Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Noszenie krzyża_4

Logo_FennC_2

John Fenn

Poprzednio opowiedziałem historie trojga ludzi, którzy ukrzyżowali swoje stare myśli, aby mogli myśleć nowymi myślami: o nastolatku, który kradł w sklepach i bywał w złym towarzystwie, o rozwiązłej dziewczynie, która próbowała wypełnić pustkę w sercu, myśląc, że każdy kolejny chłopak, z którym uprawiała seks będzie „tym jedynym”, oraz o skorumpowanym biznesmenie, który pobierał opłaty za pracę w gotówce i nie rejestrował dochodów.

Wszyscy troje uśmiercili swoje stare myśli na mentalnym krzyżu, aby nabrać nowego życia w myśleniu. Nastolatek przestał kraść i zerwał znajomości z tym towarzystwem pomimo urągania, szyderstw; dziewczyna, pomimo odrzucenia przez rówieśników i chłopaków, z którym kiedyś sypiała, zaczęła utrzymywać swoje relacje w czystości i skupiła się na lepszym poznaniu swego niebiańskiego Ojca; a biznesmen przestał domagać się gotówki, a otrzymawszy ją rejestrował jako dochód, pomimo tego że kumple potrząsali głowami, nie rozumiejąc tego nagłego „religijnego” zwrotu w jego życiu.

Zakończyłem, pytając, co by było, gdyby nie ukrzyżowali tych myśli

Co by było, gdyby każda z tych osób dalej szła z Panem, lecz odrzuciła objawienie Boże w tej jednej dziedzinie swego życia i upierała się przy starych myślach? Co by było, gdyby nie tylko zachowali je, lecz również chronili? Może tylko z tego powodu, że akceptacja jest przyjemna, może dlatego, że cieszyły ich wrażenia wywoływane przez grzech? Może dlatego, że przyjęliby, że gdyby nie ten grzech to nie byłoby żadnej przyjemności w życiu?

Nadal byliby wierzącymi. Jeden przy pierwszej okazji kradłby w sklepie i trzymał się starej grupy, w tym samym czasie chodząc do kościoła i na chrześcijańskie koncerty. Ta młoda dama kochałaby Boga, lecz uwielbiałaby również uwagę jej jaką się jej poświęca oraz skrajnie przypadkowe kontakty seksualne, wmawiając sobie, że teraz już lepiej rozeznaje, z kim sypia. Skorumpowany biznesmen, na zewnątrz lider w lokalnej społeczności, dalej nie przyjmowałby Bożego wpływu na tą jedną dziedzinę jego myśli.

Gdy ktoś odrzuca objawienie Boże w jakiejś dziedzinie i trzyma się swoich starych myśli, każda z tych myśli manifestuje się w okazjonalnych zachowaniach, które stają się nawykami, następnie sposobem życia, a gdy taki człowiek jest staje się „przytępiony” w danej dziedzinie – ta myśl staje warownią (Ef. 4:19).

Continue reading →

Noszenie krzyża_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Czasami nabieram ochoty na michę płatków owsianych na śniadania i to był właśnie jeden z takich dni. Znalazłem trochę irlandzkich płatków na półce. Mimo, że data ważności już dawno minęła, nie znalazłem w środku żadnego łażącego robactwa, więc przygotowałem sobie dużo porcję. Zalałem mlekiem, wymieszałem i wkrótce pochłonąłem całość razem z 4 tostami z masłem. Trochę dziwnie to smakowało, było trochę cierpkie, kwaśne, ostre, ale pomyślałem sobie, że skoro to jest irlandzka wersja płatków owsianych to tak musi być.
Wiedząc, że Barbara będzie chciała spróbować tego samego co ja jadłem (patrz pierwszą część cyklu), przygotowałem równocześnie i dla niej porcję, aby zjadła, gdy wstanie. Wsypała do talerza, nalała troszkę mleka, wymieszała, usiadła i wzięła tego wielką łyżkę do ust… i natychmiast wypluła; „Tfu! To jest zepsute. O,… wstrętne. Zjełczałe. Wyrzuć natychmiast… mam nadzieję, że nic z tego nie zjadłeś! Możesz się rozchorować, musisz zjeść coś innego!”

Odpowiedziałem: „Za późno, już sporo zjadłem. Myślałem, że to tak dziwnie smakuje, lecz trucizna nic mi nie może zrobić, ponieważ nie wiedziałem, że to jest zepsute. Czegoś się nauczyłem lecz szkody z tego nie będzie. A więc to nie smakował tak dziwnie tylko dlatego, że to jakaś inna firma”. Barbara zjadła zamiast tego zimną porcję zbożowych płatków, ja ruszyłem zdrowy do swoich zajęć.

Stare myśli, które muszą zostać zabrany na krzyż, a trucizna

Pisałem o tym, jak Piotr powiedział Panu, że nie może iść na krzyż, na co Jezus powiedział, że Piotr myśli o tym, co ludzkie, a nie o tym, co Boże, i że musi ukrzyżować te myśli, a przyjąć Boże.

Pisałem też poprzednio o tym, że pierwszymi myślami, które należy ukrzyżować w oparciu o objawienie, są te, mówiące o nienawiści do siebie, ponieważ nie można wykonać przykazania Bożego, aby kochać bliźniego jak siebie samego, jeśli wpierw nie kocha się siebie.

Podzieliłem się też tym, że niektórzy wierzący nigdy nie przyjęli tego objawienia, wyskakując od razu do przodu do „głębszych” prawd. Jeśli pędzą do przodu w poszukiwaniu i przyjmowaniu objawienia innych rzeczy w wierze, zanim rzeczywiście poznają objawienie Ojca, który ich kocha, wypadną z równowagi wiary z powodu wadliwego fundamentu.

Przygotowując sobie wielkie duchowe śniadanie, na które może składać się duchowy tost, duchowe mleko, duchowe płatki, nie zdają sobie sprawy z tego, że jeden z tych składników jest trucizną. Na zewnątrz taki człowiek wygląda na zdrowego, lecz w rzeczywistości ma w sobie truciznę.

Co więc dalej, gdy już mam te objawienia?

Continue reading →

Przestań jeździć tym starym gratem

Graham Cooke

Graham Cooke

Wyobraź sobie, że jeździsz starym trupem, którego ciągle trzeba naprawiać, silnik ledwo chodzi, lakier mocno poprzecierany, a do tego wydaje z siebie hałas niewiadomego pochodzenia.

Teraz wyobraź sobie, że przychodzi ktoś do ciebie i mówi: „Mam dla ciebie całkowicie nowiutkie auto. To jest auto twoich snów. Chodzi doskonale, ale jest jeden kruczek: Jeśli ci go dam, musisz nim jeździć’.

Jeśli zaś chodzi o ten kruczek, to całkiem niezły, prawda?

Chodzi mi o to, że nie możesz prowadzić swego starego rzęcha i nowego samochodu marzeń równocześnie. Musisz wybrać, albo jeden, albo drugi.

„Tak więc – ten dziwny (może szalony) nieznajomy mówi. – Co byś powiedział na przekazanie mi klucza do twojego auta, a ja w zamian dam ci klucz do tego nowego?”

Czy potrzebny byłby ci czasu do namysłu, aby uważnie rozważyć wszystkie za i przeciw tej oferty? Czy też złapałbyś te kluczyki z jego ręki, zanim się rozmyśli?

Ba.

W przypadku samochodów to ma sens i dobrze wiemy, jak byśmy się taką ofertą zajęli.

Continue reading →

Jak zmieniać ten świat

Ponieważ wczoraj byłem w podróży i spotykałem nowych ludzi, późno dotarła do mnie wiadomość o zdarzeniach w Paryż. Na Facebooku pełeno było smutku i gniewu z powodu ofiar. Jakże to straszliwa tragedia; ci wszyscy ludzie zgładzeni w imię bezwzględnej ideologii, która nie szanuje ludzkiego życia!

Wszyscy możemy sobie wyobrazić podobną sytuację z własnym udziałem i odczuwać horror jaki towarzyszy atakowi w najmniej spodziewanym miejscu, utratę życia bliskich w kwiecie wieku.

Oczywiście, media będą w szczegółach opisywać wszystko, tworząc stałe fale smutku i strachu, co jeszcze bardziej pogarsza ten stan poczuciem bezsilności. Dla większości z nas Paryż jest bardzo odległy, my zaś nie możemy wpłynąć w żaden istotnych sposób na te niespokojne wydarzenia na Środkowym Wschodzie.

Miałem interesującą rozmowę o tym, jak Bóg chce, abyśmy reagowali na naszych przeciwników miłując ich a to przecież oznacza sytuacje podobne do tej. Odpowiedziałem, że nie mam pojęcia. Gdy myślę o tych ogromnie kosztownych rzeczach w naszym świecie, nie wiem, jak miłość mogłaby funkcjonować wśród takich ekstremów. Może jednak nie o to tu chodzi. Nie da się zobaczyć jej znaczenia, ponieważ tak naprawdę nie jesteśmy zaangażowani w nie.

Możemy się smucić z powodu ludzi w Paryżu, możemy modlić się o Bożą interwencję w tych rozpaczliwych okolicznościach i o globalnych przywódców, aby z mądrością zajęli się chaosem w naszym świecie. Pomocą może być uświadomienie sobie tego, że media zasypują nas intrygami, przy pomocy informacji, które pobudzają emocje w związku z sytuacjami, na które nie mamy żadnego wpływu, a to może być paraliżujące. Opłakujemy ludzi, których nie znamy, bojąc się sytuacji, których nie możemy kontrolować. Nie wiem, jak pocieszać ludzi z Paryża ani jak zakończyć fundamentalistyczną agresję islamu na ten świat, lecz wiem, jak dziś kochać ludzi wokół mnie. Znam ludzi, którzy przechodzą przez bardzo bolesne doświadczenia, noszą swój własny smutek i tym mogę nieść ulgę. Znam takich, którzy traktują mnie z pogardą i odrzuceniem, a przecież jest bardzo jasne, co to znaczy, kochać ich. Tak naprawdę nie możemy kochać „tego świata” w jakikolwiek istotny sposób. Jest to coś zbyt abstrakcyjnego i ogólnego na poziomie makro, aby można było wpłynąć jakkolwiek, lecz miłość ma ogromnie bogate znaczenie w okolicznościach najbliższych naszego własnego życia.

Czy nie dlatego Jezus kazał nam „kochać siebie nawzajem”, a nie tłumy czy cały świat? Miłość ma być stosowana w liczbie pojedynczej, a nie mnogiej. Jeśli chcesz zmieniać świat, przestań śledzić sytuacje, który nie kontrolujesz i przenieś wzrok na tych ludzi, którzy są i na te sytuacje, które dzieją się tuż wokół ciebie, patrz tam, gdzie twoja miłość może doprowadzić do zmiany.

Jeśli rozpaczasz z powodu cierpienia ludzi w Paryżu i czujesz się bezsilny, nie mogąc im pomóc, pomyśl o kimś, kto przechodzi przez głęboki ból czy życiowe wyzwanie i znajdź sposób, aby dziś dać mu zachętę. Zamiast odchodzić w strachu i frustracji z powodu ISIS, znajdź kogoś, kto wyrządził ci jakąś krzywdę i pytaj Jezusa czy jest jakiś sposób na okazanie dziś miłości, dzięki czemu zacznie się odwracanie cykl złego, który jedynie dodaje ból do bólu.

Nie zwyciężamy zła tego świata przeżywając zamieszanie i trapiąc się, lecz przez okazanie miłości komuś, kto jest blisko nas. Każdy akt wspaniałomyślności i dobroci wnosi na ten świat światło. Za każdym razem, gdy przynosisz ulgę złamanemu sercu, gdy oferujesz dobroć obcemu czy poświęcasz czas komuś samotnemu, wylewasz odrobinę królestwa na ten świat.

Zawsze, gdy strach ustępuje miejsca miłości, która funkcjonuje bezpośrednio w naszych własnych, otaczających nas sytuacjach, ten świat zmienia się trochę, a moc niegodziwości jest łamana. Znajdź kogoś, komu okażesz miłość, zachęcisz czy pobłogosławisz dzisiaj, a będziesz miał udział w czymś znaczącym. Te większe sprawy możesz zostawić w ręku Ojca, który ma wszelkie możliwości, aby doprowadzić do tej zmiany.

Polityka rujnuje chrześcijaństwo

Logo Strom

Polityka rujnuje chrześcijaństwo
Andrew Strom

W ostatnich latach, chrześcijanie, szczególnie w USA ale także w innych krajach, coraz bardziej są wciąganie do polityki i spraw politycznych. Wierzę, że przyczynia się to do tego, że chrześcijaństwo staje się wiarą coraz bardziej i bardziej znienawidzoną i to nie z powodu ewangelii, lecz raczej zajmowania politycznych stanowisk, o co Jezus nigdy nas nie prosił.

Chrześcijanie są znani z tego wszystkie przeciwko czemu zawzięcie „protestują”. Tak więc, protestują przeciwko podatkom, przeciwko prezydentowi, przeciwko imigrantom, przeciwko demokratom, przeciwko uciekinierom. Włączają się w gorzkie tyrady w sprawach takich jak służba zdrowia, kontrola broni, tak jakby byli w stanie zdmuchnąć każdego, kto się z nimi nie zgadza. Przedstawiają siebie jako wielkich popleczników armii i zabijania, oraz wielkiego biznesu w całym kraju. Tylko ich posłuchajcie. Jest to tak odległe od Jezusa, jak tylko można sobie wyobrazić. Kiedy już raz zacznie bawić się na tym polu, musisz pamiętać o tym, że polityka jest areną diabła. Jest brudna, zła i powodująca podziały – a my jesteśmy wzywani do tego, aby tam nie wchodzić.
Zazwyczaj to liberalni dziennikarze co najmniej tolerowali chrześcijańską wiarę, nawet jeśli niechętnie. Teraz wydaje się, że postrzegają chrześcijaństwo jako „wroga’, ponieważ zajęliśmy polityczne stanowiska przeciwko nim w wielu światowych sprawach. Chrześcijaństwo jako wiara nie jest już znana z tego, że „leczy złamane serca i uwalnia więźniów”, nie jest znana z ewangelii, którą głosimy. Znani teraz jesteśmy z zaognionych politycznych tematów oraz spraw, wokół których jesteśmy wzburzeni.
Continue reading →

8 cech współczesnego faryzeusza

ViolaFestival

F. Viola

Oglądam sagę „Wojny Gwiezdne” od 1977 roku i oczekuję mającej wkrótce pojawić się nowej serii. To taki smakowity kąsek na rozpoczęcie tekstu poniżej.

Choć to było „dawno, dawno temu w odległej galaktyce” kiedy faryzeusze spotykali się w „Centrum Jeden”, robiąc problemy Bożym posłańcom to faryzeusza i faryzeizm są jednak ciągle obecne z nami.

Oni są jak ubodzy: Zawsze będą z wami.

O ile faryzeizm bardzo mocno współcześnie podupada (przeżywając zaawansowane stopnie stężenia pośmiertnego) to faryzejski duch ciągle istnieje i jest powodem tego, że tak wielu niechrześcijan nie chce mieć nic wspólnego z Jezusem.

W wieku 18 lat spędziłem mnóstwo czasu z grupą, która mnożyła faryzeuszy jak króliki i ze wstydem przyznaję, że byłem jednym z nich.

Niemniej, dzięki Bogu, przeżyłem życiową pralnię, która wypłukała sporo (bądź, mam nadzieję, wszystko) z tego faryzeusza ze mnie. Niestety, nie każdemu się to zdarza. Wielu chrześcijan marnuje swoje cierpienia i pozostają tak samo zatwardziali, zgrubiali, sprawiedliwi we własnych oczach i osądzający, jak byli jako młodzieńcy.

Oto 8 cech charakterystycznych „chrześcijańskich” faryzeuszy:

1. Faryzeusze spędzają więcej czasu na tym, czego nienawidzą niż na tym, co kochają.

A faryzeusze nienawidzą ludzi. No, tych, którzy grzeszą inaczej niż oni sami. (Czyż to nie jest wygodne, że Bóg nienawidzi tych samych ludzi, co faryzeusze?). Eghm.

W umyśle faryzeusza uczniowie Jezusa, którzy trzymają się innej teologii nie powinni być w ogóle dopuszczani do dzieci i małych zwierząt domowych. Jeśli mówisz takiemu: „Nie zgadzam się z tobą” to on uważa, że „ewangelia jest zagrożona” i skacze z wysokiego klifu w kulturalno-teologiczną wojnę przeciwko tobie i twoim przyjaciołom.

To z powodu faryzeizmu chrześcijanie znani są głównie z tego, czemu się sprzeciwiają, zamiast być znani z tego za czym stoją. Jest tak dlatego, że określenie „ewangelikalny” zaczęło oznaczać fanatycznych zelotów, którzy do perfekcji doprowadzili taktyki „kulturowej wojny” i reprezentują groteskowo nienawistną wersje chrześcijaństwa powszechnie powszechnie wyrażaną przez ambitnych polityków.

2. Faryzeusze powiększają grzechy innych, minimalizując, czy nawet ignorując, własne.

Jezus powiedział, abyśmy strzegli się faryzeuszy, którzy są hipokrytami. A.W. Tozer ujął to tak: „Faryzeusz jest twardy dla innych, lecz delikatny dla siebie, lecz duchowy mąż jest miękki dla innych, a twardy dla siebie”.

3.Faryzeusze wierzą w (i rozpowszechniają) oskarżenia przeciwko innym, nie zwracając się do nich bezpośrednio, czego przecież domagałbyś się, gdybyś to ty był szkalowany (Mt 7:12).

Niestety, „chrześcijańscy” faryzeusze produkują więcej jadowitej krytyki i szerzą więcej trucizny niż katastrofy takie jak wybuch elektrowni jądrowej w Czernobylu. Szerzenie oszczerstw jest w biblii określane jako „trucizna”, ponieważ naraża ona niewinne dusze na toksyczne substancje, które są duchowo zabójcze.

Faryzeusze są biegli w oczernianiu, bombardując innych tym, że „Bóg jest po naszej stronie”, a tak naprawdę to nie wiedzą, co ze sobą zrobić dopóki nie 'walczą’ dla Jezusa.

Continue reading →

Duchowe samobójstwo; europejskie kościoły sprzedają swoje dusze islamowi

Michael Brown

02.10.2015

W tym czasie, gdy chrześcijanie, którzy na Środkowym Wschodzie nie wyrzekli się Jezusa, są torturowani, ścinani i krzyżowani, chrześcijanie w Europie, a raczej powinienem powiedzieć tak zwani chrześcijanie, wyrzekają się Wielkiego Nakazu i usuwają (dosłownie) krzyże, aby panował pokój z muzułmanami.

Co to za szaleństwo?

W zeszłym miesiącu, w Szwecji, biskup(ka) Sztokholmu „zaproponowała kościołom w swojej diecezji, aby zostały usunięte wszystkie krzyże a w zamian zostały umieszczone znaki wskazujące kierunek do Mekki dla korzyści muzułmańskich czcicieli”.

Jak przekazuje Breitbart.com: „Po nazwaniu w kościele muzułmańskich gości „aniołami” biskup wyjaśniła na swoim oficjalnym blogu, że usuwanie chrześcijańskich symboli i przygotowanie budynku do muzułmańskich modlitw, nie powoduje, że kapłan przestaje być obrońcą wiary. Przeciwnie, uczynić cokolwiek mniej sprawia, że jest on „skąpym wobec ludzi innych wiar”.

Czy jest w tym cokolwiek dziwnego, że ta „chrześcijańska” liderka, Eva Brenne, zasłynęła w 2009 roku, gdy została ustanowione pierwszą, otwartą lesbijką, biskupką Kościoła Szwecji?

Miała dobry powód Pamela Geller, wykrzykując: „Szwecja poddała się bez jednego wystrzału. Przegrali. Szwecja składa ofiarę ze swego własnego dziedzictwa po to, aby dogadzać imigrantom, którzy nie będą tak dogadzać niemuzułmańskim Szwedom. Ta biskup toruje drogę dla islamizacji Szwecji”.

Continue reading →