Category Archives: Fenn John

Połączeni lecz samotni_3

 John Fenn
Byłem z Chrisem w markecie, aby kupić kilka rzeczy i choć kierowaliśmy się w stronę działu spożywczego, zawsze zatrzymujemy się przy zabawkach, aby pooglądać auta i ciężarówki. Chris uwielbia wszystko, co wiąże się z autami i ciężarówkami, zaczynając od postaci filmów „Cars”, jak Lightning McQueen i Tow Matera, do Herbie the Love Bug i wszystkiego, cokolwiek go w tym dniu cieszy. Matchboxy najlepiej są najlepsze do zabawy, więc też jego ulubione, są samochody z 'Matchbox’, takie małe metalowe samochodziki wszelkich firm i modeli, niektóre zgodne z oryginałami, a niektóre wymyślane.
Zazwyczaj skupia się na tym, co znajduje się w zasięgu jego rąk, lecz tego dnia z daleka zobaczył wystawę Matchboxów: „Patrz, tato, patrz! Patrz na te samochody!” Jak widać na zdjęciu, jeśli policzyć rzędy to są tam na widoku 72 samochody, a za nimi, z tyłu, kolejne.

Continue reading

Połączeni lecz samotni_2

John Fenn

Połączeni lecz samotni_01

Tym razem muszę coś wyznać, lecz najpierw pozwólcie, że wyjaśnię w jaki sposób znalazłem się w takiej sytuacji.

W lipcu przelatywaliśmy wraz z Barbarą z Billings, Montana, do Tulsa z przesiadką w Minneapolis. Barbara zajęła miejsce przy oknie, a ja przy przejściu. Gdy już usiedliśmy, w rzędzie przed nami bezpośrednio przed Barbarą przy oknie usiadł człowiek w wieku gdzieś przed trzydziestką.
W Montanie znajduje się duża ilość ranch więc również cowboyów, a ten młody człowiek wyglądał na cowboya, nie licząc bejsbolowej czapeczki, zamiast kapelusza. Niemniej, jeśli bywasz między ranchami i cowboyami to wiesz, że cowboyowi, gdy wybiera się do publicznych miejsc z dala od rancha, czapeczka często zastępuje kapelusz – po prostu, kiedy jest w dużym miejsce, daleko od rancha, nie krzyczy: „to cowboy!” Oceniłem naszego kompana lotu. Zdecydowanie był cowboyem: krótkie włosy starannie przystrzyżone, bejsbolowa czapeczka, okrągła puszka tabaki do żucia w kieszeni na siedzeniu, czyste, nowe bądź nowsze ciasne jeansy rozszerzane na nogawkach. Wielka srebrna sprzączka paska, koszula w kratę z długimi rękawami w zachodnim stylu, pomimo że był lipiec, no i wołał na stewardesę: „ma’am”. Tak, prawdziwy cowboy. Zastanawiałem się, po co on wybiera się do Minneapolis, lecz wkrótce przyszła odpowiedź.
Jak tylko usiadł poprosił stewardesę o piwo, które mu szybko dostarczyła, choć jeszcze siedzieliśmy przed wylotem! Natychmiast zaczął pisać smsy, a że był praworęczny, więc wyraźnie widziałem ekran jego telefonu w przestrzeni między fotelami. Kciuki śmigały mu po klawiaturze Blackberry, a trzymał go w taki sposób, że ekran zapraszał mnie do podglądania rozmowy.

Continue reading

Połączeni lecz samotni_1

John Fenn

Witajcie

Nasz syn, Chris, uwielbia 'pomagać’ w sklepie. Wybieram wózek i pcham go przed sobą, podczas gdy Chris w swoim wózku inwalidzkim trzyma się z boku, aby jechać razem z wózkiem na zakupy. Pomimo, że ma 32 lata, z powodu przyduszenia pępowiną w czasie porodu, jego rozwój zatrzymał się na poziomie 4 latka. Cierpiał również w wieku 17 lat na udar, co spowodowało paraliż lewej ręki, wisi więc na wózku sklepowym, czekając aż się zatrzymam i wtedy pomaga pakować do niego zakupy. Błogosławiony dziecięcą bezpośredniością uwielbia zakręty, ponieważ szeroko nawraca, wołając „uważaj staruszku” lub „uważaj staruszko”, a do tych w kowbojskich kapeluszach: „uważaj kowboju, oto nadchodzę”. (W naszej części świata kowboje są prawdziwi i nie jest niczym niezwykłym zobaczyć w sklepie kobietę czy mężczyznę w kapeluszu, w spękanej skórze i ostrogach.) Zawsze mówię mu, żeby mówił „przepraszam” zamiast „uważaj”, co czyni, lecz ta lekcja jakoś się go nie trzyma i następnym razem powtarza to samo – „uważaj staruszku” …. ech. Ponieważ mieszkamy w mały miasteczku, większość kasjerów i wielu klientów zna nas. Czasami, gdy idę sam do sklepu, pytają: „A gdzie twój pomocnik dziś jest?”

Continue reading

Znaj Słowo? _5

John Fenn

Rozważałem przez ostatnie tygodnie w jaki sposób możemy określić czy jakieś nauczanie jest prawdziwym i zrównoważonym Słowem Bożym. Sprawdzamy czy nauczanie jest „całą radą Bożą” zadając następujące pytania: Czy jest to spójne z charakterem Jezusa? Czy jest to spójne z życiem/zachowaniem Jezusa? Czy można znaleźć je gdzieś indziej, w 2,3 miejscach w Słowie? Czy jest rozumiane w kontekście oraz kulturze owych czasów?

Co natomiast zrobić, jeśli nie znajdujemy tego w Słowie?

Co zrobić, gdy przychodzi do nas ktoś i mówi: „Pan mi powiedział…” a to nie brzmi dobrze, a ty nie możesz się z tym nie zgodzić, ponieważ powiedziano: „Bóg powiedział”, wiesz jednak , że to nie ma sensu i nie było mądre, lecz ten ktoś nie jest otwarty na twoje zdanie – co zrobić? Co zrobić, jeśli ktoś mówi ci, że mu Bóg powiedział, że może rzucić pracę, ponieważ On się o niego zatroszczy? Co zrobić, gdy ktoś mówi, że Bóg mu powiedział, żeby nie brał już więcej leków, lecz nie widać żadnych zmian w stanie, a jasne jest, że ryzykuje swoim zdrowiem i życiem? Co zrobić, gdy ktoś mówi, że Bóg mu powiedział, żeby nie zabierał chorego dziecka do lekarza? A jeśli ktoś twierdzi, że Bóg powiedział mu, że pewna osoba będzie jej małżonkiem (jego małżonką)? Jeśli ktoś wierzy, że Bóg go uzdrowi, a równocześnie dalej poniewiera swoje ciało, co było główną przyczyną obecnego stanu, a jednak nie chce zmienić diety, tylu życia – ale w zasadzie „Bóg powiedział”, że nie musi tego robić, ponieważ On i tak go uzdrowi?

Continue reading

Znaj Słowo_4

Fenn John

Witajcie. ,

Mówimy ostatnio o tym, w jaki sposób poznać, że jakieś nauczanie jest prawdziwe lub fałszywe w oparciu o „całą radę Bożą”, którą znajdujemy w 3 dziedzinach: czy jest to spójne z charakterem Jezusa? Czy jest to spójne z działaniem/zachowaniem Jezusa? Czy możemy znaleźć to w 2, 3 miejscach w Słowie? Czwartym obszarem wprowadzonym poprzednim razem jest kontekst; czy ten wers umieszczony jest w kontekście poprzedniego i następnego wersu. Dziś: zrozumienie kultury.

Zrozumienie kultury

Niektóre wyspy na Karaibach mają opinię nieprzyjaznych dla turystów. Wzięło się to stąd, że gdy ludzie odwiedzają te wyspy na wycieczkowych statkach, mieszkańcy często przyglądają się i nic nie mówią. Niektórzy pomyśleli, że ci mieszkańcy albo nie lubią białych ludzi, albo nie lubią turystów, albo dlatego, że ci mają pieniądze, których oni nie mają. Niektórzy turyści mówią, że czują się zastraszani przez to milczenie i przyglądanie się.

W książce napisanej przez O’Keefe pt. „Caribbean Hiking” wyjaśnia, że tubylcy lubią być zagadywani pierwsi, oczekując od odwiedzających, że oni rozpoczną przywitanie i rozmowę. Pewna para podróżników postanowiła wypróbować tą radę. Gdy postawili nogi na długim molu, zobaczyli parę tubylców stojąca około 60metrów dalej. Opisali kolorowe ozdoby na dreadach noszonych przez mężczyzn, rybaka i taksówkarza, którzy wpatrywali się w nich bacznie, gdy wędrowali molem.

Continue reading

Znaj Słowo_3

Witajcie.

Poprzednio dzieliłem się z wami uwagami na temat poznania „całej rady Bożej”, czyli poznania Jego charakteru i sposobów działania w Jego Słowie. Dziś, opowiem o „kontekście”.

Rzucanie kamieniami zza naszych pleców

Kiedy po raz pierwszy przeprowadziliśmy się z Barbarą do Boulder, w stanie Kolorado, w maju 1980 roku, przyłączyliśmy się do kościoła i poznaliśmy pastora i jego żonę. Dziś, ponad 30 lat później, moglibyśmy się spotkać i zacząć w tym samym miejscu, w którym zakończyliśmy ostatnio, gdy rozstaliśmy się jako przyjaciele, choć nie widzieliśmy się od 1992 roku. Ta informacja jest ważna dla dalszego toku opowiadania.

Zaprzyjaźniliśmy się też z małżeństwem, które należało do przywództwa w tym kościele. Często po niedzielnym nabożeństwie organizowali obiady, które przeszły do legendy. Polegało to na tym, że każdy gość coś ze sobą przynosił (tzw. potluks – przyp.tłum.), lecz ta siostra, którą będę nazywał dalej „E”, zawsze robiła tak wspaniałe meksykańskie dania, że bez względu na to, co kto przyniósł., wszyscy sięgaliśmy po jej przysmaki.

Gdy 10-15 osób rozmawia ze sobą, konwersacje w nieunikniony sposób zwracały się ku kościołowi. Dla chrześcijan niemal obowiązkowe jest mieć zdanie na każdy temat dotyczący kościoła, zaczynając od kazań, poprzez kreację żony pastora do tego, jak brudno było w łazienkach i, oczywiście, wszystko pośrodku.

Nie było w tym nic krytycznego, złośliwego czy w jakikolwiek sposób niewłaściwego, ot, po prostu rozmowy o tym, jak tu poprawić kościół, zwykłe rozmowy przy posiłku, jak to u przyjaciół.

Continue reading

Znaj Słowo_2

 John Fenn

(Znaj Słowo_1)

Bitwa na balony z wodą

Było gorący letni dzień w Kokomo, w stanie Indiana, a my, dzieciaki z sąsiedztwa walczyliśmy na balony z wodą. Takim nowym pomysłem w tamtych czasach były „wodne balony”. Było to coś o wiele lepszego niż gumowy wąż, który musiał być podłączony do kranu, bo można je było nosić ze sobą wszędzie, gdzie atakujący chciał.
Dom rodziny Fann’ów zawsze był punktem wybuchowym sąsiedzkiej działalności, za drogą dwa domy dalej mieszkała rodzina Spencerów i ich dwie dziewczynki. Obok nich kuzyni Spencerów, którzy mieli dwóch chłopaków. Tego wyjątkowego dnia 4 Spencerów zaatakowała 3 Fennów wodnymi balonami w naszym własnym ogrodzie! To wyzwanie nie mogło pozostać bez odpowiedzi.
Chciałem zrobić wrażenie, napełniając największy balon jak największą ilością wody, jak tylko się dało. Ledwo udało mi się zawiązać supełek, gdy na pół biegnąc, na pół człapiąc wpadłem do ogrodu Specnerów.

Zobaczyłem Stacey Spencer biegnącą za róg swego domu, gdzie w znajdował się wąż przyłączony do kranu. Natychmiast więc zorientowałem się, że jak tylko wyjdę zza rogu, zamierza mnie opryskać z zaskoczenia. Musiałem wszystko doskonale zgrać – aby umoczyć ją, zanim ona będzie mogła uruchomić kran, balon musiał wylecieć w powietrze, jak tylko wypadnę zza rogu.
Udało się, rzuciłem balonem z chwilą wynurzenia się zza zakrętu, lecz zamiast Stancey stała tam jej mama. Właśnie wyszła na zewnątrz, sprawdzić, co się dzieje w ogrodzie! Było już za późno. Wielki balon trafił ją eksplozją wody w nos, policzki i górę klatki piersiowej, mocząc ją od twarzy w dół.
Stacey stała u drzwi domu za swoją matką z szeroko otwartymi oczami i wydając z siebie głośne westchnięcie. Zamarłem z przerażenia. Wtedy powietrze rozerwał krzyk mamy Stacey: „OCH, TY Johnny Fenn, co ty wyprawiasz?! Tutaj przyszedłeś, młody człowieku, porozmawiamy o tym z twoja matką!”.

  Continue reading