Author Archives: pzaremba

Miłość w lustrze!

scary mirror

Luty, 2015

Ojciec poprosił mnie, aby spojrzała w wysokie lustro i KOCHAŁA TĄ kobietę, którą zobaczyłam. Powiedział mi, aby kochała ją tak, jak On kocha. Ja jednak chciałam uciec przed tym lustrem i wypić tyle wina, aby zagłuszyć tą myśl. Nie chciałam zaakceptować tej kobiety, jako siebie. Nie chciałam jej kochać, jako siebie.

Skuliłam się. Przepraszam, ale tak zrobiłam. To, co widzę ciągle w głowie to nie ona. Ona jest kimś, kim nigdy bym nie pomyślała, że się stanę. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak ona się tutaj dostała i przejęła moje ciało! Byłam zła na to i zniechęcona. Usiłowałam zmusić ją do poddania się. Próbowałam. Naprawdę, próbowałam. Ale ona się nie poddała. Rosła coraz większa i starsza. Głodziłam ją. Odcinałam jej cały cukier, węglowodany i stosowałem złote diety. Jakiś czas pracowałam nad tym, lecz nie byłam w stanie tego utrzymać. Pragnęłam chleba, słodyczy i małej popijawy. A ona śmiała się ze mnie, przeciwstawiała mi się; rosła. Ćwiczenia stały się trudne, starzała się, oczy jej obwisły, policzki opadły, kark pomarszczył się, a ramiona schowały się pod spodem. Stawała się coraz gorsza i gorsza. Wtedy zaczęły się poważne problemy zdrowotne. Wycieczka na pogotowie. Jedzenie nie był jej przyjacielem, a jej towarzyszem zostało zniechęcenie. Zamieszkał w niej smutek. Gdy ją widziałam, przerażała mnie. Bałam się o nią. Przegrywała bitwę. Dalsza droga w tym kierunku dawała raczej słabe prognozy.

Ach, Ojcze, chcesz, żebym ją taką jak jest kochała? Przecież to nie jest to, co najlepsze. To jest to, co najgorsze. Nigdy nie był mocna. Nigdy nie była chorowita, nigdy nie była słaba i godna pożałowania. Nigdy nie była stara. Ojcze, dlaczego chcesz, aby kochała tą kobietę? Nie możesz mnie nauczyć tego, jak odwrócić ten proces? Czy nie mogę dowiedzieć się, co mogę zrobić, aby była lepsza?

Continue reading

Codzienne rozważania_03.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Am 3:7.
ZAISTE NIE CZYNI WSZECHMOGĄCY PAN NIC, JEŻELI NIE OBJAWI SWOJEGO PLANU SWOIM SŁUGOM, PROROKOM.

Amos z Tekoa był pasterzem owiec i hodowcą sykomor i został przez Boga powołany na proroka. W tym czasie w Izraelu wszystko na zewnątrz wyglądało dobrze. Podczas panowania króla Jeroboama ludzie żyli w pokoju i dobrobycie. Jednak żyli także w grzechu, a tego święty Bóg nie może pozostawić bez kary. Ale Bóg, który jest światłością jest także miłością, więc nie każe bez zapowiedzenia sądu aby dać ludziom możliwość do nawrócenia się. Polecenie ostrzeżenia ludzi przed Bożym sądem otrzymali Boży prorocy. Te ostrzeżenia zapisane w Bożym Słowie są aktualne i dzisiaj a Jego słudzy mają polecenie ostrzegania ludzi: „ … w miejsce Chrystusa prosimy: Prosimy pojednajcie się z Bogiem„. Wielu ludzi lekceważy lub ignoruje ten głos albo w ogóle go nie zna głos, który przemawia przez Biblię. Nawet w ludzkim sądownictwie obowiązuje zasada, nieświadomość i nieznajomość prawa nie chroni przed karą. Również przed Bogiem nieświadomość nie jest usprawiedliwieniem. Mamy obowiązek przyjmować poważne ostrzeżenia Boga, Jego ciągłe prośby aby nawrócić się do Niego. Każdy może zostać uniewinniony przed najwyższym sądem Boga, jeżeli uzna swoją winę i uwierzy, że ktoś za niego zapłacił. Tym kimś jest JEZUS CHRYSTUS.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_02.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 1:1.
SZCZĘŚLIWY MĄŻ, KTÓRY NIE IDZIE ZA RADĄ BEZBOŻNYCH ANI NIE STOI NA DRODZE GRZESZNIKÓW, ANI NIE ZASIADA W GRONIE SZYDERCÓW.

Wierzący zawsze spotykali, spotykają i będą spotykać na swojej drodze szyderców. Tak było w czasach Dawida jak i Jeremiasza, który mówił: „Nigdy nie siadam dla zabawy w gronie wesołych„. Jeremiasz 15:17. Również Nehemiasz znał szyderców. Znajdujemy szyderce także na krzyżu wyśmiewającego Pana Jezusa, który ofiarował siebie w celu zbawienia człowieka. Apostoł Piotr pisze, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami. Teraz możemy spotkać ich na ulicy, w miejscu pracy, w szkole, wszędzie. Możemy im powiedzieć jak Izajasz:
Z kogo się naigrawacie? Przeciwko komu rozdziawiacie usta, wywieszacie język?” Izaj.57:4. Wyśmiewają się z wierzących, którzy ufają Bogu, a tym samym szydzą z Boga, który miłuje swoich. Pan Bóg z szyderców szydzi, lecz pokornym okazuje łaskę. Każdy z nich poniesie odpowiedzialność za swoje szyderstwa. W Przyp. Salomona 9:12 czytamy: „Jeżeli jesteś szydercą, to sam za to będziesz cierpiał„. Wy, którzy miłujecie Pana Jezusa nie pozwólcie, aby zachwiały wami szyderstwa tych, którzy nie wierzą Bogu. Prawda, którą znamy z Pisma Świętego nie potrzebuje potwierdzenia świata i nie boi się jego ataków. Ta prawda jest wzniosła, niewzruszona, nieprzemijająca, jest to Boża prawda.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_01.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

1Sam 17:50.
TAK ZWYCIĘŻYŁ DAWID FILISTYŃCZYKA KAMIENIEM WYRZUCONYM Z PROCY I POWALIŁ FILISTYŃCZYKA, I ZABIŁ GO, CHOĆ NIE MIAŁ DAWID MIECZA W RĘKU.

Między tymi dwoma wojownikami jest ogromne przeciwieństwo: młody Dawid naprzeciw olbrzyma Goliata, pasterz naprzeciw zawodowego żołnierza, kamień i proca przeciw uzbrojeniu Filistyńczyka. To Dawid zabija wprawionego w walce Goliata. W decydującym momencie Dawid uwielbił Boga, co zmusiło wrogów do ucieczki wybawiając Izraelitów. Zwycięstwo, Dawid, ukoronował odcinając głowę olbrzyma jego własnym mieczem. W Biblii jest pokazana jeszcze jedna walka, która odbyła się na Golgocie. Człowiek, Jezus Chrystus, spotkał się tam z potęgą i nienawiścią szatana. Nasz Pan został ukrzyżowany. Wyglądało to na porażkę. Zniósł okrucieństwo swoich wrogów, opuszczenie przez przyjaciół i sprawiedliwy gniew Boży nad grzechem. Chrystus wisiał na krzyżu a obraz ten oglądany z zewnątrz sprawiał wrażenie słabości i bezsilności. Pan Jezus wydał się słabszy niż Dawid w obecności obecności olbrzyma. Ale jak wielkie i wspaniałe było zwycięstwo Jezusa Chrystusa, gdy po spełnionym dziele odkupienia zawołał: „Wykonało się.” Pan Jezus przez śmierć zniszczył tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła. Na o wiele wyższym stopniu od Dawida zwyciężył wroga jego własną bronią, wyjednał wybawienie dla swego ludu i uwielbił Boga. Jego zwycięstwo na krzyżu Golgoty jest uniwersalne i wieczne.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Czy twoje oko jest zdrowe?

Judah's lion

Fruech Rich
„Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie. A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie! Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Mt 6:22-24).

Ten post jest o kompromisie. Wszyscy od czasu do czasu wchodzimy w kompromisy. Nawet jeśli nie jest to jeden z tych 'głównych’ grzechów, ciągle jesteśmy w subtelny sposób przyciągani do kompromisu w sprawie czystości Bożej woli i nauczania Jezusa. Nikt nie może wstać i ogłosić pełną czystość, jeśli chodzi o posłuszeństwa z całego serca całemu nauczaniu Jezusa, lecz ten post jest o zrozumieniu Jego nauczania w bardzo wąskim wycinku.

Niemal każdy prawdziwy wierzący zna i zgadza się z nauczeniem dotyczącym łączenia się w nierównym jarzmie z niewierzącymi. Niewiele sporów pojawia się na ten temat, lecz jeśli chodzi zastosowanie tego, robi się jeden zadziwiający wyjątek. Większość uważa to nauczanie za bardzo ważne w stosunku do umawiania się na randki i małżeństwa, kiedy jednak przychodzi do polityki, zwiedzenie i kompromis zapierają dech swoją głębokością i zakresem. Istnieją dwa główne i najważniejsze przyczyny tego, że prawdziwy wierzący może zostać skuszony do tak oczywistego szamba.

Jedną jest nacjonalizm, czyli miłość i lojalność do ziemskiego kraju. To zjawisko występuje wszędzie na świecie, lecz prawdopodobnie najsilniej w Ameryce. Dlaczego tak jest właśnie w Ameryce? No, jesteśmy uczeni tego, że Ameryka powstała w wyniku Bożego działania i nawet chrześcijanie wierzą, że to ręka Boża brała udział w jej początkach. Widzimy, że fakt swobody religijnej, oddawania czci, jest wykorzystywany do przekonania serc i umysłow wielu milionów wierzących. Pielgrzymi uciekali przed prześladowaniami w Anglii i przybyli do Ameryki, aby w wolności uwielbiać Boga bez mieszania się i kierowania rządu.

Continue reading

Codzienne rozważania_30.09.2015

Hurynowicz_rozwazania

Łu 7:11-15.
A ZARAZ POTEM UDAŁ SIĘ DO MIASTA, ZWANEGO NAIN, I SZLI ZA NIM UCZNIOWIE JEGO I MNÓSTWO LUDU. A GDY SIĘ PRZYBLIŻYŁ DO BRAMY MIASTA, OTO WYNOSZONO ZMARŁEGO, JEDYNEGO SYNA MATKI, KTÓRA BYŁA WDOWĄ, A WIELE LUDZI Z TEGO MIASTA BYŁO Z NIĄ. A GDY JĄ PAN ZOBACZYŁ, UŻALIŁ SIĘ NAD NIĄ I RZEKŁ DO NIEJ: NIE PŁACZ. I PODSZEDŁSZY DOTKNĄŁ SIĘ NOSZY, A CI, KTÓRZY JE NIEŚLI, STANĘLI. I RZEKŁ: MŁODZIEŃCZE TOBIE MÓWIĘ: WSTAŃ. I PODNIÓSŁ SIĘ ZMARŁY I ZACZĄŁ MÓWIĆ. I ODDAŁ GO JEGO MATCE.

Był jedynym synem matki wdowy, dlatego jego śmierć była szczególnie wstrząsająca. W liście do Rzymian 5:12 czytamy, że śmierć przyszła na wszystkich ludzi. Śmierć nikogo nie oszczędza, nie omija żadnych drzwi, żadnych miejscowości. Nie oszczędza też dzieci i młodych ludzi. Co dzieje się w sercu matki, która wcześniej straciła swego męża? Teraz niesiono na cmentarz podporę jej życia, jej ostatnią radość. Nic nie było w stanie powstrzymać jej łez. Ale oto dzieje się coś niezwykłego: Pan Jezus spotyka żałobny orszak w chwili, którą On sam na pewno wybrał. Pełen litości pociesza wdowę słowami: „Nie płacz„. Jego serce wzruszyło się na widok cierpienia. Ale ten co zwyciężył śmierć czyni coś więcej. Podchodzi do mar i dotyka ich. Bożą mocą budzi zmarłego: „Młodzieńcze tobie mówię wstań„. Śmierć natychmiast Go posłuchała. Młody człowiek siada i mówi. Następnie Pan Jezus oddaje go matce. Na miejscu śmierci tryumfuje życie. Skończyło się cierpienie, a Bóg jest uwielbiony przez czyn Pana Jezusa. Jakim współczującym a jednocześnie potężnym Zbawicielem jest Pan Jezus. „Jak matka pociesza syna, tak ja będę was pocieszał, i w Jeruzalemie doznacie pociechy” Izaj. 66:13.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_29.09.2015

Hurynowicz_rozwazania

Tyt 3:3.
BO I MY BYLIŚMY NIEGDYŚ NIEROZUMNI, NIESFORNI, BŁĄDZĄCY, PODDANI POŻĄDLIWOŚCI I ROZMAITYM ROZKOSZOM, ŻYJĄCY W ZŁOŚCI I ZAZDROŚCI, ZNIENAWIDZENI I NIENAWIDZĄCY SIEBIE NAWZAJEM.

Nienawiść jest gorsza niż śmierć, ponieważ rozdziela ludzi zanim umrą. To co rozpoczęło się nadzieją – przyjaźń, miłość, małżeństwo, kończy się wzajemnymi zarzutami, oziębłością oraz milczeniem. Dlaczego tak wielu ludzi jest samotnych, zerwało kontakt z krewnymi i przestało interesować się bliźnimi? Oskarżają innych, że wyrządzili im krzywdę jednocześnie zapewniając o swojej niewinności. W jakim stopniu dotyczy to mnie? Może i ty jesteś rozgoryczony, ponieważ sprawiono ci przykrość i jesteś zraniony? Jak na to zareagowałeś? Może odrzuceniem albo niechęcią czy nawet nienawiścią? Ten werset dotyczy nas wszystkich, jeśli jesteś szczery to potwierdzisz to. W tym przypadku tylko Bóg może nam pomóc. Dlatego następny werset mówi nam: „Ale gdy się objawiła dobroć i miłość do ludzi Zbawiciela„. Czy naszego rozgoryczonego i zranionego serca, w którym pojawiły się złe uczucia do innych, nie można poddać wpływowi Bożej miłości? Im szybciej zrozumiemy, że nie tylko inni są winni naszego stanu, bo i my przyczyniliśmy się do tego, tym prędzej może nam pomóc Zbawiciel, który chce nas uzdrowić i wybawić. Jezus Chrystus przyszedł na tę ziemię i umarł na krzyżu za grzeszników a nie za sprawiedliwych.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.