Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Bliskość naszego Boga

Logo_Frangipane

Francis Frangipane

W Psalmie 73, Asaf mówi o swoich zmaganiach, które czasami możemy odczuwać i my. Kwestionuje to, że złym ludziom dobrze się powodzi, podczas gdy sprawiedliwi są karani. Cała ta sprawa sprawiała mu problemy dopóki nie wszedł do świątyni Bożej. Gdy już znalazł się w obecności Boga, zdał sobie sprawę z pomyłki. Gdy porównał siebie do niewierzącego, zobaczył, że bez Bożego działania w życiu, nie ma się czym chlubić. Powiedział: „Gdy rozgoryczone było moje serce w nerkach czułem kłucie, byłem głupi i nierozumny, byłem jak zwierzę przed tobą” (21-22).

W końcu, jego dusza rozświetliła się, gdy zastanowił się nad tym, że jedynie Bóg jest jego zbawieniem, a jego więź z Bogiem jest jego siłą. Napisał: „Bo przecież ja zawsze jestem z Tobą, prowadzisz mnie według rady swojej, a potem przyjmiesz mnie do chwały swojej. . . Kogóż innego mam w niebie, jeśli nie ciebie? I na ziemi w nikim innym nie mam upodobania! Bóg jest opoką serca mego i działem moim na wieki” (23-26).

Końcową myślą objawienia Asafa jest wers 28, gdzie napisał: „Lecz moim szczęściem być blisko Boga„.

Niech ta prawda zostanie raz na zawsze ustabilizowana: to bliskość Boga wydaje w naszym życiu dobro. Chrześcijaństwo nigdy nie było przez Boga zaplanowane tak, aby było podtrzymywane przez miłych ludzi starających się wyglądać na dobrych. My nie jesteśmy dobrzy, nie jesteśmy mądrzy i nie jesteśmy sympatyczni. Jedynym, co podtrzymuje prawdziwe chrześcijaństwo jest prawdziwa jedność z Jezusem Chrystusem. To Jego bliskość we wszystkim wydaje nasze duchowe owoce.

Jeśli jesteśmy uczciwi to przyznamy, że bez Bożego działania nie ma niczego moralnie wyższego czy znacząco pozytywnego w naszym życiu. Nasze ciało ma takie same cielesne pasje, jak ludzi w świecie; nasza dusza nosi w sobie ten sam bark poczucia bezpieczeństwa i obawy. Tak więc, bez wpływu jaki wywiera na nas Chrystus, nie ma żadnej różnicy między chrześcijanami, a nie chrześcijanami (poza tym, że chrześcijanie żyjący bez Bożej obecności, mogą być bardziej nieznośni). To nasza relacja z Panem ratuje nas przed spełnianiem pożądliwości i pragnień własnego ciała, ponieważ bez Niego nie możemy zrobić nic (Jn. 15:5).

Tak więc, nasza siła nie pochodzi z nas samych; jest raczej wynikiem więzi z Chrystusem. Nasza prawość, jeśli możemy być w ten sposób określeni, bierze się stąd, że nauczyliśmy się stawiać na pierwszym miejscu szukanie Boga; nasz charakter wyrasta z naszej jedności z Jezusem. Chodzi mi o to, że Jezus nie tylko jest pierwszy na naszej liście priorytetów, lecz że Jego wpływy dotykają wszystkich priorytetów. On inspiruje miłość w relacjach; Jego głos buduje integralność. Bóg uczynił „Chrystusa Jezusa” dla nas „mądrością i sprawiedliwością, poświęceniem i odkupieniem” (1Kor. 1:30). Tak więc, szukający Boga pragnie, aby Pan miał upodobanie w każdym aspekcie jego duszy. Wie również o tym, że jeśli jakakolwiek dziedzina serca jest oddzielona od Boga, to będzie on podatny na manipulacje przeciwnika w tej dziedzinie. Chciałbym więc podkreślić prawdę wyrażoną przez psalmistę i powiedzieć na cały głos z przekonaniem: to bliskość Boga jest naszym szczęściem.

O, Boże. Ciebie kocha moja dusza. W Swej wierności wyciągnąłeś swoje ręce ku mnie, a jednak wiele razy dryfuję i oddalam się. Mistrzu, dziś chcę przyznać, że najcudowniejszy czas to ten, który spędzam blisko Ciebie. Gdy serce moje jest blisko ciebie, wtedy korzystam z nektaru życia.

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Zaczerpnięte z najnowszej książki pastora Frangipane pt.: And I Will Be Found By You.продвижение сайта оплата за результат

DS_25.11.09 1Jn 4

HeavenWordDaily

Servant David

Jan koncentruje się tutaj na teologicznych i socjalnych sprawdzianach autentyczności nawrócenia. Zaczynając 4 rozdział ostrzeżeniem przed fałszywymi prorokami podaje teologiczny sprawdzian: każdy kto odrzuca fakt, że Jezus przyszedł w ciele, nie jest z Boga (4:2-3). Najwyraźniej ta szczególna herezja była obecna w czasach Jana.

Można zauważyć, że Jan mówi o sprawdzaniu duchów, a nie o sprawdzaniu proroków (4:1). Są ze sobą związani, ponieważ co najmniej niektórzy fałszywi prorocy są pobudzani przez demoniczne duchy, które dają im pewien stopień przekonującej (i zwodniczej) nadnaturalnej mocy. Są też, oczywiście, „mniej” fałszywi prorocy, którzy po prostu prorokują według swojej wyobraźni bez towarzyszącym im nadnaturalnym znakom, których jest obecnie mnóstwo.

Wydawałoby się, że nie jest możliwe sprawdzenie ducha bezpośrednio, ponieważ duchy są niewidzialnymi, bezgłośnym istotami, które istnieją w duchowej rzeczywistości. Można jednak sprawdzać ducha, który motywuje czy inspiruje kogoś, zadając mu pytanie czy Jezus przyszedł w ciele. Jeśli odpowiedź jest negatywna, będzie to znakiem. Niemniej, podejrzewam, że jest wielu fałszywych nauczycieli i proroków, którzy gotowi są wyznawać, że Jezus przyszedł w ciele, a jednak odrzucają inne istotne prawdy o Nim. Tak więc nie robiłbym z tej jednej doktrynalnej pozycji jedynego sprawdzianu, decydującego o tym czy ktoś jest fałszywym, czy prawdziwym prorokiem.

Jedyna możliwość, aby można było sprawdzić ducha bezpośrednio jest taka, że ten duch zamanifestuje się w fizycznej rzeczywistości, na przykład w taki sposób, że ktoś zaczyna prorokować pod inspiracją demonicznego ducha i później można to zakwestionować. Słyszałem o takich przypadkach, lecz osobiście nie mam doświadczenia. Wydaje się, że w Koryncie kościół miał podobny problem na zgromadzeniach z określeniem tego, kto mówił pod inspiracją Ducha Świętego, a kto demonicznego. Paweł powiedział, że nikt mówiący z Ducha nie może powiedzieć: „Niech Jezus będzie przeklęty”, ani nikt mówiący pod wpływem demona nie powie: „Jezus jest Panem” (1Kor. 12:2-3).

W każdym przypadku możemy być wdzięczni za to, że nie musimy się niczego bać, jeśli chodzi o demoniczne duchy, ponieważ zwyciężyliśmy ich poprzednie panowania nad nami przez Chrystusa. Nie słuchamy już więcej ich kłamstw, jak wszyscy inni, ponieważ uwierzyliśmy w prawdę. Większy jest Ten, który jest w nas (Duch Święty), niż ten, który jest na świecie (diabeł i jego duchy) (4:4).

Zaczynając od wersu 4:7 Jan wraca ponownie do socjalnego sprawdzianu nawrócenia. Ponieważ Bóg odnowił naszego ducha, posiadamy teraz Jego bezinteresowną naturę w sobie, a to daje nam możliwość do kochania tak, jak On kocha, bezinteresownie. Ta nieegoistyczne miłość potwierdza fakt „narodzenia z Boga” i to, że „znamy Boga” (4:7), Prawdziwi chrześcijanie „kochają ludzi”.

Czy prawdą jest to, że każdy, kto „wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, Bóg mieszka w nim, a on w Bogu” (4:15)? Jest prawdą jeśli jest to coś więcej niż tylko werbalne wyznanie i człowiek żyje tym w codziennie, zatem taki człowiek ma nie tylko doktrynalne potwierdzenie, lecz również moralne i socjalne. Mnóstwo ludzi obecnie twierdzi, że wierzy, że Jezus jest Synem Bożym, lecz zapierają się swego wyznania uczynkami.

Słowa Jana „doskonała miłość usuwa wszelką bojaźń” są często błędnie interpretowane jako: „Jeśli rzeczywiście rozumiemy jak bardzo Bóg nas kocha, to nie będziemy bać się ukarania”. Prawda jest taka, że Bóg kocha najgorszych grzeszników, a jednak ci, którzy nie będą pokutować z pewnością boją się kary, która czeka na nich. Janowi chodziło o to, że ci, którzy, będąc posłuszni Bogu doskonalą się w miłości dla innych, upewniają swoje serce przed Nim, odkrywają, że strach przed karą znika. Jan napisał, że ci, którzy boją się kary, „nie są doskonali w miłości” (4:18). Jeśli jest to mowa o tobie, to rozwiązanie jest oczywiste: bardziej kochaj.

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJaracer.mobi

Rządy pokoju

Kriston

Couchey Kriston

POZNANIE BOŻEJ WOLI

1Kor. 14:33 albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych

Nigdy nie powinno być żadnego zamieszania wśród dzieci Bożych co do Bożej woli. Bóg dał nam wszystko w Chrystusie Jezusie w tym Jego kierunek na KAŻDEJ drodze, którą mamy w życiu podjąć. Dał nam Swego Ducha Świętego. Ten Ducha daje nam wskazówki, abyśmy mogli znać Bożą wolę i chodzić w niej pełni. Jeśli rzeczywiście jesteś Jego dzieckiem to nigdy nie jesteś pozbawiony Ducha Bożego, który pragnie stale komunikować się z tobą i mieć społeczność. W jaki sposób więc ON, Duch prawdy, prowadzi nas do Bożej woli? Prowadzi nas przez Pokój Boży.

BOŻY POKÓJ JEST TWOIM WŁADCĄ

Kol 3:15 A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni.

Słownik Stronga podaje definicję „rządu” jako: rozstrzygać, decydować, determinować, kierować, kontrolować lub rządzić.

Świat definiuje pokój jako coś takiego: „wszyscy wszystkich znoszą i tolerują siebie nawzajem”, lecz nie jest to Boża definicja pokoju. Wewnętrzny Pokój Boży to wewnętrzny wskaźnik, który nami kieruje czy kontroluje. Droga do posłuszeństwa Bożej woli jest wybrukowana pokojem wewnętrznego człowieka. Nie znaczy to, że nasze ciało nie buntuje się przeciwko Bożej woli, lecz znaczy, że musimy nauczyć się chodzić „słysząc” głos Ducha w nas i krzyżując ciało. Chodzimy w poczuciu pokoju, gdy jesteśmy posłuszni bądź przeżywamy jego brak, gdy wybieramy własną wolę. Pokój lub brak pokoju, to Boża odpowiedź dla nas: „tak”, lub „nie”. Każda działalność, w którą się angażujemy jest albo w zgodzie z Jego wolą, albo nie, a Jego pokój jest wewnętrznym arbitrem, który daje nam światło „zielone – idź” lub „czerwone-stop”. We wszystkim, cokolwiek mówimy czy robimy mamy „przyrząd pomiarowy” kierunku i zamiarów Pana przez Jego wewnętrzny pokój, który jest wewnętrznym świadkiem.

Bóg daje i będzie dawał znać o Swojej woli przez Pismo, mówiąc do nas bezpośrednio, przez sny, wizje i wrażenia, lecz zawsze towarzyszyć będzie temu Jego pokój. Czasami, osobiście przeżywam przepływ pokoju podobny do rzeki, gdy zajmuję się czymś, co zostało zainicjowane przez Ducha we mnie. Ostatnio moim żarliwym celem jest chodzenie po tej drodze pokoju w każdym najdrobniejszym aspekcie mojego życia. To jest chodzenie w Duchu. Gdy tracimy swoją własną wolę i chodzimy poddani tylko Jego woli, trwamy w pokoju.

BOŻE ODPOCZNIENIE

Iz 32:17 I pokój stanie się dziełem sprawiedliwości, a niezakłócone bezpieczeństwo owocem sprawiedliwości po wszystkie czasy..

Odpocznienie Boże to zaprzestanie swoich własnych uczynków, uśmiercenie własnej woli, aby doskonała Boża wola mogła zamanifestować się w nas i przez nas. Jezus powiedział: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie„. Nie jest to jarzmo prawa czy kontrolowania uczynków. Jego jarzmo wiąże się z Jezusem, który wkłada lekki ciężar Bożego pokoju do wewnątrz. Jest to więź (połączenie) pokoju w Duchu Świętym. Gdy wdziewamy własną wolę, łamiemy to połączenie/jarzmo. Oto jest Odpocznienie Boże: rezygnacja z własnej woli i własnych uczynków i chodzenie w łatwym jarzmie (połączeniu z Jezusem) w lekkim jarzmie pokoju Bożego.

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.. ~Jesus~

W Getsemani Jezus toczył walkę własnej woli przeciw woli Bożej, i „odpoczął” czy wszedł do pokoju Bożej woli, gdy powiedział: „Nie moja lecz Twoja wola niech się stanie”. To ciało Jezusa opierało się kielichowi cierpienia na krzyżu. Nasze ciał też boi się i walczy, lecz możemy dalej funkcjonować w pokoju, który nie jest uczuciem, lecz pewnym stanem bycia, w którym jesteśmy nastawieni na wykonywanie Bożej woli, bez względu na uczucia.

Pomimo że Jezus pocił się kroplami krwi nigdy nie brakowało obecności Bożej, którą cechuje Jego pokój. On daj nam pokój nawet, gdy się boimy. On chce, abyśmy weszli do pełni Jego pokoju przez decyzję naszej woli, aby Jemu ufać, a wtedy pokój wypełni nas całkowicie. Niespokojna część to walka. Pokój Boży jest potężną manifestacją stanu naszej relacji zaufania i poddania Bogu Ojcu. Totalne poddanie Jego woli, przynosi totalny pokój.

Iz 26:3 Temu, którego umysł jest stały, zachowujesz pokój, pokój mówię; bo tobie zaufał.

To zaufanie i poddanie jest ODPOCZNIENIEM Bożym. Zostaliśmy wezwani do wejścia do tego odpocznienia, które jest całkowitą zależnością od Boga i przekonaniem co do Jego zwierzchności i łaski. Usilne „staranie”, aby wejść do odpocznienia Bożego jest walką o to, aby zaprzestać naszych własnych wysiłków i naszych tendencji do robienia wszystkiego samemu oraz po swojemu, co wynika ze strachu i niepokojów naszego ciała.

I Ptr. 3:11 …Niech się odwróci od złego, a czyni dobre, niech szuka pokoju i dąży do niego..

POKÓJ JEST ZNAKIEM PRAWDZIWEJ JEDNOŚCI

Ef. 4:3 starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju:

Wielu jednoczy się w imieniu Jezusa w coś, co nazywają „kościołem”. Jeśli jesteś podobny do mnie, to udział w zgromadzeniu przekonuje cię tylko, że Boga tam nie ma, ani Jego pokoju. Prawdziwa jedność jest w Duchu, co widoczne w głębokim trwałym pokoju Bożym. Gromadzenie się w budynku 3 razy w tygodniu nie oznacza, że jest tam Bóg. Prawdziwa społeczność jest tam, „gdzie Duch Pański, a gdzie Duch Pański tam wolność„. Jedność jest również w tym samym Duchu w więzi pokoju w Jego dzieciach i pośród nich.

.. A wchodząc w dom, pozdrówcie go! A jeśli to dom godzien, niech zstąpi nań pokój wasz, a gdyby nie był godzien, niech pokój wasz wróci do was. I gdyby kto was nie przyjął i nie słuchał słów waszych, wychodząc z domu lub z miasta onego, strząśnijcie proch z nóg swoich. ~Jezus~

Kiedy wykonujesz Bożą wolę i wchodzisz w różne reakcje z innymi, na pokój który jest w tobie wpływa to, jak na ciebie reagują inni.

Bóg sprzeciwia się pysznym i wiesz czy nie jesteś akceptowany ponieważ ta miara pokoju, który masz w sobie, zamienia się w opór i zatwardzenie Ducha ku ludziom, którzy nie przyjmą Słowa w tobie. Niemniej, kiedy jesteś przyjmowany pokój płynie. Stan Bożego pokoju w twoim sercu osądza i rozeznaje serca innych.

POKÓJ A WALKA

Boży pokój jest największym narzędziem, rozbrajającym i niepokojącym moce piekieł, gdy znajdzie się ktoś w kim jest obecny pokój i odpocznienie Boże. W duchowej walce może pojawić się w twym wnętrzu „opór”, który musi zostać uwolniony przez modlitwę czy wstawiennictwo. Przez ludzi niedojrzałych może to być błędnie wzięte za minięcie się z Bogiem, lecz Bóg komunikuje w ten sposób Swój sprzeciw wobec zła, zatwardzając cię. Bóg chce, abyśmy reagowali tak, jak On reaguje przez Swój wewnętrzną obecność i rozstrzygający pokój wewnątrz. Musimy stwardnieć, gdy On twardnieje i płynąc, gdy On płynie. Niech ten pokój spocznie w tobie, gdy umierasz dla swojej woli, aby Bóg mógł napełnić cię Swym doskonałym pokojem. Obyśmy się nauczyli rozpoznawać i reagować na wewnętrzne świadectwo Ducha Świętego.

W Nim

Kriston Couchey

kcouchey04@earthlink.net

http://my.opera.com/Boanerges/blog/aracer

DS_24.11.09 1Jn 3

HeavenWordDaily

Servant David

W kolejnym rozdziale Jan skupia się na omówieniu testów autentyczności nawrócenia przy pomocy testu moralnego i następnie socjalnego. Zastosowanie obu testów dyskwalifikuje mnóstwo tych, którzy twierdzą, że narodzili się na nowo. Jan zaczyna od przypomnienia czytelnikom, że ci, którzy mają nadzieję zobaczyć Boga oczyszczają się, wiedząc, że On jest czysty. Jest to logiczne i jest to sprawdzian moralny. Gdybym spodziewał się audiencji i Królowej Anglii (tak się składa, że pisząc to jestem w Anglii), przygotowałbym się solidnie, czyż nie? Nie wybrałbym się Zamku Windsor w pidżamie.

Ale czy prawdziwi wierzący nigdy nie popadają w grzech? Czy są doskonali? Nie, zwróć uwagę na to, że autor używa słowa „praktykuje” (w wersji ang. – przyp.tłum.) siedem razy w siedmiu wersach. „Praktykować grzech” (żyć w grzechu – przyp.tłum.) oznacza, że grzech jest w pewnym stopniu powtarzany zwyczajowo. Tak więc, wyciąganie pojedynczego wersu z tego rozdziału, jak to niektórzy robią, takiego jak 3:6, który mówi, że: „Każdy kto w nim mieszka, nie grzeszy, każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał„, aby udowodnić, że prawdziwi chrześcijanie nigdy nie grzeszą, to ignorowanie kontekstu.

Niech więc będzie tak, jak powinno być, abyśmy nie stracili wyraźnego przesłania Jana. Zachowanie chrześcijan jest wyraźnie inne wśród nie chrześcijan. Jan pisze, że odróżnienie dzieci Bożych od dzieci diabła dzięki moralnemu i socjalnemu testowi jest oczywiste (3:10). Jakże jest nie zgadza się to z często słyszanym poglądem, jakoby nie można było rozpoznać czy ludzie są chrześcijanami, ponieważ „tylko Bóg wie, co jest w ich sercach”. Jan wskazuje, że „Boży zasiew” jest w każdym z nas, co musi być odniesieniem do Ducha Świętego, który powstrzymuje nas przed grzeszeniem.

Następnie stawia sprawę testu socjalnego. „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci” (3:14). „Chrześcijanie”, którzy nienawidzą chrześcijan, nie są chrześcijanami, a zasadniczo jest tylko jedna przyczyna tego, że niechrześcijanie nienawidzą chrześcijan. Jest tak dlatego, że ich uczynki są złe, a postępowanie prawdziwych chrześcijan jest sprawiedliwe, jest to zatem z całą pewnością zły powód do nienawiści. Być może dlatego Jan pisze, że „Każdy kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą” (3:15). Przyznajmy, jest wiele rzeczy, które dają prawdo do nienawidzenia złych ludzi, lecz nienawidzić kogoś, kogo uczynki są sprawiedliwe, ujawnia skrajne zepsucie.

Obawiam się, że znaczenie 3:17: „Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzie brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża” jest całkowicie pomijana przez większość nas, żyjących w bogatych krajach zachodu. Rzadko kiedy spotykamy tutaj chrześcijanina, który rzeczywiście spełnia biblijne standardy „bycia w potrzebie”, czyli, że brakuje mu rzeczy podstawowych, jak żywność czy odzienie. Jednak są wielkie tłumy takich chrześcijan na całym świecie. Podejrzewam, że wiesz już o tym, że głównym celem służby Heavena’s Faily jest łączyć chrześcijan takich jak my, którzy „posiadają dobra tego świata” (3:17) z chrześcijanami, którzy cierpią z powodu braków w zaspokojeniu najbardziej podstawowych potrzeb. Jeśli zamykamy swoje serca przed nimi, pokazujemy, że miłość Boża nie mieszka w nas. Jeśli jednak posłuszni Bogu czynimy na ich rzecz jakieś ofiary, „uspakajamy nasze serca przed nim, jeśliby oskarżałoby nas o coś serce nasze” (3:19-20). Znaczy to, że jeśli nasze serce oskarża nas o to, że nie podejmujemy tych ofiar dla naszej duchowej rodziny będącej w potrzebie, nasza pokuta odnawia przekonanie, że jesteśmy szczerymi wierzącymi i „z prawdy” (3:19).   Jakże tragiczne jest to, gdy chrześcijanie są nauczani, że poczucie winy jest od diabła, i że powinni je gromić w imieniu Jezusa. Jak pisze Jan, może tak być, żeby prawdziwy wierzący odczuwał w sercu oskarżenie i jest tego dobra przyczyna.

Wielkim błogosławieństwem serca, które nie oskarża ( … ) jest to, że „możemy śmiało stanąć przed Bogiem i otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy” (3:21-22). Oczywiście, istnieje związek między posłuszeństwem a wysłuchanymi modlitwami. Przypowieść 21:13 mówi: „Kto zatyka ucho na krzyk ubogiego, nie będzie wysłuchany, gdy sam wołać będzie„. To jest obietnica niewysłuchanej modlitwy!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайта

DS_24.11.09 1Jn 3

HeavenWordDaily

Servant David

W kolejnym rozdziale Jan skupia się na omówieniu testów autentyczności nawrócenia przy pomocy testu moralnego i następnie socjalnego. Zastosowanie obu testów dyskwalifikuje mnóstwo tych, którzy twierdzą, że narodzili się na nowo.

Jan zaczyna od przypomnienia czytelnikom, że ci, którzy mają nadzieję zobaczyć Boga oczyszczają się, wiedząc, że On jest czysty. Jest to logiczne i jest to sprawdzian moralny. Gdybym spodziewał się audiencji i Królowej Anglii (tak się składa, że pisząc to jestem w Anglii), przygotowałbym się solidnie, czyż nie? Nie wybrałbym się Zamku Windsor w pidżamie.

Ale czy prawdziwi wierzący nigdy nie popadają w grzech? Czy są doskonali? Nie, zwróć uwagę na to, że autor używa słowa „praktykuje” (w wersji ang. – przyp.tłum.) siedem razy w siedmiu wersach. „Praktykować grzech” (żyć w grzechu – przyp.tłum.) oznacza, że grzech jest w pewnym stopniu powtarzany zwyczajowo. Tak więc, wyciąganie pojedynczego wersu z tego rozdziału, jak to niektórzy robią, takiego jak 3:6, który mówi, że: „Każdy kto w nim mieszka, nie grzeszy, każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał„, aby udowodnić, że prawdziwi chrześcijanie nigdy nie grzeszą, to ignorowanie kontekstu.

Niech więc będzie tak, jak powinno być, abyśmy nie stracili wyraźnego przesłania Jana. Zachowanie chrześcijan jest wyraźnie inne wśród nie chrześcijan. Jan pisze, że odróżnienie dzieci Bożych od dzieci diabła dzięki moralnemu i socjalnemu testowi jest oczywiste (3:10). Jakże jest nie zgadza się to z często słyszanym poglądem, jakoby nie można było rozpoznać czy ludzie są chrześcijanami, ponieważ „tylko Bóg wie, co jest w ich sercach”. Jan wskazuje, że „Boży zasiew” jest w każdym z nas, co musi być odniesieniem do Ducha Świętego, który powstrzymuje nas przed grzeszeniem.

Następnie stawia sprawę testu socjalnego. „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci” (3:14).

„Chrześcijanie”, którzy nienawidzą chrześcijan, nie są chrześcijanami, a zasadniczo jest tylko jedna przyczyna tego, że niechrześcijanie nienawidzą chrześcijan. Jest tak dlatego, że ich uczynki są złe, a postępowanie prawdziwych chrześcijan jest sprawiedliwe, jest to zatem z całą pewnością zły powód do nienawiści. Być może dlatego Jan pisze, że „Każdy kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą” (3:15). Przyznajmy, jest wiele rzeczy, które dają prawdo do nienawidzenia złych ludzi, lecz nienawidzić kogoś, kogo uczynki są sprawiedliwe, ujawnia skrajne zepsucie.

Obawiam się, że znaczenie 3:17: „Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzie brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża” jest całkowicie pomijana przez większość nas, żyjących w bogatych krajach zachodu. Rzadko kiedy spotykamy tutaj chrześcijanina, który rzeczywiście spełnia biblijne standardy „bycia w potrzebie”, czyli, że brakuje mu rzeczy podstawowych, jak żywność czy odzienie. Jednak są wielkie tłumy takich chrześcijan na całym świecie. Podejrzewam, że wiesz już o tym, że głównym celem służby Heavena’s Faily jest łączyć chrześcijan takich jak my, którzy „posiadają dobra tego świata” (3:17) z chrześcijanami, którzy cierpią z powodu braków w zaspokojeniu najbardziej podstawowych potrzeb. Jeśli zamykamy swoje serca przed nimi, pokazujemy, że miłość Boża nie mieszka w nas. Jeśli jednak posłuszni Bogu czynimy na ich rzecz jakieś ofiary, „uspakajamy nasze serca przed nim, jeśliby oskarżałoby nas o coś serce nasze” (3:19-20). Znaczy to, że jeśli nasze serce oskarża nas o to, że nie podejmujemy tych ofiar dla naszej duchowej rodziny będącej w potrzebie, nasza pokuta odnawia przekonanie, że jesteśmy szczerymi wierzącymi i „z prawdy” (3:19).

Jakże tragiczne jest to, gdy chrześcijanie są nauczani, że poczucie winy jest od diabła, i że powinni je gromić w imieniu Jezusa. Jak pisze Jan, może tak być, żeby prawdziwy wierzący odczuwał w sercu oskarżenie i jest tego dobra przyczyna.

Wielkim błogosławieństwem serca, które nie oskarża ( … ) jest to, że „możemy śmiało stanąć przed Bogiem i otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy” (3:21-22). Oczywiście, istnieje związek między posłuszeństwem a wysłuchanymi modlitwami. Przypowieść 21:13 mówi: „Kto zatyka ucho na krzyk ubogiego, nie będzie wysłuchany, gdy sam wołać będzie„. To jest obietnica niewysłuchanej modlitwy!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJпродвижение сайта в интернете

DS_23.11.09 1Jn 2

HeavenWordDaily

Servant David

Cały pierwszy list Jana jest naznaczony nieustannym powrotem do trzech różnych sprawdzianów, weryfikujących autentyczność nawrócenia. Pierwszy to test moralny: Czy żyjesz w sprawiedliwości i wykonujesz Boże przykazania. Drugi – społeczny: Czy przejawiasz nieegoistyczną miłość do innych wierzących. Trzeci – teologiczny: Czy wierzysz, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, który przyszedł w ciele? W dzisiejszym czytaniu znajdujemy dwa pierwsze sprawdziany.

Jan wskazuje, że prawdziwi chrześcijanie nie powinni grzeszyć i nie żyją w grzechu, lecz czasami zdarza im się zgrzeszyć. Takie grzechy powinny być wyznawane i jeśli zostaną wyznane, otrzymuje się przebaczenie (1:9). Możemy nabrać otuchy, wiedząc że: „Mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (2:1). Będąc przy Bożym tronie jako nasz prawnik, Jezus nigdy broni naszej niewinności ani nie przedstawia okoliczności łagodzących, a raczej oferuje Swoje cierpienie jako podstawę uniewinnienia. Jezus jest „ubłaganiem za grzechy nasze” (2:2). Znaczy to, że jest Tym, który zaspokoił gniew Boży przeciwko nam.

Zwróćmy również uwagę na to, że Jezus jest ubłaganiem, nie tylko za nasze grzechy „lecz i za grzechy całego świata” (2:2). Słowo „nasze” oczywiście odnosi się do tych, do których Jan pisał, czyli, jak sam to określił, do tych: „którzy wierzą w imię Syna Bożego” (5:13). Tak więc, Jezus umarł nie tylko za grzechy wierzących, lecz za „grzechy całego świata„, co musi obejmować również niewierzących. Jan używa w tym krótkim liście słowa „świat” ponad 20 razy i za każdym razem odnosi go albo do każdego żyjącego na świecie, albo każdego żyjącego w królestwie ciemności. Tak więc 1Jn 2:2 jest ostatecznym gwoździem do trumny kalwinistycznej idei, jakoby Jezus umarł tylko za grzechy tych, którzy rzekomo byli przeznaczeni do zbawienia.

Pomimo że sposób pisania Jana wydaje się być zagmatwany, dobrze jest wiedzieć, że często używa synonimicznych zwrotów w tym samym zdaniu czy fragmencie. Na przykład w 2:3-6, „znać Jezusa„, „być w Nim” i „trwać w Nim” są synonimami. „Zachowywanie Jego przykazań„, „zachowywanie Jego słowa” i „postępowanie, jak On postępował” również są synonimami. Jeśli znamy Jezusa, jesteśmy w Nim, mieszkamy w Nim, to jest to widoczne, ponieważ zachowujemy Jego przykazania, zachowujemy Jego słowo i postępujemy tak, jak On postępował. Jest to moralny sprawdzian zbawienia i Jan mówi o nim w tym rozdziale kilka razy: „Kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki” (2:17) i „kto postępuje sprawiedliwie, z Niego się narodził” (2:29).

O sprawdzianie socjalnym Jan wspomina po raz pierwszy w (2:9-11). Prawdziwi chrześcijanie, to jest ludzie, którzy są „w światłości”, kochają siebie nawzajem, dokładnie tak, jak powiedział Jezus: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jn. 13:35). Kto nienawidzi brata swego nie jest prawdziwym bratem i ciągle trwa w ciemności.

Widocznie niektórzy z adresatów tego listu wyłamali się ze społeczności (2:19). Jan nazywa ich „antychrystami”, ponieważ ci, którzy są przeciwko ciału Chrystusa, są przeciwko Chrystusowi. Pokazują, że nie są prawdziwymi wierzącymi i są prawdopodobnie winni, co najmniej w pewnym stopniu, wyznawania doktrynalnych błędów, którymi Jan się zajmuje, być może nawet odrzucenia tego, że Jezus był Chrystusem (2:22). Ci ludzie starali się przyciągnąć do swej herezji innych, lecz Jan przypomina swoim czytelnikom o tym, że mają wewnętrzne namaszczenie pochodzące od Ducha Świętego, które prowadzi ich do prawdy, w przeciwna stroną od fałszywej doktryny.

Gdyby czytelnicy Jana myśleli, że ma wątpliwości co do autentyczności ich zbawienia, napisał coś, aby ich upewnić. Pomimo że każdy czytelnik znajduje się w jednej z trzech różnych kategorii duchowej dojrzałości, tj.: dzieci, młodzieńcy i ojcowie, ich grzechy zostały przebaczone, znali Boga, i pokonali Szatana przez wiarę w Jezusa (2:12-14).

Czym są „pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia” (2:16)? Niektórzy mówią, że jest tu mowa o zaabsorbowaniu świata seksem, pieniędzmi i władzą, czasami wyrażane bardziej dostanie słowami: „dziewczyny, złoto i chwała”. Niemniej, Paweł jest przekonany o tym, że pragnienia ciała prowadzą do uczynków, które nie tylko obejmują zakazany seks, lecz również bałwochwalstwo, konflikty, pijaństwo i znacznie więcej (Gal. 5:16-21).

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

smo продвижение сайта

Pokój Królestwa

Logo_McGatlin

Ron McGatlin

Wielkim pragnieniem Boga jest to, aby wszyscy Jego ludzie przeżywali w tym życiu prawdziwy pokój. Nasz kochający Niebieski Ojciec dał nam wszystko, co jest potrzebne Jego dzieciom, aby żyły na ziemi w pokoju. Przy narodzinach Jezusa aniołowie śpiewali: „Chwała, chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie„. Nie trzeba wykazywać, że wielu, jeśli nie większość, Bożych ludzi nie przeżywa pełni doskonałego Bożego pokój w tym życiu. Wielu chrześcijan i innych religijnych ludzi na świecie nie wierzy, że jest możliwe doświadczanie takiego pokoju teraz, a więc musi to dotyczyć jakiegoś okresu w przyszłości.

Z całą pewnością bez jasnego objawienia ewangelii królestwa, stan tego świata, różne sytuacje na świecie, jak i poprzednie interpretacje biblijnego nauczania nie dają wiele wiary w możliwość życia teraz w doskonałym pokoju. Na świecie dotkniętym terrorem, sporami, wojnami, ubóstwem, głodem, ludzkim przemieszczaniem się i licznymi niesprawiedliwościami, pokój może wyglądać na jakieś nierealne marzenie. Nawet ci, którym lepiej się powodzi i być może nie są bezpośrednio dotknięci wyliczonymi wyżej sprawami, przeżywają liczne frustracje, które wywołują wewnętrzne zamieszanie. Mogą to być nieprzekraczalne terminy, których trzeba dotrzymać, gigantyczne rachunki do opłacenia, stresująca konkurencja w pracy, wyniszczająca choroba czy traumatyczne wydarzenia, rozpadająca się rodzina i inne tego rodzaju wydarzenia. Rodziny mogą przeżywać stresy i być rozrywane, gdy dzieci zaczynają w stresujący niezaspokojony sposób szukać przyjemności w głupich zabawach, ogłupiających narkotykach i alkoholu czy innych pociecha dla duszy, aby zrekompensować sobie brak wewnętrznego pokoju i radości. Gdy finansowemu status quo grozi niebezpieczeństwo, a poprzednie osiągnięcia są zagrożone bądź ulegają stracie, zaniepokojenie może prowadzić do zamartwiania i strachu. Stres i walka może stać się sposobem na życie.

Pokój jest częścią stylu życia Królestwa Bożego.

Rzm 14:17: Ponieważ Królestw Boże to nie na pokarm i napój, lecz sprawiedliwość pokój i radość w Duchu Świętym.

W ostatnich latach Bóg, aby dokonać powszechnego odnowienia Swego ludu, daje objawienie tajemnic ewangelii królestwa. To pokolenie ma możliwość zrozumienia praktycznej strony życia w pokoju i radości królestwa. Duch Święty objawia coraz głębsze zrozumienie nauczania królestwa i apostołów pierwszego wieku.

Minione religijne interpretacje pisma pozostawiły ogromną przepaść między praktycznym przeżywaniem królestwa, a życiem Bożych ludzi. Obietnice królestwa i nauczania Jezusa Chrystusa zostały tak uduchowione, że stały się jakąś odległą, nieosiągalną mgławicą poza zasięgiem współczesnych ludzi. Prawdopodobnie dlatego właśnie Jezus zaczął Swoje głoszenie i nauczanie ewangelii królestwa wyraźnym głębokim stwierdzeniem, że KRÓLESTWO BOŻE JEST U DRZWI.

Wewnętrzny i zewnętrzny pokój królestwa.

Otrzymałem kiedyś od pewnego młodego mężczyzny, który przyszedł do mnie po osobistą poradę takie sprawozdanie. Opowiadał mi później, że obecność Boża spoczywała na nim, gdy szedł kilka kilometrów do domu, gdy nagle zaczął padać letni, ulewny deszcz. Pan powiedział do niego i zapytał: „Jak myślisz, gdzie pada deszcz?” Młody człowiek odpowiedział: „Panie, o ile mi wiadomo, pada na całej ziemi”. Pan powiedział mu: „Moja obecność jest jak ten deszcz”. Selah.

Gdy pokój Boży jest z nami i w nas, to tak, jakby wypełniał całą ziemię. Jak tylko daleko możemy sięgnąć wzrokiem, pokój Boży jest wszędzie. To jest właśnie pokonywanie świata przy pomocy pokoju Bożego, który przewyższa wszelki rozum (Flp. 4:6-7). jest to pokój Chrystusa Jezusa, który mieszka w nas w Duchu Świętym i w którym my żyjemy, poruszamy się i istniejemy (Dz. 17:28). Nie jest to pokój, który daje świat. Jest to pokój Boży zakorzeniony w miłości Bożej i intymnej jedności z Nim. Nie ma bojaźni w miłości ani żadnego wewnętrznego zmartwienia w pokoju Bożym. Mamy możliwość, aby chodzić w Jego obecności i w ten sposób w Jego pokoju. Nie musimy chodzić z zatroskanym sercem i w strachu.

Jn 14:27:”Pokój zostawiam wam, Mój pokój daję wam; nie jak swiat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze, niech się nie lęka„.

Jezus wyraźnie mówił, że będziemy na tym świecie przeżywać zmartwienia. Niemniej równie jasno dał do zrozumienia, że W NIM możemy mieć pokój, ponieważ On zwyciężył świat.

Jn 16:33: „To wam powiedziałem, abyście we mnie pokój mieli. N świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat„.

Świeże odczytanie całego Psalmu 91 wzmocni waszą wiarę w tej dziedzinie.

Ps 91:7-8: „Chociaż padnie u twego boku tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej, ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz i będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych„.

Królestwo Boże i pokój Boży są w nas, jeśli Chrystus żyje w nas pełnym życiem przez Ducha Świętego. Pokój i radość Boża są związane ze sprawiedliwością. Rozsądnie jest uważać, że jeśli nie przeżywamy pełnego pokoju i radości Pańskiej znaczy to, że również nie przeżywamy rzeczywistości Jego sprawiedliwości w naszym życiu. Królestwo Boże to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. Nie może być radości bez pokoju i nie może być pokoju bez sprawiedliwości. Nie ma sprawiedliwości zaś tam, gdzie jest nieposłuszeństwo Bogu czy jakikolwiek bunt wobec Boga. Przeżywanie pokoju w życiu wymaga przeżywania sprawiedliwości.

Usuwanie nieposłuszeństwa i przeżywanie pokoju.

Coraz usilniejsze staranie się o to, aby być posłusznym prawdopodobnie doprowadzi tylko do jeszcze większej frustracji i zmęczenia. W ludzkiej sile nie istnieje zupełnie nic, co byłoby w stanie pokonać naszą rebelię i nieposłuszeństwo, jest za to zdolność do zanurzenia się w obecności Bożej w Duchu. Wyłącznie dzieło Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego może usunąć nasz bunt i nieposłuszeństwo, i wypełnić nas sprawiedliwością, pokojem i radością.

W praktyce oznacza to życie w słowie Bożym przez Ducha Bożego. Inwestowanie czasu, wysiłku i umysłu w szukanie intymnej relacji z Jezusem przez Ducha Świętego to składanie naszego życia i zgoda na to, żeby On żył pełnym życiem w nas.

Wielu wierzących pomyliło zrozumienie dotyczącego Bożych dróg i Jego królestwa. W naszym rozumieniu powstało zbyt wiele podziału stworzonego między Jezusem Chrystusem, a Duchem Świętym. Uważne zbadanie z modlitwą ewangelii Jana, rozdziałów 14-17, może pomóc nam uchwycić to, że Chrystus wrócił, aby zamieszkać w Jego ludziach w Duchu Świętym, aby umożliwić sprawiedliwość, która przynosi pokój i radość. Możliwe jest teraz, w tym życiu, aby prawdziwa sprawiedliwość zamieszkała w nas, jeśli tylko Chrystus mieszka/trwa w nas, a my w Nim. On przygotował sposób na to, aby ta jedność mogła istnieć dla wszystkich, którzy złożą swoje życie i szukają Jego i Jego królestwa z całego serca.

W zacytowanych poniżej wersach Jezusa wyraźnie mówi o Ojcu i Synu w Duchu Świętym zamieszkujących w Swych ludziach. Jasno powiedział stojącym przed Nim uczniom, że On nie zostawi ich sierotami, lecz wróci do nich. Dotrzymał tej obietnicy i wrócił w Duchu z Ojcem, aby byli jedno z nimi. Ta obietnica dotyczyła nie tylko tych uczniów, lecz również wszystkich, którzy uwierzą w Niego.

Jn 14:10: „Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje”.

Jn 14:16-20: „Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was. Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie; lecz wy oglądać mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie. Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was„.

Jn 14:28: „Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, tobyście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż Ja„.

Jn 16:16: „Jeszcze tylko krótki czas, a nie ujrzycie mnie, i znowu krótki czas, a ujrzycie mnie, bo idę do Ojca„.

Jn 17:20-23: „A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś„.

Wiedza o tym, czego nam brakuje, bądź czego nie dostaje jest pierwszym krokiem do podjęcia starań dotarcie do miejsca, gdzie otrzymamy wszystko, co Bóg przygotował dla swego ludu na ziemi. Możemy stać się jedno z Chrystusem Jezusem i Ojcem w Duchu Świętym teraz. Fałszywe nauczanie mówiące, że, aby pokonał ten świat, musimy czekać na cielesny powrót Jezusa, nie jest prawdą. Zwycięstwo jest w Jezusie i jest dostępne teraz. Teraz możemy prowadzić życie godne Królestwa Bożego.

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestw trwa wiecznie.

Ron McGatlin

basileia@earthlink.net

продвижение