„Apostoł” w biblijnej kulturze
All Mack
Interesujące jest zbadanie języka, z którego pochodzi „apostoł” oraz jego pierowotne zastosowanie. Wyraz ten był często używany zanim pojawił się w Biblii, więc najlepszym źródłem informacji pomagającym zrozumieć tę koncepcję jest literatura świecka. Ówcześnie, przed powołaniem przez Jezusa dwunastu, nigdy nie był używany w kontekście religijnym.
Faktem jest, że unikalność tego wyrazu jest tak duża, że nawet nie przetłumaczono go na inne języki, tylko wyrażono go, przeliterowano, z greckich liter – jest to: “Apostolos” (ἀπόστολος).
Koncepcja apostoła została wynaleziona przez Imperium Fenickie i bardzo powszechnie używana przez Rzymian. Kiedy rzymska armia zdobyła jakiś nowy kraj, nową kulturę (coś, co robili dość regularnie), cesarz wysyłał „apostolos”. Tak nazywał się wiodący statek z całej floty wysyłanej z Rzymu do nowej ziemi, a w szczególności człowiek, jeden człowiek, który dowodził tym statkiem. Taka flota, i ten mężczyzna, byli ucieleśnieniem Rzymu na nowym terytorium.
To, w jak był w rzymskiej kulturze opisany zakres obowiązków apostoła, jest funkcjonalnie fundamentalne dla pracy apostoła w Kościele, a chodziło o wprowadzenie rodzimej cywilizacji na nowe obszary. W rzymskich czasach apostoł wprowadzał tam rzymski system prawny, edukacyjny, język, władzę, system finansowy, rozrywkę oraz kulturę. Jego zadaniem było doprowadzić do tego, aby nowo objęta kultura została dopasowana do rzymskiego imperium, aby stała się rzymska, i to do tego stopnia, że cesarz po przyjeździe miał się tam czuć jak u siebie w domu.
Współcześnie, chrześcijański apostoł jest prawdopodobnie szefem grupy uderzeniowej, która realizuje Bożą odpowiedź na modlitwę, której nauczył nas modlić się: „jak w niebie tak i na ziemi”. Zadaniem apostoła jest widzieć niebo, rozumieć to, co widzi na tyle, aby było wykonane na ziemi; manifestować niebo na ziemi do tego stopnia, aby Jezus, gdy przyjdzie na ten obszar, czuł się jak w domu.
Czego uczy nas to o współczesnym apostole?
Codzienne rozważania_03.08.2016
2Kor 5:1-2
WIEMY BOWIEM, ŻE JEŚLI TEN NAMIOT, KTÓRY JEST NASZYM ZIEMSKIM MIESZKANIEM, SIĘ ROZPADNIE, MAMY BUDOWLĘ OD BOGA, DOM W NIEBIE, NIE RĘKOMA ZBUDOWANY, WIECZNY. DLATEGO TEŻ W TYM DOCZESNYM WZDYCHAMY, PRAGNĄC PRZYOBLEC SIĘ W DOMOSTWO NASZE, KTÓRE JEST Z NIEBA.
Wiemy, że nasze obecne ciało jest ziemskim namiotem. Chociaż namioty wydają się doskonałe, gdy je kupujemy i rozbijamy po raz pierwszy, to jednak wiemy, że mają ograniczoną wytrzymałość, zwłaszcza gdy stale ich używamy. Opierają się burzom, przed którymi nas chronią. Pod względem trwałości i delikatności, nasze ciała przypominają namioty. Rodzimy się, aby żyć, a potem umrzeć. Słusznie mówimy o długości życia, ponieważ ma ono swój początek i koniec. Jeżeli Pan Jezus nie powróci za naszego życia, to nasze ciało, tak jak delikatny namiot, zniszczeje, czy to przez naturalny rozpad albo wypadek. W tym doczesnym ludzkim ciele mamy wiele powodów do narzekań, ponieważ pragniemy przyoblec się w zmartwychwstałe ciało. Wizja chwały wzmaga w nas pragnienie zewleczenia ziemskiego namiotu, jakim jest nasze ciało. Chcemy to zrobić nie tylko z powodu wrodzonej słabości naszego ciała i towarzyszącym temu problemom, ale ze względu na wspaniałość tego, które ma je zastąpić.
Pozdrawiam w ten cudowny poranek i życzę zwycięskiego dnia.
Codzienne rozważania_02.08.2016
2Kor 4:1
DLATEGO, MAJĄC TĘ SŁUŻBĘ, KTÓRA NAM ZOSTAŁA PORUCZONA Z MIŁOSIERDZIA, NIE UPADAMY NA DUCHU.
Nasze doświadczenie Bożego miłosierdzia w Jego Synu, jest źródłem osobistego poznania Boga. W Liście do Rzymian, Paweł wzywa nas przez miłosierdzie Boże, abyśmy składali nasze ciała, jako ofiary żywe (12:1). Miłosierdzie i łaska są ze sobą powiązane a czasem jednoznaczne. Mimo to różnią się od siebie. Łaska wybacza, natomiast miłosierdzie współczuje i pociesza. Łaska jest miłością Boga do tych, którzy są winni, miłosierdzie jest Jego miłością do strapionych. Bóg w swoim miłosierdziu lituje się nad naszymi utrapieniami i dlatego okazuje łaskę, odpuszczając nam grzechy i uwalniając nas od największego niebezpieczeństwa. Pan Jezus jest najwspanialszym darem Bożego miłosierdzia i wszystkie inne łaski wypływają z tego bezcennego daru. Więcej jest miłosierdzia w Panu Jezusie niż w nas grzechu. Im dłużej zastanawiamy się nad miłosierdziem Boga w Jego synu, tym bardziej chcemy być oddani służbie Jemu i ewangelii. Mimo to czasami się zniechęcamy. W naszej służbie Bogu dzieje się coś, co nas zasmuca i niepokoi.
Pozdrawiam w ten piękny poranek i życzę Bożej opieki.
Jak dojrzewają Zwycięzcy
Jednym z najwstrętniejszych duchów jest duch Religijnego Pobłażania. To ten, który naciska, żeby wszystko cokolwiek mówimy czy piszemy musiało być złagodzone do poziomu najmniej dojrzałej osoby, która mogłaby tego słuchać. Jest to ten sam duch Politycznej Poprawności, tylko w dziedzinie Religii.
Nie kocham tego demona.
To właśnie dlatego, wiele kościołów zastąpiło wino na sok winogronowy na Wieczerzę – aby niektórzy odzyskujący zdrowie alkoholicy nie spadli z wozu w czasie Wieczerzy Pańskiej.
Problem zaś leży w tym, że takiej osobie odbiera się odpowiedzialność za trzeźwość a przyjmuje tą odpowiedzialność na SIEBIE: MY musimy unikać wina, po to, żeby ONI nie potknęli się. W ten sposób, krok po kroku, zastąpiliśmy polecenia, które dał nam Syn Boży i wymagamy tego od każdego spośród nas, twierdząc, że musi poddać się temu religijnemu kompromisowi!
Wtedy też, gdy dyskutujemy pewne sprawy, które Duch Święty mówi do nas o tym, czego faktycznie nie można znaleźć na stronach Pisma, zawsze znajdzie się kilka osób, które wyskakują z zajadłym atakiem, nie ze względu na to, co powiedziano (zwykle to jest ignorowane), lecz dlatego, że ktoś może upaść i pomyśleć gorzej o Biblii.
Chodzi o to, że odbiera się w ten sposób odpowiedzialność za dojrzewanie człowieka od niego samego i uznaje to za NASZĄ odpowiedzialność: to MY musimy unikać dojrzałych tematów, aby ONI nie potknęli się!
W tym procesie usunęliśmy wszelkie kontrowersyjne tematy, wszystko cokolwiek mogłoby wywołać czyjąś niezgodę ze mną, z programu nauczania. Mało tego, domagamy się, aby wszyscy musieli się poddać się spożywaniu tej najniższej, najbezpieczniejszej papki.
Codzienne rozważania_31.07.2016
2Kor 3:1
CZY ZNOWU ZACZYNAMY POLECAĆ SAMYCH SIEBIE? ALBO TO POTRZEBUJEMY, JAK NIEKTÓRZY, LISTÓW POLECAJĄCYCH DO WAS ALBO OD WAS?
W życiu chrześcijanina nie ma miejsca na polecanie samego siebie. Zawsze powinniśmy zachować ostrożność względem tych, którzy samych siebie polecają. Jest to niezgodne z charakterem chrześcijanina, ponieważ stanowi zaprzeczenie przykładu Pana Jezusa. Rekomendacja ma znaczenie tylko wtedy, gdy pochodzi od innych, a nie od nas samych. Najlepszą rekomendacją dla sług ewangelii stanowi przemienione życie tych, którzy ją od nich przyjęli. Wtedy ich życie staje się listem napisanym w sercach samych zwiastujących. Nawrócenia radują ich serca, dodają otuchy i motywują do dalszego zwiastowania. przemienione życie tych, którzy przyjmują ewangelię staje się listem, który wszyscy mogą dokładnie zbadać. To, co ewangelia czyni z ludźmi jest tak niesamowite, że ich życie staje się otwartym listem, w którym można odkryć Bożą moc i łaskę. Paweł i jego towarzysze nie byli listem pisanym atramentem na papierze ale listem napisanym przez Ducha Świętego w sercach ludzkich. To właśnie tam Duch Boży działa, tam zachodzi przemiana życia, której efektem jest zmiana postępowania. Duch Święty zapisuje świadectwo mocy Bożej nie na tablicach kamiennych, lecz na tablicach serc ludzkich.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego czasu.
Chrystus w tobie – czego więcej chcesz?
Chrystus w tobie – czego więcej chcesz?
John Fenn

