Codzienne rozważania_11.07.10 Tydzień w Bożej Obecności (dzień siódmy)

James Ryle

Ochotnego dawce Bóg miłuje” (2Kor. 9:7).

Dzisiejszy post kończy kończy serię na temat „przeżywania Bożej Obecności”, lecz łączy dalej ku takiemu stylowi życia, które pomaga innym wokół również przeżywać Jego obecność. Odkryliśmy, że są trzy sposoby, każdy bardzo praktyczny i łatwy do wykonania na poziomie osobistym, które otwierają nasze życie na niewątpliwe, niezaprzeczalne i niezapomniane spotkanie z Bogiem. (Tj. Czas ze Słowem, Czas z innymi, którzy kochają Pana i służą Mu i Czas w modlitwie.)

Teraz musimy powiedzieć, że jest jeszcze jedna rzecz, która może pomóc innym wokół nas doświadczyć Bożej Obecności w niezaprzeczalny sposób. A ta jedna rzecz, gdy już wszystko zostało powiedziane i zrobione, być może jest tak wielkiej wagi, że bez niej możesz nigdy ni poznać bliskości Pana!

Jednym prostym słowem jest to: Hojność. Trzy poprzednie rzeczy dostarczają Bożej Obecności tobie, hojność dostarcza innym Bożej Obecności przez ciebie.

Gdy Smiths Wigglesworth zobaczył wodospady Niagara po raz pierwszy, wykrzyknął: „O, Boże, chcę tak przeze mnie!” Jego pragnienie Bożej obecności i pełni w jego życiu i przez nie trafnie została tego dnia wyrażona. A co z tobą?

Jezus powiedział: „Dawajcie, a będzie wam dane, miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze” (Łk. 6:38).

Ktoś powiedział kiedyś: „Nie możesz rozdawać tego, czego nie masz”. Jeśli nie doświadczasz Bożej obecności w swym życiu, jest mało prawdopodobne, abyś mógł pomóc w tym innym. Niemniej, jeśli przeżywasz Bożą obecność to wszystko w tobie zostało już tak zaprogramowane przez Boga, żeby zapewnić i innym nieuchronne spotkanie z Panem, gdy już są z tobą.

Niemniej musisz poddać się postawie, a w tak naprawdę stylowi życia, który charakteryzuje hojność. Słownik Webstera podaje, że : „charakteryzowana jest przez szlachetnego i wytrwałego ducha, posiadanie otwartego serca i otwartej dłoni w wolności”.

Nie mówimy tutaj tylko o pieniądzach, życie w szczodrobliwości obejmuje wszystko. Słowami Ernesta Crosy: „Nikt nie mógł mi pokazać, gdzie może być moja dusza; szukałem Boga i On umykał mi, służyłem mojemu bliźniemu i znalazłem wszystkie trzy”. („No one could show me where my soul might be; I searched for God, and He eluded me; I served my neighbor, and I found all three”.)

Inni poznają cię raczej jako dawcę niż biorcę. Mężczyzna czy kobieta, ludzie którzy zawsze są gotowi do pomocy w taki jakiś sposób, że wywołuje to coś więcej niż zmiany.  Wydaje się, że to tylko może być nasza wielką inspiracją. W końcu, gdy pomyślimy o tym wszystkim co Jezus podarował nam za darmo, jak możemy żyć dalej inaczej jak tylko życiem otwartym i hojnym?

Spróbuj tego dzisiaj a zobaczysz, że mam rację. Zrób coś dla kogoś innego, co jest w zamierzony sposób hojne i obserwuj jak oczy napełniają się poczuciem Bożej obecności, a wtedy przygotuj się na zdumiewający zwrot błogosławieństwa. Ponieważ jak dajesz, tak będzie ci dane ponownie dobrą i obfitą miarą!

aracer

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.