Zderzenie królestw: Najbardziej niebezpieczne pytanie
David VanCronkhite
Miej się na baczności, gdy zadajesz pytanie Jezusowi a On odpowiada ci pytaniem. Zazwyczaj znaczy to, że coś trzeba zmienić, najprawdopodobniej ciebie.
Jezus uwielbiał zadawać pytania, szczególnie chłopakom specom od Prawa. Księga opowiada nam historię (Łk. 10:25) o ekspercie z jednej z najbardziej konserwatywnych, religijnych i legalistycznych partii, który zadał Jezusowi odwieczne pytanie, ciągle dyskutowane po dziś dzień: „Nauczycielu, powiedz, jak osiągnąć żywot wieczny?„
Jezus nie dyskutował z nim, lecz zamiast tego wystrzelił z powrotem: „Ty jesteś ekspertem. Znasz zakon. Co myślisz?” Legalista szybko odpowiedział: „To jest łatwe. Znam Księgę dobrze, studiuję ją całe moje życie. Aby mieć życie wieczne jednego trzeba i tylko jednego: kochać Boga wszystkim”, po czym szybko dodał, być może mamrocząc: „I kochać bliźniego jak siebie samego„.
Wspaniale jest być specjalistą i wiedzieć, a nawet czynić, a to wszystko 'sprawiedliwe rzeczy’ w towarzystwie miłującego Boga. Jestem przekonany, że, gdzieś tam głęboko, większość legalistów usiłuje podążać za setkami praw, aby zapracować na Bożą miłość, tęskniąc równocześnie za wiarą, że jest Bóg, który jest Bezwarunkową Miłością. Chcą przyjmować Bożą miłość i w jakiś sposób zwracać ją. . . gdyby tylko życie wieczne było wyłącznie sprawą ludzkiej relacji z Bogiem.
Niemożliwa do wykonania Część Druga
Lecz ten ekspert wiedział, że była Druga Część równania Prawa i ogłoszenie przed Jezusem drugiej część udzielonej przez Boga prawdy musiało być dla niego trudne. Miłujący Bóg jest nierozerwalnie związany z tym, jak on kochał bliźnich. Kochanie człowieka nie jest łatwym zadaniem. Tak naprawdę, jako znawca prawa mógł wiedzieć o tym, że nie można kochać drugiego człowieka bez jakiegoś nadnaturalnego wydarzenia, które musiałoby zajść w życiu.
Innemu tak zwanemu ekspertowi Jezus powiedział: „Będziesz miłował Boga swego z całego serca, z całej duszy i z całej myśli swojej. To jest pierwsze, największe przykazanie, a drugie podobne do tego: Miłuj bliźniego jak siebie samego„. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy” (Mat. 22:37-40). Łatwo jest twierdzić, że się Boga kocha, lecz stwierdzeniem, które tego dowodzi jest odpowiedź na pytanie: „Czy kochasz swego bliźniego?”
Pierwszy ekspert był bardzo podekscytowany tym, że prawidłowo odpowiedział na pytanie o kwalifikacje do życia wiecznego. Mógł sobie już darować wtedy, gdy jeszcze 'był do przodu’ i zanim zdał sobie sprawę z tego, że to następne pytanie do Jezusa, będzie wymagało od niego samego zmiany. Po prostu musiał usprawiedliwić siebie i swoją pewność posiadania życia wiecznego zadając następne pytanie, kamień potknięcia: „A kto jest bliźnim moim?„
To było znakomite miejsce dla Jezusa, który był gotów dokonać bolesnego naderwania teologii tamtych dni i zmienić miejsce przyłożenia pręta mierniczego prawdziwej religii. Miał to zrobić przy pomocy opowiadania o odrzuconym podróżniku z Samarii, który zdecydował się być miłosiernym opiekunem Żyda, którego zignorowali przez krajanie.
Jezus podejmuje opowiadanie o skomplikowanym życiu kręcącym się wokół miłości Ojca, łaski i miłosierdzia Syna, oraz głębokości miłości obu ku tym najbardziej odrzuconym przez legalistów tamtych czasów. Czy Bóg może kochać tak zwanych bezwartościowych nieudaczników współczesnego społeczeństwa równie bardzo jak robił to w ten czas?
Czy kocha tych, których tak szybko spisujemy na straty, ponieważ postrzegają życie nieco inaczej, czy też są w innym miejscu podróży w odkrywaniu Jego wierności, miłosierdzia, łaski, Boga nieskorego do gniewu, współczującego, przebaczającego, prawdziwej miłości, agape?
Zgodnie ze słowami Jezusa: TAK!
Miej odwagę być bliźnim
Czy Pan śmiał nas pouczać, abyśmy kochali bliźniego (sąsiada), a szczególnie wtedy, gdy jest on pogardzany i ma inny system wiary? W szczególności tak! Nasz bliźni może być uważany przez kościelne kręgi za szumowinę, podobnie jak ten Samarytanin. Może mieszkać po drugiej stronie ulicy z partnerem tej samej płci; może to call girl w twoim bloku, czy aborcjonista, rozwiedziony, cudzołożnik, bądź nielegalny emigrant. Tym Samarytaninem z sąsiedztwa może być baptysta , katolik, charyzmatyk bądź buddysta czy muzułmanin. Może nasz sąsiad usiłuje znaleźć nadnaturalnego Boga w ruchu New Age, a tym najbardziej pogardzanym może być bezdomny, którego staramy się ominąć na ulicy.
Nasi sąsiedzi mogą być ludźmi, którzy wcale nie chcą być kochani ani żeby się o nich troszczono; mogę być to ludzie, którzy nie chcą, aby inwestować w nich czas i pieniądze. Rzadko kiedy taki „samarytański” bliźni pojawia się w naszym życiu po to, aby zmieniać jego, lecz raczej po to, aby odkryć ciemność naszego własnego serca wobec tych, których Bóg kocha.
W końcu ekspert prawny otrzymuje odpowiedź na swoje własne pytanie. Bliźni to ten, który okazuje miłosierdzie. Historia Jezusa pozwoliła mu rozpoznać to, że największym pytaniem nie było to, kto jest moim bliźnim lecz to czy on sam jestem bliźnim.
Czy staramy się być bliźnimi tylko wtedy, gdy zgadza się to z naszym stylem życia i w granicach naszej strefy bezpieczeństwa? Czy jesteśmy gotowi być bliźnimi dla tych, których Bóg postawi na naszej drodze? Ekspert otrzymał właściwą odpowiedź, lecz nie mogła ona zbliżyć go do wypełnienia dwóch największych przykazań, tych które jedynie się liczą, jeśli nie posłuchał Jezusa czyniąc podobnie.
Nie będzie też ta odpowiedź miała większego wpływu na nasze życie. Czy mamy odwagę zapytać na nowo: „Jak osiągnąć żywot wieczny?” Tak, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi poddać się takiej zmianie, aby nauczyć się kochać Boga ze wszystkich sił i bliźniego swego jak siebie samego.
Jak kochamy naszych bliźnich?
Podobnie jak Samarytanin, okazuj miłosierdzie tam i wtedy, gdy jest potrzebne. Jeśli zaś mamy okazywać miłosierdzie, czemu by nie wyrazić pełnej głębokości Jego miłości i współczucia, łaski, opowiedzieć o tym, że Pan nie gniewa się prędko i zademonstrować prawdę, wierność przymierza i przebaczenie? Podobnie jak Ojciec jest miłosiernie pokazuje nam.
Kto jest moim bliźnim (sąsiadem)? Nie pytaj Jezusa, dopóki rzeczywiście nie chcesz wiedzieć i nie chcesz poddać się zmianie w tego, który kocha.
David VanCronkhite
Codzienne rozważnia_14.06.10 Właściwa chwila w nocy
James Ryle
„A był człowiek z faryzeuszów imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. (2) Ten przyszedł do Jezusa w nocy …” (Jn 3:1).
Co dałbyś za to, aby móc siedzieć i bez przeszkód rozmawiać z Jezusem Chrystusem? Jakie pytania zadałbyś Mu? A co więcej, czy byłbyś przygotowany na pytanie, które mógłby ci zadać?
Nikodem miał taką możliwość i dzięki temu mamy wiernie odtworzoną jego rozmowę w Piśmie, jako coś ważnego do własnych przemyśleń. Być może Bożym zamiarem było, aby każdy z nas zobaczył coś osobiście w tym dialogu na szczycie. Nikodem był mężem, którego oddanie Bogu doprowadziło go do służby i powodzenia. Był zarówno faryzeuszem jak i szanowanym dostojnikiem z władzy wśród ludzi. Współcześnie faryzeusze mają zazwyczaj złą reputację, lecz nie zawsze jest to słuszne. Niektórzy z nich byli naprawdę dobrymi ludźmi.
Wiemy z historii, że ta sekta doszła do władzy w wyniku bohaterstwa Judy Machabeusza, Odważnego Izraelity, którego pełna odwagi wiara i porywcze przywództwo doprowadziły do określonych wydarzeń w nieustannym dążeniu Izraela do własnej ojczyzny. Hanuka jest świętem wspominającym wydarzenia tych dni. Mając takie bogate początki możemy zrozumieć, dlaczego faryzeusze wzięli na siebie odpowiedzialność za czystość Wary całkiem poważnie, czasami tak bardzo, że aż doprowadzało to do błędu.
Lecz Nikodem był inny niż większość faryzeuszy, był również członkiem Sanhedrynu, ciała rządzącego, które działało podobnie do Sądu Naczelnego w sprawach dotyczących Wiary i Obowiązków. Był bardzo dobrze sytuowany, jego miejsce i stanowisko były pewne. Niemniej tutaj właśnie nasza historia staje się nieco osobliwa. Jan mówi nam, że on „przyszedł do Jezusa w nocy”.
Niektóre komentarze sugerują, że był tak zajęty, że jedyny czas na zorganizowanie spotkania był wieczorem. Nie zgadzam się z tym. Myślę, że Jan pokazuje nam to, że pomimo budzącego grozę arsenału jego rodowodu i uprzywilejowanego stanowiska społecznego, Nikodem czuł, że musi się jakoś wślizgnąć, aby odwiedzić Jezusa w nocy, może ze strachu przed tym, co ludzie mogą pomyśleć. Do dziś jest tak, że znani mężczyźni i kobiety, ludzie władzy i bogaci, pomimo siły swych pozycji, nadal boją się tego, co inni pomyślą i zrobią, jeśli oni publicznie staną za Chrystusem. W naszym wyzwolonym świecie możesz być kimkolwiek i robić cokolwiek, bez względu na to jak to dziwaczne i być ogólnie celebrowanym, lecz w chwili, gdy dasz poznać, że kochasz Jezusa, wszystko się zmienia!
Może jesteś człowiekiem znaczącym coś w twoim własnym kręgu wpływów, wykształconym, mającym powodzenie, w miarę bogatym i wpływowym, podziwianym i szanowanym. Lecz czy masz takie poczucie bezpieczeństwa, że któregoś dnia staniesz za Jezusem, choć wszyscy inni zajmują się wszystkim innym?
Zawsze jest pewien koszt bycia blisko Chrystusa, lecz ostateczne pytanie to nie to ile to kosztuje, lecz raczej ile jest warte?
Podążaj za światłami przystani
Stephen Hanson
Jak korzystać z różnych świateł przystani, aby podjąć właściwą decyzje.
Skąd możemy wiedzieć, że słyszymy coś od Boga, że podejmujemy właściwą decyzję życiową. Zawsze pojawiają się takie sytuacje w naszym codziennym życiu. Żyjemy w świecie przepełnionym licznymi głosami i ten hałas często przydusza nas tak, że uniemożliwia usłyszenie Boga. Prawdopodobnie słyszymy Boga w różny sposób. Wierzę, że, gdy mamy podjąć ważną decyzję w życiu, jest kilka „świateł przystani”, których można szukać, aby pomogły nam w procesie podejmowania decyzji. Nakreśliłem je poniżej, lecz z pewnością nie można ich traktować jako listę według ważności.
Światło przystani #1
Czy masz pokój Boży jeśli chodzi o ten szczególny kierunek działania? Jeśli tak to jest to „światło przystani”, które z pewnością może pomóc w podjęciu właściwej decyzji. Powiedziano gdzieś, że przeciwnik nie potrafi podrabiać Bożego pokoju, ponieważ znany jest jako „autor zamieszania”.
Światło przystani #2
Czy okoliczności wydają się wskazywać na to, że taki, a nie inny, kierunek działania jest właściwy? Jest to „światło przystani”, które może wskazywać, lub nie, na właściwy kierunek, ale z pewnością pomaga to w całym procesie decydowania. Na przykład: wydaje ci się, że Bóg wzywa cię, abyś opuścił jakieś miasto i przeprowadził się do innego. Jeśli w tym czasie dom sprzedaje się łatwo i inne sprawy się układają, zwykle uważa się, że Bóg ma w tym swój udział.
Światło przystani #3
Czy twoja decyzja jest zgodna z Bożym Słowem? Jeśli sądzisz, że powinieneś się angażować w jakiegoś rodzaju biznesową umowę, która nie jest uczciwa bądź jest wątpliwa w praktyce to wiedza o tym co Pismo mówi na temat takiego uwikłania, będzie pomocne w wyborze właściwego kierunku. „Prawidłowa waga i szale wagi należa do Pana, wszystkie odważniki w worku są jego dziełem” (Przyp. 16:11)
Światło przystani #4
Postaraj się o mądrą poradę, W Przyp. 11:14 czytamy, że ” Gdy nie ma umiejętnego kierownictwa, naród upada; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest bezpieczeństwo”, a Przyp. 24:6 „…. a zwycięstwo jest tam, gdzie jest wielu doradców”. Dalej Przyp. 15:22: „Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie”. Oczywiście, mądra rada jest z pewnością ważna, lecz jeśli połowa twoich doradców pokazuje ci jedną drogę, a druga połowa całkowicie przeciwny kierunek to co wtedy? W takim przypadku słuchanie Ducha Świętego jest twoim najlepszym wyborem. Pamiętasz doradców Joba? Elifaz z Temanu dał Jobowi kilka bardzo poruszających rad, lecz nie zostały one przyjęte chętnie.
Światło przystani #5
Spędź czas w modlitwie i na szukaniu kierunku Bożego osobiście. Jest to najlepsze „światło przystani”, jakiego można szukać. Ponieważ bez tego kierunku działania, nie będziesz będziesz tak naprawdę znał Bożej mądrości na własne potrzeby. Inni mogą dawać ci dobre rady, może wyglądać na to, że okoliczności pasują, lecz jeśli w twoim sercu, osobiście, nie wiesz, że Bóg powiedział coś do ciebie i ciągle nie jesteś pewny, co zrobić, to najlepiej nie ruszać z miejsca. „Rzeczą człowieka są rozważania serca, lecz od Pana pochodzi odpowiedź języka” (Przyp. 16:1).
Światło przystani #6
Być może prorok dał ci, lub jeszcze da, słowo, które pokieruje twoim życiem. Ważne jest to, że Bóg już wcześniej powinien był objawić ci jakąś część tego. Słowo pochodzące od proroka powinno służyć jako potwierdzenie, coś, co już miałeś w swym sercu. Powiedziawszy to, nie twierdzę, że prorocy nie mogą mówić jakichś nowych rzeczy czy oświecać nas, robią to. Nadal pomagają nam wyznaczać kierunek, który Bóg chce, abyśmy wybrali, lecz my sami powinniśmy szukać Boga dla siebie, a nie szukać proroka czy prorokini jako odpowiedzi na wszystkie nasze życiowe problemy.
Mam więc nadzieję, że podążanie za tymi „światłami przystani” pomoże w znalezieniu odpowiedzi na poszukiwania, a podejmowane decyzje doprowadzą z powrotem do bezpiecznego domu na wybrzeżu. Nie idąc za tymi latarniami łatwo jest zgubić się na morzu i być rzucanym tam i z powrotem jak fale morskie.
Stephen Hanson
Codzienne rozważania_13.06.10 Dążąc ku górze
James Ryle
„Zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie” (Flp. 3:14).
Zwróć uwagę na partnerstwo współpracy w otwierającym dzisiejsze rozważania wersie: Bóg powołał nas ku górze, my naciskamy dążąc do tego celu. Konieczne są oba elementy. Jeśli Bóg powołuje, lecz nikt nie odpowiada – nic się nie dzieje. Jeśli człowiek naciska, lecz Boga w tym nie ma – nic się nie dzieje. Nic dobrego, w każdym razie.
Czy próbowałeś kiedyś zanurzać na basenie piłkę pod wodę? Próbowałeś wepchnąć ją głęboko po czym utrzymywać równowagę stojąc na niej? Czy zauważyłeś to, że im głębiej się ją wepchnie tym większa siła wypycha ją z powrotem na powierzchnię? Powietrze znajdujące się w piłce należy do powietrza, które jest nad powierzchnią wody i dąży do tego, aby wrócić tam, gdzie należy. Tak też jest z uczniami Jezusa, jest w nas coś takiego, co napędza nasze pragnienie – jest to powołanie ku górze.
Niektórzy tak po prostu dryfują w nadziei na jakiś przełom w życiu czy tu, czy tam, lecz w Życiu, z samej swojej natury, nic nie płynie pod prąd. Jedynym wyjątek to teksaski dziwoląg w czasie błyskawicznej powodzi. Wody podnosiły się wtedy tak gwałtownie, że ludzie mieli tylko tyle czasu, aby uciec na dachy. Pewien mężczyzna, dziennikarz, siedział na domu obserwując jak woda zmiata wszystko. Płynęły krowy, koty, a wszystko koło tego domu. Nagle coś zwróciło jego uwagę. W strumieniu wody płynął kapelusz Stenson za 500$, niestety poza jego zasięgiem. Ale nie odpłynął daleko tylko zatrzymał się, odwrócił i płynął z powrotem w górę strumienia wody. Następnie znowu wrócił, zatrzymał się, odwrócił i ruszył pod prąd.
Zdumiony dziennikarz zawołał: „To jest cud: będzie jutro na pierwszej stronie mojej gazety!”
Kobieta siedząca na tym dachu po sąsiedzku usłyszała go i odpowiedziała: „To żaden cud. To mój mąż, Cecil. Powiedział, że zamierza skosić ten trawnik choćby przez piekło i potop!”
Jak już powiedziałem, nic nie dryfuje pod prąd. Pozostawieni sobie nie powstaniemy, lecz wycofamy się. Niemniej, Bóg nie pozostawia nas samych sobie lecz wzywa nas ku górze. Coś tam, głęboko w nas, jest zaczepione do niebios; jest w sercu taki nacisk, który podnosi nas ku wyższym drogom.
Stara pieśń mówi: „Dążę ku górze, nowe wysokości zdobywam co dnia, modląc się, gdy dalej idę: „Panie, postaw me stopy na wyższy grunt!”
Gdy słyszysz Boże powołanie, naciskaj ku górze, pewnego dnia niebo będzie twoim domem.
Wizja dla Izraela_05.06.10
AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU
Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de
PROWOKACYJNA PROPAGANDA – We wtorek Moshe Levi komendant Izraelskich Sił Obrony (IDF) odpowiedzialny za koordynację i administrację współpracy ze strefą Gazy (CLA) powiedział dziennikarzom: „Od 24 godzin sprawdzamy ładunek… i mogę was zapewnić, że ładunek na pokładach trzech statków nie zawiera niczego, czego brakowałoby w Gazie. Wszystko to co znaleźliśmy od roku jest przez nas regularnie przepuszczane do Gazy… to dowodzi bez wątpliwości, że ta podróż służyć miała wyłącznie prowokacji i propagandzie, a nie celom humanitarnym”.
MIĘDZYNARODOWE OSZUSTWO – „Hamas nadal się zbroi. Iran nadal wysyła broń do Gazy. Irańskie rakiety osiągać mają nie tylko gminy położone w pobliżu Gazy ale także Tel Aviv i Jerozolimę. Zgodnie z prawem międzynarodowym wolno nam uniemożliwić szmuglowanie broni do Gazy i temu służy blokada morska. Zamiarem flotylli statków było przerwanie blokady a nie dostawa produktów które i tak przepuszczamy [drogą lądową]” – tak premier Netanjahu powiedział w środę wieczorem w pierwszym swoim wystąpieniu po zatrzymaniu floty statków przez IDF. Zginęło przy tym dziewięciu aktywistów a prasa cała popadła w amok oburzenia. Izrael już nie po raz pierwszy doświadczył ataku międzynarodowego oburzenia. Przed dwoma laty Hamas ostrzelał dotkliwie Izrael sam kryjąc się za plecami cywili. Izrael zrobił wszystko by oszczędzić celów cywilnych, a jednak ONZ potępił Izraela zamiast Hamas.
ROSNĄCE ZAANGAŻOWANIE DZIECI PRZY BUDOWIE TUNELI DLA SZMUGLU W GAZIE – Niebezpieczne tunele dla przemytu z południowej Gazy do Egiptu kosztowały już życie wielu dzieci. Na początku maja setki mieszkańców Gazy wyszło na ulice Rafah. Protestowali przeciwko wykorzystywaniu dzieci do szmuglu. W pobliżu granicznego miasteczka Rafah wybudowano szacunkowo tysiąc tuneli. Wykorzystywane są do przemytu artykułów czarnorynkowych, narkotyków i broni. Wiele tysięcy dzieci i młodzieży wykorzystywanych jest do budowy tuneli. Właściciele tych tuneli są zdania, że dzieci chętniej gotowe są za małe pieniądze pracować tak ciężko jak dorośli. (INN) Proszę módlcie się przeciw wykorzystywaniu arabskich dzieci przez przemytników i nakładaniu na nie niebezpiecznych dla życia prac.
W GAZIE BĘDZIE GORĄCO – Samoloty lotnictwa izraelskiego (IAF) zniszczyły poprzedniego piątku to co jeszcze pozostało z lotniska w Gazie. Podczas tej akcji prewencyjnej zniszczono też jeden z tuneli prowadzących z Egiptu do lotniska. Pomyślany był jako przejście dla terrorystów do wypadów na Izrael. Atak był odpowiedzią na dwie prowokacje Hamasu: usiłowanie ataku terrorystycznego w czwartek wieczorem na północy Gazy i ponowne ostrzelanie Izraela rakietami Kassam. Późnym wieczorem IAF zniszczyło jeszcze jeden tunel w południowej Gazie – jako reakcja na kolejny atak rakietowy w piątek. IDF oświadczył przy tym: „Będziemy nadal reagować ostro i pokażemy siłę elementom nawołującym do terroryzmu wobec państwa Izrael”. (INN) Proszę módlcie się o ochronę dla wszystkich Izraelitów młodych i starych przed terroryzmem i strachem, który pochodzi od wrogów Izraela.
IRAN: MOŻEMY ZNISZCZYĆ IZRAELA W CIĄGU TYGODNIA – Esfandiar Rahim Maschaei głównodowodzący Mahmuda Achmadinedschada, powiedział 19 maja, że jeżeli Izrael zaatakuje Iran zostanie zniszczony w ciągu tygodnia. Maschaei, który wcześniej był wiceprezydentem dodał, że nowe sankcje, które chce się nałożyć na Iran zaszkodzą samemu Zachodowi. Podczas wizyty w Arabii Saudyjskiej powiedział, że zniszczenie Izraela powinno być celem globalnym. Sudańskiemu prezydentowi Omar al-Baschirowi powiedział: „Skorumpowany i kryminalny reżym syjonistyczny szkodzi nie tylko arabskiemu i muzułmańskiemu światu, ale także całej ludzkości.” (Ynet) „Lęk przed ludźmi nastawia na człowieka sidła, lecz kto ufa Panu, ten jest bezpieczny.“ – Przypowieści 29,25
PODPALENIA W ARABSKICH SKLEPACH Z POWODU SPRZEDAŻY ŻYDOWSKIM KLIENTOM – Dwa arabskie tzw. palestyńskie sklepy w mieście Hebron w Judei zostały w piątek całkowicie spalone ponieważ sprzedawały jakoby swoje towary miejscowym Żydom. Z powodu tego, że PA nałożyła embargo na wszelką wymianę towarową i biznesową z Izraelem, która powoli zaczyna być traktowana jak działalność kryminalna. Izrael zaprotestował przeciw bojkotowi i podkreślił, że w ten sposób pokój oddali się jeszcze bardziej. Mimo powagi sytuacji zarówno USA jak i zachodnie mocarstwa ignorują ten bojkot. (Israel Today)
TERRORYŚCI ATAKUJĄ LETNI OBÓZ ONZ W GAZIE – Zamaskowani i uzbrojeni mężczyźni 23 maja zaatakowali prowadzony przez ONZ obóz dla dzieci. Ekstremiści z Gazy ostrzegli wprawdzie ONZ przed propagowaniu niemoralności w konserwatywnej, religijnej enklawie kontrolowanej przez islamski Hamas. Około dwudziestu mężczyzn, którzy częściowo byli uzbrojeni porwali duże namioty a magazyny podpalili. Tego lata w obozie miało wypocząć 10 tysięcy dzieci. Atakujący zarzucili organizatorom obozu z ONZowskiej agencji UNRWA, że dziewczynki w wieku szkolonym uczą się tańczyć i ćwiczą fitness. (Reuters)
IZRAELSKIE USTĘPSTWA I ARABSKIE PROWOKACJE – „Za każdym razem kiedy robimy ustępstwa w podzięce opluwa się nas” – tak twierdzi jeden z członków Rady Jesha. „Po tym jak Netanjahu zapowiedział rozwiązanie dwóch państw dla dwóch narodów, arabowie nalegali na Europę by aresztowała oficerów IDF. Kiedy ogłosiliśmy zatrzymanie budów przeżyliśmy nazywanie miejsc publicznych nazwiskami terrorystów. Teraz zgodziliśmy się na rozmowy za pośrednictwem trzeciej strony i zaczyna się palić nasze towary.” Naftali Benett dyrektor generalny Rady Zydowskich Osiedli w Judei i Samarii (Jesha), został poproszony o zajęcie stanowiska w sprawie ostatnich podpaleń żydowskich sklepów ewentualnie w sprawie bojkotu PA izraelskich produktów w Jesha. Stwierdził, że bojkot jest wyraźnym zerwaniem porozumień z Oslo. Czołowi przedstawiciele PA jak premier Salam Fajad nalegają na bojkot bardzo zdecydowanie; także przewodniczący PA Mahmud Abbas przyłączył się do tej akcji. (Arutz 7) „Powstań, Panie, by nie przemógł człowiek; Niech będą osądzone przed tobą narody!“ – Psalm 9,19
HISB-ALLAH REKLAMUJE SIĘ SAM PRZEZ TURYSTYKĘ SPOD ZNAKU DŻIHADU W SWOICH TWIERDZACH – Studenci klaszczą i cieszą się jak przed chwilą wojownik Hisb-Allahu prezentuje wyrzutnię rakiet. Później robią zdjęcia z terrorystami i słuchają z pierwszej ręki jaką taktykę zastosują wobec Izraela podczas następnej potyczki. Taką wycieczkę do twierdz Hisb-Allahu w południowym Libanie przeżyło już 400 libańskich studentów uniwersytetów. Tego rodzaju „przygody” należą do programu autopromocji terrorystów, którzy zachęcają do „Turystyki dżihadowej”. W ten sposób Hamas pręży militarne muskuły, podczas gdy Izrael i USA są przekonane o tym, że finansowana przez Iran grupa nielegalnie zaopatruje się w najnowocześniejszą broń. (Fox)
MUZUŁMAŃSCY AKADEMICY NAWOŁUJĄ DO ATAKÓW TAKICH JAK W FORT HOOD, TEXAS – Urodzony w USA muzułmański mułła nawołuje muzułmanów w Ameryce do zabijania swoich kolegów zanim zostaną wysłani na front w Afganistanie lub Iraku. Anwar al-Awlaki, którego USA ściga w Jemenie („żywy lub martwy”) wysoko ocenił zamach Nidal Malik Hasana. Nidal, psychiatra w armii amerykańskiej przed sześcioma miesiącami zabił 13 ludzi w Fort Hood w Teksasie. „To co uczynił Nidal było bohaterskie… i wzywam wszystkich muzułmanów, którzy służą w armii USA by go naśladowali” – stwierdził al-Awlaki poprzedniego tygodnia wobec Al Kaidy. (Arutz-7)
NOWA ZELANDIA ZAKAZUJE KOSZERNEGO UBOJU – Nowa Zelandia jest już piątym krajem, który zakazuje koszernego zabijania i ściągnął na siebie złość żydowskiej części społeczeństwa. Wbrew swoim doradcom minister rolnictwa David Carter zdecydował, że zakaz obejmie także żydowskie metody uboju. Obecnie więc wszystkie zwierzęta muszą przed obojem zostać ogłuszone. W ten sposób Żydzi nie będą mogli więcej jeść świeżego mięsa kurczaków. Jest wprawdzie dozwolony import koszernej wołowiny, ale zabroniony jest wwóz nieprzerobionego mięsa kurczaków. (Arutz-7)
OCHRONA ZDROWIA DLA WSZYSTKICH – Koszty ochrony zdrowia w Izraelu w ujęciu procentowym stanowią zaledwie połowę kosztów USA. Kraj jako całość wydaje jednak mały ułamek produktu narodowego brutto na zaopatrzenie medyczne. Mimo wszystko Izrael oferuje leczenie na najwyższym poziomie nauki i techniki. W porównaniu z USA ma więcej lekarzy na 1000 mieszkańców, mniejszą śmiertelność niemowląt, wyższą długość życia i niższą zachorowalność na choroby serca. Ankiety wykazują, że 88% izraelskich mieszkańców jest zadowolonych ze służby zdrowia. Procent pytanych arabów, którzy są bardzo zadowoleni lub zadowoleni z izraelskiej służby zdrowia wynosi nawet 94%. (Jerusalem Report) „On pobłogosławi chleb twój i wodę twoją. Oddalę też choroby spośród ciebie.“ – 2. Mojż. 23,25
PRZYJEDZIESZ WKRÓTCE DO IZRAELA? – Prosimy grupy turystów o artykuły higieniczne w zamykanych woreczkach (Ziploc) dla naszego Składu Józefa. Takie artykuły są pilnie przez nas potrzebne do rozdania biednym i członkom rodzin żołnierzy. Jeśli jakaś grupa przywiezie większą ilość możemy odebrać je naszym samochodem z hotelu. Każdy odwiedzający jest mile przez nas widziany i skład Józefa może odwiedzić od niedzieli do czwartku. Zadzwoń do naszego biura w Monachium 00 49 89 566 595 lub bezpośrednio do Jerozolimy 00 972 02 570 40 10 an
Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy
Barry, Batya i zespół VfI
tłum z niem. MWN
Codzienne rozważania_12.06.10 Miejsce, gdzie nie trzeba żebrać
James Ryle
„Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (Hbr. 4:16)
Pewien czcigodny wdowiec, doradca prawny, mający znaczne dochody przez długi czas marzył o tym, aby zagrać partię golfa na Muirfield, jednym z najbardziej ekskluzywnych pół golfowych Wielkiej Brytanii i zdarzyło się pewnego dnia, że zdecydował się w czasie podróży w okolicy na podjęcie próby realizacji tego marzenia. Wchodząc do klubu zapytał przy recepcji czy mógłby zagrać partię.
Sekretarz klubu zapytał: „Członek?”, na co odpowiedział: „Nie, sir”. „Gość członka?”, „Nie, sir”. Odpowiedź padła szybko: „Przepraszam”. Gdy już miał wychodzić zauważył znajomą postać siedzącą w salonie, czytającą London Times. Był to Lord Hampton.
Podszedł do niego i kłaniając się nisko powiedział: „Uprzejmie przepraszam, wasza Lordowska Mość, nazywam się Higginbotham z londyńskich doradców prawnych Higginbotham, Willinby oraz Barclay. Chciałbym prosić wasza Lordowską Mość o pozwolenie. Czy mógłbym zagrać na tym pięknym polu, jak wasz gość?” Jego Lordowska mość rzuciła powłóczyste spojrzenie na Higginbothama, odłożyła gazetę zadawała pytania:
– Kościół?
– Kościół Anglii, sir, podobnie jak moja była żona.
– Wykształcenie?
– Eton, sir, oraz Oxford.”
– Sport?
– Rugby, sir, dobre miejsce w tenisie, i numer 4 w tym zespole, który pobił Cambridge.
– Służba wojskowa?
– Brygadier, sir, Coldstream Guards (piechota brytyjska -przyp.tłum.). Krzyż Wiktorii oraz Order Podwiązki.
– Kampanie?
– Dunkierka, El Alamein i Normandia, sir.
– Języki?
– Prywatny nauczyciel francuskiego, płynnie niemiecki i nieco greki.
Jego Lordowska Mość zastanawiał się chwilę, po czym skinął na sekretarza klubu i powiedział: „Dziewięć dołków”.
Moi przyjaciele, ten świat będzie cię zmusza do przeskoczenia przez wiele obręczy, abyś mógł spełnić niektóre ze swoich marzeń, lecz nie tak ma się sprawa z Panem. „Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do Mnie i pije. – powiedział Jezusa. A z jego wnętrza popłyną rzeki wody żywej!” W przyjaźni z Jezusem znajdziesz takie spełnienie, jakiego nie ma nigdzie indziej.
Tak, w czasach gdy Panowie i Książęta tego świat będą chcieli, żebyśmy się przed nimi kłaniali i pełzali, aby zyskać ich przychylność, Król Niebios zaprasza nas, abyśmy weszli do Jego obecności tacy jak jesteśmy i wita nas jako przyjaciół! W Jego obecności znajdziesz miejsce gdzie nie trzeba żebrać, a pełne życie i wolność są nieograniczone!
„Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze„



