Dwa dobre drzewa w Ogrodzie

Zadał mi ktoś ostatnio dobre pytanie: Po co, u licha, było Drzewo Poznania Dobra i Zła w Ogrodzie, skoro było złe? Czy ogród nie był doskonały?

Zmusił mnie do myślenia! (Uwielbiam, gdy tak się dzieje!)

Poznanie dobra i zła jest świetne, lecz jest nędznym sposobem na prowadzenie życia. Słabo się nadaje na Pierwsze Miejsce w moim życiu.

Podejrzewam, że gdyby Adam i Ewa NAJPIERW zjedli owoc z drzewa życia (co mieli zrobić), zrozumieliby jak właściwie korzystać drzewa poznania dobra i zła. Takie poznanie, zakorzenione w Życiu, byłoby użyteczne.

Patrzę na tą scenę tak, jakby przedstawiała wybór tego Jak Zamierzam Żyć. Czy zamierzam karmić się tym, co przynosi życie? Czy też zamierzam karmić się regułami: słuszne & niesłuszne, dobre i złe, posłuszeństwo & nieposłuszeństwo. Jaka zasada jest fundamentem mojego życia.

Za każdym razem, gdy budują swoje życie na wiedzy, jestem w kłopotach. Paweł napisał, że „poznanie/wiedza nadyma”. Nie napisał: „poznanie grzechu nadyma” czy „wiedza o popularnych filmach nadyma”. Sama wiedza/poznanie – jeśli jest fundamentem mojego świata – wpędza mnie w problemy.

Co gorsza, jeśli buduję swoje życie na osądzaniu tego, co jest dobre, a co złe, mam jeszcze większy problem. Przyjdzie na to właściwy dzień, a my odgrywamy w tym pewną (mniejszą) rolę, lecz jest to szkaradny fundament dla mojego życia.

Z drugiej strony: jeśli buduję swoje życie na tym, co daje życia – moje i tych wokół mnie – to poznanie tego, co dobre i złe ma swoje miejsce. W takiej sytuacji poznanie dobra i zła może być wykorzystanie do niesienia życia.

Prawo Ducha, który daje Życie w Chrystusie Jezusie

Prawo Ducha, który daje Życie w Chrystusie
Jezusie uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci

W czasach nowotestamentowych największym zagrożeniem dla Nowego Przymierza była „Partia Obrzezania”, znana też jako judaiści. Usiłowali ściągnąć wierzących Nowego Przymierza z powrotem do więzów starotestamentowego prawa.

Dzieje się to ciągle i dziś

W społecznościowych mediach i w każdym zborze są ludzie pracujący nad tym, aby przeciągnąć wierzących, żyjących w wolności, z powrotem pod jarzmo Zakonu. Czasami są świadomi tego, że sprowadzają ludzi pod jarzmo Zakonu. Przeważnie jednak nie wiedzą o tym, że są narzędziem do wiązania: są po prostu zafascynowani tym, co mogą ROBIĆ, co w Biblii zostało określone jako bycie w przymierzu z Bogiem. Ekscytują się swoimi uczynkami.

Obecnie nie chodzi już o obrzezanie. Współcześni judaizujący wydają się najczęściej być bardziej skupieni na starotestamentowych przepisach dietetycznych oraz świętach. Mówią: „Zachowujcie przykazania Ojca!” oraz „Jezus przestrzegał tych praw”.

W wygodny dla siebie sposób pomijają fakt, że w czasie, gdy Jezus chodził po ziemi Stary Testament nadal obowiązywał. Tak więc, przeważnie przestrzegał tych praw. Nowe Przymierze nie miało miejsca aż do chwili Zmartwychwstania, a Stare Przymierze został całkowicie unicestwione wraz ze zburzeniem Jerozolimy w 70 roku (jak zostało to zapowiedziane).

Continue reading

Codzienne rozważania_27.03.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mk 10:17 i 21-23.
A GDY SIĘ WYBIERAŁ W DROGĘ, PRZYBIEGŁ KTOŚ, UPADŁ PRZED NIM NA KOLANA I ZAPYTAŁ GO: NAUCZYCIELU DOBRY! CO MAM CZYNIĆ, ABY ODZIEDZICZYĆ ŻYWOT WIECZNY?  …
WTEDY JEZUS SPOJRZAŁ NAŃ Z MIŁOŚCIĄ I RZEKŁ MU: JEDNEGO CI BRAK; IDŹ SPRZEDAJ WSZYSTKO, CO MASZ, I ROZDAJ UBOGIM, A BĘDZIESZ MIAŁ SKARB W NIEBIE, PO CZYM PRZYJDŹ I NAŚLADUJ MNIE.
A TEN NA TO SŁOWO SPOSĘPNIAŁ I ODSZEDŁ ZASMUCONY, ALBOWIEM MIAŁ WIELE NAMIĘTNOŚCI.

Ujawniona tu duchowa ślepota jest bardzo powszechna. Rzesze nominalnych chrześcijan nie mają pojęcia o własnej grzeszności i o tym, że są winni w Bożych oczach. Pochlebiają sobie mówiąc, że nigdy nie zrobili nic niegodziwego. Zapominają o świętej naturze Boga, z którym mają do czynienia. Zapominają jak często w gniewie czy w wyobraźni łamali Jego prawo, nawet jeśli ich zewnętrzne postępowanie było właściwe. Są przekonani o własnej sprawiedliwości. Podobnie jak Kościół w Laodycei mówią sobie: „Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję” (Obj. 3:17). Prowadzą życie zadowoleni z siebie i zadowoleni z siebie umrą. Strzeżmy się takiego stanu umysłu. Dopóki myślimy, że potrafimy przestrzegać Bożego prawa, Chrystus nie może nic dla nas zrobić. Módlmy się o samych siebie prosząc Ducha Świętego, by przekonał nas o grzechu, by pokazał nam nasze własne serce, by pokazał nam świętość Boga i by objawił nam, że potrzebujemy Chrystusa. Szczęśliwy ten, kto zna z własnego doświadczenia słowa ap. Pawła: „I ja żyłem niegdyś bez zakonu, lecz gdy przyszło przykazanie, grzech ożył, a ja umarłem” (Rzym. 7:9-10). Nieznajomość prawa i Ewangelii idą w parze. Człowiek, którego oczy zostały otwarte nad duchowe znaczenie przykazań, nie spocznie, póki nie znajdzie Chrystusa. Ten młody człowiek, mimo wyrażanego pragnienia osiągnięcia życia wiecznego, umiłował bardziej majętność niż swoją duszę. Nie zapominajmy o tym, że Jezus okazuje miłość i współczucie dla dusz bezbożnych ludzi.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_25.03.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mk 10:1
I WSTAŁ, I UDAŁ SIĘ STAMTĄD W GRANICE JUDEI ORAZ NA DRUGĄ STRONĘ JORDANU; I ZNOWU SCHODZIŁY SIĘ RZESZE DO NIEGO, A ON JE ZNOWU NAUCZAŁ, JAK TO MIAŁ W ZWYCZAJU.

Wszędzie gdzie Pan Jezus się udawał, zawsze zajmował się sprawami swego Ojca: nauczaniem i trudzeniem się dla dobra dusz. Nie lekceważył żadnej możliwości. Pan Jezus znał serca wszystkich ludzi. Wiedział dokładnie, jaka część jego słuchaczy to ludzie o zatwardziałym sercu. Wiedział, że w większości przypadków Jego praca idzie na marne a jednak nadal się trudził. Niech Chrystus będzie dla nas przykładem i postępujmy podobnie. Nie wolno nam porzucić nauczania tylko dlatego, że nie widzimy efektów wytężonej pracy. Mamy działać nieprzerwanie, mając w pamięci tą wspaniałą zasadę, że obowiązek należy do nas a rezultaty zależą od Boga. Muszą istnieć oracze, siewcy, żeńcy oraz ci, którzy wiążą snopy. Uczciwy pracodawca płaci swym pracownikom w zależności od pracy jaką wykonali a nie w zależności od plonów, które wydała ziemia. Nasz Mistrz w niebie postąpi w ten sposób ze wszystkimi swoimi sługami w dniu ostatecznym. On wie, że klucz do sukcesu nie był w naszych rękach. Wie, że żaden człowiek nie może zmienić ludzkiego serca. Nagrodzi każdego zgodnie do wykonanej pracy a nie z owocem, który stanowi rezultat pracy. To nie dobry i odnoszący sukcesy sługa zostanie zaproszony, by wejść do radości Pana swego, lecz sługa dobry i wierny.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_24.03.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mk 9:38-40
ODPOWIEDZIAŁ MU JAN: NAUCZYCIELU! WIDZIELIŚMY KOGOŚ, KTO NIE CHODZI ZA NAMI, JAK WYPĘDZA W TWOIM IMIENIU DEMONY, I ZABRANIALIŚMY MU, BO NIE CHODZIŁ ZA NAMI. ALE JEZUS RZEKŁ: NIE ZABRANIAJCIE MU, PONIEWAŻ NIEMA TAKIEGO, KTO BY DOKONYWAŁ CUDÓW W IMIENIU MOIM I MÓGŁ ZARAZ POTEM ŹLE O MNIE MÓWIĆ. BO KTO NIE JEST PRZECIWKO NAM, TEN JEST ZA NAMI.

Ten człowiek bez wątpienia wykonywał dobre uczynki, stał po tej samej stronie co apostołowie. Ponieważ nie pracował w grupie apostołów, dlatego Jan zakazał mu takich działań. Co mówi Pan Jezus: „NIE ZABRANIAJCIE MU, PONIEWAŻ NIEMA TAKIEGO, KTO BY DOKONYWAŁ CUDÓW W IMIENIU MOIM I MÓGŁ ZARAZ POTEM ŹLE O MNIE MÓWIĆ. BO KTO NIE JEST PRZECIWKO NAM, TEN JEST ZA NAMI„. Oto złota zasada, której potrzebuje ludzka natura i o której tak często zapominamy. Ludzie są skłonni myśleć, że nie można zrobić nic dobrego, jeśli nie robi tego ich własny odłam czy denominacja. Są ograniczeni w swoim myśleniu, że nie potrafią dostrzec możliwości działania według jakiegoś innego wzoru niż według tego, który jest ich wzorem. Czynią sobie bożka ze swojej kościelnej maszynerii i nie widzą zalet u nikogo innego. To właśnie owemu duchowi nietolerancji zawdzięczamy najczarniejsze strony historii Kościoła. Chrześcijanie niejednokrotnie prześladowali chrześcijan z tego samego powodu, jaki podał tutaj Jan. W praktyce głosili swym braciom: „albo pójdziesz z nami, albo w ogóle nie będziesz pracować dla Chrystusa”. Miejmy się na baczności przed takimi uczniami. Strzeżmy się najlżejszej nawet skłonności do tego, by powstrzymywać innych i stawiać im przeszkody tylko dlatego, że nie wybrali naszych planów, nie dostosowali się do nich lub nie idą z nami ręka w rękę.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Pastor, PISARZ, PODAJE DANE DOTYCZĄCE proroctwa biblijnego

worldnetdaily

Tłum.: Robert Jarosz

Carl Gallups
„Widzę. że się dzieje” to, co Pismo mówi, że musi się zdarzyć

Wojny, ludobójstwa i chaos to elementy stałe w całej historii ludzkości. Miliony chrześcijan na przestrzeni wieków wierzyło, niesłusznie, że żyli w czasach ostatecznych. Dlaczego więc chrześcijanie mieliby myśleć, że dzisiaj jest inaczej?

Pastor i pisarz Carl Gallups wygłosił to wyzwanie w swoim ostatnim występie w programie telewizyjnym „Żydowski Głos z Jonathanem Bernisem.” Gallups twierdził, że ci, którzy chodzą dziś po Ziemi są obecni w prawdziwie bezprecedensowym okresie historii ludzkości.

„Jesteśmy jedynym i pierwszym pokoleniem w historii globalnej, w okresie 2000 lat, które może zobaczyć powrót Izraela do swej ziemi” – powiedział Gallups – „To jest 2500, 2600-letnie proroctwo. Proroctwo dot. czasów ostatecznych, proroctwo nt. ostatnich dni. Nie jestem jakimś ustalaczem dat. Nie jestem panikarzem. Jestem nauczycielem i kaznodzieją Słowa oraz jestem badaczem historii i badaczem bieżących wydarzeń. I widzę, co mówi Pismo, że się stać musi, i widzę, co się dzieje.”

Autor dzieła pt. „Bądźcie przygotowani” i innych książek powiedział, że kilka bezprecedensowych wydarzeń powinno zmusić kościół, by wstać i zwracać baczniejszą uwagę.

Po pierwsze, zauważył: „Masz Izrael powracający do kraju w 1948 roku. I ludzie mówią: ‘No cóż, to stara historia.’ Naprawdę? To było mniej niż 70 lat! … To jak okamgnienie!”

Po drugie, Gallups powiedział: „Jerozolima jest już w rękach powróconego Izraela. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które może zobaczyć te dwie rzeczy. Jedynym pokoleniem.”

Po trzecie, Gallups twierdził: „Jesteśmy jedynym pokoleniem, które może zobaczyć sojusz narodów z Ezechiela 38 mający miejsce na naszych oczach. Mój Boże, Rosja i Chiny są na Bliskim Wschodzie, jednoczące siły wojskowe razem na rzece Eufrat. Działalność ISIS rozgorzała. Iran czyli Persja czyni sojusze i układy z Rosją. Turcja stała bardziej islamska. To wszystko są proroctwa, albo bardzo bezpośrednie w Piśmie albo pośrednie”.

Prześladowania i nieszczęścia nadchodzą. Czy ty i twoja rodzina jesteście gotowy? Książka „Bądźcie przygotowani” jest twoim przewodnikiem do przetrwania tego, co jest przed nami. I teraz jest dostępna w WND Superstore.

Gospodarz programu Jonathan Bernis zgodził się z analizą Gallupsa, dziwiąc się, jak tak wielu chrześcijan wydaje się być pełnych zadowolenia mimo tego wszystkiego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie.

Porównał postawę współczesnych chrześcijan do żaby umieszczonej w garnku z wodą, która jest stopniowo podgrzewana.

„Jeśli spojrzeć na sposób w jaki to wszystko się układa równo, jest to tak oczywiste, a jednak działo się stopniowo pod pewnymi względami, a teraz woda zaczyna już wrzeć,” powiedział Bernis.

Gallups ostrzegł chrześcijan, aby nie mieli zamkniętego umysłu na proroctwo, ostrzegając, że taka ślepota pogrążyła faryzeuszów.

„To byli ludzie, którzy byli nauczycielami Izraela, doradcami Słowa, przewodnikami proroctw,” wyjaśnił pastor. „A jednak, w imię Boga, w mieście Boga, akurat poza świątynią Boga, przybili Syna Bożego do krzyża i ogłosili, że robią Bogu przysługę. Mieli to zapakowane w perspektywie eschatologii i powiedzieli: „To tak Bóg musi to zrobić, to tak Mesjasz będzie wyglądać, to jest to, w co wierzymy i nie pasujesz do tego. Dlatego jesteś heretykiem, a my zamierzamy zrobić Bogu przysługę i pozbyć się ciebie. I minęli się całkowicie z celem! I dlatego mówię do kościoła w Ameryce, „Proszę nie zróbmy tego samego”.
Continue reading

Codzienne rozważania_23.03.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mk 9:33-34
I PRZYBYLI DO KAFARNAUM. A BĘDĄC W DOMU, ZAPYTAŁ ICH: O CZYM TO ROZPRAWIALIŚCIE W DRODZE? A ONI MILCZELI, BO ROZMAWIALI MIEDZY SOBĄ W DRODZE O TYM, KTO Z NICH JEST NAJWIĘKSZY.

Apostołowie ujawniają tutaj swoje ambicje i umiłowanie wielkości. Kto by pomyślał, że kilku rybaków i celników ogarnęła nagle chęć rywalizacji i pragnienie sprawowania zwierzchnictwa. Kto by się spodziewał, że ci ludzie, którzy porzucili wszystko ze względu na Jezusa, będą trapieni przez kłótnie i sprzeczki na temat miejsca i kolejności, na jakie zasługują. A jednak tak się stało. Ten fakt został zapisany dla naszego pouczenia. Dołóżmy starań, aby to nie zostało zapisane nadaremno. Jest to przerażający fakt, że – czy nam się to podoba czy nie – pycha jest jednym z najpowszechniejszych grzechów, które trapią ludzką naturę. Wszyscy z natury myślimy o sobie lepiej niż na to zasługujemy. Jest to stary grzech, który zaczął się w ogrodzie Eden, gdy Adam i Ewa sądzili, że nie mają wszystkiego, na co zasługują. To bardzo subtelny grzech. Panuje w sercu wielu ludzi, którzy nawet tego nie podejrzewają a wręcz przeciwnie, może przybierać pozór pokory. To grzech najbardziej niszczący duszę. Powstrzymuje człowieka od pokuty, trzyma go z dala od Chrystusa, niszczy braterską miłość i dusi w zarodku duchowy niepokój. Strzeżmy się tego grzechu i miejmy i miejmy się przed nim na baczności. Ze wszystkich szat żadna nie jest tak wspaniała i żadna nie jest tak rzadka jak szata prawdziwej pokory.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.