Category Archives: Pozostałe

Kradzież Palestyny zakup Izraela

 

kradzież Palestyny zakup Izraela

Polecam pod powyższym linkiem z linkami w artykule do innych miejsc potwierdzających twierdzenia artykułu.

Jest również u mnie na ten temat ciekawy  artykuł pt.: „Kryzys palestyńskich uchodźców został wywołany przez Arabów

 

National Review Online
21 czerwiec 2011

Oryginał angielski: Not Stealing Palestine but Purchasing Israel
Tłumaczył: Mateusz J. Fafiński

Syjoniści ukradli palestyńską ziemię. Oto mantra powtarzana przez Hamas i Autonomię Palestyńską w mediach i w szkołach. Jak tłumaczy Palestinian Media Watch jest to stwierdzenie wielkiej wagi: „Pokazywanie początków państwa [Izrael] jako aktu kradzieży, jego dalszego istnienia jako historycznej niesprawiedliwości, służy jako podstawa do nieuznawania Izraela przez AP”. Oskarżenia o kradzież podważają także pozycję międzynarodową Izraela.

Palestyński punkt widzenia. Rekin w kształcie Gwiazdy Dawida pożera Palestynę.

 

Czy te oskarżenia są prawdziwe?

Nie. Jak na ironię, budowa państwa Izrael jest przykładem jednej z najbardziej pokojowych fal imigracji w historii. Aby to zrozumieć, trzeba zobaczyć Syjonizm w jego kontekście. Najprościej mówiąc: podbój jest historyczną normą – rządy są ustanawiane przez inwazje, prawie każde państwo powstało kosztem innego. Nikt nigdy nie jest u władzy na stałe, korzenie każdego państwa leżą gdzieindziej.

Plemiona germańskie, hordy środkowoazjatyckie, rosyjscy carowie, hiszpańscy i portugalscy konkwistadorzy – wszyscy oni zmienili mapę świata. Współcześni Grecy mają zaledwie symboliczny związek z Grekami z czasów starożytnych. Ile razy podbijano teren Belgii? USA powstały dzięki podbojowi rdzennych Indian. Królowie wciąż zmieniali się w Afryce, Ariowie podbili Indie, w Japonii ludy grupy Yamato wyeliminowały niemal wszystkich rdzennych mieszkańców nie licząc niewielkich grup, takich jak Ajnowie.

Ze względu na swoje położenie, Bliski Wschód doświadczył więcej inwazji niż inne rejony – Grecy, Rzymianie, Arabowie, Krzyżowcy, Turcy Seldżuccy, Timur, Mongołowie i współcześnie Europejczycy. W ramach samego regionu dynastyczne zamieszania powodowały wielokrotne podboje tego samego rejony – jak np. Egiptu.

O Jerozolimę toczono wiele wojen: cesarz Tytus świętował zwycięstwo nad Żydami w roku 70 n.e. poprzez budowę łuku tryumfalnego, z reliefami pokazującymi rzymskich żołnierzy wynoszących menorę ze Świątyni.

Teren, na którym znajduje się obecnie państwo Izrael, nie jest wyjątkiem. W książce „Jerusalem Besieged: From Ancient Canaan to Modern Israel” [„Jerozolima oblężona: od starożytnego Kanaan do współczesnego Izraela”] Eric H. Cline pisze o Jerozolimie: „O żadne inne miasto w historii nie walczono tak zaciekle” i wylicza „przynajmniej 118 niezależnych od siebie konfliktów o i w Jerozolimie na przestrzeni ostatnich czterech tysiącleci”. Cline obliczył, że Jerozolima została zniszczona całkowicie przynajmniej dwukrotnie, oblężona 23 razy, zdobyta 44 razy i atakowana 52 razy. W AP ukuła się fantazja, że dzisiejsi Palestyńczycy są potomkami plemienia ze starożytnego Kanaan – Jebusytów. W rzeczywistości pochodzą od najeźdźców i imigrantów szukających lepszego życia.

Na tym tle podbojów, przemocy i przewrotów, syjonistyczne wysiłki zwiększenia żydowskiej obecności w Ziemi Świętej przed 1948 roku wyglądają niezwykle łagodnie i mają raczej kupiecki niż wojskowy wydźwięk. Eretz Yisrael była rządzona przez dwa wielkie imperia – Otomańskie i Brytyjskie. Syjonistom brakowało siły militarnej i dlatego nie mogli wybić się na niepodległość poprzez podbój.

Zamiast tego, kupowali ziemię. Nabywanie własności metodą dunam za dunamem farma za farmą, dom za domem, było główną metodą przed 1948 rokiem. To założony w 1901 roku Jewish National Fund (a nie tajna organizacja oporu Hagana, utworzona w 1920) stanowił serce syjonistycznej aktywności i miał „wspomóc rozwój nowej społeczności wolnych Żydów, oddających się pokojowym i aktywnym działaniom”.

Syjoniści starali się również rekultywować to co było opuszczone i uważane za nieużytki. Nie tylko zmieniali pustynię w pola uprawne, lecz także osuszali bagna, oczyszczali kanały, zalesiali wzgórza, usuwali skały i odsalali glebę. Żydowska aktywność w dziedzinie rekultywacji i higieny wyraźnie zmniejszyła ilość śmiertelnych przypadków chorób.

Kiedy zaś brytyjski mandat wygasł w 1948 roku i Syjoniści zostali zaatakowani przez państwa arabskie, chwycili za broń w obronie własnej i postanowili zdobyć ziemię poprzez podbój. Ale nawet wtedy, jak zauważył historyk Efraim Karsh w „Palestine Betrayed” [„Palestyna zdradzona”] większość Arabów po prostu uciekła – zaskakująco niewielu z nich zostało wygnanych.

Fakty stoją w sprzeczności i palestyńską wersją, że „syjonistyczne gangi ukradły Palestynę i wygnały zamieszkujący ją naród” co doprowadziło do katastrofy „bez precedensu w całej historii” (według palestyńskiego podręcznika szkolnego). Syjoniści mieli także „splądrować Palestynę i zniszczyć jej interesy narodowe, ustanawiając swoje państwo na ruinach po palestyńskich Arabach” (jak pisze felietonista palestyńskiego dziennika). Międzynarodowe organizacje, gazety i apele akademickie powtarzają te kłamstwa na całym świecie.

Izraelczycy powinni być dumni i wskazywać, że ich kraj zbudowano dzięki jednemu z najmniej gwałtownych i najbardziej cywilizowanych ruchów ludzkich w historii. Gangi nie ukradły Palestyny. To kupcy kupili Izrael.aracer.mobi

Uprość swoje życie

Joyce Meyer

Niezdecydowanie to żałosny stan i na pewno nie jest owocem prostego życia. Prostota modli się, szuka mądrości i decyduje; nie ględzi. Trzyma się podjętej decyzji dopóki nie ma solidnych powodów, aby ją zmienić. Apostoł Jakub powiedział, że człowiek o rozdwojonej duszy (double-minded) jest niestały na wszystkich swoich drogach i niczego, o co prosi, od Pana nie otrzyma. Jak Bóg może nam dać cokolwiek, jeśli nigdy nie jesteśmy przekonani, o co nam chodzi?

Niewątpliwie, podróż przez życie prowadzi nas do wielu nieuniknionych decyzji i zawsze wpadamy w problemy, jeśli podejmujemy je z emocjonalnym nastawieniem, w zależności od tego, co myślimy czy chcemy. Bóg chce, abyśmy podejmowały mądre decyzje. Wierzę, że być mądrą oznacza wybierać dziś to, z czego będziemy cieszyć się później.

 

Uwielbiam Przyp. 8:2-3: „Na szczytach wzgórz, przy drodze, na rozstaju dróg usadowiła się  Mądrość przy bramach u wylotu miasta, u wejścia do przedsionków głośno woła

Jeśli chcesz uprościć swoje życie, musisz myśleć o przyszłości i zdawać sobie sprawę z tego, że twoje wybory dziś, wpływają na przyszłość. Niektórzy ludzie nigdy nie będą w stanie zrelaksować się i cieszyć życiem, ponieważ każdego dnia odsuwają od siebie sprawy, które wywołują zamieszanie, co wynika z braku mądrości. Często słyszę jak ludzie mówią: „Wiem, że nie powinnam tego robić, ale…” Głupie jest robienie tego, o czym wiemy, że nie powinniśmy robić. Jak może ktokolwiek spodziewać się tego, że otrzyma dobry wynik, jeśli już na początku wie, że podejmuje złą decyzję? Tacy ludzie igrają tym, co mimo wszystko wychodzi na dobre, lecz mądrość nie ryzykuje, ona inwestuje. Podejmowanie decyzji, aby robić to co właściwe teraz, nie zawsze jest przyjemne, lecz sprawia przyjemność później. Tak wielu ludzi płaci wysoką cenę za tanie emocje, lecz teraz można postanowić nie zaliczyć się do nich.

Możliwe, że podejmujemy milion decyzji w ciągu całego życia, a im mądrzejsi jesteśmy, tym lepsze będzie nasze życie. Uproszczenie swojego życia wymaga tego, faktycznie przemyśleć swoje decyzje zanim je podejmiesz. Jk 5:12 powiada: „A przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani nie składajcie żadnej innej przysięgi; ale niech wasze „tak” będzie [prostym] „tak”, a wasze „nie” niech będzie [prostym] „nie”, abyście nie byli pociągnięci pod sąd”.

Jakub mówi nam tutaj: “Podejmuj decyzje. Powiedz po prostu tak lub nie i nie zmieniaj zdania”. Często męczymy się decyzjami, które stoją przed nami, zamiast po prostu zdecydować i trzymać się tego. Może to prosty przykład, lecz pomyślmy o czymś takim: Stoisz rano przed szafą i przeglądasz wszystkie ubrania, wybierając coś i ubierasz na siebie. Nie chodzisz tam i z powrotem, aż się spóźnisz do pracy!

Chciałabym was zachęcić, abyście zaczęły podejmować decyzje bez krytykowania siebie i przewidywania czy martwienie się o to, co już postanowione. Nie bądź rozdwojona czy bezpłciowa, ponieważ ponowne rozważanie swoich decyzji, po ich podjęciu, spowoduje, że nie będziesz się mogła cieszyć niczym, cokolwiek robisz.  Podejmuj decyzje tak dobre jak tylko potrafisz po czym ufaj Bogu co do skutków. Nie martw się ani nie obawiaj pomyłki.

Jeśli serce masz czyste i podjęłaś decyzję zgodnie z Bożą wolą, On przebaczy ci i pomoże iść dalej. Bądź zdecydowana. Cokolwiek masz w życiu zrobić, po prostu zrób to i zachowuj prostotę. „Idź i daj Bóg być Bogiem” – to naprawdę dobra myśl. Natychmiast upraszcza każdą sytuację, bez względu na to jak jest trudna. Musimy robić to, co możemy a następnie resztę, wraz z naszymi troskami, zrzucić na Boga.

Biblia mówi, że powinniśmy robić to, czego wymaga sytuacja „dokonawszy wszystkiego… stójcie” (Ef. 6:13). Popracuj nad prostym podejściem do podejmowania decyzji. Życie jest zbyt krótkie, aby być sfrustrowaną.

 

 

 сайт

Codzienne rozważania_08.06.11

Chip Brogden

Wy go znacie, bo przebywa wśród was i was będzie” (Jn. 14:17).

Podobnie jak Świadectwo idzie za Objawienie, tak Życie podąża za Światością. Zwyczajnie wiemy co robić, ponieważ On Sam robi to przez nas. Jeśli założyliśmy na siebie Pana Jezusa, to nie musimy oglądać się w przeszłość, czy patrzyć w przyszłość. Nie musimy spoglądać w górę ku Niebu, ani w dół na ziemię. Nie musimy rozglądać się na wszystko wokół, ponieważ Królestwo Boże jest w nas.

Ten, który powiedział: „Jestem z  wami i was będę” teraz zamieszkał we wszystkich, którzy wierzą.

 

раскрутка

Co oznacza: „Dzisiaj jest dzień, który dał nam Pan”?

John Fenn

Z pewnością słyszeliście taką pieśń, pochodzącą z początku lat 70tych: „Dzisiaj jest dzień, który dał nam Pan, weselmy się i radujmy się nim…

Ok… a teraz, gdy nie będziecie mogli pozbyć się tej melodii przez następne 24 godziny, zadam wam pytanie: czy wydaje wam się, że ta pieśń mówi o cieszeniu się z tego dnia, w którym jest ona śpiewana? Wiecie o co mi chodzi. Minął ciężki dzień w pracy/szkole/życiu, idziesz na spotkanie modlitewne czy nabożeństwo i jedna z pierwszych pieśni to właśnie ta, aby mimo wszystko radować się tym dniem.

W rzeczywistości ta pieśń jest cytatem z Psalmu 118, śpiewanego z okazji Paschy i mówiącym o ukrzyżowaniu Pana:

Ps. 118:23-24: „Kamień, który odrzucili budowniczowie stał się kamieniem węgielnym. Przez Pana się to stało i to jest cudowne w oczach naszych. Oto dzień, który Pan uczynił weselmy się i radujmy się w nim„.

Widzimy więc, że gdy śpiewamy ją, mowa jest tutaj o dniu, w którym Pan został ukrzyżowany, że to jest właśnie ten dzień w którym mamy się cieszyć i weselić. Jeszcze ciekawsze jest to, że jest kolejne Psalmy 111-118 składają się na Hallel, i były śpiewane w czasie Paschy, z naciskiem w czasie drugiego dnia na Psalm 118, tak jak był rozumiany symbolizm i proroctwo dotyczące ich grzechów i Mesjasza. Znaczy to, że w Ewangelii Mateusza 26:30, zaraz po Ostatniej Wieczerzy, gdy czytamy: „a gdy odśpiewali hymn, wyszli ku Górze Oliwnej„, Jezus najprawdopodobniej zaśpiewał właśnie ten Psalm, słowa mówiące o JEGO ofierze na krzyżu: radujmy się i weselmy się w nim! Poszedł na modlitwę do Ogrodu Getsemane z tymi słowami w sercu…

 

Lecz chwila! Jest jeszcze więcej.

Relacja Ojca do Jego Syna miała się zmienić na zawsze, a jednak gdy świętujemy zmartwychwstanie Jezusa, bardzo rzadko mówimy o tym. Tak naprawdę to w ciągu mojego prawie 40 letniego chodzenia z Panem nie pamiętam, abym kiedykolwiek słyszał takie kazanie, poza swoim własnym. W Dziejach Apostolskich 13:33 Paweł cytuje Psalm 2:7 jako mówiący o dniu, w którym relacje Ojca z Synem miały się zmienić na zawsze:

Wypełnił teraz Bóg dzieciom ich przez wzbudzenie nam Jezusa, jak to napisano w psalmie drugim: „Synem moim jesteś, dzisiaj cię zrodziłem” (wg wersji ang.: „dzisiaj stałem się twoim Ojcem” -przyp.tłum. W ten sposób oddaje to w j.polskim wyłącznie Przekład Nowegi Świata.) Mówić w kontekście dnia zmartwychwstania, że: „dzisiaj jest dzień, w którym stałem się twoim Ojcem!” Co się zmieniło? Myślałem, że Jn 3:16 mówi, że Ojciec tak umiłował świat, że Syna Swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy miał życie wieczne… prawda? Co więc jest z tym dniem zmartwychwstania, co zmieniło ich relacje do tego stopnia, że Ojciec powiedział: „Dzisiaj stałem się twoim Ojcem”?

 

Ciało Jezusa

Jezus został wzbudzony w fizycznym ciele, które teraz składało się z niebiańskiego materiału (było uwielbione), zatem mogło funkcjonować dwóch rzeczywistościach: materialnej i duchowej. Mógł objawić się w tej rzeczywistości, po czym wrócić do rzeczywistości Ducha, mógł jeść naturalne pożywienie, chodzić z ludźmi i nagle zniknąć i na życzenie wrócić do rzeczywistości ducha/Ducha.

On jest pierwszy z nowego gatunku człowieka, jeśli można użyć tego terminu. To właśnie się zmieniło między Ojcem i Synem. Jezus nie jest już jedynym Synem; po Swym zmartwychwstaniu jest „Pierworodnym z umarłych”.

… aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci…” (Rzm. 8:29).

Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia (23) i zebrania pierworodnych, … ” (Hbr. 12:22-23).

i od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją,” (Obj. 1:6).

On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy” (Kol.1:18).

To właśnie zmieniło się między Ojcem i Synem: On nie jest już tylko jednorodzonym synem, a raczej jest PIERWO-rodnym z umarłych. Nie wiem, który ja jestem w kolejności, ani którym jesteś ty, lecz Jezus jest pierworodnym z umarłych, a my z pewnością jesteśmy w dalszej kolejności. Jezus nie jest już jedynym dzieckiem! To się zmieniło.

 

Bracia

Fakt, że On jest pierworodnym z umarłych i że my jesteśmy po nim, wynosi nas na Jego poziom, do poziomu Jego zmartwychwstania i w tej mocy. Jezus był głęboko świadomy tej zmiany relacji między Nim i Jego Ojcem w chwili zmartwychwstania, ponieważ w Mt. 28:10 mówi: „Nie bójcie się! Idźcie i powiedzcie oznajmijcie braciom, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą” (Bracia jako termin obejmujący mężczyzn i kobiety.)

Aż do tej chwili nazwał ich tylko przyjaciółmi przy jednej okazji, lecz natychmiast po Swoim zmartwychwstaniu, nazywa ich braćmi.

…idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego” (Jn. 20: 17).

Przystało bowiem, aby Ten, dla którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia. Bo zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi” (Hbr. 2:10-11).

W Liście do Rzymian 8: 19-22 Paweł mówi nam o tym, że cała natura wzdycha i znosi bóle porodowe (wespół boleje – przyp.tłum), oczekując objawienia się synów Bożych. To właśnie trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i zmiany atmosferyczne – natura wzdycha pod ciężarem grzechu, któremu została poddana, oczekując objawienia się synów Bożych.

Paweł podsumowuje (w.23): „A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego„.

Amen… Ja oczekuję na uwielbione ciało! Nie dlatego, że chcę się znaleźć poza tym, które mam, lecz wzdycham, jak powiedział Paweł: „aby być przyobleczonym z wysokości” (2Kor. 5:4). Gdy więc obchodzimy zmartwychwstanie Pana Jezusa, pamiętajmy o tym, że dzień Jego ukrzyżowania jest (również) dniem radości, ponieważ zostało uruchomione coś, co mamy dziś w Chrystusie: jesteśmy jedno z pierworodnym z umarłych, z naszym Wielkim Bratem, z naszym Panem i Zbawicielem i On nie wstydzi się nazywać nas braćmi.

Zdumiewająca Łaska.

Wiele błogosławieństw,

John Fenn

cwowi @ aol.com

 

раскрутка сайтов интернете

Codzienne rozważania_22.04.11

Chip Brogden

Gdyż w Nim mieszka cieleśni cała pełnia boskości, i macie tą pełnię w Nim” (Kol 2:9,10).

Obawiam się, że tak naprawdę nie doceniamy tego, że Bóg nie dał nam RZECZY, lecz wszystko zebrał Chrystusie, umieszczając siebie w Swym Synu. Mając Syna, posiadając Syna, będąc jedno z Synem, mamy i posiadamy wszystko czym jest Bóg. Nigdy kwestią nie było szukanie u Boga dziesięciu, stu czy tysiąca różnych rzeczy.

Jeśli nie znamy tego z osobistego doświadczenia to powinniśmy co najmniej z Pism wiedzieć, że CHRYSTUS JEST DAREM BOGA, a wtedy nasze doświadczenie stanie się zgodne z Bożą Myślą. Jeśli przyzwyczajony jesteś do szukania „duchowych rzeczy” (miłość, radość, pokój , namaszczenie, moc, błogosławieństwo itp.)  to to przesłanie jest w szczególny sposób skierowane do ciebie, choć my wszyscy korzystamy z nieustannego przypominania o tym, że Chrystus jest Jednym Bożym Darem.

– – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/april22

 раскрутка

Przemyśl swoje priorytety

J. Lee Grady

Mój świat uległ całkowitemu wstrząśnięciu w 2001 roku, gdy zacząłem usługiwać w krajach trzeciego świata. Myślałem, że udaję się tam, aby pomóc ludziom w potrzebie. Szybko okazało się, że ci „biedni” ludzie mieli mnóstwo do zaoferowania mnie. Sprowokowało mnie to do gruntownego przeglądu moich wartości i priorytetów. Za każdym razem gdy lecę na inny kontynent, przechodzę przez kolejny proces re ewaluacji.

Ci ludzie często nie mają dostępu do czystej wody czy niezawodnej elektryczności, są wdzięczni po prostu za wystarczającą ilość ryżu i fasoli na stole. Tak, buduję przyjaźnie z chrześcijańskimi przyjaciółmi w rozwijającym się świecie, a Bóg całkowicie zamieszał mi w moich zaściankowych wartościach.

Moja przyjaciółka, Raja, która wyciąga wyrzucone dziewczynki niemowlęta z koszy na śmieci w południowo-wschodnich Indiach, prowadzi za minimalną wypłatę sierociniec, którym mieszkają dziesiątki dzieciaków.

Lidia, chrześcijanka, którą spotkałem w Kenii, prowadzi dobroczynną szkołę w największym slamsie Nairobi i troszczy się o wiele dzieci specjalnej troski, pomimo że szkoła nie jest w stanie pokryć jej osobistych potrzeb.

Oto, pastor, z którym pracuję w Gwatemali, codziennie karmi ponad 100 dzieci, sam nie mając ubezpieczenia ani planu emerytalnego i nigdy nie było go stać na wakacje.

Biju, innym przyjaciel z Mumbai w Indiach, jest posiadaczem największego uśmiechu spośród wszystkich, których znam. Wraz z żoną, Secundą, karmią dzieci, które żyją na skraju największego światowego śmietniska. Mieszkają w dwupokojowym mieszkaniu wraz z dwójką dzieci wieżowcu w jednym z najbardziej zaludnionych miast.

Mojżesz, pastor w Kampali, Uganda, ma 200 osobowy kościół, który spotyka się pod baldachimem w dzielnicy slamsów. Żona, matka szwagierka i siedmioro dzieci mieszkają w maleńkim domu. Jednak zaprosił mnie i troje przyjaciół do swego domu i jedliśmy razem obiad z kurczaka i ryżu, i było jeden z najbardziej pamiętnych posiłków, jakie kiedykolwiek jadłem.

W tych sytuacjach patrzyłem na Raję, Lidię, Oto, Biju i Mojżesza i zdawałem sobie sprawę z tego, że są ubogaceni we wszystko. Ci ludzie nie mają wielkiej materialnej wygody, lecz mają schronienie, pożywienie, bliskich przyjaciół, bliską rodzinę i, w największym wymiarze, duchowe spełnienie. Ich życie pełne jest radości i miłości. Cóż więc z tego, że nie mieli najlepszego umeblowania, drogich urządzeń czy najnowszego systemu rozrywkowego? Co z tego, że nie byli w stanie obejrzeć najnowszych hollywoodzkich filmów w 3-D czy kupić najnowszego iPhone?

Tak ogromna część świata walczy, podczas gdy my, Amerykanie, nawet w czasach ekonomicznej recesji, żyjemy na poziomie niewyobrażalnej obfitości. Nie zakładam pułapki poczucia winy na nikogo. Nie uważam, żeby było coś złego w posiadaniu garażu z automatycznymi drzwiami, ładnego samochodu czy domu, lecz myślę, że ta rzeczywistość powinna do nas dotrzeć. Te nierówności, które widzimy między życiem wyrafinowanego Zachodu, a Trzecim Światem powinny kwestionować nasze zagmatwane wartości. Być może nie jesteśmy tak bogaci, jak nam się wydaje. Może to czas na przemyślenie naszych priorytetów.

Oczywiście, Bóg chce, abyśmy cieszyli się życiem, które On daje nam na ziemi. Pan chce nas błogosławić materialnie, daje nam siłę do zdobywania bogactwa, abyśmy mogli błogosławić innych (p. Vmoj.8:18). On chce, abyśmy byli zdrowi, aby Go wielbić w naszych ciałach. Pobłogosławił na seksem w ramach małżeństwa i daje nam zajęcia, abyśmy mogli Go czcić przez naszą pracę. Lecz te dary Boże mogą stać się w naszym życiu bałwanami, jeśli dążymy do nich bez Boga.

Jeśli budujesz swoje życie w Boży sposób, szanując Jego zasady, odniesiesz na końcu prawdziwe powodzenie, lecz jeśli budujesz swoje życie egoistycznie, wykorzystując tandetne materiały budowlane Szatana i idąc za światowymi zasadami budowlanymi, sam sobie zapewniasz upadek, nawet jeśli cieszysz się w czasie tego krótkiego czasu na ziemi wszystkimi światowymi bogactwami i aplauzem.

To dlatego Sam Jezus zadał to pytanie w Mk 8:36: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” Powinniśmy modlić się, aby Duch Święty, w miarę jak jesteśmy coraz bliżej wieczności, każdego dnia wypalał te nękające pytania na naszych umysłach.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Zaadaptowane z książki „10 Lies Men Believe” J. Lee Grady, copyright 2011, wydanej przez Charisma House.

 

 

 

 

 

 раскрутка сайтов даром

Codzienne rozważania_03.04.11

Chip Brogden

Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności” (Jn. 17:23).

Gdy orkiestra wykonuje symfonie, każdy z muzyków ma swój wkład. Tytuł każdej części jest taki sam, lecz jest wiele różnych elementów, składających się na tą jedną. Muzycy mogą być wyjątkowo utalentowanymi solistami, lecz gra w zgodzie z innymi wymaga wielkiej praktyki, przygotowania i wspólnych prób. Wymaga się, aby każdy muzyk był poddany wskazówkom dyrygenta. Jeśli oznacza to granie „drugich skrzypiec” to tak ma być. Wspólna praca wymaga czasu i cierpliwości, dwóch cech, których większość ludzi nie posiada w nadmiarze.

Ufam, że dostrzegasz, że nawet w tym prostym przykładzie pycha, egoizm i niechęć do pracy z innymi, uniemożliwiają nawet największym muzykom stanie się istotną częścią członków orkiestry symfonicznej. Chrystus, Mistrz Dyrygent, poszukuje duchowej harmonii wśród Swoich uczniów: „aby wszyscy byli jedno… aby oni byli jedno w nas” (Jn. 17:21).

 

раскрутка