Author Archives: admin

Fajne chrześcijaństwo – Rozdział 8

POKONAĆ GOLIATA

 

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że ci, którzy będą chcieli stać się częścią „ulicznego przebudzenia”, o którym mówiliśmy, będą potrzebowali ogromnej dawki odwagi i śmiałości, ponieważ dzisiejszy kościół jest tak daleko z tyłu, że owi uliczni bojownicy natkną się na monumentalne zadanie. To dlatego Bóg chce przyjąć tak drastyczne miary i dlatego również, szuka ODWAŻNYCH i RADYKALNYCH mężczyzn i kobiet, których użyje w tym przebudzeniu.

 

Ostatnio miałem okazję obejrzeć film „Waleczne serca” (Braveheart) na wideo (wcześniej już go widziałem) i byłem bardzo poruszony przez duchowe paralele, które zobaczyłem na tym wspaniałym filmie. Bez względu na to czy życie Williama Wallace’a zostało w tym obrazie przedstawione poprawnie czy nie, inspirująca jest dla mnie jego bezkompromisowa odwaga, śmiałość, pomysłowość i cnoty charakteru. Ten film ma w sobie pewien majestat, który przewyższa większość zwykłej hollywoodzkiej „produkcji”.

 

W filmie “Waleczne serca” lud Szkocji jest zwyciężoną i pokonaną rasą, której narodowe nadzieje i marzenia legły w gruzach. Byli mocno trzymani pod ręką twardego, obcego króla, a ich arystokracja poszła na kompromis i płaszczyła się przed tym władcą, aby zachować pokój. Kiedy jednak ludzie nie mogli już więcej znieść upokorzenia, powstał młody człowiek – choć bez arystokratycznych korzeni – i poprowadził szkockich wojowników do walki i zwycięstwa, i od tej pory ich naród znów odzyskał wolność na pewien czas. These victories were built upon to great effect by Robert the Bruce several years later). Szkocja była ponownie wolna od tyrańskich rządów.

  Lecz myśl, która uderzyła mnie z tego filmu najmocniej to majestatyczny, śmiały duch pokazywany przez Williama Wallace’a przez cały czas. Jest to dokładnie ten rodzaj ŚMIAŁEJ NIEUSTĘPLIWOŚCI, której, jak wierzę, Bóg wymaga od tych, którzy chcą być częścią nadchodzącego poruszenia Bożego. Po zbadaniu życia wielu wielkich reformatorów i przebudzeniowców minionych wieków, wierzę w to, że Bóg mówił do mnie wiele lat temu, że najważniejszą cechą, jaka będzie wymagana, aby mieć udział w nadchodzącej Reformacji/Przebudzeniu. Po prostu powiedział do mnie: – KTO ŚMIE ZWYCIĘŻA. (Kto ma odwagę, zwyciężą) Ponieważ każdy, kto będzie brał udział w nadchodzących wydarzeniach, będzie musiał walczyć i zwyciężać z kolosalnymi przeciwnościami.  

  Jeśli jest jeden duch, którym jest przepojony film „Waleczne serca” to jest to duch ŚMIAŁOŚCI (ODWAGI). Podobnie jest z Pismem, które często było mi przypominane: „Od czasów Jana Chrzciciela aż do teraz, królestwo Boże doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają siłą” (Mat. 11:12). Nie wystarczy głosić (choć głoszenie jest dobre) i nawet nie wystarczy modlić się (choć modlenie również jest dobre); ponieważ zawsze tylko ci, którzy ŚMIĄ wygrywają swoją drogę do nadchodzącego poruszenie Bożego. Do nas należy, abyśmy byli „gwałtowni” w modlitwie i „gwałtownie” ŚMIALI, porywający królestwo siłą. Tylko wtedy przyjdzie prawdziwe przebudzenie i reformacja. 

  W dniach Marcina Lutra wielu przywódców było świadomych tego, że jakaś forma Reformacji jest konieczna, lecz byli zszokowani śmiałością Lutra, który wziął za pas całe Rzymsko Katolickie królestwo i wygrał. Ponieważ to jest dzień LEKKOMYŚLNEJ ŚMIAŁOŚCI i moi przyjaciele, TEN DZIEŃ JEST TERAZ. W Księdze Objawienia jesteśmy pouczeni, że cechami tych, którzy zwyciężają diabła są: „A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swego, tak ŻE NIE UMIŁOWALI ŻYCIA TAK, ABY JE RACZEJ OBRAĆ NIŻ ŚMIREĆ (Obj. 12:11). 

  Warto zwrócić uwagę na to, że jest w tych czasach wiele „ostrożnych” dusz, które doradzają przezorność i „stopniowanie”. (W tym filmie, byli to żyjący w kompromisie szkoccy notable.) Tak samo będzie w tych dniach, lecz, jestem o tym przekonany, że dni letniej „rozwagi” przeminęły. Jest o wiele gorzej niż wielu chrześcijan zdaje sobie sprawę, po prostu przyzwyczailiśmy się do tego. Byliśmy w tym tak długo zanurzeni, że zaaklimatyzowaliśmy się w sytuacji, w której diabeł depcze po całym kościele. Przyjęliśmy to jako coś „normalnego”. Przyjaciele, jestem przekonany, że dni nieśmiałości i ukrywania naszej lampy pod korcem przeminęły. Z pewnością, nadszedł czas na to, by przekuć nasze lemiesze na miecze i nasze sierpy na włócznie, aby ogłosić z naszych dachów alarm i wyszykować się do boju.


Jestem już tak przeraźliwie zmęczony dzisiejszym ciepławym, intelektualnym chrześcijaństwem. Z pewnością dzień ‘gwałtownych” działań nadszedł? Jestem wielkim fanem Dawida, który zobaczywszy Goliata znieważającego i wyzywającego lud Boży powiedział:

Czymże jest ten Filistyńczyk nieobrzezany, że lży szeregi Boga żywego?

 

 

Czy zatrzymał się, aby otrzymać „poradę” swych „rozważnych” doradców? Nie! Czy zatrzymał się choćby tylko po to, aby zawiązać serię modlitw o całą sytuację? Nie! Stawką był honor jego Boga i ON BYŁ GOTÓW ZABRAĆ SIĘ ZA PRZECIWNIKA W JEGO IMIENIU. Podoba mi się u Dawida również to, że on POBIEGŁ na spotkanie Goliata. To JEST gwałtowna, śmiała wiara w działaniu. Powiedz mi przyjacielu, czy jesteś gotów wybiec na spotkanie przeciwników Boga?

Pismo mówi nam, że gdy wybierano armię Gedeona to pierwszymi, którzy zostali wyeliminowani byli „bojaźliwi i lękliwi”, po czym Gedeon obciął ilość żołnierzy do 300 jeszcze innymi sposobami. Widzisz, Bogu podoba się to, gdy przeciwności są ogromne, ponieważ wtedy człowiek nie weźmie na siebie chwały za zdobyte zwycięstwo. Tylko Bóg zwycięża i tych 300  pokonanych zwyciężyło tysiące z połączonych armii Midianitów i Amalekitów, którzy napełnili dolinę „tłumnie jak szarańcza” (Sędz. 7:12). I, powiadam ci, takie dni nadchodzą. Przyjacielu, czy będziesz częścią armii Bożej, która dokona zwycięstwa w tych ciemnych dniach?

 

Wierzę, że Bóg rozgląda się za mężami i niewiastami, którzy będą chcieli zapłacić cenę za totalną wojnę z diabłem, a nawet cierpieć również z powodu odrzucenia przez ich chrześcijańskich braci w tym czasie. Ponieważ tak zawsze było w czasie prawdziwego przebudzenia. Wojna nigdy nie jest wygodna. Wojna nigdy nie jest łatwa i „miła”. Prawdziwa wojna wymaga śmiałości i konfrontacji, odwagi i agresji.

I wierzę w to, że oczy Pana przeszukują całą ziemię w poszukiwaniu tych, którzy naprawdę posiedli ŚMIAŁA WIARĘ, aby ich wciągnąć do Swojej armii, do wojny na Jego rzecz. Chmury burzowe już zaciemniły nasz horyzont, da się już słyszeć z oddali wojenne odgłosy a dni totalnej wojny nadchodzą – w rzeczywistości są już u drzwi.

 

Przyjaciele, jeśli nie macie ŚMIAŁOŚCI, która jest minimalnym Bożym wymaganiem, aby wziąć udział w walce, to mogę wam coś poradzić: ZDOBĄDŹCIE TROCHĘ TEREAZ.

 

(Być może obejrzenie „Walecznych serc” będzie dobrym początkiem?).

как продвинуть сайт в поисковиках

Czym jest homoseksualizm?


Zrozumienie pełnego znaczenia tego terminu jest istotne jeśli mamy skutecznie usługiwać tym, którzy walczą z tym problemem.


Znakomita większość homoseksualistów wierzy, że “urodzili się gejami”. Takie pocieszające ich wierzenie zwalnia ich z wszelkiej odpowiedzialności za zmiany. Niemniej, nie ma nawet najmniejszego naukowego dowodu na to, że ludzie rodzą się ze skłonnościami homoseksualnymi.
Ogromna większość tych ludzi jest całkowicie normalna pod względem genetycznymi hormonalnym – są w pełni mężczyznami i kobietami.

Wyuczone zachowanie

My wierzymy, że homoseksualizm jest wyuczonym zachowaniem, które wypływa z różnych czynników takich jak, niewłaściwe życie rodzinne we wczesnych latach dziecięcych, brak bezwarunkowej miłości ze strony jednego z rodziców czy niepowodzenie w identyfikacji z rodzicem tej same płci.
Później te problemy skutkują w poszukiwaniu miłości i akceptacji, zazdrości u tej samej lub przeciwnej płci, w życiu kontrolowanym przez różne obawy i uczucie izolacji.

Homoseksualizm jest wywoływany duża ilość przyczyn. Jest znacznym uproszczeniem składanie winy tylko na jednej przyczynie.
Strach przed przeciwną płcią, kazirodztwo czy molestowanie, dominacja matki i słaby ojciec, demoniczna opresja, to wszystko może grać swoją rolę w wywoływaniu homoseksualizmu, lecz żaden z tych składników nie jest w stanie wywołać tego sam. Wraz z innymi czynnikami, osobiste wybory człowieka odgrywają kluczową rolę w formułowaniu homoseksualnej tożsamości, choć niektórzy wymienią tylko tą.

Co mówi na ten temat Biblia?

Biblia wyraźnie stwierdza w pięciu miejscach, że zachowania homoseksualne są grzechem: Kapł 18:22; Rzym 1:26/27; Kor 6:9,10; 1 Tym 1:9,10. Seksualne pożądanie i fantazje – zarówno homo jak i heteroseksualne – są, zgodnie ze słowem Bożym, grzeszne. Z drugiej strony 1 Kor. 10:13 zapewnia nas, że pokuszenie nie jest grzechem: „Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie. Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale wraz z pokuszeniem da wyjście, abyście je mogli znieść”.

Jest różnica między przeżywaniem pociągu ku homoseksualnym aktom, a przyzwoleniem na nie. Nie jesteśmy w stanie całkowicie kontrolować tego, co nas kusi, lecz możemy decydować czy będziemy postępować zgodnie z tymi pokuszeniami czy nie. Ta moc do podejmowania decyzji jest wzmacniana przez Ducha Świętego.


Cztery składniki homoseksualizmu

  • Zachowanie. Wielu ludzi przypuszcza, że wszyscy homoseksualiści angażują się w homoseksualne akty, lecz nie zawsze jest to prawda. Z powodu obawy przez silnymi religijnymi przekonaniami, mogą oni powstrzymywać się przed takimi aktami, a jednak przeżywać silne zmagania z pociągiem do tej samej płci. Innym przykładem niewłaściwych poglądów jest przekonanie, że wszyscy ludzie angażujący się w homoseksualne akty to homoseksualiści. Jest ogromna ilość mężczyzn heteroseksualistów, którzy angażują się akty homoseksualne z różnych przyczyn, np. w więzieniu czy innym miejscu, gdzie heteroseksualny seks jest niemożliwy.
  • Reakcja psychiczna. Ten termin oznacza „seksualne podniecenie (stymulacja) spowodowane widokiem lub fantazjami”. Choć wielu ludzi może twierdzić, że doświadczają pociągu wizualnego czy seksualnego do tej samej płci „odkąd pamiętają”, lecz jest pewien postęp w życiu osoby, który prowadzi do psychicznej reakcji homoseksualnej.


Dziecko może zacząć od potrzeby porównywania siebie z innymi, aby sprawdzić czy spełniasz socjalne standardy. Gdy odczuwa, że nie dorównuje innym, rozwija podziw dla tych cech i psychicznych charakterystyk, których samo nie posiada. Podziw, który jest czymś normalnym może przerodzić się w zazdrość, ta z kolei prowadzi do pragnienia posiadania innych i ostatecznie do „skonsumowania” ich. To silne pragnienie gdzieś po drodze zostaje z erotyzowane prowadząc ewentualnie do psychicznej reakcji homoseksualnej. Wyobrażenia różnych seksualne sytuacje pojawiają się w umyśle.
Gdy zdarza się pierwsze seksualne spotkanie, może ono być wynikiem kilku lat planowania i fantazjowania. Z drugiej strony, zachowania homoseksualne mogą poprzedzać reakcję psychiczną, co powoduje rozwinięcie warunkowej reakcji, aby uprzyjemnić spotkania z tą samą płcią.


  • Tożsamość. Niektórzy ludzie dochodzą do homoseksualizmu poprzez przyjmowanie tożsamości gejowskiej. Ci ludzie mogli nigdy nie przeżyć pociągu seksualnego do tej samej płci czy nie mieć żadnych homoseksualnych doświadczeń, niemniej od wczesnych lat czuli się „inni” od innych ludzi. Czują się nienormalni, jakby nie pasowali do heteroseksualnego świata. Wnioskują: „Jeśli nie jestem heteroseksualny, to muszę być gejem” i akceptują homoseksualną etykietę swego życia. Oczywiście, jest to błędna interpretacja uczuć. Osoba niepokojona przez wstydliwość, strach przed przeciwną płcią czy brak atletycznych bądź socjalnych zdolności nie musi akceptować homoseksualnego zaszufladkowania.
    Niemniej jednak ludzie wzrastają w tym zaszufladkowaniu. Gdy już raz taka etykieta zostanie przyjęta cechy implikowane przez nią zaczynają się rozwijać w życiu człowieka. To, w co wierzymy jeśli chodzi o nas samych jest niezwykle ważne.
  • Styl życia. Homoseksualista może upierać się przy tym, że nie ponosi on żadnej odpowiedzialności za swoją tożsamość, swoje psychiczne reakcje czy nawet pierwsze seksualne spotkanie, które mogło być nawet na nim wymuszone. Niemniej jednak, każda osoba ze skłonnościami homoseksualnymi musi nieść odpowiedzialność za swój wybór podjęcia homoseksualnego stylu życia.



Ludzie godzą się na takie życie w różnym stopniu. Niektórzy żyją w heteroseksualnym świecie przez większość życia, szukając tylko sporadycznych, bezosobowych kontaktów seksualnych. Inni zanurzają się totalnie w „gejowską subkulturę”, w okoliczności, w których dana osoba pracuje, żyje i udziela towarzysko w całkowicie gejowskim środowisku.

Jest też pełna gama różnorodności pomiędzy tymi dwoma skrajnościami, lecz gejowski styl życia dla wielu ludzi jest pierwszym miejscem, w którym doświadczają oni jakiejkolwiek formy akceptacji silniejszej niż tylko na powierzchni. Jednak pomimo tej akceptacji, która jest dostępna, gejowski styl życia często okazuje się być bardzo bolesny i nieopłacalny, szczególnie dla starszych gejów, który nie są seksualnie atrakcyjni.

Złożony problem


Jak widać przyglądając się tym czterem czynnikom, homoseksualizm jest złożonym problemem, mającym wiele definicji i różnorodności. Jeśli ktoś powie ci: „Jestem homoseksualistą”, to w rzeczywistości mówi o sobie bardzo niewiele.
Potrzebne jest głębokie wejrzenie w życie, aby stwierdzić do jakiego stopnia homoseksualizm stał się częścią tożsamości tej osoby.


Droga wyjścia z homoseksualizmu nie jest łatwa, lecz są tysiące tych, którzy zostawili homoseksualizm za sobą i stali się „nowymi stworzeniami w Chrystusie”. Wielu z nich zawarło związki małżeńskie, ma rodziny, inni pozostali w celibacie, prowadząc radosne życie oddane Bożej służbie. Pan daje nam do serca pragnienia. Szatanowi nie podoba się, gdy dostrzeże zwiedzenie homoseksualizmem i odkryje drogę wyjścia.
Boża moc jest większe niż jakikolwiek problem, włączając w to homoseksualizm. „wy się nie bójcie i nie lękajcie… Gdyż nie wasza to wojna, ale Boża” (2 Krn. 20:15). Niech Bóg da ci siłę i wytrwałość do tej walki.
______________________________________________________________________________________________


Frank Worthen is Founding Director of Love In Action. Copyright 1982, 1991 by
Love In Action, P.O. Box 2655, San Rafael, CA 94912; ph. 415-454-0960

topodin.com

Fajne chrześcijaństwo – Rozdział 9

Mysli na zakończenie

Jak zauważył Neil Postman w swej wspaniałej książce “Amusing Ourselves to Death” (Zabawianie siebie samych na śmierć) (Tak, zawartość jest równie świetna jak tytuł!), nastąpiły ogromne zmiany wywołane tylko przez telewizję, będącą dziś dominującym światowym medium, ponieważ telewizja w SAMEJ SWOJEJ NATURZE ma trywializowanie niemal wszystkiego czego dotyka (często redukując to do paru „mocnych uderzeń”) zmieniając zawartość tego i niemal wszystkiego wokół. Równocześnie będąc dominującym medium sprawia, że wszystkie inne media dążą do tego, aby coraz bardziej upodobnić się do telewizji.

Telewizja jest przytłaczająco „ROZRYWKOWYM” medium, składającym się z szybko zmieniających się obrazów, których celem jest przyciągnięcie naszej uwagi i utrzymanie jej. Jest to medium rządzone przeważnie przez wskaźniki i reklamowe dolary. Problem polega na tym, że telewizja jako najpotężniejszy i dominujący w naszym dzisiejszym świecie środek komunikacji powoduje, że każda inna forma komunikacji stara się kształtować swoje metody i roztaczać swój urok w podobny sposób. Można dostrzec to w polityce. Nie ma takiego znaczenia jak szczery i skuteczny jest w dzisiejszych dniach polityk. To, co się liczy najbardziej to jak wypada w telewizji. Czy dobrze się prezentuje (czy, lepiej, jest fotogeniczny) przed kamerami i czy potrafi wypowiadać się informacyjnych skrótach, które pasują do telewizyjnych wiadomości? To są obecnie czynniki, które sprawiają, że polityk dochodzi do wysokich stanowisk. (Smutne, prawda?).

Jak powiedziałem, telewizja jest dominującym środkiem komunikacji w naszym wieku i wszystkie inne media muszą się dostosować lub zginąć. Odnosi się to również do takich form jak nauczycielstwo czy kaznodziejstwo. W ostatnim stuleciu, gdy literatura i „oratortka” dominowały na ryku mediów, nie było niczym niezwykłym, aby kaznodzieja mówił przez jedną czy dwie godziny. Podobnie było z politykami, lecz współcześni ludzie nie wytrzymają tego, ponieważ zostali ukształtowani przez media tak, że dysponują coraz krótszym czasem skupienia uwagi. Porozmawiaj z dowolnym nauczycielem, a zobaczysz jaka walka toczy się o utrzymanie uwagi dzieci. To co teraz nauczyciele robią to konkurowanie z tempem i nastawieniem na przyciąganie zainteresowania telewizji. Dzieci są przyzwyczajone do wielokolorowych rozrywkowych „festiwali” i 30 sekundowych „śmigająco-wybuchowych” reklam przekazywanych bezpośrednio do ich mieszkań poprzez małe pudełeczko stojące w rogu. Pytam się:

Jak nauczyciel może z tym konkurować?

a nie jest dobrze całej naszej edukacji umieścić w telewizji, ponieważ jest to medium

wprowadzające w stan transu z minimalną możliwością interakcji – nie dla edukacji). Zatem nauczyciele, jeśli chcą konkurować, zasadniczo są zmuszani do mówienia „skrótami” i prowadzenie wszystkiego w kolorach, szybko i widowiskowo. Czy widzisz teraz jak bardzo dominacja telewizji kształtuje również wszelkie inne formy komunikacji? Nawet drukowane magazyny, jeśli chcą być konkurencyjne, muszą bardziej polegać na wizualnej stymulacji i kolorowej i powierzchownej formie.

Dotyczy to nie tylko formy, lecz również TREŚCI przekazywanych informacji. Ponieważ takie rzeczy jak kolor, podniecenie, akcja, zwięzłość i płycizna dobrze wypadają w telewizji, lecz głębokie dyskusje, długie debaty i rzeczywiste (nie płytkie) dochodzenia zazwyczaj – słabo. Jest to medium stworzone przede wszystkim do budowania sensacyjnych, tanich dreszczyków emocji i widowisk, pomimo, że często ma pretensje do tego, że pokazuje prawdziwą głębię. Dobrym przykładem tego co się dzieje w telewizji są „wiadomości” Czy zauważyłeś kiedyś, że to historie z dobrymi obrazami, treściwe skróty, lub szokujące punkty widzenia kończą zazwyczaj telewizyjne wiadomości. Są one przedstawiane w grobowym tonie jakby to były najbardziej przełomowe chwile całego dnia, lecz jeśli to są tylko „gadające głowy” zapomnij o tym. Ludzie chcą widowisk. Tak więc to skoczek spadochronowy lecący z opóźnionym otwarciem, który wypadł spod kontroli ( i został uchwycony na wideo) czy straszliwa katastrofa w jakimś mało znanym miejscu (wspaniałe zdjęcia!) składają się na telewizyjne wiadomości, podczas gdy o wiele ważniejsze (lecz nudne) historie mogą zostać odłożone na bok.

Podobnie jest z „dokumentami”. Większość z nich ( i telewizyjnych wiadomości w ogóle!) powinna bardziej otwarcie zabawiać niż podawać rzeczywiste informacje. Wybierają takie tematy, o których wiadomo, że ludzi poruszą czy też takie, które są nastawione na to, co interesuje ludzi. W większości programów informacyjnych to, co dotyczy najbardziej skomplikowanych spraw jest pokazywane w największym skrócie. Zatem jest to tendencja do sensacji, trywializacji i zniekształcania spraw tak, aby można je było pokazać w 30 sekund.

Jak można sobie wyobrazić, takie zniekształcanie w radykalny sposób wpłynie na każdą próbę telewizyjnego podejścia do Ewangelii, o ile nie będziemy uważni. Jako reklamowe i widowiskowe medium telewizja wywołuje ogromną pokusę do stworzenia z Ewangelii przedstawienia, czegoś pozytywnego i niestraszącego, gdy pojawi się na ekranie. (Jak mówi stara pieśń reklamowa: „Usuń negatywy, podkreśl pozytywy”). Musimy być świadomi tej presji.

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że dominująca rola telewizji ma ogromną rolę w tworzeniu się tych problemów, o których dyskutowaliśmy w tej książce. Na przykład, płycizna i „widowiskowe-wartości” naszej współczesnej ewangelii noszą na sobie wpływy tego dominującego medium. (Podobnie jak nauczanie w szkołach).

Kaznodzieje poczuli potrzebę ‘konkurowania’ z płycizną telewizyjnego połysku. Tak więc, mamy połyskliwą ewangelię, która obiecuje wszelkiego rodzaju cudowne rzeczy (choć nie branie na siebie krzyża), jeśli tylko „przyjdziemy do Jezusa”. Widać wyraźnie, że telewizja dodała do ewangelii hedonizm (pościg za przyjemnością jako nadrzędnym celem), materializm (pogoń za posiadaniem) oraz ogromnie przyczyniła się do ogólnego zepsucia  i choroby, która zaraża dzisiejszy Zachód. Każdego roku telewizja zdaje się prowadzić nas coraz dalej w dół drogami Gomory.

Jednak powiedziawszy to ważne, aby zwrócić uwagę na to, że dzisiejsza młodzież jest napełniona „po same uszy” widowiskiem, szumem, do tego stopnia, że już jest to już dla nich pociągające. W rzeczywistości pokolenie X i Y jest powszechnie cyniczne i nie reaguje na robienie szumu wokół czegokolwiek. (To dlatego mamy teraz ruch w kierunku spokojnych reklam i filmów bez herosów). Potrafią to przejrzeć niemal natychmiast. To jest jedna z przyczyn tego, że nie powinniśmy starać się „zabawiać” młodzieży w królestwie, lecz powinniśmy rzucać im zamiast tego WYZWANIE. Widowisko, połysk i robienie szumu traci ich zainteresowanie, lecz skoro nie ma faktycznej alternatywy, jak to większość młodych ludzi widzi, zatem nadal trwają w płytkim uciekaniu do krainy marzeń. Lecz wielu z nich staje się coraz bardziej tym znudzonych. Mówię wam, że grupa czy ruch, który będzie WYSTARCZAJĄCO ŚMIAŁY, aby, zamiast ich zabawiać, da tym młodym ludziom powód warty oddania życia, coś co zajmie niepodważalnie wysokie miejsce, zdobędzie to pokolenie.

Większość z pokolenia X rozumie telewizję, jej dominację i środowisko przez nią stworzone instynktownie, ponieważ wychowali się w nim. Elektroniczne media są jak woda i powietrze dla nich, są integralną częścią ich codziennego życia. Wierzę, że jest to ogromne wyzwanie dla chrześcijan z tego pokolenia, którzy chcą przełamać się przez „zabawowe” konwencje świtowego medium i wykorzystać je dla Boga, ponieważ – aby złamać zasady, musisz je znać.

Jestem przekonany o tym, że nie musimy wszyscy trwać w starych konwenansach, które strzegą telewizji czy inne dzisiejsze media. Nowe pokolenie mimo wszystko szybko męczy się nimi, są nimi „zabawieni na śmierć” w dzisiejszym świecie. Wierzę zatem, że można obecnie zwrócić część tych widowiskowych zasad na ich głowy, jeśli będziemy wystarczająco odważni. Ci, którzy rozumieją telewizję instynktownie będą wiedzieli, które zasady mogą być złamane, a które nie. Chodzi mi o to, że światowe media (w tym TV) są obecnie szeroko otwarte na zmianę, ponieważ ich słuchacze są otwarci na zmiany. Mówię wam, rewolucja wisi w powietrzu, lecz kto wystartuje pierwszy, gdy zabrzmi sygnał do startu? Czy będzie to diabeł czy my?

Prawdopodobnie jedyną rzeczą, która jest bliska telewizji, jeśli chodzi o wpływ na dzisiejszą młodzież jest MUZYKA. W rzeczywistości w tym co najlepsze w niej, muzyka może odegrać wiodącą rolę i zdominować pozostałe media, co będzie, pewnie zgodzicie się ze mną, niesamowitym wyczynem. Z pewnością było tak w latach 60-tych, gdy Beatlesi całkowicie zdominowali wszystkie inne dziedziny sztuki czy mediów komunikacyjnych tak dalece jak tylko wpływ jest możliwy. Niemniej jednak telewizja od tamtej pory znacznie bardziej reaguje na potrzeby nastolatków i jest bardziej skuteczna. Nadal wierzę, że muzyka jest w stanie zdominować dzisiejsze media i całą komunikacyjną sferę, tak jak to było w latach 60 –tych.

Jedynym powodem, że tak się nie dzieje jest to, że świat nie zobaczył jeszcze następnej takiej grupy jak byli Beatlesi od czasu ich rozwiązania. (Faktycznie, w ciągu wielu lat, nie był grupy, która by się nawet zbliżyła. Jak wiele znasz zespołów, które miałyby w Ameryce na topie pięć pozycji i to RÓWNOCZEŚNIE?)

Byłem bardzo zaintrygowany snem, który otrzymał James Ryle, w którym widział  obdarowanie i zdolności takie jak mieli Beatlesi, lecz udzielone kościołowi. Muszę powiedzieć, że to dotyka jakiejś struny we mnie, ponieważ jestem przekonany o tym, że do tego, aby zaistniała taka duchowa ‘rewolucja’ na Zachodzie, która zwróci z powrotem młodzież do Boga, musi być coś, co zdominuje „głos” mediów. A muzyka zainspirowana przez Boga i rozpalona Duchem ma wyraźny potencjał, aby to zrobić. Osobiście czuję, że jest wystarczająco wiele rzeczy pokazał Bóg wielu ludziom na temat owego „ulicznego kościoła” i „muzycznego przebudzenia”, aby szukać Boga i znaleźć swoje miejsce w wypełnianiu tej wizji. I zachęcałbym innych  muzyków do tego samego. Wszystko, cokolwiek się nasz zespół „Gate Crash Hell” może zrobić w dziedzinie w nagrywania płyt, produkcji wideo, administracji czy pisaniu pieśni, czy prostym występie i głoszeniu jestem całkowicie zdeterminowany, aby w tych dziedzinach poważnie traktować tą wizję i pomóc jej zaistnieć w rzeczywistości w każdy praktyczny sposób w jaki mogę. Lecz, jak napisał James Ryle w streszczeniu, najważniejszą rzeczą w doprowadzeniu do realizacji tej wizji jest wstawiennictwo.  Modlitwa zawsze jest kluczem.

Widać wyraźnie, że wszystko co musi zrobić diabłem, aby dominować nad Zachodem to zdominować nasze media i oczywiście dokładnie to robi. W tym czasie może on ogromnie wpływać na myślenie, wierzenia i oczekiwania milionów ludzi przy pomocy subtelnej propagandy. Nic dziwnego, że został nazwany „władcą, który rządzi w powietrzu (Ef. 2:2) (księciem mocy powietrza – w wersji ang. – przyp. tłum.). Od samego ogrodu Eden jest on specjalistą w sprzedaży mądrze opakowanych kłamstw i zwiedzeń ludzkim istotom. W taki właśnie sposób dominuje nad naszym światem. Nie jest zatem niczym dziwnym, gdy zajrzymy za scenę i zobaczymy, że ogromne organizacje medialne mają na kluczowych pozycjach raczej niepokojących ludzi, tak jakby zostali niemal „ręcznie” wybrani do tej pracy. Niemniej nawet tacy ludzi jak ci nie będą w stanie zatrzymać przypływowej fali przebudzenia w mediach jaka nadchodzi, a my przejmiemy z powrotem wysokie pozycje nad naszymi miastami.

Niektórzy ludzie mogą zapytać w tym momencie, czy chrześcijanie nie powinni w ogóle wyrzucić swoich telewizorów i bojkotować media, z powodu choroby propagowanej przez nie wśród naszego społeczeństwa. Nie mam pewności co do odpowiedzi na to pytanie, choć muszę powiedzieć, że bardzo uważnie korzystam z telewizji, jak wiele i co ogląda moja rodzina. W rzeczywistości miewamy telewizor czy wideo przez bardzo krótkie okresy czasu i pozbywamy się ich, tak wielki śmietnik jest tam obecnie!). Liczne studia pokazały, że telewizja rzeczywiście bardzo źle wpływa na rozwój dzieci i ogólne dobry stan. W czasie, gdy znajdują się podobnym do hipnotycznego stanie, tracą na rozwoju takich zdolności jak: czytanie, korzystanie z wyobraźni, fizyczna sprawność, koordynacja oko-ręka itd. Nic z tego nie jest korzystne, lecz nie mogę sobie wyobrazić „krucjaty” w imieniu pozbycia się światowej telewizji. Myślę, że musimy stanąć wobec fakty, że to medium dominuje komunikacyjną kulturę naszego wieku i wiedzieć w jaki sposób radzić sobie z tą sytuacją. Nie jest to niemożliwe, i jestem przekonany, że wiadomości i materiały filmowe nadchodzącego przebudzenia będzie rozprowadzany po świecie przez takie medium.

Z podobnych przyczyny nie jestem jako wyjątkowo zasmucony tym, że tak powstały tak silne związki między świeckimi a chrześcijańskimi kompaniami muzycznymi. Już przyglądaliśmy się zniszczeniom jakich to dokonuje, lecz jestem również przekonany, że ta sytuacja ma znaczny potencjał ku dobremu. Ponieważ, jeśli Bóg znajdzie dziś chrześcijańskich artystów, którzy poddadzą się bałwochwalstwu, pysze, „pokazomanii” oraz kompromisowi to jest taka możliwość, że chrześcijańska muzyka („Synowie Gromu”) przebije się do świeckich fal radiowych. Przemysł jest w tej chwili tak ustawiony, że jest to bardzo możliwe.

Widzę to jako całkowitą rzeczywistość nadchodzące przebudzenie Boże, które zapełni świeckie listy przebojów chrześcijańską muzyką, muzyczne stacje wideo będą pełne chrześcijańskich pieśni i wywiadów, telewizyjne wiadomości będą pełne filmowego materiału na temat z wielkiego przebudzenia ulicznego, gdzie tysiące młodych ludzi będzie gromadziło się na ulicach w imieniu Jezus. Nie wierzę w to, że jest to tylko zwykłe dziadkowe bajanie. Uważam taki ruch za konieczny, jeśli chcemy przywołać z powrotem to pokolenie do Boga. Bóg robił już takie rzeczy w przeszłości i jestem przekonany, na podstawie tego, co Pan mówi na całym świecie, że jest bliski zrobienia tego ponownie. Nic z tych rzeczy nie jest niemożliwe, lecz oczywiście konieczna będzie seria niesamowitych cudów wobec, aby diabeł został pokonany na taką skalę. No, Bóg wyraźnie specjalizuje się cudach, lecz czy my ośmielimy się uwierzyć, że On coś takiego zrealizuje? I czy weźmiemy pod uwagę Jego wołanie, aby się zaangażować?

Naprawdę wierzę, że wkrótce ujrzymy tysiące młodych ludzi zgromadzonych na otwartym powietrzu, wielbiących i wywyższających Boga. Chorzy będą uzdrawiani, Ewangelia będzie głoszona a Bóg będzie wywyższany za wszystko, co się będzie działo. Taki właśnie miał być kościół zawsze. Wierzę, że Bóg wzywa nas, abyśmy przestali ukrywać nasze lampy w naszych małych budynkach i organizacjach – wyszli na zewnątrz i BYLI KOŚCIOŁEM, na ulicach, gdzie mieliśmy być. Chwała Bogu!

W tym momencie chciałbym krótko przedyskutować kilka praktycznych aspektów zaangażowania współcześnie w służbę muzyczną. Musiałem rozmyślać nad niektórymi z tych spraw długo i ciężko, ponieważ musimy się nimi zająć z praktycznej strony w naszym zespole.

Wydaje się wyraźnie widoczne, że najważniejszymi kwalifikacjami do zaangażowania się w muzyczną służbą są DUCHOWE kwalifikacje. Ponieważ niewielkie ma dla Boga znaczenie to jak wspaniałymi muzykami jesteśmy, jeśli nie mamy z Nim głębokiej i bliskiej relacji. Bóg ogromnie pragnie POKORNYCH sług w muzycznej służbie, którzy będą zachwycać się UWIELBIANIEM GO i którzy nie będą mieli ukrytej, nieprzepartej tęsknoty za ludzką chwałą dla nich samych i znalezienia się w centrum uwagi. Jest tak łatwo we współczesnej służbie muzyczne stracić te fundamentalne rzeczy z pola widzenia. Pokuszenie, aby zanurzyć się w aplauzie i pokazać swoje talenty zniszczyło duchową głębię wielu służb. Muzyka jest takim polem, które ma przemożny pociąg ku bałwochwalstwu i jeśli nie jesteśmy uważni to ten przemysł ma możliwość pochłonięcia nas i naszej duchowości w całości. To czego dziś Bóg szuka, to nie sprawny talent showmana, lecz raczej głęboka i trwała miłość do Niego – miłość, zbudowana na fundamencie, którego nic nie jest w stanie ugasić ani zdusić. Jeśli Bóg będzie musiał poświęcić wiele lat na budowanie tego w nas to On dokładnie tak zrobi, zanim dopuści nas do służby. Głębokie i długie przygotowanie na „pustyni” było kluczem do sukcesu wielu służb w Biblii i to samo ma miejsce dziś. Nasza relacja z Bogiem, aby przetrwać, musi być prawdziwie oparta na Skale.

Jak już dyskutowaliśmy, jedną z najbardziej podstawowych spraw na jakie trafia muzyczna służba – przyjmowanie opłat przy drzwiach za to, aby ludzi mogli słuchać. Jak powiedziałem wcześniej w tej książce, ja po prostu nie mogę wcale przejść nad tą praktyką do porządku dziennego. Co natomiast robić, jeśli zostaliśmy zaproszeni do udziału w festiwalu, gdzie od ludzi zawsze pobierano opłaty za wejście? Cóż oczywiście, jeśli Bóg chce, abyśmy usługiwali w takim wydarzeniu to wtedy powinniśmy, ale jeśli jest to uzależnione od nas (tj. jest to jeden z naszych koncertów) to nie powinniśmy pobierać od ludzi wstępnego.

Muszę powiedzieć, że w myśleniu o tym i wielu innych sprawach bardzo pomogła mi biografia Kietha Greena zatytułowana „Bez kompromisu” (‘No Compromise’). Polecałbym każdemu młodemu muzykowi tą książkę (a tak faktycznie, każdemu).

Następną sprawą, z którą się zetknął Keith Green było to czy sensowne jest pobierać opłaty za sprzedaż ich płyt. Green po bardzo wielkich zmaganiach doszedł do tego, że należy oferować płyty po standardowej cenie przez sklepy, lecz mieć również przygotowane dla tych, którzy nie są w stanie ich kupić, za dowolny datek na jaki ich stać. Jest to niezwykle drażliwy temat, ponieważ ludzie płacą za kupienie pewnego fizycznego przedmiotu, którego produkcja i dystrybucja kosztuje całkiem sporo. Jest to nieco inna sytuacja niż zwykła służba (za którą nigdy nie powinniśmy pobierać opłat). Cenie to, co Kith zrobił i wierzę, że jeśli chcemy i czuję, że powinniśmy, prawdopodobnie wszyscy przystać na podobną politykę w tej sprawie. Lecz podobnie jak Kith, wierzę, że jeśli chcemy, aby nasza muzyka dotarła do świata to niemal nie ma takiej możliwości, jeśli nie będziemy korzystali ze standardowych kanałów. Po prostu staje się to niepraktycznym i niemożliwym zadaniem do wykonania w inny sposób. (Spróbuj przejść przez proces całej produkcji albumu – od nagrania do dystrybucji i sprzedaży i powielania dziesiątek tysięcy kopii – a będziesz wiedział o co mi chodzi. Po prostu nie możemy tracić naszego czasu na wykonywanie tego sami, niech zajmie się tym teraz istniejąca „maszyneria”.)

Niemniej jest jedna rzecz, której nowa muzyczna służba powinna unikać, a jest to śpiewanie bezpośrednio dla istniejących firm płytowych. Powinniśmy ustanowić własne, niezależne, po czym „puszczać” na rynek i do dystrybucji nasze albumy przez większe przedsiębiorstwa (- choć powinniśmy upierać się przy tym, abyśmy mieli coś do powiedzenia w procesie reklamowym). Nie jest to jakaś niespotykana praktyka we współczesnym przemyśle. Wierzę również, że takie wytwórnie zasadniczo powinny być instytucjami charytatywnymi – wykorzystującymi swoje dochody na pomoc dla biednych. Właśnie zamierzamy uruchomić naszą własną wytwórnie. Tutaj w Nowej Zelandii zgodnie z tym, co napisałem. Nasz zespół, „Gate Crash Hell” ma zamiar nagrać swój pierwszy album, który napisałem. (Nic nie mówiliśmy w czasie tworzenia tego nowego +zespołu – aby niczego nie „popychać”, lecz wierzymy, że teraz jest już czas na nagranie i znaczne zwiększenie aktywności w ogóle.)

Przede wszystkim jednak, wierzę, że przemysł muzyczny (a szczególnie występy na żywo) powinny być bezwzględnie SZCZERE pod każdym względem. Podobnie jak prawdziwe kaznodziejstwo, musi być przezroczyste przed Bogiem i ludźmi. To nie ma być jakiego rodzaju „show” czy występ sceniczny, ani zwykłe ukartowane próby manipulowania emocjami innych. Nasze pieśni muszą być prosto z serca – wyrażające nasze najgłębsze uczucia, pragnienia i postawy serca. Na przykład, oczywiście, nie jest dobre pisanie pieśni o „wojnie”, jeśli nie jesteśmy w stanie naturalnej wojny w naszej postawie wobec dzieł diabła. Jeśli tylko próbujemy być w stanie wojny to pieśni nie będą ani tak realne, ani szczere. Z tej samej przyczyny nie jest dobrze pisać pieśni uwielbiających Boga, jeśli naszym nadrzędnym pragnieniem nie jest całkowite uwielbienie Go. Jakież nieszczęście zdarza się wówczas, gdy w głębi naszej motywacji jest rzeczywiście gloryfikacja siebie czy popisywanie się swoimi własnymi talentami.

Jestem przekonany że, podobnie jak Armia Zbawienia w początkowym okresie, muzyka nowej armii Bożej musi zawierać element wojennej agresji oraz uwielbienie płynące z samych serc tych wszystkich, którzy je wznoszą.

Wierzę, że jest już czas na to, aby w kościele powstała nowa żarliwość. Nie wierzę w chrześcijaństwo, które każdego dnia traci coraz więcej ziemi na rzecz diabła. Nie mogę uwierzyć w kościół, który nie WALCZY o każdy centymetr terytorium, którego żąda diabeł. Nie mogę też pogodzić się z chrześcijaństwem, które rozkłada się wygodnie, podczas gdy zgubiony świat szuka po omacku w ciemnościach i grzechu. Podobnie jak Neron, który grał na skrzypkach, gdy płonął Rzym, siedzimy w naszych przytulnych małych pudełeczkach i pozwalamy na to, aby burze pustoszyły biednych oraz tych w potrzebie i zdesperowanych. Lecz czyż Sędzia całej ziemi nie postąpi właściwie? Obawiam się, że nie mogę uwierzyć w strukturę, która stała się kulą na łańcuchu wokół naszej wspólnej szyi.

Jestem przekonany o tym,   że nadszedł teraz czas, aby rozbić kajdany konformizmu, wygody i kompromisu. Czas, by uderzyć zdecydowanie diabła i tłuc go z nieskrępowaną agresją. Byliśmy zbyt „mili” zbyt długo. Bóg potrzebuje dziś świętych wojowników, którzy nie odstąpią ani piędzi ziemi w wojnie na śmierć, jeśli będzie trzeba. Jak stwierdza Biblia: „jeszcze nie opieraliście się grzechowi, aż do krwi” (Hebr. 12:4).

Wielką tragedią tej godziny jest to, że BÓG NIE JEST UWIELBIONY na ziemi. Zawodzimy fatalnie w objawieniu Jego chwały umierającemu światu i przez to świat nie może poznać Go. W rzeczywistości bardzo często sami go niewiele znamy. W całym Piśmie jest tylko jedno słowo – ŚWIĘTY – które jest użyte trzykrotnie w jednej linijce (dla silniejszego podkreślenia”): święty, święty, święty Bóg Wszechmogący …” (Obj. 4:8). Zatem trzeba wziąć pod uwagę to, że Boża ŚWIĘTOŚĆ jest atrybutem, który najbliżej reprezentuje istotę Jego istnienia i charakteru. A jednak, jak często dziś słyszymy głoszoną „świętość”? Mówię wam, chwała i świętość, Majestat Boży muszą ponownie być ogłoszone temu pokoleniu, ponieważ to nie „baranek na rzeź” wkrótce wróci na tą planetę, lecz raczej wskrzeszony i uwielbiony Chrystus – Sędzia całej ziemi – którego ap. Jan ujrzawszy „padł u jego nóg jakby umarły”. Jest to BÓG CHWAŁY, musi być najgłębszą motywacją wszelkiej prawdziwej służby końca czasów. Chrześcijanie podają wszelkiego rodzaju powody służenia Bogu – nawet dobre, takie jak „zbawienie zgubionych” – lecz moim zdaniem, najwyższą motywacją jak dotąd jest po prostu zupełne UWIEBLIENIE BOGA. Jestem przekonany, że musi to być najważniejszą motywacją wszystkiego, co robimy.

Mocno wierzę w to, że zbliżamy się w naszych czasach do powstania pełnego chwały „ulicznego kościoła”, zaciętego, namaszczonego i rzeczywistego, prowadzonego przez mężczyzn i kobiety, którzy, podobnie jak na początku apostołowie, nie będą „wysokiego rodu” czy wielkiego wykształcenia, lecz raczej będą mieli proste i szczere serce dla Boga. Będą to musieli być prawdziwi mężowie i niewiasty modlitwy, wielkiej odwagi i świętej mocy Bożej, którzy choć będą byłymi członkami gangów lub samotnymi matkami, jednak ponownie wstrząsną ziemią Jego mocą. Diabeł ma rzeczywiste powody, aby się obawiać takich wojowników jak oni.

Jestem przekonany, że Bóg może być uwielbiony w takiej skali wyłącznie wtedy, gdy my pozwolimy Mu używać nas do osiągnięcia tego. Jako wyzwanie, które inspirowało ewangelistę D.L. Moddy’ego ogłaszał: „Świat ma zobaczyć co Bóg uczyni przez męża, który jest całkowicie i w pełni poświecony Jemu”.

Jaka była odpowiedź Moody’ego?

Ja zrobię wszystko, aby być tym mężem.

Modlę się, aby to samo było prawdą o każdym z nas.

ZALECANE DO CZYTANIA

’The General Next to God’ – Richard Collier.

’Why Revival Tarries’ – Leonard Ravenhill.

’Revival’ – Winkie Pratney.

’Azusa Street’ or 'Another Wave Rolls in’ – Frank Bartleman.

’Hollywood vs. America’ – Michael Medved.

’Life Without Father’ – David Popenoe.

’The Battle for the Mind’ – Tim LaHaye.

What is Secular Humanism?’ – Dr James Hitchcock.

’No Compromise’ – Melody Green.

’The Closing of the American Mind’ – Dr. Allan Bloom.

’Amusing Ourselves to Death’ – Neil Postman.

’Pop goes the Gospel’ – John Blanchard.

Przypisy:

CHAPTER ONE.   'COOL’ CHRISTIANITY – WHAT IS IT?

1.  John MacArthur quote. MacArthur, J. „Ashamed of the Gospel”, pg xiii

xviii. 2.  Frank Bartleman quote. Bartleman, F. „Azusa Street”, pg 89.

3.  Samuel Chadwick quote. Source: Ravenhill, L. „Why Revival Tarries”,

pg 26. 4.   Source: Swaggart, J. „The Pentecostal Way” as quoted in 'The

Evangelist’, Dec 1986, pg 6.

CHAPTER TWO.  A CHRISTIAN YOUTH CRISIS?

1. John Allen quote. Source: Blanchard, J. „Pop goes the Gospel”, pg 98.

CHAPTER THREE. THE CHRISTIAN MUSIC SCENE. 1.   Tom Morton quote. Source: Blanchard, J. „Pop goes the Gospel”, pg 97. 2.   Keith Green quote. Source: Green, K. „Music or Missions”, as quoted Ibid. pg 141. 3. Keith Green quote. Source: Green, M. „No

Compromise”, pg 270. 4. Stacey Saveall quote. Source: Prophetic Email Discussion List, 3 July 1997. 5. Steve Camp quotations. Source: Styll, J.W. „Camp’s 'Call’ Misses the Mark, but Hits Everyone”, CCM Update, 17

Nov 1997. 6.   Randy Campbell news release. Source: Internet –

http://jesusnorthwest.com/1998.htm 7. Lindy Warren article: „Jesus

Northwest Festival Ceases Operations”, CCM Update, 17 Nov 1997. 8. Gene

Edward Veith article: „Whatever happened to Christian Publishing?”

’World’ Christian news magazine, Vol 12, No. 12, July 12 & July 19 1997.

CHAPTER FOUR. IN THE WORLD BUT NOT OF IT.

1.  John MacArthur quote. MacArthur, J. „Ashamed of the Gospel”, pg xvii

xviii. 2.   John MacArthur quote. Ibid. pg xviii.

CHAPTER FIVE. GENERATION 'X’ – THE LOST CHILDREN.

Richard Peace quote. Tapia, A. „Reaching the First Post-Christian

Generation”, Christianity Today, 12 Sep 1994. 2. Andres Tapia quote.

Ibid. 3.  Source: Humanist Manifesto’s I and II, pg 16-19.

CHAPTER SEVEN. THE COMING STREET REVIVAL.

Early Salvation Army statistics. Bradwell, C. R. „Fight the Good

Fight”, pg’s x, 39. 2. Ibid. pg 42. 3.   Court Judge. Ibid. pg 45. 4.

Ryle, J. „The Sons of Thunder.” Source: Construction Site newsletter.

April, 1997. Published by Storm-Harvest Ministries, Australia.

CHAPTER NINE. CLOSING THOUGHTS.

D.L. Moody’s challenge. Source: K.J. Hardman, „The Spiritual

Awakeners”, pg 200.

_____________________________________________________________________

Copyright (c) Andrew Strom, 1998.

Książka została wycofana z obiegu przez samego autora.

поисковая оптимизация сайта москва

Wzor(c)owy chrześcijanin

Zaremba Piotr

16. V. 1996.

Bądź dla wierzących wzorem w postępowaniu, w miłości, w wierze, w czystości.
…..
pilnuj czytania, napominania, nauki.

O to się troszcz, w tym trwaj, żeby postępy twoje były widoczne dla wszystkich. Pilnuj siebie samego i nauki, trwaj
w tym, bo to czyniąc samego siebie zbawisz i tych, którzy cię słuchają.

ITym. 4.12-16.

Bądź wzorem …
Bądź – jest to nakaz Boży, nie tylko zwykłe polecenie czy prośba; sługa Boży ma nakazane, aby BYŁ wzorem. Pan Jezus powiedział że:

Kto mnie widział, widział Ojca.
J 14.9.

Czyż nie powinniśmy być tak samo odbiciem Jezusa jak On jest odbiciem Ojca, przecież:

Jak Ojciec mnie, tak i Ja was posyłam.
J 20.21

Czyli kto nas widzi, powinien widzieć Jezusa!!!!

Dlatego bycie wzorem powinno być traktowane jako nakaz, a nie tylko proste polecenie. Oczywiście nikt nie jest w stanie wykonać takiego nakazu sam z siebie i własnymi staraniami osiągnąć ten cel. Wiedząc, że nic nie możemy uczynić sami z siebie, należy poddawać wszystkie dziedziny swojego życia Jezusowi, Duchowi Świętemu, który jedynie może nam pokazać co i jak należy zmieniać. To jego pracą jest, abyśmy trwając w Jezusie wydawali owoce, bo są to owoce Ducha, a nie „uduchowionego” nawet człowieka.

… dla wierzących.

W dzisiejszym świecie nie jest trudno być wzorem dla ludzi niewierzących, standardy zachowania, życia, moralności itd. są tak nędzne, że dla Chrześcijanina nie jest to, a przynajmniej nie powinno być, żadnym wyzwaniem. Znajdziemy też ludzi żyjących wg. najlepszych chrześcijańskich wzorców, pomimo, że nie są odrodzonymi duchowo. Tak więc Duch Święty mówiąc nam dla kogo mamy być wzorem – dla wierzących – stawia nam najwyższe z możliwych wymagań, ale też Bóg nigdy nie wymagał od człowieka tego, czego ten nie mógłby wykonać.

Kiedy Duch wymienia cztery postawy, w których mamy być wzorem, widać kierunek „zstępujący do wewnątrz” człowieka. Najpierw:

postępowanie – to co najbardziej na zewnątrz, co się najbardziej „rzuca w oczy”;

miłość – to co łączy wewnętrzne nastawienie z działaniem na zewnątrz i jest w równej mierze po „obu stronach”;

wiara

wiara, która jest cechą w znacznym stopniu wewnętrzną, dopiero z
wierzącego serca przejawia się działanie zgodne z wiarą;

czystość

cecha niemal całkowicie wewnętrzna.

Jeśli spojrzymy na kilka cech, mówiących o czystości to z pewnością nie są to
rzeczy, które można by było zauważyć „na pierwszy rzut oka”:
kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, kto się gniewa na brata swego

miłujcie nieprzyjaciół waszych. Mat. 5….
jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jestw Niebie, nie dopuści przewinień waszych Mar. 1.26.

Wydaje się jednak, że czystość jest cechą, która łączy w jedną całość trzy poprzednie, jest jak gdyby łańcuszkiem na który są nasunięte tamte trzy (postępowanie, miłość i wiara).

Omówmy po kolei działania, które prowadzą do tego, że chrześcijanin może stać
się wzorem dla wierzących:

I. W postępowaniu.
Ten przekaz pozostawiony przez Pana, „naśladuj mnie”, przejął Paweł i przekazał go dalej:

Czyńcie to czego nauczyliście się i co przejęliście,

co słyszeliście i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami.
Fil. 4.9.

Oczywiście nie zawsze kolejność jest istotna, lecz spróbujmy się zastanowić również nad tym elementem tego fragmentu.

Dlaczego postępowanie jest na pierwszym miejscu? Po pierwsze dlatego, że jest pierwszą i najbardziej widoczną wizytówką człowieka, nie tylko Chrześcijanina. Najlepsze nawet usługiwanie może zostać zniweczone przez niewłaściwe postępowanie. Po drugie, ponieważ istnieje możliwość pozyskiwania ludzi dla Jezusa właśnie „postępowaniem, łagodnym i cichym duchem, który jedynie ma wartość przed Bogiem” (IPtr.3.1-4).

Piotr pisze do kobiet, że „dzięki ich postępowaniu, bez słowa mogą być pozyskani ich mężowie”, ale wierzę, że można to rozciągnąć i uogólnić na postępowanie wszystkich sług Bożych i wobec wszystkich. Jest tak wiele zgorszenia, zwątpienia i niewiary w kościele, że każde pobożne postępowanie może być zachętą i wzorem dla wierzących. Mało kto potrafi trzymać się twardo Bożych zasad wobec huraganowych wiatrów przeciwności i „łagodzących okoliczności życiowych”, dlatego wymienia Paweł tą cechę na pierwszym miejscu.

„Radujcie się, trwajcie w pokoju który przewyższa wszelki rozum, błogosławcie, złem za złe nie oddawajcie,… nie narzekajcie, nie obmawiajcie, itd., itp……” – to jest postępowanie godne ewangelii, którą głosimy, postępowanie inspirowane przez Ducha Świętego. Ile z tego funkcjonuje w życiu przeciętnego chrześcijanina, do którego przecież te słowa są również zwrócone?

II. W miłości
Dlaczego w miłości? Dlatego, że Jezus został posłany z misją miłości i nas posyła tak samo jak sam został posłany. Dlaczego miłość jest na drugim miejscu a przed
wiarą?

Ponieważ z pośród wiary, nadziei i miłości, najważniejsza jest miłość.
IKorl3.13.

Ponieważ wiara ma być czynna w miłości. Tak jak ryba pływa w wodzie i raczej śmiesznie zachowuje się na stole czy piasku, tak i wiara nie zanurzona w miłości może przybierać bardzo dziwne postacie i zachowywać się tak jak to wykazali Synowie Gromu (synowie Zebedeusza):

Panie czy chcesz abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba,który by ich pochłonął, jak to i Eliasz czynił?

Łuk. 9.54.
…….
Nie wiecie jakiego ducha jesteście.

Możemy dość dosłownie powiedzieć, że wiara bez miłości „miota się”, jak owa ryba na piasku, brakuje jej bardzo ważnego elementu. Miłość jest fundamentem, na którym jest budowane całe duchowe błogosławieństwo darów Łaski, szczególnie takich, które mają moc ściągać ogień z nieba. Zalecenie jest proste:

Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o większe dary duchowe. IKor. 14. l.

Słowa „starajcie się też” sugerują jakby te większe dary, były mniej ważne i jak gdyby mogły być „produktem ubocznym” dążenia do miłości. Miłość jest tym, co wyróżnia Kościół Boży od wszystkich innych organizacji, to miłość zwyciężyła świat (Jam zwyciężył świat). Miłość jako jeden z owoców Ducha, jest tym co przyciąga ludzi do Kościoła i jest bezwzględnym wyróżnikiem miłości do Boga:

kto nie miłuje brata, którego widzi nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1 J4.20.

a więc jest wyrazem tego, że prawdziwie w Dziecku Bożym mieszka Bóg.

III. W wierze.
Dopiero na trzecim miejscu jest wiara. Musi to być wiara czynna w miłości, ponieważ jest to jedyne środowisko, w którym wiara się dobrze czuje. Wiara jest drzwiami do otrzymywania tego, co Bóg obiecał, stajemy się dziedzicami obietnic przez wiarę i cierpliwość. Pismo ma nam tak wiele do powiedzenia o wierze, że nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, że studiowanie tego tematu powinno cechować każdego Chrześcijanina.

IV. W czystości
Aby zamknąć szczelnie to nieduże koło i scalić trzy powyższe elementy, potrzebna jest czystość.
Jest to cecha najbardziej wewnętrzna i najważniejsza dla całości funkcjonowania wzorowego Chrześcijanina.
Prorocy ST i Pan Jezus mówili, że serce jest miejscem, którego należy strzec i które jest najbardziej zepsute w człowieku:

To co wychodzi z człowieka, to kala człowieka. Albowiem z wnętrza ludzkiego serca pochodzą złe myśli, wszeteczeństwo, kradzieże, morderstwa, cudzołóstwo, chciwość, złość, podstęp, lubieżność, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota; wszystko to złe pochodzi z wewnątrz i kala człowieka. Mar. 7.20-23
To właśnie serce, dzięki możliwości nowego narodzenia miało być wymienione na nowe. Jak mówi Bóg przez proroka Ezechiela (36:26-27):

I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha
dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je.

Dlatego Nowy Testament nie powtarza już tych rzeczy o wszelkim brudzie w sercu, lecz o dobrych rzeczach, które zostały tam umieszczone, jak „miłość Boża, radość, pokój Chrystusowy, miłosierdzie, itd…

Czystość dotyczy również, a może czasami przede wszystkim motywacji.
Dlaczego coś robię, mówię, usługuję czy wręcz przeciwnie? I tu z pomocą przychodzi nam ‘czytanie’ Słowa, które „jest jak miecz obosieczny…”

a więc

POSTĘPOWANIE (I)
Niech życie wasze będzie godne ewangelii…
Fil. 1.27

MIŁOŚĆ (II)
Albowiem z obfitości serca mówią usta jego
Łuk. 7.45.

WIARA (III)
Ktokolwiek by rzekł tej górze,……, i nie wątpił w sercu swoim, że stanie mu się to, co mówi, spełni mu się.
Mar. 11.23.

CZYSTOŚĆ (IV)
Tylko wewnętrzna czystość serca zapewnia nam właściwe postępowanie, tylko dzięki czystemu sercu może objawiać się miłość rozlana w sercach przez Ducha, który jest nam dany  tylko z serca wypełnionego Słowem Bożym wypływają działania wiary, działanie skuteczne i przekonujące o mocy Bożej.

Choćby takie jak młodego Dawida, który nie bał się powiedzieć do olbrzymiego, zawodowego i wyćwiczonego w walce żołnierza:

Dzisiaj wyda cię Pan w moją rękę i zabiję cię, i odetnę ci głowę, i dam dziś jeszcze trup wojska filistyńskiego ptactwu niebieskiemu i zwierzynie polnej, i dowie się cala ziemia, że Izrael ma Boga.
ISam 17.46

Ale to jest jeszcze za mało, ponieważ czystość nie jest czymś statycznym, albowiem:

kto sprawiedliwy niech nadal czyni sprawiedliwość,a kto święty niech się nadal uświęca.
Obj. J. 22.11.

Czystość nigdy nie pozostaje zadowolona z tego, co już osiągnęła, zawsze będzie dążyła do jeszcze większego oczyszczenia, do jeszcze większego uświęcenia, do obrazu jak najbardziej zbliżonego do Jezusa. Jesteśmy przekształcani „z chwały w chwałę, na obraz Jezusa”, a do tego obrazu zawsze będzie nam „nieco” brakować. A zatem uświęcenie czy też oczyszczanie własnego wnętrza jest nieustannie trwającym procesem każdego trwającego w Jezusie chrześcijanina. Moment, w którym chrześcijanin zacznie być zadowolony ze swojego stanu duchowego, świętości, czystości, miłości czy wiary, może się okazać najbardziej niebezpieczny w całym jego duchowym życiu. Jeżeli złapie się na takim myśleniu, niech natychmiast padnie na twarz przed Panem i pokutuje, bo niezauważalne przekroczenie tego punktu krytycznego, może oznaczać powolną śmierć duchową.

Oczywiście, Bóg nie zostawia nas w niepewności co do tego, jak należy utrzymywać właściwy stan duchowy i zaleca każdemu:

pilnuj czytania, napominania, nauki.

Wszystkie wymienione wcześniej cechy muszą być kształtowane przez:

* czytanie Słowa Bożego

* napominanie

* naukę

Dla Chrześcijanina nie ma innej drogi, która zaprowadziła by go do Chrystusowej doskonałości, niż poprzez oddziaływanie tych trzech elementów.

Czytanie jest źródłem zasiewu ziarna Słowa Bożego, które ma wydawać owoce w życiu Chrześcijanina.

Jest również
„mieczem, który jest żywy i skuteczny,…., aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku zdolne osądzić zamiary i myśli serca.

Dzięki słowu będziemy się napominali jedni drugich każdego dnia dopóki trwa to, co się nazywa „dzisiaj”, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu!!!!”

Praktyka chyba zupełnie zarzucona w dzisiejszym kościele – „napominanie każdego dnia”. Dziś niemal wszyscy chrześcijanie są już tak doskonali, że nawet napominanie raz na rok sprawia im problemy, a tu właśnie Słowo mówi, że trzeba „każdego dnia”. Z Bożego punktu widzenia TYLE nam brakuje, że potrzeba napominania każdego dnia, aby być doskonalonym na obraz Chrystusa. W oryginale, w słowie „napominanie” zawiera się też zachęcanie i pocieszanie, niewiele chyba częściej praktykowane w kościele.

Nauka wymieniona na ostatnim miejscu wcale nie jest najmniej ważna w tym kontekście, albowiem jest ona bezpośrednio powiązana z wiarą i miłością:
wzoruj się na zdrowej nauce, którą usłyszałeś ode mnie, żyjąc w wierze i w miłości, która jest w Chrystusie Jezusie.

IITyml.13.
A zatem, siostro i bracie:
O to się troszcz, w tym trwaj, żeby postępy twoje były widoczne dla wszystkich. Pilnuj siebie samego i nauki, trwaj w tym, bo to czyniąc samego siebie zbawisz i tych, którzy cię słuchają. продвижение

Wróble#Zaremba Piotr

#

Mat.
10.29-32.

Czyż nie sprzedają za
grosz dwu wróbli?

A jednak ani jeden z nich
ni spadnie na ziemię bez
woli Ojca waszego. Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone.
Nie
bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli.

Jednym z istotnych
problemów dzisiejszego chrześcijaństwa jest brak poczucia wartości
wśród
Chrześcijan. Jest to ogólny problem ludzi, a podejrzewam, że u nas w
Polsce w
Katolickim kraju szczególnie. Od dziecka jesteśmy kasowani jako mało
lub mniej
wartościowi, porównywani z innymi lepszymi (lub gorszymi) od nas, a do
tego
jeszcze ta religijna filozofia marnego prochu czyli „z prochu jesteś w
proch
się obrócisz”. Jest to zupełnie niebiblijna nauka, której bardzo łatwo
zaprzeczyć na gruncie Słowa Bożego (Gen.27). Jest to problem, który nie
pozwala
nam się otworzyć przed innymi, no bo skoro mamy taki zły obraz siebie
samych,

to
raczej nie spodziewamy się, że inni ocenią nas
lepiej! To hamuje wzajemne relacje między ludźmi, psuje nasz relacje z
Bogiem,
no bo przecież wie On o nas znacznie więcej niż my sami, czy ktokolwiek
inny, i
powoduje wiele komplikacji w życiu.

Może
więc zaczniemy od tego „prochu ziemi”, z
którego Bóg ukształtował człowieka.

Ukształtował Pan Bóg
człowieka z prochu ziemi

i tchnął w nozdrza jego dech życia.

Wtedy stał się
człowiek
istotą żywą

Skoro
powstaliśmy z prochu to należy się zastanowić skąd się wziął proch? Też
został
stworzony i uznany jako dobry, bo Gen 1.10. mówi nam, że

nazwał Bóg suchy ląd ziemią a zbiorowisko
wód nazwał
morzem.

I widział Bóg, że to było dobre

a więc nie stworzył Bóg
człowieka z byle czego. Nie był to żaden gorszy materiał, żaden brud,
błoto,
czy jakiś nieczysty materiał. Imię Adam oznacza czerwona ziemia „ a
widział
Bóg, że ziemia była dobra”. Dziś, wszystko podlega wartościowaniu,
wszystko jest w jakiś sposób podzielona na lepsze-gorsze,
większe-mniejsze,
droższe-tańsze… Wtedy, wszystko było DOBRE.

Mało tego, w oryginalnym
słowie tłumaczonym tutaj jako „dobre” jest zawarte również znaczenie
„PIEKNY”.
Więc możemy to przeczytać tak: „I widział Bóg, że to było PIĘKNE”.
Zatem to
dziś proch jest marny, a złoto drogocenne.

Wtedy
nie miałoby żadnego znaczenia, gdyby Bóg
stworzył człowieka ze złota, za to dziś mielibyśmy z tym ogromne
problemy
L.

Dalej
to właśnie człowiekowi opiekę nad całym swoim
stworzeniem!

Rdz.
1:26 Niech panuje…..

i

Ps. 8.7-

dałeś mu panowanie nad
dziełami rąk swoich,

Wszystko złożyłeś pod
stopy jego

Owce i wszelkie bydło,

Nadto zwierzęta polne,

Ptactwo niebieskie i ryby
morskie

cokolwiek ciągnie szlakami
mórz…..

Z
powyższych wersetów w myśl dzisiejszej filozofii niewiele wynika, lecz
jeśli
zobaczymy, co Bóg myśli o tej opiece i jak ją sprawuje, stanie się dla
nas
jasne jak WAŻNE ZADANIE zlecił człowiekowi.

nbsp;

Job 39

Czy znasz porę, kiedy kozice
skalne rodzą, czy pilnujesz czasu rodzenia łań?

Czy możesz zliczyć miesiące,
kiedy donaszają i znasz czas ich miotu?

Przykucają, by ich młode
przebić się mogły i pozbywają się swych bólów,

a gdy ich młode nabierają sił,
wzrastają na otwartym polu,

odchodzą i już nie wracają do
nich.

Kto wypuścił wolno dzikiego
osła i kto rozwiązał pęta muła,

któremu przeznaczyłem step na
dom, a słoną krainę na mieszkanie?

Kpi sobie ze zgiełku miasta i
nie słyszy wrzasku poganiacza.

Przebiega góry za paszą,
szukając wszelkiej zieleni.

[…]

Czy ty dajesz koniowi siłę,
odziewasz jego kark w grzywę?

Czy każesz mu podskakiwać jak
szarańcza? Jego dumne rżenie sieje postrach.

Drze kopytami ziemię, dumny ze
swej siły, wybiega na spotkanie zbrojnych.

Drwi z trwogi i nie lęka się,
i nie ustępuje przed mieczem.

Na nim chrzęści kołczan,
błyszczy oszczep i dzida.

Wśród zgiełku i hałasu
pochłania przestrzeń i na głos trąby nie ustoi spokojnie.

Ilekroć zabrzmi trąba, zarży:
Iha! i z daleka wyczuwa bitwę, gromki głos dowódców i

okrzyk wojenny.

Czy mocą twojego rozumu wzbija
się jastrząb i rozciąga swoje skrzydła ku południowi?

Czy na twój rozkaz wznosi się
orzeł i ściele wysoko swoje gniazdo?

Na skale mieszka i nocuje na
iglicach skalnych i stromych wierzchołkach.

Stamtąd wypatruje żeru, jego
oczy patrzą daleko.

Jego pisklęta chciwie piją krew, a jest
wszędzie tam, gdzie są zabici.

Jeśli
tedy zobaczymy jak bardzo Bóg opiekuje się
swoim stworzeniem, może zobaczymy jaki jest jego stosunek do nas
samych. Czyż
nie miał więc podstaw psalmista wyrazić zdumienia słowami (Ps.8:5)

 
CZYMŻE JEST CZŁOWIEK, ŻE O NIM PAMIĘTASZ??

______________________________________________

Jakby
tego było mało (jak wiemy Stary Testament to
tylko cienie, rzeczy przyszłych, czyli Chrystusa), to rzeczywistość
naszej
wartości w oczach Boga jest taka:

I Kor. 6.20.
7.23

Drogoście
bowiem kupieni


To słowo pojawia się
tutaj
dwukrotnie w tym samym brzmieniu: „drogoście kupieni”.

Cóż to więc za cena
została za nas
wystawiona?

I Ptr.
1.18-19.

Nie
rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem,
zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego……………..

lecz drogą
krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.

Dlaczego
coś jest drogocenne – bo jest tego
niewiele. Wiele przedmiotów jest wyceniany wg. tego wzorca, gdy jest go
dużo
nie jest wiele wart. Ziemniaki u nas są tanie, a w Afryce za kilogram
ziemniaków można kupić worek pomarańczy.

Złota
jest mało więc jest drogie. Platyny jest
jeszcze mniej więc jest jeszcze droższa.

A ile
jest Krwi Chrystusa? Choć wiemy, że w duchowej
rzeczywistości wystarczy jej dla wszystkich ludzi na świecie to
Chrystus był
tylko jeden i tylko On jeden wylał swoją krew za nas.


Oczywiście
nie jest najważniejszy powód wartości
krwi Chrystusa. Tutaj wartość jest wyznaczona przez to CZYJA to jest
krew –
Syna Bożego. To jest istota jej wartości – czysta, święta i jedynego
Syna
Bożego. Każda kropla tej krwi na nieskończoną wartość ratowania tysięcy
istnień
ludzkich od sądu Bożego. Każda kropla ma nieskończoną wartość
oczyszczenia
setek tysięcy najgorszych nawet grzechów, z których każdy jeden
zasługuje na
śmierć przestępcy popełniającego go. Każda kropla tej krwi to ogromne
ilości
opasłych tomów aktów oskarżenia przeciwko każdemu człowiekowi, które
znikają w
czeluści niepamięci Boga – „a grzechów ich i nieprawości nie wspomnę
więcej”.
Każda kropla tej krwi oznacza wolność od grzechu i wolność radowania
się,
wolność od strachu przed śmiercią i wolność odważnego głoszenia światu
ewangelii; wolność od nienawiści i wolność miłości
bliźniego;…;…;…;… .

Jaką
wartość ma teraz pod Nowym Przymierzem
odrodzony w wody i Ducha człowiek przed Bogiem?

Zobaczmy.

Mat.
18.10

Baczcie
abyście nie gardzili z żadnym z tych małych,
bo powiadam wam, że aniołowie ich w niebie ustawicznie patrzą na
oblicze Ojca
mojego, który jest w niebie.

Mat
25:40, 45

Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek
uczyniliście jednemu z
tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.

Zaprawdę powiadam wam,
czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,

i mnie nie uczyniliście.


Tyle
samo, co Jezus.

Bóg
nie rzucił na ziemię zardzewiałego miedziaka,
aby nas wykupić, lecz to, co miał najcenniejszego – życie Swego Syna.

Jak
bardzo utożsamia się ze swoimi dziećmi Jezus?
Całkowicie, przeczytajmy to:

Dz.
24:16

Saulu,
Saulu, czemu MNIE
prześladujesz?


Czy
widziałeś to MNIE?
Przecież to byli „tylko” zwykli chrześcijanie! Ale: „cokolwiek
uczyniliście
jednemu z tych najmniejszych moich braci MNIE uczyniliście”. Aż tak
bardzo jest
z nami Jezus. „Kto wami gardzi, MNĄ gardzi…”


RZECZYWIŚCIE
JESTEŚMY CIAŁEM CHRYSTUSA!


Jak
dla każdego z nas cenne są wszystkie członki
naszego ciała tylko dlatego, że należą do naszego ciała to tym bardziej
każdy z
nas jako część ciała Chrystusa, które sobie wykupił Swoją własną krwią.


Skoro
byliśmy cenni dla Boga ZANIM zostaliśmy
zrodzeni na nowo, jak czytamy o tym w Rzym 5:8-10 to tym bardziej
teraz:

Rzym 5.8-10

8.   kiedy
jeszcze byliśmy grzesznikami,
Chrystus za nas umarł, tym bardziej więc teraz.. 10. jeśli bowiem będąc
nieprzyjaciółmi zostaliśmy pojednani Bogiem przez śmierć Syna jego, tym
bardziej więc będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.

Pamiętacie
zatem, że „jesteście więcej warci, niż
wiele wróbli”.

deeo

PRZYPŁYWOWA FALA Chrześcijaństwa


(Źródło: CBN – http://www.cbn.com/CBNNews/News/030819a.asp }

11 września skupił mnóstwo uwagi na wzroście islamu. To, co przeoczyli hinduscy mędrcy i naukowcy to niesamowity wzrost chrześcijaństwa i to gdzie on tak szybko wzrasta.Lubimy myśleć o sobie jako o chrześcijańskim zachodzie, lecz coraz większa ilość dowodów pokazuje, że centrum chrześcijaństwa przesunęło się. Afrykanie pędzą, aby przyjąć Jezusa Chrystusa i jest to scena, która dzieje się na całym rozwijającym się świecie.

Może to brzmieć jak przesada, lecz tak nie jest. Chrześcijaństwo rozlewa się na całej południowej półkuli i w Azji jak fala przypływu.

 Skala wzrostu chrześcijaństwa jest niemal niewyobrażalna – mówi dr Philip Jenkins, Dr. Philip Jenkins, wyróżniający się instytutu Badań Historii i Religii na Uniwersytecie Penn State

Jenkins zszokował i prawdopodobnie wystraszył niektórych  amerykańskich polityków i medialne elity uznaną książką “Nowe Chrześcijaństwo; Nadchodzące Globalne Chrześcijaństwo”. Jenkins nie zgadza się z tym, że największym ruchem ostatniego stulecia był komunizm czy kapitalizm. Czy matematyka i zwycięzca to napełnione Duchem chrześcijaństwo czy, jak nazywa to w swym studium “pentekostalizm”. Zrób prostą matematykę a zwycięzcą jest charyzmatyczne chrześcijaństwo  czy też w terminologii tego studium „pentekostalizm” (ruch  zielonoświątkowy).

Współczesny ruch zielonoświątkowy zaczyna się w XX  wieku. – mówi Jenkins -zaczął się w grupie kilku set, kilku tysięcy ludzi… dziś mamy do czynienia z kilkoma setkami milionów ludzi, a najlepsze prognozy na lata 2040 czy 2050, mówią, że może będzie to miliard zielonoświątkowców na świecie. W tym stanie będzie więcej zielonoświątkowców niż hindusów. Już jest ich niemal więcej niż buddystów. W  ciągu zaledwie 20 lat dwie trzecie wszystkich chrześcijan będzie mieszkało w  Afryce, Ameryce Łacińskiej lub Azji.

Kiedyś w 1900 roku było w Afryce około 10 milionów  chrześcijan stanowiących około 10% populacji. Dziś jest 360 milionów i  jest to niecała połowa Afrykańczyków.

 Jest to jedna z najważniejszych zmian w historii  religii i  myślę, że większość z nas nie zauważyła jej – mówi.

Ciągle mnóstwo ludzi nie dostrzega tego. Gdy  skandal  lubjakaś kontrowersja wybucha w  amerykańskim kościele to media zazwyczaj traktują to jak światowy  kryzys tej  denominacji, lecz to nie jest kryzys dla tych kościołów w rozwijającym  się  świecie. Większość z nich nie znajduje się w uścisku debat nad  homoseksualistami czy aborcją, które są dobrymi problemami dla  europejskich czy  amerykańskich liberałów – one wierzą Biblii.

Biblia jest żywa w Afryce, Azji i Ameryce  Łacińskiej – mówi  Jenkins – w przeważającej części ten rodzaj chrześcijaństwa jest bardzo  skoncentrowany na Biblii, traktuje bardzo poważnie Biblię i jej  autorytet,  zarówno ST jak i NT, w taki sposób w jaki nie sądzę, aby zachodnie  chrześcijaństwo kiedykolwiek robiło, prawdopodobnie od czasów Oświecenia.

Lecz wzrost chrześcijaństwa przeraża Islam a  chrześcijanie są zabijanie w Nigerii i Indonezji.

Jenkins przypuszcza, że konflikt będzie narastał w  tych krajach, gdzie konkurują ze sobą dwie wiary i obala tezę, że to islam jest  najszybciej rosnąca religią na świecie. Chrześcijaństwo rośnie  szybciej.  Jeśli przyjrzysz się 25 najpopularniejszym krajom  na świecie w  połowie XXI wieku, to 20 z nich będzie rozdzielonych w mniejszym lub  większym  stopniu między chrześcijaństwo a Islam – powiedział.

Mamy Chiny z ilością około 80 milionów  chrześcijan, jak  podaje kiedyś korespondent “Time Magazine” David Aikman, który  przewiduje, że  Chiny będą schrystianizowanym krajem w ciagu 20, 30 lat. Nie przewiduje  większości chrześcijan w Chinach, lecz  ich udział 20, 30 procentach.

Wystarczy – mówi Aikman – aby zmienić  społeczeństwo i rząd.  Jeśli Chiny będą schrystianizowane to przywództwo Chin będzie odbijać  do  pewnego stopnia chrześcijański punkt widzenia. Schrystianizowane Chiny  nie będą zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych.

 Aikman mówi również, że chińscy liderzy mają w  sercach  ciężar, aby zanieść ewangelię Muzułmanom. Jest to część pewnego uczucia, które nazywają  “powrotem do  Jerozolimy”. Wierzą, że podobnie jak początkowo ewangelia wyszła z  Jerozolimy i  doszła na Wschód i do Płn. ameryki, i Europy, i doszła do Chin to teraz  Chińczycy muszą zanieść ją z powrotem do Jerozolimy, nie po to, aby  ewangelizować Żydów, lecz w sensie zamknięcia kręgu, aby ewangelia było dostępna dla każdego na świecie.

 

Wyobraź sobie Chińczyków zdobywających muzułmanów  czy  Koreańczyków ewangelizujących Indian, Afrykan zanoszących ewangelię do przeważnie bezbożnej Europy.

AfrykaninMatthew

Ashimolowo jest pastorem najszybciej rosnącego kościoła w Anglii. Bóg posyla ludzi, którzy przyjmowali misjonarzy,  aby teraz byli misjonarzami na świecie. – mówi Ashimolow.

Kenijski biskup Gilbert Dya ma jeden z  największych kościołów w Londynie.

Jestem w tym kraju wierząc, że Bóg posłał mnie  tutaj, aby był  głosem na Jego rzecz, aby ci ludzie wiedzieli, że muszą pokutować i  wrócić do Boga – mówi.

 Rozwijający się świat nie tylko jest bazą rozwojową dla  światowych misji, lecz staje się centrum chrześcijaństwa… ponownie –  mówi  Jenkins. – Jezus powiedział, że Jego kościół będzie istniał aż do końca  czasów.  Nigdy nie używał słowa “Europa”. Chrześcijaństwo powraca, myślę, do  swych  korzeni. Jest to religia, która zaczęła się na Środkowym Wschodzie i  Afryce. Być może odeszła na chwilę, lecz teraz wraca.

-{Źródło: CBN}

 topodin

Wojna z terroryzemem z arabskiego punktu widzenia

Frangipane Francis

Zdumiewający arabski artykuł wstępny

Drodzy przyjaciele.

Ostatnio opublikowaliśmy przesłanie pt.: “Funkcja wojenna”. W naszym nauczaniu wspieraliśmy naszego Prezydenta George’a W. Bush’a i jego zespół w walce z terroryzmem. Pomimo narastającej wrzawy i wypaczeń stosowanych przez krytyków Prezydenta

Drodzy Przyjaciele, coraz większa ilość ludzi w końcu zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że Ameryka i sprzymierzeni nie są okupantami, lecz wyswobodzicielami. Po prostu bierzemy udział w wojnie. Oto jest najbardziej zdumiewający i odważny artykuł napisany przez Ahmeda Al- Jarallah’a, dyrektora, wydawcę “Arab Times” w Kuweicie. Osobiście odebralem ten artykuł jako bardzo inspirujący. Niech Bóg błogosławi i chroni p. Al.- Jarallah’a za odważne mówienie prawdy.

Francis Frangipane.

_______________________________

Człowiek historii.

Ahmed Al-Jarallah

Dyrektor, naczelny wydawca “Arab Times”

MY jesteśmy razem z Prezydentem Bushem, który powiedział:

Jestem człowiekiem, który tworzy historię.

Któż inny, niż Prezydent Bush, może włączyć się do wojny z terroryzmem? Kto inny przyjdzie wyratować ludzie uciśnionych przez dyktatorów? Kto inny był tutaj, aby budować i rozwijać kraje? I przede wszystkim, kto uczynił z demokracji nowy, międzynarodowy system dla wszystkich ludzi na tym świecie? 

Żaden z krajów Środkowego Wschodu nie jest w stanie stanąć przeciwko terroryzmowi. Niektóre z nich posunęły się do kompromisów i współpracując z terrorystycznymi organizacjami. Te kraje obawiały się wyrzucić terroryzm dopóki Stany Zjednoczone nie pojawiły się na scenie, tworząc koalicję woli kub wykorzenieniu terroryzmu. Niektórzy mogą sceptycznie podchodzić do tego, co USA osiągnęły, lecz my wiemy, że nie tyko uwolniły Afganistan od Talibów, i ich sprzymierzeńca Osama Bin Ladena, lecz stworzyły nowoczesne demokratyczne państwo z własną policją, armią i cywilnymi instytucjami. Stany Zjednoczone uwolniły również Irakijczyków i stworzyły nowoczesne państwo z ruin poprzedniego reżimu.

Jest ciągle trochę ludzi, którzy określają wojnę o wyzwolenie Iraku “ jako “bezpodstawną, powołując się na niepowodzenie w odnalezieniu jakiejkolwiek broni masowej zagłady (BMZ). To, o czym ci ludzie zapominają to fakt, że znaleziono wiele masowych grobów, gdzie miliony zostały pogrzebane żywcem. TO jedno jest wystarczającym dowodem na to, że reżim Saddama był bardziej śmiercionośny niż jakakolwiek BMZ znana człowiekowi.

Ostatnio amerykańskie siły oczyściły święte miejsce w Nadżafie z resztek poprzedniego reżimu i ich szpiegów. GDy rozważymy to wszystko to nie ma żadnych wątpliwości, że Bush jest człowiekiem, który tworzy historię. Zachodnie kraje, które były przeciwko Bushowi i jego wojnie, teraz same odczuwają bolesne cięgi terroryzmu. W Iraku porwano dwóch obywateli francuskich. Porywacze straszyli ścięciem francuskich zakładników jeśli Francja nie podejmie ponownego rozważenia prawa zakazującego noszenia kobietom muzułmańskim zasłoniętych twarzy w szkołach. Terroryzm może być zablokowany wyłącznie poprzez wojnę i tylko Stany Zjednoczone, popierany przez Prezydenta, który tworzy historię są w stanie taką wojne przeprowadzić. Musimy pamiętać o tym, że islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem. Terroryści wykorzystują tą religię, aby osiągnąć swoje cele, którym i są zniszczenie cywilizacji, zabijanie ludzi, wywoływanie wojen i zanurzenie świata w ciemności. Widzieliśmy tych terrorystów jak porywają i zabijają niewinnych ludzi pod przykryciem religii tylko po to, aby całkiem zapomnieć o nich w zamian za pełną garść dolarów.

Cały świat jest świadomy przyczyn i skutków terroryzmu. Zabijanie, ścinanie głów niewinnych ludzi nie zatrzyma Stanów Zjednoczonych i ich sprzymierzeńców przed konfrontacją  z terroryzmem. Amerykanie są przekonani o konieczności walki z tą zmorą i żadne inne państwo nie jest lepiej wyposażone do wykonania tego dzieła niż Stany Zjednoczone, które mają najpotężniejsze siły zbrojne jakie kiedykolwiek historia widziała.

Prezydent Bush miał prawo powiedzieć, że jest człowiekiem, który tworzy historię, ponieważ walczy z agresją skierowaną na nowoczesną cywilizację. On tworzy kraje, które cieszą się demokracją, pokojem, stabilizacją i bezpieczeństwem. Te kraje są teraz częścią międzynarodowej społeczności współtworząc ich tradycje, kulturę wraz z resztą ludzkości. Busz jest Prezydentem nie tylko Stanów Zjednoczonych, lecz całego świata, ponieważ tworzy historię na tej małej planecie.

topod