Muzułmańscy uchodźcy – tak, chrześcijańscy – nie

Pamela Geller

29 listopada 2011

Chrześcijanie są zagrożeni na całym świecie, a jednak odmawia się im statusu uchodźców, podczas gdy imigracja muzułmańskich uchodźców trwa niepohamowanie.

Amerykańska polityka dotycząca osadnictwa uchodźców spowodowałaby szok u większości Amerykanów, gdyby tylko ją znali, ponieważ to Narody Zjednoczone wybierają, kto ma dostać się do Stanów Zjednoczonych jako uciekinierzy. Zadaniem Komisarza ds. uciekinierów NZ (UHHC) jest decydowanie, które to bezkształtne masy przyjeżdżają do USA jako uciekinierzy w ramach humanitarnej pomocy. Do przewidzenia jest, że grupa NZ faworyzuje muzułman. Chrześcijanie z ziem należących do muzułmanów otrzymują odmowy statusu uciekinierów.

Dzieje się tak pomimo faktu, że krajach ich pochodzenia, pod szariatem, chrześcijanie spotykają się z prześladowaniami a często pewną śmiercią za swoje religijne przekonania. W tym samym czasie, całe muzułmańskie społeczności wchodzą do USA dziesiątkami tysięcy miesięcznie, pomimo tego, że ich w swoich krajach rodzinnych nie cierpią z powodu jakichkolwiek prześladowań religijnych.

Nie jest to przypadek. Wiemy o tym, że ONZ jest prowadzona przez największy blok krajów, Organizację Współpracy Islamskiej.  OWI jest jedną z największych międzynarodowych organizacji na świecie. Jest to organizacja religijna i polityczna, powiązana z Muzułmańskim Bractwem, które oddane jest misji, ujętej ich własnymi słowami: „eliminacji i zniszczeniu zachodniej cywilizacji od wewnątrz”.

Przerażające lecz prawdziwe jest to, że afgańskim chrześcijanom ONZ oraz wiele innych krajów  w tym Wielka Brytania, odmawia statusu uchodźców. Narody Zjednoczone twierdzą, że afgańscy chrześcijanie nie spełniają kryteriów statusu uchodźcy, określonych w Ustawie B6 UNHCR, która wymaga, aby uchodźcy mieli „solidnie uzasadniony strach przed prześladowaniami z powodu rasy, religii, narodowości czy politycznej opcji”.  Czy dlatego wylewamy nieobliczalne ilość krwi i pieniędzy w Afganistanie? Aby chrześcijanie mogli być prześladowani i ścinani?  Jaki był cel? Szariat?

Trendy panujące w UNHCR od 2006 roku wskazują na to, że na całym świecie było ponad 32.9 milionów „ludzi troski” w tym około 11 milionów, które zostały wyznaczone na „uchodźców”. Większość z nich pochodzi z Somalii, Darfur w Sudanie, Etiopii, Iraku, Pakistanu i Myanmaru. Wszystko to są kraje muzułmańskie oprócz Myanmar i Etiopii (które mają też duże populacje muzułmanów). Oznacza to, że wielu uchodźców z tych krajów to nie-muzułmanie starający się uciec przed religijnymi prześladowaniami, lecz to są właśnie ci, którym odmówiono.

Stany Zjednoczone znajdują się na trzecim miejscu co do ilości przyjmowanych uchodźców wśród krajów świata. Jak podaje sprawozdanie Departamentu Stanu USA, od 1976 roku miliony nowych obywateli dostaje się do USA w ramach humanitarnej pomocy dla uchodźców. Wielkie grupy Somalijczyków, które ostatnio przybyły do kraju mają certyfikat „humanitarnych uchodźców” zgodnie z prawem Departamentu Stanu. Całe muzułmańskie społeczności są importowane do Stanów, gdzie, jak tylko się dostaną, otrzymują pomoc służb socjalnych, zagwarantowaną przez Urząd ds. Uchodźców i Osiedleń amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Pomocy Humanitarnej. Miasta, do których wysyłane są te ogromne ilości uchodźców, są wyznaczane przez Rady ds. Uciekinierów.

Ci humanitarni uciekinierzy dosłownie wygrali los na loterii. Zazwyczaj, w ciągu jednego roku od przybycia, otrzymują zielone karty jako stali mieszkańcy obcokrajowcy i mogą zostać pełnoprawnymi obywatelami USA w ciągu pięciu lat, o ile nie złamią praw imigracyjnych, nie popełnią zbrodni, bądź nie zostaną deportowani. W tym czasie otrzymują finansowe stypendium, pomoc społecznych służb na poziomie federalnym i stanowym,  organizacji pozarządowych oraz wynikającą ze zleceń pomoc różnych agencji woluntariatu.

Lecz ta loteria jest zamknięta dla nie-muzułman. Wstecz, w  październiku 2008 roku muzułmańscy pracownicy ONZ byli „byli przeciwni” aplikacjom przesiedleńczym zrozpaczonych irackich chrześcijan. Populacja chrześcijan w Iraku została zdziesiątkowana; ponad połowa tych, którzy byli w Iraku przed wojną, obecnie ucieka z kraju.

Kupując argument, jakoby islam był religią pokoju i ignorowanie kar za apostazję, skazujemy tysiące chrześcijan na męczennictwo i zmuszamy innych do życia w cieniu straszliwego ubóstwa.

Musimy żądać od naszego rządu, aby zapewniał ochronę i azyl chrześcijańskim uciekinierom oraz nawróconym z islamu na chrześcijaństwo, którym za apostazję grozi śmierć, zgodnie z islamskim prawem.

topod.in

[Głosów: 9   Average: 4.6/5]

2 comments

  1. Informacje na tym portalu ukazują się niezbyt często, ale najczęściej jeżą włos na głowie. Dyskryminacja chrześcijańskich uchodźców to jest coś, w co trudno uwierzyć. 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.