Codzienne rozważania_24.08.10 Uszkodzona głow(ic)a (cz.2)

James Ryle

„Wiedzcie to, umiłowani bracia moi. A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Bo gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga” (Jk. 1:19-20, NIV).

Czasami nasza relacja z Panem, jest podobna do „Ukrytej Kamery” – gdy się najmniej tego spodziewasz i chwili, gdy tego najmniej chciałbyś – Pan wkracza przebraniu ubrudzonego smarami mechanika u dealera samochodów i mówi: „Panie Ryle, ma pan uszkodzenie głowy”.

W czasie, gdy mechanik wyjaśniał mi problem mojego samochodu, Pan zaczął mówić do mnie na temat głęboko ukrytych spraw mego własnego serca, a w szczególności – gniewu.  Mechanik mówił, że z powodu wypaczenia głowicy rozszczelniła się uszczelka, co spowodowało wyciek oleju i stratę mocy, a dym był wynikiem palenia się oleju na gorącej głowicy. Zrozumiałeś? Taaa, ja też.

W tej chwili zdałem sobie sprawę, że Pan mówił o mnie. Gdy masz wypaczone myślenie, nic dobrego z tego nie będzie, a do tego sprawę pogarsza jeszcze to, że zagrzewamy się i niepokoimy tym, że nic dobrego się nie dzieje. Gdy sprawy idą źle, wybuchamy. Taki to jest problem z uszkodzoną/wypaczoną głową. Pan chce poprawić nasze umysły i gdy to zrobi to uszczelka będzie dobrze trzymać, nie będzie wycieku oleju ani żadnej straty mocy.

Czy zdarzył ci się ostatnio jakiś „wybuch”? Przegrzewasz się i tracisz zimną krew? Odwagi: Pan jest specjalistą od naprawiania wypaczonych głów!  Następnym razem, gdy zaczniesz się przegrzewać i będziesz już gotowy do 'wybuchu’, zjedź na bok i poproś Pana, aby wyprostował twoje myślenie; aby sprawdził uszczelki i 'poziom oleju’. Ostygnij i dopiero wtedy rusz w dalszą drogę.

aracer.mobi

99% na listach przebojów to RnB, a 99% z tego to miękkie porno

Hilary White

Gigant przemysłu muzycznego mówi: „99% na listach przebojów to RnB, a 99% z tego to miękkie porno”.

LONDON, 20 sierpnia 2010 (LifeSiteNews.com) – Religijni przywódcy od dziesięcioleci ostrzegali przed moralnymi skutkami współczesnej sceny muzyki pop. Obecnie niektórzy wiodący producenci przemysłu rozrywkowego wyrażają swoje obawy. Dziś, producent, Mike Stock, powiedział brytyjskim mediom, że uważa, że dzieci są 'erotyzowane’ przez popkulturę.

„Przemysł muzyczny zaszedł za daleko. Nie chodzi o to, że jestem staromodny, lecz chodzi o zachowanie wartości, które są ważne we współczesnym świecie. Dziś nie pooglądasz gwiazd takich jak Britney Spears czy Lady Gaga z dwulatkiem. 99% list hitów zajmuje R’n’B, a 99% z tego to miękka pornografia” – dodaje.

Stock należy do „legendarnego” trio producentów muzycznych, na które składają się: Stock, Aitken, Waterman, którzy mają w swym dorobku takie talenty jak Cliff Richard, Debbie Harry, Donna Summer, La Toya Jackson oraz Kylie Minogue. To trio stworzyło najskuteczniejszy zespół autorów pieśni i producentów w historii muzycznego biznesu. Wypuścili ponad 100 utworów, które osiągnęły szczyt brytyjskiej listy 40 Hits, zarabiając przy tym ponad 60 milionów funtów.

Stock powiedział Daily Mail: „Dzieciaki są zmuszone do przedwczesnego dojrzewania. Spójrzcie na te klipy, nie chciałbym ich oglądać razem z moimi dziećmi i na pewno czułbym się zakłopotany siedząc przy tym z moja mamą”.

W Wielkiej Brytanii „Hit Parade”, brytyjska lista najlepiej sprzedających się utworów, która została stworzona na początku ery muzyki pop, ukazała się po raz pierwszy w 1952 roku i była odbiciem najlepiej sprzedających się płyt. Numerem jeden był wtedy „Here in My Heart” Martino, włosko-amerykańskiego piosenkarza i aktora znanego również z kreacji postaci Johnny Fontane w filmie z roku 1972 „The Godfather”.

W tym tygodniu Radio 1 BBC zauważyło, że numer jeden na brytyjskiej liście przebojów zajmuje amerykański raper Tramar Dillard, lepiej znany ze scenicznej ksywki, „Flo Rida”, z utworem „Club Can’t Handle Me”. Cały utwór wykonywany przeważnie na dwóch dźwiękach jednej skali muzycznej, ilustrowany jest klipem, na którym oszalały tłum nocnych klubowiczów wylega z klubu na ulice, niszcząc narożny sklep i kończy wirując w tańcu w pralni.

Powszechnie krytykowany singiel Lady Gaga, „Alejandro”, spadł w tym tygodniu na 22 miejsce listy. Wideo przedstawia Lady Gaga, w skąpej bieliźnie i fałszywym habicie zakonnym, symulującą sadomasochistyczny seks i połykającą różaniec. Jest tam również grupa półnagich tancerzy przedrzeźniających homoseksualne akty – tematy tak już powszechne, że zaczynają być uważane za passe w brytyjskiej popkulturze.

„Zanim jeszcze dzieci pójdą do szkoły, wszystkie te obrazy mają w głowach, klipy i gry komputerowe typu Grand Theft Auto, a rodzice nie są w stanie kontrolować tego” – dodaje Stock.

W odpowiedzi zatroskanym rodzicom wyprodukował coś, co znazwał „family-orientated show” (Show dla rodziny) zatytułowany: „The Go! Go! Go!” Jest to program śpiewany i tańczony przez małoletnich piosenkarzy (dosł.: „tween” – amerykański neologizm i marketingowy termin na określenie dzieci w wieku 10-13, bliżej 13. Zbitka dwóch wyrazów „betwenn” oraz „teen” – przyp.tłum.), który zyskuje dobre opinie w Londynie.

Brian Clowes, dyrektor ds badań prorodzinnej i pro-life organizacji Human Life International, wyraził zaskoczenie tym, że może jeszcze być ktoś, kto „nie uważa, że przemysł muzyczny degraduje wartości moralne, erotyzuje młode dziewczęta i lekceważy kobiety”.

Tacy ludzie, powiedział LSN, „powinni zajrzeć na YouTube i obejrzeć kilka przypadkowo wybranych klipów muzycznych. Istnieje tylko garstka artystów, którzy w ogóle próbują promować dobre wartości moralne, ponieważ uważane to jest za „nie-cool” i, co znacznie ważniejsze, nieopłacalne. Wielu wokalistów stara się dotrzeć ze swym przesłaniem do małoletnich dziewcząt, które z kolei idą za ich radami i tekstami, które słyszą, rujnując sobie życie – komentuje Clowes. – To prawda, że nikt nas nie zmusza do oglądania tego śmietnika, lecz jesteśmy odpowiedzialni za to, aby nasze dzieci dorastały święte, zdrowe i szczęśliwe. Jeśli jednak pójdą za muzycznymi klipami i tymi pokazami to w tych trzech dziedzinach nic z tego nie wyjdzie”.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_23.08.10 Uszkodzona głow(ic)a (cz.1)

James Ryle

„Wiedzcie to, umiłowani bracia moi. A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Bo gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga” (Jk. 1:19-20, NIV).

Dawno temu kupiliśmy wan Chevy Astro Van, to był mój pierwszy samochód. Z wygodnymi fotelami od przodu do końca, przyciemnionymi szybami i magnetofonem kasetowym. Drugim samochodem był Volkswagen squareback; metaliczny kobaltowy błękit, z zabarwianymi na srebrno oknami,.. taaaa,.. rzeczywiście był cool.

Ale,.. jechaliśmy kiedyś naszym Astro, gdy zauważyłem, że wskaźnik temperatury silnika wskazuje na silne nagrzanie. Hm… Co to może być, zastanawiałem się. Później silnik zaczął tracić moc, wydawało się, że szarpie autem po drodze i dalej przegrzewa się. W końcu zaczął wydobywać się zewsząd dym i niemal w ostatniej chwili udało mi się dojechać do dealera.  Dla ścisłości relacji z tego wydarzenia: zrobiłem scenę, gdy tam dotarłem. Faktycznie można by powiedzieć, że tyle samo pary wchodziło mi uszami, co poprzednio z mego wana. Byłem wściekły, a to było ich wina!  Wtoczyli wan na kanał i wykonali pełne badanie. Siedziałem sobie w poczekalni, popijając kawę i przeglądając stara magazyny Reader’s Digist w poszukiwaniu nowych humorów do wykorzystania w niedzielę rano, gdy przyszedł wysmarowany facet i powiedział do mnie z uprzejmym uśmiechem: „Panie Ryle, ma pan uszkodzoną głowicę”.  (ang. gra słów: „warped head” oznacza w zaistniałej sytuacji uszkodzenie głowicy silnika lub dosłownie może być: uszkodzona głowa – przyp.tłum.)

Nie bardzo pamiętam, co jeszcze powiedział czy też co tam zrobili, żeby naprawić auto, ponieważ w tej właśnie zwykłej przecież chwili Pan wykorzystał słowa mechanika, aby przemówić do mnie o moim problemie jaki miałem z gniewem.

O tym, co Pan mi powiedział, będzie jutro.

продвижение сайта

Codzienne rozważania 22.08.10 Drożdżowy Król

James Ryle

„ I znów rzekł: Do czego przyrównam Królestwo Boże? Podobne jest do kwasu*), który niewiasta pewna wzięła, rozczyniła w trzech miarach mąki, aż wszystko się zakwasiło. I obchodził miasta i wioski, nauczając, i zdążał w kierunku Jerozolimy” (Łk. 13:20-22).      *) (drożdży -przyp.tłum.)

Mamy tutaj do czynienia z czymś interesującym, wyraźnie widocznym, gdy zestawimy ze sobą te dwa wersy: najpierw, Jezus mówi,… potem Jezus czyni. Pan mówi, że Królestwo Niebios jest jak kwas, który rozprzestrzenia się w całej mące, a następnie Sam chodzi po wszystkich miastach i wioskach nauczając na temat królestwa, kierując się ku ostatecznemu przeznaczeniu -Jerozolimie.

Drożdżowy Król rozprzestrzenia wpływy Swego królestwa.

Kiedy znalazł siew Jerozolimie zdarzyło się coś nie do pomyślenia: Król został odrzucony i stracony. Wtedy zaś, gdy ponure przygnębienie znieczuliło dusze uczniów, stało się coś niewyobrażalnego: Król powstał z martwych!

Spotkał się ze swymi uczniami i powiedział im: „Uczynki, które ja czynię, wy czynić będziecie” a przed Swoim wstąpieniem do nieba, powiedział im: „Otrzymacie moc z wysokości i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, Judei, Samarii, aż po krańce ziemi” (Dz. 1:8).

Zaczął od Betlejem i dotarł z dziełem i słowem do Jerozolimy; Jego uczniowie zaczęli od Jerozolimy i teraz niosą to dzieło i Słowo na cały świat, tak że niemal każdy żyjący dziś na świecie człowiek jest w jakiś sposób dotknięty i przemieniony przez wpływ Tego Człowieka.

A co z tobą? Jakie przesłanie niesiesz w swojej życiowej misji?

эффективная раскрутка сайтов в поисковиках

Zalew pornografii w Wielkiej Brytanii

Należy zatrzymać zalew pornografii w Wielkie Brytanii lub spodziewać się długoterminowych konsekwencji, piszą autorki, feministki.

Hilary White

EDINBURGH, 23 sierpnia 2010 (LifeSiteNews.com) – Zalewanie społeczeństwa pornografią (dosł.: „pornification” – przyp.tłum.) to promowanie przemocy wobec kobiet, co będzie miało niszczący wpływ na brytyjską społeczność w najbliższej przyszłości, jak twierdzą dwie autorki, feministki, w książkach, które ukazały się w zeszłym tygodniu.

Kat Banyard, autorka „The Equality Illusion” („Iluzja równości”), powiedziała na festiwalu książki w Edynburgu (Edinburgh International Book Festival), że korzystanie z pornografii prowadzi do „wzrostu poparcia dla przemocy wobec kobiet oraz agresywnych zachowań. Ogromna ilość chłopców i młodych mężczyzn siedzi poddając się silnym wpływom oglądania obrazów, na których kobiety są fizycznie wykorzystywane. Jest to problem na skalę masową, nigdzie nawet nie podejmujemy próby zajęcia się tym”.

Natasha Walter przedstawiała swoją książkę: „Living Dolls: The Return of Sexism” (Żywe lalki; powrót seksizmu”) na temat rozwoju postaw kulturalnych dotyczących samorozwoju dziewcząt. Living Dolls to studium pamiętników dziewcząt z ostatniego stulecia, które wskazuje na to, że ich obraz własny zmienił swój punkt ciężkości z intelektualnej i emocjonalnej samodyscypliny na obsesję wobec wyglądu.

Oprócz wpływów bezpośredniej pornografii autorki wyróżniły i potępiły nowy strumień wrogości wobec kobiet w popkulturze. Obie autorki twierdzą, że eskalacja erotycznie naładowanych 'magazynów dla chłopców’, skierowanych do nastoletnich chłopców z klas szkolnych, akceptacja prostytucji, podtrzymywanie klubów striptizowych, z tańcami erotycznymi i ekscesy w świecie celebrytów, których wielbi telewizja, wśród gwiazd sportowych, są częściowo odpowiedzialne ze nową falę degeneracji kobiet.

W swojej książce Walter bada nowy produkt feminizmu, „raunch culture”, gdzie seksualnie agresywne, pijące duże ilości alkoholu „dziewczątka’ (dosł.: „Ladettes” – tytuł filmu wyprodukowanego w Wielkiej Brytanii w 2005 roku.) uczone są tego, że ich seksualność jest pewną formą dającą im polityczną, społeczną i ekonomiczną feministyczną władzę.

W Wielkie Brytanii do 90% nastoletnich chłopców przyznaje się do oglądania twardej pornografii, łatwo dostępnej w internecie. Walter powiedziała, że chłopcy, którzy nie biorą udziału porno-kulturze, są przez swoich rówieśników traktowani z góry, jako dziwacy. Według autorki dziewczęta chwalą się licznymi erotycznymi przygodami, a „hiperseksualizajca” dotknęła nawet dzieci ze szkół podstawowych.

„Nigdy dotąd nie było pornografii i seksualnego wyzysku na taką skalę. Skutki są nie do opisania, lecz będziemy je prawdopodobnie odczuwać w ciągu najbliższych kilku dziesięcileci” -powiedziała Benyard.  Te komentarze potwierdzają słowa producenta muzycznego, Mike Stocka, który powiedział mediom w tym miesiącu, że „99% list przebojów zajmuje RnB a 99% z tego to miękka pornografia”.

Równocześnie pojawiło się sprawozdanie Daily Mail, mówiące o tym, że nauczyciele nawet w szkołach podstawowych spotykają się ze wzrostem incydentów seksualnego napastowania przez uczniów.

Ujawnione liczby zebrane na podstawie zeznań samych nauczycieli pokazują, że w zeszłym roku doszło do 305 'incydentów’. Jest w tym przypadek ośmiolatka, który oblizał ramię nauczycielki i dotknął jej piersi, oraz inny, w którym sześciolatek czynił erotyczne uwagi 49 letniej nauczycielce (West Midlands).

W Szkocji 16 letni chłopiec ogłosił klasie, że zgwałci swoją nauczycielkę, a pewna uczennica mignęła bielizną przed nauczycielem, po czym „masowała się w erotyczny sposób” przed nim. Inne raporty mówią o tym, że dzieci założyły się i pieściły w klasie, aby skrępować i onieśmielić swego nauczyciela (lub nauczycielkę – przyp.tłum.).

Policyjne raporty wskazują na to, że nawet dzieci w wieku sześciu lat są aresztowane za poważne przestępstwa w tym napady, pobicia i rabunki.

поисковая оптимизация сайта поддержка

Codzienne rozważania_21.08.10 Głębina przyzywa głębinę

James Ryle

„Z natchnienia twego mówi serc moje: „Szukajcie oblicze mego!” Przet oblicza twego szukam, Panie!” (Ps. 27:8).

Tłumaczenie 'New Living Translations’ mówi tak: „Serce me usłyszało, jak mówisz: przyjdź i rozmawiaj ze Mną”. I moje serce odpowiada: „Panie, przychodzę”’. Jest takie stare powiedzenie: „głębina przyzywa głębinę”. Myślę, że to coś,głęboko w nas jest wiecznie spragnione i zawsze wsłuchane w Głos, który daje nam życie.

Dobrze pasuje to do wielu z nas, którzy pamiętają swoje początki podróżny z Jezusem. Poruszenie Ducha było silne i dotykało wielu dziedzin, głoszenie Słowa bez manipulacji, a Uwielbienie -niewinne, wolne od miłości pieniądza.

Współczesne dni w porównaniu z tamtymi to raczej nędzne porównanie. W prasie pełno jest przesadnych twierdzeń o tym, jak to Bóg działa tu i tam, podczas gdy ludzie biegają tam i z powrotem, aby wskoczyć do rzeki. Głoszenie zostało obdarte z proroczej mocy, sięgając raczej do prezentacji w power-point, i daje trafne i uporządkowane wskazówki, jak rozwijać niemal wszystko, co ważne w życiu. Jeśli chodzi o uwielbienie -przyślijcie klaunów! Czy to jest kościół czy klub z przeglądem ostatnich trendów mody i zespołów. Czy można być zbyt hiphopowym, aby być świętym? Zbyt stosownym, aby być stosownym i zbyt cool, aby być podobnym do Chrystusa?

Głębina przyzywa głębinę. Tęsknimy do przebudzenia, powrotu do dni naszej pierwszej miłości; świeżego przebudzenia naszej społeczności z Panem. Jeśli te tęsknoty są w twoim sercu to bądź zachęcony, ponieważ to Pan wzywa cię do powrotu!

Wróć do miejsca, w którym rozkoszowałeś się Bożymi drogami, uczyłeś się jak rozeznawać Bożą wolę. Wróć do miejsca, w którym pragnąłeś Bożego Słowa bardziej niż czegokolwiek innego i zawsze wykonywałeś Jego pracę. Wróć do miejsca, w którym twoja wiara była pełna pasji, a czas oddany Bogu był oświeceniem. Wróć do miejsca, w którym uwielbienie było prawdziwe, a modlitwy słodyczą.

„Sweet hour of prayer that calls me from a world of care, and bids me at my Father’s throne make all my wants and wishes known. In seasons of distress and grief, my soul has often found relief, and oft escaped the Tempter’s snare by thy return — sweet hour of prayer!

„Sweet hour of prayer; the joys I feel, the bliss I share with those whose hungry spirits burn with strong desire for Thy return! With such I hasten to the place where God my Savior shows His face. I gladly take my station there, and wait for thee — sweet hour of prayer.

„Sweet hour of prayer, thy wings shall my petition bear to Him, whose truth and faithfulness engage the waiting soul to bless; and since He bids me seek His face, believe His word, and trust His grace — I’ll cast on Him my every care, and wait for thee: sweet hour of prayer.”

Głębina przyzywa głębinę, Pan wzywa cię z powrotem! Nawet w tej chwili oczekuje na twoją reakcję.раскрутка

Kto jest Królem?

Dudley Hall

09 sierpnia 2010

„Wtedy znowu wszedł Piłat do zamku i zawołał Jezusa, mówiąc do niego: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Odpowiedział Jezus: Czy sam od siebie to mówisz, czy inni powiedzieli ci o mnie? … Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd” (Jn 18:33-34 & 36).

Oto rozmowa dwóch „królów”. Piłat, zarządca małej prowincji Rzymskiego Imperium, jest zagrożony istnieniem innych króli. Jego rozumienie opiera się na bardzo ograniczonym poznaniu, myśli tak, jak myśli świat. Z drugiej strony mamy Króla wszystkich rzeczywistości ofiarującego tej smutnej postaci szansę zostania częścią królestwa Bożego: „Czy sam od siebie to mówisz…?” Pomimo że Piłat zamknięty jest w swym własnym politycznym tyglu, Jezus oferuje mu możliwość zaistnienia w nowym świecie. Później wielu rzymskich urzędników podejmie ten krok, lecz Piłat ominą tą kolejkę.

Nadal jest tak duże zamieszania co do tego, które królestwo rządzi. Z taką łatwością zmagamy się z polityczną władzą, która oddala wieczne i niezmienne królestwo, które tak naprawdę rządzi. Istotą nie jest to, co dzieje się w kwaterach Piłata, ponieważ jest ręka, która dowodzi nawet w tajnych pomieszczeniach tych, którzy podejmują decyzje dla narodów. Ważne jest to, co kto robi się z Królem. Tylko dlatego, że Go nie widać, nie znaczy, że należy go odprawić jako kogoś niestosownego.

Piłat jest przykładem powszechnego podejścia do Jezusa i Jego władzy. Gdy już padnie zapewnienie, że Jezus nie mówi o fizycznym królestwie, wszelkie zagrożenie mija. W końcu, jakaś „religia” nawet nie zaznacza się na szali ważności w porównaniu do politycznej władzy. Piłat nawet współczuje Jezusowi, lecz Król nie wymaga sympatii. Przez wiele lat kolejne rządy Stanów Zjednoczonych sympatyzowały z ewangelicznymi opiniami, lecz wielu z nas czuje się odrzuconych, ponieważ widzimy, że królestwa tego światowego systemu buduje się wykorzystując ludzi, aby załatwić swoje sprawy. Nie powinno nas to dziwić, lecz powinniśmy o tym wiedzieć.

Jezu powiedział, że Jego królestwo nie pochodzi z tego świata. Ono działa w oparciu o wiedzę, której ten świat nie posiada. Władzy jaką ono posiada, ten system nie jest w stanie stworzyć i będzie funkcjonować tak długo, aż poznanie chwały Bożej pokryje całą ziemię. Nie da się go zatrzymać ani zignorować. Jezus określił to królestwo w kategoriach prawdy i ta prawda jest ucieleśniona w Nim. Ci, którzy odrzucają Go bądź nie chcą się Mu poddać, nigdy nie poznają prawdy, która wyzwala. Nie mają Ducha Prawdy, który by ich prowadził, ani miłości Bożej, która by ich umacniała. Nie mają możliwości wypełnić swojej misji na ziemi.

Z drugiej strony, Jezus oferuje Swoje królestwo wszystkim, którzy jak małe dzieci zaufają Mu jak swemu królowi. Wzmocnieni do życia swym własnym życie zgodnie z zasadami królestwa prawdy, demonstrują wolność w każdej dziedzinie, której dotkną. Będą wpływać na ziemskie rządy jak i na przedsięwzięcia, edukację, na wszystko, lecz te sprawy nie będą mieszać się z źródłem rzeczywistej władzy. Są obywatelami królestwa, którego ani Rzym, ani Piekło nie mogą pokonać.

Podnieście głowy dzieci Boże! Ani Piłat ani żaden inny sukcesor nie może wam nic uczynić bez zgody Ojca. Jeśli sprawy źle się mają, przygotujcie się. Nadchodzi świt, zobaczycie Jezusa u władzy, a przeciwników w pokłonie.

продвижение