Rozkoszowanie się Prawem Pańskim
Greg Laurie
„O, radości tych, którzy nie idą za radą niegodziwych, nie stoją z grzesznikami i nie schodzą się z szydercami. Lecz rozkoszują się Prawem Pana, rozmyślając nad nim dniem i nocą. Są jak drzewa zasadzone nad brzegiem rzeki, rodzące owoce o każdej porze roku. Ich liście nigdy nie więdną, a we wszystkim, co robią, dobrze im się powodzi” (Ps 1:1–3).
Wiele lat temu młody człowiek o imieniu Billy Sunday uwierzył w Jezusa Chrystusa. Starszy wierzący dał Billy’emu radę, której nigdy nie zapomniał. Mężczyzna powiedział: „Billy, chciałbym, abyś stosował w życiu chrześcijańskim trzy proste zasady. Jeśli to zrobisz, nikt nigdy nie napisze słowa „ odstępca” po twoim imieniu. Billy, poświęć piętnaście minut każdego dnia, aby Bóg do ciebie przemówił. Poświęć piętnaście minut dziennie, aby z Nim rozmawiać. A potem poświęć piętnaście minut dziennie, aby opowiadać innym o Zbawicielu”. Billy Sunday posłuchał tej rady i stał się jednym z najpotężniejszych ewangelistów w historii Kościoła. Billy Sunday dostrzegł wartość podążania naprzód.
Oto centralne przesłanie Psalmu 1: Idź naprzód. „O, jaka radość dla tych, którzy nie idą za radą niegodziwych, nie stoją z grzesznikami i nie schodzą się z szydercami, lecz rozkoszują się Prawem Pana, rozmyślając o nim dniem i nocą. Są jak drzewa zasadzone nad brzegiem rzeki, które wydają owoc w swoim czasie. Liście ich nie więdną, a we wszystkim, co czynią, dobrze im się powodzi” (wersety 1–3 NLT).
Zauważysz, że ludzie opisani w tych pierwszych kilku wersetach nie są bierni ani nie stoją w miejscu. Rozumieją, że czynienie dobra dla Pana oznacza coś więcej niż tylko unikanie złych uczynków. Oznacza również podążanie naprzód w tym, co dobre. Dlatego „mają upodobanie w Prawie Pana, rozmyślając nad nim dniem i nocą” (werset 2 NLT).
Nie po prostu „wypełniają swój obowiązek” w odniesieniu do Słowa Bożego. Nie wybierają metody „szukania i dziobania”, czyli czytania tu i tam, bez autentycznego zainteresowania kontekstem. Nie wracają do niego sporadycznie, a potem nie zastanawiają się, dlaczego nie ma na nich większego wpływu.
Zamiast tego rozkoszują się Pismem Świętym. Medytują nad nim. Odnajdują w nim radość, sens, cel i kierunek. Uznają jego mądrość i aktywnie szukają sposobów, aby zastosować ją w swoim życiu. Zadają kluczowe pytania dotyczące czytanych fragmentów, takie jak: „Czy jest tu jakiś grzech, którego powinienem unikać?”, „Czy jest jakaś obietnica, do której mogę się odwołać?”, „Czy jest jakieś zwycięstwo do osiągnięcia?”, „Czy jest jakieś błogosławieństwo, którym mógłbym się cieszyć?”.
Czytanie Pisma Świętego w ten sposób tworzy prawdziwe poczucie oczekiwania. Zamiast traktować studiowanie Biblii jak zadanie domowe, podchodzimy do niego jak do poszukiwania skarbów. Akceptujemy budzącą podziw rzeczywistość, że mamy dostęp do słów samego Boga – i że te słowa mają moc zmieniania naszego życia.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby w twoim życiu rozkoszowanie się Słowem Bożym i rozmyślanie nad nim?