Codzienne rozważania_08.11.10 Boży warsztat lakierniczy

James Ryle

Głos wołającego: „Przygotujcie na pustyni drogę dla Pana” (Iz. 40:3)

Gdy byłem młody pastorem kościół, w którym pracowałem, był zbyt mały, aby zapewnić mi utrzymanie, więc podjąłem pracę w warsztacie lakierniczym, jako pomocnik malarza. Do moich obowiązków należało: sprzątanie warsztatu, wynoszenie śmieci, prowadzenie magazynu i całe mnóstwo innych zajęć, których nikt inny nie chciał wykonywać.  Głównym zadaniem było przygotowywanie samochodu do pracy malarza. Każdego dnia można było mnie zobaczyć przy pucowaniu, piaskowaniu, naklejaniu taśm, gruntowaniu, uzupełnianiu zadrapań i mniejszych wklęśnięć i przygotowywaniu malarskiego stanowiska. Po nałożeniu farby i wyschnięciu musiałem zdjąć taśmy, ponownie montować zdjęte elementy i wykonać wszystkie wykończeniowe prace na czas dostarczenia auta do klienta. Była to pracochłonne i czasochłonne zajęcie, brudne, frustrujące i rzadko kiedy doceniane. Oczywiście klienci byli przejęci końcowym wynikiem, a malarz był poklepywany po plecach za dobrze wykonaną robotę. Nie pamiętam jednak ani jednego przypadku, aby ktokolwiek coś powiedział na temat pracy przygotowawczej, chyba że, oczywiście, coś było źle zrobione!

Skończone produkt był zawsze efektowny a nawet w kilku przypadkach zdobył nagrody, lecz proces przygotowania zawsze był pełen chrząkania i zgryzoty. Malowanie samochodu zajmowało w rzeczywistości tylko 15 minut, lecz trzeba było trzech, czterech dni, aby go do tego przygotować. O, jak chciałem być malarzem!

Malarz pracował z przodu, pozdrawiając klientów i ocierając się o szefa. Pomocnik malarza zawsze był schowany daleko w tyle warsztatu, wchłaniając śmierdzące wyziewy farb i mamrocząc do siebie.

W czasie tej pracy nauczyłem się, że bez względu na to jak wytrawny byłby malarz nakładający farbę i gładzący ją na zakończenie, jeśli praca przygotowania gruntu była źle wykonana, zawsze się to przebiło. Tak więc, ten proces przygotowania wywoływał ogromnie cierpienia.

Czy już zaczynasz widzieć ten obraz? Praca przygotowania, choć bardzo często nieprzyjemna, jest bezwzględnie konieczna! O ile skończony produkt jest zawsze pokazywany, aby uzyskał akceptacje, to właśnie praca przygotowania go, zajmująca długie godziny niezauważanej pracy, umożliwia to wszystko. Bez pracy przygotowania, nie ma odsłony.

Może to samo dotyczy twojego życia?

Może jesteś teraz w takim „Bożym warsztacie lakierniczym”, a Pan wyklepuje wklęśnięcia, zdziera starą farbę, którą ktoś kiedyś na ciebie sprayem nałożył. On wycina rdzę i wkłada nowe panele na swoje miejsce. Ty, mój przyjacielu, jesteś naprawiany! Lecz końcowy wynik będzie z pewnością wart tej drogi, możesz na to liczyć!

topodin.com

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.