Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Plemienne życie Królestwa_4

Ron McGatlin

Podstawy życia w Królestwie

Rozdział Trzeci

Chapter 4 – Pełnia miłości

Szaleństwo “szczęśliwego” życia upływającego na poszukiwaniu świeckich egoistycznych przyjemności i bezsilnego religijnego poczucia wyższości jest bezbożną fantazją, która staje się płytką, pustą i pozbawioną znaczenia egzystencją. W tym świecie egzystencja bez pełni Bożej i Jego miłości nie jest prawdziwym życiem, a jest przeżywaniem nieustannego bałaganu i śmierci.

Skupione na człowieku życie prowadzi do próżności duszy I duchowej słabości większości światowej populacji, w tym wielu chrześcijan. Wynik jest taki, że masy trwają w bezbożnym humanistycznym życiu, wielkim duchowym ubóstwie a nijakość chwyta w garść sporą część świata i gwałtownie ograbia wszystkie narody na świecie.

Bolesne i trudne okoliczności odbierają wygodę służenia sobie i szukania przyjemności własnej niezależnego życia współczesnych czasów. Te sposoby na życie wprowadzone do naszych świeckich i religijnych systemów myślenia i życia rozpadają się i nie będą już dłużej dostarczać chwilowej pociechy i przyjemności, których dawały w przeszłości.

To bolesne zakończenie życia, jakie znamy, jest początkiem życie według królestwa Bożego na ziemi.

Może należałoby powiedzieć, że początkiem życia w stylu Królestwa Bożego na ziemi jest koniec życia jakie znamy.

“Musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego” ~ Paweł.

W miarę jak rzeczywistość życia w Królestwie Bożym, życia, które jest bezwarunkową ofiarą miłości, napełnia nasze serca, znacznie głębsze i mające wieczne znaczenie życie przemienia nas w synów Bożych. Życie Chrystusa jest kształtowane w nas przez Ducha Świętego Boga, Świętego Ducha Bożego.

Dominującą cechą i dowodem tego, że Duch Święty napełnia nasze życie życiem Chrystusa, jest obfitość „agape”, bezwarunkowej ofiarnej miłości, która wydaje owoc życia pełnego samo-poświęcenia Bogu. Miłość Bożego rodzaju w nas zawsze wydaje życie bezwarunkowej ofiarnej miłości, która prowadzi do chętnego posłuszeństwa Bogu i rzeczywistości Jego obecności i mocy w nas.

Charles E. Newbold, Jr., w książce pt.: “Stepping into the Circle,” napisał w 17 rozdziale następujące słowa o “agape”:

“Ta pierwotna grecka myśl wyrażana przez “agape” nie była znana przed Nowym Testamentem. Niemniej to słowo otrzymało samo w sobie szczególne znaczenie dzięki temu, jak zostało wykorzystane w Nowym Testamencie. Jezus całym Swoim życiem i bezinteresowną śmiercią za nas dał nadał „agapie” wyraźne znaczenie. „Lecz Bóg udowodnił swoją miłość ku nam przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (Rzm 5:8).   Sam Jezus powiedział: „Nie ma większej miłości niż tak, gdy ktoś życie swoje składa za przyjaciół swoich” (Jn. 15:13). Nie wolno nam stracić z oczu tego aspektu ofiary z własnego życia Jezusa, który mówi, że tak bardzo nas umiłował, i że Ojciec nas tak bardzo umiłował. „Ponieważ tak Bóg umiłował świat, że dał Syna swego jednorodzonego” (Jn. 3:16).

Zatem, “agape” w swym najbardziej prawdziwym sensie ma do czynienia z ofiarnym życiem. Można ją zrozumieć tylko tak, że jest to bezwarunkowe, ofiarne poddanie siebie – zrezygnowanie z jakiejś części siebie w najlepszym interesie kogoś innego, nawet aż do śmierci. Jeden ze słowników zdefiniował „agape” jako „bezinteresowną miłość”. Ja podkreśliłbym to jeszcze bardziej, aby nawet powiedzieć: „bezinteresowne życie”.

Chrystus dobrowolnie poddał się, aby stać się bezwarunkową ofiarą miłości za odkupienie ludzkości i świata. Pełnia miłości i życia jest w Jezusie Chrystusie.

Bożą miłość zawsze cechuje dawanie. Ofiarnie dajemy temu, co naprawdę kochamy. Dzień po dniu, chwila po chwili poświęcamy samą istotę naszego życia temu, co kochamy.

Prawdziwa miłość jest pochłaniającą wszystko pasją pochodzącą od Boga i dla Boga. Boża miłość w nas sprawia przez Ducha, że, w miarę jak jesteśmy kształtowani życiem Chrystusa, stajemy się żywą ofiarą dla Boga. Kształtowana jest w nas natura i życie Chrystusa w miarę jak nasze życie staje się jedno z Bogiem. Stare życie przemija a życie, którym  teraz żyjemy jest życiem Chrystusa w nas.

Jest również fałszywa miłość.

Fałszywa miłość to pałająca pasja ku wszystkiemu innemu niż Bóg, bądź czemukolwiek w miejsce Boga. Sprawy tego świata, przyjemności naturalnego życia, te rzeczy, które Bóg stworzył, mogą stać się przedmiotami fałszywej miłości, innymi bożkami. Naturalny człowiek bez Boga jest formowany na kształt tego świata przez swoje myślenie pełne pychy i pożądania rzeczy tego świata.

Gdy trwamy w intymnej relacji z Bogiem przez życie i chodzenie w Jego Duchu, bezwarunkowa ofiarna miłość Boża ogranicza nas. Jeśli żyjemy i chodzimy w Duchu to nie spełniamy pożądliwości ciała, oczu i pychy życia.

Fałszywą miłość do fałszywych bożków jesteśmy w stanie rozpoznać w nas po tym czemu się poświęcamy, czemu oddajemy nasz czas, wysiłki oraz inne zasoby. Jeśli kochamy fałszywie, będziemy oddawać nasze życie tym rzeczom, zamiast prawdziwemu Bogu. To, co poświęcimy bożkom, będzie zabrane prawdziwemu Bogu.

Fałszywe bożki są bardzo zaczepne. Zazwyczaj karmią w nas te wewnętrzne potrzeby, które powinny być zaspokojone przez Boga. Gdy zwracamy się do bożków w celu zaspokojenia potrzeby rozwija się fałszywa miłość. Mając zaspokojoną przez fałszywego bożka potrzebę czy pragnienie można coraz bardziej uzależniać się od tego bożka, który z kolei wzbudza w nas swoje własne silne potrzeby i pragnienia. Tak więc, im więcej dajemy fałszywemu bożkowi tym bardziej rosną wymagania i tym więcej musimy dawać. Zawsze za fałszywą miłością do fałszywych bożków stoi bożek miłości własnej.

Niemal wszystko na tym świecie może stać się fałszywym bożkiem. Wiele rzeczy, które przy właściwym korzystaniu są dobre, źle użytych, może stać się bożkami, które pochłaniają nasze życie. Lata zmarnowanego życia, zniszczone rodziny, zdrowie, roztrwonione fortuny itd., idą na marne w ofiarach dokonywanych przez fałszywą miłość dla fałszywych bożków. Królestwo Boże w naszym życiu na ziemi jest marnowane. Cały świat cierpi, ponieważ wynikiem odwrócenia się od jednego prawdziwego Boga ku wielu demonicznym fałszywym bożkom stworzonym własnymi rękoma, jest bezbożne ubóstwo.

Kilka z fałszywych bożków, którymi tłumy ludzi zastąpiły prawdziwego Boga to fałszywe religie, bogactwo, społeczny czy polityczny status, alkohol, narkotyki, tabaka, seksualna rozwiązłość czy perwersja, pornografia, romanse, przejadanie się, gry elektroniczne czy zabawki, sport, hazard, czary, rozrywka i wiele innych. Wszystko, czemu w naszym codziennym życiu oddajemy bez prowadzenia Bożego nasze majętności, może być dla nas fałszywym bożkiem.

Panowanie fałszywych królestw ciemności rządzących na tym świecie musi się zakończyć. Prawdziwe Królestwo Boże przychodzi na ziemię.  Królestwo Jezusa Chrystusa rządzone z bezwarunkową ofiarną miłością przywracające moc i mądrość Bożą u Jego licznych synów musi przyjść na ziemię. Królestwa tego świata stają się królestwami naszego Boga.

Dzieje się to obecnie w tobie i we mnie I każdym z dojrzewających synów Bożych. Ostatecznie armia dojrzewających synów musi złożyć bezwarunkową ofiarę miłość Bożej w Chrystusie Jezusie przez Ducha Świętego na każdym zakątku Globu, w każdej wiosce, miastu i plemieniu. Teraz zaczyna się sezon odkupienia tego świata z królestwa ciemności dla królestwa Bożego. Wszystko, co nie pochodzi z Boga musi zostać ujawnione jako ciemność. Tak więc, w miarę jak światło pojawia się nad ludem Bożym, ciemność staje się jeszcze bardziej gęsta.

Powstań, zajaśniej, zjawiła się twoja światłość i chwała Pańska zabłysła nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwałą ukaże się nad tobą” ~ Izajasz.

Owa głębsza ciemność to upadek fałszywych systemów ludzkich, które zostały zainspirowane przez moce ciemności. Apokaliptyczne i katastroficzne wydarzenia rozbijają stare, upadłe systemy, aby zrobić miejsce dla królewskiego panowania Jezusa Chrystusa. Chrystus w licznych synach przez Ducha Świętego rozpleni się na tej ziemi wraz z panowaniem bezwarunkowej ofiarnej miłości Bożej. Królestwa tego świata staną się królestwami Bożymi.

Przyjdź szybko, Panie Jezusa, w pełni miłości w licznych Twoich synach. Podnieś twoich ludzi, aby ponagli i rządzili wraz z Tobą jako dojrzali synowie Boży. Ojcze, niech Królestwo Twoje i Wola Twoja wykonają się na ziemi, tak jak jest w niebie. Ty jeden jedynie godzien jesteś wszelkiej naszej chwały, wszystkich naszych życiowych zasobów. Przyjdź Królestwo Boże, bądź Wola Boża. Niech cała ziemia napełni się Twoją chwałą. Amen!

Dążcie do miłości,

miłość nigdy nie zawodzi,

a Królestwu Jego nie będzie końca.

Ron McGatlin

basileia   @  earthlink.net

topod

Codzienne rozważania_03.10.11

Chip Brogden

Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, (23) my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego” (1Kor. 1:22,23).

Niestety, skutkiem głoszonego dziś zbawienia nie jest śmierć, lecz „omdlewanie”. Jest jakaś ekstatyczna radość i „przeżycie bliskie śmierci” jako znak poddania, lecz nie jest to prawdziwa śmierć. Nawrócony po prostu zmienia swoje postępowanie, wypłakuje kilka łez lecz nadal żyje. Zewnętrzny sposób bycia może być inny, lecz on sam nie umarł. Zaczyna iść za Panem i zapełnia swoje życie religijna działalnością, lecz jego liczne upadki i wady dowodzą, że czegoś mu brak. Co to takiego?
Zna Krzyż tylko jako coś, na czym Jezus umarł za niego. Krzyż nie reprezentuje jego własnej śmierci, lecz Pańską. Rzadko kiedy, o ile w ogóle, reprezentuje cokolwiek innego niż narzędzie przez które dokonało się odkupienie i przebaczenie grzechów. Nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że jest to środek przez który wchodzimy do chrześcijańskiego życia, oraz dzięki któremu żyjemy takim życiem.
 – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october3

раскрутка

Plemienne życie Królestwa_3

Ron McGatlin

Rozdział Drugi

Podstawy życia Królestwa

Rozdział 3 – Relacje w Królestwie

Można patrzyć na to w taki sposób, że Królestwo Boże istnieje i funkcjonuje na dwóch płaszczyznach relacji: pionowej i poziomej. Dla panowania Królestwa Bożego na ziemi obie płaszczyzny bezwzględnie konieczne.

Pionowa płaszczyzna jest to relacja między Bogiem a człowiekiem, pozioma to relacje międzyludzkie oraz relacje człowieka ze światem. W rzeczywistości, Bóg przez człowieka zwraca się do człowieka i do świata. Pionowa płaszczyzna jest najważniejsza, jest źródłem czy kanałem wszelkiego duchowego życia niebios na ziemi – królestwa Bożego czy królestwa niebios na ziemi.

Celem obecnych starań światowego królestwa jest przyjęcie i ustanowienie Królestwa Bożego (rządu Bożego) w pełni jego natury, ze wszystkimi cechami i atrybutami królestwa na ziemi.

Relacyjny Boży plan transformacji

Intymna jedność z Bogiem Ojcem przez Jezusa Chrystusa przez Ducha Świętego jest Bożym planem transformacji naturalnej śmiertelnej istoty ludzkiej w synów Bożych żyjących i chodzących w Duchu, w spadkobierców połączonych z Chrystusem. Relacja z Bogiem na zasadzie ducha z Duchem jest realnym i praktycznym doświadczaniem wiecznego, obfitego życia tutaj i na zawsze. Życie Boże pochodzące z rzeczywistości niebios płynie do serca człowieka, do rzeczywistości ziemi. Życie Chrystusa wraz z Jego charakterem i naturą są kształtowane w Jego ludzie przez Ducha Świętego. Jako duchowe istoty, które mają duszę i żyją w ciele, ta duchowa istota jest pochłaniana przez Ducha Chrystusowego, który nasącza i na zawsze przemienia ją w życie Chrystusa. Tak więc, Chrystus Jezus jest pomnażany na ziemi w licznych synach, którzy żyją przez Ducha i chodzą w Duchu.

Nasze życie jako synów pochodzi od Ducha Bożego, jesteśmy prowadzeni i kierowani przez Chrystusa siedzącego na tronie naszego życia na ziemi. Prawomocnictwo Otrzymujemy od Chrystusa siedzącego na tronie w niebie i przez Chrystus w nas przez Ducha Chrystusa zmartwychwstałego. Synowi są wzbudzani przez Jego zmartwychwstałe życie w nich do pełnej dojrzałości Chrystusa przez Ducha Świętego.

Niszczenie iluzji i fałszywej religii

W Królestwie Bożym chodzi przede wszystkim o prawdziwe duchowe relacje. Religia stara się zastępować duchowe relacje formą, rytuałami, zasadami i strukturalnymi relacjami, które stwarzają iluzje pobożności. Taka chrześcijańska religia, jaką widzimy w sporej części świata, została nasączona duchami humanizmu, niezależności i wieloma innymi. Biblijne nauczanie o Jezusie jako zbawicielu, skoncentrowane na niebie po śmierci często jest mieszane z programami, które bardziej skupiają wierzących na człowieku, niż na Chrystusie.

W tym środowisku prawdziwa praca i moc Ducha Świętego wprowadzania Królestwa Bożego w tym życiu często nie jest właściwie rozumiana ani wprowadzana w praktykę. Ludzie są wewnętrznie zmagają się z dostosowaniem się do przepisów opartych na biblijnej etyce, zamiast poddawać się prowadzeniu i umacnianiu przez Ducha Bożego.

Taka mieszanina otwiera drzwi dla religijnych duchów kontroli i manipulacji, które oddziałują zarówno na przywództwo jak i na ludzi w ławkach. Często idą za tym inne zwyrodniałe duchy, które jeszcze bardziej niszczą i dyskredytują Bożą część przesłania i służby.

Ta mieszanina systemów, która nie wejdzie do Królestwa Bożego jest niszczona. To nie Boży kościół zanika. Wzrasta obecnie w łasce rzeczywistości Królestwa Bożego nowy sposób przejawiania się kościoła w stylu królestwa Bożego (ekklesia) i to ten kościół jest oczyszczany.

Duchowe relacje Bożej duchowej rodziny na ziemi

W tym Królestwie ludzkie organizacje i hierarchiczne struktury nie porządkują już życia, jak to było w przemijających systemach kościelnych.

Kościół Królestwa jest żywym duchowym organizmem funkcjonującym kolektywnie jako jedno ciało o wielu członkach i organach wspólnie połączonych do Głowy, Jezusa Chrystusa, przez Świętego Ducha Bożego. To ciało składa się z wielu duchowych istot żyjących w ludzkich ciałach, napełnionych życiem Chrystusa przez Ducha Świętego. Każda osoba (istota duchowa), która jest częścią tego ciała, jest połączona przez Ducha Świętego bezpośrednio do Chrystusa Jezusa, który zasiada na tronie Bożym w niebie i równocześnie mieszka w Swoim ludzie. Wszelka władza i moc zostały dane Chrystusowi Jezusowi, Suwerennego Królowi i Panu, który jest jedno z Ojcem.

 

Ciało funkcjonuje jako rodzina

Panem każdej jednostki i każdego zgromadzenia w ciele jest Chrystus Jezus. W Królestwie istnieje wyraźne rozróżnienie między panowaniem, a przywództwem (dosł.: headship and leadership).

Ludzie w ciele odnoszą się do siebie nawzajem jako bracia i siostry w Chrystusie.

 Biblia mówi o przywódcach jako o starszych. Starsi to po prostu bardziej duchowo dojrzali bracia i siostry. Starsi indywidualnie prowadzą młodszych (tj. mniej dojrzałych duchowo) braci i siostry. Owocem takiej relacji będzie starszy prowadzący młodszego do dojrzałej relacji z Chrystusem Jezusem aż do czasu, gdy ten młodszy będzie mógł właściwie słyszeć i być posłusznym Bogu przez Ducha Świętego i od tej chwili staje się starszym (duchowo  dojrzałym bratem czy siostrą).

Zbiorowo, grupa starszych może pomóc kierować grupą czy prowadzić zgromadzenie, tak samo jak każda rodzina czy plemię w naturze szuka bardziej uzdolnionego i dojrzałego przywództwa.

Duch Święty buduje wszystko bez jakiegokolwiek śladu ludzkiej inteligencji.

Starsi są rozpoznawani duchowo i szanowani przez ludzi, którzy są duchowo prowadzani, aby zwracali się do tych starszych w calu nauczania i budowania.

Dojrzały charakter miłości i mądrości w bardziej dojrzałym człowieku wyrażany jest w codziennym życiu rodzinnym, we wzajemnych relacjach i reguluje relacje starszy-młodszy. Takie relacje będą się zmieniać w miarę jak młodszy jest w stanie sam coraz lepiej słyszeć i odnosić się do Chrystusa na własny użytek. Wtedy te relacje stają się braterskie, jak brat z bratem, budowania siebie nawzajem w Duchu.

Starsi to dojrzali bracia i siostry, a nie ojcowie i matki na całe życie. Duchowi ojcowie i matki są po prostu dojrzałymi braćmi i siostrami (starszymi), które wiążą się z młodszymi braćmi i siostrami, karmiąc ich miłością Chrystusa i napełniając Jego życiem i słowem przez Ducha Świętego. W Królestwie Bożym jest tylko jeden prawdziwy duchowy Ojciec wszystkich, nasz Niebieski Ojciec, Bóg Wszechmogący.

Dary służby do budowania ciała

Bóg udzielił pięciu szczególnych darów posługiwania do budowania Swoich ludzi. Biblia mówi o nich jako o apostołach, prorokach, ewangelistach, pasterzach i nauczycielach. Jest to pięć różnych typów obdarowanych ludzi, aby mentorowali ciało. W Królestwie te dary nie są urzędami do rządzenia. Oni wszyscy są sługami. Każdy z nich zaopatruje Bożych ludzi, lecz każdy w całkowicie odmienny sposób.

Apostoł zazwyczaj widzi ogromny obraz, prorok jest głównie uchem, aby słuchał Boga i głosem dla ludu, który nie słyszy Boga wyraźnie. Ewangelista uwielbia rozsiewać Słowo Jezusa w sercach tych, którzy jeszcze go nie przyjęli. Pasterz jest mentorem, który stara się o wzrost i rozwój niedojrzałych, aby dorastali do swoich darów i miejsc służby. Nauczyciel jest tym, który definiuje pewne punkty duchowej rzeczywistości.

Wszystkie dary pochodzą od Jezusa Chrystusa i są dosłownie Jego atrybutami w Jego ludzie przez Ducha Świętego. Chrystus jest Wielkim Apostołem, Duchem proroctwa, ewangelistą, Wielkim Pasterzem i Mistrzem Nauczycielem.

Duchowa rodzina Boża jest wieczna i jest zarówno w niebie jak i na ziemi. Rzeczywistości nieba i ziemi są dostępne dla ludzi Bożych przez Ducha  Świętego. Jako odkupione duchowe istoty, które żyją  w ciele i mają duszę, mamy dostęp do obu. Do Boga, który jest Duchem, naszego Niebiańskiego Ojca odnosimy się w rzeczywistości duchowej przez Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego.

W sercu Boga w niebie Jezus Chrystus, Duch Święty i Ojciec są jedno. Mamy jednego Boga. Z serca Bożego emanują na zewnątrz trzy manifestacje jednego Boga, który dla Swoich ludzi staje się tymi trzema. Bóg w Chrystusie zwraca się do nas jako nasz Ojciec, Mąż, Pan, Zbawiciel, Król, Starszy Brat i ten, który zaspokaja wszelkie potrzeby tego i wiecznego życia. My zwracamy się do Boga jako Jego dzieci, synowie, bracia, służący i znacznie więcej.

Ojciec w Chrystusie i Chrystus w Ojca. Duch Boży (Duch Święty) może stać się jedno z naszym duchem, napełniając nas Duchem Chrystusa, życiem Chrystusa w nas. Chrzest Duchem Święty jest napełnieniem naszego ducha i nasączeniem naszej istoty Duchem Bożym. Być napełnionym Duchem Święty otwiera większy dostęp do duchowej rzeczywistości. Nasza dusza (umysł, wola i emocje) ma dostęp do naturalnej rzeczywistości poprzez ciało. Jesteśmy na unikalnej pozycji, która pozwala nam funkcjonować jak Inter-face między rzeczywistością naturalną i duchową, mamy tą możliwość, aby wykonywać Bożą wolę z niebios na ziemi.

Relacje z Bogiem i ze sobą nawzajem zgodne z ideą Królestwa to Boży plan pełnego odkupienia ludzkości i królestw tego świata. Chrystus w nas jest nadzieją na wypełnienie tej ziemi chwałą Bożą.

 Obj. 11:15: „I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków„.

Dążcie do miłości. Miłość nigdy nie zawodzie, a królestwu Jego nie będzie końca.

Ron McGatlin
basileia  @  earthlink.net

topodin

Codzienne rozważania_02.10.11

 Chip Brogden

Zaiste, Ja, Pan, nie zmieniam się” (Mal. 3:6).

Bóg wszystko widzi, zanim się to stanie, zatem nie jest On zaskoczony z rozczarowany. Skoro nigdy nie jest rozczarowany, nigdy nie może być zniechęcony. Skoro zaś nigdy nie jest zniechęcony to możemy mieć pewność, że osiągnie, wydoskonali i uzupełni to, co postanowił zrobić, bez względu na to  jak daleko zejdzie z kursu czy jak bardzo mroczne się wydaje robić.
Jego Wola i Jego Królestwa nie są czymś opcjonalnym. Jego wola nie jest zwykłym chceniem czy nadzieją, Jego Słowo jest określenie celu, Wcześniej postawionym wnioskiem.  Ponieważ to Bóg stworzył czas, jest ponad tym czasem i poza nim, więc upływ czasu nie uszczupla Jego woli ani na jotę. Pan jest równie gorliwy w osiąganiu i wypełnianiu Swojej woli dziś, jak był 2000 lat temu i w czasie stwarzania. On się nie męczy, nie stresuje, nie przestaje być entuzjastyczny. Zawsze możemy polegać na żarliwości i trwałym Celu Bożym.
– – – – – – – – – – – –

deeo

Codzienne rozważania_01.10.11

Chip Brogden

żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci, aby tym sposobem dostąpić zmartwychwstania. Nie jakobym już to osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa” (Flp. 3:10-12).

Dużo lat upłynęło od tej chwili,  gdy Paweł po raz pierwszy założył na siebie Pana Jezusa a jednak ogłasza, że stara się poznać Tego Jednego, którego już poznał. Wysokość, długość, szerokość i głębokość tego Nowego Człowieka, tego Niebiańskiego człowieka, jest zupełnie poza tym, co możemy zmierzyć, chyba, że przez objawienie Ducha. O wiele lepiej jesteśmy zaznajomieni ze starym człowiekiem i więcej mamy przekonania do niego, niż wiemy o Nowym i ufamy Mu.  Jednak, dzięki Łasce Bożej to się ma zmienić. Gdy naprawdę rozumiemy Nowego Człowieka to stary człowiek jest przemieniany.  Mówiąc w skrócie: w taki sposób Bóg osiąga dzieło pomniejszania nas, a wzrastania Chrystusa.
— – – – –

поисковая оптимизация сайтов раскрутка

Codzienne rozważania_30.09.11

Chip Brogden

O głębokości bogactwa i mądrości , i poznania Boga! Jakże niezbadane są wyroki Jego, i nie wyśledzone drogi Jego!” (Rzm. 11:33).

Aby to zilustrować wyobraźmy sobie, że będąc tutaj na ziemi, chcemy dosięgnąć Księżyca. Jest to ostateczny cel, który widzimy. Możemy zmierzyć odległość i zrobić plan dostania się na Księżyc. Dla nas na ziemi jest to ostateczność w badaniu kosmosu. Teraz wyobraźmy sobie, że któregoś dnia osiągamy ten cel. Gdy już przyzwyczajamy się do tego fantastycznego zwycięstwa, nasze oczy sięgają dalej i znowu widzimy potężne przestrzenie, niezliczone gwiazdy, planety, galaktyki, rozciągające się przed nami na odległość ponad 15.000.000.000 lat świetlnych i rozszerzające swoje granice z prędkością, na osiągnięcie której nie możemy mieć nadziei. Nigdy nie dojdziemy do ich końca.

Nagle, zdajemy sobie sprawę, że to wszystko, co osiągnęliśmy do tej pory jest po prostu kroplą w morzu; w potężnym planie wszechświata, jest to znikomo mało. Oczywiście, dopóki byliśmy przykuci do atmosfery ziemskiej nie mieliśmy pojęcia o tym, jak wielki był wszechświat, lecz, gdy wydostaliśmy się troszkę poza Ziemię, widzimy już jak jest wielki.

To, w wielkim skrócie, jest podobne do naszego zagubienia w głębokościach Chrystusa. Tak więc logiczne jest, że im więcej Go poznajemy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, jak niewiele wiemy.

topod

Ratując swoje życie


Raymond Ibrahim
Jihad Watch

28 września  2011

Oryg.:   http://www.raymondibrahim.com/10429/running-for-their-lives

Z historycznego punktu widzenie nie-muzułmanie, których ziemie zostały zajęte przez dżihad mieli trzy możliwości do wyboru: nawrócenie, dimmitude lub śmierć. Niemniej, dziś jest jeszcze jedna, czwarta opcja, przeważnie niedostępna przodkom: uciec z rodzimej ziemi, emigrować, a jest to ostatnie najnowsze świadectwo dotyczące natury islamu.

Ostatnie doniesienia wskazują na to, że ogromne ilości Koptów, egipskich autochtonów, chrześcijan, emigruje ze swojej ojczystej ziemi w reakcji na „Arabską wiosnę”.

 Abu Shadi: „Chrześcijanie mają do wyboru: nawrócenie, jizya lub wojna”.

Egipski Związek Organizacji Praw Człowieka (EUHRO) opublikowało dziś sprawozdanie dotyczące emigracji chrześcijan z Egiptu, wskazując na to, że od marca 2011 roku prawie 100.000 wierzących wyemigrowało z tego kraju. Raport, który został wysłany do egipskiego gabinetu i Naczelnej Rady Sił Zbrojnych ostrzega, że emigracja została wywołana przez eskalację islamskiego zastraszania oraz ataków dokonywanych na chrześcijan. „Koptowie nie emigrują dobrowolnie za granicę. – mówi Naguib Bagriell, dyrektor EUHRO. – Zostali do tego zmuszeni przez zastraszenie i upokorzenia ze strony twardej linii salafistów oraz brak ochrony ze strony egipskiego reżymu”.

W sprawozdaniu zamieszczono listę ataków na Koptów i ich kościoły, w tym zabijanie koptyjskiej młodzieży w Mogattam, Imbaba i inne ataki na kościoły, dodając: „duchowni salafi, którzy zdobyli polityczne wpływy po rewolucji z 25 stycznia, nabrali odwagi, nazywając Koptów Dimmis, którzy mają zapłacić opłatę jizya (podatek płacony przez nie-muzułman państwu), ponieważ nie są obywatelami pierwszej kategorii i mogą nigdy nie cieszyć się pełnią praw obywatelskich i nie będą otrzymać ważnych stanowisk”.

Rzeczywiście ta odwaga jest zwiastunem tego, co ma nastąpić – Koptowie wiedza o tym, zatem wybierają emigrację. Wagdi Ghoneim, popularny duchowny i były imam z Kalifornii nazwał ostatnio w telewizji Al Jazeera Koptów „Krzyżowcami”. Jest to najgorsza obelga jakiej można użyć w muzułmańskim świecie. Podkreślił, że nie zasługują oni na równe prawa z muzułmanami w Egipcie, ponieważ są oni niewiernymi dimmis. Podobnie i Abu Shadi, czołowy reprezentant Salfistów, powiedział Tahrir News, że Koptowie muszą albo nawrócić się na islam, albo płacić jizya i przyjąć status podrzędnych, albo umrzeć. To tylko kilka przykładów wypowiedzi niezliczonych muzułmańskich przywódców otwarcie wyrażających wrogość wobec rodzimej egipskiej populacji.

To zjawisko nie jest ograniczone do Egiptu.

Gabriel widzi powiązania między emigracją chrześcijan z Iraku, Palestyny i Libanu. „Po masakrze zgromadzenia Our Lady of Deliverance Church 31 października 2010 roku oraz innych atakach w Iranie, ilość irackich chrześcijan spadła z 8% do 2%; w Palestynie do 5%, a w Libanie z 75% – 32%. Jeśli emigracja chrześcijan, którzy stanowią w Egipcie 16% populacji dalej będzie trwać w tym tempie dalej, może osiągnąć liczby 250.000 do końca 2011 roku, a w ciągu 10 lat jedna trzecia koptyjskiej populacji Egiptu odejdzie”.

Pamiętajmy o tym, że te ogromne ilości zwykle nie są wskaźnikiem tego, jak wielu chce emigrować, lecz pokazują tylko na tych, którzy po prostu mogą to zrobić. Zdobycie legalnych papierów emigracyjnych nie tylko zajmuje lata, lecz wielu nie jest w stanie sobie na to pozwolić. Innymi słowy: gdyby emigracja była łatwo dostępna ilość chrześcijańskich emigrantów z muzułmańskiego świata byłaby znacznie wyższa.

Profesor Habib Malik potwierdza: “Zasadniczo to dokonywana sporadycznie przemoc na tych chrześcijańskich społecznościach w ich rodzimych miastach i wioskach na całym Bliskim Wschodzie oraz brak jakiegokolwiek godnego zaufania środka ochrony w ich regionie, wrząc wraz z religijnym fanatyzmem oraz despotycznymi formami rządzenia, zmusza chrześcijan do bezpowrotnej ucieczki” (Islamism and the Future of the Christians of the Middle East, pgs. 36-37).

Jest coś jeszcze więcej: w rzeczywistości jesteśmy świadkami kolejnego przejawu historii, świadectwa z pierwszej ręki tego, jak wcześniej nie muzułmańskie ziemie stają się muzułmańskie. Ponieważ jak nawrócenia na islam (z przymusu, konieczności czy cynizmu) oraz otwarte zabijanie nie-muzułman prowadziło do wzrostu islamu tak też emigracja pasuje do tego samego paradygmatu islamizacji.

Poza autorytatywnymi pierwotnymi źródłami, które jednoznacznie demonstrują niepohamowaną naturę islamu, – w tym teksty historyczne i teologiczne – które wielu woli lekceważyć jako „martwe księgi”, mamy tutaj, teraz, jeszcze jeden żywy przykład. A jednak zachodni przywódcy, zaczynając od akademików a na politykach kończąc, będą nadal upierać się, że islam jest „religią pokoju”, co świadczy o endemicznej ślepocie dotykającej tego wieku.

сайт