Codzienne rozważania_11.05.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mk 15:29-30
A CI, KTÓRZY MIMO PRZECHODZILI, BLUŹNILI MU, KIWALI GŁOWAMI SWYMI I MÓWILI: HEJ, TY, KTÓRY ROZWALASZ ŚWIĄTYNIĘ, A W TRZY DNI JĄ ODBUDOWUJESZ, RATUJ SAMEGO SIEBIE I ZSTĄP Z KRZYŻA!

Umierając Jezus stał się przedmiotem szyderstw i był uważany za uzurpatora i oszusta, który nie potrafi nawet uratować samego siebie. Stało się tak, abyśmy w ostatniej godzinie, mogli otrzymać pociechę przez wiarę w Chrystusa, abyśmy mogli mieć całkowitą pewność komu zawierzyliśmy. Miejmy głębokie poczucie ogromnego długu wobec Chrystusa. Dzięki temu, że On został potępiony, my zostaliśmy uniewinnieni. Dzięki Jego cierpieniom mamy pokój, dzięki Jego hańbie – chwałę, dzięki Jego śmierci – życie. Nasze grzechy zostały złożone na Niego. Natomiast my otrzymaliśmy Jego sprawiedliwość.
Paweł pisze: „Bogu niech będą dzięki za niewysławiony dar jego” (2 Kor. 9:15). Jesteśmy zepsuci, źli, godni pożałowania grzesznicy. Pamiętajmy, kim jest Jezus Chrystus – Syn Boży, stwórca wszelkiej rzeczy. On ze względu na nas dobrowolnie wycierpiał najboleśniejszą, najpotworniejszą, najbardziej haniebną śmierć. Myśl o takiej miłości powinna codziennie skłaniać nas do prowadzenia życia nie dla samych siebie, ale dla Chrystusa. Powinna sprawiać, że będziemy chętni i gotowi, by składać ze swego ciała żywą i świętą ofiarę dla tego, który żył i umarł dla nas. Obyśmy zawsze mieli przed oczami krzyż Jezusa Chrystusa.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.