Kochaj gejów tak, jak kochałby ich Jezus

OS Hillman

Nie istnieje hierarchia grzechów, jakby to chcieli widzieć niektórzy chrześcijanie i wyrażać przez swoje skrajne potępienie dla gejów. Kościół zawodzi, nie okazując miłości częściowo dlatego, że ludziom wydaje się, że kochanie geja jest jednoznaczne z akceptowaniem jego stylu życia. Jezus poprzez sposób w jaki odnosił się do grzeszników, potrafił oddzielić grzech człowieka od jego wartości, jako jednostki. Jest to coś, z czym zmagamy się w kościele.

Moje doświadczenie z gejami na konferencji na Harvardzie

W lecie 2011 roku brałem udział wraz z 10 mówcami na konferencji na Uniwersytecie Harvarda (na 375 lecie uczelni – przyp.tłum.). W ciągu dwóch tygodni, od chwili kiedy nasza konferencja została zapowiedziana, geje uderzyli w nas z całej siły. Nie chcieli tutaj chrześcijan, myśleli, że wprowadzimy bigoterię i nienawiść do ich obozu. Konferencja dotyczyła przemian społecznych i nie miała nic wspólnego ze sprawami gejów. Osobiście byłem szkalowany przez internet, ponieważ próbowali powiązać mnie z wprowadzonym w Ugandzie prawodawstwem, które częściowo obejmowało antygejowskie przepisy. Stało się tak, ponieważ w czasie mojej wizyty w tym kraju, gościł mnie pastor, który był zaangażowany w tą legislację, sądzili więc, że popieram tego rodzaju działania, choć tak nie jest.

Na zakończenie konferencji zaprosiliśmy kilku aktywistów gejowskich, aby spotkali się z nami i powiedzieli nam, dlaczego tak bardzo byli przeciwni. Wysłuchaliśmy spokojnie ich oskarżeń, które były całkowicie bezpodstawne. Wyjaśniłem im jakie jest moje stanowisko wobec legislacji w Ugandzie. Człowiek, który siał kłamstwa na mój temat powiedział:

„Źle cię osądziłem, czy chcesz, żebym opublikował odwołanie w harvardzkiej gazecie?”

„Tak, byłoby znakomicie. – odpowiedziałem – Dziękuję ci”.

W czasie naszej dwudniowej konferencji obecny był jeden z uniwersyteckich profesorów. Na zakończenie wszyscy podaliśmy sobie ręce i postępowaliśmy wobec siebie z wielkim szacunkiem. Nie zgadzaliśmy się w pewnych sprawach, lecz respektowaliśmy prawo każdego do własnej opinii.

Aktywiści zobaczyli chrześcijan innego rodzaju, takich, którzy chcą dialogu na temat tych spraw. Ci, którzy byli z nami zobaczyli, że my nie jesteśmy tacy, jak inni chrześcijanie o zamkniętych umysłach i nastawieni na osądzanie. My nadal trzymamy się tego, co Biblia mówi na temat gejów, lecz możemy prowadzić zdrową dyskusję na ten temat i kochać ich, jako ludzi stworzonych na podobieństwo Boże i zasługujących na szacunek.

Na zakończenie naszego czasu, profesor, który łagodził nasze dyskusje, zwrócił się do aktywistów i powiedział: „Panowie. Byłem tutaj obecny na całej konferencji i ani razu nie słyszałem jednego negatywnego komentarza na temat gejów. Przez cały weekend nie powiedziano tutaj niczego obraźliwego na żaden temat. Chętnie zaprosimy tą grupę do Harvardu jeszcze raz”.

Odkryłem, że te dwie społeczności, gejów i chrześcijan, trzymają się pewnych uprzedzeń do siebie nawzajem, które mają swoje źródło we wcześniejszych zachowaniach jednych i drugich, przejawiających się w skrajnie osądzających postawach. Myślę, że wielu gejów wierzy, że do tego stylu życia zostali stworzeni przez Boga. Wierzę również, że oni muszą usprawiedliwiać swoje zachowania po to, aby tłumaczyć w ten sposób, że mogą akceptować zarówno siebie, jak i zdobywać akceptację innych. Czymś zupełnie innym jest uznanie ich zachowania za grzeszne, a czym uznanie, że takimi zostali stworzeni.

Jezus trzymał się z grzesznikami – nawet z  homoseksualistami

„A gdy Jezus siedział w domu za stołem, wielu gejów i grzeszników przyszło, i przysiedli się do Jezusa i uczniów jego” (M 9:10).

Nie, tak Pismo nie mówi. To z celnikami Jezus trzymał się razem.

Który z tych dwóch wypełnił wolę ojcowską?

Mówią: Ten drugi.

Rzecze im Jezus: Zaprawdę powiadam wam, że celnicy i wszetecznice wyprzedzają was do Królestwa Bożego” (M 21:31).

Stawmy temu czoła: Jezus bardziej gniewał się na faryzeuszów, niż na tych, którzy prowadzili grzeszne życie. Gdy uratował prostytutkę od ukamienowania, nie pominął jej grzechu, po prostu powiedział jej: „Idź i nie grzesz więcej”. Wydaje mi się, że gdyby Jezus żył dzisiaj, byłby zaprzyjaźniony z gejami, aby mogli osobiście doświadczyć Jego miłości w nadziei, że będą w stanie uchwycić miłość Bożą, zamiast podrabianej miłości Szatana.

Chrześcijanie nie przyjęli wzoru jaki zostawił Jezus jeśli chodzi o pomaganie i okazywanie miłości tym, którzy często nie uważają, że potrzebują Chrystusa, czy jakichś zmian w życiu. Wszyscy tak samo myśleliśmy, zanim przyjęliśmy Jezusa. Niestety, życie w grzechu, bez względu na to jaki to grzech, prowadzi do zwiedzenia. Moralny kompromis zawsze zmusza do oszukiwania.

Geje przyjęli stanowisko: „Zaakceptujecie nas bez względu na to czy tego chcecie, czy nie!” Ta społeczność stara się o akceptację społeczeństwa, polityków i Boga. Problem polega na tym, że chcą poparcia ich stylu życia jak też akceptacji ich jako ludzi zasługujących nas wzajemny szacunek. To dwie zupełnie różne koncepcje.

Chrześcijaństwo nie może, ani nie powinno, lekceważyć grzechu, bez względu na to w jaki sposób się przejawia, niemniej, w oczach Boga każdy grzech jest jednakowo zły. Bóg nienawidzi pychy, religii, pornografii, rozwodu i homoseksualizmu, lecz On nie nienawidzi jednostek. Nienawidzi grzechu.

 _____________________________________________________

Od wydawcy: Jest to druga część pięcioczęściowego cyklu. (Inne artykuły Os’a na Charisma TUTAJ

Od tłumacza: Codzienne rozważania z 2007 roku tego autora i kilka artykułów znajduje się TUTAJ

раскрутка

One comment

  1. Bóg jest dawcą miłości.Sami z siebie to możemy niewiele…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.