Author Archives: pzaremba

Stan_03.04.2019

Stan Tyra

O ile katolicy nadmiernie podkreślają wagę Marii o tyle protestanci zignorowali ją, sprowadzając do historycznej postaci, o której mówią w Boże Narodzenie. Ani jedni, ani drudzy nie zwracają uwagi na to, co ona nam objawia „poza zasłoną” teologii. Była wielkim Archetypem, która pokazuje każdemu z nas jak począć, nosić i zrodzić pojawienie się Chrystusa.

Jej reakcja musi być naszą reakcją, ponieważ mówi wszystko doskonale. W tym wszystkim chodzi o opróżnienie i podatność na nauką z postawą „umysłu początkującego”, który jest gotowy dać sobie spokój z tym, co rodzina, religia i przywódcy mają do powiedzenia o jej Bogu. To, w jaki sposób to zrobiła, jest obowiązkowe dla całej ludzkości. Oświecenie czy zbawienie nie jest czymś, co robimy, jest to coś, co jest „nam uczynione”, jeśli zrobimy na nie miejsce, poddając się.

Nikt, nie tylko Maria, ani ja, ani ty, nigdy nie będziemy przygotowani na Wcielenie, choćby system naszych wierzeń i religijna działalność mówiły co innego. Jeśli Maria wierzyła w nauczanie rabinów mówiące, że Bóg przychodzi w słowie, w Torze (dla nas Biblii), przykazaniach, kościelnych nabożeństwach i moralności to nic nie przygotowało jej na uwierzenie, że Bóg mógłby przyjść w ciele, w niej i być przez nią zrodzony na ten świat.

Wcielenie nie miało nic wspólnego z teologią czy jakimkolwiek systemem wierzeń. Tu chodziło o pokorę i bezbronność/podatność, a nic z tego nie znajduje się w głowie. Ta kobieta powiedziała: „tak”, aby Jezus mógł być objawiony światu. Im bardziej kościół będzie wychodził ze swej teologicznej głowy, a wchodził w kobiecą duszę, tym szybciej będzie w stanie być obecny w tej „nagłej” chwili, aby przyjąć, począć Chrystusa, nosić Go aż do odpowiedniego terminu dla świata. Żadne studia nad Chrystusem, wiara w Niego czy walka o Niego, lecz tylko Chrystus, którego możemy spotkać, kochać i być przez niego kochani.

Stan_02.04.2019

Pierwszym świadkiem zmartwychwstania nie jest mężczyzna, lecz kobieta uważana za „grzesznicę” –
Maria Magdalena! Ooo!! Być może historia zmartwychwstania była czymś więcej niż zmartwychwstaniem tylko Jezusa! Być może było to również zmartwychwstanie kobiecej twarzy Boga. Nie zapominaj, że Bóg uczynił człowieka na swój obraz jako „kobietę i mężczyznę”, początkowo w jednym ciele. Przez pierwsze tysiąc lat kościoła Maria uważana była nie tylko za apostoła, lecz za „apostoła apostołów” – fakt wyraźnie widoczny we wszystkich czterech ewangeliach. To objawienie nie brzmi dobrze w kościelnym klubie oldbojów.

Maria, matka Jezusa, rodzi Jezusa i wychowuje go do wieku dojrzałego, jest przy Jego ukrzyżowaniu. Kto następnie jest pierwszy obecny przy zmartwychwstaniu? Inna kobieta, też Maria. Ona to zostaje „posłana” (co jest znaczeniem wyrazu „apostoł”), aby powiedzieć uczniom o zmartwychwstaniu. Ci zaś nie chcą słuchać bądź nie traktują jej poważnie. Chodzi mi o to: „Gdyby to była prawda to my (jego mężczyźni)- nam powiedziano by o tym najpierw”.

Gdzie Jezus uczył o wartości obmywania stóp? Kolejna Maria!! Maria z Betanii. Wydaje się, że Bóg używa stale kobiet, aby ruszyć nas poza intelektualną ewangelię mocy/władzy ku empirycznej ewangelii bezwarunkowej miłości, czułości, emocji, pasji i poddania.

W tym wszystkim chodzi mi głównie o to, abyśmy zwrócili uwagę na kobiecą twarz Boga. Myślę, że właśnie dlatego „Chata” była tak kontrowersyjna . Bóg, którego w istocie swej niewiary odrzuca każdy ateista to zawsze typ męski. Odrzucają „człowieka boga”, gniewnego, karzącego, niemiłosiernego i nie winię ich za to. Jeśli chodzi o takiego „boga” również jestem ateistą. Często powtarzam: „gdyby jakaś matka zarządzała piekłem, nie byłoby tam nikogo”. Tylko Bóg podobny do Zeusa może zapełniać piekło.

Bóg w czasie naszej podróży objawia nam Boga w różny sposób. Czasami musi być przyjacielem, czasami Ojcem, lecz w chwilach największych porażek i bólu Bóg objawia się jako ona, w obecności kobiecej, matczynej troski. Dla większości jest to to pierwsze spotkanie, na którym zakochujemy się w Bogu. W takiej chwili matczynego współczucia nie ma się czego obawiać. Mamy do stracenia wyłącznie fałszywy obraz Boga, który nam dobrze nie służy.

Boży dylemat

Richard Murray

Oto jaki jest Boży dylemat z komunikacją z nami.

Jak Bóg, który wypowiada wyłącznie słowa miłości, światłości i życia, może skutecznie porozumiewać się z ludźmi, którzy zdecydowali się słyszeć wyłącznie potępienie, strach i śmierć?

Każda „oferta życia” dana przez Boga jest odbierana przez człowieka jako „groźba śmierci”. Każde „nawoływanie” Boże jest przez człowieka przerabiane na „potępienie”. Zawsze, gdy Bóg wzywa do „czasu pochwały” człowiek degeneruje to do „czasu użalania się nad sobą”.

Odnowienie umysłu polega na tym, że Bóg nasze dusze „wyposaża w nowe narzędzia” , aby nauczyć nas nowego języku – języka ŻYCIA W CHRYSTUSIE JEZUSIE, abyśmy byli w stanie odkryć dobrą, doskonałą i akceptowalną wolę Bożą w każdej dziedzinie naszego jestestwa.

Ten język mówi wyłącznie w terminach światłości, a NIE ciemności.
Ten język mówi wyłącznie w terminach życia, a NIE śmierci.
Ten język mówi wyłącznie w terminach miłości, a NIE gniewu.

Gotowi do nauki? Płynnie? Gruntownie? Jeśli tak, to musimy wyrzec się śmierci jako naszego pierwszego i podstawowego języka. Tutaj nie wypowiada się słów śmierci! Śmierć jest teraz martwych językiem. Nie ogłaszamy śmierci. Nie myślimy w kategoriach śmierci. Nie czcimy śmierci. Śmierć jest dla nas wrogim językiem, więc już nigdy więcej nie akceptujemy go jako naszego rdzennego języka.

L’ Chaim! Do Życia!

Stan_01.04.2019

Stan Tyra

W fundamentalnym kościele głównie chodzi o kontrolę, a nie o poddanie. Największe „kościoły” w jakich kiedykolwiek byłem były najmniej podobne do tego, co znamy jako fundamentalne. Nie znajdują się w budynkach z iglicą na szczycie i z kazalnicą na podwyższeniu, lecz zbierają się jako „dwaj lub trzej w imieniu moim”, co znaczy, że strzelista wieża i kazalnica zostały zastąpione przez nagą pokorę, gdzie ludzie dzielą się swoim bólem i nie zazdroszczą sobie nawzajem zwycięstwa. Jest to czyste i proste nagie ciało Chrystusa.

Gdy ludzie zbierają się w bezsilności, jako przeciwieństwie mocy, słabości w przeciwieństwie do siły i współczuciu w przeciwieństwie do oskarżenia, Chrystus jest pośród nich. W tym miejscu poddania, jest znacznie więcej uzdrowienia niż widziałem kiedykolwiek w tradycyjnym kościele.

Continue reading

Stan_31.03.2019

Dużo czasu pochłania dojście do tego, aby pozwolić Bogu być takim, jaki rzeczywiście jest. Chcemy uczynić Boga, jak też z tego powodu wszystkich innych, aby był/byli tacy, jak my chcemy widzieć. Rolą mądrego nauczyciela utrzymywać ludzi w wolności dla Boga, równocześnie utrzymując w wolność Boga dla ludzi.

Pierwsze przykazanie mówi, że nie wolno nam czynić jakichkolwiek obrazów Boga bądź czcić ich.

Obawiam się, że nie zwróciliśmy na to uwagi, chyba że po to, aby oznakować tych, którzy czczą inaczej niż my, jako bałwochwalców. Bóg stworzył ludzkie istoty na Boży obraz, a my odwróciliśmy tą życzliwość, że tak powiem, tworząc Boga na własny obraz. Po prostu projektujemy nasz obraz na Boga i mówimy: „taki jest Bóg i do tego jest podobny”.

Continue reading

O tym, jak David poruszał się w nowotestamentowej łasce_1


John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Czy wiecie, że król Dawid przynajmniej dwa razy naruszył całą sekcję Prawa Mojżeszowego oraz, że jak żadna inna osoba ze Starego Testamentu, chodził w łasce nowotestamentowej? Dlaczego Bóg na to pozwolił? Co to oznacza dla ciebie i dla mnie?

Przyjrzyjmy się każdemu przypadkowi, a następnie spójrzmy dlaczego Dawidowi pozwolono złamać Prawo Mojżeszowe bez poniesienia konsekwencji w postaci kary śmierci. Pozwoli nam to odkryć jakie jest serce Ojca i jak możemy poruszać się w łasce – coś, czego może nie dostrzegaliśmy do tej chwili.

Powinien był umrzeć

Gdy Dawid został królem, chciał przywrócić kult Boga zgodny z Prawem Mojżeszowym. Instrukcje, które Bóg dał Mojżeszowi, zawierały budowę ołtarza ofiarnego, który był obrazem krzyża. Następnie wymieniały stworzenie kadzi, która była pojemnikiem na wodę, w którym kapłani mogli się umyć, która to kadź jest obrazem nowo narodzenia, czyli zmycia starego (życia) dokonane przez Słowo (osobę Jezusa).

(Nie patrzmy na to tak, jak patrzy tradycyjny kościół, że ktoś musi narodzić się na nowo i zacząć czytać Słowo (pisane) – nie, ten przykład pokazuje nam, że doświadczenie nowo narodzenia zawiera w sobie zarówno krzyż jak i dokonanie obmycia przez Osobę, która jest Słowem. Zbyt wielu chrześcijan zna (tylko) Słowo pisane, ale nie zna Osoby, która jest Żywym Słowem i od której pochodzi Słowo pisane. Słowo pisane jest wtórne do naszego chodzenia z tym, który jest Prawdziwym Słowem. Dlatego też naszą pierwszą reakcją w potrzebie modlitwy nie powinno być zwrócenie się do drukowanych wersetów Pisma, lecz zwrócenie się o radę do Osoby Żywego Słowa.)

Ołtarz ofiarny jak i kadź znajdywały się przed tabernakulum / świątynią. Były widoczne dla wszystkich ludzi i reprezentowały doświadczenie nowo narodzenia. Reszta przedmiotów uwielbienia była ukryta, co wskazuje na ciągłą pracę Pana w naszych sercach i umysłach. Trzymano je poza zasięgiem wzroku, poza dwiema zasłonami. Ołtarz ofiarny jak i kadź znajdowały się przed tabernakulum / świątynią. Były widoczne dla wszystkich ludzi i reprezentowały doświadczenie nowego narodzenia. Reszta przedmiotów uwielbienia była ukryta, co wskazuje na ciągłą pracę Pana w naszych sercach i umysłach. Trzymano je poza zasięgiem wzroku, poza dwiema zasłonami.

Pierwsza zasłona

Za pierwszą zasłoną znajdowała się lampa z wieloma lampkami (menora) zasilanymi oliwą z oliwek. Lampa jest obrazem Ducha Świętego i darów oświetlających wnętrze. Był tam też stół na chleby pokładne, który jest obrazem ciągłego wzrostu i zależności, którą ma wierzący w Osobie, będącą Bożym Słowem (nie w pisanym Słowie, ale w Osobie Słowa).

Człowiek nie żyje samym chlebem, ale każdym słowem (rema – bezpośrednie słowo nam dane), które wychodzi z ust Bożych. To pokazuje, że nie chodzi tu o drukowane Słowo, ale o Osobę Słowa. Trzecią rzeczą za zasłoną był stół kadzidlany. Kadzidło, jak to widzimy w Obj. 5: 8, jest modlitwą świętych. Te 3 rzeczy są ukryte przez wzrokiem w namiocie (tabernakulum): Duch Święty i Jego działanie, zależność od Osoby Żywego Chleba / Słowa oraz modlitwy do Ojca.

Ale istnieje jeszcze kolejna zasłona, która jest dużo głębiej, która oddziela miejsce święte od całej reszty. Miejsce przenajświętsze zawierało Arkę Przymierza, która była złotą skrzynią z wiekiem, na którym znajdowały się dwa złote cheruby zwrócone ku sobie. Dawid znał Boga jako „Tego, który żyje między cherubami” (II Sam 6: 2, I Kron 13: 6, także I Sam 4: 4). To tam objawiała się obecność Boża i jest to odniesienie do naszego duchowego człowieka.

Kapłan mógł wejść poza tę zasłonę, aby ujrzeć Arkę, tyko raz w roku – w Dniu Pojednania (Heb 9:25).

Continue reading

Typy i anty-typy

Richard Murray

Chciałbym, aby na mojej chrześcijańskiej drodze nauczono mnie wcześniej tej dynamiki typów/anty-typów. Oszczędziło by mi to tak wiele konsternacji i frustracji przy czytaniu Biblii.

Zasadniczo, gdy dobrze rozumiemy to, co Biblia nazywa „typami” i „anty typami”, znajdujemy się na nowych orbitach rozumienia Pisma i radości. Orientowanie się w tych dwóch terminach nie tylko pozwala, lecz zaleca nam, abyśmy”przekształcali starotestamentowe wersy tak, aby lepiej pasowały do nowotestamentowej prawdy.

Natychmiast pojawia się pytanie:

Jakim prawem „przekształcamy” znaczenie ST (alegoryzując go), aby pasował do nowotestamentowego światła?

Otóż, dzięki autorytetowi samego Nowego Testamentu, który regularnie informuje nas o tym, że Stary Testament przedstawia nam „obrazy pozorne”, których celem jest zaproszenie nas do przekształcania ich w „rzeczywiste/prawdziwe obrazy” Chrystusa.

Zacznijmy od prostego przykładu:
Hbr 9:24
Albowiem Chrystus NIE WSZEDŁ do świątyni ZBUDOWANEJ RĘKOMA, która jest ODBICIEM/obrazem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga…”

Oto tutaj mamy do czynienia z „typem”, wirtualnym czy symulowanym, obrazem uczynionym ręcznie, który wskazuje czy przypomina, bądź jest cieniem, jakiegoś rzeczywistego boskiego aspektu Królestwa Chrystusa. Niemniej, NIE jest to rzeczywiste królestwo. Chrystus NIGDY nie wszedł do fizycznego Miejsca Najświętszego znajdującego się w jerozolimskiej świątyni. Tak więc, tym WIRTUALNYM „obrazem” jest tutaj Święte Świętych w jerozolimskiej świątyni, LECZ nie jest to RZECZYWISTE Święte Świętych, które znajduje się obecnie wyłącznie w niebie – niebie, które teraz mieszka w nas.

Continue reading