Category Archives: Frangipane Francis

Niestrzeżone serce

Logo_Frangipane

Wiem, że nieliczni potraktują moje poniższe uwagi jako pochodzące z „głęboka”, podczas gdy inni potraktują, to co tu prezentuję i rozdmuchają to ponad faktycznie granice. Niemniej chcę skupić się na jednej przyczynie tego, że niektórzy przywódcy przeżywają tak poważne upadki. Chcę zaoferować pewien wgląd w to w jaki sposób my wszyscy, chrześcijanie, możemy sami siebie chronić przed podobnym losem.

Idea, że lider, którego znamy i kochamy może nagle stać się przedmiotem niszczącego skandalu wydaje się niezrozumiała. Czyż ci, którzy nauczają innych, nie powinni uczyć siebie samych? Cóż więc takiego się dzieje, co może wgryźć się w myśli człowieka, zagrzebać się w sercu i stać się takim przymusem, że jakikolwiek przywódca chce ryzykować wszystko co kocha i gotów jest przystać na coś, co jest zwykłym zaspokojeniem cielesności? Czy to jest tylko grzech?

Pomyślelibyśmy, że z całą pewnością z pomocą Ducha Świętego, przywódcy powinni być zdolni do oparcia się pokuszeniu. I faktycznie, jeśli duchowi przywódcy nie są w stanie sprzeciwić się ciału to jakaż jest nadzieja dla większego kościoła? Tak, wierzę, że problemem nie jest tylko grzech czy nawet brak podstawowej duchowości. Dla niektórych, odpowiedzią jest brak rozeznania, ich serce nie było strzeżone i ta podatność została wykorzystana przez piekło.

Bezpardonowa walka

Proszę zwrócić uwagę, że nie oskarżam diabła o każdy grzech, który popełniamy. Fakt jest taki, że egoizm i pobłażanie sobie, które powodują grzech, należą do podstawowych instynktów upadłej natury. Równocześnie, rozeznajmy unikalną walkę jaka toczy się w naszych czasach. Nasz świat został zalany hiper-seksualnością. „Dzielnice czerwonych świateł” naszych miast przeniosły się do naszych domów przez internet, filmy i telewizję.

Wydaje nam się, że to, co wchodzi do naszych umysłów, tam pozostaje, jakby istniały jakieś prawa prywatności chroniące nasze myśli. Lecz umysł, który nie jest chroniony, który chłonie dobrowolnie ciemności, sprawia, że duchowe drapieżniki będą próbować i kultywować nasze moralne słabości. Dzięki współczesnej technologii został stworzony alternatywny świat fantazji. To właśnie ta wirtualna rzeczywistość w nas powoduje, że filmy są tak absorbujące, gry tak uzależniające a książki tak osobiście inspirujące. Niemniej, kiedy ten świat fantazji schodzi w ciemności a dusza jest pozbawiona ochrony, demony budują seksualne warownie w ludzkiej duszy.

Posłuchajcie uważnie: to co na zabawia, rzeczywiście wchodzi do naszego wnętrza. Jeśli jesteś zabawiany przez porno czy seksualne fantazje to otwierasz bramy swojej duszy na piekło. Musisz stanąć w tej walce szczerze, pokutować z grzechu i ustanowić straż nad swoim sercem. Jeśli tego nie zrobisz, to walka przeniesie się z poddania się pokuszeniu do poważnego, ukrytego, seksualnego związania, tajemnych prób otwartego spełniania swoich zintensyfikowanych namiętności.

Ludzie przeznaczenia, uważajcie!

Jezus pokazuje nam, że głównym źródłem tej egoistycznej, seksualnej manipulacji jest duch Izebel (Obj. 2:20). Szalejąca niemoralność jaką widzimy w zachodniej kulturze podkreśla wzrastające wpływy tego władcy ciemności. I rzeczywiście, porównując nasz współczesny świat z kulturalnymi standardami sprzed 50 lat łatwo zobaczyć, że zachodnia cywilizacja znajduje się w orkążeniu. Zbyt wielu chrześcijan opuściło swoje gardy, a wielu innych, skądinąd dobrych ludzi, popadło w związanie.

W arsenale Izabel jest coś więcej niż pożądliwość; są to również czary, które atakują i działają aby rozbroić sumienia. Pamiętasz te słowa Jehu? Jaki pokój? Gdy jeszcze trwają czyny nierządne twojej matki, Izebel, i liczne jej czary! (2 Krl 9:22 BT)

Walczymy z „nierządem” i „czarami” Jzebel. Ci, którzy zostali przez tego ducha pokonani czują się tak, jakby byli wleczeni przez swoje własne namiętności. Robili takie rzeczy, które były rażąco głupie, niemal ośmielając Boga (czy diabła), aby je ujawnił. Mówię o walce przeciwko przywódcom kościoła. Jak wielu jeszcze musi upaść, zanim zdamy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy pokuty i rozeznania?

Subtelny atak.

Duch Izebel jest „szeptaczem”, zazwyczaj nie przystępuje odważnie, lecz kusząco, zwodząco. Ten duch pobudza ludzkie ciało, ćwicząc mężczyzn i kobiety tak, aby coraz silniej reagowali na zwyrodniałe pokuszenia. To moc, która przychodzi, aby rozbroić zmęczyć sumienie to czary. Ktoś może się spierać, mówiąc: „Moja walka to po prostu grzech, a nie wojna”. Być może, lecz dla innych jest to duchowy atak na niestrzeżone serce. Ten atak jest wymierzony w chrześcijan w ogóle, a szczególnie przeciwko liderom i tym, którzy mają powołanie do ważnych ról w Królestwie Bożym.

Czasami wydaje mi się, że świat ma większe rozeznanie od kościoła. Posłuchajcie słów starej pieśnik Franka Sintary pt.: „Czary”

Te palce w moich włosach

Ta przebiegłość – gapienie się,

Te nagości, które noszę w sumieniu

To czary

Nie mam się czym bronić

Ten żar jest zbyt intensywny

Na cóż dobrego przyda się tu zdrowy rozsądek?

Ponieważ to czary, złe czary

I choć wiem, że to silne tabu

Gdy wzbudzasz we mnie pragnienie

Serce mówi we mnie: „Tak, faktycznie, Podążaj za tym, czym mnie pociąga„.

Autor tej piosenki, naprawdę wiedział coś na temat czarów. Napisał: „te nagości, które nosze w sumieniu”; mówi: „Nie mam się czym bronić/ten żar zbyt intensywny/na cóż przyda sie tu zdrowy rozsądek”. Po czym: „Gdy wzbudzasz we mnie pragnienie/serce mówi we mnie: 'Tak, faktycznie’/ Podążaj za tym, czym mnie pociąga”.

Postaw straż

Świat nie „ma się czym bronić przed tym”, lecz ci, którzy są w Królestwie Bożym mają „oręż bojowania, ….., który ma od Boga moc burzenia…” (2 Kor. 10:4 BT). Nasza broń i obrona są potężne, lecz to my musimy ich używać.

Po pierwsze: Pismo nakazuje nam: Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! (Przyp. 4:23). Straż to jest ktoś uzbrojony i wyszkolony do rozpoznawania przeciwnika i odpierania ataków. Jesteśmy na wojnie i musimy przyjąć wojenną postawę w naszym życiu. Nie możemy igrać z grzechem i pokuszeniem. Gdy używasz internetu, korzystaj z programów filtrujących jako twojej straży. Bądź odpowiedzialny, nie karm swojej cielesnej natury oglądając filmy, z których sceny napędzają twoje seksualne apetyty. Tego rodzaju uzależnienia przechodzą wyłącznie formy złej do jeszcze gorszej (Rzym. 1:24-28).

Jeśli obecnie jesteś związany, jakkolwiek mocny wydaje się ten grzech, wróg będzie również pracował również nad tym, aby oddzielić cię od wspólnej z innymi walki. Wysiłki, które podejmujemy, aby ukryć grzech są narzędziami Szatana używanymi do złapania nas w jego pułapkę. Porozmawiaj więc z kimś (p. Ef. 5:11-13). Jeśli masz za sobą jakąś historię grzechu to zacznij proces oczyszczania, prania swoich „szat … we krwi Baranka” (Obj. 7:14). Wyznaj swoje grzechy jeden po drugim Bogu.

Teraz będzie dobry czas, aby budować się programami typu In Christ’s Image Training czy podobnymi, które oferują różne służby. Wróć do Słowa, ponieważ mieczem Ducha jest Słowo Boże. Używaj autorytetu Bożego Słowa do obrony swego serca przeciwko duchowym atakom.

A najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić to wrócić z całego serca do Boga. Pan obiecuje: Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go. Wywyższę go, bo zna moje imię (Ps. 91:14). Umiłowani, jest już czas na to, aby postawić straż nad naszymi sercami.

Panie Boże, dziś uniżam się przed Twoim tronem. Widzisz moje serce i walkę jaką toczę. Proszę, abyś odnowił mnie, spraw, abym był mądrzejszy. Nie pozwól na to, aby wrogowie moim triumfowali nade mną. Napełnij mnie Twoim Duchem Święty i daj mi łaskę, abym chodził z czystym sercem, przed tobą. W imieniu Jezusa, Amen.

раскрутка

Gdy nieczyste staje się czyste

Logo_Frangipane

W przyjściu Mesjasza na ten świat są niezgłębione tajemnice, rzeczywistości sięgające poza nasze możliwości pojmowania – Jego boskie poczęcie, manifestacja anielskich zastępów, cudowna gwiazda prowadząca mędrców itd. Jednak jest jedna taka rzecz, która uderza mnie w najbardziej głęboko: ze wszystkich miejsc na Ziemi, w których Syn Boży mógł był się urodzić, Jego narodziny wydarzyły się w stajni.

Przy miliardach aniołów będących do dyspozycji Wszechmogącego, moglibyśmy przypuszczać, że Stwórca świata mógł zarządzić lepsze zakwaterowanie, np.: dom jakiegoś bogatego człowieka. I rzeczywiście, śmierci Chrystusa towarzyszy bogaty mężczyzna (Iz. 53:9). Jednak inscenizacja Jego miejsca narodzenia była proroczym obrazem, symbolem reprezentującym naturę Jego całego życia. Kiedy więc, zastanawiam się nad niepisanym przesłaniem miejsca narodzin Chrystusa jestem pocieszony: Ten, który narodził się w brudzie stajni, nie jest urażony tym, aby narodzić się we mnie.

Zjednoczenie Czystego z nieczystym

Tło jakim jest miejsce narodzin Chrystusa nasuwa następujące przemyślenia: Stary Testament zawierał ogromną ilość przepisów dotyczących czystości. Duch Święty ponad 250 razy odnosi się do czystych i nieczystych rzeczy. We wszystkich przypadkach zasada jest ta sama: gdy coś (lub ktoś) nieczystego dotknie czystego to czyste, staje się nieczyste. Rzeczywistość jest taka, że czystość była bezpośrednio związana ze świętością Boga, co widać w licznych fragmentach Księgi Kapłańskiej (III Moj.).

Pewne szczególne okoliczności zdrowotne mogły spowodować, że ktoś stawał się nieczysty takie jak: choroba skóry, wrzody, lub menstruacja. Człowiek nieczysty miał obowiązek przebywać poza swoją społecznością aż do chwili zmiany swego stanu i odzyskania zdrowia, co musiało być potwierdzone przez kapłana.

Trędowaci oraz inne osoby z trwałymi schorzeniami skórnymi byli nie tylko nieczyści, lecz wymagano od nich, aby dzwoniąc w dzwonek głośno wołali: „nieczysty, nieczysty!”, ostrzegając tych, którzy zbliżali się do nich (III Moj.13:45). Niemniej jednak, gdy Chrystus podchodził do trędowatych, nie cofał się, a raczej dotykał i uzdrawiał ich – a oni stawali się czyści!

Umiłowani, w przypadku Mesjasza, cała zasada czystości i nieczystości została odwrócona! On jest czysty i nie zanieczyszcza się dotykając nas, lecz to my stajemy się czyści! Dokładnie tak jak sam potwierdził Piotrowi: ” Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane” (Dz.10:15).

Wielu ludzi nie przyjmuje Chrystusa ponieważ mają zbyt wielką świadomość swojej wewnętrznej nieczystości, a jednak gdy tylko zaakceptujemy Chrystusa, zamieszkujący w nas Chrystus nie tylko obmywa nas, lecz jego obecność powoduje, że stajemy się święci. Czy widzisz to? Jesteśmy święci, ponieważ to On jest święty. Jesteśmy czyści, ponieważ Jego krew i Jego słowo oczyszczają nas. Nigdy nie możemy stać się czyści, dopóki Chrystus nie przyjdzie i nie zamieszka naszym duchu.

W tym czasie, bez względu na to jak nieczysty czujesz się wewnętrznie, otwórz swoje serca na Chrystusa. Pozwól na to, aby Odkupiciel wszedł. Ten, który pojawił się na świecie w stajni, nie będzie zgorszony twoją potrzebą. Pozwól, aby Jego czystość oczyściła i uzdrowiła to, co jest nieczyste w tobie.

aracer

Władza nad narodami

Logo_Frangipane

I zaprzężono do jego rydwanu, i wyjechali, Jehoram, król izraelski, i Achazjasz, król judzki, każdy na swoim rydwanie,

wyjechali naprzeciw Jehu i spotkali się z nim przy polu Nabota Jezreelczyka. Gdy tedy Jehoram zobaczył Jehu, zapytał:

Czy przybywasz w pokojowych zamiarach? On odpowiedział: Co znaczy, czy w pokojowych zamiarach, skoro dotą

d trwają sprośności Izebel, twojej matki, i liczne jej gusła. (2 Król. 9:21-22).

Trwa nieustanna walka, która dotyka przyszłości narodów. W tej walce, każdy chrześcijański przywódca jest czasami izolowany, zwodzony i łapany w pułapkę grzechu. Wiem, że wielu jest już zmęczonych słuchaniem o duchu Izabel; chcą po prostu spokoju, lecz jakiż to może być pokój w naszej ziemi, dopóki trwają sprośności Izabel a jej czary są tak liczne?

Gdy ostrzegam przed Izabel, nie mówię, abyście strzegli się buntowniczych kobiet w kościele (bunt jest rodzajem globalnego grzechu!). Nie, mówię o duchu, którego wpływ jest znacznie bardziej rozpowszechniony a jego moc znacznie większa. Czy to wpływ na naszą kulturę poprzez przemysł rozrywkowy, przez internet, czy w jakiś bardziej subtelny sposób jak dokonywanie podświadomych modyfikacji naszych kulturowych standardów moralnych, jego oddziaływanie jest wszechobecny. Wobec tych, którzy pragną kroczyć w pobożności, ataki Izabel pojawiają się na dwóch głównych frontach: seks i czary. Te moce współpracują razem, aby zwiększyć podatność i ostateczną porażkę. Znam zbyt wielu mężczyzn i zbyt wiele kobiet, którzy poddali się tylko odrobinkę, po to, aby ostatecznie dać się złapać przez najgorsze z grzechów.

Uwiodła go wielu zwodniczymi słowami; swoją gładką mową usidliła go. . . . Jej nogi schodzą do śmierci, jej kroki zdążają do krainy umarłych, (Przyp. 7:21, 5:5).

Jak możemy mieć pokój, gdy Izabel jest legalnie chroniona w naszym kraju?


to jest na ulicy, to znowu na placach, wyczekuje przy każdym narożniku,
(Przyp. 7:12).

Nasze szkoły publiczne stały się jak same bramy piekieł. Koniczne jest narodowe przebudzenie sprawiedliwości! A gdy będziemy walczyć w dobrym boju, nie wolno nam nigdy porzuć krzyża, do którego noszenia Chrystus wzywa nas na co dzień, abyśmy umierali dla chwilowych przyjemności grzechu.

Salomon rozpoznał tego ducha. On ujawnił jego sposoby działania i zapisał ostrzeżenia, które stały się Pismem! Jednak, posiadanie samej doktryny o Izabel nie wystarczy. Salomon, znając prawdę, i tak popadł w zwiedzenie tego ducha. Co prowadzi mężczyznę do tego, aby miał on siedemset żon prawowitych i trzysta nałożnic, a te jego kobiety omamiły jego serce?

Te bezbożne kobiety „odwróciły jego serce od Boga (1 Król. 11:3). Siedemset żon! Salomon był całkowicie pogrążony przez nieugaszone zwiedzenie Izabel. Jego życie było oddane niemoralności. Kobiety doprowadziły go do oddawania czci fałszywym bożkom, aby klękał przed „bałwanami” – co Jezus opisał jako ducha Izabel (Obj. 2:20)!

Umiłowani, nie wystarczy wiedza o tym duchu; koniczna jest walka z nim..

ISTOTA SPRAWY:

Celem Izabel nie jest zwykła manipulacja naszym ciałem czy utopienie ludzkiego ducha w bagnie wstydu. Ostatecznym celem Izabel jest rozbroić kościół z duchowego autorytetu. Ona wykorzystuje pożądliwość i potępienie, aby zredukować głos uczniów Chrystusa do skomlenia, podczas gdy powinien to być okrzyk wojenny. Pamiętaj o tym, że Jezus dał swoim uczniom „władzę i moc nad wszelką potęgą nieprzyjacielską” (Łuk. 10:19). A zatem, aby pokonać Izabel nie tylko musimy pokutować, lecz musimy poddać się Chrystusowi i używać Jego autorytet w swych modlitwach.

Ktoś może się spierać: „Ja nie mam autorytetu, aby modlić się przeciwko temu duchowi”. A kto ci to powiedział? Co dobrego jest w umieszczeniu ciebie w Chrystusie („ponad wszelkimi zwierzchnościami niebieskimi” Ef. 1:21; 2:6), jeśli nie używasz autorytetu (władzy) wynikającego ze swojej pozycji? Widzisz, aby Izabel mogła działać, musi mieć dostęp do tej rzeczywistości, unieważniając jej władzę. Pamiętaj o tym, że Izabel była żoną króla Achaba, mężczyzny, który miał królewską pozycję, lecz stracił swój autorytet na rzecz Izabel. Pamiętaj również o ostrzeżeniach Chrystusa, jakie przekazał kościołowi w Tiatyrze. Zamiast bezpośrednio zająć się wpływami Izabel w kościele, oni „pozwolili działać niewieście Izabel” (Obj. 2:20)

Chrystus dał nam „autorytet i moc nad wszelkimi mocami wroga”, lecz to my mamy Jego władzy używać. On zapewnia nas, że „nic wam się nie stanie” (Łuk 10:19), lec nam nie wolno poddać się strachowi. Jesteśmy ludźmi nowego przymierza, którzy zostali posłani przez Jezusa z Jego autorytetem.

Bądź pewny, że wielu pokonało wpływy Izabel, a obietnica dla nich jest bardzo znacząca: „władza nad narodami” (Oj. 2:26). Mówisz: „Ta obietnica zrealizuje się po powrocie Jezusa”. Tak, lecz wiele Bożych obietnic znajduje częściowe wypełnienie w obecnym czasie. Luter wpłynął na całe Niemcy, Wesley poruszył Anglię ku Bogu. Możemy chodzić w „mocy wieku przyszłego” (Hebr. 6:5) teraz!.

A zatem, skonfrontujmy i wyrzeknijmy się wpływu Izabel. Poddajmy się Bogu w tych szczególnych dziedzinach naszej osobistej czystości. Bądź odpowiedzialny przed innymi jeśli chodzi o internet, filmy, relacje przeciwną płcią. Ostatecznie, gdy modlisz się o swój kraj (tu: Amerykę), proś Boga, aby przebaczył tej ziemi wpływy Izabel i „jej sprośności i czary”. Wszyscy możemy chodzić w czystości i świętości, nawet w tym XXI wieku. Używaj swego autorytetu, aby pokonać Izabel a Bóg da ci władzę nad narodami.

Modlitwa: Panie, poddaje swoje serce Tobie. Proszę, abyś oczyścił mnie z wszelkiej tolerancji, kompromisu i strachu. Ty dałeś mi władzę nad wszelkimi mocami nieprzyjaciela. Ty powiedziałeś, że nic żadna brań ukuta przeciwko mnie, nic nie wskóra. Ty powiedziałeś, że ci, którzy zwyciężają odziedziczą Twoje obietnice. Panie, spraw, abym był taki jak Jehu w dawnych czasach. Wzmocnij mnie, abym pokonał ducha Izabel.

topod

Być jak nasz Nauczuciel

„Są dwa rodzaje chrześcijan: wyszkoleni i niewyszkoleni” wspomniał pewien pastor, którego niedawno spotkałem. Trudno mi o większą zgodę. Faktem jest, że zbyt wielu z nas widzi swoje przeżycie zbawienia tak, jakby to był jakiś przylot – no i w pewnym sensie tak jest. Jednak nasz „przylot” jest faktycznie dopiero początkiem podróży ku podobieństwu do Chrystusa. „Narodzenie na nowo” jest krokiem wyjścia z ciemności ku przeznaczeniu, które wymaga wytrwałości, wiary i duchowego szkolenia.

Przyjmijmy więc fakt, że celem naszego Pana nie jest tylko nasz ratunek, lecz również nasze wyszkolenie. Być dobrze wyszkolonym duchowo kosztuje sporo. Musimy dokonywać życiowych decyzji, spędzać czas na duchowym rozwoju i oddawać siebie postępującemu procesowi uczenia się pełnych chwały dróg Pańskich. Wynikiem jest przemiana. Jezus ujął to tak:

Nie masz ucznia nad mistrza, lecz należycie będzie przygotowany ten, kto będzie jak jego mistrz Łk. 6:40
W całym moim życiu niczego tak bardzo nie pragnę jak to, aby być „należycie przygotowanym”. Każdego dnia pragnę być „jak mój Mistrz” Pan Jezus Chrystus.

Moje podejście do szkolenia.
Duchowe szkolenie dokonuje się na wiele różnych sposobów, lecz podstawą wszelkiego postępu jest serce, które poważnie traktuje przemianę. W tej chwili możesz zacząć przyspieszać szkolenie biorąc po prostu Biblię do ręki i prosząc Ducha, aby cie uczył. Pamiętaj o słowach Jezusa:  Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle wam w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem Jn 14:26.

Duch Święty prowadzi nas, zachęca i umacnia; On jest naszym życiowym kompanem, który „uczy nas wszystkiego”. Podejdź do Niego, jako do Twojego osobistego trenera. Otwórz Biblię i proś Ducha Świętego o wgląd i objawienie, o wszczepienie i przemianę. Zapisuj, gdy Pan pokazuje ci prawdy lub wyjaśnia tajemnice. Trzymaj długopis i notatnik przy łóżku, abyś mógł spisać ważne sny czy zrozumienie, które pokazuje ci we śnie Ps. 127:2.

Chciej prosić Pana nie tylko o to, aby cie zbawił, lecz aby cię szkolił i dał ci rozeznanie i wgląd w duchowe sprawy. Niewyszkoleni chrześcijanie mogą spędzić życie w całkowitej ignorancji duchowej dynamiki, która na nich wpływa. Duchowy człowiek wchodzi w te same okoliczności życiowe i rozróżnia to, co się dzieje, jest prowadzony przez Ducha Świętego i jest skuteczny w obu rzeczywistościach.

Jak napisano:
Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem; pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.
Hebr. 5:12-14.

Posłuchajcie tego stwierdzenia: pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego  (w. 13). Zauważ słowa: „dorosły”, „wyćwiczone do rozróżniania”.
Niedojrzały, podobnie jak małe dziecko, nie może skutecznie funkcjonować; dojrzały, dzięki praktyce, faktycznie posiadł „umysł Chrystusowy” i ocenia wszystko (1 Kor. 2:15-16). Działa skutecznie i odważnie w każdym wymiarze życia, ponieważ został wyszkolony.

Szkolenie przez dojrzałe służby
Pomimo wszystko, czego nauczymy się osobiście przez Ducha Świętego, Pan powołuje również służby, których zadaniem jest szkolenie i wyposażanie nas. Bóg stworzył nas tak, abyśmy byli od siebie na wzajem zależni. Nauczyłem się tego, że są takie rzeczy, których Bóg nie będzie uczył mnie bezpośrednio, lecz będzie wymagał tego, abym się nauczył tych szczególnych prawd od innych. Ma swoje znaczenie to, że anioł powiedział Korneliuszowi, aby spotkał się z Piotrem, który wyjaśnić miał mu prawdy o Jezusie Chrystusie. Dlaczego anioł nie przemówił do Korneliusza bezpośrednio? Ponieważ było ważne dla niego, aby dowiedział się o Bogu od innego człowieka. Pokora wymaga od nas tego, abyśmy doceniali wpływy innych pobożnych mentorów na nasze życie i uczyli się od nich.

Pamiętaj o tym, że Pan nie chce, abyśmy się poddawali ślepo innym; raczej wzywa nas do tego, aby najpierw Chrystus był widoczny w sercu tego lidera. Szukaj tego, aby Chrystus Pasterz manifestował się w uzdrawiającej miłości twojego pastora; wsłuchuj się w Chrystusa proroka, który daje prowadzenie ku sprawiedliwości używając głosu i przykładu kaznodziei. W każdej służbie – ewangelisty, pastora, proroka nauczyciela czy apostoła – musisz doszukiwać się i rozeznawać osoby Chrystusa w tym liderze. Jeśli oferują szkolenie, nie bój się poddać w wierze ich programom. O ile twój wzrok ma być skupiony na Panu, w myślach zachowuj
Jego polecenie:
Kto przyjmuje proroka jako proroka, otrzyma zapłatę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, otrzyma zapłatę sprawiedliwego Mt. 10:41.

Kto „przyjmuje proroka” lub „sprawiedliwego, jako sprawiedliwego” otrzymuje ich „zapłatę”. Przyjąć kogoś w „imieniu” jego duchowego autorytet to rozpoznać szczególne powołanie duchowe spoczywające na tym człowieku; to rozeznać fakt, że mają coś duchowego, czego ty potrzebujesz. Jest to również postawienie siebie w pozycji przyspieszonego wzrostu, który przychodzi przez przekazanie. (Przekazywanie jest biblijną, nowotestamentową praktyką,które działa przez Ducha Świętego, jak wyjaśnia ten werset z Mt 10. zobacz również Rzm 1:11 oraz 1 Tes. 2:8).

Oczywiście, lider,którego Bóg chwilowo używa do szkolenia ciebie nigdy nie zajmuje miejsca Chrystusa; Pan po prostu używa poszczególnych jednostek do wyposażania ciebie w różnych dziedzinach. Jeśli więc widzisz lidera, którego cenisz i szanujesz, poddaj się mu jak Panu, patrząc na Chrystusa Samego, aby ci usługiwał i szkolił cię poprzez tego męża czy niewiastę Bożą. Jak napisano:
On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, Ef. 4:11-12.
Pamiętaj o tym, że twoim celem nie jest naśladowanie człowieka, lecz być wyszkolonym i wyposażonym tak, abyś również i ty mógł działać w „dziele posługiwania”.

Wracając do tekstu z Ewangelii według Mateusza z 10 rozdziału, Jezus mówi również, do proroka i człowieka sprawiedliwego:
A ktokolwiek by napoił jednego z tych maluczkich tylko kubkiem zimnej wody jako ucznia, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej (w.42) .

Innymi słowy: jest na tobie, jako liderze złożone wielkie mnóstwo wymagań, a jednak, Jezus żąda tego, abyśmy rozpoznawali wśród tłumów tych, którzy są prawdziwymi uczniami. Mówi, nawet ci, którzy są duchowymi dziećmi (maluczkimi) jeśli przychodzą do ciebie „jako uczniowie” (tzn. Chcący się uczyć), to masz poświęcić im czas. Nawet jeśli tylko chwilowo jesteś w stanie zaspokoić ich duchowe pragnienie (tylko kubkiem wody), to Jezus mówi, „nie stracisz zapłaty swojej”.

W pokoleniu, gdzie w domach może być dziesiątki Biblii, ale brakuje nawet minuty na studiowanie jej, Jezus pragnie, abyśmy poważnie traktowali naszą pogoń za duchowym szkoleniem. Rzeczywiście, bez względu na nasz wiek i wychowanie, upewnijmy się w obietnicy naszego Mistrza, że:  należycie będzie przygotowany ten, kto będzie jak jego mistrz.aracer.mobi

Późny deszcz

Późny deszcz Zwrot „Późny deszcz” możne znaczyć różne rzeczy dla różnych ludzi. Dla krytyków jest to ruch, który promuje doktrynalne herezje. Jednak dla wielu innych, jest to zwrot, choć lekko staroświecki, używany w tłumaczeniu Biblii Króla Jakuba, używany na opisanie ostatecznego, światowego wylania Ducha Świętego przed powrotem Chrystusa.

Pomimo, że osobiście nie używam zwrotu „późny deszcz”, wierzę w to ostatnie wielkie poruszenie Boże. W rzeczywistości, mam taką wizję od 1970 roku. Należy zaznaczyć, że moja wiara był przetestowana w latach 70’tych, gdy wielu przywódców kościoła przewidywało koniec świata. Szczerze mówiąc, niewielu rzeczywiście wierzyło w to, że będą jakieś wielkie żniwa w okresie lat 70’tych i 80’tych. Niemniej w latach 90’tych po zdumiewających upadku sowieckiego komunizmu naprawdę zaczęła się przyspieszona era światowej ewangelizacji. Od tej pory Duch Święty sprowadził setki milionów ludzi do Królestwa Bożego.

Tak więc, pomimo wojen i innych problemów, skupiam się cały czas na potężnym dziele Ducha Świętego w tych dniach ostatecznych. Ostatnie wielkie wylanie nie skończy się aż do chwili, gdy Duch Boży zostanie wylany „na wszelkie ciało” (Dz. 2:17). „Wszelkie” oznacza wszelkie. Oznacza to, że Bóg poważnie myśli o zdobywaniu muzułman, Hindusów, buddystów i wielu innych religii. Boża pasja dla zgubionych jest tak wielka, że On Sam nawet „zagwarantował”, że wystąpią niezaprzeczalne „znaki na niebie oraz na ziemi” (Dz. 2:19-20). Z całego serca wierzę, że w czasie tego ostatniego przebudzenia będziemy świadkami prawdziwego zjednoczonego kościoła, działania wielu wierzących podniesionych do dojrzałości Chrystusowej oraz potężnego żniwa dusz.  Zdecyduj wiec: czy doktryna o światowej ewangelizacji jest herezją? Czy skupiona na Chrystusie jedność wśród wierzących jest również jest fałszem? Czy osiąganie Chrystusa czystości i mocy jest zwiedzeniem?

Pamiętaj, że nie mówię o tym, że życie stanie się łatwe. Prawda jest tak, że już teraz wielu umiera za wiarę. Jednak, „ci, którzy siali ze łzami, będą zbierać z radością (Ps. 126). Jezus powiedział, że żniwo jest obfite (Łuk. 10:2). Osobiście zgadzam się z tymi, którzy ostrzegają upadły, odstępczy kościół: tak, na ziemi panuje głęboka ciemność. Niemniej to właśnie w takich warunkach Pan nakazał nam, abyśmy powstali i błyszczeli Jego chwałą. (Iz. 60:1-3). Obietnica mówi, że narody przyjdą do naszej światłości

Czasy końca są czasami ciemności i światłości ( 1 Tes. 5:4-5). Musimy widzieć jedno i drugie.

Biblia i Późny Deszcz.  Oczywiście, nie o to chodzi, co ja mówię na temat późnego deszcze, lecz co na ten temat naucza Biblia. Zwrot „późny deszcz” znajduje się w kilku miejscach Pisma; najbardziej znany werset znajduje się prawdopodobnie w Liście Jakuba. Mówiąc o powrocie Pana, apostoł pisze tak:

Przeto bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik cierpliwie oczekuje cennego owocu ziemi, aż spadnie wczesny i późniejszy deszcz. Bądźcie i wy cierpliwi i umocnijcie serca swoje, bo przyjście Pana jest bliskie ( Jak. 5:7-8 NKJV).

Jakub mówi tutaj właśnie o „przyjściu Pańskim”. Wielu chrześcijan pierwszych wieków oczekiwało powrotu Pana w czasie ich życia. Doświadczali początkowego wylania Ducha; widzieli cuda, wzrost, pomnożenie, a jednak Pan nadal nie przychodził. Tak więc, Jakub zachęca kościół do „cierpliwości”, mówiąc, że jest coś jeszcze, co ma przyjść, na co Bóg czeka. W tym wersie apostoł w sposób metaforyczny zamyka ramy historii kościoła między

dwoma okresami duchowego wylania, które nazywa „wczesnym i późniejszym deszczem”. Z rolniczego punktu widzenia było to dobrze rozumiane, że wczesne deszcze pobudzały świeżo zasiane ziarno i zaczynały proces wzrostu. Następnie, po kilku suchych miesiącach przychodziły deszcze późniejsze, aby ożywić żniwo i doprowadzić je do dojrzałości (p. V Moj.11:14; Joel 2:23, Zach.10:1)

Widzisz, Bóg ma w sercu znacznie więcej niż spodziewali się pierwsi chrześcijanie. Kościół widział ograniczone wylanie, które spadło na mniejszy świat. Prawda jest taka, że zarówno świat jak i ostateczne wylanie okazały się być znacznie większe.

Biblijni naukowcy a Późny Deszcz  Ważne jest zwrócenie uwagi na to, że liczni biblijni naukowcy również popierają ideę drugiego wylania. Charles Wesley interpretował Jak. 5:7 mówiąc: „Rolnik oczekuje drogocennego plonu – który wynagradza jego ciężką pracę i cierpliwość. Wcześniejszy deszcz otrzymuje natychmiast po zasiewie, a późniejszy – przed żniwami„. Wesley napisał: „późniejszy deszcz przychodzi „przed żniwem” (czy przed końcem czasów).

Wejdź sobie na Crosswalk.com, kliknij na „study helps” i sam poszukaj. Spójrz na komentarz Jamiesona, Fausseta i Browna do Jak 5:7. Wyjaśniają oni: „Pierwszy deszcz padał w czasie siania, około listopada, grudnia; późniejszy około marca, kwietnia, aby mogło dojrzeć ziarno w kłosach. Deszcz późniejszy, który poprzedzi nadchodzące duchowe zbiory, będzie prawdopodobnie następnym wylaniem Ducha Świętego typu Zielonych Świat”. (Crosswalk.com).

TO nie jest charyzmatyczny chaos! W teologii Nowego Testamentu Jamieson, Fausset oraz Brown są wyróżniającymi się, sprawdzonymi przez lata naukowcami, którzy napisali Krytyczny Komentarz i Wyjaśnienia do Biblii w 1871 roku!

Wyraźne jest więc, że mamy oczekiwać szczególnego wylania. Nie jest to doktryna o „objawieniu synów” ani teologia „królestwo teraz”. Nie oznacza to, że nie ma kościołów w różnych formach odstępstwa; narody będą osądzone na końcu czasów. Stwierdzamy po prostu, zgodnie ze Słowem Bożym, że między obecnym czasem a chwilą powrotu Jezusa Chrystusa, będzie jeszcze inne wielkie wylanie, i że obecnie jesteśmy w początkowym stadium.

Nie bójcie się  Przyjaciele, przeciwnik ustawił blokady fałszywych ostrzeżeń, strachu i oskarżeń wokół jednego z najpotężniejszych zdarzeń końca czasów: końcowego dzieła Ducha Świętego w rozprzestrzenieniu ewangelii na cały świat! Nie mówię, że powinniśmy być naiwni czy ślepi na wszelkie zło w kościele, lecz raczej, lecz nie powinniśmy być również zaślepieni na to, co Bóg robi.

Wiara w to wylanie nie jest herezją, nawet jeśli wygląda na herezję dla tych, którzy nie wierzą. Nie bójcie się zatem określenia „heretyk”, gdy mówisz o swojej wizji. Módl się o kraj z przekonaniem, bez zastraszenia, wiedząc o tym, że realność tego późnego deszczu jest widoczna w chwili, gdy to mówimy. Pamiętaj, setki milionów przyszło do Królestwa Bożego w ciągu tych ostatnich lat – przebudzenie może zdarzyć się również w twoim kraju!

Weź pod uwagę wzrost kościoła w Chinach od dziesięciu milionów w 1974 roku do ponad stu milionów dziś. Żyjemy w czasie ostatecznego wylania, umiłowani, bez względu na to czy krytycy zgadzają się z tym, czy nie!

Świat widzi wyłącznie czołówki gazet z informacjami z piekła, lecz ewangelia królestwa postępuje do przodu, Bóg nie zatrzyma tego, dopóki „wszystkie narody” nie usłyszą ewangelii.

Prawda jest taka, że nadchodzą czasy, gdy zostanie roztrzaskana, równie nagle jak Związek Sowiecki, również warownia Islamu. Bóg jest zdecydowany zdobyć muzułmański świat i ponownie „mędrcy ze wschodu” przyjdą oglądać Tego, który narodził się jako Król Żydów. Tak, nawet radykalni muzułmanie będą patrzeć na Syna Bożego i w swej nowo otrzymanej wolności, będą kochać Chrystusa najbardziej gorąco. Rzeczywiście, Bóg objawi Siebie Samego nawet islamskim władcom, jednostkom, których wpływ przyciągnie tłumy bliżej do Jezusa Chrystusa.

Tak wprawi w zdumienie liczne narody, królowie zamkną przed nim swoje usta, bo zobaczą to, czego im nie opowiadano, i zrozumieją to, czego nie słyszeli. Iz. 52:15.
Bez względu na to czy przełom nastąpi w najbliższych latach, czy przeciągnie się przez dziesięciolecie, czy jeszcze dłużej, przebudzenie jest przeznaczeniem świata muzułmańskiego. Dokładnie tak, jak Pan obiecał, wyleje swego Ducha na wszelką ludzkość (Dz. 2:17). Zatem, wielkie przebudzenie sięgnie do wszystkich kultur świata i „wszyscy, którzy wzywają imienia Pańskiego zbawieni będą” (Dz. 2:21).
раскрутка сайта

Prawda jest Osobą

Francis Frangipane
W ciągu lat służby otrzymaliśmy wiele zachęcających e-maili i listów od ludzi, którzy cenią nasze powołanie i pasję do upodabniania się do Chrystusa. Jesteśmy zarówno wdzięczni tym, którzy poświęcili czas na pisanie jak i traktujemy to w pokorze. Czasami, jednak, słyszymy, że niektórzy chrześcijanie są zakłopotani przeczytaną na nasz (i innych) krytyką na „napastliwych stronach”. Te strony często tryskają legalizmem, ponieważ skupiają się na fałszywych religiach, nauczycielach „new age” i otwarcie heretyckich doktrynach. Tak, wiele z tych stron w agresywny sposób przeinacza i atakuje prawdziwe chrześcijaństwo.

Gdzie są ich cele? Faktem jest, że jeśli otworzysz wyszukiwarkę internetową (np. Yahoo, As, czy Google) wpiszesz tam nazwisko dobrze znanego chrześcijańskiego lidera i dodasz obok jego nazwiska „fałszywy nauczyciel” („false teacher”) to zanim zdążysz krzyknąć: „O, nie!” pojawi ci się długa lista stron, które otwarcie i czasami zjadliwie atakują tego człowieka. Szczerze mówiąc, będąc samemu wraz z żoną (moje życie i nauczanie) obiektem przeinaczania na takich stronach, wiem, że nie są one godne zaufania jeśli chodzi o jakąkolwiek służbę.
My sami, gdy słyszymy o tym od zaniepokojonych wierzących, zazwyczaj kierujemy ich na naszą stronę, gdzie znajduje się nasze „wyznanie wiary” (Statement of Faith). To, w co wierzymy jest zgodne z wyznaniem wiary Stowarzyszenia Ewangelicznego (Association of Evangelical). Zgadzamy się również z prawdami zawartymi w Apostolskim Kredo.

Nie znaczy to, że nigdy nie robimy błędów czy też, że jakieś nasze poboczne doktryny są niezawodne; każdy z pośród nas zaangażowanych w tą służbę ciągle wzrasta i uczy się. Kiedy jednak taka napastliwa witryna internetowa nie wymienia nawet jednej dobrej cechy jakiejś służby, to nie da się nic zrobić, jak tylko przyjąć, że ich celem nie jest rozeznawanie, lecz niszczenie.

Biblijny test wiary.
Tak, mamy we współczesnym kościele fałszywe doktryny, lecz pamiętajmy o tym, że przez całą historię, prawdziwi chrześcijanie zawsze byli oskarżani o herezje. Sam Jezus ostrzegał: „Biada wam, gdy wszyscy ludzie będą mówić o was dobrze” (Łuk 6:26). Nauczał również tego, aby badać owoce proroka. Innymi słowy: do jakiego życia inspiruje ludzi służba, której nauczanie się jej przypisuje?

Jednak ponad naszym wyznaniem wiary, sama Biblia dostarcza licznych, podstawowych testów służących identyfikacji rzetelności doktryn (p. Pierwszy List Jana, szczególnie na wersety zawierające zwrot „z tego…”) Inny ważny test pochodzi od ap. Pawła, który pisze tak (2 Kor. 13:5):   Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli.

Paweł całe chrześcijaństwo podsumowuje w jednej niezastąpione rzeczywistości: „Jezus Chrystus jest w was”. Możesz mylić się, co do czasu porwania, czy w stanowisku wobec darów duchowych, lecz nadal jesteś prawdziwym chrześcijaninem, ponieważ przyjąłeś realność Chrystusa w tobie!

Czy dostrzegasz to? Jesteś chrześcijaninem nie dlatego, że wypowiedziałeś modlitwę pokutną, lecz dlatego, że gdy modliłeś się, to Duch Jezusa Chrystusa rzeczywiście wkroczył w twoje życie! Gdy Pan obiecał: „Nie porzucę cię, ani nie opuszczę”, miał na myśli to, że pozostanie w tobie na zawsze. Diabeł wie, że jesteś chrześcijaninem nie dlatego, że nosisz ze sobą Biblię, lecz dlatego, że on rzeczywiście widzi obecność Chrystusa płonącą w tobie.

To Chrystus mieszkający w nas wydaje owoce, czyni dzieła uwolnienia i manifestuje Swoją moc przez nas. Nasze życie zjednoczone z Nim powoduje, że jesteśmy Jego świątynią; nasze złączenie z Nim ożywia nas, jako Jego ciało. W zawirowaniach religijnego zwiedzenia na tym świecie, Jezus redukuje wszystko, co powinniśmy wiedzieć o prawdzie i błędzie do skupienia się na Nim Samym. Mówi: „Ja jestem droga, prawda i żywot” (Jn 14:6). „Prawda” – mówi nam Paweł – „jest w Jezusie” (Ef. 4). Gdy Jezus jest w nas, On nas zmienia.

Posłuchajcie uważnie przyjaciele: autorzy wielu z tych napastliwych stron nie wierzą, że Chrystus faktycznie mieszka w Swoich ludziach! Z pośród tych, którzy przyjęli Chrystusa zamieszkującego w nich, dodatkowa liczba nie wierzy, że my możemy rzeczywiście słyszeć Pana Jezusa! Oskarżą cię o herezje, jeśli wierzysz, że możesz mieć relację z Jezusem Chrystusem! I to pomimo faktu, że Jezus potwierdził: „Moje owce Mój głos znają” (Jn. 10:27)

Zastanów się również nad poszukiwaniami Pawła. Jego wspaniałą obsesją było poznanie Chrystusa, upodobnienie się do Niego w Jego życiu i śmierci (Flp. 3:10). Rozważ również głębokie słowa Pawła, które napisał do Galacjan (Gal 2:20):

Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.

Paweł napisał Chrystus „żyje we mnie”. Syn Boży nie jest zwykła doktryną, On jest Emmanuel: „Bóg z nami”. Wieczne życie pochodzi z poznania Boga i Jezusa Chrystusa, którego Bóg posłał (Jn 17:3).
Tak więc, wiele z tych napastliwych stron pozuje na „zachowujących prawdziwą wiarę”, to odrzucając rzeczywistość Jezusa Chrystusa żyjące w Jego kościele, ujawnia w ten sposób, kto w rzeczywistości chodzi w zwiedzeniu.
Prawda  W całym obszarze wielkiego zamieszania, my sami musimy postrzegać prawdę jako osobę: Jezusa Chrystusa. Cała wiedza, jak jest nam potrzebna o Bogu, niebie, piekle zbawieniu, grzechu i odkupieniu jest skoncentrowana na Nim. Musimy skłonić nasze serca w pokorze i skupić wiarę naszą na tym, abyśmy stali się podobni do Niego, nawet tak dalece jak nauczał Jan (1 Jn 2:6):

Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.Życie wieczne nie bierze się z religii o Chrystusie, lecz z rzeczywistego poznania Go (Jn 17:3). To On nabył nasze przebaczenie, nasze uzdrowieni i nasz dobrobyt. Jako nasz Odkupiciel, współdziała we wszystkim ku dobremu; jako nasz Król zapewnia nam autorytet i posyła jako Swoich ambasadorów. On nazywa nas Swoim ciałem, nie tylko Jego ludzi, podkreślając Jego jedność z nami, i rozciąga na nas Swoje uświęcenie i prawość. Jesteśmy Jego oblubienicą, zdobytą przez Jego miłość do Jego boku.

Jeśli ktoś próbuje cię przekonać, że Chrystus nie mieszka w Swoich ludziach, przypomnij mu, te słowa (Jn 14:23):  Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.

Kochani, prawda tryska z naszej jedności z Jezusem Chrystusem. Wizja tych, którzy chodzą w prawdzie to „Chrystus w nas, nadzieja chwały” (Kol 2:27). Ostrzegaj tych, którzy odrzucają zamieszkiwanie Jezusa Chrystusa, że testem prawdziwej wiary jest realność tego, że „Jezus Chrystus jest w was” (2 Kor. 13:5).

Tak, przypomnij im, że prawda jest osobą, a nie zwykła doktryną.

продвижение

Co się narodziło z Ducha,…

Logo_Frangipane

Budzimy się, zwlekamy z łóżka i kuśtykamy do łazienki; mętnym wzrokiem zerkamy na swoje odbicie w lustrze. To pewne, że spoglądamy na obraz całkowicie związanego z ziemią stworzenia. No, przynajmniej tak to wygląda. Prawda jest taka, że bez względu na nasz cielesny wygląd, chwila, w której otrzymaliśmy Ducha Świętego rozpoczęła proces przemian w nas. Nie jesteśmy już „zwykłym człowiekiem” (1 Kor. 3:4), lecz zostaliśmy uwolnieni od ciała, aby stać się istotami duchowymi.

Wśród wszelkich stworzeń, chrześcijanie są swego rodzaju hybrydą złożoną zarówno z cielesnego jak i duchowego wymiaru. Mamy zdolności do zmagania się z dynamiką życia na ziemi dzięki fizycznym, emocjonalnym i intelektualnym zdolnościom, jak też wznosimy się ponad nasze naturalne ograniczenia poprzez duchowe protokoły jak uwielbienie czy modlitwa, którą łączą nas z Bogiem w niebie.

Widzisz, jesteś czymś więcej niż osobą z ciała i krwi, którą zobaczyłeś dziś rano w lustrze. Niesamowitą rzeczywistością jest to, że jeśli trwamy mocno w wierze, nasze duchowe przeznaczenie to wieczne obleczenie w rzeczywistą chwałę Bożą! (2 Thes. 2:14; 2 Kor. 3:18). Prawda, że ciągle mamy cielesną naturę i oczywiście ważne jest, abyśmy chodzili w pokornej pokucie z naszych grzechów. Niemniej jednak, nasza cielesna natura nie unicestwia naszej duchowej natury. Podczas gdy chodzimy w pokorze, stale musimy przenosić naszą tożsamość z ciała na ducha.

Może ktoś powiedzieć: „Tak, lecz moje ciało jest bardziej do mnie podobne”. Tak, zgadza się, ale jest to istota walki, na którą każdy z nas napotyka i którą musi zwyciężyć: wiemy kim jesteśmy w ciele, lecz czym uczynił nas Bóg duchowo? Im bardziej identyfikujemy się z duchem, tym bardziej skuteczni jesteśmy w uśmiercaniu naszych cielesnych pożądliwości.

Ponieważ nasze przeznaczenie jest duchowe, ważne jest, abyśmy poważnie traktowali prawa i zasady, które funkcjonują w duchowej rzeczywistości. Musimy uczyć się jak żyć z sercami otwartymi na duchową rzeczywistość, ponieważ, zwyczajnie, nie ma innego sposobu, aby przeżyć prawdziwe wewnętrzne przemiany (a nie religijne „obowiązki”), jak tylko przez poznanie i uchwycenie protokołów Ducha Bożego.

Duch czyni nas podobnymi do
Chrystusa, a nie dziwakami

Gdy dyskutujemy o duchowej rzeczywistości, typową reakcją ewangelicznych chrześcijan jest uśmiech, odmowa i wewnętrzne zamknięcie, jakby zostali zaproszeni do zakupienia domu w „dziwacznej ziemi”. Gdy Pismo mówi o duchu czy to, gdy odnosi się do naszego ducha, czy do Ducha Świętego, czy złych duchów to taka wiedzą jest zawsze praktyczna, daje poważny wgląd i uwolnienie. I rzeczywiście, nigdy nie staniemy się podobni do Chrystusa trzymając się z dala od zamieszkującego w nas Ducha Świętego.

Umiłowani, poznanie duchowej rzeczywistości nie jest drugorzędną doktryną. Rola Ducha Świętego w naszym życiu, jak też objawienie dotyczące naszej duchowej natury są głównymi tematami Biblii. Zastanów się nad tym, od pierwszej do ostatniej strony Słowo Boże odnosi się do duchowego świata (i ich różnorodnych form) niemal 600 razy. Około 200 razy Duch jest używany w sposób unikalny przez Boga. W ponad 350 wersach termin „duch” odnosi się do pewnego rodzaju cechy czy aktywności ducha ludzkiego.

W przeciwieństwie do tego mamy wymienionych: 232 raz wiarę, 310 – miłość, 132 – nadzieję. Te duże liczby odniesień ukazują nam ważną prawdę: Bożym zamiarem wobec nas jest to, abyśmy poznali duchową rzeczywistość.

Mamy postępować ostrożnie, ponieważ nie chcemy zostać zwiedzeni. Ignorancja duchowej rzeczywistości już jest formą głębokiego duchowego zwiedzenia. Prawdą jest, że są manifestacje, które w fałszywy sposób prezentują duchowe funkcjonowanie, jednak jeśli naszym prawdziwym zadaniem jest upodobnienie do Chrystusa to będziemy osiągali to podobieństw wyłącznie poprzez naszą relację z Duchem Świętym. Jeśli ciągle obawiasz się zwiedzenia, pamiętaj: Duch Święty jest Duchem Prawdy.

Zrozumienie ludzkiego ducha
Przejrzyjmy więc szybko podstawy dotyczące ducha ludzkiego. Faktem jest, że wiele życiowego zła miało dostęp do naszego wewnętrznego człowieka tylko dlatego, że byliśmy pozbawieni duchowej ochrony. Przypowieści mówią nam, że „Jak miasto odkryte, bez murów, jest człowiek, który nie ma kontroli nad swym duchem” (tłum. z j.ang. – przyp. Tłum.). To pewna porowata cecha naszego ducha sprawia, że przyjmujemy życiowe okoliczności z ich różnorodnymi wpływami. Jeśli nie mamy kontroli nas swoim duchem, jesteśmy „bez murów” i podatni duchowe przeciwieństwa i pokusy. Jeśli zaś nasz duch poddany jest Bogu, mamy ochronę przed atakiem. Nasze serca są chronione przed wejściem duchowego przeciwnika i złych wpływów.

Pójdźmy nieco dalej. Mówimy, że jesteśmy „narodzeni na nowo”, lecz co to rzeczywiście znaczy? W prostych słowach znaczy to, że Duch Święty obudził nas do rzeczywistości Bożej, lecz jest to zaledwie początek. Znaczy to również, że jesteśmy poddani Panu, Duch Święty w coraz większym stopniu napełnia i zamieszkuje nas. Jak mówi Pismo: „Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem” (1 Kor. 6:17).

Przenikanie ducha między Bogiem a nami samymi nie jest podobne do niczego na ziemi. Jednoczy nasze ubóstwo z Jego wystarczalnością i nasze słabości z Jego mocą. Sam Pan staje się naszą siłą i źródłem naszych cnot: Jego obecność przepływa przez „rozmiar” naszej otwartości na Ducha Świętego i dlatego tak wiele z procesu nawrócenia zależy od Ducha karmiącego i pielęgnującego naszą duchową wrażliwość.

To poprzez jedność Ducha Świętego z naszym duchem Bóg mówi do nas o tym, że boska moc działa w nas, a cnoty (czy owoce) są przez nas widoczne dla innych (Gal 5:22). Również przez Ducha Świętego Bóg rozpoznaje nasze wewnętrzne potrzeby i przynosi uzdrowienie. Jak napisano: „Lampą Pańską jest duch człowieka: on głębię wnętrza przenika” (Przyp. 20:27).

Ku Chrystusowej pełni
Niech to będzie w nas umocnione: nasza pierwsza natura jest duchowa. Duch Boży wszedł w nasze życie; nasz duch stał się miejscem Jego zamieszkania; On przyszedł, aby nas uczyć wszystkiego, aby oświecić Pisma i prowadzić nas w podejmowaniu decyzji. On również stara się komunikować z nami poprzez sny, wizje i potwierdzone słowo prorocze (Dz. 2:17). On jest naszym pocieszyciele w czasach bolesnych i naszym pomocnikiem w czasach walki. On obiecał napełnić nas boskim przekonaniem i wyposażyć nas wytrwałą modlitwę. Gdy Mu się poddajemy, ON wydaje w nas prawdziwe owoce i wyposaża nas w autentyczne duchowe dary. On uzdalnia nas do tego, abyśmy byli świadkami Pana.

Jeśli prawdziwie szukamy podobieństwa do Chrystusa, to przyjdzie ono dlatego, że nasz duch jest wypełniony Duchem Bożym. Nie jesteśmy tylko ciałem i krwią. Jezus powiedział: „Co się narodziło z Ducha, duchem jest” (Jn 3:6).сайт