Zamordowali mojego przyjaciela… i nikt nic nie powiedział!

ASSIST News Service (ANS) – PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA
Visit our web site at: www.assistnews.net — E-mail: assistnews@aol.com

Dr Russ Houck dla ASSIST News Service

KONAKRY, GUINEA RÓWNIKOWA, WSCHODNIA AFRICA – Była niedziela, 14 listopada 2010 roku, noc przed zwolnieniem pastora Michela Loua z uwięzienia w brudnej wschodnioafrykańskiej więziennej celi, w której był trzymany bez nakazu i bez sądu.

Pastor Michel Loua

Był to również czas instalacji nowo wybranego prezydenta, którego „wybór” był przedmiotem protestów i rozruchów ponieważ jego prezydentura utrwala despotyczny fracusko-muzułmański reżimem. Pod przykryciem nocy do wiezienia, gdzie był skuty łańcuchami jak zwierzę pastor Michel, zostali posłanie żołnierze. Torturowali go i przestrzelili mu serce po czym wlekli jego sponiewierane ciało do szpitala, gdzie je zwalili. Czy zostało popełnione jakieś przestępstwo, które doprowadziło do tego aresztowania? Czy był sąd, gdzie dowody jakiegoś zła zostały przedstawione i dowiedzione? Czy był choćby jakiś fikcyjny sąd, gdzie stanęli fałszywi świadkowie przed nim? Nic podobnego! Nie, nie było nawet egzekucji, zostało dokonane zwykłe morderstwo i nikt nic nie powiedział!

Co takiego zrobił? Czy był terrorystą? Na pewno musiał być groźniejszy od Bin Ladena, ponieważ nawet jego postawiono by przed sądem. Czy był masowym mordercą? Saddam Hussein miał swój sąd. Czy obraził lub wykorzystał kogoś? Czy był szefem gangu narkotykowego? Czy był najbardziej poszukiwanym i niebezpiecznym człowiekiem z listy? Dlaczego tak bardzo bano się wypuścić go następnego dnia rano? Co takiego wiedział, co sprawiało, że jego wolność stawała się tak niebezpieczna? Jakiego rodzaju polityczne czy gospodarcze zagrożenie mógł stanowić?

Niestety jedynym przestępstwem Michela Luoa było to, że miał otwarte serce dla swoich ludzi; chciał oglądać zbawienie rodzinnej wioski oraz anihilację i koniec brutalizmu i korupcji marionetkowego rządu Gwinei. Jedynym „dowodem” jaki ktokolwiek mógł wykopać przeciwko temu mężowi cnót było to, że był wiernym pastorem i ewangelistą, że nie można go było przekupić ani uciszyć, jak to się z wielu innymi codziennie dzieje, gdy działa reżym manipulowany przez FrancAfique.

Czy jednak widziałeś jakikolwiek wiadomości o przelaniu niewinnej krwi, jakieś oburzenie wyrażone w telewizji, czy słyszałeś o tym w radio, bądź czytałeś w jakiejś gazecie? Och, właśnie że nie, ponieważ nikt niczego nie powiedział!

Pastor Michel został aresztowany i wsadzony do więzienia we wtorek 26 października 2010 roku, gdzie był przetrzymywany pomimo wypełnienia wymaganych dokumentów, aby doprowadzić go do sądu i przedstawić mu jakieś dowody oskarżenia. Protesty wyrażane przez licznych gwinejskich prawników pozostały niezauważone.

Telefony do Amerykańskiego Departamentu Stanu były celowo lekceważone, ponieważ nie był obywatelem amerykańskim, choć jego najstarsze dziecko urodziło się w Teksasie cztery lata wcześniej. Dzwoniliśmy i wysyłaliśmy emaile do naszych kongresmenów, osobiście dzwoniłem do Amerykańskiego Konsulatu w Konakry, stolicy Gwinei i to wszystko jeszcze do 28 października, lecz nikt nic nie powiedział.

Jak to wszystko wyszło na jaw? Dlaczego pastor Loua był przetrzymywany przez trzy tygodnie, następnie bity, torturowany i zastrzelony? Czy wskazuje to na sposób traktowania jaki czego Gwinejczyków pod silnie popieranym przez Francuzów prezydenckim kandydatem, Alpha Conde? Jak podają nasze źródła, to prezydent Sekouba Konate posłał żołnierzy do więzienia, gdzie pastor był więziony. Czy to możliwe, jak sugerują niektórzy, że Sekouba Konate dokonał ludzkiej ofiary z pastora Michela Loua, gdy przekazywał prezydenturę Alpha Conde?

Scena z wnętrza więzienia w Gwinei

O ile przemoc na gruncie etnicznym nie jest niczym nowym w tym kraju to natura tych rozkazów nie pozostawia wiele wątpliwości co do ich źródła. Czy to odchodzący prezydent, czy przychodzący rozkazał dokonać tego brutalnego morderstwa. Może nigdy nie dowiemy się pełnej prawdy o tym, kto jest za to odpowiedzialny, wiemy natomiast, że nigdy dotąd nie było większej potrzeby pojawienia się tych, którzy staną i będą interweniować w sprawie Gwinejczyków. Pewne jest to, że mąż pokoju, pełen pasji dla swego ludu został uciszony i nikt nic nie powiedział.

Co może spowodować, aby władze na świecie odwracały się do takiego rażącego postępowania? Z pewnością nie ekonomiczne interesy, szczególnie tych krajów, które już wcześniej swym postępowaniem dowiodły, że interesują ich wyłącznie własne zyski. Jak i dlaczego można do tak rażącego okrucieństwa dopuścić, gdy wszyscy milczą?

Modlimy się o rodzinę pastora Loua i modlimy się, aby jego śmierć nie poszła na marne. Modlimy się o to, aby jego niewinna krew, która spłynęła na afrykańską ziemię przyniosła przebudzenie, które zmieni na zawsze życie i przyszłość wielu obywateli Afryki, którzy żyją codziennie w cieniu strachu i cierpienia.

Oby Bóg dał odpocznienie jego duszy i Szalom!

– – – – – – – –

You may contact Dr. Houck at dr.rhouck@gmail.

Więcej informacji o tym mężczyźnie, który kochał życie, swój kraj i Boga pojawi się w tym tygodniu na: www.freeguinea.com. Dary na rzecz jego rodziny można przekazywać pod adresem: www.mountainmovers.org.

Więcej informacji o historii o trwającym koszmarze w Gwinei: www.changeafrica.comaracer.mobi

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.