Author Archives: pzaremba

Utożsamieni z Chrystusem

Chip Brogden

Paweł napisał w Liście do Galacjan 2:20 coś bardzo szczególnego: „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany, żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus„. Czy miał na myśli to, że fizycznie był tam na Krzyżu z Chrystusem, gdy On umierał? Wiemy, że Jezus był ukrzyżowany między dwoma złoczyńcami i że Paweł prawdopodobnie nie był nawet na miejscu tego historycznego wydarzenia.

Więc, Paweł powiada, że choć został ukrzyżowany, nadal żyje. Czy chodziło mu o to, że został również wzbudzony z martwych wraz z Jezusem? Jeśli tak to dlaczego nie słyszeliśmy o tym wcześniej? Na koniec mówi, że tak naprawdę to on sam wcale nie żyje, lecz że Chrystus żyje w nim. Bardzo to dziwnie brzmi dla naturalnego umysłu. To dlatego musimy rozeznawać duchowe rzeczy w duchowy sposób.

Wydaje się oczywiste, że Paweł nie mówił o fizycznym ukrzyżowaniu i fizycznej śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu. Pomimo że powiedział: „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany”, nie chodziło mu o to, że był obecny z Chrystusem w ciele w chwili ukrzyżowania; lecz chciał nam pokazać coś znacznie bardziej głębokiego. Wkrótce odkryjemy, że doświadczenie ukrzyżowania z Chrystusem nie jest wyjątkowe dla apostoła Pawła, lecz jest prawdą w stosunku do każdego nowo narodzonego dziecka Bożego. Nie tylko Paweł, lecz każdy uczeń Jezusa został ukrzyżowany z Chrystusem.

Jak to możliwe? Biblia mówi, że istnieje niewidzialna, lecz bardzo silna jedność między Jezusem a wszystkimi Jego uczniami; są oni jednym Ciałem. Jest to duchowa jedność. Ta duchowa jedność kształtuje się na podstawie naszej relacji i społeczności z Chrystusem. Jezus mówi: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym… trwajcie we Mnie, a Ja w was” (Jn 15:1,4a). Jezus porównuje to zjednoczenie do krzewu winnego, który ma wiele odgałęzień. Każda winorośl żyje zjednoczona z krzewem. Jako gałązki możemy wzrastać i wydawać duchowy owoc tak długo, jak długo jesteśmy żywi, mieszkamy, przebywamy, trwamy, jesteśmy częścią krzewu winnego. Tak więc, zjednoczenie z Bogiem nie jest nagrodą za bycie duchowym, lecz jest jego podstawą.

Mając tą analogię w pamięci, możemy zrozumieć, co Paweł miał na myśli, gdy patrzymy na niektóre jego stwierdzenia. Mówi Koryntianom, że „Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem” (1Kor. 6:17). W Liście do Efezjan przyrównuje to duchowe zjednoczenie do jedności istniejącej między mężczyzną i kobietą, gdy stają się małżeństwem: „Tych dwoje będzie jednym ciałem, a ja odnoszę to do Chrystusa i kościoła [Ekklesia]” ((Ef. 5:31b,32).

Z całą pewnością jest to wielka tajemnica. Nie da się pojąć, jak Bóg może sprawić, abyśmy byli jednym duchem z Jezusem, lecz to jedno wiemy: jakkolwiek się to odbywa, ma swój początek na Krzyżu. Krzyż jest punktem początkowym naszego zjednoczenia z Chrystusem. Na Krzyżu Bóg widzi nas w miejsce Chrystusa i widzi Chrystusa na naszym miejscu. Chodzi o to, że na Krzyżu, cała nasza grzeszność jest przypisana Chrystusowi, a cała Jego sprawiedliwość jest przypisana nam.

Jakże cudowne jest to dla nas, ale jak straszliwe dla Niego! Jednak jest to Boży Sposób, i Biblia mówi o tym, jako o identyfikacji:

Tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy stali się sprawiedliwością Bożą” (2Kor. 5:21).

Biblia nigdy nie utożsamia nas z Jezusem w Jego preegzystencji w Bogu ani w Jego narodzinach, ani nawet w Jego bezgrzesznym życiu na ziemi. Lecz w chwili, gdy Jezus poddał się Krzyżowi, utożsamił się z nami, biorąc nasze grzechy i przyjmują karę dokładnie tak, jakby On Sam zgrzeszył. W podobny sposób, gdy my poddajemy się temu Krzyżowi, Bóg utożsamia nas z Chrystusem, tak jakbyśmy byli bezgrzeszni. Jezus stał się naszą mądrością, sprawiedliwością, poświęceniem i odkupieniem (1Kor. 1:30). Pismo nie mówi, że On nam te rzeczy daje, lecz że On jest tym dla nas.

Czy Jezus został ukrzyżowany za Swoje grzechy? Nie, został ukrzyżowany z nasze grzechy. Czy teraz jesteśmy mądrzy, sprawiedliwi, poświęceni i odkupieni ponieważ cokolwiek uczyniliśmy? Nie. Bóg po prostu utożsamił nas z Chrystusem, tak jakbyśmy byli ukrzyżowani razem z Nim. On traci wszystko, my wszystko zyskujemy. To dlatego nasze zbawienie zaczyna się od pokuty i wiary w Chrystusa i Jego skończone dzieło na Krzyżu. Nie da się tego osiągnąć w inny sposób. Jak cudownego Pana mamy!

Być „w Chrystusie”

Możesz się dziwić jak to zjednoczenie z Jezusem się odbywa. Nie potrafię na to odpowiedzieć, lecz uważam, że tak jest, ponieważ Bóg mówi, że tak jest. Bóg umieścił nas w Chrystusie. Naprawdę nie rozumiem tego, jak to zrobił, lecz wiem, że to zrobił i dziękuję za to Bogu. Biblia stwierdza, że „dzięki niemu (Bogu) jesteście w Chrystusie Jezusie” (1Kor. 1:30). Uczniowie Jezusa są jedno z Chrystusem, ponieważ Bóg nas tam umieścił. Jesteśmy w Chrystusie i Chrystus jest w nas. Możemy nie rozumieć tego, jak to się dzieje, lecz tak jest. Jesteśmy duchowo zjednoczeni z Chrystusem. Ta jedność, unia, partnerstwo i społeczność z Nim jest podstawą naszego duchowego życia i naszej drogi z Bogiem.

Pasażerowie linii lotniczych muszą ufać samolotowi, jeśli chcą dokądkolwiek polecieć. Wchodzą do odrzutowca i gdy już się tam znajdą, ich przeznaczenie (dobre czy złe) jest związane z tym samolotem. Jeśli samolot wznosi się na 1000m to pasażerowie również, jeśli samolot rozbija się, pasażerowie razem z nim. Gdy samolot dociera do celu pasażerowie są tam w tej samej chwili. Czy może się tak zdarzyć, że samolot doleci do Seattle, a pasażerowie z jego pokładu do Dallas? Albo czy to możliwe, aby część podróżnych jednego samolotu dotarła do Miami, a część do Denver? Oczywiście, że nie. Czy da się tak zrobić, aby samolot przybył na miejsce o godzinę, minutę czy choćby tylko jedną sekundę wcześniej czy później niż pasażerowie? W żaden sposób. Wszyscy podróżni, znajdujący się na pokładzie samolotu docierają tam gdzie dociera samolot i w tej samej chwili. W podobny sposób, gdy Bóg umieścił nas w Chrystusie, na zawsze połączył nas ze śmiercią, zmartwychwstaniem i wstąpieniem do nieba Chrystusa, oraz jako istoty posadzone w okręgach niebieskich. Tak więc, Bóg uważa nas za ukrzyżowanych, martwych, wzbudzonych z martwych i zabranych do nieba oraz zasiadających tam. Nie może być inaczej. Tak długo, dopóki trwamy w Nim (Jn 15:5) nasze przeznaczenia są połączone.

Wsadziłem kiedyś 20 dolarowy banknot do jakiejś książki, po czym książka gdzieś się zawieruszyła. Co stało się z banknotem? Zginął również, gdy zginęła książka. Banknot i książka były ze sobą związane, ponieważ umieściłem jedno wewnątrz drugiego. Aby znaleźć banknot musiałbym znaleźć książkę. Gdy już znalazłem książkę, znalazłem również te pieniądze. W podobny sposób Bóg umieścił nas w Chrystusie. Gdy Chrystus został ukrzyżowany, również my zostaliśmy ukrzyżowani, gdy Chrystus powstał z martwych to samo stało się z nami. Dwoje stało się jednym i to, co jest prawdą o Nim, jest również prawdą o tych, którzy są w Nim.

A teraz, posłuchajcie mnie uważnie. Zanim mój ojciec ożenił się z moją mamą i poczęli mnie, miał kilka poważnych wypadków samochodowych. Zapytasz: czy przeżył je? Wiesz o tym bardzo dobrze, ponieważ żyję i osobiście piszę te słowa, lecz gdyby mój tato zginął w wieku 16 lat, zginąłbym razem z nim, ponieważ byłem jeszcze wtedy w moim ojcu. Jego śmierć byłaby moją śmiercią; a nie tylko moją, lecz również śmiercią moich dzieci, ich dzieci i tak dalej. Wszyscy razem zginęlibyśmy w nim, nigdy nie mogąc przeżyć życia. Lecz jego życie, przetrwanie i zwycięstwo nad konsekwencjami tych wypadków było również moim życiem, przetrwaniem i zwycięstwem, moich dzieci i ich dzieci i tak dalej.

Mówiąc duchowo jest to coś podobnego do tego, co Bóg uczynił umieszczając nas w Chrystusie. Chrystus został ukrzyżowany, zmarł, powstał do życia, wstąpił do nieba i zasiadł na tronie; a ponieważ byliśmy w Nim, gdy to wszystko działo się, Bóg uważa, że stało się to samo również z nami. My, którzy jesteśmy Jego dziećmi mamy udział w samym życiu Chrystusa i każdy z nas jest świadectwem zmartwychwstania i zwycięstwa Chrystusa. Gdy Bóg wzbudził Go z martwych, wzbudził również nas z martwych.

Kluczem do tego wszystkiego jest zobaczenie siebie w taki sam sposób, w jaki widzi nas Bóg. Musimy widzieć, że Bóg uczynił nas jedno z Chrystusem; tylko wtedy możemy powiedzieć wraz z Pawłem: „Jestem ukrzyżowany z Chrystusem” i przeżywać realność tego faktu. Gdy już to zobaczymy, bardzo łatwo będzie dostrzec, że my, którzy zostaliśmy ukrzyżowani z Chrystusem, byliśmy martwi, pogrzebani, wzbudzeni z martwych i zostaliśmy posadzeni wraz z Nim. Niesamowite korzyści przypadają tym, których Bóg uczynił jedno z Chrystusem, ponieważ gdy zostaliśmy zjednoczeni z Nim, to nasza duchowa historia staje się powiązana z Nim. Jesteśmy „ubłogosławieni wszelkim duchowym błogosławieństwem … w Chrystusie” (Ef. 1:3). W sobie samych? Przenigdy? Wyłącznie w Nim!

сайт

Codzienne rozważania_10.02.10 Kadź wrzącego kwasu

James Ryle

Wszak Bóg przemawia raz i drugi, lecz na to się nie zważa: We śnie, w nocnym widzeniu, gdy głęboki sen pada na ludzi i oni śpią na swym łożu. Wtedy otwiera ludziom uszy, niepokoi ich i ostrzega, aby odwieść człowieka od złego czynu i uchronić męża od pychy. Zachowuje jego duszę od grobu, a jego życie od śmiertelnego pocisku” (Job 33:14-18, NIV).

Widziałem we śnie anioła stojącego z ogromną kadzią, którą trzymał w rękach. Kadź napełniona była czymś, co przypominało gotujący się kwas. Stał tam mężczyzna, któremu nagle anioł zaczął wylewać ten kwas na głowę!

– Dlaczego to robisz! – krzyknąłem.

Anioł spojrzał na mnie i, kontynuując wylewanie, poważnie powiedział: „To są przekleństwa, którymi on przeklinał innycha a teraz są one wylewane na jego własną głowę!”

Ten widok tak mnie poruszył, że obudziłem się i leżałem w ciszy na łóżku. Najpierw zastanawiałem się czy to nie ja jestem tym mężczyzną ze snu i szybko zacząłem błogosławić każdego, kto tylko przyszedł mi do głowy! Następnie, ponieważ widok był tak złowieszczy, kwestionowałem to czy to może być prawda. Było w nim otrzeźwiające poczucie Boskiej sprawiedliwości. Wszystko to było ogromnie niepokojące. Wstałem i zacząłem szukać w Piśmie odpowiedzi, a poszukiwania nie były próżne.

Umiłował przekleństwo – niech ono nań spadnie!Nie chciał błogosławieństwa – niech będzie dalekie od niego! Przyoblókł się w przekleństwo jak w szatę, Niech więc wejdzie ono jak woda we wnętrzności jego i jak oliwa w kości jego!” (Ps. 109:17-18).

Wyraźnie dostrzegłem lekcję, która Pan ilustrował mi w tym śnie: ten, kto przeklina innych, sam będzie przeklęty. Jezus powiedział: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” (Mt. 7:1-2).

Jak do przekleństwa tak samo ma to zastosowanie do błogosławieństwa. Ten, kto błogosławi innych, sam będzie błogosławiony. Jaką miarę mierzycie tak i wam odmierzą. W innym miejscu Jezus mówi: „Błogosławcie tych, którzy was przeklinają” (Mat. 5:44).

Czy może tak być, że błogosławienie tych, którzy nas przeklinają ma za zadanie ustrzec przed dojściem do miejsca, w którym przeklinamy sami siebie? Tak myślę. Jakże mroczna to myśl, że przeklinając kogoś innego samemu staje się w miejscu odebrania tego samego przekleństwa dla siebie!

Jednak jakże cudownie jest wierzyć, że błogosławiąc innych niechybnie sami dziedziczymy błogosławieństwo! Pomimo oszałamiającego wrażenie pozostawionego przez wizję tej nocy, jedno jest pewne: od tej chwili, bardzo ostrożnie dobieram słowa.

Ja i mój dom, będziemy BŁOGOSŁAWIĆ innych; abyśmy błogosławieństwo odziedziczyli.aracer.mobi

Lepszy sposób modlitwy

Luty 2010

Przyjaciele.

Dawno temu brałem udział w całonocnym spotkaniu modlitewnym bombardując bramy niebios. Pamiętam walenie w ścianę i wrzeszczenie: „Boże, gdybyś kochał ludzi w Arlington, Texas, w połowie tak jak ja, to mielibyśmy przebudzenie!” Natychmiast, zdałem sobie sprawę z tego, że coś poważnie złego było z moją teologią. Co ja sobie myślałem? Czy rzeczywiście wierzyłem, że kocham tych ludzi bardziej niż Bóg? Nie, no nie całkiem tak. Wierzyłem, podobnie jak wielu chrześcijan, że Bóg jest zły na stan ludzkości i to do mnie należało odwrócić Jego gniew i osąd. Wstawiałem się, a raczej tak mi się zdawało, błagając Boga na rzeczy innych. Co mogło być w tym złego? Jak się później przekonałem, dużo.

To, co Pan mi objawił na temat modlitwy od tamtej pory, całkowicie zmieniło moje życie i teraz widzę cudowne rezultaty tego. Jeśli nie osiągasz takich rezultatów, jakie wiesz, że są wolą Pana, to może najwyższy czas pomyśleć nad lepszym sposobem modlitwy. Nie twierdzę, że każdy kto się nie modli podobnie jak ja, jest „od złego”. Ja nie byłem „od złego” wtedy, gdy się tak modliłem. Kochałem Boga z całego serca i Pan kochał mnie, ale nie było efektów.

Po pierwsze, musimy uznać to, że Bóg nie jest już więcej zły na ludzkość. Już nie zarzuca nam naszych grzechów, ani ich przeciwko nam nie zatrzymuje.

Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania” (2Kor. 5:19).

TERAZ jesteśmy już pojednani z Bogiem przez Jezusa. Oznacza to, że jesteśmy teraz z Bogiem w zgodzie i przyjaźni. On nie jest wściekły; nawet nie wpada w zły nastrój. Wojna między Bogiem, a człowiekiem skończona. To właśnie aniołowie ogłaszali przy narodzinach Jezusa.

Łk. 2:14: ,  „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój i dobra wola ludziom„.

Ci aniołowie nie mówili, że pokój będzie rządził na ziemi i wojny między ludźmi skończą się. Tak się nie stało. Aniołowie ogłaszali zakończenie wojny między Bogiem a człowiekiem. Jezus zapłacił cenę, która była nieskończenie większa niż grzechy całej ludzkiej rasy.  Boży gniew i sprawiedliwość zostały zaspokojone. On kocha świat, a nie tylko sam kościół, lecz cały świat. Zapłacił za jego grzech.

Pismo mówi nam w 1Jn 2:2:

On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata

W Starym Testamencie Boży sąd był wylewany zarówno na jednostki jak i na narody, w Nowym Testamencie Boży sąd został wylany na Jezusa. Jest to przesłanie Ewangelii, które wydaje się zbyt dobre, aby było prawdziwe. Nie otrzymujemy już tego, na co zasłużyliśmy; otrzymujemy to, za co zapłacił Jezus, jeśli tylko uwierzymy.

Zanim to zrozumiałem, mówiłem tak: „Jeśli Bóg nie osądzi Ameryki, to będzie musiał przeprosić Sodomę i Gomorę”, teraz mówię: „Jeśli Bóg osądzi Amerykę, będzie musiał przeprosić Jezusa”. Zrozumienie tego, co Jezus zrobił całkowicie zmienia naszą perspektywę.

Po drugie: Jezus jest teraz naszym Pośrednikiem. Pośrednik jest kimś, kto stara się pojednać czy uczynić pokój między dwoma przeciwnymi stronami. W Starym Testamencie człowiek nie był jeszcze pojednany z Bogiem przez Jezusa. Ludzie potrzebowali pośrednika, kogoś, kto miał pośredniczyć za nimi do Boga. To właśnie tutaj znajdujemy ludzi takich jak Abraham czy Mojżesz błagających Boga.

W Księdze Rodzaju 18:23-25, Abraham wstawiał się u Boga za Sodomą i Gomorą:

Czy rzeczywiście zgładzisz sprawiedliwego wespół z bezbożnym? Może jest w tym mieście pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także ich zgładzisz i nie przebaczysz miejscu temu przez wzgląd na pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy są w nim? Nie dopuść, byś miał uczynić coś podobnego, by uśmiercić sprawiedliwego wespół z bezbożnym, by sprawiedliwego spotkało to samo, co bezbożnego. Nie dopuść do tego! Czyż ten, który jest sędzią całej ziemi, nie ma stosować prawa?

Abraham w rzeczywistości negocjował z Bogiem, aby zgodził się nie niszczyć Sodomy i Gomory ze względu na sprawiedliwych ludzi. Lecz nie było 10 sprawiedliwych ludzi w całym mieście i tylko nieliczni z rodziny Lota przeżyli. Podobnie wydarzenie jest zapisane Księdze Wyjścia 32:9-12 i 14. Tutaj Bóg był wściekły na ludzi i Mojżesz wstawiał się za nimi:

Rzekł jeszcze Pan do Mojżesza: Patrzę na lud ten i widzę, że jest to lud twardego karku. Teraz zostaw mnie, żeby zapłonął mój gniew na nich. Wytracę ich, a ciebie uczynię wielkim ludem. Lecz Mojżesz łagodził gniew Pana, Boga swego i mówił: Dlaczegóż, Panie, płonie gniew twój przeciwko ludowi twojemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką siłą i ręką potężną? Dlaczego to mają rozpowiadać Egipcjanie: W złym zamiarze wyprowadził ich, by pozabijać ich w górach i wytracić z powierzchni ziemi. Odwróć się od zapalczywości swego gniewu i użal się nad złem, jakie chcesz zgotować ludowi swemu. ….I użalił się Pan nad złem, które zamierzał sprowadzić na swój lud„.

Mojżesz powiedział Bogu: „Pokutuj!” Co za odwaga! Jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że Bóg pokutował (wyraził żal, żałował – przyp.tłum.). Na podstawie tych i innych starotestamentowych historii współcześni „wstawiennicy” wierzą, że oni również muszą stawać w wyłomie czy pośredniczyć między Bogiem a człowiekiem. Dokładnie tak samo jak ja robiłem dziesięciolecia temu, wierzą oni, że muszą błagać Boga, aby zachował straconych, aby powstrzymał Swój gniew wobec tych, których już osądził i aby był miłosierny dla tych, których potrzeb nie chce zaspokoić z powodu ich nieprawości.

Nie ma nic bardziej błędnego, lecz tego naucza się dziś w wielu kościołach. Całkowicie ignoruje to fakt, że to Jezus zasiada teraz po prawicy Ojca (Hbr. 10:12) dokonując wszelkiego wstawiennictwa za nas (Hbr. 7:25). Jeśli Mojżesz czy Abraham byli w stanie przekonać Boga, to czy Jezus nie może tego zrobić co najmniej równie dobrze?

W 1Tym. 2:5 czytamy:

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus„.

W Nowym Przymierzu WYŁĄCZNIE Jezus jest pośrednikiem, który może stanąć między Bogiem Ojcem a ludzkością. Grzech nie jest już więcej problemem dla Boga, został odkupiony, a my jesteśmy teraz sprawiedliwością Bożą w Chrystusie Jezusie. Tak Bóg nas widzi. Jeśli to zrozumiemy, zmieni się nasz sposób modlitwy.

Mojżesz i Abraham modlili się w taki sposób, ponieważ wtedy jeszcze Boży gniew nie był zaspokojony przez Jezusa. Dziś, pod Nowym Przymierzem, jeśli ludzie starają się w ten sposób wstawiać, to stają się anty-Chrystem – przeciw Chrystusowi. Mówią w ten sposób, że Jezus nie wystarczy i nie doceniają tego, co Chrystus zrobił. Gdy Jezus stał się naszym pośrednikiem, On odciął wszystkich pośredników na zawsze. Wiem, że te słowa są mocne, lecz są prawdą.

Sporą część błędnego nauczania na temat modlitwy należy przypisać Szatanowi. Zastanówmy się nad jego sprytnym planem i owocami, jakie wydaje. Przekonał wierzących, aby trzymali się swoich komór modlitewnych, zajmując miejsce Jezusa we wstawiennictwie. Spędzają godziny błagając Boga, aby odwrócił Swój gniew, aby wylał Ducha Swego, aby zaspokoił potrzeby ludzi, a równocześnie rodziny, współpracownicy, sąsiedzi idą do piekła lub umierają z powodu chorób. Nigdzie w Biblii nie przeczytamy o tym, że zbawienie przychodzi przez wstawiennictwo, lecz że przychodzi przez głupie zwiastowanie (1Kor. 1:21). Nie mamy się również modlić o chorych, lecz uzdrawiać chorych (Mt. 10:8) nakazując uzdrowienie choremu ciału.

Zostaliśmy oszukani do tego, aby modlitwą przekonywać Boga do uwolnienia mocy. Wierzymy, że On może zbawić, uzdrowić i uwolnić, lecz czeka na nas, żebyśmy się wzięli za siebie i zapracowali na to. Prawda jest taka, że nie zasługujemy na to i nigdy nie będziemy na tyle dobrzy, lecz to wszystko, ze względu na Jezusa, należy do nas. On dał nam błogosławieństwa – przyjmij je.

Jest lepszy sposób modlitwy. Nie chodzi o to, że jest to jedyny sposób, lecz że jest skuteczny dla mnie. Zaledwie dotknąłem tego tematu tutaj, więc zachęcam, aby zamówić książkę „Lepszy sposób modlitwy” (Książka jest dostępna pod tym tytułem w j.polskim – przyp.tłum.)

Przesłanie jest również dostępne na CC i DVD. Mówię tam o głównym zadaniu modlitwy: wadze mówienia do twojej góry o Bogu, a nie Bogu o twojej górze; o procesie modlitwy i pokazuję liczne błędne pojęcia na ten temat.

Te prawdy zmieniły sposób w jaki się modlę i wyniki jakie otrzymuję. Co ważniejsze, wierzę, że może to zrewolucjonizować ciało Chrystusa. Modlę się o to, abyście wykorzystali korzyści płynące z tych prawd i pomogli mi dzielić się nimi z innymi.

раскрутка

Codzienne rozważania_09.02.10 „BŁOGOSŁAWCIE”

Opis nowej pracy – BŁOGOSŁAWCIE!

James Ryle

A to czyńcie bez żadnych wyjątków; żadnego odwetu, żadnego ciętego sarkazmu. Wręcz przeciwnie zaś: błogosławcie! Będzie bowiem błogosławieni jak też otrzymacie błogosławieństwo” (1Ptr. 3:9, The Message).

Zostaliśmy powołani do tego, aby wieść wzorowe życie, takie, które inspiruje innych do naśladowania. W świecie, w którym powszechne jest „zniechęcanie”, my zostaliśmy powołani, aby „budować”. O ile inni są zuchwali, my służymy; gdy oni przeklinają, my błogosławimy; gdy oni podnoszą ręce i ranią, my podnosimy nasze, aby pomagać i uzdrawiać. To jest zadanie zlecone nam przez Jezusa. Wyzwaniem jest to, że zostaliśmy umieszczeni w świecie, w którym brak jest wzorów godnych naśladowania. Od Main Street do Back Streets; od Broadway do Belt-Way; od Wall Street do Waysides – wyzwiska, wskazywanie palcem, obwinianie, oszczerstwa i sarkazm są standardem. Żyjemy w dojrzałym świecie przepełnionym dziećmi ze szkolnego podwórka.

Pan dał nam więc pracę: „BŁOGOSŁAWCIE”, mówi każdemu z nas -„To jest wasza praca: macie błogosławić”. Po czym dodaje tą wspaniałą obietnicę: „BĘDZIECIE błogosławieni jak też OTRZYMACIE błogosławieństwo„. Wykonywanie tego, do czego nas Pan powołał jest wielką korzyścią; korzyścią na dziś i błogosławieństwem na wieczność. Z drugiej strony pozostaje tylko ból serca i tragedia, jeśli porzucamy drogi Pańskie, aby iść drogami tego świata.

Przypomina mi to bardzo obrazowy sen, który przyśnił mi się kilka lat temu. Zajrzyjcie tu jutro, ponieważ opowiem wam o nim, a wtedy sami zdecydujecie jak zająć się „zleceniem błogosławieństwa”, które Pan dał każdemu z nas.

Do zobaczenia jutro.сайта

Codzienne rozważania_08.02.10 Wszelkie możliwe wyzwiska

James Ryle

On, gdy Mu złorzeczono wszelkimi możliwymi wyzwiskami z księgi, nic nie odpowiadał. Cierpiał w milczeniu, oddając się Bogu, który sądzi sprawiedliwie” (1Ptr. 2:23, The Message).

Jak niemal każdy, byłem już różnie nazywany w tym kraju w czasie moich podróży, lecz tego jestem pewien, że nigdy nie nazywano mnie „wszelkimi możliwymi wyzwiskami z księgi”. Nawet nie wiedziałem, że jest jakaś księga. Czy tam są wyzwiska spisane alfabetycznie? Jeśli tak to na Jezusa użyto wszystkich znajdujących się tam wyzwisk.

Mały człowiek rusza do walki. Wystarczyło, że Biff Tannen nazwał Marty McFly „tchórzem”, żeby Marty wybuchł. W tej książce byłoby to pod literą C – („Chicken” od tytułu filmu, w którym zagrał – przyp.tłum.). Oznacza to człowieka, który tak bardzo boi się spotkania się z wyzwaniem, że stoi cały drżąc dopóki aż ktoś … da publicznie plamę.

Pomyśl o jakimś wyzwisku, które może gdzieś zabrzmieć – ono jest w tej księdze. A teraz pomyśl o tym, jak Jezus reagował, gdy tak Go nazywano. Biblia mówi nam, że On nie odpowiadał na to, lecz raczej składał zaufanie w Bogu, który sprawiedliwie sądzi.

Jedno z tłumaczeń mówi tak: „Wszystko przekazywał do rozstrzygnięcia temu, który sprawiedliwie sądzi”.

Właśnie tak powinniśmy postępować. Zamiast zajmować się tym sami, oddając wet za wet, słowo za słowo, nakręcając konflikt do stanu wojny czy nawet gorzej, dajmy Jezusowi możliwość zajęcia się sytuacją W NAS tak, jak On sam sobie z tym radził.

Róbmy to, co On robił: ” oddawajmy się Bogu, który sądzi sprawiedliwie„, wiedząc, że gdy zapadnie Jego wyrok, będzie to ostateczne słowo.

Wszystkie renifery, które zazwyczaj naśmiewały się z niego i rzucały  wyzwiskami.

topod

Bóg gór i dolin


Francis Frangipane

Bitwy, z którymi mamy do czynienia to często intensywny czas osłabienia, ucisku i zamieszania. Gdyby nasze życiowe wydarzenia ująć w grafiku to te zmagania byłyby zaznaczone jako najniższe punkty. Jednak Bóg tak samo jest z nami w czasie trudności, jak i w innych chwilach. Tak naprawdę, doliny często w równiej mierze są częścią planu Bożego, jak i szczytowe przeżycia.

W Biblii jest historia, która mówi o tej prawdzie wyraźnie. Izrael pokonał Aramejczyków w górskiej bitwie. W 1 Księdze Królewskiej czytamy ( 20:22-23):

Wtedy znowu przystąpił do króla izraelskiego prorok i rzekł do niego: Idź! Zbierz siły i dobrze się zastanów, co masz czynić, gdyż w przyszłym roku król Aramu ruszy na ciebie. Lecz dworzanie króla Aramu rzekli do niego: Ich bogowie są bogami gór, dlatego nas zwyciężyli. Gdybyśmy stoczyli z nimi bitwę na równinie, może zwyciężylibyśmy.

Wróg stwierdził, że Bóg Izraela jest Bogiem gór, lecz jeśli podejmą bitwę z Żydami w dolinach to pokonają ich. Dalej czytamy (w. 28):

Wtedy znowu przystąpił mąż Boży do króla izraelskiego i rzekł do niego: Tak mówi Pan: Ponieważ Aramejczycy powiedzieli: Pan jest Bogiem gór, a nie jest On Bogiem dolin, przeto wydam cały ten ogromny tłum w twoją rękę i poznacie, żem Ja Pan.

Bez względu na to, co przeciwnik chce ci wmówić, Chrystus jest Bogiem Gór i Bogiem dolin i nie przestał być Bogiem, ponieważ przydarzyła ci się na drodze dolina. On jest Bogiem chwały, jak to widać w Jego mocy i cudach. Gdy przebywasz w dolinach Bóg objawia Siebie Samego jako Osobę wierną i lojalnie oddaną w czasach trudów i ucisku; we wszystkim On jest naszym Bogiem.

Gdy znajdujemy się na „szczytach górskich” naszego chrześcijańskiego doświadczenia, widzimy naszą przyszłość wyraźnie, mamy daleką perspektywę i głębokie przekonanie. Gdy znajdujemy się w życiowych dolinach, zasięg wzroku jest ograniczony a przyszłość wydaje się schowana, a jednak to doliny są najbardziej płodnymi miejscami na ziemi.

Doliny wydają owoce. Gdy Bóg mieszka w tobie w czasach wędrówki po dolinach, możesz spodziewać się, że zostaną wydane dobre owoce charakteru.

Gościniec na Syjon

Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, którzy w swym sercu mają gościńce na Syjon. Przechodząc doliną Baka, przemieniają ją w źródło,,..” (Ps. 84:6-7 wg wersji ang.)

Baka oznacza: „płacz”. Każdy z nas przeżywa okresy płaczu, gdy wydaje się, że serce i nadzieje legły w gruzach. Ponieważ jednak Bóg umieścił w naszych sercach „gościńce na Syjon”, dlatego przechodzimy przez te doliny, a nie zamieszkujemy w nich.

Przechodząc przez dolinę Baka,….

Gdy już znajdziemy się za doliną płaczu, nasz Zbawiciel sprawia, że doświadczenie doliny zamienia się w „źródło”. Właśnie te rzeczy, które nas przytłoczyły, w odpowiednim czasie, staną się źródłem naszego odświeżenia. Bez względu na to czy przeżywamy szczyty powodzenia i mocy, czy jesteśmy w dolinie słabości i rozpaczy, Pan jest stale naszym Bogiem!

Czy przeciwnik oddzielił cię i wywołał wątpliwości co do Bożej miłości? Nie zapominaj o tym, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus umarł za nas. Nawet włosy na naszej głowie są policzone. On troszczy się o nas, to Jego miłość do nas odkupiła nasze trudności i nie tylko wyprowadza dobro z tego, co miało być dla nas złem, lecz uczy nas, jak pomagać innym.

Jak przygotował się Jezus do tych wspaniałych dzieł? Częścią Jego wyszkolenia było cierpienie. Chrystus był mężem boleści, doświadczonym w cierpieniu. Jednak to Jego cierpienie było środkiem, przez który Ojciec zaznajomił Go z tym, jak ludzkość odczuwa prawdziwe potrzeby i ból. Ponieważ cierpiał to samo, co my cierpimy, może służyć jako wierny kapłan. Jeśli poddamy się Bożemu planowi kształtowania Chrystusa w nas, Bóg wykorzysta nasz ból i rozszerzy nasze serca. Gdy już zapoznamy się z cierpieniem, możemy zostać namaszczeni współczuciem, aby pomagać innym.

Próby Józefa.

Przypomnijmy sobie życie Józefa. Był drugim synem Jakuba i ulubieńcem swego ojca. Jego chodzenie z Bogiem zaczęło się od snów i wizji. Życie Józefa jest wzorem dla wielu, którzy mieli autentyczne powołanie od Boga. Nasze chodzenie z Bogiem również mogło zacząć się od zestawu snów i wizji, w których Bóg daje nam pewien obraz Swego przeznaczenia dla nas. Nie widzimy jednak tego w jaki sposób te obietnice zostaną zrealizowane. Józef został zdradzony przez braci i skazany przez nich na śmierć. Został niesprawiedliwie potraktowany, gdy żona Potyfara chciała go uwieść. Znalazł się w więzieniu zapomniany przez wszystkich z wyjątkiem Boga, który cierpliwie obserwował i badał jak Józef reaguje na trudności.

Bogaty czy biedny, błogosławiony czy bity, Józef służył Bogu. Był sprawdzany, lecz zaliczał kolejne testy. Został osądzony przed ludźmi, lecz okazał się niewinny przed Bogiem.

Ostatecznie i we właściwym momencie Pan nagle wykorzystał wszystkie doświadczenia Józefa. Wszystko, przez co przeszedł wydawało się okrutne i niesprawiedliwe z wyjątkiem tego, że to Pan kształtował męża odpowiedniego do Swego planu. Bóg wykorzystuje wszystko przez co przechodzimy dla dobra przyszłego celu, który wyłącznie On widzi. Będąc w dolinie nie widzimy Jego ostatecznego celu. Musimy pamiętać wizje i ufać temu, co Bóg nam obiecał.

Podobnie jak w przypadku Józefa, któremu Bóg pozwolił przejść przez wiele prób, tak pozwoli na to, abyśmy również przechodzili przez wielkie zmagania. On wie, że nasze życie, to co przeszliśmy dzięki Jego łasce, pomoże innym znaleźć schronienie w Najwyższym Bogu.

Pierworodnego nazwa Józef Manases, ponieważ powiedział: Bóg mi dozwolił zapomnieć o wszelkiej udręce mojej i o całym domu ojca mego” (Rdz. 41:51).

Bóg pozwolił zapomnieć Józefowi o wszystkich trudnościach i całym bólu. Jest coś cudownego w tym, że Bóg może wykorzystać wszystko ku dobremu. Z Jezusem w sercu zawsze w końcu przychodzi taki czas, że Bóg pozwala nam zapomnieć o wszystkich problemach z przeszłości.

A drugiego nazwał Efraim, bo powiedział: Rozmnożył mnie Bóg w ziemi niedoli mojej” (Rdz. 41:52).

Bóg rozmnożył go dokładnie w tych dziedzinach, które gnębiły go. W ziemi twojej niedoli, wśród twoich bitw, jest takie miejsce, gdzie Bóg przysporzy ci owoców.

Zastanów się nad tymi obszarami twojego życie, w których dokonują się największe zmagania. W tej dziedzinie Bóg rozmnoży cię w taki sposób, że serce twoje zostanie zaspokojone w pełni, a Boże serce uwielbione. Ostatecznie, Pan dotknie wielu innych tym, co ty zdobyłeś. W świecie, który jest powierzchowny, Chrystus stworzy w tobie coś, co jest głębokie i żywe.

Bóg nie obiecywał nam, że zachowa nas przed dolinami i cierpieniem, lecz obiecał nam, że tam wydamy owoc. Niewątpliwie każdy z nas, zanim osiągniemy ostateczny cel w Bogu, przechodzi przez doliny. Gdy trwamy wierni Jemu w czasie tych prób, zacznie pojawiać się w naszym duchu charakter i natura Chrystusa Jezusa i Chrystus zostanie objawiony tym wokół nas. Bóg chce, aby twoje życie stało się kluczem otwierającym Boże miejsce schronienia dla innych.

Panie, Ty jesteś Bogiem gór i dolin. Wiem, że Twoja wierność jest moją tarczą i moim murem. Dziękuję Ci za odkupienie moich życiowych starć, wielbię Ciebie za uzdrowienie mnie i zapomnienie traumy z przeszłości. Pomóż mi Panie zapamiętać to, czego się nauczyłem. Spraw, abym pamiętał, że życiowe kryzysy są zawsze poprzedzają wzbogacenie mojego życia. Pomóż mi rozpoznać to, że moje miejsce owocowania jest w cierpieniu. W imieniu Jezusa. Amen.

~ ~ ~ ~ ~ ~

Ten fragment został zaadoptowany z jednego rozdziału nowej książki pastora Frangipane „The Shelter of the Most High” (Wydanej przez Charisma House). Więcej informacji na temat tej książki na stronie Arrow Bookstore: http://www.arrowbookstore.comtopod

Wizja dla Izraela_05.02.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 089-566 595 · Fax (D) 089-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Ale ja opiewać będę moc twoją, Rano weselić się będę z łaski twojej, Boś Ty był twierdzą moją I ucieczką w czasie mej niedoli”  Ps. 59,17

IZRAELSKA KRYTYKA KONGRESMENÓW – Grupa pewnej amerykańsko-izraelskiej inicjatywy ostro skrytykowała 54 członków amerykańskiego kongresu za oskarżenie Izraela o „kolektywne ukaranie” mieszkańców Gazy. Harvey Schwartz przewodniczący Amerykańsko-Izraelskiej Akcji Koalicyjnej zarzuty kongresmenów określił jako „absurdalne”. Powiedział, że chodzi o kolejne niebywałe obrażenie Izraela. Grupa 54 demokratycznych parlamentarzystów USA w wysłanym niedawno liście wezwała prezydenta Baracka Obamę do wywarcia nacisku na Izrael by ten zniósł blokadę Gazy. W piśmie tym napisano, że blokada jest kolektywną karą dla mieszkańców Gazy. Schwartz odparł na to: „W żadnym miejscu „gang 54” nie wskazuje na fakt, że jedynym odpowiedzialnym za pomyślność ludności w Gazie jest wybrany przez nich w 2007 roku zarząd Hamasu – a nie Izraela. Pomoc finansowa i wiele milionów dolarów wsparcia obiecanego przez USA jest kradziona przez Hamas z przeznaczeniem na rozszerzanie aktywności terrorystycznej i ląduje w kieszeniach jego przywódców zamiast w kieszeniach mieszkańców Gazy”. (INN)

NETANJAHU: JEROZOLIMA POZOSTANIE NIEPODZIELONA – ŻADNYCH BIUR DLA PA – Według wysokiego rangą współpracownika biura przewodniczącego tzw. palestyńskiej autonomii (PA) Mahmuda Abbasa Izrael miałby się zgodzić na oficjalne otworzenie biura PA we Wschodniej Jerozolimie. W raporcie wskazuje się na to, że USA już przeznaczyła pieniądze na rozbudowę infrastruktury PA w ramach Jerozolimy. Rzecznik Fatahu Dmitri Ziliani potwierdził, że PA organizuje regularne spotkania w Jerozolimie ponieważ oczekuje, że w przyszłości PA zagarnie wschodnią część miasta. Rzecznik premiera Netanjahu na pytanie w tej sprawie odpowiedział: „Stanowisko premiera jest jasne; Jerozolima nadal pozostaje niepodzielną stolicą Izraela”. (INN)

KAZANIE PA W TV: „ŻYDZI SA WROGAMI ALLAHA I LUDZKOŚCI – ZABIJCIE ICH“ – 29 stycznia telewizja PA wyemitowała kazanie nawołujące do ludobójstwa na Żydach; telewizja ta kontrolowana jest przez przewodniczącego PA Mahmuda Abbasa. „Żydzi są wrogami Allacha i jego wysłańców. Są oni wrogami ludzkości w ogóle a Arabów w szczególności […] Prorok powiedział: ·Macie Żydów zwalczać i zabijać· Ten kraj zostanie uwolniony tylko poprzez Dżihad”. W wywiadzie, którego Abbas udzielił przed kilkoma dniami dumnie oświadczył, że w meczetach nie nawołuje się do zabijania Żydów. (PMW) Oprócz telewizji PA nawołującej do zniszczenia Żydów w podręcznikach wydanych przez PA neguje się istnienie Holokaustu i propaguje nienawiść do Izraela. Gdyby ktoś chciał realistycznie przypatrzeć się dokładnie na zapatrywanie Arabów i ich przywódców na pokojową koegzystencję z Izraelem musiałby przyjrzeć się temu co wpajane jest przyszłym pokoleniom. Od dawna wiadomo, że podręczniki PA nie mówią jednego dobrego słowa o Żydach. Na mapach nie ma także Izraela. * Podręczniki do 12 klasy PA negują istnienie Holokaustu. Poza tym arabskie dzieci mają się uczyć mordowania Żydów i przygotowywać do tego. Materiał szkolny wyraźnie sprzeciwia się pokojowej koegzystencji z Izraelem; powstanie Izraela określane jest jako „bezprzykładna historyczna katastrofa”. Druga Wojna światowa jest wprawdzie szczegółowo opisana w podręcznikach, o Żydach jednak nie wspomina się ani słowem, o koalicji Hitlera z Arabami również. Należy przypomnieć, że chociaż Abbas uważany jest w obozie nienawidzących Żydów za umiarkowanego, to jednak w swojej pracy doktorskiej w 1982 roku negował udowodnione fakty o Holokauście. Tylko ktoś zaślepiony i kierujący się złą wolą może wierzyć kłamstwu, że Fatah lub PA życzy sobie pokoju z Izraelem i nad tym pracuje. Jedyną nadzieją na pokój jest to, że Dobra Nowina o Jeszui zburzy muzułmańskie twierdze Szatana. Módlcie się o to!

BERLUSCONI PRZED KNESSETEM: GOLDSTONE CHCE OBCIĄŻYĆ IZRAELA – Włoski premier Silvio Berlusconi skrytykował w środę raport Goldstone’a. Powiedział, że raport ma za zadanie obciążenie Izraela, chociaż ten w poprawny sposób zareagował na ataki rakietowe. Również dla Iranu znalazł ostre słowa. Świat nie może zaakceptować posiadania przez Iran broni atomowej; Berlusconi bronił także wywołującej kontrowersje wojny Izraela przeciw Hamasowi w Gazie w poprzednim roku. (Jerusalem Post)

REAKCJA NA RAKIETY HAMASU: IZRAEL UDERZA NA POŁUDNIE GAZY – Samolot Izraelskich Sił Powietrznych (IAF) zaatakował w środę dwa cele terrorystów Hamasu w Gazie: tunel między Gazą a Egiptem służący do przemytu terrorystów, drugi do przemytu broni. Oba tunele zostały zbombardowane i zniszczone. Samolot wrócił do bazy, czytamy w wyjaśnieniu IAF. Operacja jest odpowiedzią na ostatnie próby Hamasu. W najnowszym przypadku w poniedziałek na plażach Aszdodu i Aszlekonu znaleziono dwie beczki wypełnione materiałami wybuchowymi; miały one zostać zdetonowane w pobliżu izraelskich portów. (INN, Yeshiva World News)

IRAN WYSYŁA RAKIETĘ W KOSMOS – Iran powiadomił w środę, że wysłał 3 metrową rakietę badawczą z myszą, dwoma gołębiami i robakami w kosmos. To. według prezydenta Iranu Achmadinedżada ma udowodnić, że w wyścigu technologicznym Iran może pokonać Zachód. Na Zachodzie istnieje obawa, że te sama technika może być użyta do wyniesienia w przestrzeń kosmiczną również głowic nuklearnych. (Jerusalem Post) „W owym dniu da im Pan, ich Bóg, zwycięstwo, będzie pasł swój lud jak trzodę” – Zach. 9,16

ŚNIEG W JEROZOLIMIE – W tym tygodniu miasto Jerozolima przygotowuje się na weekendowy śnieg. Burmistrz poinstruował urząd socjalny i wydział młodzieżowy i w ramach akcji „Operacja ciepły dom” polecił przygotować pomoc ludziom starszym i bezdomnym. (INN) Proszę módlcie się, żeby ta pogoda przyniosła pilnie potrzebne opady deszczu w Izraelu i żeby ludziom dotkniętym niedostatkiem nie zabrakło środków na ogrzewanie. Proszę módlcie się również o uniknięcie wypadków spowodowanych gołoledzią.

JEZIORO GENEZARETH – W poprzednią niedzielę podano z warty wodnej, że poziom wody w Jeziorze Galilejskim w grudniu i styczniu podniósł się o 87 centymetrów. Ostatnie dwa miesiące przyniosły w całym kraju obfite deszcze; dlatego woda przybrała w zbiornikach, w których jej zapasy przez ostatnie lata drastycznie zmalały. (Haaretz) Proszę módlcie się o jeszcze więcej deszczu w lutym i marcu.

BILL CLINTON CHWALI AKCJE POMOCY IZRAELA NA HAITI – Były prezydent USA Bill Clinton, który działa obecnie na Haiti jako specjalny wysłannik ONZ powiedział w czwartek na forum ekonomicznym w Davos do prezydenta Shimona Peresa, że jest wdzięczny za pomoc Izraela dla Haiti. „Nie wiem co byśmy zrobili bez szpitala izraelskiego na Haiti. Był on jedynym, który wykonywał badania i skomplikowane operacje. W imieniu ludzi, którym na Haiti pomogliście, którzy tam żyją, ale również osobiście, chcę wam podziękować z całego serca” – powiedział Clinton. (Haaretz)

IZRAEL OBWINIONY O ŚMIERĆ PRZYWÓDCY HAMASU – Były czołowy terrorysta Hamasu w swoim hotelowym pokoju został zabity przez komando zabójców; umarł na atak serca po wstrzyknięciu mu jakiegoś środka. Potem zabójcy sfotografowali wszystkie dokumenty z jego teczki i wywiesili na drzwiach wywieszkę „proszę nie przeszkadzać”. Zwłoki 50 letniego Mahmuda al-Mabhouh 20 stycznia odkryła pracownica luksusowego hotelu Al Bustan Rotana. Lekarze na miejscu orzekli zawał serca. Analiza próbek dziewięć dni po zamachu stwierdziła obecność trucizny. Hamas obwinił Mossad izraelską tajną służbę za zamach. Al-Mabhouh był jednym z założycieli brygad „al-Kassam”, które są militarnym skrzydłem Hamasu tzn. organizacji terrorystycznej, która przejęła władzę w Gazie w 2007 roku. Izrael oskarżał ją o uprowadzenie dwóch żołnierzy Avi Sasportasa i Ilana Saadona, których potem zabito. Izrael nie zareagował oficjalnie na oskarżenia Hamasu. (Sunday Times) „Ale sam wpadł w jamę, którą wykopał. Wróci przemoc na głowę jego.“ – Psalm 7,16

POMOC DLA IZRAELA W POTRZEBIE – Narodowy instytut ubezpieczeń opublikował listopadowy raport o biedzie. Obraz jest porażający: liczba potrzebujących w Izraelu wynosi 1.651.300 osób w tym 783.600 dzieci. Jest coraz trudniej. Proszę pomóżcie nam wspomagać ofiary terroru i ich rodziny a także ludzi starszych i innych ludzi w Izraelu, którzy cierpią niedostatek. Potrzebujemy waszej pomocy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

раскрутка сайта