John Fenn
Poprzednio opowiedziałem historie trojga ludzi, którzy ukrzyżowali swoje stare myśli, aby mogli myśleć nowymi myślami: o nastolatku, który kradł w sklepach i bywał w złym towarzystwie, o rozwiązłej dziewczynie, która próbowała wypełnić pustkę w sercu, myśląc, że każdy kolejny chłopak, z którym uprawiała seks będzie „tym jedynym”, oraz o skorumpowanym biznesmenie, który pobierał opłaty za pracę w gotówce i nie rejestrował dochodów.
Wszyscy troje uśmiercili swoje stare myśli na mentalnym krzyżu, aby nabrać nowego życia w myśleniu. Nastolatek przestał kraść i zerwał znajomości z tym towarzystwem pomimo urągania, szyderstw; dziewczyna, pomimo odrzucenia przez rówieśników i chłopaków, z którym kiedyś sypiała, zaczęła utrzymywać swoje relacje w czystości i skupiła się na lepszym poznaniu swego niebiańskiego Ojca; a biznesmen przestał domagać się gotówki, a otrzymawszy ją rejestrował jako dochód, pomimo tego że kumple potrząsali głowami, nie rozumiejąc tego nagłego „religijnego” zwrotu w jego życiu.
Zakończyłem, pytając, co by było, gdyby nie ukrzyżowali tych myśli
Co by było, gdyby każda z tych osób dalej szła z Panem, lecz odrzuciła objawienie Boże w tej jednej dziedzinie swego życia i upierała się przy starych myślach? Co by było, gdyby nie tylko zachowali je, lecz również chronili? Może tylko z tego powodu, że akceptacja jest przyjemna, może dlatego, że cieszyły ich wrażenia wywoływane przez grzech? Może dlatego, że przyjęliby, że gdyby nie ten grzech to nie byłoby żadnej przyjemności w życiu?
Nadal byliby wierzącymi. Jeden przy pierwszej okazji kradłby w sklepie i trzymał się starej grupy, w tym samym czasie chodząc do kościoła i na chrześcijańskie koncerty. Ta młoda dama kochałaby Boga, lecz uwielbiałaby również uwagę jej jaką się jej poświęca oraz skrajnie przypadkowe kontakty seksualne, wmawiając sobie, że teraz już lepiej rozeznaje, z kim sypia. Skorumpowany biznesmen, na zewnątrz lider w lokalnej społeczności, dalej nie przyjmowałby Bożego wpływu na tą jedną dziedzinę jego myśli.
Gdy ktoś odrzuca objawienie Boże w jakiejś dziedzinie i trzyma się swoich starych myśli, każda z tych myśli manifestuje się w okazjonalnych zachowaniach, które stają się nawykami, następnie sposobem życia, a gdy taki człowiek jest staje się „przytępiony” w danej dziedzinie – ta myśl staje warownią (Ef. 4:19).






