Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

DS_19.02.08 Dz. 8

HeavenWordDaily

David Servant

Niektórzy sugerują, że Bóg dopuścił do prześladowań w Jerozolimie po to, aby ewangelia była rozpowszechniana poza nią. Jezus nakazał Swoim uczniom, aby zanieśli ewangelię do Jerozolimy, Judei i Samarii, aż po krańce ziemi (1:8), i to właśnie do Judei i Samarii wierzący z Jerozolimy zostali rozproszeni (8:1). Gdziekolwiek poszli, głosili ewangelię (8:4). Jak wielu świętych przeżyło Boży cel odkupienia w tym, co wydawało się początkowo złym losem? Ja z pewnością tak. Gdy „całe piekło się wścieka”, niebo ma jakiś plan.

Filip jest jedyną osobą wymienioną w Nowym Testamencie jako ewangelista. Był również misjonarzem przekraczającym kulturowe granice, usługując ludziom z różnych grup etnicznych. (Pamiętasz, że Żydzi i Samarytanie nienawidzili siebie nawzajem.)

Zauważ również, że służba Filipa była namaszczona darami uzdrowień i cudów, ponieważ sparaliżowani ludzie byli uzdrawiani a opętani uwalniani. Gdyby Filip nie był tak nadnaturalnie wyposażony to jego przesłanie mogłoby w ogóle przejść niezauważone, ponieważ Szymon czarnoksiężnik już zajmował uwagę Samarytan swymi magicznymi sztukami. Czyż nie jest tragiczne to, że tak ogromna część współczesnego kościoła jest bezsilna, czasami nawet wyrzekając się nadnaturalnej mocy Bożej, podczas gdy kulty i fałszywe religie promują siebie przy pomocy pomniejszych cudów diabelskiego pochodzenia? Pomóż nam, Boże!

Czytamy dziś, że lud Samarii uwierzył ewangelii Filipa i został ochrzczony, „przyjąwszy Słowo Boże” (8:12-14). Byli całkowicie zrodzeni na nowo. Jednak czytamy również, że Duch Święty „nie był jeszcze zstąpił” na niektórych z tych całkowicie odrodzonych duchowo wierzących (8:16). Duch Święty był wewnątrz nich przez nowe narodzenie, lecz jeszcze nie zstąpił na nich. Ciągle potrzebowali być przyobleczeni w moc z wysokości i to jest właśnie przyczyna, dla której Piotr i Jan wybrali się do Samarii: „Aby otrzymali Ducha Świętego” (8:15). Jest to kolejna wskazówka tego, że jest drugie przeżycie w Duchu Świętym dostępne dla każdego wierzącego.

Te prawdy są tak wyraźne i proste, że tylko teolodzy mogą je odrzucać. Nie czytamy w tym fragmencie, że ten incydent miał miech charakter jakiegoś jednorazowego, szczególnego zdarzenia, zarządzonego przez Boga, aby kościół w Samarii miał widoczne boskie poparcie, które nie byłoby już nigdy więcej potrzebne. Nie ma tutaj nic więcej ponad to, co Pismo mówi, że było: Samarytanie, którzy uwierzyli w Jezusa byli narodzeni na nowo, lecz nie przeżyli chrztu w Duchu Świętym, więc Piotr i Jan wybrali się do Samarii, aby modlić się o nich, aby mogli otrzymać Ducha.

Gdy ci apostołowie modlili się o nowych wierzących z Samarii, Biblia nic nie mówi o tym, aby mówili językami, a jednak wiemy, że coś nadnaturalnego zdarzyło się, ponieważ Szymon zobaczył coś tak spektakularnego, że usiłował kupić tą zdolność do przekazywania Ducha Świętego. Widział wcześniej nawet dziejące się uzdrowienia i wypędzanie demonów (8:7), więc to, co zobaczył musiało być zdumiewające. Wydaje się, że można wysnuć bezpieczny wniosek, że mówili językami, podobnie jak Piotr i Jan wraz z stu osiemnastoma w dniu Pięćdziesiątnicy.

Historia etiopskiego eunucha uczy nas tego, że Bóg wie jak otwarci są ludzi, i że on poprowadzi nas do tych, którzy są duchowo spragnieni. Ten eunuch dojrzał do zbawienia, czytając najbardziej mesjański z całego Starego Testamentu rozdział, zastanawiając się, co to mogło znaczyć! Marzenie ewangelisty zrealizowane! Powinniśmy prosić Boga o to, aby nas prowadził do ludzi podatnych na ewangelię.

W chwili, gdy eunuch wyznał wiarę w Jezusa, Filip ochrzcił go w wodzie. Była to pierwsza wskazówka tego, że rzeczywiście uwierzył w Jezusa. Ludzie, którzy mówią, że wierzą w Jezusa, lecz nie chcą być posłuszni Jego prostemu przykazaniu, aby dać się ochrzcić, oszukują sami siebie.

W końcu, zwróć uwagę na to, że nie było tutaj żadnej możliwości, aby Filip „prowadził dalej” nowo nawróconego, ponieważ został natychmiast w nadnaturalny sposób przeniesiony do innego miejsca. Współczesna konieczność dalszego prowadzenia nowych „nawróconych” stanowi oskarżenie wobec niemocy współczesnej ewangelii. Prawdziwi uczniowie będą trwać w Słowie Chrystusowym, jak to powiedział Jezus (p. Jn 8:31). Nie potrzebują oni przymuszani do tego, aby zachowywać się jak wierzący.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

DS_18.02.09 Dz. 7

HeavenWordDaily

David Servant

Dlaczego Szczepan podjął się tak długiej obrony i wyliczania tak wiele z historii Izraela? Jego oskarżyciele twierdzili, że mówił przeciwko Prawu Mojżeszowemu i świątyni (6:13-14), musiał więc wykazać, że to nieprawda. Jego długa przemowa ujawniła wielką wiedzę i szacunek dla żydowskiego dziedzictwa oraz Prawa.

Lecz ta obrona to coś znacznie więcej niż historia. Jest to przekonujące kazanie skupione na historiach dwóch ludzi posłanych przez Boga, którzy zostali odrzuceni przez swoich, a mianowicie: Józefa i Mojżesza. Lekcja jest oczywista.

Szczepan cytował również mesjańskie proroctwa, które Bóg przekazał przez Mojżesza, próbując skierować Sanhedryn ku Jezusowi (p. 7:37). Rzucił wyzwania ich religijnym tradycjom i niebiblijnemu poglądowi na Boga i jego świątynię (7:48-50). Na zakończenie, przycisnął ich do muru: „Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu, wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Pozabijali też tych, którzy przepowiedzieli przyjście Sprawiedliwego, którego wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami, wy, którzy otrzymaliście zakon, jak wam go dali aniołowie, a nie przestrzegaliście go” (Dz. 7:51-53). Żadnego bicia piany tu nie ma!

Pamiętajmy o tym, że Szczepan, gdy zaczął swoją obronę, został namaszczony przez Ducha Świętego (7:55). To Bóg mówił przez niego, a Bóg chciał, aby Sanhedryn był całkowicie odpowiedzialny za to, co zrobili dotąd i za to, co jeszcze mieli zrobić. Gdy Szczepan skończył, zostali bez żadnych wymówek. To nie za bluźnierczą herezję mieli go ukamienować; on był oddanym Żydem, który był bardzo dobrze obeznany z Pismem, i który wierzył w Mesjasza, którego posłał Bóg. Inspirowana przez Ducha mowa ujawniła również wgląd w starotestamentowe historie, których inaczej nie poznalibyśmy. Na przykład, okrywamy, że Mojżesz wiedział 40 lat przed Exodusem, że Bóg powołał go do wyprowadzenia Izraela, lecz zadziałał w niedojrzały sposób i na podstawie swej własnej mądrości (7:25). Boże dzieło musi być wykonywane w Boży sposób i w Bożym czasie. Potrzebujemy czegoś więcej niż Bożego powołania; potrzebny jest nam Jego plan.

Dowiadujemy się również, że „wdrożono też Mojżesza we wszelką mądrość Egipcjan, a był dzielny tak w słowach, jak i w czynach” (7:22), zanim skończył 40 lat. Jako adoptowany syn córki faraona, Mojżesz cieszył się w Egipcie wysoką polityczną pozycją, mógł patrzyć w przyszłość znaczoną bogactwem, władzą i prestiżem. On jednak utożsamił się wybranym ludem Bożym, który cierpią ucisk i niesprawiedliwość. Mojżesz stanowi dla nas wzór, jak napisał autor Listu do Hebrajczyków: „Przez wiarę Mojżesz, kiedy dorósł, nie zgodził się, by go zwano synem córki faraona, i wolał raczej znosić uciski wespół z ludem Bożym, aniżeli zażywać przemijającej rozkoszy grzechu, uznawszy hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu; skierował bowiem oczy na zapłatę” (Hebr. 11:24-26).

Podobnie jak Mojżesz, Szczepan również jest ponadczasowym przykładem człowieka, który starał się bardziej podobać Bogu niż ludziom. Gdy był potępiany przez ludzi, którzy mieli go wkrótce ukamienować, Jezus, o którym Pismo mówi, że zasiada po prawicy Bożej, stał, jak podejrzewam, w podziwie (7:56). Nie tylko to, ponieważ Pan otworzył duchowe oczy Szczepana, aby ten mógł zobaczyć stojącego Jezusa. Cóż za przywilej i jakiż honor!

Wraz z ostatnim tchnieniem Szczepan modlił się za swoich prześladowców; „Panie nie policz im tego grzechu” (7:60). Jakże ta miłosierna modlitwa musiała uderzyć w sumienia jego morderców, świadcząc przeciwko nim, że potępili niewinnego człowieka. Zwróć uwagę, że w przeciwieństwie do Jezusa, Szczepan nie dodał „bo nie wiedzą, co czynią” (Łk. 23:24). Członkowie Sanhedrynu dobrze wiedzieli co robią i dlatego, wątpię czy Bóg odpowiedział na modlitwę Szczepana.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

DS_17.02.09 Dz. 6

HeavenWordDaily

David Servant

Pierwsi wierzący nie tylko hojnie zaspokajali potrzeby ubogich wśród nich, lecz także dawali chleb codzienny sporej ilości żydowskich wdów, które prawdopodobnie nie były częścią kościoła. W pierwszym kościele, biednym dawano ważniejsze miejsce niż wydaje się to mieć miejsce we współcześnie. Niewątpliwie jedną z przyczyn jest to, że w rozwiniętych krajach nie widujemy często niedożywionych wdów żebrzących na naszych ulicach. Nasz standard życia jest tak wysoki, że większość wdów ma się dobrze, jeśli mierzyć według standardów światowych, a te, z którymi jest inaczej, mają do dyspozycji liczne programy socjalne. Lecz tak nie było w Jerozolimie Anno Domini 35 i tak nie jest również w ogromnej części współczesnego świata. Z tego powodu służba Heaven’s Family ma fundusz wdów, który pomaga biednym chrześcijańskim wdowom w rozwijających się krajach. Moim zdaniem, w świetle tego, czego uczy nas Pismo, powinny być tysiące takich służb. Jakub napisał: „Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest to: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli i zachowywać siebie nie splamionym przez świat” (Jk. 1:27).

Nasza życzliwość wywołuje jeden problem: po jałmużny pojawia się coraz więcej potrzebujących ludzi. Ci, którzy zostaną przeoczeni zaczynają narzekać, jakby mieli prawo do darmowego jedzenia! Widzimy ten fenomen również w dzisiejszym czytaniu. Później Paweł zajął się tego rodzaju problemem w kilku swoich listach, mówiąc kościołom: „Jeśli ktoś nie chce pracować, niech też i nie je” (1 Tes. 3:10), oraz udzielając szczegółowych poleceń co do tego, które wdowy powinni, a które nie powinny być wspierane (p. 1 Tym. 5:3-16).

Zawsze jest więcej możliwości czynienia dobra niż ktokolwiek z nas ma na to czasu, każdy z nas powinien więc skupiać się na tych szczególnych możliwościach, które dla nas mają największy potencjał przyniesienia owocu. Apostołowie rozpoznali to. Pomimo że usługiwanie wdowom było dobre, nie było dobre, aby robić to kosztem ich powołania do służby Słowa Bożego. Przekazując to, co było dla nich mniej owocne, otworzyli większą możliwość dla innych, a królestwo wzrastało. Gdyby apostołowie nie przekazali swojej odpowiedzialności, aby skupić się na modlitwie i głoszeniu, Łukasz mógłby nigdy nie napisać Dz. 6:7: „A Słowo Boże rosło i poczet uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażał, także znaczna liczba kapłanów przyjmowała wiarę„.

Jednym z tych mężów, którym została dana większa sposobność służenia Chrystusowi przez to, że został wybrany do rozdawania żywności wdowom, był Szczepan. Niemniej, niewiele czasu minęło, gdy on również musiał odejść od usługiwania przy stołach, ponieważ Bóg namaścił go na wspaniałego ewangelistę. Zwróć uwagę, że Szczepan był wierny w tym, w czym mógł, a Bóg wypromował go. W taki sposób Bóg działa. Sprawdza nas przez małe obowiązki, aby zobaczyć czy można nam powierzyć większą odpowiedzialność. Jeśli chcemy robić tylko „wielkie rzeczy” dla Boga, które przyniosą nam pieniądze czy sławę to dyskwalifikujemy sami siebie. Musimy chcieć służyć Bogu we wszystkich kompetencjach i bez zapłaty; tylko wtedy kwalifikujemy się do robienia czegokolwiek w Jego królestwie. Bóg promuje wyłącznie tych, którym może zaufać. Jeśli nie jesteśmy wierni w małych rzeczach, Bóg wie, że nie może nam powierzyć więcej.

Przypadkowo, tych siedmiu mężów, którzy zostali wybrani do usługiwania wdowom często jest uważanych za pierwszych diakonów kościoła. Diakon oznacza w grece po prostu „sługa”, a nie „ten, który zasiada w radzie diakonów, aby prowadzić kościół i utrudniać życie pastorowi”! (Nie mogłem się oprzeć!). Znaki i cuda czynione przez Szczepana są dziś wspominane jako takie w Księdze Dziejów! Każdy rozdział, który czytaliśmy do tej pory zawiera zapis manifestacji Bożej nadnaturalnej mocy. Ponownie modlimy się dziś: „Panie, mniej nas, a więcej Ciebie!”

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта

DS_16.02.09 Dz. 5

HeavenWordDaily

David Servant

Czytamy, że nagła śmierć Ananiasz i Safiry sprowadził strach na kościół i wszystkich innych (5:11).

Najwyraźniej, taki był Boży zamiar. Był tak oczywisty związek przyczynowo skutkowy między hipokryzją Ananiasz i Safiry, i ich zgonem, że boskie przesłanie było niewątpliwe.

Boże potępienie grzechu nie zawsze jest tak oczywiste, ponieważ Pan generalnie decyduje się być bardziej miłosierny wobec swych ludzi, niż było to w przypadku tego małżeństwa. Jak informuje nas Paweł, nawet w ramach kościoła Boża dyscyplina dokonywana przez śmierć nie jest tak rzadko spotykana, jak niektórzy przypuszczają (p. 1 Kor. 11:27-32). Niemniej, jak wskazuje Paweł, dyscyplina dokonywana przez śmierć często nie jest nagła, lecz poprzedzona przez chorobę, co służy miłosiernemu ostrzeżeniu i daje możliwość pokuty i uzdrowienia (p. Jak. 5:14-15). Poważna choroba ma na celu zmotywowanie nas do zbadania siebie samych i tak powinniśmy robić. (Niemniej nie do nas należy wydawanie osądu, co do innych chrześcijan, którzy cierpią z powodu choroby.) Aby uczestniczyć w Bożej pełni w naszym życiu, musimy dać Mu nasze pełne oddanie (p. 1Ptr. 3:10-12).

Grzechem Ananiasza i Safiry była hipokryzja. Starali się wyglądać na takich ludzi, którymi nie byli. Chcieli, aby wszyscy uwierzyli, że dają na rzecz ubogich całe pieniądze ze sprzedaży swej posiadłości. Jednak, Bóg nie da się oszukać. Powinniśmy pamiętać o tym zawsze, gdy jesteśmy kuszeni do tego, aby udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Gdyby Ananiasz i Safira po prostu powiedzieli prawdę, że dają tylko część pieniędzy, nie zginęliby. Lecz oni „skłamali Duchowi Świętemu” (5:3).

Wiedza Piotra ich hipokryzji była przejawem działania daru „słowa wiedzy” (1 Kor. 12:1-11) i nagłym objawieniem małej części tego, co Bóg wie.

Zamierzam powiedzieć to po raz kolejny dzisiaj: Jeśli usuniemy cuda i ich skutki z Księgi Dziejów Apostolskich, to nie będzie Księgi Dziejów (w j.angielskim jest to Księga Czynów, może być też Księga Dzieł, Book of Acts – przyp.tłum.). W jednym rozdziale czytamy o tym, jak Piotr otrzymał nadnaturalną wiedzę, hipokryci padli martwi, znaki i cuda mają miejsce przez ręce apostołów, tłumy ludzi zostają uzdrowione, nieczyste duchy wypędzane, aniołowie uwalniają apostołów z więzienia. Panie, daj nam więcej Ciebie, a mniej nas!

Oczywiste jest to, że przebudzenie w Jerozolimie kręciło się wokół uzdrowień, które miały miejsce, w szczególności przez służbę Piotra (p. 5:12-16). Uzdrawianie chorych jest częścią i pakietem należącym do kościoła Jezusa Chrystusa. Tam, gdzie podkreślana jest waga Bożego uzdrowienia, kościół wzrasta. Na przykład, gdy byłem w zeszłym roku w Nepalu, słyszałem z kilku godnych zaufania źródeł o zdumiewającym rozpowszechnianiu się chrześcijaństwa wśród Hinduskiego narodu, w sporej części dzięki wierzącym uzdrawiającym chorych. W Nepalu wśród niechrześcijan stało się powszechnie wiadome, że jeśli nawet któreś ze zwierząt jest chore, to należy wezwać chrześcijanina, aby przyszedł i modlił się. Bóg honoruje swoje obietnice wobec tych, którzy trzymają się Jego Słowa.

Obrona Piotra przed Sanhedrynem jest innym przykładem inspirowanego przez Ducha Świętego słowa. Zauważ, że Piotr w kilku zdaniach, po raz kolejny wymienił kluczowe elementy ewangelii: śmierć Jezusa na krzyżu, Jego zmartwychwstanie, konieczność pokuty i główną korzyść czyli przebaczenie grzechów (p. 5:30-32). Te elementy powinny zawsze być obecne w ewangelii. Jezus polecił swoim uczniom, aby głosili „upamiętanie na odpuszczenie grzechów, … w Jego imieniu wszystkim narodom” (Łk. 24:47). Jeśli nie słyszałeś o pokucie i przebaczeniu grzechów, nie słyszałeś ewangelii.

Maruderzy, uważajcie! Gdy apostołowie zostali wychłostani, nie przygnębiło ich to, lecz raczej stało się powodem radości! Byli szczerze zadowoleni, że zostali uznani za godnych cierpieć dla Jezusa. Fałszywi chrześcijanie nie potrafią tego pojąc, ponieważ ich „relacja” z Jezusem jest jednostronna. W ich umysłach Jezus istnieje tylko po to, aby im służyć, prawda zaś jest taka, że Jezus usłużył nam, umierając za nas, a ci, którzy w Niego wierzą, żyją, aby służyć Jemu!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

Jak uzdrawiać chorych?

New Wineskins  For
the21st Century Church

2009 – 6

Terry

Drodzy Przyjaciele Wiele lat temu jeździłem z moim przyjacielem, Bobem Brassetem, który wprowadził mnie do skutecznej służby uzdrawiania. Nauczył mnie też do czegoś, co nazywamy: „namaszczeniem miłości”. Mówiąc prosto: jest to obietnica Jezusa, że to samo współczucie, które Ojciec dał Jemu, będzie dane i nam (p. Jn 17:26). Bob opracował kilka wspaniałych wskazówek o tym, jak prowadzić spotkania uzdrowienia, które połączyłem ze swoim własnym materiałem na temat osobistego przygotowania.

 

Bądźcie błogosławieni owocną służbą uzdrawiania i cudów
Terry Somerville
www.totalchange.org


JAK UZDRAWIAĆ CHORYCH

Terry
Somerville & Bob Brasset
www.extremehealing.ca

Osobiste przygotowanie

1.
Usługujący uzdrowieniem sąm musi mieć przekonanie, że
Bóg chce uzdrawiać ludzi.
Wiara w uzdrowienie musi tu być obecna, ponieważ jeśli pojawią się w sercu wątpliwości, trudno będzie oglądać wyniki. Jest wiele wątpliwości, które uniemożliwiają służbę uzdrawiania. Najbardziej powszechne to:

  • Zwątpienie w Bożą wolę – „być może Bóg nie chce uzdrawiać”

  • Nie zasługujemy na uzdrowienie – „konieczny jest wyższy poziom duchowości”.

  • Ukryty grzech – „taki stan jest karą za ukryty grzech”,

  • Bóg mnie nie kocha – zazwyczaj u osoby, której usługuje się uzdrowieniem,

  • Bóg ma jakiś cel w chorobie – „choroba ma na celu duchowy wzrost”.

Usługujący uzdrowieniem, nie może ulegać tym wątpliwościom. Nasze serca muszą wzrastać w wierze, dopóki nie zostaniemy uwolnieni i nie będziemy mieli dziecięcej wiary. Patrząc na życie Jezusa, który doskonale ujawnił Bożą wolę, możemy pokonać te wątpliwości. Jezus uzdrawiał WSZYSTKICH, którzy do niego przychodzili, nie było żadnego zwątpienia w wolę Ojca. Nigdy nie robił różnicy między ludźmi, ani nie odwrócił się od nikogo, ani też nie powiedział nikomu: „Och, ty jesteś szczególnym przypadkiem”. Swobodnie udzielał uzdrowienia i uwolnienia wszystkim, którzy do Niego przychodzili.

2.
Usługujący uzdrowieniem musi być przekonany co do swego autorytetu/ władzy do uzdrawiania ludzi.
Autorytet oznacza prawo do wykonania czegoś (w grece jest to to exousia). W Wielkim Nakazie, Jezus dał wierzącym autorytet/władzę czy prawo do uzdrawiania. Jest to podobne do policjanta, który zostaje posłany i ma władzę, aby zmuszać do przestrzegania prawa we wszystkich przypadkach. Wielu chrześcijan błędnie opiera swoją wiarę na uczuciach i oczekuje na „poczucie” namaszczenia, zanim pomyślą, że mogą uzdrawiać chorych. To tak, jakby policjant powiedział: „Nie czuję się dziś policjantem, nie mogę więc narzucać prawa”. To głupota. Policjant może nie mieć wystarczającej mocy, aby wymuszać prawo za każdym razem, lecz zawsze ma autorytet/władzę. Autorytet/władza opiera się na poleceniu. Moc może zostać zwiększona, jeśli to konieczne (jak wezwanie wsparcia czy post i modlitwę). Pewnego dnia Pan powiedział do mnie: „Czy wierzysz, że będę uzdrawiał nawet wtedy, gdy nic nie czujesz? ” Chciał, abym wiedział, że mam autorytet do uzdrawiania, bez względu na moje uczucia. Zrobiłem krok wiary i uzdrowienie stało się. Zrozumiałem, że zawsze mam autorytet do uzdrawiania chorych i potrzebuję działać na jego podstawie, a nie uczuć.

Ale to namaszczenie, które od niego otrzymaliście, pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie I Jn 2:27


3.
Usługujący uzdrowieniem musi być napełniony miłością Bożą. Idzie za tym moc.

Naszą motywacją musi być bardziej miłość i poruszenie Boże niż samo uzdrowienie. Biblia mówi, że Jezus :
napełniony współczuciem, uzdrowił wszystkich chorychMatt 14:14.

Współczucie i miłość jest sercem Bożym ku cierpieniu. Zapowiedź dobrej nowiny Bożej miłości i tego, jak wszelkie okoliczności zostały usunięte na krzyżu, zawsze jest jest związana z mocą Bożą. Nie jest to nasza własna, ludzka miłość. Jezus modlił się o tą samą miłość, którą Ojciec złożył na Nim, była w nas. Jest to „namaszczenie miłości”, którego kościół rozpaczliwie potrzebuje.

i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich. Jn 17:26bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości. Gal.5:6

 

Służba w czasie spotkań z uzdrowieniem

Początki
Tryskaj pewnością (Chrystusa), przejawiaj miłość, uwielbiaj Boga, wstawiaj się. Słuchaj Ducha Świętego czy przekazuje jakiekolwiek szczegóły dotyczące zbliżającego się spotkania, którymi chciałby się z tobą podzielić. Nie bój się, gdyby nie było ich wiele, On jest wierny i poprowadzi cię. To, co znajduje się w Fazie 1 to wskazówki dla liderów, którzy chcą przejść do spójnej służby manifestacji uzdrawiania/ cudów w swym życiu i służbie.

Faza 1

1. Każdą publiczną sesję możesz zacząć czy to świadectwami z poprzednich uzdrowień i cudów, czy po prostu przejść wprost do nauczania. Nauczanie czy głoszenie o uzdrowieniu. Wykorzystaj w tym czasie 2,3 lub więcej przykładów czy ilustracji uzdrowień. Jeśli nie masz wielu przykładów z własnego życia, osobistego świadectwa tego, jak ktoś został uzdrowiony, przytocz przykłady innych. Ludzie przychodzą na spotkania z uzdrowieniem w oczekiwaniu na to, że jeden człowiek będzie wykonywał CAŁĄ służbę uzdrawiania. Pobudź ludzi do oczekiwania, uświadamiając im, że w tym przypadku tak nie musi być. Każdy ma brać udział. Oczekuj, że Bóg będzie poruszał się suwerennie pod namaszczeniem uwielbienia czy nauczania, że uzdrowienia będą działy się bez udziału kogokolwiek innego, niż sam Pan. Również, jako ten usługujący z przodu, zaproś ludzi do modlitwy o siebie nawzajem o uzdrowienie, właśnie tam gdzie siedzą. Gdy ludzie zostaną uzdrowieni, niech przyjdą na platformę.

2. Stwórz listę przykładów uzdrowień, abyś zbudował „repertuar” historii, które ilustrują prawdę o uzdrowieniu i budują oczekiwanie u słuchaczy. Wiara jest substancją tych rzeczy, których oczekujemy. Za każdym razem, gdy uzdrowisz chorego, zapisz to. Możesz później tą historię wykorzystać.

3. Zachęcaj ludzi do tego, aby spodziewali się uzdrowienia. Ty sam oczekuj tego. W czasie wstępnej usługi mów: „Oczekujemy dziś cudów, Panie”. Miej poczucie oczekiwania, jest to pewien aspekt wiary.

4. Bądź skupiony na Jezusie. Mów: „Wszyscy patrzmy, co Jezus z tym zrobi”. Nie mów nikomu, że ty jesteś neofitą, nie ty jesteś najważniejszy. Zachęcaj ludzi w zgromadzeniu do tego, aby obserwowali i patrz czy widzą, jak Duch Święty dotyka ludzi. Ludzie będą przyglądać się bardzo intensywnie. Gdy tylko wypowiesz te słowa, Duch Święty zacznie dotykać ich bądź manifestować się na nich, nawet jeśli będzie to bardzo subtelne początkowo. Mów: „Patrzcie, jak moc Boża zaczyna dotykać tej osoby”. Następnie odczekaj minute czy dwie. Powiedz, gdy widzisz, że narasta. Zrelaksuj się, uśmiechaj. Poczekaj. Przeprowadź wywiad z osobą oczekująca na uzdrowienie. Zapytaj: „Co czujesz w swoim ciele? Czego doświadczasz?”

5. Następnie nakaż chorej części ciała czy chorobowemu stanowi, aby zostało to uzdrowione. Mów natychmiast: „Zrób coś, czego nie mogłeś zrobić. Sprawdź to”. Gdy już zostanie to sprawdzone, gdy powiedzą o pewnym postępie czy całkowitym zaniku bólu, bądź negatywnych symptomów, niech dziękują Jezusowi. Następnie niech publiczność odda chwałę i aplauz Jezusowi. Miej postawę wdzięczności, wywyższaj Boga. To pomaga utrzymać Jezusa w centrum uwagi i wykorzenia nieśmiałość, obawy czy strach przed tym, że nic się nie stanie, czy też martwienie się tym, że będziesz wyglądał na głupka. Zachowuj zrelaksowaną, zgodną postawę.

6. Pod koniec swego głoszenia/nauczania przejdź do wezwania do podejścia do przodu lub zaproś ludzi do przyjęcia zbawienia, jeśli to jest właściwe, po czym daj wezwanie do uzdrowienia. Możesz rzucić ogólne wezwanie do wszystkich, którzy potrzebują uzdrowienia, równocześnie zapraszając liderów, pastorów i członków zespołu modlitewnego do służby. Następnie, proś, aby podeszli do mikrofonu ci, którzy zostaną uzdrowieni. Ty rozmawiasz z uzdrowionymi. Podczas oczekiwania na nich, rozglądaj się wokoło, aby zobaczyć ludzi, 'na’ których spoczywa Duch Święty czy których 'dotyka’. Podejdź do takiej osoby i zapytaj: „Co chciałbyś, aby Jezus dziś dla ciebie zrobił?” Znajdź jakąś szczególną chorobę (może najgorszą) np. artretyzm, głuchotę czy włókniakowatość. Nie wysłuchuj długich list chorób. Nakaż, aby ta choroba została uzdrowiona. Niech złożą osobiście świadectwo, natychmiast. W międzyczasie już inni w tłumie zostaną uzdrowieni. Nie złożą świadectwo.

7. Pamiętaj o mocy świadectwa. W Księdze Objawienia, zwyciężali diabła. Jak. Słowem swego świadectwa. Dziękuj ludziom za to, że wyszli do przodu, podziękuje za świadczenie. Zachęcaj ich. Traktuj ludzi indywidualnie, z miłością jako szczególnych.

8. Czasami wykorzystuj dzieci. Niech dzieci wychodzą do przodu i niech uzdrawiają. Wykorzystaj ich, aby zademonstrować jak łatwe jest uzdrowienie.

Poleć im:

•       Mogą przeprowadzić z twoją pomocą wywiad z chorym.

•       Mogą zaprosić moc Ducha Świętego.

•       Mogą oczekiwać, obserwować i błogosławić.

•       Mogą nakazywać uzdrowienie.

•       Mogą prosić, aby osoba sprawdziła uzdrowienie i następnie dziękowała Jezusowi.

Po wszystkim, podziękuj publicznie dzieciom za pomoc. Zaproś dzieci, aby stały się częścią zespołu usługującego.

INNY SPOSÓB PROWADZENIE PUBLICZNEJ SŁUŻBY

Wezwanie do przodu/ zaproszenie

Zaproś ludzi z poszczególnymi chorobami czy problemami. Celem jest tutaj znalezienie 5-10 osób, aby zademonstrować uzdrowienie. Zachęci to ludzi, gdy już zobaczą jak łatwe jest uzdrowienie, do tego, że mogą to zrobić również. Buduje to wiarę i pozwala każdemu w zgromadzeniu czuć się częścią tego, co się dzieje.

Możesz zaprosić ludzi z problemami gastrycznymi/ wewnętrznymi i tych, którzy cierpią z powodu bólu czy jakiegoś dyskomfortu w danej chwili. Nie wezwanie będzie szczegółowe, aby nie wyszło do przodu zbyt wiele osób.

Inny rodzaj wezwania może być zwrócony do tych, którzy mają nadkwasotę lub przepuklinę. Można też zaprosić ludzi z artretyzmem czy cierpiących z powodu ran pobicia, czy z nowotworem, bądź z chronicznym bólem ciągnącym się ponad 10 lat. Jezus uzdrowi ich, On zrobi to, co niemożliwe.

Sugerowane sposoby:

1. Ustaw tych ludzi w jednym rzędzie

2. Zaproście razem Ducha Świętego

3. Czuwaj, oczekuj

4. Zrób z kimś krótki wywiad

5. Nakaż uzdrowienie

6. Niech powiedzą świadectwo

7. Niech ludzie biją brawo na te uzdrowienia.

JESZCZE JEDNA MOŻLIWOŚĆ

Jeśli ty sam lub ktoś z zespołu przekaże specyficzne słowo wiedzy, niech ci, którzy odpowiedzą na te słowa wiedzy, przyjdą do przodu. Zaproś grupę, aby usługiwała razem z tobą, a w szczególności tych, którzy otrzymali właściwe słowo wiedzy. Dla tych, którzy zostali uzdrowieni, zostaw czas na wywiad i świadectwo.

JESZCZE INNA MOŻLIWOŚĆ

Masowe uzdrowienia

Zaproś obecność Ducha Świętego. Obserwuj, czekaj na manifestacje Jego obecności. Poproś tych, którzy chcą być uzdrowieni, aby wstali. Niech położą swoje ręce na chorych miejscach swych ciał bądź na swojej głowie. Wypowiadaj uzdrowienie. Nakazuj uzdrowienie. Mów do różnych chorób, jak Duch Święty prowadzi,… choroby serca, uszkodzenia mózgu, artretyzm, choroby pleców, raki, guzy, narośla. Niech przebaczają. Mów do włókniakowatość, artretyzmu, głuchoty, zablokowanych tętnic itd. Następnie proś ludzi, aby się odwrócili i sprawdź to. Pytaj wszystkich tych, którzy czują, że zostali uzdrowieni, dotknięci, bądź zyskali jakąś poprawę, aby podnieśli ręce. Dziękuj Jezusowi. Mów: „Oddajcie chwałę Jezusowi!” Następnie wybierz kilka osób i zapytaj z czego zostali uzdrowieni.

Faza 2

Zakończenie spotkania.

1. Dziękuj Jezusowi w swym własnym sercu za to, co zrobił. „We wszystkim Bogu dziękujcie”.

2. Zachęć ludzi, aby trwali w dziękczynieniu i uwielbieniu. Zachęć tych, którzy zostali uzdrowieni, aby dzielili się tym z innymi, aby złożyli świadectwo i zaczęli usługiwać uzdrowieniem innym.

 3. Czasami, gdy to jest właściwe, jeśli Duch Święty prowadzi w taki sposób, usługuj udzieleniem daru uzdrowień, namaszczenia miłości i mocy Ducha Świętego, aby zostały przekazane tym, którzy chcą więcej.

4. Zachęć ludzi, którzy nie zostali uzdrowieni, aby oczekiwali więcej. Nie powinna pojawiać się następnego dnia w czasie usługiwania niewiara.

5. Podziękuj zespołowi usługującemu za ich pomoc.

раскрутка сайта

DS_13.02.09 Dz. 4

HeavenWordDaily

David Servant

Jezus zapowiedział Swoim uczniom, że będą wydawani sądom i synagogom, powiedział im również, aby nie powinni się martwić przygotowaniem obrony, ponieważ Duch Święty da im słowa, których oponenci nie będą w stanie obalić (Mat. 10:17-20). Dziś czytamy o jednym przypadku wypełnienia się tej obietnicy. Zwróć uwagę na to, że przed przed obroną Piotra, który miał stanąć przed radą Sanhedrynu, został „napełniony Duchem Świętym” (4:8). Jego słuchacze dziwili się, ponieważ to człowiek „nieuczony i niewykształcony mówił do nich z mocą i przekonaniem. To Bóg mówił przez Piotra, a oni nie zdawali sobie z tego sprawy.

Jeszcze bardziej zdumiewający jest fakt, że każdy członek Sanhedrynu był przekonany, że 40 letni mężczyzna, który był kaleki od urodzenia został uzdrowiony ( 4:16), a jednak nikt z nich nie uwierzył w Jezusa mimo wszystko, a raczej starali się uciszyć apostołów. Ich serca były tak bardzo zatwardziałe.Pomimo że zostali zwolnienie, Piotr i Jan, wiedzieli o tym, że nachodzą jeszcze większe prześladowania. Problemy motywują nas do modlitwy, tak więc poszli do swoich towarzyszy i odbyło się spotkanie modlitewne. Podobnie jak wiele dobrych modlitw, wiele z tego, co powiedziano służyło zachęceniu samych siebie. Zaczęli od przypomnienia Bogu, że On „uczynił niebo, ziemię i morze” (4:24), coś o czym On prawdopodobnie nie zapomniał! Przypominało to uczniom, że mówią do tego, który ma nieograniczoną moc. Cytowali również Panu Psalm 2:1-2, kilka dodatkowych wersów, o których ON prawdopodobnie nie zapomniał, a jednak te wersy z całą pewnością pocieszyły ich. Następnie wyliczyli prześladowania jakie Jezus cierpiał w Jerozolimie, coś innego, o czym Bóg nie zapomniał! One przypomniały im, że to, co ich spotkało, znajduje się pod Bożą kontrolą. W końcu, przypomniawszy sobie te sprawy, mogli z przekonaniem wyliczać swoje potrzeby. Nie prosili Boga o to, aby zatrzymał prześladowania, lecz o to, aby zapewnił im możliwość do odważnego mówienia (jak Piotr zrobił to przed Sanhedrynem), oraz aby Pan nadal potwierdzał ich przesłanie znakami i cudami. (Zwróć uwagę, że, przypadkowo, nie prowadziła ich w modlitwie jedna osoba, podczas gdy inni milczeli. Modlili się równocześnie w tym samym czasie.)

Pan odpowiedział na ich modlitwę, ponieważ czytamy, że „zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli głosić z odwagą słowo Boże” (4:31). Możemy stąd dowiedzieć się dwóch rzeczy. Po pierwsze: możemy doświadczyć dodatkowych napełnień Duchem, i po drugie: Duch Święty może sprawić, że będziemy odważni w głoszeniu Słowa Bożego. Jeśli jesteś teraz bojaźliwy, teraz już wiesz jak się modlić!

Po raz drugi tej Księdze czytamy o tym, że uczniowie dzielili się materialnymi rzeczami. Nie praktykowali komunizmu, gdzie nie ma prywatnej własności, a raczej, jak czytamy: „wszystko co posiadali, mieli wspólne” (4:32). Wszyscy dzielili się tym, co posiadali i nie było nikogo potrzebującego wśród nich (4:34). Nie było to niczym więcej, jak tylko prostym posłuszeństwem Jezusowi, który powiedział uczniom: „Sprzedajcie majętności swoje, a dawajcie jałmużnę; uczyńcie sobie sakwy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie ma przystępu, ani mól nie niszczy” (Łk. 12:33). Ich miłość wzajemna pokazywała, że są prawdziwymi uczniami Chrystusa (Jn 13:35). Gdzie ci uczniowie są dziś?

Łukasz napisał, że wszyscy, którzy posiadali domy czy rolę sprzedawali je po to, aby zaspokoić potrzeby ubogich wśród nich (4:34). Gdy czytamy Księgę Dziejów dalej, staje się jasne, że pierwsi chrześcijanie mieszkali w domach, wydaje się więc, że to ci, którzy posiadali więcej niż jeden dom czy ziemię, której nie potrzebowali, sprzedawali je, aby ulżyć ubogim. Gdyby rolnicy sprzedali całą swoją ziemię to wkrótce znaleźliby się wśród tych, którzy potrzebują, aby ich ktoś nakarmił. Gdyby ludzie sprzedawali swoje jedyne domu to musieliby się przeprowadzić do domu kogoś innego.

– – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

DS_12.02.09 Dz. 3

HeavenWordDaily

David Servant

Poprosił o jałmużnę, a otrzymał zdrowe nogi! To uzdrowienie chromego mężczyzny przy Pięknej Branie nie zdarzyło się dzięki wierze Piotra. To znaczy, Piotr gdy zobaczył kalekę, nie pomyślał sobie: „Będę miał na tyle wiary, aby ten mężczyzna został uzdrowiony, tak więc podniosę go i powiem, żeby chodził!”. Gdyby tak było, to Piotr mógłby uzdrowić wielu innych obok niego. Było raczej tak, że chromy został uzdrowiony, ponieważ Piotr nagle został namaszczony przez Ducha Świętego darem szczególnej wiary (3:16) i darem uzdrowień (p. 1 Kor. 12:1-11). Aby złapać kalekę za rękę i podnieść, oczekując, że wstanie i zacznie chodzić, wymaga czegoś więcej niż zwykłej wiary. Jeśli nie wierzysz mi, spróbuj sam, a zobaczymy co się będzie działo!

Ten cud nie wydarzył się tylko ze względu na kalekę, lecz również dla korzyści wszystkich, którzy zechcieli posłuchać Piotra głoszącego ewangelię. Ci, którzy dziś zostali powołani na apostołów i ewangelistów, powinni spodziewać się tego, że Bóg będzie w cudowny sposób używał ich po to, aby pociągnąć ludzi do słuchania ewangelii. W wyniku jednego cudu i jednego kazania, pięć tysięcy mężczyzn doszło do wiary w Jezusa, nie licząc kobiet i dzieci (4:4). W tym momencie historii kościoła, kościół w Jerozolimie liczył co najmniej 8.120 członków, a miał zaledwie kilka dni istnienia. A to wszystko dzięki demonstracji mocy Ducha Świętego. Jak już wcześniej powiedziałem, jeśli usuniemy cuda i ich skutki z Księgi Dziejów to nie będzie Księgi Dziejów. Jakże potrzebujemy mocy Ducha Świętego!

Kazanie Piotra jest dobrym przykładem tego, w jaki sposób ewangelia powinna być zawsze głoszona. Powiedział o winie słuchaczy przed Bogiem (3:13-15, 19, 26) i Bożym gniewie (3:23). Powiedział im o ukrzyżowaniu Chrystusa, Jego cierpieniu i zmartwychwstaniu (p. 3:15, 18, 26). Zauważ, że Piotr nie prosił nikogo o „przyjęcie Chrystusa” czy „zaproszenia Jezusa do swego serca”, lecz raczej powiedział słuchaczom, aby pokutowali, ponieważ Bóg chce, aby odwrócili się do swoich „złych dróg” (3:19, 26). Gdyby tak zrobili, byliby błogosławieni, jak utrzymywał Piotr. Główną korzyścią z uwierzenia w Jezusa nie było zdobycie lepszego poczucia wartości własnej oraz więcej materialnych posiadłości, lecz przyjęcie przebaczenia grzechów (3:19). Jakże została dziś zmieniona ewangelia! Piotr kończy kazanie cytatem z Księgi Rodzaju, w którym Bóg powiedział Abrahamowi, że w jego potomku będą błogosławione wszystkie narody na ziemi. Wiemy, oczywiście, że tym potomkiem jest Jezus (Gal.3:16). Bóg chce błogosławić przez Swego Syna każdy język, plemię i każdą grupę ludzi na świecie.

W Księdze Objawienia 5:9 czytamy o scenie, która zdarzy się w przyszłości w niebie, gdzie Pan będzie uwielbiany nową pieśnią: „Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu„. Tak więc, widzimy, że od czasu Abrahama Bożym planem było nabycie ludzi z wszystkich możliwych grup istniejących na ziemi, a zgodnie z tym wersetem, Boży plan powiedzie się.

Niektórzy etnolodzy szacują, że choć jest współcześnie około 200 państw, to jest około 16.000 różnych grup kulturowych. W chwili pisania tego (koniec 2008 roku), istnieje co najmniej 6.000 takich grup, w których nie ma autochtonicznych społeczności wierzących chrześcijan, mających odpowiednią ilość członków i środków, aby ewangelizować ich, a te grupy stanowią 40% światowej populacji. Na przykład, nie ma ani jednego znanego chrześcijanina wśród 55 milionowej grupy ludzi Jadawa w Indiach, są oni całkowicie niezdobytą grupą.

Wyobraź sobie życie w miejscu, gdzie większość ludzi nigdy nie słyszała niczego o Jezusie, gdzie jest niemal niemożliwe znalezienie Biblii, gdzie nie mieszkają w ogóle chrześcijanie. Jezus chce, abyśmy czynili uczniów spośród wszystkich narodów, czy dosłownie: wśród wszystkich grup ludzi na świecie. To zadanie ciągle stoi przed nami! Więcej informacji o światowych niezdobytych grupach ludzi można znaleźć na http://www.JoshuaProject.net/

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта