Author Archives: pzaremba

Profil Izebel

Debi Pearl

Marzec, kwiecień 2002

Codziennie otrzymuję listy od kobiet, które mają problem małżeńskie. Otrzymuję również takie, w których kobiety składają świadectwo zwycięstwa, które osiągnęły i uzdrowienia, które nastąpiło. Dzięki tym świadectwom mam sporo wiedzy na temat powodzenia i upadków. Wraz z mężem przeglądaliśmy Pismo, aby zaleźć odpowiedź na wiele domowych problemów, które są nam przedstawiane. Przyczyn upadku małżeństwa jest wiele i są bardzo różne, nie ma jednej przyczyny czy pojedynczej sprawy. Mężczyzna jest równie upadły jak kobieta, lecz niemal zawsze to kobiety szukają podpowiedzi. Mężczyźni idą do pracy i uczą się z tym żyć, lub uciekają od tego. Kobiety pytają: „Co mogę zrobić, aby uzdrowić moje małżeństwo?”

Jestem kobietą. Zazwyczaj mężczyźni nie pytają mnie o radę, czyli jest tak, jak być powinno. Rozmawiam więc z kobietami i dlatego zazwyczaj jestem oskarżana o stronniczość. Kobiety pytają: „Dlaczego zawsze oskarżasz kobiety; a co z mężczyznami?” Więc do kobiet mówię, że nie mogą zmienić 100% swego małżeństwa, lecz mogą te 50%, a to może poprawić je o 200%.

Nasi czytelnicy to unikalna grupa, zazwyczaj są nastawieni duchowo, chodzą do kościoła, wierzą Biblii, przeważnie uczeni w domach (homeschooling) i bardzo skupieni na rodzinie. Taka charakterystyka jest przyczyną kilku unikalnych źródeł irytacji w małżeństwie. Wasze listy i świadectwa umożliwiły nam zidentyfikowanie jednego z najczęstszych problemów występujących po stronie kobiet. Jest to duch Izabel.

Większość z nas, gdy pojawia się imię Izebel, widzi wymalowaną twarz zwodniczo ubranej kobiety, patrzącej w oczy mężczyzny, któremu brak zdrowego rozsądku. Biblia pokazuje Izebel w innym świetle. W Obj. 2:20 czytamy, że Izebel „podaje się za prorokinię”, a mężczyźni przyjmują jej nauczanie. Było to przekazane jako ostrzeżenie dla kościoła. Ta, którą przyjmujecie jako napełnionego duchem nauczyciela, przychodzi do was we wspaniałej tradycji Izebel.

Zauważyliśmy to, że sporo żon doprowadziło do tego, że ich połowa małżeństwa ugrzęzła, ponieważ wzięły na siebie duchowe przywództwo domu. One będą uczyć swoich mężów. Lecz zwróćmy uwagę na 1Kor. 14:34-35: „niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić”.

Chciałbym wrócić do 1Księgi Królewskiej, aby zobaczyć, co Biblia ma do powiedzenia o tej kobiecie, Izebel. Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę było to, że była bardziej religijna od swego męża; bardziej ożywiona duchowo. Biblia mówi w 1Kor. 11:3: “A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg”.

Naszym miejsce, jako kobiet, jest pod naszym mężem, szczególnie w duchowej rzeczywistości. Bez względu na okoliczności, gdy mówimy o duchowym prowadzeniu to wychodzimy spod naszej głowy. Próbujemy przestawić wyznaczone nam przez Boga miejsce. Nie jesteśmy już w Bożej woli.

Po drugie: zauważyłam, że Achab był niestabilny emocjonalnie, niestały. Czy twój mąż jest skłonny do wycofywania się? Czy jest zgorzkniały, gniewny czy w depresji? Gdy kobieta przejmuje przywództwo, odgrywa męską rolę. Dopóki jej mąż nie pokona jej zwierzchnictwa, musi zajmować drugie miejsce. Mężczyźni, którzy są zmuszeni do duchowego poddania swoim żonom zazwyczaj są gniewni i cofają się jak Achab.

Po trzecie: zauważyłam, że wykorzystywała jego emocjonalny stres, aby zdobywać jego względu – dziwny sposób panowania nad mężem. Izebel manipulowała i oskarżyła niewinnego mężczyznę, po czym zamordowała go, aby Achab mógł przejąć winnicę, której chciał. Achab udawał, że nie wie, co się dzieje i pozwolił jej na te ciemne uczynki. Dziś, jeśli kobieta chce odgrywać rolę męża i kierować rodziną, mąż traci swoją naturalną zdolność do niesienia odpowiedzialności.

Kobiety sprawujące dominującą rolę szybko wyczerpują się emocjonalnie i fizycznie. Bóg uczynił z nas słabsze naczynia. Jeśli jesteś wyczerpana to być może niesiesz ciężar, który nie jest przeznaczony dla ciebie. Nie do ciebie należy naciskanie na męża, aby wykonywał swój obowiązek i był duchowy. Ty masz prowadzić radosne życie w warunkach jakie on ci zapewnia.

Po czwarte: wyskoczyło to na mnie ze Słowa, że żona mogła z łatwością manipulować Achabem tak, aby zdobywać swoje cele. Izebel wykorzystywała go do ustawienia bałwanów, aby pomóc swoim własnym prorokom oddawać cześć i zabijać Bożych proroków. Mężczyzna często angażuje się w kościele dlatego, że stara się przypodobać swojej żonie, bądź przynajmniej WYGLĄDAĆ duchowo, a nie dlatego, że powołuje go Bóg i ma to w sercu. Gdy mężczyzna wchodzi w duchową rolę na zawołanie swojej żony, staje się podatny na jej prowadzenie w tym. Jest to wbrew naturze i często powoduje konflikty w rodzinie i kościele.

Achab udawał, że nie wie, co jego żona robi za sceną. Wielu mężczyzn odwraca wzrok, gdy widzą, że ich żony wychodzą poza wyznaczone im przez Boga role. Wolą oni nie mieć do czynienia z lodowatym gniewem na jaki byliby narażeni, gdyby się sprzeciwili swoim żonom. Czy już to przeżyłaś, robiłaś tak?

Izebel wiedziała, że nie jest legalną głową, więc powoływała się na męża, aby nadać swoim słowom autorytet. Czy mówiłaś kiedykolwiek: „Och, mój mąż nie pozwoliłby mi na to!”, wiedząc, że tak naprawdę nic go to nie obchodzi? Gdy kobieta tak robi, powstrzymuje wszelką służbę, którą Bóg ma dla niej.

Izebel bardzo przejmowała się duchowymi sprawami i podejmowała działania, aby promować swoich duchowych liderów. Czyniąc to, prowokowała męża, aby niszczył tych, którzy stali w duchowym autorytecie a których nie lubiła. Czy wpływałaś kiedykolwiek na męża, aby myślał źle o tych, będących u władzy, ponieważ coś w nich nie podobało ci się? Gdy kobieta dochodzi do tego miejsca, równie dobrze może się podpisywać: „Izebel”.

Bóg ma plan dla Kobiet. Bardzo wyraźnie pokazuje swoją wolę w jasnych i zwięzłych przykazaniach. Daje wyraźny obraz tego, czym się u kobiety brzydzi wprowadzając na scenę Izebel, następnie potwierdzając w Nowym Testamencie dokładnie to, co w jej charakterze było dla Niego tak podłe.

Ujawnia swoją wolę w pozytywnych historiach kobiet, które uczcił. Historia Rut mówi nam o młodej dziewczynie, która przeżyła tragedię, skrajne ubóstwo, ciężką pracę fizyczną, a jednak zachowała pozytywną, wdzięczą i uległą postawę. Bóg błogosławił Rut, ponieważ jej osobiste powodzenie i szczęście nie stanowiły siły napędowej jej życia.

Ester jest historią dziewczyny, która straciła swoją rodzinę i została siła zabrana, aby stać się żoną starszego, rozwiedzionego poganina. Została wystawiona na niebezpieczeństwo (na mocy dekretu swego męża) utraty życia, jak też życia wszystkich jej ludzi. Pismo uczy, że gdy jej mąż usłyszał jej szczerą prośbę, wykazał się godnością, ona zdobyła jego serce a on uratował jej ludzi. Bóg użył Ester, ponieważ Boża wola była dla niej ważniejsza niż jej własne spełnienie.

W 31 rozdziale Przypowieści Salomona mamy zdefiniowaną dzielną kobietę. Nie jest to jakiś niemy świętoszek zachowujący się jak mysz pod miotłą. Wierzy w siebie, ciężko pracuje, jest twórcza i pomysłowa. Wykorzystuje mądrze swój czas i ma udział a dochodach rodziny. Jej główną cnotą jest to, że serce jej męża ufa jej. Jest tam napisane, że wyświadcza mu dobro, a nie zło przez wszystkie dni swojego życia.

Znaczy to, że mąż może jej ufać, może jej powierzać swoje myśli i uczucia, nigdy nie bać się, że ona wykorzysta tą osobistą wiedzę, aby go zranić w jakikolwiek sposób. Niektórzy mężczyźni utrzymują dystans do swoich żon, ponieważ gdyby się otworzyli, ich żony wykorzystały by to przeciwko nim, w chwilach rozdrażnienia.

Gdyby ktoś miał napisać ten fragment z naszej współczesnej perspektywy, byłoby tam wychwalanie jej za „cichy czas”, czas modlitwy, wspólnoty, i byłaby w nim projekcja jej jako wojownika modlitwy, nauczyciela czy doradcy. We wszystkich biblijnych profilach cnotliwej kobiety, w tym Przyp. 21, żadna z tych koncepcji nawet nie jest wymieniona. Kobieta z 31 rozdziału Przypowieści jest bardzo zajęta pomaganiem mężowi w zdobyciu pomyślności.

Jest zbyt zajęta tym, aby być produktywną, aby spędzać czas będąc jego sumieniem. W naszej kulturze straciliśmy wyraźne pojęcie tego, czym jest dzielna/cnotliwa kobieta. Przyjęliśmy współczesną koncepcję „duchowej” kobiety, krążącą w obszarach religijnej władzy i zapomnieliśmy o tym, że Bóg nie widzi ich w tym samym „pełnym chwały” świetle. To, co my uważamy za duchowe, Bóg określa jako „Izebel”. „Myśli moje to nie myśli wasze, a drogi moje to nie drogi wasze, mówi Pan” (Iz. 55.8).

Po to, aby stać się dzielną kobietą, zbierającą korzyści jakie daje mąż adorujący nas, musimy iść za Bożymi zasadami kobiecości i całkowicie odrzucić tendencje Izebel.

Bóg ustanowił kilka prostych zasad, które muszą być przestrzegane, ponieważ są spójne z naszą, kobiecą, naturą i naturą mężczyzn. To właśnie prawy i pokorny a jednak kobiecy przykład Rut wzbudził miłość u Boaza i szacunek dla niej. To poddanie Ester tej samej zasadzie zdobyło miłość króla i uznanie dla niej jako kobiety i jego królowej. Te kobiety okazały się kobiece i kochane pośród skrajnie trudnych okoliczności. Bóg uczcił ich życie przychylnością mężczyzn.

Dominacja i kontrola zawsze należały do rodzaju męskiego. Jest to sprawa hormonalna, w ten sposób Bóg zaprojektował męską naturę. Ważne, aby kobieta zrozumiała, że ona musi być kobieca (unikać dominacji i kontroli) po to, aby jej mężczyzna postrzegał ją jako swój odpowiednik i reagował na nią z miłością i łagodnością, chciał chronić ją.

Bóg zaprojektował nas, więc On wie, czego potrzebują nasi mężowie, aby właściwie funkcjonować w swoich rolach jako mężczyźni, którzy miłują kobiety swego życia. Ze swej natury mężczyzna potrzebuje szacunku (w tym nie kwestionowania ich decyzji). Potrzebują poważania (traktowania jako mądrych). Potrzebują czci (codziennego admirowania jako mężczyzn, którzy mają wspaniałe osiągnięcia). Potrzebują akceptacji tego kim i jacy są. Mężczyźni potrzebują czuć, że rządzą i wykonują dobrą robotę.

Ważną częścią mężczyzny jest udzielony przez Boga, naturalny instynkt sprawiania swojej żonie przyjemności. Jeśli żona ma być bardzo ceniona, to będzie znajdować przyjemność w tym, jak mężczyzna się wobec niej zachowuje i jak troszczy. Te cechy to podstawowe męskie potrzeby. My zostałyśmy stworzone jako pomoc dla mężczyzny, którego poślubiłyśmy, aby wypełniać to kim i czym on jest.

Taka jest Boża wola dla nas, kobiet. Gdy kobiety są posłuszne Bogu, reagując na potrzeby mężów, czczą i szanują Boga. „Bo nie mężczyzna został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny” (1Kor. 11:9).

Bóg stworzył cię, abyś wypełniała podstawowe męskie potrzeby swojego męża. Tylko w tej roli znajdziesz pokój, ponieważ twój mężczyzna będzie odpowiadał z pełną miłości adoracją. Ta rola uległości jest całkowicie kobieca, jest dokładnym odpowiednikiem dla męskich potrzeb. „I rzekł Bóg: ‘nie jest dobrze człowiekowi, gdy jest sam. Uczyńmy mu pomoc odpowiednią dla niego” (Rodz. 2:18).”

Kobieta, która krytykuje swojego męża za to, że ogląda zbyt dużo telewizji, nie czci go. Gdy kobieta próbuje kontrolować obszary ich wspólnego życia, ponieważ uważa, że ma rację, uzurpuje sobie władzę i panowanie nad nim. Zdeprymowana, niezadowolona kobieta, która uważa, że jej mąż nie spełnia jej potrzeb, hańbi Boga.

Zranione uczucia to droga do kontroli. Wyciszenie i emocjonalne wycofanie są złym, niszczącym sposobem kontrolowania zarówno męża jak i dzieci. Złość, choroba, wyczerpanie, a nawet strach są wykorzystywane do kontrolowania tych, o których się troszczysz. Niektóre kobiety kontrolują swoich mężów wysokim duchowym pragnieniem. Izebel pojawia się w wielu przebraniach. Istnieje wiele subtelnych sposobów kontrolowania i kierowania swoim mężem. Jednym ze sposobów przejmowania kontroli jest mówienie mężowi, że chcesz, aby był duchowym przywódcą w domu i informowanie go, że jesteś gotowa iść za nim. Możesz wtedy kierować zza kurtyny, zwyczajnie chrząkając w odpowiednim momencie.

Wiele miłych uczących dzieci w domach mam jest duchowymi przywódcami w swoich domach; jakże musi to smucić Ducha Świętego. Często wymówką jest to, że nie możemy służyć dwom panom, a skoro mąż jest cielesny to my musimy zająć wyższą pozycję. Podobnie jak Ewa, jesteśmy tak zwiedzione: „nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech” (1Tym. 2:14).

Mężczyzna nie może miłować kobiety, która wyraża swoje niezadowolenie nim i trzyma go na dystans, dopóki on nie realizuje jej ideału. Mówisz, że on powinien mieć miłość Chrystusa. Czy tego chcesz? Czy chcesz, żeby twój mąż szukał nadnaturalnej mocy tylko po to, żeby znaleźć sposób na to, jak kochać ciebie? To, co w swoich żonach mężowie cenią najbardziej to wspomnienia, gdy miłość była radosna i swobodna, bez wymagań, czas, gdy się uśmiechała do niego słodko, dziewczęco, spojrzeniem mówiącym: „jesteś cudowny”.

Była wtedy taka kobieca, tak bardzo była kobietą. Wtedy chciał trzymać ją w ramionach tylko dlatego, że do niego należała, był to czas, gdy chciał dać jej wszystko. Jakieś niewyraźne wspomnienia trzymają go przy nadziei. Jest rozczarowany miłością tak jak ty, a może nawet bardziej. Jest tak samo samotny. Wypełnia swoją samotność robiąc różne rzeczy, które pomagają mu zapomnieć o rzeczywistości pustki, o której wie, lecz nie wie jak to naprawić. Jego pomocnica nie jest z niego zadowolona. Jest przegrany.

Pierwszym przykazaniem, które Bóg dał kobiecie było: “ku mężowi twojemu pociągać cię będą pragnienia twoje, a on będzie panował nad tobą” (Rdz. 3:16). Czy twoje pragnienia są zwrócone ku mężowi? Czy pragniesz, aby był mężczyzną? Czy żyjesz tak, aby się podobać jemu? Czy on panuje nad tobą? Taka jest Boża wola.

Rola Izebel to rola aktwna, aktywne kontrolowanie, aktywne wykonywanie własnych spraw. Rola Rut czy Ester jest równie aktywna – jest to decyzja podejmowana setki razy dziennie, gdy decydujemy się z radością szanować naszych mężów.

Bóg odpłaca bez miary. Mężczyźni są jak glina w rękach kobiety, której mogą ufać swym sercem. Mężczyzna, zgubiony czy zbawiony, reaguje na kobietę, która go czci. Gdy kobieta patrzy na swego męża z twarzą pełną śmiechu i zachwytu, tylko czeka na następną chwilę, aby być z nią. Gdy w jej głosie słychać wdzięczność i radosne uznanie dla niego, on będzie chciał jej słuchać. Jeśli jej zachowanie jest twórcze i usłużne, jeśli jest życzliwa wobec niego, on będzie ciągnął do niej, jak pszczoła do miodu. Tego rodzaju niewiasta jest całkowicie kobieca. Jest tym, co stworzył Bóg i dał Adamowi.

Głęboko w sercu wszystkie chcemy tego samego, Wszystkie chcemy być kochane i cenione. Wszystkie wołamy z najgłębszych naszych wnętrzności o to by być cenione w sercach naszych mężów. Największym zaszczytem na ziemi jest wiedzieć, że twój mąż jest przejęty tym, że jesteś jego kobietą. Wszelkie ziemskie błogosławieństwa przekracza uczucie, gdy on patrzy na ciebie a ty wiesz, że jesteś największym jego darem, jego najcenniejszą własnością, najlepszym przyjacielem, ulubioną rozrywką, jedynym kumplem i rozkoszą jako kochanka.

Ogromną radość sprawia wiedzieć, że on jest rzeczywiście dumny z ciebie. Nie chodzi o pamiętanie o urodzinach, otwieranie drzwi samochodu czy inne stałe zwyczaje, których pragniemy, lecz jest to wiedza, że jest całkowicie pochłonięty nami. Chcemy, żeby on nas chciał. Po prostu chcemy być kochane. To, aby mąż nas kochał, jest doskonałą wolą Boga. Doskonałą Jego wolą jest to, abyśmy szanowały, były posłuszne i wyrażały cześć naszym mężom. Boży sposób działa. Jeśli to, co robisz w tym roku nie funkcjonuje, dlaczego nie spróbować Bożej metody?

1Kor.11:7: „Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny„.

1Kor.11:8: „Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny”.

1Kor.11:9: „Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę”.

www.nogreaterjoy.org

aracer

Czym jest kościół?

Neil Cole

W Biblii kościół nie został zdefiniowany, lecz zamiast definicji Biblia opisuje go przy pomocy obrazów takich jak: trzoda, pole, rodzina, ciało, oblubienica, winorośl, budowla z żywych kamieni. Nigdzie nie znajdujemy obrazów, z którymi zazwyczaj kojarzymy go dziś, jak: budynek, biznes, szkoła czy szpital. Zamieniliśmy obraz, w którym było życie i reprodukcja życia na instytucjonalny, który nie życia nie daje, a co najwyżej stara się zachowywać je i utrzymywać.

Dominujący współcześnie sposób patrzenia na kościół to utrzymywanie, kształtowanie i kontrolowanie ludzi. Biblijne obrazy z Nowego Testamentu zawsze dotyczą uwalniania i powielania życia kościoła, a nie zarządzania i kontrolowania finansowych interesów.

Rzeczy nieorganiczne mogą produkować, lecz nie mogą reprodukować. Jak sugestywnie zauważył Christian Schwartz: „Ekspres do kawy może robić kawę (chwała Bogu), lecz nie może zrobić więcej ekspresów do kawy”. Zamiarem Jezusa wobec oblubienicy i ciała jest, aby były one płodne, a dla winorośli – owocne. Jezus nie używał obrazów instytucji i my również nie powinniśmy.

Przy ogromnej ilości poszukiwań, badań, doświadczenia i czasu poświęconego na szukanie mądrości mądrzejszych od nas, doszliśmy do pojmowania kościoła przy pomocy takiego prostego a jednak głębokiego opisu: „Kościół jest obecnością Jezusa pośród Jego ludzi, powołanych jako duchowa rodzina, aby dążyć do wypełnienia Jego misji na tej planecie”.

Choć Biblia używa wielu różnych metafor na opisanie natury kościoła to jednak one wszystkie mają jedną bardzo uderzającą wspólną cechę: wszystkie one sugerują, że kościół jest czymś żywym. A co z budynkiem/budowlą, możesz zapytać? Pamiętaj, że jest to budowla z żywych kamieni i jest miejscem zamieszkania Żywego Boga.

Kościół jest żywy a Jezus przebywający pośród niego jest jego życiem. Czym jest ciało bez Głowy? Trupem. Czym jest oblubienica bez oblubieńca? Wdową. Czym jest winorośl bez krzewu? Drewnem na opał. Czy jest budowla bez fundamentu? Gruzem. Czym jest trzoda bez pasterza? Szwedzkim bufetem dla wilków. Każdy nowotestamentowy obraz kościoła wskazuje na żywe połączenie z Jezusem jako najistotniejszym składnikiem jego istoty.

Boża obecność jest nie tylko konieczną częścią definicji kościoła, lecz jest najbardziej istotna. Jest to punkt początkowy i to, co oddziela ten rodzaj kościoła od jakiejkolwiek innej organizacji czy instytucji na tej planecie. W pierwszym rozdziale Dziejów Apostolskich wierzący byli razem, zostali pouczeni, że mają się modlić, uwielbiać, wykonywać polecenia, wyznaczyli przywództwo, lecz nakazano im, aby nie opuszczali Górnej Komnaty. Kościół narodził się w 2 rozdziale Dziejów. Jaki był jedyny składnik dodany w drugim rozdziale? Obecność Ducha Jezusa w każdym uczniu, który był tchnieniem życia, które ożywiło ciało Chrystusa. Zgonem grożącym kościołowi z Księgi Objawienia 2:1-7 było usunięcie obecności Jezusa.

Jeśli kościół jest żywym organizmem to musi być inaczej traktowany niż sposób prowadzenia organizacyjnego młyna. Żywe organizmy są zorganizowane inaczej niż martwe rzeczy.

продвижение

Drzwi otwarte na przyszłość

Greg Austin

Pozwólcie, że na chwilę podważę waszą perspektywę, koncepcję, zrozumienie wyrazu “kościół”.

Dla większości ludzi “kościół” oznacza zabudowania, denominację bądź program. Wierzę, że Bóg, gdy używa tego słowa, ma na myśli coś innego, coś większego. Jakiś czas temu Bóg zaczął mówić do mnie o zmianach, jakie kościół musi przejść, jeśli Jego uczniowie mają wywrzeć znaczący wpływ na otaczający nas świat.

W miarę jak moje zrozumienie tych zmian rozwijało się, Duch Święty wprowadził do mego serca pewną prawdę, której nie rozumiałem dobrze. Naświetlił mi następujące stwierdzenie: „Drzwi do przyszłości są w przeszłości”. Natychmiast pomyślałem o kościele z Dziejów Apostolskich. Do tego często nawiązujemy, gdy mówimy o prawdziwym, nowotestamentowym kościele. Badamy fragment z Dziejów 2:42-47, aby odkryć, co składało się na ten kościół i próbujemy to stosować we własnych życiu, po czym zastanawiamy się, co takiego zrobiliśmy źle, że nie widzimy tych trzech czy pięciu tysięcy ludzi narodzonych dla Królestwa na naszych spotkaniach.

Częściowo przyczyną braku powodzenia w tym czego tak szukamy jest to, że mamy zwyczaj szukania wzorców do naśladowania. Chcemy systemów, programów, zwięzłych równań, gdzie jeśli zrobimy „A” i „B” oraz „C” to otrzymamy „D”. Są takie grupy, w których poleca się przywódcom kościoła, aby „Rozbudowali program dla dzieci pierwszej klasy, znaleźli utalentowanych muzyków i głosili nie dłużej niż kwadrans na jakieś pozytywne tematy, a kościół rozrośnie się”.

Niestety i zbyt często nasza definicja „wzrostu” różni się ogromnie od Bożego znaczenia. Boga nie da się zredukować do formuły czy recepty. Jeśli kościół jest naprawdę Jego kościołem to konsekwencją jest to, że taki „kościół” nie da się zredukować do prostej, powtarzalnej formuły. Historycy kościoła wiedzą o tym: To, co było skuteczne w jednym pokoleniu, nie działało w następnym. Spójrzmy na zapisy kościoła: od każdego pokolenia wymagano, aby szukało Boga dla siebie i odkryło Jego prowadzenie, aby słyszało Jego głos dla siebie i dla ich unikalnego pokolenia.

Gdy zastanawiałem się nad tym stwierdzeniem: “Drzwi do przyszłości są w przeszłości” poprosiłem Boga o zrozumienie. Zajrzałem do pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju i przeczytałem: „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia była bezkształtna i pusta, a ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się powierzchnią wód. Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość” (Rdz. 1:1-3 ).

Zróbmy krótki komentarz.  „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię…” To wszystko, co wokół nas istnieje, każde prawo i zasada, wszystko co nade istnienie temu co materialne i duchowe, zostało stworzone przez Boga. Człowiek nie miał tutaj nic do czynienia. Każde prawo czy zasada, prawda czy rzeczywistość, które umożliwiają funkcjonowanie fizycznego świat, wszelkie istnienie zostało stworzone przez Boga, bez pomocy człowieka a nawet w ogóle przed jego pojawieniem się.

Ziemia była bezkształtna i pusta….” Aby Bóg mógł „ponownie zrodzić” czy „odnowić” Swój kościół, musimy dojść do miejsca całkowitego i totalnego polegania na Nim. Wszelkie idee, które posiadamy, wszelkie wizje i koncepcje tego, czym ma być kościół, musi pochodzić bezpośrednio od Boga, a nie być wynikiem naszego własnego doświadczenia, wykształcenia czy formy pochodzącej z naszych własnych umysłów czy dusz.

Jeśli Jego kościół ma być rzeczywiście kościołem, o którym Jezus Chrystus powiedział, że go zbuduje to Bóg musi być jedynym źródłem prowadzenia, porady, instrukcji i oświecenia. Musimy Mu oferować siebie samych jako „bezkształtnych i pustych”. Rozstrzygające jest tutaj zrozumienie tego: „bezkształtny i pusty” – pozbawieni naszych idei, pozbawiony naszych teorii i modeli, bez jakichkolwiek przyjętych z góry koncepcji tego, jak musi wyglądać kościół, gdzie, kiedy i jak się spotyka. Są to wszystko przypuszczenia i pojęcia, które przyjmujemy, które są przekazywane nam przez poprzednie pokolenia. To mentalność typu „zawsze tak robiliśmy” tak często jest w konflikcie z celami i prowadzeniem tajemniczego i twórczego Boga.

Rzadko kiedy opróżniamy siebie samych z nas samych, woląc raczej napełniać się ideami, schematami, planami i wysiłkami, które wyłącznie zawodzą,rozczarowują i zniechęcają.

 

A Duch Boży unosił się powierzchnią wód….” To oświecenie i inspiracja Ducha Świętego daje życie. Polegamy na domniemanych „sprawdzonych i prawdziwych metodologiach”, nauczyliśmy się z doświadczeń poprzednich pokoleń, przyjęliśmy nauczania profesorów szkół i seminariów, lecz rzadko kiedy opróżniamy samych siebie z siebie, z całego naszego ziemskiego zrozumienia i wiedzy jak z „łajna” (w BW jest „śmieci”-przyp.tłum.) i nie ogłaszamy za apostołem Pawłem: „ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie.

Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość”. Wtedy rzekł Bóg… do Ojca i według Jego planu należy określić tą chwilę nazwaną „wtedy”; czasu, gdy zrozumiemy naturę, strukturę a nawet cel Jego kościoła, te „nowe bukłaki”, o których Jezus mówił.

Nie do nas należy decydować o czasie jakichkolwiek wiecznych rzeczy; my możemy tylko ruszyć wtedy, gdy kurant zegara niebios zapieje. „Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość…” Tylko wtedy, gdy Bóg ujawni światłość, będziemy w stanie widzieć. Nie ma takiego sztucznego źródła światła, żadna ziemska latarnia nie jest w stanie rzucić światła i odkryć to, czego inaczej nie można zobaczyć. Dopóki Bóg nie włączy światła, w domu jest ciemność. Lecz, gdy Bóg mówi, światło pojawia się, zrozumienie przychodzi, pojmuje się z łatwością.

Bóg skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii i mieszaniną cielesnego z duchowym.

 

Wchodzimy w nowy, niezbadany świat życia w Jezusie i w kościele. Bóg jeszcze nie skończył z kościołem, lecz skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii oraz mieszaniną cielesnego z duchowym. Nie tylko wymaga, lecz uzdatnia pokolenie do tego, aby „wyszli spośród nich i oddzielili się”, aby zamieszkali i składali się z „kościoła pełnego chwały, bez jakiejkolwiek skazy, zmazy czy czegokolwiek w tym rodzaju; lecz aby był święty i niepokalany”.

To jest kościół który pojawia się wskutek narad niebieskich; jest to kościół Późnego Deszczu, Świątynia większej chwały, kościół żywego Boga, którego bramy piekieł nie przemogą.

Bóg wzywa Swój lud, oddaną resztkę, która pragnie czegoś więcej niż religijnej atmosfery, wyniosłej i brzmiącej święto retoryki. Bóg gromadzi armię wojowników, którzy uderzą na bramy piekieł i zniosą wszelkie spiski przeciwnika. Z niebios dobywa się brzmienie trąbki wzywającej woluntariuszy, aby przyłączyli się do tej armii i stali się kościołem, który stanie bez zarzutu wokół Jego tronu, Oblubienicą przyozdobioną dla jej Oblubieńca, Jezusa.

Drzwi do przyszłości są w przeszłości, na samym początku, w Stworzeniu wszystkiego.

раскрутка сайта

Wizja dla Izraela_24.02.2012

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org  ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

 

Piątek, 24 lutego 2012

 „Pan bowiem zapewnia praworządność swojemu ludowi i lituje się nad swymi sługami” – Psalm 135,14.

WANDALE ATAKUJĄ GMINĘ BAPTYSTÓW – Dwujęzykowa szkoła i dwa kościoły w Jerozolimie zostały w zeszłym tygodniu zbezczeszczone, w tym w poprzednią niedzielę również zbór baptystyczny przy ul. Narkis. Wandale pozostawili hasła obrażające chrześcijaństwo, Jeszuę i Marię. Napisali: „Jeszua jest martwy”, „śmierć chrześcijanom” i „Maria była prostytutką”. Jerozolimska policja nie sądzi, że to dzieło zorganizowanej grupy, ale że te malunki były dziełem pojedynczego sprawcy. Mimo wszystko społeczność chrześcijańska w Jerozolimie czuje sią coraz bardziej zagrożona, zwłaszcza ta jej część mieszkająca w dzielnicy żydowskiej. Księża ze Starego Miasta którzy często muszą przechodzić przez dzielnicę żydowską opowiadają, że prawie codziennie są opluwani. Zbór baptystów był już dwa razy atakowany. W 1982 i 2007 roku ktoś podłożył ogień. Jacob Avrahami, doradca burmistrza ds. Chrześcijan odwiedził zbór w poniedziałek i potępił ataki. „Czują się wystraszeni, to widać po nich” – powiedział. (Haaretz).  Chrześcijanie w Jerozolimie potrzebują modlitwy o ochronę przez przemocą ortodoksyjnych Żydów. Proszą módlcie się także o to by żaden budynek nie był bezczeszczony.

IRAŃSKIE OKRĘTY PŁYNĄ PRZEZ KANAŁ SUESKI NA MORZE ŚRÓDZIEMNE  – Dwa irańskie okręty wojenne przepłynęły kanał Sueski i w sobotę przybiły do jednego z syryjskich portów. Statki: niszczyciel i statek zaopatrzeniowy, mają uczestniczyć, według dwustronnej umowy, w ćwiczeniach z marynarką syryjską. Teheran nie ma z żadnym innym państwem w regionie umowy oprócz marynarki syryjskiej. Zarówno Syria jak i Iran są wrogo nastawieni wobec Izraela. Żydowskie państwo obserwuje oba okręty. Kanał Sueski przebiega przez Egipt i pozwala statkom przemieszczać się między Bliskim Wschodem i Europą, bez potrzeby podróżowania dookoła Afryki (Haaretz). Proszę módlcie się by rząd , armia i siły bezpieczeństwa Izraela były dokładnie informowane o ukrytych planach ataku wrogich narodów.

MINISTERSTWO FINANSÓW USA MA NA OKU IRAŃSKIE TAJNE SŁUŻBY – Niedawno USA nałożyły sankcje na irańskie ministerstwo tajnych służb i bezpieczeństwa (MOIS) ponieważ popiera terrorystów, nie przestrzega praw człowieka i pobudza niepokoje w Syrii. David Cohen podsekretarz stanu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego w amerykańskim ministerstwie finansów powiedział, że jego rząd ma MOIS „na oku” ze względu na pogwałcenie podstawowych praw irańskich mieszkańców; eksportuje on swoje agresywne postępowanie i popiera reżym syryjski w barbarzyński sposób traktujący własnych obywateli. „Poza tym obserwujemy irańskie ministerstwo, ponieważ wspiera grupy terrorystyczne w tym Al-Kaidę, Al-Kaidę w Iraku, Hisb-Allah i Hamas, co pokazuje, że terroryzm sterowany jest przez instytucje państwowe. Do ataków należało planowane zamordowanie ambasadora Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie i cała seria ataków bombowych na izraelskich dyplomatów w Indiach, Gruzji i Tajlandii (INN).

IRAN NIE PORUSZONY SANKCJAMI – Szef amerykańskiego ministerstwa obrony generał Ronald Burgess powiedział 16 lutego, że Iran w ogóle nie myśli o tym by porzucić swoje plany atomowe. Komentarz generała brzmi jak echo tego, co izraelski premier Netanjahu powiedział krótko przedtem, mianowicie, że „sankcje nie działają”. Burgess przemawiał przez komisją obrony w Senacie o tym, że Iran może choćby częściowo zablokować cieśninę Hormuz i odpalić rakiety na USA i jej sojuszników w Regionie. Dodał, że Iran mógłby spróbować aktywizować uśpionych terrorystów w całym świecie. Według Burgessa Iran jest w stanie technicznie, naukowo i przemysłowo stworzyć broń jądrową. Ostrzegł, że Iran posiada rakiety balistyczne i rozwija inne, których zasięg nie tylko dotyczyłby Regionu, ale także środkowej Europy.  Brytyjski Guardian opublikował 17 lutego raport, według którego coraz więcej pracowników w administracji Obamy przekonanych jest, że sankcje nie powstrzymają Teheranu od dalszego rozwijania programu atomowego; sądzą, że USA nie pozostanie nic innego jak samemu zainicjować naloty na Iran zamiast przyglądać się jak robią to Izraelczycy (Haaretz, INN).

NAJNOWSZA ANKIETA POTWIERDZA OPINIE AMERYKANÓW O ZAGROŻENIU Z IRANU – Ankieta Rasmusena wykazała niedawno, że niemal połowa Amerykanów gotowa byłaby zastosować przymus wobec Iranu by powstrzymać go od budowy bomby atomowej. Tydzień później opublikowano ankietę Gallupa, która wykazała, że ten trend się pogłębia. Centrum badań Pew podaje, że 58% pytanych opowiada się za atakiem militarnym. Na pytanie czy staliby po stronie izraelskiego ataku na instalacje atomowe Iranu 62% republikanów odpowiedziało pozytywnie, a tylko 33% demokratów było tego samego zdania (INN).

TAJLANDIA: POSZUKIWANIA IRAŃSKIEGO EKSPERTA BOMBOWEGO – Tajlandzka policja poinformowała 17 lutego, że poszukuje dwóch podejrzanych w tym eksperta od materiałów wybuchowych. Rozszerza swoje śledztwo po nieudanym ataku bombowym na izraelskich dyplomatów. Dotąd trzech obywateli Iranu aresztowała policja. Dwóch pojmanych zostało w Bangkoku, trzeci, który uciekł wpadł w ręce policji w Malezji. Komisarz policji Winai Thongson wyjaśnił, że  policja wychodzi z założenia, że jest jeszcze jeden podejrzany, który szkolił innych w obchodzeniu się z materiałami wybuchowymi. Oficjalnie wiadomo, że terroryści celowali w izraelskich dyplomatów, w tym w ambasadora. Dementuje się zarazem pogłoski, że również Ehud Baraak izraelski minister obrony, który był w tym czasie w Tajlandii był celem zamachu. Nieudany atak zdarzył się dzień po zamachu w Gruzji i Indii. W Dehli poważnie ranna została żona wojskowego attaché, jej kierowca i dwóch miejscowych przechodniów. Premier Benjamin Netanjahu oskarżył Iran, stwierdzając że Teheran pokazał „swoje prawdziwe oblicze”.  Izraelski ambasador w ONZ Ron Prosor złożył oficjalną skargę na ręce sekretarza generalnego Ban Ki-Moona. Izraelscy eksperci antyterrorystyczni ostrzegli w poprzedni piątek, że Iran i jego terrorystyczni wspólnicy Hisb-allah planują kolejne ataki na Izraelczyków poza granicami. Izraelscy podróżni powinni zachować zdwojoną czujność, unikać podejrzanych przedmiotów, nie przyjmowań żadnych rzeczy od obcych i stosować się do przepisów bezpieczeństwa na miejscu (Arutz7).  Proszę módlcie się żeby ataki na Izraelczyków, którzy przebywają za granicą w podróży zostały udaremnione oraz o ochronę izraelskich dyplomatów i ich rodzin, którzy służą za granicą.  

SEKRETARZ ONZ OSKARŻA SYRIĘ – 16.2. ONZ uchwalił rezolucję potępiającą syryjski reżym prezydenta Bashara Al-Assada z powodu jego brutalnego postępowania wobec demonstrantów. Rezolucja przeszła przez Zgromadzenie Ogólne ale nie przez Radę Bezpieczeństwa, gdzie Chiny i Rosja złożyły sprzeciw. 138 krajów głosowało „za”, tylko 12 było przeciwnych. Rezolucję złożył Egipt w imieniu 27 innych krajów w tym krajów arabskich, USA i Wielkiej Brytanii, z powodu „systematycznego pogwałcania praw człowieka”. Krok ten nie będzie miał jednak żadnych skutków w Syrii. Aktywiści opozycji opowiadają, jak syryjscy żołnierze jeszcze w czwartek zabili co najmniej 63 osoby a w piątek 56. Zgromadzenie Ogólne prawdopodobnie zaleci Syrii przyjęcie planu Ligii Arabskiej zakończenia rozruchów. Rosja zagroziła, że zablokuje wszystkie rezolucje ONZ, które będą żądały ustąpienia Assada. W tym czasie szacuje się, że śmierć poniosło 5.400 osób. Wizyta wysokiej rangi przedstawiciela Chin w Damaszku tylko go wzmocniła. Od soboty USA wysyła bezzałogowe samoloty wywiadowcze nad Syrię; mają one nadzorować coraz ostrzejsze działania reżymu wobec dysydentów (CNN, INN, Haaretz).

USA WIDZĄ POWIĄZANIA MIĘDZY GRUPAMI TERRORYSTYCZNYMI A SYRYJSKIMI ZAMACHAMI BOMBOWYMI Wysokiej rangi współpracownik tajnych służb dał do zrozumienia że za zamachami bombowymi w Syrii stoi iracka Al-Kaida. USA zażądało wprawdzie ustąpienia prezydenta Bashara Al-Assada, ale jego brak wytworzyłby próżnię, którą szybko wypełnić by mogłyby Al-Kaida i inne grupy ekstremistyczne, stwierdził dyrektor Narodowego Wywiadu James Clapper przemawiając w Kongresie.

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7.

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

продвижение

W pogoni za Bogiem w środku zimy

 J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Jak gorąca jest twoja duchowa pasja, gdy na zewnątrz jest minus 40 stopni?

Ponieważ dorastałem w wilgotnym upalne Gruzji, a teraz mieszkam na Florydzie, gdzie słońce świeci cały rok, nie przepadam za zimnem. Wolę chodzić boso po piasku niż brnąć przez śnieg w ciężkich butach. Dla mnie zimno jest wtedy, gdy muszę założyć coś cięższego niż T-shirt i szorty, lub jeśli muszę okryć swoją palmę na podwórku czymś plastykowym w chłodny wieczór.

Ponieważ jednak dawno temu powiedziałem Bogu, że pójdę, dokądkolwiek mnie pośle, dwa tygodnie temu wylądowałem w kanadyjskim mieście Saskatoon. Pierwszej nocy było tam minus 40 stopni. Wszędzie były zaspy a rzeka Saskatchewan pokryta była lodem. Jednak moi gospodarze powiedzieli mi, że to jest „łagodna” zima. Miejscowi, którzy rozgrzewają swoje samochody 10 minut przed wyjazdem, żartują, że istnieją cztery pory roku w Saskatchewan: „prawie zima”, „zima”, „jeszcze zima” i „pora budowy dróg’.

„Bóg szanuje duchowy głód, ponieważ jest to znak pokory. On nie objawia się dorywczo szukającym prawdy; On rozgląda się za poszukiwaczami, którzy są gotowi pójść jeden kilometr dalej, żeby Go znaleźć”.

Nabożeństwo odnowienia było zaplanowane na piątek wieczorem, a ja zastanawiałem się, czy ktoś będzie na tyle odważny, aby zaryzykować wyjście w taki mróz. (Ja przehibernowałbym aż do końca marca). Ale nie tylko ludzie z Saskatoon przyszli, żeby otrzymać słowo od Boga. Jeden pastor i jego rodzina jechali aż trzy godziny z miasteczka na północy.

Podczas przygotowywania się do spotkania, Pan powiedział mi, że „zdesperowany pastor” przybędzie na nabożeństwo. Modliłem się w Duchu Świętym, nie wiedząc, jak mógłbym pomóc tej osobie w toczącej się bitwie. Wiedziałem tylko, że Bóg bardzo się troszczy o całą jego sytuację.

Ludzie, którzy przyszli tego wieczoru byli tak podekscytowani Jezusem, że zapomniałem o zimnie. Po kazaniu zacząłem dzielić się proroczymi słowami zachęty z poszczególnymi ludźmi. Następnie w pewnym momencie zacząłem mówić o tym, co Bóg powiedział mi wcześniej: „Jest tu dziś pastor, który naprawdę potrzebuje dotknięcia Boga”.

Tyler i jego żona Debra, stali w pobliżu pierwszych rzędów. Gdy podnieśli ręce wezwałem ich do przodu i poprosiłem pastorów gospodarzy, Brenta i Barb, żeby położyli na nich ręce. Trzymaliśmy Tylera za ramiona i zacząłem prorokować o nowej sile i radość Boża została uwolniona w ich sytuacji.

Wróg walczył przeciwko tej parze i starał się ich zniechęcić. Ale tej nocy Pan przypomniał im o Jego wiecznych obietnicach.

Co mnie uderzyło tamtej nocy, to silna determinacja tej pary, aby uchwycić sie Boga. Czy ja zdecydowałbym się jechać trzy godziny w 40 stopniowym mrozie?

Widziałem taką nieustępliwą wiarę w innych częściach świata. Kiedy byłem niedawno w Ugandzie, niektóre kobiety przeszły prawie 13km w upale, żeby uczestniczyć w przebudzeniowym nabożeństwie. I wróciły na kolejne trzy dni – cały czas pieszo. Gdy kiedyś odwiedziłem Peru, niektórzy rdzenni mieszkańcy szli osiem lub więcej godzin na konferencję. A pastor w Malawii, którego znam, jechał autobusem cztery dni, żeby uczestniczyć w tygodniowym szkoleniu w Kenii.

Ilekroć jestem świadkiem takiego głodu duchowego, jestem przekonany o swoim uzależnieniu od wygody. Jestem tak przyzwyczajony do moich podmiejskich błogosławieństw, że bardzo łatwo mogę dać się zepsuć lub wpaść w niewdzięczność. Mój brak wdzięczności może spowodować, że zapomnę, jak bardzo potrzebuję Boga w każdej chwili.

Bóg szanuje duchowy głód, ponieważ jest to znak pokory. On nie objawia się dorywczo szukającym prawdy; On rozgląda się za poszukiwaczami, którzy są gotowi pójść jeden kilometr dalej, żeby Go znaleźć. „A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem” (Jer. 29:13).

Tak, jak Bóg przyszedł do mojego przyjaciela Tylera w środku zimy i rozgrzał jego wiarę, tak uczyni to samo dla Ciebie, jeśli tylko zrobisz żarliwy krok. Nie bądź zadowolony z siebie i usatysfakcjonowany. Nie pozwól, aby duch kościoła w Laodycei powiedział ci, że jesteś bogaty i niczego nie potrzebujesz (Obj. 3:15-17). Proś Boga, aby uczynił cię zdesperowanym!

Niech Duch Święty rozpali płomienną pasję w twoim sercu a także skłoni cię do szukania Pana bez względu na to, jak zimne jest duchowe środowisko wokół ciebie.

раскрутка

Prawda oczekuje

Alan Smith

 „Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi” (Jn. 16:13).

Czy kiedykolwiek rzeczywiście chciałeś poznać prawdę? Być może wszyscy powinniśmy sobie zadać pytanie o to, czy jesteśmy w stanie znieść prawdę, gdy ją słyszymy? Prawda jest taka, że boimy się prawdy, ponieważ ona zmusza do zmiany naszego życia, a my nie zawsze chcemy zmiany. Ignorujemy bądź czasami odrzucamy prawdę z powodu strachu przed zmianą czy konfrontacją z istniejącą rzeczywistością. Dlaczego trwamy w tym odrzuceniu czy ucieczce przed prawdą, podczas gdy prawda rzeczywiście uwalnia nas? Czy może tak być, że prawd zignorowana to prawda utracona? Żeby można było ruszyć do przodu z prawdą dotyczącą naszego życia musimy odpowiedzieć sobie sami na bardzo dużo pytań. W Ewangelii Jana 8:32 Jezus zachęca nas, abyśmy uchwycili się prawdy, mówiąc: „Poznacie prawdę, a prawda was uwolni”.

Być może spodziewamy się, że prawda nas uwolni, lecz prawda jest taka, że prawda musi zostać uchwycona i przeżyta zanim nasze życie zostanie uwolnione. Prawda jest słowem, które wymaga działania. Po co badamy Biblię i wiele innych miejsc w poszukiwaniu prawdy, tylko po to, aby łechtała nasze uszy? Musimy wprawić prawdę w działanie doprowadzić do zmiany.

– Czy czujesz się tak, jakbyś utknął w życiu?

– Czy czujesz, że nie masz się gdzie zwrócić?

– Czy wydaje ci się, że jesteś niewolnikiem okoliczności?

Te trzy pytania reprezentują fałszywe prawdy w naszym życiu. Dlaczego przyjmujemy wiarę w te ‘fałszywe prawdy’? Dla mnie jest to zdumiewające, że mamy więcej wiary w nie-prawdy, niż mamy jej w prawdę. Konieczni musimy się uchwycić tego, co jest rzeczywiście prawdziwe, ponieważ wyłącznie wtedy, będziemy chodzić w prawdziwej wolności. Im więcej prawdy realizuje się w naszym życiu, tym więcej wolności będziemy doświadczać w życiu. Jeśli mówimy prawdzie: nie, bądź ją ignorujemy, wtedy w tej samej chwili tracimy prawdę a tym samym wolność, która z nią przyszła. Prawdziwa wolność pochodzi z życia, a prawdziwe życie z prawdy, która przychodzi z Ducha Pańskiego.

W powyższym wersie widzimy, że Duch Święty przychodzi do nas mając na celu doprowadzenie nas do wszelkiej prawdy. Jeśli jest to misją, z którą został posłany Duch Święty, to prawda musi być bardzo ważna. Rozumiesz? Został posłany jako Duch Prawdy, nasz pocieszyciel. W miarę jak Duch Święty prowadzi nas do prawdy , pociesza nas również w czasie tych zmian wprowadzanych przez prawdę i w czasie konfrontacji z prawdą. Jestem zachęcony tym faktem, że można żyć niezliczoną ilością prawd każdego dnia życia, ponieważ Duch Święty prowadzi mnie w tej fantastycznej podróży. Zastanów się nad tym: tylko wtedy gdy żyjemy w prawdzie, możemy żyć w prawdziwej rzeczywistości, a zatem tylko wtedy możemy iść do przodu w życiu. Nowa prawda oczekuje na każdego, kto ma podatnego na naukę ducha.

Zbadajmy inną możliwość. Czy objawienia prawdy mogą być wpisane na mapę życiowej podróży, aby prowadzić nas do miejsca naszego przeznaczenia? Mówiąc inaczej: czy życie w nieprawdzie równa się stworzonemu przeznaczeniu w postaci nieszczęścia, smutku i wielkiego zamieszania? Prawda kontra nieprawda; to nasz wybór, nasza decyzja. To my wybieramy światło lub ciemność; życie bądź śmierć. Możesz więc teraz zapytać: skąd mam wiedzieć czy ktoś mówi mi prawdę? Spójrzmy na następujące fragmenty Pisma, aby zyskać nieco zrozumienia.

• Ef. 4:15: „lecz abyśmy, będąc mówiąc prawdę w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa”.

Przede wszystkim widzę, że każdy kto ma prawdę do ofiarowania innemu, musi dawać ją z kochającego serca. Widzimy stąd, że prawda musi być zanurzona bądź pokryta tą miłością wcześniej, zanim zostanie przełknięta. Gdyby prawda była duchową pigułką to, aby mogła zostać przyjęta do serca człowieka, musiałaby mieć ochronną warstwę miłości. Podobnie ma się sprawa z chodzeniem w prawdzie, która ma na sobie tą warstwę miłości – jeśli tak jest to będziemy wzrastać coraz bardziej na podobieństwo Chrystusa, ponieważ On jest przykładem życia w prawdzie pokrytej miłością. Skąd można wiedzieć, że ta ochronna warstwa miłości jest prawdziwa? Przeczytajmy następny wers.

• 1 Kor. 13:5-7: „Miłość nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi„.

Miłość nie lubuje się w złem, lecz raduje się prawdą. Zawsze chroni, zawsze ufa, zawsze ma nadzieję i zawsze znosi/ trwa.

Ta miłość jest miłością, która jest bardzo szczęśliwa i radosna. Cieszy się z tej nowej prawdy, która została dana. Ta miłość jest miłością, która strzeże tego, który otrzymuje nowe objawienie prawdy. Ta miłość jest miłością, która ma nadzieję w prawdzie i w tym, co ta prawda osiągnie. Ta miłość jest miłością, która jest zdecydowana i nie waha się. Jest to miłość, która trwa i nie rezygnuje bez względu nawet na najbardziej niewiarygodne koszty. Co więcej, ta umiłowana prawda sprawi czasami, że będziesz postrzegany jako przeciwnik, a nie przyjaciel. Widzimy to w następującym wersie.

• Gal 4:16: „Czy stałem się nieprzyjacielem waszym dlatego, że wam prawdę mówię?

Kiedy prawda mówiona w miłości zostaje przyjęta przez odbiorcę, powoduje zmiany. Te życiowe zmiany nie zawsze są przyjmowane z ochotą i mogą wywoływać poczucie niewygody. Prawda jest jak skalpel w ręku chirurga: może powodować rany, lecz dzięki nim może się zacząć proces uzdrawiania. To prawda wyprowadza nas z ciemności na światło. Światło jest tym, co musimy zobaczyć w ciemnym świecie. Teraz potrzeba więcej światła niż kiedykolwiek wcześniej.

• „Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda. Dochodźcie tego, co jest miłe Panu„.

W tym wersie widzimy, że żyliśmy kiedyś w ciemności, która jest życiem wśród fałszywych owoców i w odrzuceniu prawdy. Gdy Duch Święty prowadzi nas do rzeczywistych prawd, zaczynamy chodzić w światłości. Nowo odkryte światło wprowadza w życie nowy porządek oraz radość. Jesteśmy zachęcani do tego, abyśmy byli dziećmi światłości, a to wyda owoce w postaci dobroci, sprawiedliwości i jeszcze więcej prawdy. Bądźcie dziś błogosławieni, gdy wzywamy Ducha Świętego, aby każdego dnia prowadził nas głębiej w prawdę. Oby pocieszał was w obliczu zmian, które rzeczywista prawda wprowadzi w wasze życie.

Wiele błogosławieństw,

Alan Smich

Visit Kingdom Prophetic Society

создание и раскрутка сайта

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – styczeń 2012

Dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

9 lutego 2012

Raymond Ibrahim

– Została wychłostana – otrzymała 40 uderzeń za przyjęcie „obcej religii”, podczas gdy setki muzułmańskich obserwatorów szydziło.

– Radosny nastrój chrześcijańskich dzieci śpiewających kolędy, „stał się przerażonym łkaniem” gdy czterech muzułmanów, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła, policzkowało dzieci, zniszczyło meble i skopało ołtarz za to, że dzieci „przeszkadzały w ich modlitwach”.

Początek Nowego Roku był świadkiem wzrostu ucisku chrześcijan żyjących pod islamem, zaczynając od Nigerii, gdzie, w efekcie starań o usunięcie z muzułmańskiej północy wszystkich chrześcijan, został ogłoszony otwarty dżihad, aż po Europę, gdzie muzułmanie nawróceni na chrześcijaństwo dalej są łowieni i atakowani jako apostaci. Jak podaje Prezes Amerykańskiej Komisji na rzecz Międzynarodowej Wolności Religijnej „Ta ucieczka chrześcijan z tego regionu jest bezprecedensowa i wzrasta z roku na rok”. Tylko w za naszego życia, przewiduje: Chrześcijanie mogą całkowicie zniknąć z Iraku, Afganistanu i Egiptu”.

Jak wykazano w międzynarodowym sprawozdaniu, muzułmańskie kraje stanowią dziewięć z dziesięciu znajdujących się na początku listy krajów, gdzie chrześcijanie natrafiają na „najbardziej dotkliwe” prześladowania. Wobec tych odkryć rzecznik Watykanu powiedział, że „Wśród najpoważniejszego zaniepokojenia, ten wzrost islamskiego ekstremizmu zasługuje na szczególna uwagę. Ludzie i organizacje oddane ekstremistycznej islamskiej ideologii popełniają najstraszliwsze akty przemocy w wielu miejscach na całym świecie: sekta Boko Haram w Nigerii jest tylko jednym z przykładów. W niektórych krajach tak zwanej „arabskiej wiośnie’ towarzyszy klimat braku bezpieczeństwa, który napędza ucieczkę chrześcijan, a nawet emigrację”.

Skrzyżowanie

Skategoryzowane tematycznie, pozostała porcja muzułmańskich styczniowych prześladowań chrześcijan na świecie, obejmuje (lecz nie jest ograniczona do) następujących wypadków, wymienione w kolejności alfabetycznej według krajów, niekoniecznie według stopnia okrucieństwa

APOSTAZJA

Iran: Nawrócona na chrześcijaństwo, aresztowana w swoim domu została skazana na dwa lata więzienia. Wcześniej przeżyła 5 miesięcy niepewności w więzieniu Evin, gdzie rząd przetrzymywał ją w nadziei, że nabierze rozumu i wyrzeknie się chrześcijaństwa. Została skazana za „anty islamską propagandę, zwodzenie obywateli przez utworzenie tzw. kościoła domowego, znieważenie świętych postaci oraz działania przeciwko bezpieczeństwu narodowemu”. Podobnie dalsze cierpienia w więzieniu znosi pastor Yousef Nadarkhani. Ostatnio odrzucił ofertę zwolnienia jeśli publicznie uzna proroka islamu, Mahometa, jako „posłańca posłanego przez Boga”, co oznaczałoby wyrzeczenie się chrześcijaństwa, tak jak Mahomet/Koran odrzucają je.

Kenia: Muzułmańscy apostaci, szukający ucieczki w Kenii są śledzeni I atakowani przez muzułmanów krajów ich pochodzenia. Pewien Etiopczyk, który, po nawróceniu się na chrześcijaństwo, został postrzelony przez ojca, porwany i niemal zabity, obecnie otrzymuje pogróżki wysyłane smsami. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku nawróconego na chrześcijaństwo Ugandyjczyka, który ukrywa się, jego możliwości poruszania są bardzo ograniczone, ponieważ „Muzułmanie szukają mnie, aby mnie zabić. Potrzebuję ochrony i pomocy”.

Kuwejt: Książę, który otwarcie zadeklarował, że nawrócił się na chrześcijaństwo, potwierdził, że jako apostata może być teraz celem zamachów na jego życie.

Norwegia: Dwóch Irańczyków nawróconych na chrześcijaństwo, będących na spacerze, zostało pchniętych nożami przez zamaskowanych mężczyzn, krzyczących „niewierni!”. Jeden z ugodzonych nawrócił się w Iranie, był tam straszony i wyemigrował do Norwegii, myśląc, że tutaj ucieknie przed prześladowaniami.

Somalia: Kobieta nawrócona na chrześcijaństwo została przeprowadzona przed kibicującym tłumem i została publicznie wychłostana za przyjęcie „obcej religii”. „Publiczna chłosta miała zaznaczyć jej wyjście” z więzienia, gdzie była trzymana od października. Otrzymała 40 uderzeń a setki muzułmanów szydziło. Naoczny świadek powiedział: „Widziałem, jak zemdlała. Myślałem, że umarła, lecz wkrótce odzyskała świadomość i jej rodzina zabrała ją na bok”. Podobna sprawa: „Somalijscy islamiści aresztowali muzułmanina po tym, gdy jego dwoje dzieci nawróciło się na chrześcijaństwo i uciekło. Został oskarżony o to, że „nie wychował synów na dobrych muzułmanów, ponieważ „dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

Zanzibar: Pewien były muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo, gdy okazało się, że został okradziony, wezwał policję. Gdy w czasie wizji znaleźli Biblię, natychmiast zmienił się kurs dochodzenia z szukania złodziei na pytanie, dlaczego „praktykuje zakazaną wiarę”. Był trzymany w areszcie przez 8 miesięcy bez sądu, a od chwili zwolnienia, odrzucony przez rodzinę; obecnie jest bezdomny i schorowany.

ATAKI NA KOŚCIOŁY

Azerbejdżan: Pastor był straszony kryminalnym postępowaniem, które nastąpiło po najeździe na jego kościół w czasie niedzielnego nabożeństwa. Wcześniej, powiedziano mu, że „zostało wszczęte postępowanie kryminalne z powodu religijnej literatury, podburzającej inne wiary. Został zmuszony do opuszczenia tego obszaru. Z tego powodu każdego tygodnia musiał przemierzać ogromne odległości, aby prowadzić nabożeństwa.

Egipt: Zanim niedokończony kościół Abu Makka mógł zostać poświecony przez biskupa I zanim mogła odbyć się msza na święto Trzech Króli tłum Salafistów i członków Bractwa Muzułmańskiego wtargnęło do budynku, twierdząc, że nie ma na niego zgody i że nikomu nie wolno się modlić w nim. Jeden muzułmanin zaznaczył, że ten budynek dobrze nadawałby się na meczet lub szpital.

Indonezja: Naklejka znajdująca się na tyle samochodu członka obleganego kościoła Yasmin, mówiąca: „Potrzebujemy przyjaznego islamu, a nie gniewnego”, rozdawana przez członka królewskiej rodziny byłego niedawnego muzułmańskiego prezydenta, wywołała kolejny islamski atak na kościół. Dziesiątki muzułmanów „sterroryzowało zgromadzenie i zaatakowało kilku członków kościoła”. Od 2008 roku ten zbór był zmuszany do tego, aby prowadzić nabożeństwa na chodniku obok kaplicy, a później w domu parafian. Setki muzułmanów, nie usatysfakcjonowanych tym szukało i znalazło prywatny dom jednego z wierzących z tego zgromadzenia, gdzie byli zgromadzeni inni i odbywało się nabożeństwo, i uniemożliwili im dalsze prowadzenie. „Jest to przekraczanie granic. Protestujący weszli teraz w dzielnice mieszkalną, która nie jest miejscem publicznym”. W nowym sprawozdaniu zauważa się, że ilość antychrześcijańskich ataków niemal podwoiła się w ciągu ostatniego roku.

Nigeria: Wkrótce po tym, gdy dżihadyści wydali ultimatum dające chrześcijanom 3 dni na ewakuację regionu lub śmierć, uzbrojeni muzułmanie uderzyli na kościół i „otworzyli ogień do zgromadzonych, gdy modlili się z zamkniętymi oczyma”, zabijając 6 osób, w tym żonę pastora. Następnie, gdy przyjaciele i krewni zgromadzili się na żałobę po tych zabitych, pojawili się muzułmanie krzycząc „Allahu Akbar” i otworzyli ponownie ogień, zabijając kolejnych 20 chrześcijan. Kilka innych kościołów stało się celem ataków bombowych, gdzie zginęło dodatkowe 7 osób.

Pakistan: Rozwścieczeni głosami dzieci śpiewających kolędy w sąsiednim kościele, muzułmanie modlący się w meczecie zdecydowali, należy je uciszyć, również siekierą: „Dzieci przygotowywały się do mszy, która miała się odbyć w następna niedzielę. Głośna owacja stała się przerażonym piskiem, gdy nagle czterech mężczyzn, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła. Mężczyźni policzkowali dzieci, niszczyli meble, roztrzaskali mikrofon o podłogę i kopali ołtarz. ‘Przeszkadzacie nam w modlitwie, nie możemy właściwie się modlić. Jak śmiecie używać mikrofonów i głośników” (Islam zabrania chrześcijanom głośnego celebrowania w kościele, zaczynając od dzwonów, przez mikrofony itd.). Gdy okazało się, że ziemia na której znajdowało się centrum, należące do kościoła katolickiego przez 125 lat i wykorzystywane do „celów charytatywnych”, ma ogromną wartość, zostało ono zburzone. Znajdowało się tam schronisko dla ludzi starszych, szkoła dla dziewcząt, klasztor i kaplica do modlitw. Pracownicy rozbiórki niszczyli Biblie, krzyże i posąg naszej Pani.

Zanzibar: Muzułmanie zniszczyli dwa kościoły: jeden został spalony, a drugi zdemolowany. Wszystko działo się przy okrzykach „Allahu Akbar”.

DIMMITUDE

[Ogólnie: znęcanie się, poniżanie, poddanie niemuzułmańskich “obywateli drugiej kategorii]

Dania: W zamieszkałej w przeważającej części przez muzułmanów Odense, rodzinie irańskich chrześcijan zniszczono kolejne dwa samochody: rozbite szyby, pocięte siedzenia i podpalenie – ponieważ w samochodach wisiały krzyżyki. Rodzina została przeniesiona na inne miejsce. Służba „Church Ministry” zmieni nazwę na „Ministry of Philosphy of Life”, aby dostosować się do muzułmanów.

Egipt: W ostatniej serii zbiorowego karania tłum około 3000 muzułmanów zaatakował chrześcijańską wioskę z powodu pogłosek o tym, że jakiś Kopt posiadał w swoim telefonie intymne zdjęcia muzułmanki (czemu zaprzeczył). Domy i sklepy Koptów zostały złupione przed podpaleniem. Trzy osoby zostały ranne, podczas gdy „sterroryzowane” kobiety i dzieci, które straciły swoje domy stały na ulicach, nie mając dokąd się udać. Jak zwykle, armia potrzebowała godziny, aby przejechać 2 kilometry do wioski i nie aresztowano ani jednego sprawcy.

Nigeria: Muzułmanie z Boko Haram podpalili chrześcijański dom misyjny, w wyniku czego mieszkańcy, głównie sieroty i mniej uprzywilejowani, zostali bezdomnymi. W między czasie naczelny oficer pozwolił na ucieczkę organizatora stojącego za atakami bombowych w Boże Narodzenie, pokazując jak dobrze okopani są islamiści w rządzie.

Pakistan: Sądzia odmówił zwolnienia za kaucją chrześcijanina ostatnio oskarżonego o zbezczeszczenie Koranu, zgodnie z pakistańskim prawem anty bluźnierczym pomimo braku dowodów przeciwko niemu. Według szariatu słowo chrześcijanina znaczy tyle co połowę słowa jego muzułmańskiego oskarżyciela (jego właściciela).

Arabia Saudyjska: Urzędnicy dokonali rewizji osobistej 29 chrześcijanek, rozbierając je do naga, i znieważyli sześciu chrześcijan po aresztowaniu ich za prowadzenie spotkania modlitewnego w prywatnym domu. Przetrzymywani w więzieniu bez sądu przez ostatni miesiąc, nie otrzymali informacji o tym, kiedy i czy w ogóle zostaną zwolnieni. Władze przeprowadziły w niehigienicznych warunkach osobistą rewizję kobiety, która twierdziła, że nie popełnili przestępstwa. W wyniku tego zajścia kilka z kobiet zostało rannych i zachorowały lecz władze nie zapewniają im żadnego leczenia.

Sudan: Władze zagrodziły aresztowaniem przywódców kościoła, jeśli podejmą ‘ewangelizacyjna działalność’ i nie poddadzą się zarządzeniu nakazującemu, aby kościoły dostarczały nazwisk i tożsamości: „Ten nakaz ma na celu uciskanie chrześcijan pośród i tak już wzrastającej wrogości … Sudańskie prawo zabrania misjonarzom ewangelizowania i nawracania z islamu na inne religie, i jest to karalne więzieniem bądź śmierci, choć poprzednio takie prawa nie były ściśle przestrzegane”. W kolejnych dniach i tygodniach później dwóch ewangelistów zostało aresztowanych na podstawie fałszywych oskarżeń. Zostali też pobici przez policję.

Turcja: chrześcijanin starający się o azyl, który uciekł z Iranu z powodu swojej wiary, został „brutalnie napadnięty przez swego tureckiego pracodawcę, który oblał go wrzątkiem, powodując poważne oparzenia ciała” po tym, gdy ten chrześcijanin poprosił o uzgodnioną zapłatę. „Jest on tylko jednym z przykładów setek irańskich chrześcijan szukających schronienia, którzy żyją w takiej sytuacji w Turcji”.

PORWANIA, OKUPY, MORDERSTWA

Egipt: Porwanie 16 letniej chrześcijanki, która znikła ponad 2 miesiące temu stało się „wojną na przeciąganie liny między chrześcijańską rodziną, a muzułmańskimi prawnikami”. Sąd stanął po stronie islamistów, nakazując dziewczynie, aby została zatrzymana aż do osiągnięcia wieku 18 lat, w domu opieki będącym własnością państwa – legalny wiek do nawrócenia – zamiast przywrócić ją rodzinie. Koptyjscy działacze dowodzą, że ta decyzja „zachęca islamistów do kontynuowania niesłabnącej ilości porwań chrześcijańskich nieletnich, aby zmuszać je do nawrócenia na islam”.

Pakistan: Chrześcijanka porwana w 2001 roku, gdy miała 15, lat i zmuszona do małżeństwa z muzułmaninem, wróciła do swej katolickiej rodziny po 10 latach. Nie jest to odosobniony przypadek: „istnieje co najmniej 700 przypadków porwań i wymuszonych na chrześcijankach małżeństw z muzułmanami. W ciągu ostatnich trzech miesięcy porwanych zostało dziewięć kobiet i zmuszonych do nawrócenia na islam”.

Sudan: Muzułmanie powiązani z sudańskim muzułmańskim rządem wjechali do kościoła ciężarówką rozbijając frontowe drzwi, porwali dwóch katolickich księży i ciężko ich pobili. Splądrowali również ich mieszkania kradnąc dwa pojazdy, dwa laptopy i sejf. Później porywacze zmusili księży do wykonania telefony do biskupa z żądaniem okupu 500.000 funtów sudańskich (185.530USD).

Szwajcaria: Muzułmanin porąbał siekierą swoją córkę na śmierć za umawianie się z chrześcijaninem. Gdyby umawiali się w muzułmańskim kraju to ten chrześcijanin, co się tak często zdarza, prawdopodobnie został by podobnie potraktowany.

Syria: Społeczność chrześcijan w Syrii została uderzona serią porwań i brutalnych morderstw. 100 chrześcijan zostało zabitych od czasu, gdy zaczęły się antyrządowe zamieszki. „Dzieci stały się szczególnym celem porywaczy, którzy żądają okupu, a w przypadku, gdy go nie otrzymają, zabijają ofiary. Niektóre z nich zostają pocięte na kawałki i wrzucone do rzeki”. Te ostatnie informacje są reminiscencją antychrześcijańskich ataków, które od dekady stały się w Iraku powszechnością.

Tadżykistan: Młody chrześcijanin ubrany za Dziadka Mroza – rosyjski odpowiednik Świętego Mikołaja – został zasztyletowany w czasie odwiedzin u rodziny i roznoszenia prezentów. Tłum muzułmanów bijąc go i dźgając nożami krzyczał „ty niewierny!”. Policja jako przyczynę podała „religijną nienawiść”.

O tym cyklu

Ponieważ prześladowania chrześcijan w islamskim świecie są powszechne i to, co się dzieje, nabiera rozmiarów epidemii, w ten sposób zaczynam nową serię artykułów zatytułowaną „Bieżący miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan”, w których będą zestawiane i szacowane niektóre, żadną miarą nie wszystkie, przypadki prześladowań.

Cele jakie stawiam artykułom z tej serii są dwojakie:

1) Wewnętrznie, aby dokumentować to, czego nie robią media mainstreamu: muzułmańskie prześladowania chrześcijan.

2) Instrumentalnie, aby pokazać, że takie prześladowania nie są „przypadkowe”, lecz systematyczne i powiązane, to jest, że są ostatecznie zakorzenione w szariacie.

Jak stanie się to oczywiste, każda opowieść dotycząca prześladowań zazwyczaj daje się umieścić w jakimś specyficznym temacie, w tym: nienawiść do kościołów i innych chrześcijańskich symboli; seksualne wykorzystanie chrześcijanek i wrogość wobec kobiet; prawa dotyczące apostazji i bluźnierstwa; złodziejstwo i plądrowanie miejsc pobytu jizya (niemuzułmanów); a nade wszystko oczekiwaniami, że chrześcijanie będą zachowywać się jak zastraszeni dhimmis (obywatele drugiej kategorii); o zwyczajnej przemocy i morderstwach; często w połączeniu ze sobą.

Ponieważ te przypadki prześladowań obejmują różne przedziały etniczne, językowe i geograficzne, od Maroka na zachodzie do Indii na wschodzie, wyraźna będzie jedna sprawa, która je łączy: islam – czy przez to twarde stosowanie prawa szariatu, czy nad-kultura dominacji z niego zrodzona.

Gdzie wezwania do aresztowań? Gdzie oskarżenia o zbrodnie wojenne? Gdzie żądania, aby ci kryminaliści zostali doprowadzeni na sąd przed Międzynarodowy Sąd Kryminalny czy Międzynarodowy Trybunał w Hadze?

– – – – – – – – – – – – – – –

W języku angielskim W języku polskim
December 2011 Grudzień 2011
Nowember 2011 Listopad 2011
September, 2011 WRZESIEŃ 2011
August, 2011 SIERPIEŃ 2011
July, 2011 LIPIEC 2011

Related Items

Why ‘Christian’ Persecution?aracer