Prostota, która jest w Chrystusie

Kriston Couchey

Boski autorytet wyraża boską naturę Chrystusa

„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa” ~Paweł~

Ciało Chrystusa na ziemi jest miejscem zamieszkania Boga, które wyraża Jego serce na ziemi. Jesteśmy świątynią, ciałem, miejscem Jego zamieszkania (Nowym Jeruzalem). Jego ciało, ekklesia, jest ziemskim naczyniem, które wyraża wszystko czym jest Chrystus w naturze i autorytecie. Prostota Chrystusa to proste wyrażanie Jego Boskiej Natury w nas przez Jego Boski Autorytet działający przez nas. To wyrażanie Chrystusa w nas jest królestwem Bożym na ziemi, jak jest w niebie. Innym sposobem zdefiniowania tych dwóch aspektów boskiej osoby Chrystusa w Jego ludzie mogłoby być takie, że mamy w sobie owoc (NATURĘ) Ducha i funkcjonujemy w różnorodnych działaniach czy darach (WŁADZA/AUTORYTET) Ducha.

NATURA CHRYSTUSA ODBIJA SIĘ W RELACJACH

Jezus Chrystus przyszedł objawić człowiekowi naturę Ojca. Powiedział Filipowi: „Kto mnie widział, widział Ojca”. Ojciec jest dobry, jest miłością, jest sprawiedliwy, jest miłosierny oraz wiele, wiele więcej. Wszystko czym jest w Swej naturze domaga się relacji z ludzkością. Jezus Chrystus został posłany na ziemię przez Ojca po to, aby ustanowić relację, pojednać człowieka ze Sobą Samym i pojednać ludzi ze sobą nawzajem. Jako uczestnicy Jego boskiej natury wyrażamy w relacjach Jego dobroć. Jego wolą jest abyśmy kochali Go z całego serca, całej duszy i ze wszystkich sił i kochali siebie nawzajem tak, jak On nas umiłował. Dla Ojca nadrzędną wartością w relacjach międzyludzkich jest wyrażanie Jego natury dobroci i miłości.

Wiele lat temu, gdy wraz z żoną opuściliśmy instytucjonalny system kościelny, zacząłem rozumieć to, że Ojciec wyciągnął nas ciężaru religii do prostoty relacji. Zaczęliśmy odnosić się do innych w Chrystusie w oparciu o miłość i jedność w Duchu Świętym. To, co wcześniej przeżywałem w „kościele” było jednością skupioną na doktrynie, sposobie uwielbiania, tradycji, denominacyjnej przynależności, posłuszeństwie szczególnemu przywódcy. Prostota relacji opartej na ekklesia była stłumiona i zagubiona w religijnym łańcuchu hierarchicznym, któremu podlegałem. Zacząłem rozumieć kościół jako duchową rodzinę powiązaną relacjami, które opierają się na miłości Ojca i miłości do innych.

AUTORYTET CHRYSTUSA WIDOCZNY JEST W TYM, JAK ZBUDOWANE JEST CIAŁO

Relacja miłości jest najważniejszym aspektem królestwa, lecz ona sama w sobie NIE MOŻE ustanowić królestwa Bożego na ziemi, jak jest w niebie. Relacja miłości z Ojcem i innymi w Duchu Świętym ma odpowiednią strukturę w ramach której funkcjonuje, i z której jest przekazywana dalej. Ta natura Chrystusa jest jak wino, a struktura (forma), która ją zawiera i przekazuje, jest bukłakiem. Ten bukłak (struktura/forma), która zawiera wino Jego Miłości to liczne członki ciała Chrystusa. Ciało (struktura) wyraża relacje miłości, które Ojciec pragnie widzieć w całym stworzeniu. Struktura kościoła jest ciałem o różnych członkach i różnym działaniu.

„Jak bowiem w jednym ciele wiele mamy członków, a nie wszystkie członki tę samą czynność wykonują, tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich” ~Paweł~

Jezus jest starszym, apostołem, prorokiem, pastorem nauczycielem, ewangelistą, uzdrowicielem, czyniącym cuda, tym, który napomina, zachęca, wstawia się itd. On wyraża swoją miłość przez Swoich ludzi, gdy wykonuje Swoją władzę (autorytet) przez każdego, ponieważ każdego w jakiś sposób obdarował; czy to w sferze wpływów, usługiwania darami, czy inaczej. Te różnorodne działania autorytetu/władzy Chrystusa przez nas wskazują jak wyjątkowo jest On „skonstruowany”. Ta wieloczłonowa struktura ma pokazywać stworzeniu różnorodność serca Boga, tak jak zrobił to Jezus Chrystus dla tych, do których został posłany. Te dary autorytetu wykonywane w ciele i przez ciało są rzeczywiście samym Chrystusem wyrażającym Swoją naturę przez nas w ten sposób, że służymy i budujemy Jego ciało. To ciało uległe Głowie działa jako jedno w relacji (miłości), aby wyrażać wszystko czym Jezus Chrystus jest; pełnię Chrystusa.

„abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości” ~Paweł~

WINO I BUKŁAKI

Bukłak bez wina to śmierć, lecz stratą jest wino pozbawione bukłaka. Gdy już posiadamy wino, musimy mieć bukłak ~ Watchman Nee~ Gdy doświadczamy wina Bożej miłości łatwo jest cieszyć się winem i nie zastanawiać się nad strukturą, która je utrzymuje. Miałem do czynienia z takimi ludźmi, którzy chcieli delektować się naturą Bożą, lecz unikali wchodzenia do bukłaka ze strachu, który był skutkiem nadużyć z przeszłości. Bardzo ważne jest rozpoznanie i odrzucenie fałszywej struktury, którą jest uciążliwą i skomplikowaną religią, lecz o ile relacja miłości jest najważniejszą rzeczą i istotą (winem), potrzebujemy zarówno wina jak i bukłaka, aby zachować to wino.

Jeśli wina (relacji miłości) jest mało, lub nie ma go wcale, człowiek buduje skomplikowane uciążliwe struktury opierając się na własnej mądrości i zgodnie z własnym wyobrażeniem. Jeśli wino swobodnie przepływa to jest tak dlatego, że bukłak zachowuje, utrzymuje i wylewa wino tak, jak powinno to mieć miejsce; Głowa wykonuje swoją władzę przez ciało w taki sposób, jak to powinno być. Prostota, która jest w Chrystusie nie jest uciążliwa, lecz swobodnie płynie i przynosi wolność.

W Winie Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/

методика раскрутки сайта

Codzienne rozważania_31.10.10 Sprawy nie zawsze tak się mają, jak by się wydawało

James Ryle

„A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani” (Rzm. 8:28).

Jest taka czarująca historyjka o dwóch aniołach, którzy zatrzymali się, aby spędzić noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i nie przyjęła aniołów w pokoju gościnnym. Zamiast tego dano im małe pomieszczenie w zimnej piwnicy.

Gdy przygotowywali sobie posłania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Wtedy młodszy zapytał dlaczego to zrobił, a starszy odpowiedział:”Sprawy nie zawsze tak się mają, jak by się wydawało” Następnego dnia aniołowie udali się na odpoczynek do domu małżeństwa bardzo biednych lecz gościnnych farmerów. Gdy podzielili się niewielką ilością jedzenia, które mieli, przygotowali aniołom swoje łóżko, gdzie mogły dobrze wypocząć.

Następnego rana, gdy słońce wstało, aniołowie zobaczyli małżeństwo całe we łzach. Okazało się, że ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem leżała martwa na polu.  Młodszy anioł był zakłopotany tym i zapytał starszego: „Jak mogłeś dopuścić do tego, że to się stało. Pierwszy miał wszystko, a naprawiłeś mu dziurę w ścianie. Ta rodzina miała tak niewiele, podzielili się z nami wszystkim, a ty pozwoliłeś, aby zdechła im krowa”.

„Sprawy nie zawsze tak się mają, jak by się wydawało.  – odpowiedział. – Gdy byliśmy w piwnicy tej posesji, zauważyłem, że w tej dziurze w ścienia było schowane złoto. Ponieważ właściciel był tak bardzo opanowany przez chciwość i niechętny dzieleniem się swym majątkiem, zalepiłem dziurę, aby jej nie mógł znaleźć. Teraz, gdy ostatniej nocy spaliśmy u farmera, przyszedł do nich anioł śmierci po jego żonę. Dałem mu zamiast niej krowę”.

Widzicie, sprawy nie zawsze tak się mają, jak by się wydawało. Biblia obiecuje, że „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani” (Rzm. 8:28). Z całą pewnością możesz ufać, że w czasie tego dziwnego okresu szaleństwa w naszym chwiejącym się świecie, Pan wykona wszystko dla twojego dobra.

Po prostu pamiętaj, że sprawy nie zawsze tak się mają, jak by się wydawałoраскрутка сайта

Dlaczego kościół obawia się skromności?

Komentarz: Randy Alcorn, Eternal Perspectives Ministry

1 listopada 2010 (OregonFaithReport.com)

PYTANIE: Oboje z mężem cieszymy się z tego, że kościół w końcu mówi o problemie pornografii i czystości w Ciele Chrystusa, pomagając mężczyznom zająć się tą sprawę. Lecz dlaczego nigdy nie słyszymy niczego o czystości w stosunku do tego, jak kobiety się ubierają? Mówię o kobietach, które twierdzą, że naśladują Chrystusa. Przecież, jeśli ubierają się zwodniczo i starają się być tak samo sexy, jak promuje to światowa moda to stają się kamieniami potknięcia dla swoich braci.

ODPOWIEDŹ: To wspaniałe pytanie i bardzo problematyczne. Właśnie ostatnio przemawiałem w pewnym kościele i zauważyłem, że nie mogę patrzyć w jednym kierunku na zgromadzenie z powodu ubioru jednej kobiety. To zdarza się często. Bywam często w kościołach, w których nie mogę patrzeć na zespół uwielbiający z powodu ubioru kobiety i jej zwodniczego kołysania się z mikrofonem. Czegoś takiego można oczekiwać w klubie nocnym, a nie w kościele – Ciele Chrystusa. Całym sercem jestem za seksem i uważam, że jest to coś wspaniałego dla kobiet, aby były sexy dla jednej osoby: swojego męża. Ironiczne jest to, że są takie przypadki, gdzie kobiety tak bardzo przyzwyczaiły się do tego, żeby wyglądać sexy publicznie, że nie mają żadnych seksualnych relacji z własnymi mężami. Tak więc mamy tu do czynienia z dwoma powiązanymi sprawami dotyczącymi mody: moda w miejscach publicznych i moda, gdy gromadzi się Ciało Chrystusa; ta druga sprawa jest bardzo poważna.

Wiele lat temu, gdy byłem młodzieżowym pastorem, miałem problem z kostiumami kąpielowymi, co ma się obecnie znacznie gorzej, z powodu zmiennej mody. Sposób noszenia dwuczęściowych kostiumów kąpielowych, czy nawet wielu jednoczęściowych, pokazuje tak dużo. Oto na młodzieżowym obozie są młodzi mężczyźni, którzy patrzą na te dziewczyny, ich siostry Chrystusie, i myślisz, o czym oni myślą i do czego są kuszeni. Nie usprawiedliwiam sposobu myślenia mężczyzny, sam w sobie jest to problemem, lecz jest również prawdą to, jak wskazują na to zadający pytanie, że jest pewna odpowiedzialność po stronie dziewcząt, a szczególnie ich tatusiów i mam, aby się nad tym poważnie zastanowić.

Wierżę, że częścią odpowiedzi na pytanie, dlaczego ta sprawa nie jest traktowana tak jak powinna, jest obawa. Myślę, że jest dużo pastorów i przywódców kościołów, którzy, podobnie jak mężowie i ojcowie, boją się mówić o tym, aby nie urazić kobiet, które chcą być modne. Niektóre uważają, że aby być modną muszą tak się ubierać, aby wyglądać sexy, co obejmuje sukienki z rozcięciami, bardzo ciasne spódniczki i getry oraz krótki góry. To wszystko jest informacją dla mężczyzn i pastorzy są bardzo zażenowani mówiąc o tym, ponieważ myślą, że są kobiety, które uważają ich za zboczonych tylko dlatego, że mówią o tym. „Och, czy to właśnie o tym pastor myśli, gdy jest tam wyżej z przodu?”

To trudna sytuacja, lecz jest to sprawa, o której, jak jestem przekonany, przywódcy domu i kościoła muszą odważnie mówić i zajmować się nią bezpośrednio. Potrzebujemy również pobożnych kobiet (szczególnie tych, które potrafią być rozsądnie modne i atrakcyjne we prawym sensie znaczenia tego – tj. nie seksualnie pociągające), które z miłością będą sprzeciwiać się innym kobietom i informować je o tym, że przekazują złą informację. Jeśli zaś nie obchodzi ich to, że przekazują złą informację to coś jest naprawdę źle i muszą pokutować. Potrzebna jest nam otwarta, jasna dyskusja na ten temat, aby kobiety miałby świadomość i zrozumienie tej sprawy.

Biblia mówi, że nasze ciała są świątyniami Ducha Świętego. To pobudza do szanowania Boga we wszystkim, co robimy i mówimy. Niestety, wiele niewłaściwych relacji wyrosło w kościele. Czasami zaczyna się to w małych grupach, czasami przez relacje wśród zespołu przywódczego. Zdarzają się cudzołożne relacje, które zaczęły się na wyjazdach w małej grupie, gdzie kobiety i mężczyźni ubierali się i zachowywali w szczególny sposób. Wiele z tych relacji można było uniknąć, gdybyśmy zwracali baczniejszą uwagę na to jak się ubieramy, jak podchodzimy do siebie i jakiego rodzaju uczucia okazujemy.

Uwielbiam okazywać uczucia fizycznie, często przytulam ramieniem kobiety, o które się troszczę i znam – jeśli mam bliską i właściwą bratersko-siostrzaną relację – przyciągając je ręką za ramię do siebie. Niemniej unikam pełnego przytulania z przodu. Kobiety czasami nie są świadome tego, jak tego typu uściski mogą wpływać na ich braci w Chrystusie.

Nancy Leigh DeMoss dysponuje wspaniałym materiałem na temat mody i czystości. Napisała znakomitą broszurkę pt.: „The Look: Does God Really Care What I Wear?” (Wygląd: Czy Bogu faktycznie zależy na tym, co noszę?”) oraz kilka innych o wolności skromności, które znajdują się na jej stronie: TUTAJ.

Wierzę w to, że skromność jest czymś, czemu musimy się w Ciele Chrystusa bardzo blisko, uważnie i z modlitwą przyjrzeć. Nie wolno nam poddawać się kształtowaniu przez ten świat, lecz mamy być przemieniani przez odnowienie umysłów.

сайт

Codzienne rozważania_30.10.10 Jak byśmy nie nazwali róży

James Ryle

„Cenniejsze jest dobre imię niż wielkie bogactwo, lepsza przychylność niż srebro i złoto” (Przyp. 22:1)

Pewien przyjaciel opowiedział mi ostatnio całkiem śmieszną historię. Choć okoliczności w jakich ta sprawa wyszła na jaw były smutne to końcowy wynik był zdecydowanie do śmiechu.  Ojciec tego kolegi zmarł i ustanowił go wykonawcą testamentu. W czasie przeglądania wszystkich spraw pozostałych po ojcu spotkał się z mężczyzną o imieniu Bomanicious (wymawia się: “bom-ah-neh’-shus”). Bomanicious był wspaniałym ogrodnikiem i dozorcą majątku ojca, wykonywał wiele różnych osobliwych zajęć, dzięki którym całość wyglądała wspaniale. Pracował dla nich ponad 30 lat.

Mój przyjaciel spotkał się z nim, aby mu powiedzieć, że wszystko będzie nadal tak samo, jak było do tej pory, żeby się nie martwił o przyszłe zatrudnienie i zapytał go:

„Jestem ciekaw, skąd masz to imię 'Bomanicious’? Czy to jakieś rodzinne, czy jak?”

„Nie mam na imię Bomanicious”. – Odpowiedział tamten z silnym południowym akcentem.

„Co!? Znam cię od chwili, kiedy miałem 7 lat, i zawsze tak cię nazywaliśmy”.

„Wiem, – odpowiedział. – Gdy twój ojciec wynajął mnie, zapytał, jak ma mnie nazywać. Powiedziałem: Nazywaj mnie po moich inicjałach”.

Reszta to historia.

Shakespeare dobrze to ujął: „Jak byśmy nie nazwali róży, nadal będzie różą” (dosł.: „A rose by any other name, is still a rose” – przyp.tłum.).

aracer

Codzienne rozważania_29.10.10 Splendor hojnego życia

James Ryle

(Przyp. 11:24,25)        „Jeden daje hojnie, lecz jeszcze więcej zyskuje; inny nadmiernie skąpi i staje się tylko uboższy. Kto jest dobroczynny, będzie wzbogacony, a kto innych pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (BT).

„Świat człowieka hojnego staje się coraz większy, świat skąpca kurczy się coraz bardziej. Ten, kto błogosławi innych, sam jest obficie błogosławiony, a kto pomaga innym, sam doznaje pomocy” (parafraza The Message)

Znamy wszyscy wspaniałą klasykę Dickens’a „Opowieść wigilijna” i pochłaniający opis Ebenezera Scrooge: „Och, twardą miał rękę ten Scrooge i umiał wyciskać pot z ludzi! Chciwy, chytry, łapczywy stary grzesznik, dusił i ze skóry obdzierał swoje ofiary. Twardy był i ostry jak krzemień, z którego żadna stal nie zdołałaby wykrzesać ani jednej iskierki szlachetnego ognia. Skryty w sobie i żyjący samotnie jak kołek”.

Bóg powołał nas do czegoś znacznie lepszego. Pan chce, abyśmy byli hojni.

Nauczyłem się tego, że ubóstwo to nie stan niedoboru, lecz jest to stan strachu przed nie otrzymaniem, który powoduje, że trzymasz mocno to, co masz. W chwili, w której zrobisz to serce odmawia hojności i zamyka życie na przyjmowanie błogosławieństw, które Bóg ma przygotowane dla tych, którzy dają.

„Dawajcie, a będzie wam dane. -powiedział Jezus. -miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze” (Łk. 6:38). John Bunyan napisał: „Był kiedyś pewien człowiek, którego nazywano szalony; im więcej dawał tym więcej miał”. Jak powiada stare przysłowie: „Nie jesteś w stanie przerzucić Boga” (w znaczeniu: 'dać więcej od Boga’ -przyp.tłum.).

Dawanie jest bramą do wielkości, splendor hojnego życia polega na tym, że podnosi cię ponad przygniatający do ziemi nacisk ubóstwa i uprawomocnia cię do ubogacania innych. Równocześnie, dzięki twojej szczodrości wobec innych, ubogacasz siebie samego w tak, że nie da się tego w pełni zmierzyć. Winston Churchill powiedział: „Żyjemy z tego, co otrzymujemy, dajemy życie przez to, co dajemy” („We make a living by what we get; we make a life by what we give”).

Przyjrzyjmy się tej humorystycznej historii.

Pewna misjonarka siedziała na swoim oknie na drugim piętrze, gdy otrzymała list z domu. Gdy go otworzyła wypadł z koperty nowiutki, chrupiący dziesięciodolarowy banknot. Była mile zaskoczona, lecz gdy czytała list, zauważyła na dole jakiś ruch. Marnie ubrany obcy opierał się o słup naprzeciwko tego budynku. Nie mogła pozbyć się myśli o nim, więc, sądząc, że może on być większej potrzebie materialnej niż ona sama, wsunęła banknot do koperty, na której napisała: „Don’t Despair” (Nie trać nadziei) i rzuciła przez okno. Obcy poniósł ją, przeczytał, spojrzał w górę, uśmiechnął się, skinął kapeluszem i ruszył swoją drogą. Następnego dnia, gdy miała wyjść z domu, ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że było to ten sam marnie ubrany mężczyzna i uśmiechając się wręczył jej zwitek banknotów. Gdy zapytała go, na co one są, odpowiedział: „To jest sześćdziesiąt zielonych, który pani wygrała. Za „Don’t Despair” płacili pięć do jednego w Santa Anita” (Chodzi o derby, wyścigi konne rozgrywane w Santa Anita – przyp.tłum.).

Dlaczego nie miałbyś być w jakiś sposób dla kogoś dziś hojny? Twój koń może wygrać jutro!

topod.in

Wizja dla Izraela_29.10.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 29 października 2010

„Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku”  Obj. 22,12

IZRAEL TEMATEM WYBORÓW W ILLINOIS – Izrael stoi w świetle reflektorów w kampanii wyborów do kongresu USA w stanie Illinois. Powodem tego jest Joe Pollak ortodoksyjny Żyd, który jest kandydatem republikanów i ubiega się o miejsce zajmowane od 1999 roku przez demokratkę Jan Shakovsky. Pollak przemawiał ostatnio w Deerfield. Kiedy przedstawił się wielosetosobowej publiczności obok niego postawiono mapę Bliskiego Wschodu. „Dzisiejszego wieczora chcę się skupić na Izraelu” – rozpoczął Pollak. Prosił słuchaczy by zwrócili uwagę na wąski skrawek lądu z granicą Izraela i terenami kontrolowanymi przez tzw. autonomią „palestyńską” (PA). Stwierdził, że wyborcy potrzebują w kongresie przedstawiciela, który zaangażuje się w ochronę państwa żydowskiego. (INN)

KOŚCIÓŁ KATOLICKI: CHRYSTUS ZNIÓSŁ BOŻE OBIETNICE DLA ŻYDÓW – Synod katolicki zwołany w Watykanie by dyskutować o rosnących prześladowaniach chrześcijan skończył się w ostatnią niedzielę wspólnym oświadczeniem, które koncentrowało się na żądaniu by Izrael „zakończył okupację krajów arabskich”. Synod miał omówić różne rodzaje prześladowania, zastraszania i dyskryminacji sprawiające, że w całym regionie maleje ilość kościołów chrześcijańskich. A jednak całe dwa tygodnie posiedzień poświęcone było dyskusji o tym, że to Izrael jest źródłem całego zła na Bliskim Wschodzie, włącznie z tymi problemami, które mają chrześcijanie. Przytoczone zostały: izraelska „okupacja” terenów arabskich, budowa izraelskiego muru bezpieczeństwa, wojskowe punkty kontrolne, aresztowania terrorystów (których oświadczenie tytułuje jako „więźniów politycznych”) przez Izrael i w ogóle zakłócania codziennego życia Arabów; to są główne punkty wyprowadzania się arabskich chrześcijan i powody ataków na żydowskie państwo. Arcybiskup Cyril Salem Bistros spowodował, że do końcowej deklaracji dodano stosowny zapis. Sam mówi: „Pismo święte nie może być używane by usprawiedliwiać powrót Żydów do Izraela, wypędzanie Arabów i okupację „palestyńskich” terenów”. Później wyjaśnił, że uprzednie obietnice, które Bóg dał dzieciom Izraela zostały cofnięte przez Chrystusa; Żydzi nie są już ludem wybranym. Bistros odrzucił możliwość, że Izrael jest „żydowskim państwem”; obstawał też przy tym, że tzw. „uchodźcy palestyńscy” muszą wrócić do kraju (co byłoby gwarancją zniszczenia jedynego na świecie żydowskiego państwa). Mordohaj Levi izraelski przedstawiciel w Watykanie napiętnował komentarze biskupa; szkodzą one stosunkom Izraela i kościoła katolickiego. Uwagi Bistrosa dowodzą, że Watykan czuje się związany teologią zastąpienia jak zawsze. Oznacza ona, że Bóg odrzucił Żydów – mimo niezaprzeczalnych obietnic, które im dał; a kościół katolicki otrzymał je w miejsce Żydów. (Israel Today – Ryan Jones)

PRZEŚLADOWANIE CHRZEŚCIJAN – Islamskie grupy terrorystyczne od dziesięcioleci używają zawołania: „Najpierw ludzie soboty, potem niedzieli”. Według najnowszych statystyk ONZ od 2003 roku jedna czwarta wszystkich uchodźców wyrzuconych ze swoich domów pochodzi z Iraku; liczba chrześcijan w Iraku od lat ’80 spadła z 1,4 miliona do 500.000 obecnie. Ciągle chrześcijanie relacjonują, że dano im 2-3 dni na opuszczenie miejsca zamieszkania, w przeciwnym razie radykalni muzułmanie grożą im śmiercią. Wielu z nich tak jest zastraszonych, że nie wiedzą jak mogą się temu przeciwstawić. Więc uciekają. Nowsze studia pokazują, że równie gwałtownie uciekają chrześcijanie z terenów okupowanych przez PA włącznie z Betlejem. Powodem tego jest wzrastająca ilość ataków, które terroryści, a często ich muzułmańscy sąsiedzi, na nich dokonują. Nie będzie już długo trwało kiedy to co teraz dokonuje się w Betlejem, Gazie, w Iraku i Sudanie i innych kontrolowanych przez Islam krajach, nie miało się dziać w Europie i USA. To co stanie się z narodem żydowskim, dziać się będzie i z chrześcijanami. Jest pilnie konieczne aby chrześcijanie i Żydzi zebrali się razem by wystąpić przeciwko radykalnemu islamowi.

ABBAS DYSKUTUJE O PAŃSTWIE ARABSKIM Z KROLEM ARABII SAUDYJSKIEJ – Przewodniczący PA Mahmud Abbas rozmawiał z saudyjskim królem Abdullahem, by przekonać Amerykanów, że uzgodnili kwestię utworzenia państwa „palestyńskiego” z Jerozolimą jako jego stolicą. W ten sposób Arabowie tzw. ”palestyńscy” chcą obejść rozmowy pokojowe z Izraelem. Ambasador PA w Rijadzie Jamal al-Shobki powiedział, że oboje politycy spotkali się by omówić plany związane z państwem „palestyńskim“, po tym jak Izrael odrzucił żądania przedłużenia moratorium na budowy osiedli na zachodnim brzegu Jordanu. Obie strony chcą by USA zgodziły się na utworzenie niezależnego państwa „palestyńskiego” w granicach sprzed 1967 roku, kiedy w wyniku tzw wojny sześciodniowej Izrael odzyskał swoje terytorium w Judei i Samarii (tzw. Zachodni Brzeg) oraz strefę Gazy okupowaną wcześniej przez Egipt. Arabowie już od dłuższego czasu zastanawiają się czy nie zwrócić się do ONZ [zdominowanego od dawna przez Arabów – przyp. tłum.] by to on zaakceptował PA jako państwo – i to bez zgody Izraela i ryzykując, że USA może zawetować takie plany w radzie bezpieczeństwa. (Haaretz) „Bezbożny źle myśli o sprawiedliwym I zgrzyta na niego zębami. Ale Pan śmieje się z niego, Bo widzi, że nadchodzi dzień jego (Psalm 37:12-13).

PA GROZI ZERWANIEM POROZUMIEŃ KTÓRE JUZ ZERWAŁA – Wysokiej rangi przedstawiciel PA ostrzegł w ostatnią sobotę, że PA mogłaby zerwać porozumienia „procesu pokojowego”, jeśli Izrael nie spełni żądań PA. mimo że PA te jak i wszystkie inne porozumienia już zerwała; jak to że uzna Izrael za państwo Żydów i że przestanie nawoływania do mordów na Żydach i zniszczy całą swoją siatkę terrorystyczną. Propaganda w podręcznikach szkolnych dla Arabów doprowadzona jest do szczytów: można z nich wyczytać, że cały Izrael jest „palestyną” (INN).

SYRIA GROZI IZRAELOWI ZNISZCZENIEM – Podczas wizyty w Kuwejcie w poprzedni weekend syryjski premier Mahmud Otri stwierdził, że izraelski atak na Liban lub Syrię zakończy się zniszczeniem Izraela (Arutz-7).

PRAWICOWE PARTIE PRZECIWNE CZŁONKOSTWU TURCJI W UE – Prawicowe partie, które są przeciwne członkostwu Turcji w UE stwierdziły w ostatnią sobotę, że gotowe są temat poddać pod głosowanie w referendum. Turcja swoje starania rozpoczęła w 2005 roku ale od tego czasu poczyniła zaledwie małe kroki w tę stronę. Szef austriackiej partii wolności Heinz-Christian Strache i członek partii narodowych interesów flamandzkich w Belgii, szwedzcy demokraci i Duńczycy z partii ludowej – jak wszyscy pozostali uważają, że Turcja nie ma co szukać w Europie. „Wszyscy jesteśmy mocno przekonani, że UE wpadła by w poważne tarapaty gdyby przyjmowała na członków kraje nieeuropejskie” – stwierdził Strache. „Byłoby to końcem Unii Europejskiej i początkiem unii europejsko-azjatycko-afrykańskiej; byłoby to przeciw europejskiemu projektowi pokojowemu i nie można do tego dopuścić” (AP).

BICIE ŻON JEST W PORZĄDKU – BYLE NIE ZA MOCNO – Sąd w Zjednoczonych Emiratach Arabskich skazał mężczyznę za to że ciosy jakie zadał swojej 23 letniej córce zostawiły za duże ślady. Mężczyzna bił i kopał swoją córkę, przy czym na prawej ręce i lewym kolanie pojawiły się krwawe wybroczyny. Bił też swoją żonę przy czym skaleczył jej wargę i wybił zęby. Według sędziów córka jest za stara by ją jeszcze bić, a żona była bita zbyt agresywnie. Arabskie kobiety jak te w Gazie często są terroryzowane przez arabskich mężów. Są bite już za drobnostki albo dzieje się z nimi jeszcze gorzej. Wystarczy że nie założą swojej burki zakrywającej włosy w miejscu publicznym (INN). Proszę módlcie się za uciemiężone kobiety i dzieci w niechrześcijańskich krajach całego świata.

ODRĄBAĆ RĘKĘ – Urzędnicy w Iranie skazanemu według islamskiego prawa za kradzież mężczyźnie na oczach innych więźniów w mieście Jazd odrąbali rękę. To była już druga amputacja w tym miesiącu. Przed tygodniem pewien mężczyzna skradł kilka cukierków w sklepiku ze słodyczami (AP).

IZRAELSKI REKORD ŚWIATA – W poprzedni piątek izraelski mistrz szachowy Alik Gershon w Tel Avivie pobił rekord Guinessa w grze symultanicznej. Do tej pory posiadał go szachista z Iranu. 30 latek grał jednocześnie z 527 szachistami, z czego wygrał 87% z nich. Morteza Mahjoob z Iranu posiadał poprzedni rekord przy 500 grach, które rozegrał w ciągu 28 godzin i zdobył go w sierpniu 2009 roku (Haaretz).

MINISTERSTWO OŚWIATY USA ZAKAZUJE ANTYSEMITYZMU – Amerykańskie ministerstwo oświaty chce chroni żydowskich nauczycieli i uczniów wobec antysemityzmu, z czym walczy od 6 lat. Wymagania prawa cywilnego od 1964 roku są takie, że szkoły które otrzymują publiczne pieniądze muszą mieć plany nauczania wolne od jakiejkolwiek dyskryminacji z powodu „rasy, koloru skóry i pochodzenia”. Akty przeciwko temu mogą się liczyć z utratą środków państwowych (INN).

WASZE DATKI SĄ BARDO WIELE WARTE – Proszę pomóżcie nam nadal wspomagać ofiary terroru i inne rodziny, które żyją w ubóstwie oraz ludziom starszym będącym w potrzebie. Więcej informacji uzyskacie w naszym biurze w Monachium pod tel.: 0049-89-566 595 lub na stronach internetowych http://www.visionfuerisrael.de/spenden Z góry serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWNстоимость регистрации в каталоге яндекс

Codzienne rozważania_28.10.10 Triumf obdarowanego życia

James Ryle

„Ponieważ Bóg nie dał nam ducha bojaźni, lecz ducha mocy miłości i trzeźwego myślenia” (2Tym. 1:7).

Nie ma nic bardziej niewłaściwego niż uczeń Jezusa płaszczący się przed tronem Cesarza. Paweł, który sam przygotowywał się do wejścia do rzymskiego Sądu Najwyższego, po wyrok śmierci, chciał upewnić się, żeby Tymoteusz dobrze wiedział gdzie i jak ma się zachowywać. Czy Paweł bał się? Czy był na granicy ugięcia się przed groźbami Rzymskiego Imperatora? Czy narzekał po fakcie na swoje działania, czy żałował decyzji, które podejmował idąc za Jezusem?

ANI ODROBINĘ!

Stał wobec zastraszenia imperium w mocy miłości i był trzeźwego umysłu. Parafraza Biblii The Message ujmuje to w taki sposób: „Bóg nie chce, abyśmy lękali się swoich darów, lecz byli odważni, miłujący i wrażliwi” (2Tym. 1:7). Paweł zachęca Tymoteusza i nas do tego, że możemy być tacy sami bez względu na to z czym się spotykamy.

Moc, Miłość i Trzeźwy Umysł

MOC daje nam pewność, że mamy wszystko, co jest potrzebne do zwycięstwa i dzięki temu jesteśmy odważni wobec zastraszania.

MIŁOŚĆ daje nam pewność, że wykorzystamy moc w sposób konstruktywny i zbawczy.

TRZEŹWY UMYSŁ daje nam jasność umysłu wobec zamieszania i cechuje nas wrażliwością w czasie obłędu.

Moc, Miłość i Trzeźwy Umysł – dzięki nim możemy skupić się na dogodnej do działania chwili i podjąć decyzję, gdy ta chwila przychodzi.

Jeśli masz trudności w domu czy w pracy, z przyjaciółmi czy sąsiadami, którzy cię zastraszają, czy zachodzą okolicznościach, które wydają się uniemożliwiać ci wykorzystanie Bożego obdarowania i powołania to ten wers jest dla ciebie!

Jeśli czujesz wewnętrzne kulenie się, aby milczeć i być biernym to ten wers jest dla ciebie; ma moc zmienić cię od wewnątrz.

Pobudź swoje dary! Możesz być tym, czym masz być. Jeśli będziesz trwał w obdarowaniu, które Bóg złożył na twoim życiu, możesz świecić jak słońce w swym biegu po niebie. Bądź tym, do czego zostałeś stworzony, odważny, miłujący i wrażliwy, a to uciszy krytyków i negatywistów za każdym razem!

To jest triumf obdarowanego życia!

topodin.com