Dlaczego nie powinniśmy krytykować młodego pokolenia

J. Lee Grady

Tłum:BM

Jestem dobrej myśli, co do przyszłości kościoła po spotkaniu z młodymi przywódcami.

Każde pokolenie ma wyjątkowe cechy. Urodziłem się w latach 50-tych, jednakże myślę, że ludzie, którzy wychowali się w latach 70-tych z dyskoteką, Watergate i Soul Train zasługują na swoje miejsce. Po nich mamy Gen X, sławne „pokolenie MTV”, ci, których kształtowało nadejście komputerów osobistych. Po nich, z kolei, idzie pokolenie milenijne (urodzeni po 1992 roku), które było najbardziej dotknięte faktem zburzenia nowojorskich wież WTC.

A obok mamy iGeneration, dzisiejsze nastolatki, których życie zostało na zawsze zmienione przez smartfony. Typowy nastolatek wysyła i odbiera 3146 wiadomości tekstowych miesięcznie. Piszą smsy, tweetują, wysyłają i pobierają swoją drogę do nowej ery mediów konsumpcji 24h na dobę.

Słyszę dzisiaj tak wiele negatywnych rozmów wśród chrześcijan o zwyczajach i wartościach dzisiejszego młodego pokolenia. Często jesteśmy skłonni uwierzyć, że dzieciaki są dziś bardziej apatyczne, bardziej niemoralne i mniej duchowe niż poprzednie pokolenia. Ale statystyki faktycznie pokazują coś przeciwnego. Dzisiejsze nastolatki są mniej aktywne seksualnie niż w latach 90-tych, ciąża nastolatek i aborcje spadają, a Narodowy Instytut do Spraw Nadużywania Narkotyków twierdzi, że nadużywanie alkoholu wśród nastolatków zmniejsza się, tak samo jak kokainy.

Moje osobiste doświadczenie z kilkoma młodymi chrześcijanami pełnymi pasji spowodowało, ze zrobiłem krok w tył i przemyślałem swoje stanowisko w tej sprawie. Czuję się rzeczywiście bardziej zachęcony, co do przyszłości kościoła niż kiedykolwiek z powodu moich spotkań z tymi młodymi przywódcami.

 

Paul Muzichuk ma dopiero 27 lat, ale właśnie założył swój pierwszy kościół na Filipinach. Przybył do USA z Rosji, on i jego żona wraz z sześcioosobową grupą młodych ludzi ze swojego kościoła w Jacksonville na Florydzie pojechali do odległego miejsca zwanego Hambugan Island. Byli pierwszymi przybyszami z zachodu, którzy tam głosili. Rozdawali Biblie Cebuano, prowadzili koncerty, usługiwali dzieciom i przyprowadzali więźniów do Chrystusa. Zamierzam zorganizować kilka misyjnych wypraw z Paulem, nie po to, żeby go uczyć, ale żeby się móc uczyć od siebie nawzajem.

Abbie Short, lat 24, jest jedną z najśmielszych kobiet, ewangelistek, jakiej nie poznałem już od dłuższego czasu. Wychowana w charyzmatycznym kościele w Norris City, w stanie Illinois, kocha pole misyjne i oddała swoje życie pomagając ubogim. Poznałem ją w lipcu w Indiach, gdzie służyła w sierocińcu w Kakinada. W zeszłym tygodniu miała wypadek motocyklowy w Tajlandii i wychodzi z niektórych poważnych obrażeń. Po wypadku jej przyjaciele zebrali ponad 6000 dolarów na zakup pojazdu, jaki Abbie chciała kupić dla sierocińca w Indiach. Nazwali go Vanem Abbie.

Jacob Owens niedawno usługiwał ze mną na konferencji w pobliżu Neapolu, Floryda. Poznałem go na początku tego roku, kiedy uczyłem w Global School of Supernatural Ministry. Ma tylko 23 lata, ale jego duchowa dojrzałość jest imponująca, a miłość do namaszczenia Ducha Świętego jest zaraźliwa. Kiedy modliłem się i prorokowałem nad ludźmi, Jacob stanął obok mnie i też prorokował. Nawet śpiewał spontaniczne prorocze pieśni.

A.J. Hall jest 28-letnim pastorem, którego zabrałem ze sobą na wyprawę misyjną. Dziś poświęca swoje życie dla młodszych liderów, którzy usługują na kampusie Uniwersytetu Floryda w Gainesville. Dwóch z nich, 21-letni Peter Boemler i 22-letni Brandon Roberts, odważnie głosiło Ewangelię pod gołym niebem w zeszłym tygodniu w samym środku Turlington Plaza, gdzie uczniowie gromadzą się w trakcie zajęć. Nazywam tych facetów „synami gromu” z powodu ich odwagi w mówieniu o Jezusie do swoich rówieśników.

 Derrick Brown ma tylko 22 lata, ale faktycznie wygląda młodziej. Ma twarz młodzieńca z północnej Gruzji i za kilka lat planuje założyć kościół w Chattanooga, Tennessee po ukończeniu kolegium Emmanuel. Derrick, twórczy muzyk, który pisze swoje hip-hopowe piosenki, często udziela się dobrowolnie w docieraniu do narkomanów w służbie Safehouse w Atlancie. Powiedział mi niedawno: „Jest coś w „byciu” kościołem, zamiast „chodzenia” do kościoła, co rozpala ogień w moim sercu”.

Ten sam ogień płonie w sercach wielu w wieku Derricka. 

To fakt, że wielu z pokolenia GenXers i Milenium opuściło kościół i zmaga się ze swoją wiarą. I to jest prawda, że szatan ma oko na iGeneration. Dzieci dziś są zagrożone jak nigdy dotąd przez skutki rozwodu, pornografii, relatywizmu i rosnącą wrogość do biblijnych wartości w naszej kulturze.

Ale nie możemy pozwolić, żeby beznadzieja sparaliżowała nasze wysiłki dotarcia do nich. Bóg pracuje już nad wykorzystaniem ich niesamowitego potencjału. Młodzi ludzie, jak Paul, Abbie, Jacob, AJ, Peter, Brandon i Derrick są gdzieś w pobliżu. Mam nadzieję, że będziesz ich wspierać, błogosławić i dopingował.

продвижение

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.