Author Archives: admin

TGIF_18.12.07 Zdrady

Today God Is First

Logo_TGIF2

Bo to nie wróg mnie lży – Co mógłbym znieść -Nie przeciwnik mój wynosi się nade mnie – Mógłbym się przed nim ukryć – Ale ty, człowiek równy mnie, Powiernik mój i przyjaciel
Psalm 55:13-14

„Zawsze będziesz poddawany atakom w miejscu twojego dziedzictwa – powiedział do mnie człowiek siedzący po przeciwnej stronie stołu. – Bóg powołał cię, abyś łączył ludzi i miał wpływ na życie innych dzięki namaszczeniu spoczywającemu na tobie. Ty musisz dbać o to, aby zachować sprawiedliwość we wszystkich swoich relacjach”. Te słowa padły z usta kogoś, to posiadał mądrość i autorytet, aby je do mnie powiedzieć.

Mam liczne bliskie relacje, które zakończyły się zdradą. Jestem bardzo lojalny wobec moich przyjaciół i tych z którymi zawarłem związki przymierza. Niemniej bywa tak, że bez względu na to jak bardzo jesteś prawy, gdy ktoś chce cię zdradzić, zrobi to. Kochanie tych, którzy cię zdradzili jest chrześcijaństwem dojrzałym. Religijna społeczność i najbliżsi przyjaciele Jezusa zdradzili go. Ci, którzy byli najbliżej Dawida – zdradzili go. Własna rodzina Józefa zdradziła go. Miłowania naszych nieprzyjaciół nie da się osiągnąć zbieraniem. Dochodzi się do tego tylko wtedy, gdy doszliśmy już do śmierci nas samych, aby Chrystus mógł kochać przez nas. Jest to jeden z tych prwadziwych aktów identyfikacji z krzyżem.

Jeśli jesteś liderem, możesz być pewien, że Bóg dopuści do tego, abyś przeżył zdradę kogoś bliskiego. Jest to jeden z tych kursów, które w Królestwie trzeba zaliczyć, a który może nie być wymagany do czas, gdy Bóg widzi, że pozytywnie zaliczyłeś poprzednie.

Ze wszystkich prób i doświadczeń ta jest najtrudniejsza i najbardziej rozrywająca wnętrze.

Pobożna reakcja jest przeciwna wszystkiemu co w nas. Naturalny sposób to: ochrona, odwet i zachowanie nieprzebaczenia i zgorzknienia. Nasze naturalne reakcje są najsilniejszą bronią szatana: aby je pokonać potrzebna jest ogromna łaska Boża.

Poproś Pana, żeby kształtował w tobie Swoją naturę, abyś miał świadomość, gdy przyjdzie taki atak, że jest to próba i mógł zareagować sprawiedliwie. 

продвижение сайта

TGIF_17.12.07 Zabrany z pastwiska

Today God Is First

Logo_TGIF2

A teraz przemówisz do sługi mojego, Dawida: To mówi Pan Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem.
2 Sam. 7:8

Czy słyszałeś kiedyś, jak ktoś mówi: „On sam dorobił się milionów”? Stwierdza się w ten sposób, że ktoś osiągnął wszystko dzięki swoim własnym wysiłkom. Jego osiągnięcia były wynikiem jego ciężkiej pracy i ulicznego sprytu.

Dawid zbliżał się do końca swoich dni. Prorok Natan właśnie odpowiadał na
pragnienie Dawida, aby zbudować Świątynię, w której Arka Przymierza mogłaby znaleźć swoje miejsce. Bóg przypomniał Dawidowi jego korzenie i miejsce, z którego go zabrał. Bóg wziął Dawida od pastwisk owczych do pasienia narodu i przypomniał mu, że odciął wszystkich jego wrogów (Dawid nigdy nie przegrał żadnej bitwy).

Czy kiedykolwiek czułeś pokuszenie do tego, aby spojrzeć na swoje osiągnięcia z dumą tak, jakbyś ty sam zbudował swoje powodzenie? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że twoje powodzenie wynikło z twojej pomysłowości? Czy twój materialny sukces był dla innych świadectwem tego, że Bóg jest Panem wszystkich aspektów Twojego życia, nawet jego finansowej strony?

Najpoważniejsza próba Józefa nie odbywała się wtedy, gdy był kuszony do postawy zgorzknienia wobec swoich braci i nie było to też kuszenie do cudzołóstwa, gdy znalazł się w domu Potyfara. Nie były to nawet lata zniechęcenia spędzone w więzieniu za fałszywe oskarżenia, lecz największym pokuszeniem było bogactwo i posiadłości. Gdy został wyniesiony, pojawiły się takie możliwości podejmowania wyborów, jakich nigdy wcześniej nie miał i wyłącznie od niego zależało to, jakie decyzje podejmował.

Szafarstwo ujawnia to, w co rzeczywiście wierzymy jeśli chodzi o Boga i o siebie samych. Nie każdy człowiek może unieść pełny kielich. Nagłe wyniesienie często prowadzi do pychy i upadku.

Najbardziej pracochłonna próba ze wszystkich to przetrwać dostatek. Oswald Chambers.

Czy masz właściwe zrozumienie tego, kim jesteś? Czy rozumiesz, że to Bóg dał ci zdolności do pracy i zdobywania osiągnięć? On jest źródłem wszelkiego dobra. Pytaj Pana dziś, czy twoje życie odzwierciedla wiarę w to.

раскрутка сайта в интернете самостоятельно

Czynnik wiary

Logo_Wood

Ron Wood

Czy dar wiary funkcjonuje w twoim życiu? A może był obecny jakiś czas temu?

We wszystkich działaniach Boga z ludzkością, jedna, kluczowa cecha wydaje się przyciągać przychylność Pana najbardziej; jest to cecha zwana wiarą. Ze wszystkich czynników wpływających na powodzenie człowieka – z pośród naszych talentów, wyszkolenia, wizji, oddania i żarliwości- czynnik wiary jest często pomijany. Wiara jest zdefiniowana przez Pismo w następujący sposób: „jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przekonaniem o tym, czego nie widzimy” (Hebr. 11:1). Prawdziwa wiara jest największym darem jaki Bóg może nam dać, ponieważ dzięki niej otrzymujemy wszelkie obietnice i objawienia. Wiara uważana jest za bezwzględnie konieczną, aby podobać się Bogu (Hebr. 11:6). Jest istotnym składnikiem poszczególnych wierzących i grup, prowadzonych biznesów i kościołów, rodzin, narodów korporacji i usługujących zespołów. Początkowo wiara przychodzi od Boga z łaski (Ef. 2:8-10). Zawsze jest niezasłużona i dawana za darmo.

Nigdy nie wolna nam się pysznić naszą wiarą, ponieważ nigdy nie pochodzi z nas – zawsze jest darem, cnotą wypożyczoną nam na czas tego życia. Zwracamy ją Bogu składając mu dziękczynienie, modląc się gorliwie o to, aby Jego wola spełniła się na ziemi i będąc posłusznymi słowu jego królestwa. Jest to cykl dawania i przyjmowania – w miarę jak używasz, rośnie. Odkryłem, że są takie rzeczy, które powodują rozwój wiary lub jej śmierć. Zazwyczaj te czynniki działają przez ludzi lub instytucje. Na przykład, duch sceptycyzmu może wpłynąć na system edukacyjny. Niestety, oddziałuje również na niektóry kościoły. Powiadam, uciekaj od tej takiego toksycznego środowiska, albo bądź tak zaszczepiony wiarą, żeby je przemieniać. Z tego powodu powinniśmy inwestować w nasze serca i strzec tego skarbu jak depozytu.

Wiara jest zawsze zwrócona ku Bogu, nie człowiekowi. W rzeczywistości, cenienie sobie ludzkiej aprobaty zbyt wysoko jest w stanie szybko uszczuplić wiarę. Wiara jest namacalna i wymierna, może wzrastać. Jeśli otrzymałeś trochę, możesz otrzymać więcej. Wiara jest również zaraźliwa, niektórzy ludzie noszą ją w sobie i przekazują. Z jakiego rodzaju ludźmi spotykasz się? Gdy Bóg mówi, wiara pojawia się tam, gdzie jej wcześniej nie było, kładzie fundamenty do dalszego rozwoju. Rośnie krok po kroku, podobnie jak u Abrahama (Rzym.4), jest łącznikiem między naszą obecną potrzebą a Bożym wiecznym zaopatrzeniem. Ona też daje wytrwanie, pozwala widzieć poza to, co teraźniejsze w przyszłość. Wiara udziela kredytu, który wzmacnia nas dla Boga, pomimo wszystkich naszych grzechów, upadków i niepowodzeń z przeszłości. Ona pokonuje diabła, sprzeciwia się naciskom grzechu. Nie wiem dlaczego tak jest, lecz wiem, że Bóg honoruje wiarę. Być może jest tak po prostu dlatego, że wiara honoruje Boga.

Dzieła wiara są czasami tajemnicą. Faktem jest, że wiara działa. Jeśli nie działa to nie jest to wiara. Wiara może czasami wydawać się nam mglista czy ulotna, może wydawać ci się, że jest obecna w sercu, lecz w rzeczywistości może w ogóle nie działać. Czasami, gdy czujesz się słaby to właśnie wielka wiara utrzymuję cię i daje siłę do wytrwania, pomimo że nie jesteś świadomy jej działania.

Wiara może funkcjonować co najmniej na trzech poziomach. Po pierwsze: na poziomie naturalnego człowieka, gdzie nasza psychiczna struktura (to, co nazywamy duszą) została tak wyszkolona w chodzeniu w wierze, że manifestujemy pewność. Po drugie: na poziomie duchowym, gdy nasza wiara jest zakorzeniona w naszej relacji z Źródłem Wiary, Jezusem Chrystusem, Synem Bożym, naszym Panem i Zbawicielem. Po trzecie: na poziomie nadnaturalnym, gdzie dary Ducha Świętego wybuchają w natychmiastowej akcji przez namaszczenie, nagle wywołując cud.

Przykładem działania wiary na tym naturalnym poziomie jest nauka jazdy na rowerze czy pływania. Początkowo wydaje się to trudne, czyż nie? Jest to przerażające dla nowicjusza czy dziecka. Nasz umysł mówi nam „Nie rób tego! To nieracjonalne!” Kiedy jednak już umiesz to robić, nie boisz się tego więcej i nigdy już nie zapominasz tej umiejętności.

Początkowe niezgrabności zakrętów zastępuje wolność jaką daje wiara. Zarówno naturalna jak i duchowa wiara wzrasta w taki sam sposób. Gdy po raz pierwszy uczyłem mojego syna jeździć na rowerze, bał się tego, lecz gdy już złapał, o co chodzi, stało się do dla niego źródłem radości. Gdy byłem chłopcem, mieszkając na Florydzie, potrafiliśmy pływać wraz z kolegami jak ryby. Spędzaliśmy całe godziny bawiąc się w wodzie, więc wysiłek podjęty na nauczanie się tego, wart był podjęcia. Teraz, pięćdziesiąt lat później nadal nie boję się wody i ciągle jestem przekonany, że mogę skoczyć do głębokiej wody i nie pójdę na dno!

Pływanie i jeżdżenie wymagają ruchu i ryzyka. Nie nauczysz się pływać dopóki nie wejdziesz do wody, nie nauczysz się jeździć na rowerze, dopóki na niego nie wsiądziesz. Ale nie da się pływać ani jeździć, jeśli nie jesteś w ruchu. Uczysz się tego robiąc to, dopóki nie będziesz wiedział, że to umiesz i wtedy będziesz korzystał z tego nawet nie zastanawiając się nad tym. Świadomy wysiłek zostaje zastąpiony nieświadomym przekonaniem (pewnością). W ciągu wielu lat odkryłem, że wszystkie dary Ducha działają w podobny sposób. Nie możesz być partnerem Boga w ich manifestacji dopóki pierwszy nie wyjdziesz z łodzi. Widzimy to; mówimy o tym; robimy to. Potem staje się to jakby naszą drugą naturą i jest łatwe. Wiara nie jest przeznaczona tylko dla kościoła, lecz na codzienne życie. Przez wiarę – z królewskim mandatem udzielonym nam przez Niebieskiego Ojca – rozszerzamy Jego wspaniałe królestwo o jedną osobę za każdym razem, aż do całego obszary geograficznego i każdej ludzkiej instytucji.

Mamy pracować przez modlitwę, aby uświęcić nasze rodziny; mamy pracować, aby rozszerzały się nasze granice biznesu i powodzenia; i przez moc ewangelii mamy pomnażać liczne kolonie Jego królestwa – ecclesia, kościół. Możemy to robić poprzez zorganizowane spotkania ciała wierzących, możemy też przez małe komórki modlących się chrześcijan w domach w każdym sąsiedztwie. Na każdym miejscu wiara może funkcjonować pokonując skutki upadku i ratować ludzkość. Za to właśnie zapłacił Jezus na krzyżu! Czy potrzebujesz więcej wiary w swym życiu? Nie martw się . . możesz ja otrzymać! Biblia mówi tak: „wiara przychodzi przez słuchanie słowa Chrystusowego…”, „Spoglądając na Chrystusa, twórce i dokończyciela naszej wiary . . „; „Mając tego samego ducha wiary, mówimy . . . „

———————————————————-

The Faith Factor © 2006 by Ron Wood, President of Touched by Grace Inc. Write us at P. O. Box 8650, Springdale, AR 72766. Your contributions enable us to provide teaching material to leaders all over the world. Visit our website at www.touchedbygrace.org. This article may be copied and shared freely provided no changes are made to its content.

раскрутка

TGIF_16.12.07 Producent cukierków

Today God Is First

Logo_TGIF2

Gdyż tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał …
Jn 3:16

Pewien producent cukierków z Indiany chciał wyprodukować cukierki, które by świadczyły o jego wierze. Przyjął pewne symbole narodzenia, służby i śmierci Jezusa Chrystusa. Zaczął od laski z czystej bieli; twardych, białych cukierków symbolizujących Twardą Skałę, fundament Kościoła i pewność Bożych obietnic.

Były one w kształcie litery „J” reprezentując imię Jezusa, który przyszedł na ziemie jako nasz Zbawiciel. Można było również uważać, że reprezentuje to laskę Dobrego Pasterza, którą sięga On w dół, na padół tego świata, aby podnieść upadłe owieczki, które podobnie jak wszystkie owce, zboczyły z drogi.

Sądząc, że to jest jakoś bardzo proste, producent ozdobił je czerwonymi paskami. Użył trzech pasków, aby pokazać rany, które zostały zadane Jezusowi i którymi jesteśmy uzdrowieni. Duży czerwony pasek oznaczał krew, którą Chrystus rozlał na krzyżu, abyśmy otrzymali obietnicę życia wiecznego.

Cukierki stały się znane jako laseczki, ozdoba, którą widać wszędzie w okresie Bożego Narodzenia, lecz znaczenie pozostaje to samo. Czy w czasie Bożego Narodzenia, zastanawiasz się nad znaczeniem tego czasu? Czy jest to okres, w którym możemy, jak nigdy skupić się na Chrystusie? Poproś Boga, aby dał Ci możliwość podzielenia się Chrystusem z kimś w tym czasie.

deeo

TGIF_15.12.07 Pustynne przygotowanie

Today God Is First

Logo_TGIF2

…ani też nie udałem się do Jerozolimy do tych, którzy przede mną byli apostołami, ale poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku. Gal. 1:17

Na początku pierwszego rozdziału Listu do Galacjan apostoł Paweł opowiada nam o wydarzeniach związanych z jego nawróceniem. Mówi, że dobrze zrozumiał powołanie jakie Jezus złożył na jego życiu. Nie musiał tego konsultować z innymi ludźmi, lecz zanim mógł wyruszyć i zacząć swoją własną misję, poszedł do Arabii na trzy lata. Po co musiał tam iść, zanim spotkał innego ucznia Jezusa Chrystusa?

Pismo nie mówi wyraźnie dlaczego spędził trzy lata w Arabii. Niemniej jednak, w oparciu o wiele przykładów szczególnych powołań składanych przez Boga na ludzkie życie, wiemy że często potrzebny jest czas oddzielenia między starym, a nowym życiem. Niewątpliwie, Paweł, miał mnóstwo czasu na rozważenie tego, co się wydarzyło w jego życiu i czas na rozwinięcie intymnego poznania i relacji ze Zbawicielem. Jego życie miało się zmienić w sposób dramatyczny.

Tak często, gdy Bóg powołuje jedno ze Swoich dzieci, wymaga to oddzielenia między starym, a nowym życiem. Jest to czas pozostawania już poza tym co stare, po to, aby przygotować serca na to, co nadchodzi. Może to być bardzo trudne i bolesne oddzielenie. Józef został oddzielony od rodziny, Jakub został posłany do swego wujka Labana, Mojżesz – na pustynię.

Gdy Bóg zaczynał głębszą pracę w moim życiu, wymagało to oddzielenia od wszystkiego, co wcześniej znałem. Pan usunął wszystko w czym do tej pory składałem swoje zaufanie. Było to bardzo bolesne i przerażające, ponieważ byłem wtedy w połowie czterdziestki. Uważałem, że to nie jest czas na zaczynanie życia od nowa. Planowałem już wcześniejsze przejście na emeryturę, ale Bóg miał inny pomysł. Usunął całą wygodę i bezpieczeństwo po to, aby wykonać znacznie większą pracę niż mogłem sobie wtedy wyobrazić.

Być może Bóg umieścił ciebie na pewien czas na pustyni. Być może nie widzisz żadnego sensu tej sytuacji, w której się znalazłeś. Jeśli naciśniesz na Boga w tym czasie, On objawi ci jakie ma zamiary wobec ciebie. Kluczem jest tutaj naciskanie na Niego. Szukaj Go z całego serca a On się da znaleźć. Bóg może mieć specjalne powołanie i przesłanie, które teraz buduje w twoim życiu. Zaufaj Jego miłości do ciebie, On dokończy dzieło, które zaczął w tobie.

раскрутка

Życie w Ziemi Obiecanej_03#Życie w Ziemi Obiecanej

#

NAUCZANIE:
Zrozumienie ducha faraona.

Kto
ma, temu będzie jeszcze dodane, a kto nie ma, temu jeszcze będzie
odebrane i to, co ma.

Co najmniej dwukrotnie
Jezus wspomina tą koncepcję:

– Mr. 4:25, Mat. 13:12 w
związku z przypowieścią o siewcy i słuchaniu

– Mat. 25:29, Łuk 19:26
w związku z talentami.

Dziś zamierzamy
przyjrzeć się Mat 25 i historii o mężczyznach z talentami.

Mat 25;15-29 I
dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden,
każdemu według jego zdolności, i odjechał. A ten, który
wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał
dalsze pięć. Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze
dwa. A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w
ziemi i ukrył pieniądze pana swego. A po długim czasie powraca pan
owych sług i rozlicza się z nimi. I przystąpiwszy ten, który
wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów
i rzekł: Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć
talentów zyskałem. Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i
wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do
radości pana swego. Potem przystąpił ten, który wziął dwa
talenty, i rzekł: Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa
talenty zyskałem. Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny!
Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości
pana swego. Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden
talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że
żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał. Bojąc się
tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co
twoje. A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy!
Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie
rozsypywałem. Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja
po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem. Weźcie przeto od niego
ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto
nie ma, zostanie zabrane i to, co ma
.

Pierwsze: rzecz
na jaką chcemy zwrócić uwagę jest to, że Jezus w szczególny
sposób tutaj mówi – finansach, kasie.

Po drugie: Jezus
mówi tutaj o duchowej sile – swego rodzaju prawie –
która staje przeciwko temu ostatniemu mężczyźnie. Trzeci
otrzymał od Boga ziarno, lecz zamiast wyprodukować finansowy zysk dla
siebie, który umożliwiłby mu dawania na dzieło Boże, on
zakopał je (zasiał) na polu, które nie dawało mu żadnego
zwrotu. Przekonał samego siebie, że Bóg nie chce, aby posiadał
więcej, aby wzrastał czy miał więcej niż potrzeba. Przekonał siebie,
że Bóg nie potrzebuje czy też nie chce wzrostu jego prywatnych
majętności, lecz tylko zwrotu tego, co otrzymał. (Jak często
słyszałeś takie coś: „Nie chcę wiele, abym się nie odwrócił
od Boga i nie chcę mało, abym się nie odwrócił od Boga”
?)

To jest duch faraona.
Ten duch mówi – Bóg nie chce, abyś miał więcej,
Bóg nie chce aby ci się osobiście powodziło, a gdy masz
potrzebę zasiej ziarno, które Bóg ci dał na jakimś
innym polu, gdzie nie przyniesie ci żadnego osobistego dochodu. Ten
duch wie, że jeśli uda mu się przekonać cię w jakimkolwiek stopniu,
to prawo mówi – cokolwiek masz, nawet to zostanie ci
zabrane.

Jak
często siałeś po to, aby zaspokoić jakąś potrzebę? Jak często mówiono
ci: „jeśli brakuje ci na twoje potrzeby, to jest to ziarno”?
Jak często usiłowałeś kupić 56 błogosławieństwa czy też zarobić na
odpłatę świątyni? Jak często zasiewałeś ziarno, a spodziewane żniwo
nigdy nie przyszło?
Nigdy nie będziesz miał więcej niż ci
potrzeba, jeśli zakopiesz ziarno, a dzieje się tak zawsze, gdy
zasiewasz je na polu, które nie należy do ciebie! Pole które
nie może w świetle prawa przynieść plonu, który należy do
ciebie. Uwaga – ten człowiek z przypowieści, technicznie
rzecz biorąc, zasiał ziarno – zakopał je – to jest
zasiewanie ziarna, lecz ono NIE wydało plonu dla swego właściciela!

Tak się dzieje, gdy
zasiewasz ziarno jakąś służbę, spodziewając się plonu. Nie
otrzymujesz go i nawet to niewiele staje się jeszcze mniejsze. Wtedy
to duch faraona przychodzi i mówi – „nie zasiałeś
wystarczająco dużo – lepiej zasiej więcej.” i wtedy nawet
to niewiele zostaje od ciebie zabrane”. Zrób to, co
zrobili ci dwaj pozostali – odkryj swoje zdolności i zasiej w
nie. Wtedy Bóg obiecuje, że ziarno wyrośnie i TY zbierzesz
żniwo. Wtedy podwoisz ilość swoich pieniędzy, którymi możesz
obracać i DAĆ innym usługującym (w Boże ręce), nie oczekując
czegokolwiek z powrotem. WTEDY Bóg da ci WIECEJ ziarna na
siew, nawet jeśli ono będzie pochodziło od tych, którzy
usiłują manipulować Bożym błogosławieństwem zakopując ziarno na
cudzym polu.

Jedna myśl na
zakończenie – co Bóg ma na myśli, gdy mówi: żnę
gdzie nie siałem, zbieram, gdzie nie rozsypywałem”? Przede
wszystkim wszelkie pieniądze należą do Niego, może je wziąć
kiedykolwiek zechce, może żąć i zbierać kiedy tylko chce. Tak więc
dla Boga nie ma żadnego znaczenia czy ty masz „więcej niż
potrzeba”, ponieważ to i tak należy do Niego. Tutaj ważne jest
to, gdy nie masz – ponieważ wtedy, jest mniej TWOICH pieniędzy
dla Niego do zebrania – a to znaczy, że mniej pieniędzy na
pracę, którą On przez tych, którym mógłbyś w
wolności dać. Bóg nie daje ci ziarna po to, abyś je zasiał na
cudzym polu, nigdy nie otrzymując zwrotu. NIE – On daje ci
ziarno, abyś je zasiał na swoim własnym polu, zgodnie ze swoimi
zdolnościami, aby później (w czasie zbioru) dał to Panu
zaspokajając potrzeby innych.

SMAKOŁYK:
W
minionym tygodniu skontaktował się ze mną przyjaciel (usługujący
znajomy), mówią mi, że zmaganiach, przez które
przechodził, i że potrzebuje $100.00.

Gdy skoczył mi opowiadać
o tym dlaczego i jak to wszystko się stało, odpowiedziałem mu:
„Natychmiast wyślę ci te $100, powiedz mi tylko, gdzie to
wysłać”. Następnego dnia otrzymał te pieniądze i potrzeba
została zaspokojona.

A co w tym takiego
wielkiego? To fakt, że po raz pierwszy w moim życiu miałem $100 na
osobistym koncie i mogłem je natychmiast wysłać. I – UWAGA –
nie wysłałem ich jako ziarno, spodziewając się zwrotu, lecz raczej po
prostu dałem je nie oczekując zwrotu od przyjaciela, czy od Boga. To
jest życie w Ziemi Obiecanej!

Jeśli otrzymałeś
OBIETNICĘ (Chrystusa), to masz prawo do chodzenia w eXtremalnym
powodzeni i do życia w Ziemi Obiecanej.

Apostoł Bill

=======================================================================

Czy zmagasz
się z finansowymi problemami?
Odwiedź
http://www.extremeprosperity.org/
i zamów serię kaset eXtreme!
Prosperity lub co najmniej darmowe wprowadzające przesłanie. Poznaj
biblijne podstawy do wyjścia z Egiptu do Ziemi Obiecanej! Słowo Boże
jest żywe i działa – niech stanie się żywe w dziedzinie twoich
finansów!

Jest Bożą wolą, abyś
miał więcej niż ci potrzeba – czyż nie czas na to, aby
spróbować czegoś innego?
Jezus Kocha Ciebie.

Bill & April

раскрутка сай

TGIF_14.12.07 Słuchanie głosy Bożego

Today God Is First

Logo_TGIF2

Lecz Samuel nie znał jeszcze Pana: a słowo Pana jeszcze mu się nie objawiło.
1 Sam. 3:7

Samuel urodził się Annie, kobiecie bardzo oddanej Bogu, która byłą bezpłodna, lecz wołała do Boga o syna. Pan dał jej Samuela, którego całkowicie oddała Pan do służby. Po odchowaniu zaprowadziła go do domu Pańskiego na wychowanie przez kapłanów. Eli był wtedy kapłanem w Izraelu, lecz nie był pobożnym przywódcą. Dopuszczał do wielkiego zepsucia w domu Bożym, włączając w to grzech jego synów. Bogu nie podobało się to i później osądził jego i jego domostwo.

Samuel dorastał w świątyni służąc Bogu. Dorastał oglądając hipokryzję całego domu Eliego, a jednak to nie zmieniło go. Bóg był z nim. Tutaj dowiadujemy się, że choć młody Samuel wierzył w Boga, jeszcze nie doświadczył osobistej relacji z Nim. Bóg zawołał na Samuela trzykrotnie, lecz młodzieniec sądził, że to Eli go woła. W końcu Eli powiedział mu, żeby powiedział tak: Mów Panie, bo sługa Twój słucha (1 Sam. 3:9b). Gdy tak zrobił, Bóg zaczął mówić mu o bardzo ważnych rzeczach, które miały wydarzyć się w przyszłości.

Wielu spośród nas dorasta w religijnym środowisku; chodzimy do kościoła co tydzień, mamy wiedzę o Bogu, lecz nie rozpoznajemy Bożego głosu. Idzie taki czas, że będziemy musieli rozpoznawać Jego głos sami. Bóg nie chce, abyśmy żyli religią, On pragnie, abyśmy mieli dwukierunkową relację z Nim. Samuel nigdy już nie był tak sam po tym spotkaniu. Poznał Boży głos i odpowiedział na niego posłuszeństwem.

Czy znasz Boży głos? Czy rozpoznajesz to, gdy On mówi? Aby słyszeć Boży głos, musisz być czysty przed Nimi słuchać. Słuchaj Bożego głosu jeszcze dziś i podążaj zgodnie z planami, które On dla ciebie ma.  

раскрутка