Codzienne rozważania_22.03.2012

„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście zmęczeni i niesiecie wielkie ciężary, a Ja wam dam odpocznienie” (Mt. 11:28 NLT).

Co miał na myśli? Ciężar prawa spoczywał na ludziach i rzeczywiście był wielkim ciężarem. Faryzeusza podali ponad 2000 interpretacji Prawa Mojżeszowego i mówili: „Prawo Mojżeszowe nie znaczy, że macie zachować tylko dziesięć przykazań, ono znaczy, że macie ich zachować dwa tysiące”.  W całym ich życiu nie było takiego miejsca, do którego to prawo nie miałoby zastosowania i nie utrudniało życia. Wszytko zaś było zebrane w sabacie! „Nie wolno wam ścielić łóżka w sabat! Nie wolno wam nosić noszy w sabat! Nie wolno wam rozpalać ogień w sabat! Nie wolno wam robić niczego w sabat – nawet chodzić wam nie wolno ponad 3 mile”. 2000 praw dotyczących ich życia! To, z czym spotykali się każdego dnia a w szczególności w sabat, to  było: „Nie będziesz”.

Continue reading →

NIE MOŻESZ BYĆ ZA ŻYCIEM A JEDNOCZEŚNIE PRZECIW IMIGRANTOM

J. Lee Grady

Marzę o dniu, kiedy polityka imigracyjna USA będzie odzwierciedlała wartości biblijne.

Na początku tego roku, kiedy nauczałem w Kalifornii, podeszła do ołtarza kobieta i poprosiła mnie o modlitwę. Mówiła z silnym hiszpańskim akcentem. Łzy rozmazały jej makijaż a ona cała drżała. Płacząc powiedziała mi, że jej mąż, który nie jest obywatelem USA, został deportowany do Meksyku zostawiając ją z czwórką dzieci.

Ta kobieta jest obywatelką USA, ale jej mąż stał w kolejce przez 10 lat, aby uzyskać potrzebne dokumenty. Jak to często bywa w przypadku Meksykanów, biurokracja nie okazała mu współczucia. Teraz ich rodzina jest podzielona. Kraj ludzi wolnych i odważnych zatrzasnął drzwi przed chrześcijańskim bratem.

Continue reading →

Codzienne rozważania_21.03.2012

„Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności, aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle” (Hbr. 4:1).

Dla tych z pośród was, którzy, podobnie jak autorzy Nowego Testamentu, niosą prawdziwe brzemię i czują odpowiedzialność za duchowe życie Bożych ludzi, jedną z najbardziej łamiących serce rzeczy jest to, w jaki sposób tak wielu, którzy złożyli obietnicę pójścia prosto za Panem, daje się złapać w boczne ścieżki i zwraca się ku czemuś innemu czy pomniejszemu niż to, co Pan dla nich zamierzył. Niekoniecznie znaczy to, że zwrócili się ku grzechowi czy światu, lecz ku czemuś, co teraz choć przynosi chwilowe szadowolenie, ostatecznie okazuje się być odchyleniem, które zatrzymuje duchowy wzrost, powodując, że lądują w ślepym zaułku, pochłonięci alternatywą dla „całej rady Bożej”. Gdy już nowość i blask „nowego odkrycia” czy „światła”, czy „prowadzenia” – jak to nazywają ponieważ osłabia pewne napięcia, rozwiązuje kilku problemów, obiecuje uwolnienie do samorealizacji i ucieczkę od presji – zużyją się to okazuje się, że była to tylko „zwodnicza woda”, wydającą owoce Jerycha, które spadają zanim zostaną zebrane…

Continue reading →

Hazard

John Fenn

Czy wiesz, że w Biblii nie ma ani jednego rozdziału, ani wersu zakazującego hazardu? Naprawdę.

Chciałbym dziś opisać dwie zasady dotyczące hazardu, które mogą wam pomóc, lecz najpierw mała edukacja dotyczące Biblii. Rzucanie losów – w zasadzie kręcenie talerzem – było używane przez Arcykapłana do podejmowania decyzji, który kozioł będzie kozłem ofiarnym za grzech, a który kozłem wygnania. Jozue rzucał losy o to, które plemię weźmie jaką część Obiecanej Ziemi, strażnicy bram byli wyznaczani losem, a przed Pięćdziesiątnicą apostołowie rzucali losy, aby wybrać kim zastąpić Judasza Iskariotę (Kapł.16:8, Joz. 18:6-10, IKrn. 26:13, Dz. 1:26)

Continue reading →

Codzienne rozważania_20.03.2012

„Kto ma uszy do słuchania, niech słucha Ducha i rozumie co On mówi” (Obj. 3:22 NLT)

 Uderzającą cechą naszych czasów jest to, że tak niewiele głosów ma wyróżniające przesłanie. Istnieje bolesny bark wyraźnego słowa autorytetu dla naszych czasów… Dlaczego tak jest? Oby nie było tak dlatego, że tak wielu ludzi, którzy mogliby podjąć ta służbę, tak bardzo stało się częścią systemu. System, który stawia kaznodziei w tak znacznym stopniu na profesjonalizmie, sprawia, że kaznodziejstwo staje się sprawą popytu i podaży; czy chodzi o zaspokojenie potrzeb ustabilizowanego religijnego porządku i programu? Dotyczy to nie tylko sprawy usługiwania słowem, lecz całej tej organizacji i 'chrześcijańskiej’ działalności jak to dziś mamy usystematyzowane. Nie ma wolności i oddzielenia dla mówiącego TYLKO wtedy, gdy „brzemię słowa Pana” jest na proroku czy wtedy, gdy może on powiedzieć: „Ręka Pana spoczęła na mnie”. Obecny porządek wymaga, aby mężczyźni przemawiali stale i to często. Skoro wiec kaznodzieja musi coś dostać,  więc koniecznie oznacza to, że albo Bogu musi być oferowany nasz program, na który, jak się prosi, On się ma zgodzić (czego On nie zrobi), albo kaznodzieja stale musi coś robić na nieustannie pojawiające się okazje. Jest to zgubny system i otwiera on drzwi na dowolną ilość niebezpiecznych i zgubnych wtrąceń, które pochodzą od człowieka, a nie z Boga. Najpoważniejszym problemem takiego funkcjonowania jest to naraża on na głosy, głosy, głosy, zamieszanie głosów, lecz nie na ten szczególny głos z Bożą specyficzną wypowiedzią na dany czas…

Oto właśnie mamy konieczność zaistnienia przebudzenia na to, co Bóg ma do powiedzenia. W Księdze Objawienia czytamy: „Kto ma uszy do słuchania, niech słucha„, a w przypadku kościoła w Laodycei – który reprezentuje koniec – jest to: „Radzę ci, abyś nabył u Mnie maści, abyś przejrzał„. „Odwróciłem się, aby zobaczyć ten głos, który do mnie mówił. – pisze Jan. Bóg mówi, Bóg ma coś do powiedzenia, lecz musi to być „Duch mądrości i objawienia, ku poznaniu Go, oświecenie oczu naszego serca„.

T. Austin-Sparks from:  The Candlestick All of Gold

____________________________________________________________________________________________

19 marca | 21 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

оптимизации сайта

Codzienne rozważania_19.03.2012

„Radzę ci, abyś nabył u Mnie… maści by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał” (Obj. 3:18 )

Musimy sprawdzać wszystko, cokolwiek nam się wydaje, że widzimy i wiemy po skutkach, jakie to odnosi w naszym życiu. Ty i ja mamy ogromną ilość tego, co uważamy za duchowe poznanie; mamy wszystkie te doktryny, wszystkie prawdy. Możemy wymienić jednym tchem wszystkie ewangelickie doktryny, a jaki jest tego skutek? Jeśli nie ma przemiany to w prawdziwym, duchowym, sensie nie jest to widzenie. Tak, widzieć to znaczy być przemienianym, a brak przemiany świadczy o tym, że nie ma to nic wspólnego z widzeniem. Znacznie lepiej byłoby gdybyśmy zostali ogołoceni z tego wszystkiego, aż do momentu, gdy widzimy to niewiele, które wywołuje jakąś zmianę. Musimy być bardzo szczerzy przed Bogiem w tej sprawie. Continue reading →

Doszedł Izrael do Kadesz-Barnea

Ron McGatlin

Przed nami jest nowe poruszenie Boże. Wiatr Ducha będzie wiał ponad ogniem Bożym wszędzie, gdzie przebudzenie rozpali ducha tych, którzy szukają Boga z całego serca.

Radość Pana oczekuje na tych, którzy zrobią miejsce dla Ducha Świętego, aby napełnił serca i życie Życiem Chrystusa – tych, którzy bez zastrzeżeń poddadzą swoje życie jako żywą ofiarę, która będzie przemieniona przez odnowienie umysłu na podobieństwo umysłu Chrystusa. Obietnica życia napełnionego mocą przez łaskę Bożą ku sprawiedliwości, pokojowi i radości w Duchu świętym, czeka na tych, którzy wejdą przez wiarę w obiecane przez Boga życie królestwa.

Niepowodzenie wejścia do Ziemi Obiecanej

Możesz wyprowadził z niewoli Egipskiej dzieci Izraela przez pustynię, doprowadzając ich do Kadesz Barnea, aż na skraj Ziemi Obiecanej.

„Potem wyruszyliśmy od Horebu i przeszliśmy całą tę wielką i straszną pustynię, którą widzieliście po drodze do pogórza Amorejczyków, jak nam rozkazał Pan, nasz Bóg, i przyszliśmy do Kadesz-Barnea” (Pwt. 1:19).

Continue reading →