Codzienne rozważania_15.12.10 Północ w stolarni_1

James Ryle

Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego” (Mat. 1:20-21).

Maria promieniała niezwykle, gdy podchodziła do Józefa. Serce mu podskoczyło na widok swej przyszłej żony. Wyglądała tak, jakby miała w sobie więcej życia niż kiedykolwiek wcześniej. „Józefie, kochany mój, mam ci coś do powiedzenia” – powiedziała. Józef uśmiechnął się szeroko i skupił na niej całą uwagę, urzeczony światłem w jej oczach. W ciągu kilku następnych chwil, gdy słuchał swojej miłości, jego świat zawalił się jak mury Jerycha. Maria była w ciąży, a Józef nie był ojcem! Serce Józefa było złamane a w umyśle szalały setki myśli. „Kto jest ojcem? Jak Maria mogła zrobić coś takiego? Co powiem moim przyjaciołom? Co powie rodzina? Co z naszymi planami małżeńskim?”. To prawda, że Maria powiedziała coś o aniele, lecz Józef już wiele nie słyszał po tym, gdy powiedziała mu, że będzie miała dziecko. Od tej chwili wszystko się zamgliło.

Zostawił Marię odchodząc w noc, usiłując jakoś poukładać myśli. Zgodnie z Prawem należało podjąć trudną decyzję i ukamienować Marię za jej niewierność, lub, ostatecznie, wystawić ją na wstyd przed całą rodziną i przyjaciółmi wyrzekając się jej jako cudzołożnicy. Gdyby nie jego silna miłość do Marii gniew mógłby doprowadzić go do takich rozwiązań. Był jednak mężem honoru i rozmyślał nad cichym prywatnym osiedleniem się poza publicznym widokiem, aby uchronić Marię przed skandalem. Jednak pomimo tego, że bardzo starał się zapanować nad myślami, poczucie rozpaczy stawało się coraz bardziej przygniatające.

Była to noc, która mogła się nigdy nie skończyć, lecz wtedy, nagle coś się wydarzyło.

(cdn.)

aracer.mobi

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *