
Chip Brogden
“Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli ktoś się nie narodzi na nowo nie może oglądać Królestwa Bożego” (J 3:3, ESV).
Religijność nadal stoi na tej samej pozycji co Nikodem – ludzie przychodzący do Jezusa, uznający Go za kogoś szczególnego, dyskutujący Jego nauczanie, lubiący je, a nawet dzielący się nim z innymi, lecz ciągle niezdolni do tego, aby wejść do Królestwa, niezdolni, aby zobaczyć Królestwo. Nie pojmują nic z rzeczy duchowych czy niebiańskich, nie są wstanie rozeznać czy przyjąć prawdziwego znaczenia Bożego Celu w Chrystusie, nie dają rady wyjść poza to, co umysłowe, emocjonalne, poza fizyczną rzeczywistość swojej religijności.
Nikodem nie pojął duchowych konsekwencji i wymagań nieba, aby „narodzić się na nowo”, ani nie był w stanie pojąć potrzeby narodzenia na nowo. Obawiam się tego, że zbyt wielu tych, którzy dziś twierdzą, że „narodzili się na nowo” nie jest, jeśli chodzi o widzenie Królestwa Bożego, ani trochę dalej od Nikodema. Przecież właśnie dlatego, aby widzieć i wejść do Królestwa Bożego, Jezus powiedział, że MUSIMY się narodzić na nowo.

