Author Archives: pzaremba

Życie odbite w zwierciadle_3

John Fenn

Ostatnio rozważaliśmy 2Kor 3:18, gdzie czytamy o tym, że widzimy chwałę Bożą wewnątrz nas, jakby patrząc w lustro, widząc kim jesteśmy w tej chwale. Będziemy dalej przyglądać się temu jak jesteśmy zmieniani w Jego obraz.

Jest to pewne ustępstwo wobec umysłu szkolonego religijnie, jakoby Słowo mówiło, że my wpatrujemy się w chwałę, aby widzieć siebie ponieważ oznacza to, że zmagamy się z Chrystusem, który stara się doprowadzić nas do wzrostu od wewnątrz na zewnątrz. Wręcza się nam obraz tego, co On zrobił dla nas, abyśmy mogli być zmieniani w ten obraz.

Religia uczy nas, aby skupiać się na nas bądź obecnych grzechach, starać się je przezwyciężyć, bo jedynie wtedy będziemy wzrastać. Musimy skupić się na tym, co On zrobił i na tym, jak chodzimy w Duchu, a demony i grzechy i wszystkie te starocie odpadną na bok, w miarę naszego wzrastania w Chrystusie od wewnątrz i na zewnątrz.

Na przykład, gdy ktoś w kościele zrani cię i wie o tym, że to zrobił, a jednak pokazuje się co niedziela z uśmiechem na twarzy i uwielbia Boga, jak gdyby nic się nie stało to twoim przeciwnikiem nie jest „duch nieprzebaczenia”, jak niektórzy nauczają; twoim przeciwnikiem jest przebaczenie – Bóg – to z Nim zmagasz się.

„Ach, Panie, nie każ mi przebaczać mu! To on MNIE jest winien przeprosiny!” Brzmi znajomo? Zmagasz się z Bogiem, a nie z diabłem.

Kiedy Pan zaczyna zajmować się używaniem wulgaryzmów, ponieważ kląłeś kiedyś jak stary marynarz i okazuje się, że na uderzenie się w palec chcesz odpowiedzieć serią nieprzyzwoitych wyrazów, to walczysz z Chrystusem w tobie, który pracuje nad twoimi ustami, a nie ze starą naturą. Gdyby to była nieprawdą nie powiedziałbyś „Panie, wybacz mi, znowu zawaliłem” – instynktownie rozpoznajesz to, że zmagasz się, walczysz z Nim.

Continue reading

Codzienne rozważania_14.04.2013

A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę wszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie” (Flp. 4:19).

Bóg przyjął odpowiedzialność Ojca i wziął na ją Siebie, aby zaspokoić ich potrzeby w Swoim Synu i przez Niego. Rozszerzenie tego w chrześcijańskiej wypowiedzi znajduje się w Liście do Filipan 4:19. Oznacza to Chrystusa rozpoznanego, Chrystusa poznanego, Boga w Chrystusie na gruncie naszego całkowitego oddzielenia dla Niego. Lecz zwróćmy uwagę: jest to Boży dar. Pan mówi, że to nie Mojżesz dał mannę na pustyni, lecz Jego Ojciec. Nie jest to również wynik ludzkiej pracy, jest to skutek działania Bożej łaski. Czy pracujesz nad duchowym wzrostem? Jakże borykamy się i napinamy, aby wznieść swój duchowy poziom i duchowy stan. Jaki ciężar wzięliśmy na siebie jeśli chodzi o utrzymywanie naszego duchowego życia! Niemalże przyjęliśmy, że cała odpowiedzialność z nasze duchowe życie jakby zależała od naszej pracy w modlitwie, naszych starań w Słowie Bożym i naszego działania w służbie Pańskie, od naszego wysiłku i naszej presji.

Nikt nie pomyśli, że mało modlimy się i czytamy Słowa. Nikt nie pomyśli, że powiedzieliśmy, że nie musisz się w ogóle troszczyć o swoje duchowe życie, lecz tutaj mamy do czynienia z ogromną różnicą między przyjęciem odpowiedzialności na siebie, a uznaniem tego, że Bóg przyjął tą odpowiedzialność. A ponieważ Bóg przyjął odpowiedzialność, my powinniśmy współpracować z Bogiem. Cała różnica leży między pracą nad swoją sprawiedliwością, a pracą, ponieważ jest się usprawiedliwionym; między staraniem się o swoją doskonałość, a działaniem mając doskonałość zapewnioną w Chrystusie. Różnica jest nie tylko techniczna, lecz jest całkiem praktyczna i jest ogromna. Czasami konieczne jest, żeby Pan powiedział: „Spójrz tutaj, zdecydowanie za dużo wkładasz swojej własnej modlitwy, za dużo twojego własnego obowiązku w czytanie Pism, nieświadomie zaczynasz myśleć, że wszystko zależy od tego, jak dużo i jak gorliwie modlisz się”. Będąc w takim stanie idziesz, i gdy rozmawiasz z innymi ludźmi o swoim życiu modlitewnym to z takiego stanowiska, które jest jakby przeciwko ich. Nie myślisz tak, lecz implikacje są takie: właśnie to się liczy w twoim duchowym wzroście i będzie liczyło się we wzroście duchowym innych. Przyczyna nie musi być taka, lecz wynik jest taki.

„Przyczyną, tajemnicą, źródłem wszystkiego jestem Ja Sam. Czasami więc musisz przestać zmagać się, odpocząć we Mnie w pełnym miłości zaufaniu. Naucz się tego nieco więcej, a wtedy będziesz modlił się lepiej, a Ja będę mógł zrobić więcej!”

T. Austin-Sparks from: Knowing God in Christ – Chapter 2

____________________________________________________________________________________

13 kwietnia | 15 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

aracer.mobi

Wizja dla Izraela_12.04.2013

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

 

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964

e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org

Piątek, 12 kwietnia 2013

Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto – pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was “  – Izajasz 35,3-4.

NETANJAHU: NIE MOŻEMY NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA ZOSTAWIĆ W RĘKACH INNYCH KRAJÓW – W wieczór ostatniej soboty rozpoczął się dzień pamięci o Holokauście z państwowym świętem w centralnym miejscu upamiętniającym Holokaust, w Jad Vashem w Jerozolimie. Premier Benjamin Netanjahu przemawiał na największym zgromadzeniu. Cytował przy tym antysemickie wypowiedzi przedstawicieli Iranu w dowód tego, że nienawiść do Żydów , który istniał w czasie Zagłady istnieje nadal. Religijni przywódcy z Iranu mówili ostatnio: „Syjoniści są jak prątki; Żydzi są brudni i rozprzestrzeniają różne choroby”. Netanjahu odpowiedział na to: „Tak mówiono nie tylko wtedy, ale mówią to samo dzisiaj. Uważają nas za narośl rakową, która musi zostać wycięta z Bliskiego Wschodu.” Mówił dalej, że antysemicka nienawiść nie znikła; zamiast tego przejawia się teraz w morderczej nienawiści wobec państwa żydowskiego. Teraz jednak Izrael może się przed tym bronić. Dodał, że Izrael ceni wprawdzie starania na świecie by zdusić atomowe ambicje Iranu, swojego bezpieczeństwa nie może jednak powierzyć innym krajom. Prezydent Szimon Peres powiedział wcześniej w swoim przemówieniu, że świat powinien się zastanowić nad reżymem w Iranie, który zaprzecza Holokaustowi i grozi Holokaustem innym narodom. Peres kontynuował: „Holokaust nie zostanie zapomniany w historii. Ciągle istnieje u nas palący i namacalny“ (Jerusalem Post).

ZAKŁÓCENIA PODCZAS OBCHODÓW PAMIĘCI HOLOKAUSTU – Terroryści Hamasu, współcześni naśladowcy nazistów, którzy swoje zamiary całkowitego wymordowania Żydów głosili otwarcie, pamięć Holokaustu świętowali po swojemu: ostrzelali żydowskich cywili rakietami. Rakiety zostały wystrzelone w tym samym czasie jak rozpoczęło się oficjalne święto państwowe w Jerozolimie. Jedna rakieta eksplodowała w na placu w Schaar Hanegev; nie było rannych i szkód. Jedna z uroczystości została przerwana przez czerwony alarm; mieszkańcy mieli tylko kilka sekund by przed uderzeniem rakiety schronić się do bunkra. Dwie inne rakiety minęły cel i eksplodowały na terenie Gazy (Arutz 7). Pocieszcie, pocieszcie mój lud! – mówi wasz Bóg – Izajasz 40,1.

Continue reading

Codzienne rozważania_13.04.2012

Bo kogo Pan miłuje tego karci i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje” (Hbr. 12:6).

Jaki jest cel synostwa? Jest nim doprowadzenie nas do miejsca duchowej odpowiedzialności. Bóg nigdy nie udziela odpowiedzialności „osobom urzędowym”, lecz synom. Tak wiec, aby rozwinąć synostwo w nas, aby doprowadzić nas tam, gdzie możemy wziąć na siebie odpowiedzialność dla Boga, musi szkolić nas jak dzieci. On stara się wprowadzić nas do duchowej dojrzałości, do pełnego wzrostu. Tego nie da się zrobić w jakiejś szkole biblijnej czy przez umieszczanie ludzi „w służbie”. Bóg nigdy nie pracuje po urzędowej linii. O tak, Bóg bierze nas do Swojej szkoły, może również wziąć nas do Swojej szkoły w jakimś instytucie treningowym i jest to błogosławioną rzeczą, gdy tak robi.

Jednak Boża szkoła to coś zupełnie innego niż zwykła szkolna aktywność. Jego Słowo mówi: „Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego, ani nie upadaj na duchy, gdy On cię doświadcza, bo kogo Pan miłuje tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje„. Dokładnym znaczeniem greckiego wyrazu oddanego tutaj przez „przyjmuje” jest „umieszcza na pozycjach” czy w miejscach. Jest to sprawa pozycji. Bóg stara się rozwinąć nas do takiego stanu, w którym może nam zaufać. Gdy Bóg zajmuje się nami, stoi za tym wspaniałe zapewnienie, mówiące, że On zamierza nam zaufać. Doprowadza nas do pozycji zaufania. Nie chcemy być tylko sługami, trochę maszynami, lecz synami, którzy stają się jedno z Ojcem, w których ręce On może złożyć duchową odpowiedzialność. Gdy pojmiemy to rzeczywiście, zaczynamy rozumieć dlaczego Bóg zajmuje się nami w taki sposób, jak to robi. Ponieważ Bóg jest w to zaangażowany, wiemy na pewno, że zostanie to doprowadzone do końca. On przeprowadzi przez to Swoje dzieci.

T. Austin-Sparks from: Christ Our All – Chapter 9

___________________________________________________________________________________________

12 kwietnia | 14 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

реклама в интернете

Strzeżeni Jego Słowem

Francis Frangipane

Posłuszeństwo Bożemu Słowu to coś więcej niż przykazania, które należy wykonywać; Słowo daje nam również możliwość wytrwania. Rzeczywiście, Słowo prowadzi nas do obecności Ojca; a to obecność Ojca zarówno umacnia nas jak i strzeże.

Jezus powiedział:  „Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca” (J 10:27-29).

Nie ma nikogo, kto byłyby mocniejszy od naszego niebiańskiego Ojca. Gdy idziemy za Jezusem, On umieszcza nas na Bożej dłoni; stad śmierć nie może nas porwać. Bez względu na to z jaką walką mamy do czynienia, nigdy nie jesteśmy sami.

Schronem pewnym jest Bóg wiekuisty, A tu na dole ramiona wieczne; I przepędził przed tobą wroga, I rzekł: Wytęp!” (Pwt 33:27).

Nie ma nikogo takiego jak nasz Bóg. Każdy nasz krok jest podpierany przez Boże wieczne ramiona, tak więc, gdy przechodzimy przez duchowe konflikty i próby, chodzimy po wiecznym gruncie, stale podtrzymywani mocą niezniszczalnego życia Chrystusa (Heb 7:16). Nawet jeśli idziemy przez samą dolinę śmierci, moc śmierci nie może nas tknąć. Wszystko jest trzymane na odległość mocą Jego rozkazu.

Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8:38-39).

Continue reading

Codzienne rozważania_12.04.2013

Gdy upodobało się Bogu, objawić mi Swego Syna… nie konsultowałem się natychmiast z nikim” (Gal. 1:15, 16 ESV).

Nie wiem, co mogliby apostołowie powiedzieć, gdyby Paweł poszedł zobaczyć się z nimi, lecz widząc, że oni sami nie mają takiego objawienia i takiego powołania jakie on miał (nie do nich należało apostolstwo między poganami), wiedział, że mogliby mu doradzić umiarkowanie i ostrożność. Mogliby powiedzieć Pawłowi, aby zastanowił się czy aby nie został zwiedziony i wprowadzony w błąd, ponieważ nic podobnego wcześniej nie miało miejsca…

O ile wspólnota zawsze jest dobrą rzeczą a doświadczenie zawsze powinno być wykorzystywane jeśli jest tylko taka możliwości to jednak gdy chodzi o Pana, który mówi do naszych serc i całkowicie wyraźnie pokazuje jaka jest Jego droga dla nas, musimy bardzo uważać na to, by nie poddać się wpływom, które mogłyby ograniczyć naszą reakcję i wpłynąć na nasze posłuszeństwo. Musi być całkowite oddzielenie od wszelkiego prawa, które mogłyby okaleczyć niebieskie objawienie. Jeśli ci inni rzeczywiście są pod prowadzeniem Ducha to pomogą, lecz musimy uważać aby konsultacje z ciałem nie dotyczyły niebiańskiej wizji. Możemy radzić się tradycji i prosić o powszechną akceptację, a pospolita akceptacja może cię zatrzymać.

Pan sprzeciwia się wszystkim sposobami zwykłym wolnym strzelcom, Jego nakazem jest społeczność Ciała. Mimo wszystko jeśli poddamy się jakimkolwiek naturalnym wpływom wobec tego, co Pan mówi do nas i przyjmiemy radę od rządzącego ogniwa, człowieka czy rzeczy, zostaniemy zatrzymani i prawdopodobnie staniemy się nieposłuszni niebiańskiej wizji. Znamy ludzi, których życie zostało w taki sposób zniszczone. Jeśli jest tutaj społeczność w sprawach Pańskich, korzystajmy z niej, lecz musimy być całkowicie pewni tego, że nie bierzemy niczego z zewnątrz i nie poddajemy się wypływom, które nie są w Światłości, nie są w Życiu, i nie są dobrem z nieba, abyśmy nie podejmowali kierunku, który jest wyznaczony przez cokolwiek mniejszego niż to, co jest całkowicie rządzone przez Ducha Świętego.

T. Austin-Sparks from: That Which Was From The Beginning – Chapter 3

__________________________________________________________________________________

11 kwietnia | 13 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

 aracer

Codzienne rozważania_11.04.2013

A jakie jest dzieło każdego wypróbuje ogień” (1Kor. 3:13).

Nie mam wątpliwości co do tego, że kochasz Pana; nie kwestionuję tego w żaden sposób. Niemniej, powtarzam ciągle, jesteśmy zaangażowani w wielki system, który jest bardzo skomplikowany i w ogromnej części nie jest z Pana. Jest to coś, co wprowadził człowiek. Człowiek położył rękę na sprawach Pańskich i człowiek uczynił pewne rzeczy zgodnie ze swoim własnym rozumem, zatem ogromnie dużo weszło tego, co jest z człowieka, a nie z Pana. Gdy tak mówimy, mamy na myśli nie tylko ogólnie chrześcijaństwo, lecz również nas samych. Jest to również prawda o nas. Wszyscy wchodzimy do czegoś zwanego chrześcijaństwem, wszyscy przyjmujemy na siebie coś z chrześcijaństwa i może być sporo tego, czego należy się pozbyć, i wrócić do prostej fundamentalnej rzeczywistości. Ze wszystkich możliwych obszarach tą fundamentalną rzeczywistością jest obecność Pana. Musimy to wiedzieć, że Pan jest z nami oraz to, że Pan jest z nami we wszystkim, co robimy, że nie zrodziło się to z naszego umysłu. Nie pochodziło to z naszej woli i nie zaczęło się w naszych emocjach. Nie przyszło z naszej duszy, że przyszło od Pana w każdym szczególe, podobnie jak świątynia. Podobnie jak przyjście Jezusa Chrystusa w każdym szczególe musi to przychodzić do nas od Boga.

Continue reading