Jak rozumieć 3 rozdział Księgi Malachiasza

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Pewna pani weszła do mojego gabinetu z twarzą naznaczoną emocjami. Była po części przestraszona, a po części zła. Powiedziała: „Robiłam wszystko, co mi pastor powiedział – oddaję dziesięcinę, ciężko pracuję a wcale nie widzę otwartych nade mną okien nieba. Co więc robię źle?”
Kiedy się trochę uspokoiła usłyszałem, że zarabia minimalną płacę i ledwo wiąże koniec z końcem. Kolejne rachunki nadchodziły i martwiła się, że sobie z tym nie poradzi. Zdawała sobie sprawę, że gdyby zamiast na dziesięcinę przeznaczyła pieniądze na opłaty, to by jej starczyło na życie. Przyznała, że oczywiście widzi też łaskę w swoim życiu, której otaczający ją ludzie nie mają, lecz w dalszym ciągu zmagała się z trudnościami życia.

Aby właściwie zrozumieć niesławny rozdział Malachiasza 3, najpierw musisz zrozumieć poniższe.
Sprawiedliwość to coś więcej niż tylko to, że jesteśmy „w porządku wobec Boga”. To także aspekt poziomy – kochamy bliźniego jak siebie samego, ponieważ rzeka życia płynie od Ojca do naszego ducha. Możemy prześledzić jej bieg. W Obj 22:1 czytamy, że od tronu wypływa rzeka życia. Jezus powiedział w J 7:38-39, że z wierzących popłyną rzeki wody żywej i popłyną one do innych. Rzeka życia od Ojca najpierw nawadnia nas, lecz potem płynie dalej nawadniając innych ludzi oraz troski naszego życia.

Kiedy oddajemy innym siebie samych, nasze talenty, nasz czas i zasoby, pozwalamy naszej „rzece” oraz Duchowi Świętemu, który w nas jest wypływać na zewnątrz, do naszego bliźniego. Jeśli chodzi o dawanie, jako styl życia, to Jezus powiedział w Łk 6:38, że jeśli dajemy komuś, to do nas powróci – miarą dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną.
Jeśli wydam pieniądze na jedzenie, to pieniądze znikają na zawsze – jest to po prostu wydatek. Ale Jezus powiedział, że kiedy dajecie sobie nawzajem, to dotyka waszej przyszłości – zostanie to wam zwrócone miarą dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną. „Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a ten mu odpłaci za jego dobrodziejstwo”. Przyp 19:17.

Ten dar wkracza w naszą przyszłość…
…i powróci do nas w określonej przyszłości. Oznacza to, że dawanie jest inwestycją, a nie wydatkiem. Jeśli dam Bogu i ludowi Bożemu, te pieniądze pomnożone wrócą do mnie w przyszłości. I powiedział to Jezus, a nie ja.
Paweł ujął to w inny sposób w 2 Kor. 9:6-15 mówiąc nam, żebyśmy dawali nie dlatego, że ktoś nas naciska, ale dlatego, że tego chcemy. Powiedział, aby dawać i robić to ochotnie. We wcześniejszym rozdziale powiedział, aby dawać według tego, co się posiada, „Jeśli bowiem jest ochotna wola, zasługuje ona na uznanie według tego, co ma, a nie według tego, czego nie ma. Nie chodzi bowiem o to, by inni mieli ulgę, a wy obciążenie” (8:12-13).
W rozdziale 9 mówi, że Bóg zapewni nam ziarno do zasiania i chleb na nasze pożywienie – naszym zadaniem nie jest spożycie naszych nasion, ale jednocześnie nie sadzi się też własnego pożywienia. Bóg da ci zarówno ziarno do dania jak i jedzenie. Nie zjadaj swojego ziarna, ale też nie oddawaj pożywienia. Paweł powiedział: „A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę” (w. 8).

Teraz, kiedy to już rozumiemy, przejdźmy do tego strasznego „A teraz otwórzmy Malachiasza 3…”
3:10: „Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę„.
Prawo interpretacji Biblii mówi, że rozumiemy Stary Testament poprzez optykę Nowego Testamentu. Powód tego jest jasny – krzyż. Działa on jak wielki filtr. Wszystko ze Starego Testamentu, co przeszło przez filtr tego, co Jezus uczynił na krzyżu, było nauczane na kartach Nowego Testamentu. I to jest dla nas. Jeśli nie przeszło przez ten filtr, nie ma o tym mowy w Nowym Testamencie. Wszystko to, co zostało przefiltrowane, bierzemy dla siebie za przykład do naśladowania. Paweł stwierdził 2 razy w 1Kor 10: 6, 11: „A to wszystko na tamtych (Izrael) przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas…

W Ewangelii Marka 4:13 Jezus powiedział, że jeśli nie rozumiesz przypowieści o siewcy, nie jesteś w stanie zrozumieć pozostałych przypowieści – tak jest ona ważna. W tej przypowieści ziemia reprezentuje ludzkie serce, nasieniem jest Słowo Boże (osoba Chrystusa w twoim sercu, a nie drukowana Biblia), a diabeł próbuje powstrzymać lub przeszkodzić pracy Słowa (Jezusa) w naszym sercu. To jest podstawa.

Tak więc rozdział Mal.3 rozumiemy przez filtr tego, że ziemia jest ludzkim sercem, woda jest Duchem Świętym (J 7:37), rzeki wody żywej wypłyną z nas przez Jego Ducha, nasieniem lub też plonem jest Pan i wszystko, co robimy w życiu – nasza praca, rodzina, majątek, relacje, itp. Te rzeczy jako plon wyrastają z naszego serca (gleby), gdy podleje je się wodą – Duchem Świętym.

Kiedy mieszkaliśmy w Kolorado, widzieliśmy prace irygacyjne. Wynajęty pracownik przychodził i otwierał śluzę (to hebrajskie słowo przetłumaczone jest w Malachiasza jako bramy lub okna) a woda spływała na pole i w dół na jego zagony. Woda nawadniała glebę, w której tkwiły nasiona powodując, że rośliny wyrastały. Wody płynęła dalej – było jej więcej niż pole mogło pomieścić, wiec jej nadmiar wypływał z tego pola płynął na kolejne i tak dalej – gospodarstwo po gospodarstwie było nawadniane.

Rozumiemy więc, że kiedy dajemy, nie powinniśmy oczekiwać natychmiastowego wzrostu naszej pensji… Nie o tym mówi Mal 3:10. Mówi raczej, że kiedy dajemy, Bóg wylewa Swego Ducha, aby nawodnił nasze pole (serce). Woda Ducha powoduje, że nasze plony (rodzina, związki, praca) zaczynają wzrastać. Gdy one wzrastają, zapewniają nam obfitość. Tego, co otrzymujemy od Ducha jest tak wiele, że nie możemy tego pomieścić, że przepływa do innych serc i ich plonów i płynie tak dalej i dalej. (Jest to szczegółowo opisane wraz z Biblijnymi przykładami na naszej stronie w serii Balanced Biblical Prosperity)

I w taki właśnie sposób należy rozumieć Mal 3:10 – oczami Nowego Testamentu. Wcześniej nauczałem o różnych rodzajach dziesięcin wg Prawa Starego Testamentu, gdzie powiedziałem, że 4 z 6 dziesięcin wracały do jej dawców. I widzimy odniesienie do tego w Nowym Testamencie w Dziejach Apostolskich i w tym, co napisał Paweł. Ty i ja jesteśmy królewskim kapłaństwem – jesteśmy królestwem kapłanów – więc oddajemy (dajemy) sobie nawzajem. Po prostu rób tak, jak powiedział Paweł w 1Kor 16: 2 – niech każdy odłoży coś zgodnie z tym, jak go Bóg pobłogosławił w danym tygodniu. Kiedy dajesz, nigdy nie opuszcza to twojego życia, ale dotyka to twej przyszłości. Wróci to do ciebie miarą dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną.

Bóg wylewa Swojego Ducha, aby nawodnić nasze serca, a z niego wyrastają plony życia… i wylewa więcej niż potrzeba, aby nawodnić nie tylko nasze pole, ale też aby spływało to na kolejne pola / serca naszych bliźnich.. …

John Fenn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.