Pięć ułomności zachodniego chrześcijaństwa

Bryan Corbin

http://bryancorbin.com/

1. Niecierpliwość: Jedną z najbardziej dominujących cech zachodniej kultury jest nieustanny wyścig do coraz szybszego i wygodniejszego wykonywania wszystkiego. Takie rzeczy jak stanie w kolejkach nawet do fast foodów czy ręczne zapisanie kawałka papieru szybko stają się passé.  Niestety tego rodzaju „postęp” ma również sieciowy skutek w postaci coraz mniejszej tolerancji wszystkiego, co nie jest wygodne i nie przynosi natychmiastowej gratyfikacji. Dla „uczniów” Chrystusa jest to problematyczne, ponieważ bycie uczniem często wymaga oczekiwania na Pana czy wyciszenia się ze świadomością tego, że On to jest Bogiem. Sprzeciwia się to również bezpośrednio Jego charakterowi, który ostatecznie jest naszym przeznaczeniem.

2. Samowystarczalność/ uporczywa niezależność: Stany Zjednoczone zrodzone zostały z buntu i choć większość mogłaby się upierać, że tyrania naszej historii była wystarczającym tego usprawiedliwieniem, ta buntownicza natura sama się ufarbowała w nasze narodowe kolory. Amerykanie są znani z zuchwałości i nieumiejętności przyswojenia sobie konwencjonalnej myśli czy uznanej mądrości. Zdaje się, że Amerykanie, jako tacy, uwielbiają te cechy uporczywej niezależności i samowystarczalności. Oczywiście, cechy te są zdecydowanie przeciwne charakterowi Chrystusa; On, jak małe dziecko, mówił to co pochodziło od Ojca i zgodził się być barankiem poprowadzonym na rzeź. Powiedział, że czyni wyłącznie to co widzi, że Ojciec czyni i że bez Niego nie czyni „niczego”. Jest to obraz absolutnej zależności, co w niczym nie przypomina tego, czego większość Amerykanów chciałoby się uchwycić.

3. Rynkowość/ konsumpcyjność: Błędne pojmowanie ewangelikalizmu spowodowało, że spora część amerykańskiego kościoła oparła się na rynkowych i konsumpcyjnych zasadach działania. W ten sposób duchowni i służby kształtują siebie zgodnie z ostatnimi kaprysami popularnych wymagań, zamiast opierać się na niezmiennym charakterze Boga i Jego Ducha. Taka postawa zmusza ich do nieustannego śledzenia ostatnich kulturalnych trendów i marketingowych wyników, zamiast skupić się na Autorze i Dokończycielu naszej wiary, co powoduje, że kościół zmienia się bardziej w funkcjonalną sieć niż rodzinę. Z pewnością, rozwadnianie ewangelii nie dodaje temu ani odrobiny smaku, a całkowicie redukuje jej potencjał.

4.   Próżność/ niepewność:  Może wydawać się, że próżność i niepewność są cechami prawie przeciwnymi,  lecz tak naprawdę idą ręka w rękę. Próżność jest wyolbrzymionym obrazem, który usiłujemy malować, gdy boimy się, ze ludzie będę rozczarowani, jeśli zobaczą nas w prawdziwym świetle. Dopóki człowiek szczerze nie zainwestuje w poczucie tożsamości w tym, co Bóg o nim mówi, jest związany walką z bardzo powszechnym strachem, który mówi mu „gdyby cię ludzie naprawdę poznali, nie kochaliby cię”. Tak głęboko zakorzeniony brak poczucia bezpieczeństwa rodzi konkurencyjność, zazdrość, urazy i skutkuje stałą walką o uznanie, pozycję i władzę. Niestety właśnie to jest powszechne w kościołach w całej Ameryce.

5. Wygoda: Ludzie mówią, że bożkiem zachodniej kultury są pieniądze, lecz ja twierdzę, że u swej podstawy miłość do pieniądza motywowana jest jeszcze głębszą miłością do wygody. Pomimo tego, że niektórzy Amerykanie są gotowi dzielić się częścią swoich pieniędzy i przeznaczyć je na cele charytatywne to sugerowałbym jednak, że tylko nieliczni dają tyle, żeby miało to jakikolwiek wpływ na poziom ich wygody. Dla ucznia Chrystusa miłość do wygody okazuje się być poważną pułapką. Jak mówi nam Pismo, to co podoba się duchowi, nie podoba się ciału. Jezus powiedział swoim uczniom, że będą nienawidzeni ze względu na Jego imię i że każdy kto nie chce brać krzyża, nie jest godzien Jego królestwa.

Pomimo, że lubimy o sobie myśleć jak o „Armii Bożej”,

niech nam niebiosa pomogą, jeśli na polu bitwy nie ma klimatyzacji.

(podkreślenie moje – tłum.)комплексная раскрутка сайта

[Głosów: 2   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.