Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_07.10.11

Chip Borgden

Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci  (1Jn. 3:16).

Ten wzrost Chrystusa i ubywanie Ego nie zaczyna się na jakimś uniwersalnym poziomie, lecz od pracy na indywidualnym poziomie, po cichu, w najgłębszej istocie każdego prawdziwego ucznia. Zaczyna się nawet znacznie wcześniej niż chwila oddania swego serca Panu. A tak naprawdę to umożliwia oddanie Mu serca. Lecz On musi dalej wzrastać, tak więc ten proces wzrastania będzie trwał poza początkowe przyjście do Pana i będzie środkiem dzięki któremu duchowo wzrastasz.
Podobnie jest z ubywaniem: stale musi ubywać ciebie i ten proces ubywania sięga poza początkowe przyjście do Pana i będzie również środkiem do twojego duchowego wzrastu. Konieczne są oba procesy: wzrastanie i ubywanie, jeden nie może odbywać się bez drugiego.
 – – – – – – –

Share your comments:  http://infinitesupply.org/october7

deeo.ru

Codzienne rozważania_06.10.11

Chip Brogden

A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów” (Rzm. 14:1).

Moje dzieci nie są dojrzałe i nie mogę wytłumaczyć im, aby nie były niedojrzałe, dopóki są dziećmi. Z pełną miłością poświęcam się przez lata temu, aby wzrastały. W podobny sposób nie odrzucajmy niedojrzałych duchowo czy słabych w wierze, lecz zamiast tego Słowo Boże mówi nam, abyśmy przyjmowali i czuwali nad nimi. Ci z was, którzy są już znacznie dłużej w drodze niech nie zapominają ile lat zajęło Bogu doprowadzenie was do poziomu doświadczenia, które tak lekko traktujecie dzisiaj.

 – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october6

продвижение сайта

Duże zapotrzebowanie na jednopłciowe małżeństwa? Żadną miarą

Przygotowane przez: John Jalsevac

Chuck Colson

5 październik 2011 (Breakpoint.org) – Nacisk kładziony na zmianę definicji małżeństwa stale rośnie. Wywołuje się wrażenie, jakoby tysiące gejów i lesbijek nie mogło zrobić tej jednej rzeczy, której najbardziej pragną: połączyć się węzłem małżeńskim.

Aby to wykazać Amerykańskie Biuro Spisowe ogłosiło, że w roku 2010 będzie liczyć jednopłciowe domostwa. W sierpniu b.r. Biuro ogłosiło, że jest to niemal jeden milion. Byłem zaskoczony tak małą ilością.

Lecz w zeszłym tygodniu zredukowano liczbę szacowanych jednopłciowych domostw o prawie 30%. Okazało się, że w rzeczywistości jest ich mniej niż 650.000. Stanowi to około 0.6% całkowitej ilość domostw w USA.

Jednak jeszcze bardziej szokujące była dla mnie liczba domostw prowadzonych przez jednopłciowe małżeństwa. Małżeństwo gejów jest prawnie dopuszczalne w sześciu okręgach jurysdykcyjnych. W stanie Massachusetts jest takie prawo od 2004 roku. Jednopłciowe małżeństwa mogą być zawierane w Massachusetts i Waszyngtonie i jako takie mogą zamieszkiwać gdziekolwiek w USA, ponieważ nikt nie wymaga DOMA (Defense of Marriage – prawo podpisane przez prez. Busha definiujące małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny i zobowiązujące poszczególne stany do obrony takiego małżeństwa – przyp.tłum.). Jednak zaledwie 131.729 domostw jest prowadzonych przez jednopłciowe pary po ślubie. Jest to 0.2% ilości domostw prowadzonych przez małżeństwa. Oto jak się z igły robi widły!

Te statystyczne badania ujawniają dwa największe mity dotyczące jednopłciowych małżeństw.

Pierwszy mit, że jest na to ogromne zapotrzebowanie. Żadną miarą! W rzeczywistości, nie ma w ogóle żadnego zapotrzebowania. Pary gejowskie nie stoją w kolejkach do urzędów miejskich po akty małżeńskie.

Drugim mitem jest poparcie dla tak zwanej „równości małżeństw”, że to po prostu kolejny obywatelski ruch praw cywilnych. Chcecie mi wmówić, że można było napędzić ruch praw cywilnych dla 646.000 par, skoro tylko 131.000 rzeczywiście było tym zainteresowanych? Warte śmiechu.

Nigdy nie uwierzę w to, że geje chcieli się żenić. Ich zachowanie z samej swojej natury jest pozamałżeńskie. Relacje gejów są przede wszystkim seksualnie otwarte, a nie zamknięte.

Dla nas, aby zmieniać definicję małżeństwa, wywracając w ten sposób tysiące lat ludzkiej historii, ignorując wszystkie korzyści jakie oferuje małżeństwo jednostkom, kulturom, cywilizacji i, przede wszystkim, dzieciom na rzecz 646.00 jednopłciowych domostw, z których tylko 131.000 jest po ślubie, to obłąkanie.

Geje i lesbijki nie chcą małżeństwa; oni chcą, aby ich seksualne wybory zostały potwierdzone jako normalne i moralne, i to właśnie stoi za wciąganiem na czarne listy, bojkotowaniem i skarżeniem każdego, kto kwestionuje homoseksualizm. Nie chcą, aby ktokolwiek mówił im, że sposób ich życia jest moralnie problematyczny. Geje usilnie starają się zniszczyć małżeństwo i, aby to osiągnąć, będą odbierać nam wolność wypowiedzi i religii.

Czy to zwalnia to kościół od odpowiedzialności? Nie. Przez lata pomagaliśmy demontować małżeństwo, mrugając ku przedmałżeńskiemu zamieszkiwaniu razem oraz zgadzając się na łatwe rozwody. Pozwoliliśmy politykom przegłosować złe prawa rozwodowe i dopuściliśmy do poluzowania moralnych standardów wszystkiego co dotyczy małżeństwa. Teraz to wszystko wraca, aby w nas uderzyć. Lecz naszym zadaniem jest odbudowanie małżeństwa jako świętej instytucji, utrzymanie i obrona naszego stanowiska wobec tego, co , jak widać, przychodzi z bardzo malusieńkiej mniejszości.

– – – – – –

Reprinted with permission from Breakpoint.org

topod.in

Z całego serca

Ron McGatlin

Czy tęsknisz za dniem, w którym Pan sprowadzi królestwo niebios na ziemię? Czy marzysz i oczekujesz okresu działania mocy Bożej, która zmienia świat? Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie nadnaturalny ogień z nieba przemieniający ciebie samego i wszystkich Bożych ludzi do pełni wymiarów Chrystusa? Uwolnienie ognia z nieba może być bliższe niż się spodziewasz.

Jakie zło na tym świecie jest większe czy potężniejsze od Boga Wszechmogącego. Całkowite usunięcie sił ciemności z tego świata z pomocą mocy Bożej z niebios jest łatwe. Pełne ustanowienie Królestwa Bożego na ziemi, jakie jest w niebie, całkowicie mieści się w ramach możliwości Wszechmogącego Boga, Stworzyciela nieba i ziemi. Jezus Chrystus zapłacił cenę za wszelki grzech. Całkowicie pokonał moce ciemności i oddzielił każde przekleństwo od mężczyzny, kobiety i ziemi i wszystkiego co na niej. Przyjście Królestwa Bożego wymaga przywłaszczenia sobie tego, co już zostało zrobione przez Jezusa.

Duch Święty przyszedł, aby zamieszkiwać w synach i córkach Boga, aby uzdolnić ich przez Ducha Chrystusa do dzieła przygotowania odkupienia świata i spełnienia Królestwa. Przez 2000 lat przygotowywana była scena na wypełnienie się ewangelii i Królestwa Bożego. Bóg przygotowywał ludzi do rządzenia i panowania razem z Nim.

Huczący ogień Boży i miriady świętych aniołów oczekują w rezerwie na sygnał, aby  uwolnić moce niebios i dokonać dzieła szybkiej transformacji królestw tego świata w królestwa naszego Boga.

Wierzę, że błyskawicznie zbliżamy się do miejsca, w którym Bóg otworzy całkowicie swoje dłonie i uwolni ogień, który już kapie z Jego palców na ten świat w postaci płynnego ognia Jego miłości, niszcząc zło i ustanawiając sprawiedliwość, pokój i radość.

Czy może tak być, że przemiana i odkupienie tego świata wyczekuje na kilku ludzi, którzy z całego serca staną się iskrą zapalającą Boży lud i otworzą drogę dla grzmiącej powodzi płynnego ognia Bożej miłości? Czy jest to możliwe,  że te miriady świętych aniołów czeka teraz, stojąc z nadzieją na pojawienie się tych – na ciebie i na mnie – którzy z całego serca będą szukać Boga i Jego Królestwa.

Zastanawiam się nad tym, jak wielu spośród nas zrobiło cokolwiek czy szukało czegokolwiek z całego serca. Jak by to było, być całkowicie pochłoniętym w uwielbieniu i chwale dla Boga? Co stało by się, gdybyśmy odłożyli wszelki ciężar rzeczy tego świata i tego, czego szukamy dodatkowo do szukania Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości? Co by było, gdyby każdy z nas naprawdę i całkowicie oddał samego siebie posłuszeństwu, bez jakiejkolwiek rezerwy czy wahania, aby przez Ducha Świętego wykonywać dzieła Boże i Jego Królestwa z CAŁEGO serca i duszy?

Czy jakiekolwiek demon będzie w stanie ukryć się bądź opierać nam? Czy będzie wtedy odczuwalne jakiekolwiek poczucie odrzucenia czy potrzeby akceptacji przez innych? Czy jest cokolwiek, co powstrzymuje nas przed pełnym pójściem w Jego Duchu i ogłaszaniu chwały Bożej z pełnej piersi i całej siły w nas? Co może zatrzymać chwałę naszego Pana i Jego nadnaturalne duchowe królestwo przed rządzeniem i panowaniem z nieba na ziemi w nas?

Ewangelia Królestwa jest głoszona na ziemi na większą skalę niż kiedykolwiek do tej pory w historii świata. Jest więcej ludzi, którzy są gotowi porzucić swoje poprzednie życia, w których Jezus Chrystus może mieszkać w pełni. Wielu spośród nas zostało całkowicie ukrzyżowanych z Nim i weszło od życia w nadnaturalnej rzeczywistości niebieskich miejsce w Duchu. Poznaliśmy prawdziwe życie i znamy Jego. Słyszymy Jego głos i znamy Jego miłość i miłosierdzie, a nawet obfitujemy w moc Jego łaski. Tak, ten świat oczekuje na iskrę tych nielicznych, którzy będą szli za Bogiem i Jego Królestwem wszystkim co w nich, tych, którzy  z całego serca będą wykrzykiwać ze szczytów dachów i ogłaszać po całej ziemi: „Chwała Panu przyszła – obecność Boża jest w nas!”

Powstań i weź tą ziemię, ponieważ jesteś dobrze przygotowany, aby to zrobić!

Powstań!  Ożyj! Stań i WYKRZYKUJ CHWAŁĘ BOŻĄ PRZED TYM ŚWIATEM! Niech poznają jego miłość ulice a Jego chwałę miasta. Słowo, które słyszałeś w tajemnicy przekaż teraz na cały świat wraz ze WSZYSTKIM, co jest w tobie. Senni wierzący wokół ciebie ożyją a OKRZYKI chwały Bożej uwolnią na ten świat miriady potężnych aniołów i nic nie zniesie ognia Bożego przetaczającego się przez ten świat. Powstań, twoje odkupienie jest u drzwi a czas wylania tego co w tobie – przed tobą!

Powstań z prochów życia marnowanego w miernym chrześcijaństwie. Mamy tylko jedno życie, jedną możliwość przekazania Bożego ognia w chwili ogłaszania ewangelii królestwa i pojawienia się synów Bożych. Nasza pora, nasz czas, nasza możliwość aby w pełni przekazać nadnaturalną miłość i moc Bożą na ten dwakroć umarły i pozbawiony nadziej świat przeminie znacznie szybciej niż może nam się wydawać.  Aby zmarnować nasze życie na tym świecie przeciwnik musi nas powstrzymywać tylko po jednym dniu, po jednym dniu za jednym razem.

Czy to jest dla nas czas porzucenia wszelkich hamulców, rezerwacji oraz przyjętych ograniczeń i uwolnienia huczącego ognia wiatru Ducha, który może uwolnić wspaniałych aniołów Bożych?

Obj. 19:6: „I usłyszałem jakby głos licznego tłumu i jakby szum wielu wód, i jakby huk potężnych grzmotów, które mówiły: Alleluja! Oto Pan, Bóg nasz, Wszechmogący, objął panowanie„.

Mat 22:37-40:  „A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.  To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy„.

Dążcie do miłości, miłość nigdy nie zawodzi

A Królestwu Jego nigdy nie będzie końca.

Ron McGatlin

Basileia  @      earthlink.net

seo раскрутка сайтов

Codzienne rozważania_05.10.11

Chip Brogden

Ta miała siostrę, a na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała jego słowa” (Łk. 10:39).

Mamy tutaj do czynienia z dwoma elementami: on siadła u stóp Jego i słuchała Jego Słowa. Musisz siedzieć u Jego stóp i Słuchać Jego na własny użytek. Wejście w Jego myślenie, zapoznanie się z Jego drogami jak i Jego Słowem wymaga pewnego rodzaju oddania miłości, które demonstruje tutaj Maria. W grece mamy tutaj do czynienia z ciągłością działania: „trwała w słuchaniu”. Marta również słuchała, lecz gdy wstała, aby przygotować posiłek, Maria pozostała. W miarę rozwoju sytuacji widzimy, że Maria odkryła Ducha Prawdy i od tej pory zawsze jest u stóp Pana w taki czy inny sposób.

– – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october5

продвижение сайта руки

Codzienne rozważania_04.10.11

Chip Brogden

A ja, pewny siebie, powiedziałem: NIe zachwieję się na wieki” (Ps. 30:7).

Powinno być dla nas oczywiste, że Bóg nie daje łaski, jeśli ciągle jesteśmy dumni. Dlaczego? Ponieważ On nie dopuści do tego, aby ktokolwiek (ciało) chwalił się w Jego obecności. Gdy przestaniemy robić to, czego nie możemy robić, wtedy Pan zaczyna to robić. Problemem jest to, że ciągle wydaje nam się, że dużo możemy. Wcześnie, czy raczej później musimy nauczyć się tego, że „beze Mnie niczego nie możecie uczynić” (Jn. 15:5). Niczego!

Jednak ludzka natura ma to do siebie, że lubi próbować i robić coś sama, jest to natura ludzkiego ciała. Uniemożliwia nam to wchodzenie w Łaskę. Bóg nie może zbawić kogoś, kto ciągle usiłuje zbawić samego siebie i, podobnie, Bóg nie może zrobić tego, co ciągle usiłujemy zrobić sami. Pan będzie czekał, tygodnie, miesiące czy lata, aż wyczerpią się nasze siły. Gdy już całkowicie opadniemy z sił i w końcu udamy się do Niego w naszej słabości, On staje się nasza Siłą i odkrywamy, że w tam jest Łaska, aby robić to, co niemożliwe. Wtedy dopiero wiemy, że to nie my, lecz Pan. Wszelka chwała oddawana jest Panu, a my nie otrzymujemy z niej dla siebie niczego.

 – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october4комплексное продвижение сайта поисковых системах

Co jest naprawdę ważne?

Stephen Crosby

W “prawdziwym” świecie biorca usługi musi zdecydować o wartości tego, jak go obsłużono, a nie osoba, która usłużyła. Potrzeba decyduje o usłudze i cenie. Na przykład: w restauracji to klient, a nie kelner, decyduje o rozmiarze napiwku na podstawie tego, jak go obsłużono. Zbyt często w kościele wierzymy poklaskowi naszej własnej prasy. Chodzi o to, że nasza ocena nas samych i tego co jest ważne, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a mimo wszystko czujemy się z tym dobrze.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co pobudzało pogan w ciągu pierwszych kilku lat po Zmartwychwstaniu, że chcieli się przyłączyć do tego „żydowskiego kultu” ukrzyżowanego, kryminalisty, wędrownego wieśniaka kaznodziei z pogardzanego kraju? Nie było „nabożeństw”, chórów, „specjalnej muzyki”, solówek, dobrych programów szkółki niedzielnej, służby młodzieżowej, służby dla samotnych, służby dla dorosłej młodzieży, służby dla mężczyzn, służby dla kobiet, przedszkoli, wybrukowanych parkingów, barów szybkiej obsługi, systemów nagłaśniających, grup uwielbienia, spotkań modlitewnych, poprawnej władzy kościelnej, budżetów, grup starszych, itd., aby „ich przyciągnąć”. Coś innego niż mądra nazwa wynikająca z badań demograficznego marketingu określały to, co jest „odpowiednie” i musiały działać jakieś zmyślne migające billboardy z Kenem i Barbie perfekcyjnie uśmiechający się z góry.

Dlaczego poganie mieliby ryzykować utratę wszystkiego, co się w życiu liczy (być może i samego życia), aby „przyłączyć” się do „Drogi”, jak to wówczas nazywano. Co było w tym kościele „atrakcyjnego”, co powodowało, że poganie ryzykowali wszystko?

Myślę, że to jest dobre pytanie.

Chwytliwe hasło: “Chcemy być nowotestamentowym kościołem”, brzmi szacownie, lecz kilka lat temu wzbudziło we mnie strach odkrycie, że pomimo tej mantry na moich ustach, bardzo niewiele, prawie nic, z tego w co byłem zaangażowany jako „pastor”, nosiło jakikolwiek ślad tego, co było atrakcyjne dla pogan w nowotestamentowych czasach.

Wtedy właśnie pojawił się w magazynie „Christian History” artykuł, w którym autor przejrzał pogańską literaturę dotyczącą kościoła. Ponieważ kościół jest podobno powołany do „służenia temu światu” jako ambasadorzy Chrystusa, wydaje się sensowne, aby nie wierzyć tylko naszej własnej prasie, lecz pokornie rozważyć, co obiektywni krytycy mieli (lub mają!) do powiedzenia na temat „tego kościoła”, słusznie czy niesłusznie. Czasami nasi krytycy są najszczerszymi zwiastunami oceny. Nawet w przypadku niesłusznego krytycyzmu, musimy poszukiwać ziarnka prawdy. Zazwyczaj tam jest. Czasami nasi krytycy są bardziej szczerzy, ponieważ nie wpływa na nich obawa o zranienie naszych uczuć. Nie musimy przyjmować złośliwej zawartości, lecz powinniśmy szukać przebłysków prawdy i pokornie zanieść ją przed Pana oraz pokazać innym, którzy kochają nas na tyle, aby powiedzieć nam to, czego my sami nie chcemy usłyszeć o sobie.

Oto jest skrócone i zaadaptowane podsumowanie tego co autor artykułu odkrył na podstawie pogańskich źródeł historycznych, mówiących o tym, co skłoniło ludzi, aby zostali chrześcijanami i przyłączyli się do społeczności. Nie mogę wyjaśniać każdego z punktów tutaj, oprócz zwrócenia uwagi na to, że żadna z tych rzeczy, które zazwyczaj cenimy (jakość kazania, uwielbienia, oferowanych „służb”, ciepłe i klimatyzowane budynki itp.) nie miała w ogóle żadnego znaczenia dla ówczesnych zainteresowania niewierzących.

A oto lista (w dowolnym porządku kolejności):

1. Hart w czasie prześladowań/nacisku

2. Brak strachu przed śmiercią

3. Zwarta społeczność

4. Życie w moralnej czystości i modlitwie

5. Silne przywództwo

6. Troska o siebie nawzajem, troska o potrzeby – żyli dłużej. Wspólnie ponosili ryzyko w czasie problemów – skupiali się razem.

7. Cuda I uwolnienia

8. Ewangelizacja w pierwszym wieku składała się z relacji, a nie argumentacji

9. Wiele kobiet było przyciąganych do chrześcijaństwa, ze względu na chrześcijański zakaz aborcji, ponieważ aborcje często kończyły się sterylizacją bądź śmiertelnie. Żadna kobieta nie uciekała się do dzieciobójstwa. Rzymianka mogła zostawić dziecko na śmierć, jeśli było w jakikolwiek sposób ułomne, lub była to dziewczynka a akurat chciano chłopca. To te rzeczy „motywowały” kobiety.

Przyjaciele, co wyróżnia tą listę? Odpowiedź na to pytanie był kluczowa w mojej własnej drodze ponownego oceniania wszystkiego, co robiłem jako „pastor” w ramach tradycyjnego kościoła. Odkryłem, że niemal wszystko czemu poświęcałem swój czas i energię, oraz co się działo z pieniędzmi innych ludzi, którymi zarządzałem, nie miało żadnego związku z tym, co rzeczywiście liczy się dla zdobywania zgubionych. Po prostu żadna z tych rzeczy, które w typowym, zachodnim, amerykańskim, ewangelicznym kościele „rozmiaru i powodzenia” cenimy, nie znalazła się na tej liście.

Boże pomóż nam oddać się całkowicie temu, co faktycznie liczy się dla sprawy Jezusa, zamiast dalej utrwalać getto nieistotnych religijnych praktyk, którymi cieszymy się cotygodniowo. Boże uwolnij nas od skupionej na człowieku, egocentrycznej typu „błogosław mi”, fałszywej ewangelii, która przesiąka każde włókno i cały materiał amerykańskiej kulturalnej ‘chrześcijańskiej’ religii.

Ewangelia Jezusa Chrystusa manifestuje się w życiu, którym się żyje, a nie w debacie, którą się wygrywa. (podkreślenie moje – tłum.)

_________________

Post podlega prawom autorskim Copyright 2011 Dr Stephen R. Crosby   www.drstevecrosby.wordpress.com

Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać. Kontakt:    stephcros9  @  aol.com

раскрутка