Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Babilon ujawniony (” Wyjdźcie z niego ludu mój …” Obj 18:4)

Clay Sik

Bóg udziela resztce Swego ludu zrozumienia tych czasów. Nie jest Jego wolą, aby właśnie ci wybrani zostali zwiedzeni, więc podnosi głosy na pustyni, aby ogłaszać proroczą prawdę o godzinie, w której żyjemy. To nauczanie jest pod silnym wpływem licznych proroczych głosów, w tym następujących: Joseph oraz Arthur Burt, którzy wierzą w nakaz z Ez 33:6: „Jeżeli natomiast stróż widzi, że miecz spada, a nie zatrąbi na rogu i lud nie zostaje ostrzeżony, to gdy miecz spada i porywa kogoś z nich, ten ginie z powodu swojej winy, lecz jego krwi zażądam od stróża”.

Jest to słowo, które ma nas ostrzec, zachęcić a przede wszystkim obudzić. Niech budzi nas z drzemki samo-woli, uprzedzenia, apatii, abyśmy szli drogą wyznaczoną dla nas od początku czasu. Chciejmy dzielić się tym słowem z innym i nie cofać się, gdy możliwość po temu pojawi się.

Joseph Herrin napisał: „Babilon to ziemia uczynków, gdzie człowiek musi wykonać każde zadanie i wypełnić każdy nakaz. Babilon nie ma pojęcia o odpocznieniu wiary. Ach tak, Babilon dużo mówi o wierze, lecz jest to wiara zakorzeniona w ludzkich możliwościach. Wiara Babilonu zbudowana jest na zdolności człowieka do wyobrażenia sobie jakiegoś celu i dotarcia tam. Babilon buduje się przy pomocy planów, sesji planowania, organizacji, organizowania funduszy, spotkań nakręcających emocje oraz wylewania potu niezliczonych ilości kobiet i mężczyzn. Kiedy już wszystko zostaje powiedziane i zrobione, a niektóre projekty udało się dokończyć, ludzie Babilonu uważają za usprawiedliwione powstać i powiedzieć: „Czyż to nie jest ten wielki Babilon, który ja sam zbudowałem… moją wielką mocą (Dn 4;30).

Niemniej, Syjon, nie stara się zbudować czegokolwiek, polegając na swej własnej woli i inicjatywie. Syjon to ludzie wiary. Syjon wie o tym, że zbawienie pochodzi od Pana, jako że jest uświęceniem i uwielbieniem. Syjon nie pracuje nad tym, aby zbudować miasto, ponieważ poszukuje miasta, które nie jest zbudowane rękoma, nie szuka tego, które buduje człowiek, lecz tego, którego budowniczym jest Bóg. Syjon nie stara się procować na aprobatę Jahwe, lecz pracuje ponieważ został zaakceptowany przez Jahwe…Syjon jest miastem odpocznienia.

Nie znaczy to, że ci, którzy są z Syjonu, nic nie robią, lecz znaczy, że nie robią niczego ze swej własnej inicjatywy. Wykonują te uczynki, które Bóg przygotował dla nich wcześniej. Nie wymyślają sobie swoich uczynków, ani nie wyciągają swych rąk, aby pracować tam, gdzie zostali posłani.
Continue reading →

Dlaczego musimy ignorować naszą starą naturę

Brilliant Perspectives by Graham Cooke
Graham Cooke

Czy faktycznie żyjesz WSZYSTKIM, co było Bożym zamiarem, gdy umieścił cię w Chrystusie?

Co rzeczywiście znaczy „być ŻYWYM w Chrystusie”?

Często spotykam ludzi bardzo kochających Boga, którzy żyją w wewnętrznym konflikcie, ponieważ ciągle walczą ze swoją starą naturą.

Pan nigdy nie mówił, aby pracować na starym. On powiedział, aby je ignorować.
“Uważajcie siebie samych za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie” (Rzm 6:11).
Ponieważ całkowicie zabrał tą starą naturę, w ogóle nie ma się na czym skupiać. Pan pracuje tylko z tą nową naturą i na tym również my musimy się skupić.

Masz zgodę na to, aby przestać zabijać starego człowieka. To przez utrzymywanie przy życiu nowego, stary pozostaje martwy.

Jeśli jesteś tym zainteresowany, rozmyślaj nad tym „listem od Boga”. Posłuchaj Jego serca, aby doprowadziło cię do życia w wolności i partnerstwie z Nim. Obiecuję, że „konsekwencje” tego, zmienią twoje życie.

Umiłowani, żyć we Mnie znaczy całkowicie przylgnąć do Chrystusa, który mieszka w tobie.
Wtedy Jego moc zostaje skierowana na ciebie w każdej sytuacji. Pośród zachodzących życiowych okoliczności, Pan stawia cię na takiej pozycji, która pozwala ci wstać i walczyć w Nim. Najlepszych rzeczy uczysz się o twoim nowym człowieku wtedy, gdy dążysz do Jezusa.
Więźniem możesz być tylko wtedy, gdy nie wiesz o swojej wolności.
Duch Święty, który jest Bogiem odkrywczych podróży, mieszka w tobie. On prowadzi cię w tej podróży do wszelkie Prawdy. On bierze to, co należy do Jezusa i przekazuje tobie, On jest wewnętrznym Duchem mądrości i objawienia.

On oczekuje od ciebie tylko tego, abyś ty oczekiwał w nadziej. Jedyne, co masz zrobić, to prosić Mnie zgodnie z Chrystusem o następną porcję zaopatrzenia. Szukaj pełni wewnętrznej prawdy w Chrystusie, bądź ciekaw i oczekuj tego, czym On będzie i co robi dla ciebie. Pukaj do Drzwi, które zawsze są otwarte. Jesteś tu mile widziany. Wejdź i otrzymaj to, czego ci potrzeba najbardziej.

Twoja tożsamość jest kluczem do przemiany. Nie stajesz się nową osobą, zmieniając swoje zachowania. Odkrywasz nową osobę, którą już jesteś w Chrystusie i zgodnie z tym się zachowujesz.

To właśnie znaczy być we Mnie żywym. Nie widzisz Mojej chwały oczyma starego człowieka.
Jesteśmy pełni radosnej nadziei co do ciebie. Jeśli potrzebujesz cudu, to jest on dostępny. Wszystko, co się dzieje w twoim życiu, wskazuje na nowego człowieka i na Naszą Obecność w tobie, dzięki czemu powstaje miejsce na radosną wiarę i pełne miłości zaufanie.
Wejdź do radosnej relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Jesteś tu bardzo mile widziany!

Mam nadzieję, że te słowa obudzą nową rzeczywistość w twoim życiu; stara natura jest martwa, a ty jesteś teraz żywy w Chrystusie! Módl się, aby stało się to rzeczywistością w życiu nas wszystkich.

PS. Ten „list od Boga” pochodzi z mojej nowej książki The Nature of Freedom, która została napisana jako listy od Boga. Mam nadzieję, że doprowadzi ona cię do miejsca intymności i wolności
Order your copy here.

Jak nie zostać legalistą_2

Logo_FennC_2John Fenn

Ludzie, których relacja jest ugruntowana na odgrywaniu roli, nie znają tego, kto wydaje im się od nich tego wymagać.

Przykład: Gdy dorastałem mój ojciec wymagał spełniania bardzo surowych reguł i to dzięki ich przestrzeganiu można było go poznać, co znaczy, że lepiej znałem reguły niż jego samego. Był podobny do budynku, który zasłaniają rusztowania. Aby dotrzeć do ojca musiałem się przedrzeć przez rusztowania zasad i przepisów, czego nigdy nie dało się zrobić, więc znałem tylko rusztowanie, które wzniósł. Obiad był najbardziej podporządkowanym reżimowi czasem, gdy byliśmy pouczani jako młodzi mężczyźni, obywatele społeczeństwa. Wymagał od nas, abyśmy siedzieli prosto, z rękami na kolanach, nigdy z łokciem na stole, gdy pozwalał mówić tylko wtedy, gdy do nas mówiono. Tato przepytywał nas po kolei z przebiegu dnia. Gdy skończył, ogłaszał, że teraz możemy swobodnie porozmawiać, więc nawet nasza „wolna rozmowa” była regulowana oddzielnym początkiem i zakończeniem.

Rutyna nabożeństwa w kościele gromadzącym się w audytorium jest podobna do rusztowania wzniesionego przez człowieka wokół serca Boga Ojca i Pana Jezusa – aby dotrzeć do nich, musisz przedrzeć się przez to rusztowanie, lecz ono jest po to właśnie, aby się to nigdy nie udało. Jedynym sposobem na poznanie Boga, jaki prezentuje się w kościele audytoryjnym, jest dotarcie do Niego poprzez strukturę kościoła, powodując, że ludzie bardziej doznają kościoła niż Boga.

Jak można uciec przed religijnością funkcjonującą w kościelnej kulturze, która zastąpiła wzruszenie obecnością Boga sposobem na poruszanie Ducha oraz cielesnymi, bądź demonicznymi manifestacjami, o których mówi się, że „Bóg był obecny nad wszystkimi”?

Continue reading →

Jak nie zostać legalistą

Logo_FennC_2John Fenn

„Pewnego dnia otworzyłem drzwi i zobaczyłem dziwnego psa z naszą lokalną gazetą w pysku. Zachwycony tą niespodziewaną usługą, dałem mu kilka smakołyków. Następnego ranka z przerażeniem zobaczyłem go machającego ogonem i siedzącego przed ośmioma gazetami. Resztę dnia musiałem poświęcić oddając gazety ich właścicielom” – historia pożyczona z magazynu Reader’s Digest.

Religia zazwyczaj ma system myślenia podobny do tego psa, sądząc, że Bóg znajduje się za wielkimi drzwiami i odpłaci nam w jakiś przewidywalny sposób za to, co robimy, że w ten sposób zdobywamy odpowiedź na modlitwy, uzdrowienie, interwencję w sprawie pracy czy zakończenia sprzedaży. Następnym krokiem jest, podobnie jak u tego psa, gdy nie pojawia się smakołyk, to myślimy, że zrobiliśmy coś złego, choć w dobrym zamiarze, i siedzimy w zamieszaniu próbując sobie wyobrazić, co Bóg chce. Dodajmy do tego pomoc w postaci poczucia potępienie i masz gotową postać chrześcijanina, który działa jak ten kulący się pies przekonany, że zrobił coś złego, lecz nie mając najmniejszego pojęcia, co.

Kroki do pozbycia się legalizmu

Nie jesteśmy takimi psami. Bóg nie jest kimś stojącym za wielkimi drzwiami, od kogo wypraszamy łakocie i przychylność.

Pierwszym, najważniejszym punktem jest zrozumienie tego, że Chrystus już mieszka w tobie i nie da się zrobić niczego, aby to w jakiś sposób rozwinąć. Prawda mówiąca, że Bóg nie jest „gdzieś tam”, lecz raczej „tutaj wewnątrz”, w twoim duchu, musi stać się częścią twojej natury. On już umarł i zmartwychwstał dla ciebie, sprawił przez Swego Ducha, że narodziłeś się na nowo, nie jesteś więc w stanie przynieść Mu wystarczająco dużo ‘duchowych gazet”, aby rozwinąć Chrystusa w tobie, ani zrobić na Nim wrażenia, poza to, co On już o tobie myśli!

On myśli o tobie tak dobrze, że dał ci Swego jedynego Syna, Chrystusa Jezusa, a nawet więcej, zdecydował się zamieszkać w tobie. TAK bardzo cię lubi. Nie możesz zrobić niczego, aby Go bardziej pozyskać „po twojej stronie” ani nic, aby bardziej lubił cię. Łaska jest całkowicie zależna od dawcy tej łaski, a to znaczy, że Bóg kocha cię, zrobił to dla ciebie i zupełnie niczego nie możesz zro
bić z tym (wszystko jest z Jego strony i On kocha nas, lubi nas) co ON robi dla nas, ponieważ narodziliśmy się z Niego i mamy Jego dary i cechy Jego osobowości jako część naszej istoty.
Continue reading →

Któż zatem może być zbawiony?

http://www.chipbrogden.com/wordpress/wp-content/uploads/chipbrogden-logo-small.png

Chip Brogden

“Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli ktoś się nie narodzi na nowo nie może oglądać Królestwa Bożego” (J 3:3, ESV).

Religijność nadal stoi na tej samej pozycji co Nikodem – ludzie przychodzący do Jezusa, uznający Go za kogoś szczególnego, dyskutujący Jego nauczanie, lubiący je, a nawet dzielący się nim z innymi, lecz ciągle niezdolni do tego, aby wejść do Królestwa, niezdolni, aby zobaczyć Królestwo. Nie pojmują nic z rzeczy duchowych czy niebiańskich, nie są wstanie rozeznać czy przyjąć prawdziwego znaczenia Bożego Celu w Chrystusie, nie dają rady wyjść poza to, co umysłowe, emocjonalne, poza fizyczną rzeczywistość swojej religijności.

Nikodem nie pojął duchowych konsekwencji i wymagań nieba, aby „narodzić się na nowo”, ani nie był w stanie pojąć potrzeby narodzenia na nowo. Obawiam się tego, że zbyt wielu tych, którzy dziś twierdzą, że „narodzili się na nowo” nie jest, jeśli chodzi o widzenie Królestwa Bożego, ani trochę dalej od Nikodema. Przecież właśnie dlatego, aby widzieć i wejść do Królestwa Bożego, Jezus powiedział, że MUSIMY się narodzić na nowo.

Continue reading →

Czy jesteś może legalistycznym wierzącym?_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Dziś zakończę trzyczęściowy cykl pt.; Możesz być legalistycznym wierzącym jeśli …

Pierwsze dwa punkty brzmiały następująco:

1) duchowa dyscyplina definiuje twoją duchowość – decyduje o tym, co myślisz o swoim duchowym stanie.

2) Nie znasz tak naprawdę Pana osobiście, a jednie poprzez system

Przejdźmy do tego, co w swej istocie sprawia, że chrześcijanin staje się legalistą.

Legalizm jest połączeniem odgrywania jakiejś roli, strachu i potępienia, których celem jest przypodobanie się Bogu, lub przywództwo kościoła. (Również dziecko może przejawiać te cechy, aby przypodobać się legalistycznemu rodzicowi.)
Legalistyczny wierzący skupia się na zachowaniu i na tym, jak się prezentuje, wiążąc te rzeczy z wiarą, że dzięki temu bardziej podoba się Bogu, bądź jest On bardziej skłonny, aby odpowiedzieć na modlitwy. Jeśli kiedykolwiek zdarzyło ci się, że pojawiła się nagła potrzeba modlitwy i wziąłeś udział w nabożeństwie, w którym zwykle nie uczestniczysz w nadziei, że Bóg dostrzeże twoje szczególne wysiłki bądź, aby przypomnieć Mu, zbliżającym się ostatecznym terminie, to funkcjonujesz w legalizmie.

Kolejny przykład: jeśli wierzysz, że finansowe błogosławieństwo jest znakiem Bożej osobistej pieczęci na twoim życiu – jest to legalizm. Jeśli kiedykolwiek próbowałeś kupić sobie odpowiedź na modlitwę próbując dać jakąś kwotę na uzdrowienie, zbawienie bliskich itd… – jest to legalizm. Ojciec odnosi się do nas mając na uwadze krew Jezusa i fakt, że narodziliśmy się na nowo w Jego rodzinie, zostaliśmy adoptowani dzięki krwi Jezusa – a nie ze względu na duchowe obręcze, które sobie sami stawiamy, aby skakać przez nie.

Legalizm buduje u człowieka fałszywą tożsamość. Tacy ludzie mają zewnętrzną fasadę na publiczny pokaz, a inaczej zachowują się w domu, usiłując często pogodzić różnicę między swoją legalistyczną wiarą, a faktycznym stanem życia. Kompensują sobie to traktując innych z góry, osądzając i oceniając innych według swoich własnych standardów tego, co jest dobra, a co złe.

Continue reading →

Czy jesteś może legalistycznym wierzącym?_2

Logo_FennC_2
John Fenn

Rozmawiałem pewnym mężczyzną, który spędził kilka ostatnich lat jako chrześcijanin „odstępca” – jak się sam przyznał. Został zraniony przez przywództwo kościoła i ówczesną politykę (kościelną – przyp. tłum.), i kwestionował to czy w ogóle jeszcze wierzy w Jezusa. Pytał: Jeśli Jezus jest Panem to jak mógł dopuścić do tego, aby pojawił się system takiego zamieszania, wewnętrzny polityczny system z fasadą duchowości, który prawie uniemożliwia doświadczanie i poznanie Go?
W czasie tej rozmowy pojawiło się coś, co nazywam „mini wizją”, co widziałem w swym duchu. Widziałem jego stan jego oczyma. Wyglądało to tak, że on był po jednej stronie pomieszczenia, a Jezus mówiący do niego po drugiej. Pośrodku, między nimi, znajdowało się mnóstwo rurek i kabli, mebli oraz ludzi, a wszystko razem wymieszane jakby sałatka i wrzucone na środek pokoju.

Ten młody człowiek rozpaczliwie chciał znać Jezusa, widzieć Go i chodzić z Nim, lecz nie mógł Go usłyszeć ani zobaczyć bezpośrednio z powodu tej ogromnej sterty. Gdy Jezus mówił coś, ktoś to powtarzał, lecz z własnymi dodatkami i po edycji, tak że nie słyszał samego Pana, lecz Pana wraz z tymi wykrzywionymi i zagmatwanymi ludzkimi pomysłami.

Continue reading →