Category Archives: Rozwój duchowy

Wiem, komu zawierzyłem; trzy poziomy wzrostu

Logo_TheSchoolOfChris

Chip Brogden

z tego też powodu znoszę te cierpienia, ale nie wstydzę się, gdyż wiem, komu zawierzyłem, i pewien jestem tego, że On mocen jest zachować to, co mi powierzono, do owego dnia” (2 Tym 1:12).

Pismo zachęca nas do tego, abyśmy „wzrastali w łasce i poznaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa” (2Ptr 3:18). Generalnie, nasz duchowy wzrost można podzielić na trzy okresy rozwoju. Proszę nie używać tego nauczania do badania tego, gdzie są inni, lecz wykorzystać do sprawdzenia samego siebie i stwierdzenia czy sam rzeczywiście wzrastasz i dojrzewasz w poznaniu Chrystusa.

Używam terminów: „niedojrzały” oraz „dziecinny”, lecz nie oznacza to pogardy dla młodych. Po prostu zestawiam ze sobą dojrzałość z niedojrzałością, dorosłość z dzieciństwem. Moje dzieci są niedojrzałe, lecz dopóki są dziećmi nie spodziewam się po nich niczego innego. Z miłością poświęcam się ich długoterminowemu wzrostowi. Podobnie jest z duchowym wzrostem. Nie gardźmy niedojrzałymi duchowo czy słabymi w wierze. Zamiast tego, jak mówi nam Słowo, przyjmujmy ich i troszczmy się o nich (Rz 14:1). Ci z was, którzy już są znacznie dalej, nich nigdy nie zapominają o tym, ile pracy zajęło Bogu doprowadzenie was do tego poziomu doświadczenia, którym cieszycie się dzisiaj.

Po tym wstępie, zastanówmy się nad początkowym okresem chrześcijańskiego życia.

  Continue reading

Jak przeżywać obecność Pana_4

Witajcie,

John Fenn

Mój dziadek był lekarzem, który zaczął swoją praktykę w małym miasteczku Philippi, w stanie West Virginia, gdzie urodziła się moja matka w 1934 roku. Do dziś Philippi ma tylko 2870 mieszkańców, więc naprawdę był lekarzem małego miasteczka na początku lat 30 zeszłego stulecia. Później przeprowadził się do Kokomo w stanie Indiana, gdzie mama dorastała, wyszła za mąż i gdzie ja się urodziłem i wychowałem.

Kiedy miałem 17 lat odwiedziłem dziadka, który wykorzystał tą okazję jako wymówkę do zjedzenia jego ulubionej michy waniliowych lodów, takich z kawałkami ziaren wanilii w środku. Gdy siedliśmy przy kuchennym stole do jedzenia, zaczął opowiadać mi o swoich początkach praktyki lekarskiej w Philippi.

 

Gorączka

– Pewnego dnia pani Richardson zadzwoniła chora i przez twoją babcię umówiła się ze mną na wizytę, lecz nie przyszła w umówionym terminie. (Babcia była pielęgniarką i w tamtym czasie asystentką dziadka.) Zmartwiłem się, że być może była zbyt chora, aby przyjść, więc poszedłem do niej do domu i zapukałem w otwarte drzwi. Wejście było zamknięte siatką. Było lato a nie mieliśmy wówczas klimatyzacji; po prostu otwierało się drzwi i okna. Gdy zapukałem do tych frontowych drzwi panie Richardson powiedziała: „Witam, kto tam?” Odpowiedziałem więc: „Pani Richardson, tu doktor Good. Nie przyszła pani w umówionym terminie, więc zatrzymałem się, aby sprawdzić co u pani. Czy wszystko w porządku?

Odczekał chwilę, abyśmy nabrali i przełknęli topniejące gwałtownie lody. Wprawił mnie w zakłopotanie, gdy powstrzymując uśmiech i z iskrzącymi oczyma przypominał sobie:

– Znowu powiedziała: „Witam, kto tam?” Tym razem więc głośniej powiedziałem: „Pani Richardson, tutaj doktor Good. Jak się pani czuje, czy potrzebna pomoc?

  Continue reading

Chwała ujawniona

 

Alan Smith

Click here for video teaching.

Mt 5:15-16: „Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie„.

Czy twoje światło świeci a życie promieniuje przed wszystkimi ludźmi? Czy też ukryłeś je pod koszem w twoim sercu? Czy wierzysz i uchwyciłeś to „nowe spostrzeżenie” o sobie: postrzeganie siebie jako światła świecącego przed ludźmi? Wiesz, chodzi o to, czy świecisz i promieniujesz światłem na twoją rzeczywistość? Czy twoje światło tak świeci, że inni mogą widzieć drogę, po której powinni iść? Jak czytamy w Mt 5:15-16 każdy, kto zaufał Chrystusowi otrzymał to „światło” a to „światło” promieniuje. Gdzie znajduje się to światło w tobie i skąd ono wychodzi? W poszukiwaniu odpowiedzi, spójrzmy nieco bliżej na Pismo.

2Kor 4:6: „Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym

 To jest absolutnie nieprawdopodobne! Sam Bóg zaświecił to „światło”, a jego przeznaczeniem jest twoje serce. Jest to dzieło Boga i On porównuje to przekazanie światła do światło stworzenia. Tak więc, Jego „światło” w tobie będzie stwórczym „światłem”. To stwórcze „światło” jest pełne poznania Bożej chwały, która znajduje się na obliczu Jezusa Chrystusa. Ponieważ Duch Święty mieszka w tobie, to „światło” będzie promieniować z twojej twarzy. Twoja twarz jest miejscem eksportu „energii światła”, które jest w tobie. Jak wygląda twoje miejsce „eksportowe”? Czy twoja twarz odzwierciedla ciemność czy jest miejscem, z którego świeci „światło”? Jak to „światło” może wzrastać w tobie, aż do chwili, gdy będzie tak wielkie, że będzie świecić przez twoją twarz?

Continue reading

Jak przeżywać obecność Pana_2

 

 

John Fenn

Witajcie.

Zacząłem od tego, w jaki sposób wejść w obecność Bożą (jeśli nie czytałeś, zobacz TUTAJ).

Dzieliłem się tym, że Jezus powiedział, że Jego Ojciec jest Duchem, i że my rodzimy się na nowo w naszym duchowym człowieku. Tak więc to w naszym duchu mówi do nas Ojciec – Jego (Święty) Duch do naszego ducha – wszystko wypływa w górę i na zewnątrz z tego, czym On się dzieli, co objawia i co mówi do naszego ducha (J 4:24, 15:26-27, 16:13).

Jak rozpoznać, że jest to w twoim duchu

Poprzednio mówiłem też o tym, jak to ci dwaj uczniowie, którzy szli wcześniej drogą do Emaus, komentowali swoje przeżycia, gdy już Jezus znikł: „Czyż serca nasze nie pałały w nas, gdy On do nas mówił…?” (Łu 24;32).

Opisali stan swojego duchowego człowieka jako coś ‚płonącego’. Zwróć uwagę na to, że ich umysły zauważyły, że coś tam w środku nich się działo. Doświadczałeś tego stanu umysłu zauważający twego wewnętrznego człowieka w podobny sposób jak ci dwaj, niezliczoną ilość razy wcześniej.

Czy zdarzało ci się powiedzieć czasem coś, czego nie powinieneś i natychmiast odczuwałeś smutek, zranienie, tam głęboko wewnątrz? To jest twój duchowy człowiek, który narodził się z Ducha Prawdy, który mówi ci prawdę – zgrzeszyłeś – a umysł zarejestrował to.

Pomyśl teraz, gdzie dokładnie odczuwałeś to zasmucenie? Czy było to w gdzieś w klatce piersiowej, w brzuchu? A jednak nie było to odczucie fizyczne, było w twoim duchu.

Continue reading

Sięgnijmy po młode pokolenie odchodzące z kościoła

J. Lee Grady

Tłum: B.M.

Dlaczego tak wielu młodych chrześcijan dzisiaj opuściło kościół? Stało się tak częściowo dlatego, że nie byliśmy dobrymi mentorami.

 Uwielbiam wszystkie cztery Ewangelie, ale Ewangelia Marka jest moją ulubioną. Traktuję ją jako Ewangelię dla nastolatków lub osób ze zdolnością krótkiej koncentracji. Jest to najkrótszy zapis misji Jezusa i najszybszy. Skupia się na działaniach Jezusa, nie Jego kazaniach, a wyraz  ‘natychmiast’ pojawia się w nim 47 razy. Gdyby zrobiono film na podstawie tej Ewangelii, byłby to film z szybkimi uderzeniami akcji pełnymi wrzeszczących demonów, natychmiastowymi uzdrowieniami i wzburzonymi tłumami.

Ale to, co kocham najbardziej to narracja Marka – który jest czasem określany jako Jan Marek. Gdy po raz pierwszy spotykamy go w Piśmie jest młody. Był spokrewniony z Barnabą i ściśle związany z Piotrem. (Uczeni wierzą, że Ewangelia Marka jest oparta na tym, co dyktował mu Piotr). Jednak Marek stworzył niezręczną sytuację dla apostoła Pawła. Widzimy, że Paweł odłączył się od Barnaby w Antiochii, ponieważ Marek opuścił ich zespół (Dz 15:37-40).

Możemy spekulować, co spowodowało ten konflikt. Tak naprawdę nie wiem, dlaczego Marek ich opuścił. Czy z obawy przed prześladowaniem? Czy był mięczakiem, bo brakowało mu mamusinych obiadków, jakie miał w Jerozolimie? Czy może przechodził okres buntu? Być może. Ale w końcu, marnotrawny wrócił do domu. List Filemona mówi, że Marek znowu zaczął podróżować z Pawłem (w. 23).

Continue reading