Codzienne rozważania_03.10.2016
Ga 5:1
CHRYSTUS WYZWOLIŁ NAS, ABYŚMY W TEJ WOLNOŚCI ŻYLI. STÓJCIE WIĘC NIEZACHWIANIE I NIE PODDAWAJCIE SIĘ ZNOWU POD JARZMO NIEWOLI.
Chrystus nas wyzwolił. Poprzednio żyliśmy w niewoli. Jezus Chrystus jest naszym wyzwolicielem, nasze nawrócenie – aktem wyzwolenia, a życie chrześcijańskie – życiem człowieka wolnego. Ta wolność jest nie tylko wyzwoleniem z grzechu, ale wyzwoleniem spod panowania zakonu. Zgodnie z tym co Paweł tutaj podkreśla, Chrystus uwalniając nas , nie tylko uwolnił naszą wolę spętaną grzechem, ale wyzwolił także i nasze sumienie od winy grzechu. Paweł opisuje wolność chrześcijańską jako wolność sumienia, wolność od tyranii zakonu, od tego straszliwego boju i wysiłku, aby ten zakon zachować i aby w ten sposób pozyskać łaskę u Boga. Ta chrześcijańska wolność wynika z faktu, że Bóg nas przyjął i że mamy przystęp do Niego przez Jezusa Chrystusa. Skoro więc Chrystus nas wyzwolił i uczynił to w tym celu, abyśmy w tej wolności żyli, musimy stać niezachwianie i nie poddawać się znowu pod jarzmo niewoli. Mamy cieszyć się wspaniałą wolnością sumienia, którą nam darował Chrystus dzięki swojemu przebaczeniu. Nie możemy dać się zwieść myśli, że jest rzeczą konieczną zasłużyć sobie na przyjęcie u Boga przez swoje własne posłuszeństwo.
Pozdrawiam w ten gorący poranek.
Codzienne rozważania_02.10.2016
Ga 4:4-6
LECZ GDY NADESZŁO WYPEŁNIENIE CZASU, ZESŁAŁ BÓG SYNA SWEGO, KTÓRY SIĘ NARODZIŁ Z NIEWIASTY I PODLEGAŁ ZAKONOWI, ABY WYKUPIŁ TYCH, KTÓRZY BYLI POD ZAKONEM, ABYŚMY USYNOWIENIA DOSTĄPILI. A PONIEWAŻ JESTEŚCIE SYNAMI, PRZETO BÓG ZESŁAŁ DUCHA SYNA SWEGO DO SERC WASZYCH, WOŁAJĄCEGO: ABBA, OJCZE!
Życie chrześcijanina jest życiem syna i córki. Nie jest to życie niewolników. Upływa ono pod znakiem wolności. Jesteśmy niewolnikami Bożymi w Chrystusie, ale nie jesteśmy niewolnikami jedni drugich. Należymy do Boga, do Chrystusa, do siebie nawzajem i z największą radością służymy tym, do których należymy i tego rodzaju służba jest wolnością. Czym życie chrześcijanina nie jest? Nie jest zniewoleniem przez zakon. ie musimy tak żyć, jakby nasze zbawienie było całkowicie uzależnione od drobiazgowego, niewolniczego posłuszeństwa literze zakonu. Nasze zbawienie opiera się na doskonałym i w pełni zakończonym dziele Chrystusa, na tym, że to On wziął nasze grzechy, że poniósł śmierć, że ta śmierć przekreśliła nasze przekleństwo i że zarówno to życie, jak i zbawienie przyjęliśmy wiarą. Aby prowadzić prawdziwie chrześcijańskie życie należy pamiętać o tym, kim i czym jesteśmy. Kiedyś byliśmy niewolnikami, teraz jesteśmy synami i córkami. Jak możemy powracać do dawnej niewoli? Nie jest rzeczą niemożliwą powrócić do starego stylu życia. Galacjanie to uczynili. Straszne jest uczynić coś takiego. Jednym z najważniejszych celów codziennego czytania Biblii, rozmyślania i modlitwy jest przypominane sobie, kim i czym jesteśmy. Dzięki Bożej łasce i poprzez jej działanie musimy postanowić, że nie zapomnimy o tym, kim byliśmy kiedyś, aby nigdy do tego stanu nie powracać. Musimy również pamiętać o tym, co Bóg dla nas uczynił i dostosować do tego swoje życie.
Pozdrawiam w ten piękny poranek.
TAK bardzo zostałem przekonany

Frank Viola
Oryg.: TUTAJ
Często powtarzam, że dobrzy kaznodzieje zostawiają cię z wrażeniem: „Ależ wspaniałe kazanie!” podczas gdy wielcy kaznodzieje – z myślą: „Łał, co za Chrystus!”
Pod tym względem niektóre kościoły stworzyły kulturę poczucia winy. Każde kazanie jest osądzane według tego jak bardzo słuchacze czują się winni. Im więcej poczucia winy, tym lepiej. Jeśli tego nie ma to kazanie było do niczego. W tych kościołach poczucie winy jest określane terminem „przeświadczenie”. (w oryginale: „conviction” – przyznanie, przeświadczenie; udowodnienie winy; prawniczy wyrok skazujący, zasądzenie kary – przyp. tłum.)
Wyobraźmy to sobie. Jim (25), Bill (28) oraz Tom (32) są członkami takiego kościoła.
Bill nie był na nabożeństwie w niedzielę z powodu pracy. W poniedziałek wieczorem dzwoni do Jima. Posłuchaj rozmowy:
– Hej, Jim, podle się czuję, że nie byłem wczoraj w kościele. Jak było?
– Chłopie, było wspaniale. Byłem TAAAAAK przekonany (o winie – przyp. tłum.) Co za wspaniałe kazanie! – odpowiada Jim.
– O rany, to muszę tego wysłuchać z internetu. – mówi Bill.
Bill dzwoni do Toma:
– Tom, Jim powiedział mi o wczorajszym kazaniu. Paskudnie, że straciłem je!
– Kazanie było niesamowite. Było TAK cholernie przekonujące (o winie – przyp. tłum.)!!!” – odpowiada Tom.
To, z czym mamy tutaj do czynienia to fakt, że Jim, Bill i Tom są uzależnienie od poczucia winy. Ono ich motywuje do naśladowania Jezusa Chrystusa.
To, co nazywają „przekonaniem” jest w rzeczywistością poczuciem winy.
Bez jakiegoś kopa w portki poczuciem winy (co sprowadza się do tego: „Bóg jest święty, a ty nie, więc staraj się bardziej”), ich duchowe życie byłoby całkowicie bezpłodne.
W przeciwieństwie do tego, zapierające dech w piersiach ukazanie Jezusa Chrystusa wzbudza szczerą miłość do Pana. A ta miłość staje się napędem i motywacją do naśladowania Go i służenia Mu.
Gdy pokazywany jest Chrystus, nie ma poczucia winy czy potępienia. Z pewnością czasami Duch Święty zaświeci Swym światłem na Chrystusa i wskaże na pewne obszary naszego życie, które należy zmienić. Sumienie zostaje w nas pobudzone i otrzymujemy moc do naprawienia tego, co wymaga korekty. Na tym polega oświecenie Ducha Świętego.
Duch Święty przekonuje tych, którzy nie znają Chrystusa (J 16:8).
Duch Święty oświeca tych, którzy są w Chrystusie.
To coś więcej niż zwykła semantyka. Objawienie Chrystusa w głoszeniu będzie skutkowało wolnością w Duchu, oczyszczonym sumieniem, podniesieniem ciężarów (nie dodaniem) i sercem pobudzonym do kochania Chrystusa, co wynika z pojawienia się Jego piękna i chwały.
Jest to coś zupełnie innego od kultury poczucia winy.
Jak wykazywałem w broszurce „Jesus Now”, jedynymi ludźmi na tym świecie, którzy NIE powinni żyć w poczuciu winy są chrześcijanie. Chrześcijański kociokwik w postaci poczucia winy i uzależnienia od niego jest po prostu znakiem tego, że tak naprawdę nie widzieliśmy jeszcze Tego, który jest ŻYCIEM i WOLNOŚCIĄ.
Na zakończenie polecę, przesłuchajcie Rethinking Discipleship. Ufam, że twoje serce zostanie uwolnione i pobudzone do kochania Pana jak nigdy wcześniej. Bez poczucia winy czy potępienia.
Codzienne rozważania_01.11.2016
Ga 4:8
LECZ DAWNIEJ, GDY NIE ZNALIŚCIE BOGA, SŁUŻYLIŚCIE TYM, KTÓRZY Z NATURY BOGAMI NIE SĄ; TERAZ JEDNAK KIEDY POZNALIŚCIE BOGA, A RACZEJ, KIEDY ZOSTALIŚCIE PRZEZ BOGA POZNANI, CZEMU ZNOWU ZAWRACACIE DO SŁABYCH I NĘDZNYCH ŻYWIOŁÓW, KTÓRYM PONOWNIE, JAK DAWNIEJ SŁUŻYĆ CHCECIE?
Paweł mówi tu o naszej osobistej znajomości Boga. Lecz dawniej nie znaliście Boga. Teraz jednak poznaliście Boga. Nasza dotychczasowa niewola spowodowana była nieznajomością Boga. Nasze synostwo polega na świadomości istnienia Boga, na poznaniu Go i na tym, że się zostało przez Niego poznanym. Polega to na bliskości i bezpośrednim, osobistym obcowaniu z Bogiem przez Pana Jezusa, co nazwane jest życiem wiecznym. Paweł zwraca się do Galacjan z apelem. Jego argumentacja brzmi następująco: „Jeśli kiedyś byłeś niewolnikiem, a teraz jesteś synem, jeśli kiedyś nie znałeś Boga, ale teraz doszedłeś do poznania Go i zostałeś przez Niego poznany, to jak możesz wracać do starej niewoli? Jak możesz dać się na nowo zniewolić przez elementy tego świata, spod których mocy wyzwolił cię Jezus Chrystus?”
POZDRAWIAM I ŻYCZĘ BŁOGOSŁAWIONEGO DNIA.
Znaki ostrzegawcze duchowego zagrożenia
J. Lee Grady
Nie ignoruj znaków ostrzegawczych. Może trzeba sprawdzić twoje priorytety w służbie.
Pewien mój zdesperowany przyjaciel skontaktował się ze mną, zmartwiony tym, że jego syn mógł się znaleźć pod wpływem chrześcijańskiej służby, która głosi wątpliwe doktryny. Lider głosi tam, że każdy kościół, w którym nie pojawiają się regularnie uzdrowienia nie idzie za prawdziwym Jezusem i sugeruje, że tylko jego małe zgromadzenie ma wewnętrzną drogę z Bogiem. Na szczęście, syn odkrył coś, co było niewłaściwe.
Szatan uwielbia wpychać chrześcijan w niezdrowe ekstrema, a niedojrzali chrześcijańscy liderzy czasami dopuszczają do tego, że młodzieżowa pycha, chciwość czy brak poczucia bezpieczeństwa wciągają ich w toksyczną duchowość. Skutkiem zawsze są poranieni ludzie. Nauczyłem się tego, że jest kilka wyraźnych znaków, wskazujących na to, że dana służba zboczyła od prawdy w stronę zwiedzenia. Oto taki najbardziej oczywiste:
1. Brak duchowej odpowiedzialności wobec innych. Zdrowi liderzy wiedzą o tym, że sami muszą się otaczać mentorami i doradcami, którzy mogą wyrażać wątpliwości, gdy zboczą z kursu. Księga Przypowieści 11:14 mówi: „…gdzie jest wielu doradców, tam jest bezpieczeństwo”. Jeśli jednak podążasz za liderem, prorokiem czy apostołem, który nie nie poddaje siebie samego żadnej formie odpowiedzialności, sam prosisz się o problemy.
Bez względu na to, jak bardzo żarliwe mogą być jego kazania, nigdy nie wiąż się z Samotnym Komandosem.
2. Nadmierne podkreślanie znaczenia pieniędzy. Może wydawać ci się, że do tej pory, po przewinięciu się tylu szarlatanów, którzy wykiwali ludzi, okradając ich z majątków, aby zbudować swoje posiadłości, tego już powinniśmy się tego nauczyć. Niemniej jednak, współczesny charyzmatyczny kościół ciągle jest podatny na tego typu skrajne finansowe intrygi. Pobożni liderzy zawsze wzywają ludzi, aby finansowali pracę kościoła czy ewangelizację na zewnątrz. W przeciwieństwie do nich niezdrowi liderzy manipulują ludźmi tak, aby napchać swoje portfele. Nie daj się omamić, gdy kaznodzieja robi cudaczne obietnice, co też takiego stanie się, gdy dasz jemu pieniądze.
Continue reading
Codzienne rozważania_30.09.2016
Ga 4:3 PODOBNIE I MY, KIEDY BYLIŚMY DZIEĆMI, BYLIŚMY PODDANI W NIEWOLĘ ŻYWIOŁÓW TEGO ŚWIATA.
Niektórzy twierdzą, że zniewolenie zakonem można nazwać niewolą złych duchów. Czyżby Paweł sugerował, że zakon był jakimś pomysłem szatana? Nie. Paweł powiedział już, że zakon został dany Mojżeszowi przez Boga za pośrednictwem aniołów (3:19), a więc dobrych duchów a nie przez szatana. Szatan użył dobrych rzeczy (zakonu) dla zrealizowania swoich własnych złych celów, po to, aby zniewolić wszystkich ludzi. Podobnie jak opiekunowie dziecka mogą obchodzić się z nim źle, a nawet je tyranizować, czego ojciec nigdy nie zamierzał, podobnie i diabeł wykorzystał dobry zakon Boży aby tyranizować ludzi, co nigdy nie było Bożą intencją. Bóg chciał aby zakon objawił grzech i aby nakłonił ludzi do nawrócenia się z całego serca do Chrystusa. Szatan natomiast używa go po to, aby objawić grzech i pogrążyć ludzi w rozpaczy. Bóg zamierzał uczynić zakon krokiem pośrednim, wiodącym człowieka do usprawiedliwienia. Szatan natomiast używa go jako środka ostatecznego aby pogrążyć człowieka w potępieniu. Bóg chciał by zakon był stopniem wiodącym do wolności. Szatan zrobił z niego ślepy zaułek i oszukując swoje ofiary sprawia, że wpadają one w straszliwą niewolę, nie mając szansy ucieczki.
Pozdrawiam i życzę deszczu błogosławieństw dobrego Boga.

