Orzeźwiająca posługa
Greg Laurie
„Ludzie hojni będą prosperować; ci, którzy pokrzepiają innych, sami zostaną pokrzepieni” (Przysł 11:25).
Krąży opowieść o niesławnym piracie Juanie Carlosie, który podobno zakopał ogromny skarb w miejscu znanym tylko jemu. Pewnego dnia w Meksyku pewien mężczyzna podszedł do Juana Carlosa, powalił go na ziemię i powiedział: „Powiedz mi, gdzie są zakopane wszystkie twoje pieniądze, albo zabiję cię na miejscu!”.
Juan Carlos nie mówił ani słowa po angielsku i potrzebował tłumacza, więc zobaczył w pobliżu chłopca i zawołał go. Chłopiec przekazał wiadomość od mężczyzny Juanowi Carlosowi, a Juan Carlos, obawiając się o swoje życie, rzekł do chłopca: „Powiedz temu człowiekowi, że nie chcę umierać. Powiedz mu, że pieniądze znajdują się trzydzieści kroków na północ od miejskiej wieży ciśnień, pod dużym kamieniem”.
Chłopiec zwrócił się do mężczyzny i odpowiedział: „Juan Carlos mówi, że jest człowiekiem honoru i że nigdy ci nie powie, gdzie są pieniądze. Juan Carlos mówi, żebyś go natychmiast zabił”.
Są ludzie, którzy, gdy tylko zobaczą okazję, by coś dla siebie wywalczyć, zrobią to bez zastanowienia się nad konsekwencjami. Dla nich radość i satysfakcja płyną z posiadania. W kategoriach geometrycznych postrzegają błogosławieństwa Boże jako odcinek o ustalonych końcach. Błogosławieństwa zaczynają się w punkcie A, u Boga, i kończą w punkcie B, u nich.
Bóg natomiast postrzega swoje błogosławieństwa jako promień. Zaczynają się w punkcie A, u Niego, ale potem ciągną się w nieskończoność, przez punkt B i dalej. Apostoł Paweł wyjaśnił to w następujący sposób: „A Bóg hojnie obdarzy was wszystkim, czego potrzebujecie, abyście zawsze mieli wszystko, czego potrzebujecie, i będziecie mieli nadmiar, aby się dzielić z innymi” (2 Koryntian 9:8).
Ta perspektywa jest zgodna ze słowami Jezusa z Ewangelii Łukasza 6,38: „Dawajcie, a będzie wam dane; i cały wasz dar wróci do was, natłoczony, utrzęsiony, opływający i rozlany w zanadrza wasze. Ile dajesz, tyle otrzymasz” (Łk 6,38 NLT). To nie jest przepis na wzbogacenie się; to obraz przepełnionej hojności, którą Bóg pielęgnuje w swoim ludzie.
W Księdze Przysłów 11:25 czytamy: „Kto hojny, będzie miał powodzenie, a kto drugich pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (NLT).
Niesamowita prawda tkwiąca w sercu tych fragmentów jest taka, że Bóg błogosławi nas, abyśmy mogli błogosławić innych. Ostateczna radość, satysfakcja i spełnienie nie wynikają z posiadania czy gromadzenia Bożych błogosławieństw, ale z przekazywania ich innym.
Jeden z najsłynniejszych hymnów, jakie kiedykolwiek napisano, zaczyna się od wersu: „Chwała Bogu, od którego płyną wszelkie błogosławieństwa”. Przepływ jest kluczem. Jego błogosławieństwa płyną do nas, a następnie przez nas do innych. Bóg chce, abyśmy uczestniczyli w tym, jak On błogosławi innym. Kiedy myślimy tylko o korzyściach dla siebie, tamujemy przepływ. Stajemy się przeszkodami w Jego błogosławieństwach dla innych.
Jedynym sposobem, aby lud Boży naprawdę prosperował, jest hojność. Wspieranie innych tym, co dał nam Bóg, jest jednym z naszych najważniejszych powołań.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby błogosławienie innych tym, co otrzymałeś od Pana w twoim życiu?