Stan_06.05.2019

Stan Tyra

W trzecim rozdziale Księgi Wyjścia znajdujemy pierwszy i najlepszy opis odkupienia: Bóg obiecuje szczególną ziemię mlekiem i miodem opływającą, której nie stworzyłeś, ani nie możesz sobie przypisać za nią uznania. To szczególne miejsce, zwane Ziemią Obiecaną, nazywamy duszą. Nie zbawiasz swej duszy, lecz podróżujesz ku niej i odkrywasz ją. Nie idziesz tam, aby uczynić ją świętą, lecz uświadamiasz sobie fakt, że zawsze była miejscem świętym, od chwili gdy wyszedłeś z Boga.

Główną sprawą jest zaufanie. Jest to „pozwolenie” Bogu na to, aby, bez mojego udziału, bez zarabiania i zasługiwania, dał mi samego Siebie. Jakkolwiek cudowne to jest, jest to bardzo upokarzające dla ego. Tak więc, kusi nas, aby znaleźć sposoby i metody budowania własnych osiągnięć godności, bądź tworzenia „przyczyn” (iluzji „giganta”), które stają nam na przeszkodzie, aby wejść do tego specjalnego miejsca. Może uda się zamieszkać w pobliżu bez wiary. To taki krótki podskok z pozycji dziecka Bożego na pozycję szarańczy. Chcemy przeciwnika, którego możemy pokonać naszymi własnymi siłami, aby udowodnić, że warci jesteśmy, aby tam się znaleźć.

Wszystko zamieniamy na transakcję „kupna i sprzedaży” z Bogiem i jest to jedna z tych przyczyn, które powodują, że jesteśmy tak bardzo uzależnieni od kościoła jako instytucji. Nie przyjmujemy do wiadomości tego, że jesteśmy w pełni kochani przez Boga, który niczego nie oczekuje w zamian.

Przestań szukać „ziemi”, na której nie ma wrogów. Czy zwróciłeś kiedykolwiek uwagę na to, że Bóg dał im tą ziemię, na której było 5 wrogich ludów? Pięć jest liczbą łaski. Jest oczywiste, że potrzebujesz kilku wrogów, którzy pomogą ci odkrywać łaskę, ponieważ gdyby tak nie było, to Bóg nie pozostawiłby ich tam. Czemu by, zamiast chęci pokonania czy zniszczenia ich, nie przebaczyć im i nie patrzeć na to, czego uczą nas o iluzjach, strachu i wierze?


[Głosów:1    Średnia:3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.