Exodus singielek z chrześcijaństwa trwa nadal

12 czerwca 2020
Captain Cassidy


Jedną z głównych trosk tego bloga jest podupadanie chrześcijaństwa w Ameryce, a w szczególności to, co nazwałam „churn rate”. Od wielu lat to pogarszanie się spowodowało zdecydowany brak równowagi płci. Większość kościołów składa się z kobiet, choć wydaje się, że obecnie ta sytuacja zmienia się. Spójrzmy dziś na odpływ z chrześcijaństwa singielek i jaki to może mieć wpływ na rozwój tej religii.

where the single women at


(„Churn rate” jest współczynnikiem, który w biznesie określa tempo w jakim klienci opuszczają dany biznes przechodząc do innej firmy. Właściciele chcą utrzymać ten wskaźnik na jak najniższym poziomie. Często mówię o „Evangelical churn”, lecz ta idea ma zastosowanie do wszelkich religijnych kolorytów).

Coraz więcej różnych grup

Oczywiście, nie tylko singielki opuszczają chrześcijaństwo, lecz ogólnie kobiety:

Ten exodus ma miejsce nie tylko we wszelkich odmianach protestantyzmu, lecz również w katolicyzmie.
Wydaje mi się, że właśnie, hmm, objęliśmy wszystkich tutaj.
Lecz na dziś, skupimy się na najmłodszych kobietach.

Mówiąc w ten sposób, mamy na myśli młodsze kobiety z pokolenia millenialsów, a w szczególności pokolenia Z, tych urodzonych po 1996 roku. Kobiety z Gen Z są mniej zainteresowane małżeństwem niż ich starsze siostry. Co więcej, są również najmniej licznym religijnym pokoleniem w naszej historii.
O, Boże. Dlaczego, ach, dlaczego?

Artykuł, który zwrócił moją uwagę skupia się na tej sprawie i pochodzi z Relevant Magazine, stronie/blogu skierowanym na wierzących millenialsów. Katie Gaddini zatytułowała artykuł z 28 kwietnia: “Why Are So Many Single Women Leaving the Church?” (Dlaczego samotne kobiety tak licznie opuszczają kościół?)
Gaddini, socjolożka, zainteresowana tym, w jaki sposób kobiety angażują się w religię, opisuje zdarzenie z pewnej konferencji dla kobiet, które starają się pogodzić ze sobą swoją wiarę i feminizm:
Rozlega się wyraźny głos: „Jestem tak zmęczona walką z chrześcijańskim przywództwem o to, by być traktowana na równi, lecz nie chcę opuszczać kościoła. Co więc mam robić?” Zatrzymuje się na chwilę, aby przeformułować pytanie: „Jak mam zostać?”
To smutne pytanie zwróciło uwagę Gadini, być może dlatego , że sama jest jedną z kobiet, które opuściły kościelną strukturę.

To pytanie uczepiło się mnie na długo po zakończeniu tego festiwalu. Wówczas zaczęłam trwające pięć lat, głębokie badania nad samotnymi chrześcijankami w USA i UK, i nie miałam pojęcia o tym, jak wiele z nich zadaje to samo pytanie.
Ludzie spoza chrześcijaństwa mogą spoglądać na te wszystkie niesprawiedliwości, na jakie trafiają w tej religii kobiety i dziwić się temu, że po prostu nie odchodzą.
Okazuje się, że coraz większa ilość singielek właśnie to robi.

Odpowiadając na pytanie
Katie Gaddini zajmowała się pytaniem, które zadała ta kobieta na konferencji. W artykule oferuje jej trzy wielkie powody, dlaczego jej zdaniem to się dzieje:

  • Samotne kobiety nie znajdują w kościelnych społecznościach dobrych mężów. Kiedy już są gotowe do małżeństwa znajdują w swych kościołach bardzo niewielu zdolnych do tego kandydatów. Ostatecznie wiele z nich szuka partnerów poza kościołem, co oznacza wysokie prawdopodobieństwo skończenia z mężem, którego przekonania są inne (źródło).
  • Inni chrześcijanie krytykują, egzekwują przestrzeganie zasad, wykluczają i negują je, jeśli  nie pasują do stereotypowych form kobiecości.
  • Chorobliwa koncentracja kościołów na seksie i purytańskiej kontroli w życiu kobiet i ciał alienuje wiele z nich.

Gaddini sugeruje kilka innych silnych bolączek singielek, jak:

  • Czują, że nie ma dla nich miejsce w religii całkowicie zaprzedanej Kultowi Rodziny.
  • Zamężna kobiety, które czują się zagrożone ich obecnością potrafią być naprawdę niemiłe dla swoich samotnych sióstr.


Co dziwne, Gaddini bardzo znacząco nie dodaje tych powodów, które chrześcijanki podają jako przyczyny dystansowania się od kościelnej kultury:

Przypuszczam, że na skrzywionej w kierunku fundamentalizmu stronie (dosł.: fundagelical-tilted news site), nie miałaby wiele do powiedzenia na ten temat.

Dziwne, „Jezus” wydaje się być kompletnie niezainteresowany losem samotnych kobiet w swoim stadzie. Kościoły oddane Mu bardziej podobne są do klubów dramatycznych w szkołach średnich, bardziej kochają społeczności napełnionych Duchem świętych.

Chodzi mi o to, że to takie dziwaczne.

Dlaczego ten exodus powinien być ważny dla liderów kościoła

Tak, singielki stanowią niewielki strumień odpływający z chrześcijaństwa, lecz z kilku powodów, które powinny być ważne dla liderów:

  • Samotne kobiety zwykle są młodsze niż żonate babki, co znaczy, że mają przed sobą dziesięciolecia służby i płacenia dziesięcin. Chrześcijańska owczarnia staje się z roku na rok coraz starsza i starsza (źródło (p.5)).
  • Generalnie kobiety stanowią większość wolontariuszy w kościołach i chętniej niż mężczyźni uczestniczą  w dobrowolnej działalności. Praktycznie rzecz biorąc samotne panie zwykle mają znacznie więcej czasu niż zamężne, a szczególnie wtedy, gdy pojawi się u tych drugich dziecko (źródło).
  • Tradycyjnie kobiety zawsze pilniej przestrzegały religijności od mężczyzn. Jeśli odchodzą z kościoła, kościoły będą miały więcej mężczyzn, którzy mogą nie być tak gorliwi w swej wierze czy tak silnie odczuwać pobożność (źródło).
  • Gdy te samotne kobiety wychodzą za mąż to one będą ciągnąć swoje dzieci i mężów do kościoła. Jeśli więc odejdą wcześniej to kościół traci cały rodziny (źródło).
  • Co najważniejsze: Gdy chrześcijanie opuszczają swoje kościoły, bardzo niewielu wraca. Dla samotnych kobiet jest to aktualne z podwójną mocą z powodu złego traktowania, którego niemal na pewno doświadczyły.

Jak widać, jest wiele powodów, które powinny wywołać troskę liderów kościoła, ze względu na to, kim te kobiety są obecnie w kościołach i tego, czego spodziewają się, że te kobiety będą robić dla nich w przyszłości.
Powinni być zatroskani. Kościoły mogą być bardzo kiepsko zarządzanymi biznesami, lecz w swej istocie są rzeczywiści biznesami przyprawionymi Jezusem.
Liderzy potrzebują swoich trzód tak samo jak prawdziwi pasterze swoich owiec i to dokładnie z tego samego powodu.
Właśnie z tego powodu ich reakcja na ten artykuł jest dla mnie bardzo interesująca.
Czy raczej ich brak odpowiedzi.

Co się stało

Nic.
Poważnie. Nic.
Gaddini sama zapowiedziała na Tweeterze ten artykuł,
lecz nie spotkało się to z zainteresowaniem.

Niemniej, znalazłem pewnego żonatego fundamentalistę, który zajął się tym na swoim blogu. Rzeczywiście, „Ten Adwokat Diabła” wziął to na siebie, aby poinformować kobiety, że nie, nie mają pozwalać sobie na opuszczenie swoich kościołów. Przeważnie jego protekcjonalny i prostacki post jest znakomitym przykładem tego, dlaczego kobiety mogą chcieć zostawić za sobą kościół. Jest on tylko jednym małym przyczynkiem do tego, że jego religia podupada i przyczyną tego, dlaczego kobiety w coraz większej ilości żegnają się z kościołami pełnymi autorytarnych głupków takich jak on.

Tyle w temacie reakcji.
A to wstyd, ponieważ, jak wskazałem, singielki są absolutnie niezbędne do przyszłego przetrwania kościoła.

Może trzeba założyć jej obrączkę
Sytuacja, w której znaleźli się w tych dniach chrześcijańscy liderzy przypomina mi bardzo piosenkę Beyoncé, “Single Ladies.”

Liderzy kościoła i gorliwi męscy członkowie spędzają znaczenie więcej czasu na marudzeniu o „feminizacji” kościoła, niż na tym, aby pochylić się i podziękować kobietom za wszystko, co robią, aby pomóc tym kościołom przetrwać. Tęsknią za nimi, gdy odejdą, lecz teraz z pewnością nie zrobią niczego, aby chciały się trzymać blisko.

Ich niewdzięczność wobec kobiet powinna być widoczna w ich trzodach. Przede wszystkim, mówią kobietom stale i bez żadnych wątpliwości, że chętnie przyjmą ich pieniądze, pracę i poświęcony czas, lecz chcą mieć pewność, że nie będą one wymagać niczego więcej w zamian za te starania. Nie mogą winić kobiet za to, że słuchają tego przesłania i podejmują decyzje co do tego, gdzie w przyszłości dadzą pieniądze, czas i prace.

Chodzi mi o to, że, tak, mogą tak. W rzeczywistości już to robią. Nikt tak nie narzeka jak  fundamentalni ewangeliczni, mężczyźni przeżywający zagrożenie przywilejów. Niemniej, kobiety odchodzące z ich grup nie będą słuchać czy martwić się tym. Ci mężczyźni zaś będą coraz głośniej wykrzykiwać swój niepokój i gniew do coraz bardziej pustych sal.

O Captain Cassidy

Captain Cassidy dorastała jako gorliwa katoliczka, nawróciła się u baptystów,  wkrótce potem została zielonoświątkowcem. Była nawet czynna w kościele (chór, szkółka niedzielna) i wyszła za mąż za ambitnego kaznodzieję. Lecz nagle z piskiem opon zatrzymała. To było 25 lat temu. Teraz jest nieskrępowaną None, prowadzi blog „Roll to Disbelieve” na temat psychologii, pop kultury, polityki, relacji, kotów, gier i wiele innych, gdzie wszystko krzyżuje się z religią.
Więcej na temat autorki można przeczytać TUTAJ.
Obszar załączników
Podgląd filmu YouTube Beyoncé – Single Ladies (Put a Ring on It) (Video Version)

Wesprzyj, proszę, to, co robię!
Please Support What I Do!

Come join us on Facebook, Tumblr, Pinterest, Twitter, and our forum at rolltodisbelieve.com! (Also Instagram, where I mostly post cat pictures. About 99% of my insta consists of Bother being adorable.)

Also please check out our Graceful Atheist podcast interview!

If you like what you see, I gratefully welcome your support. Please consider becoming one of my monthly patrons via Patreon with Roll to Disbelieve for as little as $1/month! My PayPal is captain_cassidy@yahoo.com (that’s an underscore in there) for one-time tips. You can also support this blog through my Amazon Affiliate link–and, of course, by liking and sharing my posts on social media! This blog exists because of readers’ support, and I appreciate every single bit of it.

[Głosów: 2   Average: 5/5]

2 comments

  1. Opisane w tym artykule zjawiska równoważą sytuacje gdzie to mężczyźni nie mogąc odnaleźć się w sfeminizowanych kościołach nie angażują się w nic..a w „najgorszym” przypadku omijają kościoły dalekim łukiem.
    Jest znany powszechnie ( też w Polsce) model silnej liderki, kobiety pastor, kobiet szkolonych na silne przywódczynie – gdzie nie ma miejsca dla silnych mężczyzn, tylko dla uległych, rozlazłych i niedojrzałych!
    By ukazać to zjawisko ktoś tam napisał książkę zatytułowaną ” Mężczyźni nienawidzą chodzić do kościoła”
    No, ale te wszystkie zjawiska odpływu kobiet, mężczyzn, młodzieży ze struktur kościelnych to nic dziwnego.
    Tak dzieje się i będzie się działo. Problem jest złożony ale wytknę tu może tylko „słabość” i błędy w zrozumieniu i realizowaniu tego, co w Biblii nazywa się (hebr.)KAHAL czy (gr.) ECCLESIA
    Krótko mówiąc w Biblii nie ma słowa kościół – bo ono znaczy zupełnie coś innego niż powyższe hebrajskie i grecke słowa,
    Po drugie ludzie może i nawet z dobrych intencji potworzyli i dalej kopiują organizacje, r różne ministry (posługi) wg swojego widzimisię, tak jak to jest w różnych denominacjach od wieków zapominając o tym, że Pan Jezus Chrystus powiedział: .. na tej skale zbuduję MÓJ kahal..!
    Mój tzn JEGO, JEZUSA CHRYSTUSA a nie pastora, apostoła, proroka, nauczyciela czy innego nawiedzonego dusz-pastucha, który z daru od Pana zrobił sobie sposób na zarabianie pieniędzy, na kontrolę i manipulację w grupie, którą sobie zebrał żeby królować!
    Oczywiście można by temat rozwinąć bardzo szeroko dlaczego ludzie odchodzą z tych organizacji?! Powody na pewno są różne – grzech, urazy, zgorszenia, zawiedzione oczekiwania, zwiedzenie, itp itd..
    Trzeba powiedzieć też, że wiele osób odchodzi też z tego powodu, iż wreszcie dojrzeli do samodzielnej wiary, znają dobrze swojego Zbawiciela , ufają tylko Jemu i mają dość religijnych obrządków sprawowanych w organizacjach religijnych prowadzonych przez religijnych, bezdusznych i głupich urzędników!
    Trochę mocno ale cóż – myślę, że inaczej nie można 😉
    Dobrego dnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.