Stan 20-23.02.2021

Facebook

Stan Tyra
20 lutego
O ile rada i mądrość o właściwej porze są wspaniałym darem to jednak ludzie, którzy oddają się tobie sami bezwarunkowo i zapraszają cię do siebie, bez warunków, są tymi, którzy przemieniają. Być może są oni aniołami, z których obecności często nie zdajemy sobie sprawy.
Jeśli myślisz, że tracisz „przyjaciół”, ponieważ stajesz się duchowo „toksyczny” to dobrze!! Dowiadujesz się tego, kto potrzebował cię tylko z jakiegoś powodu. Nie znaczy to, że są złymi szarlatanami, ponieważ większość nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że cię wykorzystują, lecz jest to po prostu życie w stylu „coś za coś”, jedyne jakie znają, w którym wszyscy braliśmy udział.
Właśnie dlatego przebaczenie jest kluczem do duchowych spraw. Jeśli przebaczenie nie jest na czele i w centrum twojej uwagi, to nie możesz „znać” Boga. Wszystko, co boskie musi przejść przez ten filtr zanim stanie się boskie, wieczne, czy przemieniające.
Nie grzęźnij w tych wszystkich ostatnich brzęczących słowach i przebudzonych rozmowach (religijna przebudzeniowość), ponieważ nie wywołują one zmiany w tobie czy w ludziach wokół ciebie. Miłość i przebaczenie – tak wygląda okazane miłosierdzie – jest jedynym sprawdzianem zapachu – autentycznego podobieństwa do Chrystusa. Niestety, wielu zakłada, że już tym dysponują i gorliwie chcą iść do „głębszych rzeczy”, jakkolwiek nie ma nic głębszego.

21 lutego
W Księdze Rodzaju egoistyczny i rozumujący umysł, metaforycznie przedstawiony jako wąż, wywołuje u Ewy wątpliwości, co do tego, co „Bóg powiedział”. Czy rzeczywiście Bóg powiedział…? Ta wątpliwość rozwija się między Ewą, Adamem, a Bogiem. Jedna myśl napędza myślenie, dopasowując do siebie wszystkie kawałki w ładnie skonstruowany wniosek. Wszystko zaczyna się od umysłu (Jak 4:1-2).
Podejrzenie zawsze znajdzie jakiś dowód na to, czego podejrzewa, bez względu na to czy istnieje, czy nie. Następnie, przechodzi się do rozżalenia i niemożności złożenia zaufania poza sobą. Wkrótce człowiek znajduje się w więzieniu życia przepełnionego wątpliwościami i konspiracyjnymi teoriami. Zaczyna się od analitycznego obserwowania rzeczy i zdarzeń „na zewnątrz”, oddzielnych ode mnie, w przeciwieństwie po poznawania przez więź, podobieństwo czy boskie powiązanie. To jest właśnie to pęknięcie znane jako „i otworzyły się im oczy”. Jest to krótka podróż od jedności do dualizmu.
Stajemy się podejrzliwi wobec Boga. Gdyby tak nie było to nie staralibyśmy się stale „dostać” tego, o czym jesteśmy przekonani, że nie mamy. Czy rzeczywiście Bóg dał nam WSZYSTKO, co jest potrzebne do życia i pobożności?Nie mogę uwierzyć, że to prawda, bo nie byłbym tak skoncentrowany na sobie (świadomość nagości), podejrzliwy i pełen urazy.
Przenosi nas to z ogrodu jedności do podzielonego świata Kaina i Abla. Dualizm hamuje zaufanie do tego, że ktokolwiek, w tym Bóg, jest dobry i że my wszyscy przynależymy to Niego.
Na szczęście odtrutką dla tego „kęsa wiedzy” jest Bóg, który również zasiewa podejrzenia czy wątpliwości w przeciwnym kierunku: „kto wam powiedział, że jesteście nadzy?” Bóg zabiera wstyd dając z powrotem nas samych – dając nam Boga.
To właśnie czyni miłość. Miłość nie tylko oddaje ci siebie, Miłość daje ciebie z powrotem tobie.

Miłość zwraca ci wiecznie i autentycznie Ciebie.

To jesteś TY, narodzony na nowo a to dzieje się stale i wciąż wtedy, gdy kwestionujemy to, kim jesteśmy (grzech) i musi być przypomniane, że nigdy nie straciliśmy tego, że jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo.

23 lutego
Wnioski, założenia i pospieszne odpowiedzi powstrzymują przed szukaniem i przed znajdowaniem. Szukanie jest tą życiową podróżą. To właśnie udzielanie ludziom szybkich i ostatecznych odpowiedzi na pytania serca spowodowało, że fundamentalne chrześcijaństwo ciężko zawodzi w przemienianiu kogokolwiek.

W rzeczywistości, może ono powstrzymywać przed szukaniem, utrzymywać „w domu”, prowadzić do wykonywania domowych obowiązków, może nawet chronić przed ewentualnym skandalem i uwolnić się przed potrzebą kochania.

Kochamy to, co znajome, rytualistyczne, poczucie bezpieczeństwa i akceptacji „naszej” grupy. Te sieci stały się najbardziej powszechnym substytutem boskiego uwolnienia i autentycznej przemiany. „Zachowuj zasady i zasady zachowają ciebie!” – powiedziano tobie i innym.

Problem polega na tym, że boskie życie nie opiera się na ideologii „albo-albo”, lecz na „zarówno – i”. Boskie życie to nie unikanie zakazanego owocu, dzięki czemu jesteś święty, lecz owo jedzenie, zakrywanie i ukrywanie się wewnątrz tego samego ogrodu, również czyni cię w całości świętym. To opuszczenie domu i swego ojca, tylko po to, aby odkryć dom i swego ojca.

Musisz zstąpić głęboko do piekieł, zanim zostaniesz uwolniony i żyć na podstawie wyniesionej rzeczywistości. Niepodzielność, która jest świętości, i vice versa, NIGDy nie usuwa problemu z rozwiązania. Jeśli jest całość to zawsze jest paradoksalna, i zawiera zarówno to, co jest światłością jak i ciemnością. Superego, Starszy Brat (Łk 15) czuje się jak Bóg, ponieważ zaakceptował to, że moralna czystość oznacza świętość. To, co ujawnia fikcyjny charakter tego, to sprzeciw wobec zmian i brak miłości dla swego brata, a nawet ojca. Bardziej ceni osiągnięcia i wierność nad ludzi.
Zastępuje tanią moralnością i zachowywaniem zasad rzeczywistość przemieniającego życia i późniejszą radość. Jezus nazywa to „przesiewaniem komara a przełykaniem wielbłąda’ (Mt 23:24).

Bóg musi w tajemnicy unieważnić nasze iluzje, gdy nie czuwamy i nie mamy pełnej kontroli. Właśnie dlatego kryzysy i upadki są najlepszym miejscem odkrywania i dlatego najlepszym opisem Boga jest tajemnica.

Poruszamy się do przodu przepychając się z boku na bok, to właśnie tarcie i ciśnienie tego przepychania powoduje, że w czasie łaski ślizgamy się do przodu.

Gdy już „tam się dostaniemy” nigdy nie jesteśmy pewni tego, jak tam się dostaliśmy czy choćby nawet jak opisać owo „tam”. Zdumiewające, Bóg zdaje się kocha cieszyć się podróżą upapranego świńskim łajnem życia i nie dba o to, kto zyska uznanie za tą przemianę.

< — | — >

[Głosów: 1   Average: 2/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.