Codzienne rozważania_05.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 90:12
NAUCZ NAS LICZYĆ DNI NASZE, ABYŚMY POSIEDLI MĄDRE SERCE!

Nasze życie można porównać do wypalającej się świecy. Chociaż nikt z nas nie wie ile dni życia jeszcze mu zostało, to jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy przemijający dzień zbliża nas do kresu naszego życia. Takie liczenie naszych dni może wpływać na nas przygnębiająco. Ale nie to miał na myśli sługa Boży, Mojżesz, gdy kierował tę prośbę do Boga. Pragnął on, aby Bóg uświadomił nam przemijanie naszego życia, abyśmy nie żałowali każdego minionego dnia, lecz „posiedli mądre serce„. Co to znaczy? Według orzeczenia Boga, mądry jest ten, kto Go słucha, kiedy chodzi o cel życia i kto wierzy, że istnieje wieczność w którą wkracza się po zakończeniu życia. Mądry jest człowiek, który uporządkuje swoje relacje z Bogiem i powierzy Jemu swoje życie. Nie ma sensu narzekać, że życie jest krótkie. Bóg nie chce, aby „ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania” (2Ptr 3:9). Nawrócenie się do Boga, dopóki jest czas, jest nakazem chwili. „Oto teraz czas łaski, oto teraz dzień zbawienia„. (2Kor 6:2). Kto przyjdzie i uwierzy w Zbawiciela Jezusa Chrystusa, ten kroczy naprzeciw wspaniałej przyszłości, ten właściwie wykorzystał dni swojego życia, których nie da się cofnąć.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_04.11.2015

Hurynowicz_rozwazania
Ps 85:10.
ZAISTE, ZBAWIENIE JEST BLISKIE DLA TYCH, KTÓRZY SIĘ GO BOJĄ, ABY CHWAŁA JEGO ZAMIESZKAŁA W ZIEMI NASZEJ.

Słowa te opisują to, co stało się rzeczywistością dzięki dziełu Jezusa Chrystusa na krzyżu Golgoty. Tam Boża miłość i świętość połączyły się ze sobą w szczególny sposób. Z powodu złych myśli i czynów ludzie są oddaleni od Boa, znajdują się w opozycji do Jego świętości. Prorok Izajasz wyraża to następująco: „Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy” (Izaj.59:2). Ale Bóg nie chce, aby tak pozostało. Bóg, który jest światłością jest także miłością. Dlatego potrzebny był krzyż Golgoty. Dlatego potrzebny był jedyny w swoim rodzaju plan zbawienia Bożego – poniesienie ofiary, która zaspokoi wymagania jego świętości, która przyjmie sąd za naszą winę, co umożliwi przebaczenie grzechów każdemu, kto wierząc, skorzysta z tej ofiary. Ofiarą, którą dał Bóg, był Jezus Chrystus, Boży Syn. Kto z wiarą przychodzi do krzyża, widzi dobroć Bożą w stosunku do ludzi, ale dostrzega również całą prawdę o Bogu, który nie może postępować wbrew własnym zasadom. Człowiek otrzymuje pokój w całkowitej zgodności z Bożą sprawiedliwością. Bóg nie może przeoczyć grzechu ale go przebacza. Tak „sprawiedliwość i pokój pocałowały się„.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Duchowe samobójstwo; europejskie kościoły sprzedają swoje dusze islamowi

Michael Brown

02.10.2015

W tym czasie, gdy chrześcijanie, którzy na Środkowym Wschodzie nie wyrzekli się Jezusa, są torturowani, ścinani i krzyżowani, chrześcijanie w Europie, a raczej powinienem powiedzieć tak zwani chrześcijanie, wyrzekają się Wielkiego Nakazu i usuwają (dosłownie) krzyże, aby panował pokój z muzułmanami.

Co to za szaleństwo?

W zeszłym miesiącu, w Szwecji, biskup(ka) Sztokholmu „zaproponowała kościołom w swojej diecezji, aby zostały usunięte wszystkie krzyże a w zamian zostały umieszczone znaki wskazujące kierunek do Mekki dla korzyści muzułmańskich czcicieli”.

Jak przekazuje Breitbart.com: „Po nazwaniu w kościele muzułmańskich gości „aniołami” biskup wyjaśniła na swoim oficjalnym blogu, że usuwanie chrześcijańskich symboli i przygotowanie budynku do muzułmańskich modlitw, nie powoduje, że kapłan przestaje być obrońcą wiary. Przeciwnie, uczynić cokolwiek mniej sprawia, że jest on „skąpym wobec ludzi innych wiar”.

Czy jest w tym cokolwiek dziwnego, że ta „chrześcijańska” liderka, Eva Brenne, zasłynęła w 2009 roku, gdy została ustanowione pierwszą, otwartą lesbijką, biskupką Kościoła Szwecji?

Miała dobry powód Pamela Geller, wykrzykując: „Szwecja poddała się bez jednego wystrzału. Przegrali. Szwecja składa ofiarę ze swego własnego dziedzictwa po to, aby dogadzać imigrantom, którzy nie będą tak dogadzać niemuzułmańskim Szwedom. Ta biskup toruje drogę dla islamizacji Szwecji”.

Continue reading

Codzienne rozważania_03.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Psalm 34:6.
SPÓJRZCIE NA NIEGO, A ZAJAŚNIEJECIE I OBLICZA WASZE NIE OKRYJĄ SIĘ WSTYDEM!

W 2 Księdze Samuela spotykamy mężczyznę dotkniętego ciężkim kalectwem. Był kulawy na obie nogi. Patrząc na siebie widział tylko swoją nieporadność, swoje kalectwo. Jest to trafny obraz prawdziwego stanu człowieka. Nasze położenie przed nawróceniem było podobne do sytuacji tego kaleki, który żeby zmienić miejsce potrzebował pomocy drugiej osoby, tak i żaden człowiek o własnych siłach nie może przyjść do Boga. Co stało się z Mefiboszetem, bo o niego chodzi? Król Dawid kazał go przyprowadzić do siebie i od tego momentu pozostał w pobliżu Dawida, swego ukochanego króla i pana, i jadał przy jego stole. Jakie to miało znaczenie dla niego, kaleki, jadać razem z królem? Miał z nim społeczność. Od Mefiboszeta możemy nauczyć się jednego, nie przyglądać się sobie. Patrzmy na tego, który nas nigdy nie zawiedzie, na naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa! Kiedy Chrystus staje się naszym życiem, przestajemy zajmować się sobą. Nie będę myślał ciągle o sobie, ale więcej uwagi będę poświęcał Synowi Bożemu. Patrzenie na Niego pomaga oderwać się od skupienia uwagi tylko na sobie.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_02.11.2015

Hurynowicz_rozwazania
Psalm 23:1-2.
PAN JEST PASTERZEM MOIM, NICZEGO MI NIE BRAKNIE. NA NIWACH ZIELONYCH PASIE MNIE, NAD WODY SPOKOJNE PROWADZI MNIE.

To co czyni dobry pasterz w pełni odpowiada potrzebom owiec. Kiedy trzoda wędruje, On ją prowadzi, żadna owca nie musi szukać drogi. Podczas wędrówki są konieczne postoje. Podczas przerw pasterz się o odpoczynek, pożywienie i pokrzepienie. „Na niwach zielonych pasie mnie”. W życiu człowieka zabieganego jest to okazja do wypoczynku. Wszystko ma swój czas, teraz trzeba chwilę odpocząć i cieszyć się bliskością i troską dobrego Pasterza, aby trudności i przeciwności nie zniszczyły naszego życia duchowego. „Nad wody spokojne prowadzi mnie..” Wiele ofert obiecuje dobry smak, ale prawdziwe orzeźwienie daje czysta woda. Wnętrze wierzących usycha jeśli nie jest regularnie orzeźwiane wodą Słowa Bożego. Wędrówka byłaby bardzo męcząca gdyby nie była przerywana chwilami odpoczynku, które pasterz uważa za konieczne. Niech każdy w ciągu dnia znajdzie chwilę spokoju na otwarcie Słowa Bożego. Niech każdy zadba o swojego wewnętrznego człowieka, pozostając w społeczności z Chrystusem. Rozmyślajmy o Nim i cieszmy się Jego bliskością. Gdy będziemy „paśli się” przy Nim znajdziemy spokój, ciszę i pokrzepienie których tak bardzo potrzebujemy.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

W Nowym Przymierzu obowiązuje tylko jedno Prawo

Jedynym prawem obowiązującym w Nowym Przymierzu jest prawo miłości, które wynika z Jego słów skierowanych do uczniów: „Nowe przykazania daję wam, abyście się nawzajem miłowali. Jak ja was umiłowałem, tak macie miłować siebie nawzajem” (J 13:34). Aby właściwie zrozumieć to prawo miłości, musimy najpierw zrozumieć dwie grupy ludzi, którzy istnieli w I wieku: judaistów i antynomistów. Judaiści byli teologami przymierza, którzy chcieli przywlec stare przymierze do nowego. W odpowiedzi na ten błąd judaistów, Paweł napisał cały List do Galacjan i walczył z tym fałszywym nauczaniem wszędzie, dokąd się udawał. Całkowitym przeciwieństwem judaistów była antynomia, której zwolennicy twierdzili, że nie ma prawa. Anty znaczy „przeciw”, a nomian – „prawo”. Dosłownie byli przeciwko wszelkiemu prawu. Wierzyli, że łaska oznacza, że mogą grzeszyć ile tylko chcą. Przeciwko temu Paweł napisał List do Rzymian.

Stanowisko Lepszej Teologii Przymierza (Better Covenant Theology) nie stoi ani po jednej ani po drugiej stronie, nie jest również jakim gruntem pośrednim. Jest czymś całkowicie odmiennym, ponieważ prawo Chrystusa nie pasuje do żadnej z tych dwóch idei. Nie jest to Prawo starego przymierza i nie jest to odrzucenie prawa. Jest to idea całkowicie oddzielna, zwana prawem Chrystusa. Gdy mówimy, że prawem Chrystusa jest miłość, jest to właściwe podsumowanie, lecz jest to tylko podsumowanie. Ludzie słysząc to mogą skończyć z całym mnóstwem różnorodnych interpretacji, z czego niektóre mogą prowadzić do bardzo niemoralnych decyzji. Kwestią zasadniczą jest to, kto definiuje czym jest miłość? Innymi słowy: prawo miłości może wydawać się sprawą bardzo subiektywną.

Continue reading

Codzienne rozważania_31.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 22:6.
DO CIEBIE WOŁALI I RATOWAŁEŚ ICH, TOBIE ZAUFALI I NIE ZAWIEDLI SIĘ.

W Starym Testamencie czytamy o wielu ludziach wiary, że wołali do Boga a ich modlitwy zostały wysłuchane. Mojżesz błagał Boga z powodu żab, które nękały Egipt a jego modlitwa została wysłuchana (2 Moj. 8:12). „I wołał Samuel za Izraelem do Pana, a Pan wysłuchał go” (1 Sam. 7:9). W Psalmie 107 czytamy: „Wołali do Pana w niedoli swej, a On wybawił ich z utrapienia„. To tylko niektóre z wielu przykładów jak Bóg wysłuchał błagań o pomoc i nagradzał zaufanie. Ale był na ziemi jedyny człowiek, który zaraz na początku swego życia całkowicie zaufał Bogu. Kiedy w wielkiej potrzebie wołał jego modlitwa pozostała bez odpowiedzi. Gdy Pan Jezus wisiał na krzyżu obciążony cudzą winą oddany pod straszny sąd Boży, zawołał donośnym głosem: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Mt (27:46). Jeśli nie było wtedy reakcji ze strony Boga, to nie znaczy, że pytanie Pana Jezusa zostało bez odpowiedzi. Znajdujemy ją wyrażoną proroczo w Psalmie 22:4: „A przecież Ty jesteś święty, przebywasz w chwałach Izraela„. I tak sam Pan Jezus sam dał odpowiedź ku chwale Boga.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.