Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

BC_11.10.08 Przyobleczcie się w Pana Jezusa

logo

11 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
PRZYOBLECZCIE SIĘ W PANA JEZUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/put.html

A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. (Jn. 1:14).

Chwila po chwili, godzina za godziną jesteśmy przemieniani. Ta transfiguracja jest subtelna lecz potężna. Jak to się dzieje? Jak Bóg nas zmienia? Gdy włożymy Pana Jezusa wtedy stajemy się tym, co założyliśmy. Gdy widzimy chwałę Syna Bożego, wtedy jesteśmy przez to przemieniani. Stajemy się tym, co widzimy. Gdy widzimy Jego takiego, jaki rzeczywiście jest, gdy dostrzegamy Jego chwałę, zostajemy powaleni na ziemię. Jeśli to, co do tej pory zobaczyliśmy z Pana nie ogłuszyło nas i nie oślepiło to jeszcze nie dotknęliśmy Jego chwały. Nasza wizja jest zbyt mała. Niech Bóg oświeci nasze serca i udzieli nam dalszego objawienia w Jego Synu, abyśmy zostali przemienieni.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

стоимость поисковой оптимизации

BC_10.10.08 Przyobleczcie się w Pana Jezusa

logo

10 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
PRZYOBLECZCIE SIĘ W PANA JEZUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/put.html

wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie (Jn 14:18).

Podobnie jak Świadectwo idzie za Objawieniem, tak też Życie idzie za Światłem. Zwyczajnie wiemy to, ponieważ On Sam czyni to przez nas. Jeśli mamy nałożonego Pana Jezusa to nie wolno nam spoglądać do tyłu ani w przyszłość. Nie wolno nam patrzeć w niebo czy na ziemię; nie możemy rozglądać się wokół siebie, ponieważ Królestwo Boże jest wewnątrz nas. Ten, który powiedział: „Jestem z wami i w was będę”,  teraz zamieszkał we wszystkich, którzy wierzą.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

topod

BC_09.10.08 Przyobleczcie się w Pana Jezusa

logo

09 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
PRZYOBLECZCIE SIĘ W PANA JEZUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/put.html

Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest (I Jn. 3:2).

Jeśli trwamy w Nim to będziemy tacy, jak On jest. Jeśli założymy Pana Jezusa, to jesteśmy przemieniani na Jego podobieństwo, jesteśmy przekształcani na Jego obraz i jesteśmy w procesie transformacji. Po jakimś czasie chodzenia za Panem, nie powinniśmy przestawać pytać siebie: „Co zrobiłbym Jezus?” Jeśli jesteś przemieniany wtedy Światło i Życie będą reagować spontanicznie i bez wysiłku na wszelkie życiowe wyzwania.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

сайт бесплатно при продвижении

BC_07.10.08 Objawienie wystarcza

logo

07 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
OBJAWIENIE WYSTARCZA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/revelation.html

To prawda o Jezusie, że inspiruje wszelkie proroctwo. (Knox)

A świadectwem Chrystusa jest duch proroczy. (BT. Mat. 16:17).

Celem proroczego mówienia i pisania jest przynoszenie dalszego objawienia Jezusa Kościołowi i światu. Mówimy o tym, jako o świadectwie Jezusa. Większość tego, co dziś nazywamy „proroctwem”
z ledwością jest eschatologiczne to jest zainspirowane przez badanie wydarzeń czasów ostatecznych, lecz niekoniecznie inspirowane przez Ducha, który prowadzi nas do dalszego objawiania Jezusa Chrystusa. Robimy Kościołowi niedźwiedzią przysługę gdy mącimy wody między tym co prorocze, a co eschatologiczne; ponieważ kościół nie jest ustanowiony na zrozumieniu wydarzeń końca czasów, lecz na objawieniu Jezusa Chrystusa.

Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies  (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

пордвижение сайта

BC_06.10.08 Nic dobrego

logo

06 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
NIC DOBREGO
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/nogood.html

I wspomniał Piotr na słowa Jezusa, który powiedział: Zanim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I wyszedłszy, gorzko zapłakał. (Mat. 26:75, NKJV).

Jezus nie był zaskoczony ani rozczarowany upadkiem Piotra. Podobnie jest kiedy ty upadasz, Pan nie jest zaskoczony ani rozczarowany, raczej spodziewa się tego, że upadniesz, abyś został doprowadzony do Niego. On nie ma żadnych iluzji co do ciebie i zna cię na wylot. Wie jednak jak bardzo twój duch chce i jak słabe jest ciało. Nasze słabość nie stanowi problemu – problemem jest niechęć do przyznania się do słabości. Paweł nie ufał ciału, więc mógł powiedzieć: Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa (II Kor. 12:9b). Lecz my nie cieszymy się ze słabości tak jak Paweł. Albo nie chcemy się do niej przyznać, albo ukrywamy, albo usiłujemy upiększać ją, bądź staramy sobie jakoś ją powetować w innej dziedzinie. Ludzie będą sprzeciwiać się i kłócić ze mną w tej sprawie, ponieważ rozpaczliwie szukają dla siebie ocalenia. Mają kruchy obraz własnej osoby i tego rodzaju wieści są dla nich zbyt bolesne do zniesienia.

Lecz ja mam dla ciebie, drogi chrześcijański przyjacielu, wiadomość, która przynosi ogromną radość. Właśnie te upadki Ego są kluczem do życia chrześcijańskim życiem. Jakkolwiek jest to bolesne, gorzkie łzy upadku dostarczają wody na Drogocenne Nasiono, które jest zasiane w sercu twego serca i pomagają mu wzrastać. Rozpaczać nad sobą jest kluczem, który otwiera drzwi do wszelkiej mocy, zwycięstwa i owocności w Chrystusie, do tego, czego szukamy. WIEM, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim żadne dobro. Paweł mówi: WIEM TO. Nic dobrego. Wiem, że we mnie, w moim ciele, w moim Ego, nie ma niczego dobrego. Bez Niego jestem niczym. On jest Wszystkim, CHYSTUS WE MNIE moja jedyna nadzieja. W jednej części mnie, w moim ciele, nie mieszka nic dobrego, w innej części mnie mieszka Chrystus.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

aracer

Ta, która kocha czy prostytutka?

Pytanie, które zmieniło moje życie.

David Ryser

Kilka lat temu miałem przywilej uczyć w pewnej szkole służby. Moi uczniowie byli spragnieni Boga i ciągle szukałem sposobów na pobudzenie ich do większej miłości do Jezusa i do tego, aby stali się głosami przebudzenia w Kościele. W tych poszukiwaniach trafiłem na cytat, przypisywany Samowi Pascoe. Jest to skrócona wersja historii chrześcijaństwa i wygląda mniej więcej tak: „Chrześcijaństwo zaczęło sie w Palestynie jako społeczność; przeszło go Grecji i stało się filozofią; przeszło do Włoch i stało się instytucją; przeszło do Europy i stało się kulturą; przeszło do Ameryki i stało się przedsiębiorstwem”. Niektórzy studenci byli w wieku 18 czy 19 lat – ledwie oderwani od pieluszek – i chciałem, aby zrozumieli i docenili wagę ostatniego stwierdzenia, wyjaśniłem więc im dodając: „Przedsiębiorstwo, to jest biznes”. Po kilku minutach, Marta, najmłodsza w klasie, podniosła rękę. Nie wyobrażałem sobie, jakie zada pytanie. Wydawało mi się, że ta mała winieta jest zrozumiała sama w sobie, i że przedstawiłem ją błyskotliwie. Mimo wszystko, zauważyłem podniesioną rękę Marty: „Tak, Marto”. Zadała całkiem proste pytanie: „Biznesem? Czy nie powinno być ciałem?”. Nie bardzo wiedziałem, gdzie ta myśl prowadzi, więc mogłem jedynie zareagować odpowiedzią: „Tak”.
Kontynuowała: „Lecz gdy ciało staje się biznesem, to czy nie jest to prostytutka?”

W klasie zapadała cisza. Przez kilka sekund nikt nie poruszył się, ani nic nie mówił. Byliśmy oszołomieni, bojąc się poruszyć, ponieważ obecność Boża zalała pomieszczenie i wiedzieliśmy, że znaleźliśmy się na świętym gruncie. Jedyne, co mi przyszło w tych świętych chwilach do głowy to: „Aj, szkoda, że ja tego nie wymyśliłem”. Nie śmiałem wyrazić tej myśli głośno. Bóg przejął klasę.

Pytanie Marty zmieniło moje życie. Przez 6 miesięcy myślałem o jej pytaniu co najmniej raz dziennie. „Gdy jakieś ciało staje się biznesem, to czyż nie jest to prostytutka?” Jest tylko jedna odpowiedź na to pytanie: „Tak”. Amerykański Kościół, tragiczne, jest ogromnie zaludniony ludźmi, którzy nie kochają Boga. Jak możemy kochać Go? Nawet Go nie znamy, a chodzi mi o rzeczywiste poznanie Go.

Co mam na myśli, mówiąc: „rzeczywiście znać Go?” Nasze poznanie i wiedza wypływają z naszej zachodniej kultury (które opiera się na starożytnej greckiej myśli filozoficznej). Wierzymy, że mamy poznanie (i przez to mądrość), gdy nazbieramy informacji. Zbiór informacji to nie to samo co mądrość, szczególnie w kulturze biblijnej (która należy do wschodniej, a nie greckiej, kultury). W kulturze wschodniej cała wiedza jest eksperymentalna. W zachodniej/greckiej kulturze spieramy się od założenia do wniosku bez względu na doświadczenie – bądź tak myślimy. Może być pomocny tutaj przykład. Przypuśćmy, że stawiamy pytanie oparte na dwóch następujących założeniach: po pierwsze: pszenica nie wyrośnie w zimnym klimacie, a po drugie: w Anglii jest zimny klimat. Pytanie brzmi: Czy pszenica rośnie w Anglii? Większość ludzi z obszaru zachodniej/greckiej kultury odpowiedziałoby: „Nie, jeśli pszenica nie rośnie w zimnym klimacie, a Anglia ma zimny klimat, to wynika z tego, że nie rośnie w Anglii”. W kulturze wschodniej odpowiedź na to samo pytanie, opierające się na tych samych założeniach, brzmiała by: „Nie wiem. Nigdy nie byłem w Anglii”.
Śmiejemy się z tego rodzaju myślenia, lecz gdy postawiłem to samo pytanie moim przyjaciołom z Anglii, odpowiedzieli: „Tak, oczywiście, pszenica rośnie w Anglii. Pochodzimy stąd i wiemy, że pszenica tu rośnie”. Oni opanowują kulturalny system myślenia, ze względu na swoje doświadczenie. Doświadczenie zwycięża nad informacją, gdy chodzi o poznanie.

Podobny problem występuje w naszej koncepcji wiary. Mówimy, że w coś wierzymy (czy kogoś) bez osobistego doświadczenia. Niemniej definicja wiary nie obejmuje naszego maklera giełdowego. Pozwólcie, że wyjaśnię. Przypuśćmy, że dzwoni do mnie makler giełdowy i mówi: „Trzymam rękę na towarze, który w ciągu następnego tygodnia potroi swoją wartość. Potrzebuję pana zgody na przelanie 1000$ z konta i zakupienie tego towaru”. Dla mnie to mnóstwo pieniędzy, więc pytam: „Czy rzeczywiście wierzysz, że cena wzrośnie trzykrotnie w tak krótkim czasie?” Odpowiada mi, że z pewnością wierzy. Mówię: „To wspaniale! Znakomicie! A ile więc ze swojej gotówki zainwestowałeś w ten towar?” Odpowiada: „Nic”. Czy mój makler wierzy? Naprawdę wierzy? Nie sądzę, i nagle ja sam również nie wierzę. Jak to możliwe, że mamy na tyle rozeznania w sprawach świata, szczególnie gdy chodzi o pieniądze, a jesteśmy tak mało wymagający, gdy chodzi o duchowe sprawy? Fakt jest taki, że nie wiemy, bądź nie wierzymy nie mając doświadczenia. Biblia została napisana przez ludzi, którzy nie rozumieli koncepcji poznania, wierzenia i wiary poza doświadczeniem. Podejrzewam, że Bóg myśli podobnie.

Tak więc stoję na takim stanowisku, że większość Amerykanów nie zna Boga – a jaszcze mniej kocha Go. Taki stan zaczyna się od tego w jaki sposób przychodzimy do Boga. Większość przyszła do Niego, dlatego, że dowiedzieliśmy się, co On może dla nas zrobić.
Zapowiedziano nam, że On może błogosławić nasze życie i zabrać nas po śmierci do nieba. Wyszliśmy za Niego za mąż dla pieniędzy i nie obchodzi nas czy On żyje, czy umarł, dopóki możemy od Niego coś dostawać. Przerobiliśmy Królestwo Boże na biznes, handlując Jego namaszczeniem. Tak nie powinno być. Nakazano nam kochać Boga i zostaliśmy nazwani Oblubienicą Chrystusa – to całkiem intymna sprawa. Powinniśmy być ludźmi kochającymi Go. Jak możemy kochać kogoś, kogo nie znamy? A nawet jeśli kogoś znamy czy to gwarantuje, że rzeczywiście kochamy go? Jako kochający czy prostytutki?

Zastanawiałem się kolejny raz nad pytaniem Marty i rozważałem pytanie: Jaka jest różnica między kimś kto kocha, a prostytutką?”. Zdałem sobie sprawę z tego, że w jednym i drugim przypadków robią wiele podobnych rzeczy, lecz kochający(a) robi to, co robi, ponieważ kocha. Prostytutka udaje miłość, lecz tylko dopóki jej płacisz. Wtedy zadałem pytanie: „Co by się stało, gdyby Bóg przestał mi płacić?”

Przez kilka następnych miesięcy pozwalałem, aby Bóg badał moje ukryte motywacje kochania Go i służenia Mu. Czy naprawdę kocham Boga?
Co by się stało, gdyby On przestał mnie błogosławić? Co by było, gdyby nigdy już nic dla mnie nie zrobił? Czy nadal kochałbym Go?
Proszę zrozumcie, wierzę w obietnice i błogosławieństwa Boże. Lecz sprawa dotyczy nie tego czy Bóg błogosławi Swoje dzieci; lecz stanu mojego serca. Dlaczego służę? Czy Jego błogosławieństwa w moim życiu są darem miłości Ojcowskiej, czy zapłatą, którą zarobiłem bądź łapówką/zapłatą za to, aby kochać Go? Czy kocham Boga bez jakichkolwiek warunków? Zajęło mi kilka miesięcy przepracowanie tych pytań. Nawet teraz zastanawiam się czy moje pragnienie kochania Boga zawsze dorównuje mojej postawie i zachowaniu. Ciągle łapię się na tym, że jestem rozczarowany Bogiem, zły o to, że On nie zaspokoił pewnych odczuwalnych życiowych potrzeb.
Podejrzewam, że jest to coś, czego nigdy w pełni nie rozwiążę, lecz bardziej niż czymkolwiek innym chcę być tym, który kocha Boga

Jak więc będzie? Kim jesteśmy? Tymi, którzy kochają czy prostytutkami? Nie ma prostytutek w niebie czy Królestwie Bożym w tym przypadku, lecz jest mnóstwo byłych prostytutek w obu tych miejscach.

Gdy mówię, że nie istnieje substytut bezwarunkowej, intymnej relacji z Bogiem, uczcie się od odzyskiwanej prostytutki. A chodzi mi o to, że nie ma przyjemnego substytutu dostępnego dla nas (spójrz jeszcze raz na Mat. 7:21-23 czasami). My musimy dokonać wyboru.

Dr David Ryser

Mile widziane reakcje na ten artykuł. Z autorem można się skontaktować pod: drdave1545@yahoo.com

раскрутка сайтов в интернет

BC_04.10.08 Przyobleczcie się w Pana Jezusa

logo

04 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
PRZYOBLECZCIE SIĘ W PANA JEZUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/put.html

Obleczmy się w zbroję światłości,…włóżcie pełną zbroję Bożą;

(Rzm. 13:12b; Ef. 6:11a).

Szczerze mówiąc, każdy kto ufa „duchowej zbroi” jako rzeczy samej w sobie, zawiedzie się sromotnie. Każdy kto polega na wierze-formule czy metodach duchowej walki spotka się ostatecznie z tym, że ta formuła czy metoda ostatecznie upadnie. Dlaczego? Ponieważ Bóg nie dał nam formuły ani metody: On dał nam Swego Syna. Nie dał nam rytuału czy ceremonii, które należy wykonywać, lecz mówi: „Załóż Pan Jezusa”. Mając Pana Jezusa, mamy Pełną Zbroję Bożą. Nie ma potrzeby pytać o jej cenę czy wyznawać czegokolwiek, czy robić cokolwiek. Mając już założoną Pełną Zbroję Bożą, konieczne jest „stać zatem”. Jest
to jedyna konieczność, aby mając założonego Pana Jezusa, trwać
w Nim.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

продвижение