Michael Pearl
Głupi chłopiec budzi wstręt, ponieważ jest on antytezą wszystkiego, co jest atrakcyjne w mężczyźnie. Nie ma takiego wieku, w którym głupota byłaby normalna, w każdych okolicznościach jest niewłaściwa. Jak często słychać, gdy ludzie mówią: „Nie bądź głupi”? Wszyscy moi czytelnicy potrafią naśladować ton, z jakim się to wypowiada – pośpieszny, dezaprobujący i zakłopotany, niosący w sobie przypuszczenie, że coś jest całkowicie nie na miejscu lub jak najbardziej niewłaściwe.
Niemal każdy chłopiec od czasu do czasu głupieje; mój tak robił. Na szczęście, to przechodziło i nie było dla niego charakterystyczne w ogólnym 'rozliczeniu’. Lecz są tacy chłopcy, którzy wycofują się za klaunowską maskę głupoty. Przyjmują to, jako swoją społeczną osobowość. Im są głupsi, tym bardziej są odrzucani, z większym odrzuceniem przychodzi jeszcze większa głupota, własny świat, w którym wszystko jest śmiechem i nieodpowiedzialnym pobłażaniem. Ich głupi raj jest ucieczką do miejsca, w którym nie można im postawić żadnych wymagań i gdzie mogą zająć miejsce kogoś innego, wywołać śmiech lub co najmniej wywołać go dla siebie. Głupota jest ścianą stawianą przeciw klarowności, odrzuceniem odpowiedzialności i wyparciem się poczytalności. Jest to stale imprezowa, narkotyczna mentalność, bezmyślne odrzucanie jutra.
W latach 50-tych byłem w szkole podstawowej, a szkołę średnią zacząłem w 1959 roku. Nie pamiętam tak naprawdę żadnych głupich chłopców, w przeciwieństwie do współczesnego ich tłumu. Przeciętny kościół w Ameryce ma defilade głupków. Publiczne szkoły muszą dawać chłopcom głupie tabletki (W USA w szkołach podaje się dzieciom spore ilości leków uspokajających – przyp. tłum.).


