Codzienne rozważania_25.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Neh 1:6.
NIECHAJ TWOJE UCHO BĘDZIE UWAŻNE, A TWOJE OCZY OTWORZĄ SIĘ, ABY WYSŁUCHAĆ MODLITWY TWEGO SŁUGI, KTÓRĄ JA ZANOSZĘ TERAZ DO CIEBIE DNIEM I NOCĄ ZA SYNÓW IZRAELA, SŁUGI TWOJE, ORAZ WYZNANIA GRZECHÓW SYNÓW IZRAELSKICH, KTÓRYMI ZGRZESZYLIŚMY WOBEC CIEBIE; TAKŻE JA I DOM MOJEGO OJCA ZGRZESZYLIŚMY.

Księga ta pokazuje nam upadek ludu Bożego. Ich przywódcą był Nehemiasz, wierny sługa Boży, który w zależności od Boga podjął się ciężkiego zadania odbudowania murów Jerozolimy. Nehemiasz był mężem modlitwy. Jego pierwszą modlitwę znajdujemy w pierwszym rozdziale. Był on podczaszym króla Persji, gdy Chanani i inni mężczyźni przynieśli mu wiadomość o żałosnym stanie Jerozolimy. Mur Jerozolimy jest zwalony, a ci którzy w nim pozostali są w wielkiej biedzie i pohańbieniu. Nehemiasz smucił się z powodu stanu swojego ludu i to skłoniło go do modlitwy przez szereg dni. Modlitwa Nehemiasza ma dwie cechy. Po pierwsze, wyznaje on grzechy ludu, upokarza się z tego powodu i jednoczy się z nim. Po drugie, powołuje się na obietnice Boga: Choćby wasi rozproszeni byli na krańcu niebiosa i stamtąd ich zbiorę, i sprowadzę na miejsce, które obrałem na mieszkanie dla mego imienia. (wers. 9). Czy taka modlitewna postawa nie jest wskazana w czasach upadku ludu Bożego? I my musimy się upokorzyć i wyznać swój słaby stan, ale z drugiej strony możemy powołać się na Jego obietnice i pytać o Jego wolę.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_23.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Iz 53:6.
WSZYSCY JAK OWCE ZBŁĄDZILIŚMY, KAŻDY Z NAS NA WŁASNĄ DROGĘ ZBOCZYŁ, A PAN JEGO DOTKNĄŁ KARĄ ZA WINĘ NAS WSZYSTKICH.

Werset ten jest niewątpliwie łatwym wytłumaczeniem się, pozwalającym z pobłażaniem popatrzeć na niektóre drobne uchybienia. Ale werset ten niesie w sobie jednocześnie głębokie stwierdzenie; wszyscy wiemy, że popełniliśmy błędy w przeszłości i wciąż je popełniamy. Taka jest nasza ludzka natura, ułomna i niedoskonała w każdym calu. W przeciwieństwie do tej refleksji, Biblia podkreśla nam z dużą mocą absolutną perfekcję Jezusa Chrystusa. Uczniowie będący bardzo blisko Jezusa Chrystusa stwierdzili, że On grzechu nie popełnił, że grzechu w Nim nie było. Ta doskonałość była zapowiadana w proroctwach, ani nie było fałszu na Jego ustach. Jezus był posłańcem od Boga, Synem Bożym, doskonałym pod każdym względem. Doskonałość ta była konieczna aby mógł się stać „barankiem niewinnym i nieskalanym”. On był tym, który ofiarował się na naszym miejscu przed Bożą sprawiedliwością. Był jedyną doskonałą istotą mogącą zastąpić ludzi. Na krzyżu Pan Jezus przebłagał nasze przewinienia. Nawet więcej uczynił, uniżył się do upadłej natury ludzkiej i jako taki poddał się Bożemu osądowi. Oto dlaczego wierzący jest wolny w swej świadomości. Z zaufaniem może popatrzeć w przyszłość, wie, że nic mu nie grozi ze strony przeszłości, bo wszystko zostało uregulowane.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Noszenie krzyża_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Zaczynam od wyznania grzechu, z którym zmagałem się przez lata, a który dopiero ostatnio pokonałem, dzięki pytaniu zadanemu mi przez Ojca.

Kiedy, będąc w średniej szkole, wybieraliśmy się do restauracji, Barbara często prosiła mnie, że spróbować trochę z tego, co ja zamówiłem, co oczywiście nie przeszkadzało mi; w końcu była moją dziewczyną. Próbowała i zwracała uprzejmość pytając, czy nie chcę spróbować jej posiłku, na co niemal zawsze odpowiadałem: „Nie, dziękuję”, co w męskiej terminologii oznaczało: „Gdybym chciał, zamówiłbym to samo”.

Oto nadchodzi

Gdzieś w ciągu wielu lat małżeństwa przestała pytać o zgodę na spróbowanie, tylko sięgała swoim widelcem i częstowała się sama. Zaczęło mnie to drażnić. Jakiś czas temu zamknąłem ten szwedzki stół i stawiałem talerz poza zasięgiem jej apetytu.

Przeprosiła, mówiąc, że nie zdawała sobie sprawy z tego, jak bardzo mi to przeszkadzało, na co wyjaśniłem, że właśnie tak. Nauczyła się prosić o zgodę, a ja zawsze chętnie jej udzielałem. Mamy podobne smaki jeśli chodzi o przekąski i desery, lecz zawsze co innego pasowało nam przypadku samego posiłku.

Wracałem w tym roku w lecie z usługiwania i znaleźliśmy się w regionalnej restauracji zwanej „Freddy’s”, która znana jest z bardzo cienkich grillowanych hamburgerów, które mają bardzo sympatycznie przyrumienione brzegi. A te ich lody,… mmmm. Barbara zamówiła bekon cheeseburger a ja ich podwójny pasztecik „California burger”.

W czasie jedzenia Barbara powiedziała, że mój wygląda dobrze, na co odpowiedziałem, że jest znakomity. Teraz zdaję sobie sprawę z tego, że badała grunt, ale wtedy nie wiedziałem, że byłem ustawiany. Po odpowiedniej chwili milczenia i zjedzeniu kolejnego kawałka, zapytała: „Mogę gryzka z twojego?”

Gdy to powiedziała, zaczął wzrastać we mnie gniew, lecz w chwili, gdy zaczęło podnosić mi się ciśnienie, Ojciec włamał się na chwilę w mój tok myślenia, pytając:

„Wiem, że przyjąłbyś na siebie kulę skierowaną do niej, oddając za nią życie, czemu więc tak trudno jest ci dać kawałek cheeseburgera?”

W tym momencie moje serce zostało otwarte przede mną tak, jak je widział Ojciec, i byłem przerażony. Osądziłem samego siebie, dostrzegając całe moje życie polegające na 'ochronie terytorium mego jedzenia”, a które mignęło mi przed oczyma w jedną, dwie sekundy po tym, jak padło to pytanie. W ułamku sekundy odpowiedziałem Barbarze: „Oczywiście, ile tylko chcesz” i to miałem na myśli. Nie miałem pojęcia o tym, że strzeżenie mojego jedzenia, jako mojego i tylko mojego, było przez lata sprawą serca.

Barbara zasugerowała, że nabrałem takiego terytorialnego podejścia do tego wtedy, gdy Ojciec odszedł, było mało pieniędzy, żeby nakarmić 4 dzieci i każdy z nas pilnował swego talerza, ponieważ w ciągu kilku sekund mogło nie ostać się ani kawałka.

Nie wiem dlaczego, lecz nie podobało mi się to, co zobaczyłem tego dnia w swym sercu.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.10.2015

Hurynowicz_rozwazania
Przyp. Salomona 24:12.
JEŻELI MÓWISZ: NIE WIEDZIELIŚMY, TO TEN, KTÓRY BADA SERCA, PRZEJRZY TO. A TEN, KTÓRY CZUWA NAD TWOJĄ DUSZĄ, WIE O TYM I ODDA KAŻDEMU WEDŁUG JEGO CZYNU.

Jeżeli myślisz, że wraz ze śmiercią wszystko się kończy to się mylisz. Bóg nie stworzył w ten sam sposób ludzi jak zwierzęta. Po śmierci ciało człowieka zasypują ziemią a duch wraca do Boga. (Kazn. Salomona 12:7). Mylisz się twierdząc, że twoje porządne życie przemawia za tobą przed Bożym sądem. Przed Bogiem wszyscy ludzie są grzesznikami. Mylisz się wierząc, że ilość twoich dobrych uczynków przeważy twoje grzechy, ponieważ tylko z łaski możemy być zbawieni, „nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef.2:9). Mylisz się, licząc na modlitwy tych, którzy cię przeżyją, ponieważ „brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek ani też nie da Bogu za niego okupu” (Ps.49:8). Jeśli umrzesz w swoich grzechach, to w nich też zmartwychwstaniesz na sąd Boży. Mylisz się, mówiąc, Bóg jest tak dobry, że przebaczy wszystkim ludziom. Biblia stwierdza, że wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej (Rzym. 3:23). Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć (Rzym. 6:23). Bóg jest święty lecz jest też miłością. Zesłał swego Syna na ziemię, aby zgładzić na krzyżu grzechy tych, którzy w Niego uwierzą.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_21.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Przyp. 1:10.
SYNU MÓJ, JEŻELI CHCĄ CIĘ ZWABIĆ GRZESZNICY NIE DAJ SIĘ!

Istnieją krótkie słowa, które mimo to są bardzo ważne. Do nich należy krótki wyraz „NIE”. W wielu okolicznościach, aby wypowiedzieć to słowo trzeba mieć wiele odwagi, pokory czy samozaparcia. Przede wszystkim zdecydowane NIE – pokusom grzechu, NIE – próbom odrzucenia Boga i Jego przykazań.
Nie jest łatwo we właściwym czasie zdecydowanie powiedzieć „nie” Jednak nie wahajmy się, kiedy ostrzega nas sumienie lub Boże Słowo. „NIE”, kiedy Słowo Boże ostrzega nas przed czymś, gdy inni nazywają nas tchórzami. „NIE”, kiedy kusiciel szepcze: możesz to zrobić, nikt tego nie widzi. „NIE”, kiedy inni chcą nas zabrać w miejsca tego świata, a głos Boży ostrzega, że naszej duszy grozi niebezpieczeństwo. „NIE”, kiedy fałszuje się Słowo Boże. „NIE”, kiedy mówi się źle o innych. „NIE”, kiedy kusiciel zachęca nas do złej rozrywki. Ale to „NIE”, nie może być wypowiadane z dumnego i wyniosłego serca, lecz wypowiadane życzliwie i uprzejmie.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_20.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Iz 38:1.
W OWYCH DNIACH HISKIASZ ŚMIERTELNIE ZACHOROWAŁ. I PRZYSZEDŁ DO NIEGO IZAJASZ, SYN AMOSA, PROROK, I RZEKŁ DO NIEGO: TAK MÓWI PAN: UPORZĄDKUJ SWÓJ DOM, ALBOWIEM UMRZESZ, A NIE BĘDZIESZ ŻYŁ.

Hiskiasz, król Izraela był wstrząśnięty taką wiadomością. Miał nadzieję na wyzdrowienie, ale niestety musiał umrzeć. Bóg przekazał mu tę wiadomość przez proroka. Jak zareagował na nią król? Modlił się do Boga. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. Bóg w swojej łaskawości wysłuchał wołania Hiskiasza i dodał do jego życia 15 lat. Jednak król musiał spojrzeć śmierci w oczy i pod wrażeniem rychłego odejścia przyjrzał się dotychczasowemu życiu. W obliczu swoich przewinień uniżył się przed Bogiem i otrzymał przebaczenie. Jest bardzo wielu chorych, niektórzy nawet bardzo poważnie. Wszyscy mają nadzieję na szybki powrót do zdrowia. Jednak często choroba kończy się śmiercią. W każdym wypadku ważne jest, aby w modlitwie zwrócić się do Boga, di Jezusa Chrystusa. Możemy mu powiedzieć o swoich kłopotach i problemach, także i chorobie. Spójrzmy w tył na własne życie! Zobacz oczami Boga swoje prawdziwe położenie, swoje grzechy i przewinienia. Byłoby straszne, gdybyś się do nich nie przyznał, byłoby to dla ciebie zgubne. Bóg pragnie każdego obdarzyć miłością i pokojem. Dzięki Panu Jezusowi możesz otrzymać przebaczenie swoich grzechów i wieczne życie.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_19.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Iz 53:5.
LECZ ON ZRANIONY JEST ZA WYSTĘPKI NASZE, STARTY ZA WINY NASZE, UKARANY ZOSTAŁ DLA NASZEGO ZBAWIENIA A JEGO RANAMI JESTEŚMY ULECZENI.

Jeśli jesteś daleko od Boga pomyśl o swojej nieśmiertelnej duszy, o tym, że Syn Boży poniósł karę, abyś ty miał pokój. Czy wiesz, że musisz pojednać się z Bogiem, aby nie zostać skazany na wieczną mękę w krainie ciemności? Jezus Chrystus jeszcze czeka. Dzisiaj jest czas łaski, czas zbawienia.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.