Dyscyplina, godność i skandal wokół Creflo Dollara


J. Lee Grady

Nie osądzaj za szybko Creflo Dollara. Ale też nie spiesz się z osądzaniem jego nastoletniej córki.

Czy pastor megakościoła w Atlancie, Creflo Dolar, fizycznie znęcał się nad swoją 15-letnią córką w zeszłym tygodniu, czy była ona po prostu bezczelna i lekceważąca względem ojca, gdy zadzwoniła pod numer 911 z prośbą o ochronę policyjną?

Nikt z nas nie może osądzać. Ale drażni mnie, że tak wielu chrześcijan chętnie jednoczy się wokół Dollara przed wysłuchaniem obydwu stron tej historii.

„Usługujący przywódcy, jako wzorce dla świętych, nigdy nie powinni popadać w gwałtowne kłótnie, język nienawiści, bolesną przemoc lub jakąkolwiek formę przemocy w domu, obojętne czy jest skierowana do współmałżonka czy do dziecka”.


Żenujące wiadomości pojawiły się w ostatni piątek, gdy to policja hrabstwa Fayette aresztowała 50-letniego kaznodzieję pod zarzutem pobicia, okrucieństwa wobec dzieci i przemocy w rodzinie. Według policyjnych raportów córka Dollara rzekomo twierdziła, że jej ojciec uderzył ją i groził uduszeniem podczas kłótni. Policja stwierdziła również obecność znaku na jej szyi.

Do niedzieli Dollar stał już za amboną po zwolnieniu za kaucją, ogłaszając wypełnionemu po brzegi kościołowi World Changers Church International, że „w domu Dollarów wszystko układa się dobrze”.  Powiedział, że cała sytuacja była przesadzona, a znak na szyi jego córki to blizna po chorobie skóry.
„Rodzinna rozmowa z naszą najmłodszą córką przebiegała emocjonalnie”, powiedział Dollar bagatelizując incydent i podkreślając, że diabeł próbował zdyskredytować jego posługę.

Jako, że wychowałem cztery córki, w pewnym sensie wiem, o czym Dollar mówi. Wiem, że nastolatki mogą wykazywać postawę lekceważącą, i że czasami rodzice mogą stracić nerwy, zwłaszcza w tym wypadku, kiedy córka Dollara rzekomo nalegała na wyjście na imprezę o 1 w nocy („Pójdziesz na tą imprezę po moim trupie”, jest prawdopodobnie tym, co powiedziałbym jednej z moich córek, gdybym był w podobnej sytuacji).

Ale co mnie niepokoi, to treść zgłoszenia pod numer 911. Córka powiedziała do dyspozytora:

„Właśnie miałam kłótnię z moim ojcem. Uderzył mnie i zaczął mnie dusić. To nie pierwszy raz, kiedy to się stało. Czuję się zagrożona w tym domu. Nie wiem, co można zrobić. Jestem przerażona. Drżę. Nie wiem, co robić”.

Wysłuchałem tego nagrania. Jeśli bym otrzymał podobny telefon od jakiegoś nastolatka, byłbym zaniepokojony. Ta dziewczyna była przerażona. Powiedziała, że ​​czuła się zagrożona. Czy powinniśmy tak po prostu uznać, że jej wypowiedź to przebiegłe i złośliwe kłamstwa? Czy zrobiłaby to tylko dlatego, żeby iść na imprezę, której jej ojciec zabronił?

Sąd będzie musiał rozpatrzyć tę sprawę, nie do nas to należy. Zgadzam się z zagorzałymi obrońcami Dollara, że powinniśmy modlić się za niego, jego żonę Taffi, i rodzinę w tym trudnym dla nich czasie.

Ale w całym tym pędzie ochrony zszarganej reputacji kaznodziei, powinniśmy umieć usłyszeć wołanie dziecka. Wielu z nas miało sprzeczki w swoich domach, a w niektórych z tych gorących argumentów mogły pojawić się krzyki, groźby, zranione uczucia i być może posiniaczone nadgarstki. Ale czy wasze dzieci kiedykolwiek wezwały 911, żeby was zaaresztowano?

Biblia mówi wyraźnie, że usługujący powinien zarządzać swoim domem dobrze, „dzieci trzymać w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości” (wersja ang. „utrzymując swoje dzieci pod kontrolą z całą godnością” (1 Tym. 3:04).Greckie słowo godność może również oznaczać zaszczyt. Nie oznacza to jednak, że dzieci usługujących muszą być idealne, albo, że oni sami są zdyskwalifikowani z powodu buntu swoich dzieci.

Ale oznacza to, że usługujący przywódcy, jako wzorce dla świętych, nigdy nie powinni stosować gwałtownych kłótni, języka nienawiści, bolesnej przemocy lub jakiejkolwiek formy przemocy w domu, obojętne czy jest skierowana do współmałżonka czy do dziecka.
W swoim oświadczeniu do kościoła w niedzielę, Dollar przyznał, że wychowywanie dzieci może być trudne. „Każdy z nas, którzy jesteśmy rodzicami, wie, że w dyscyplinowaniu i szkoleniu naszych dzieci bywają bardzo intensywne chwile. Nigdy nie zbliżyłbym się do żadnego z moich dzieci w celu świadomego wyrządzenia im krzywdy. Kocham swoją córkę z całego serca”.

Mam nadzieję, że Dollar wypowiedział te ostatnie słowa bezpośrednio do swojej córki. Mam również nadzieję, że jeśli zadzwoniła pod 911 na złość, to przeprosi tatę i kongregację za zgorszenie, jakie wywołała. Z drugiej strony, jeśli ona naprawdę czuła się zagrożona we własnym domu, to modlę się, żeby wielebny Dollar miał na tyle przyzwoitości, by nazwać problem i odstawić usługiwanie w celu szukania uzdrowienia. Żadna służba, bez względu na to jak wielka, nie jest warta poświęcenia rodziny.

раскрутка сайта

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.