Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

SB03 Wszystkie dzienne i roczne dni sabatowe

Sezonowe dni sabatowe były określane nie przez zwykły cykl tygodniowy, lecz według księżyca. Dodatkowo do pierwszego dnia każdego miesiąca, który był sabatem, wszystkie hebrajskie sezonowe święta i sabatowe dni były określone przez naliczanie od pierwszego dnia miesiąca.

Choć ADS nie zgadzają się z tym, miesięczne i sezonowe sabaty były jednakowo nakazane przez Boga i, jeśli chodzi o ilość wymaganych ofiar, były nawet ważniejsze od tygodniowego dnia sabatu. Hebrajczyk miał zostać „usunięty” z pośród Izraela, za nieobecność na wielu z tych dni.

Wyj. 12:16 pierwszego dnia i siódmego dnia będzie u was święte zgromadzenie, w tych dniach nie wolno wykonywać żadnej pracy. Tylko to, co każdy potrzebuje do jedzenia, wolno wam przygotować.

Aby nie przykładano nadmiernego znaczenia do sabatu siódmego dnia tygodnia, pierwsze dwa sabaty dane Izraelowi były związane z Paschą, a nie z końcem tygodnia! Nie przestrzeganie Paschy przede wszystkim oznaczało „usunięcie” z Izraela (12:15, 19)

Poprzedni siódmy sabatowy dzień, podobnie jak siódmy sabatowy dzień, Pascha była „znakiem” i „pamiątką”:

„Wyj. 13:9 I będzie ci to jako znak na ręce twojej i jako pamiątka między oczyma twoimi, aby zakon Pański był w ustach twoich, gdyż ręką przemożną wyprowadził cię Pan z Egiptu.

Kapł. 23:2 Mów do synów izraelskich i powiedz im tak: Te są uroczystości świąteczne Pana, w które będziecie zwoływać święte zgromadzenia. Te są moje święta: …

23 rozdział K. Kapłańskiej jest omówieniem wszystkich sabatów z wyjątkiem nowiów księżyca. W porównaniu okazuje się, że są to nawet większe sabatowe dni niż siódmy dzień tygodnia, zatem wymagają większych ofiar. Zwróć uwagę na crescendo, które jest tutaj budowane zaczynając od siódmego sabatowego dnia tygodnia na samym dole aż do największego Jubileuszowego Sabatu na szczycie.

DZIENNE OFIARY ZE ZWIERSZĄT LB 28:3
Lb.
28:3 To jest ofiara ogniowa, którą będziecie składać dla Pana: Dwoje rocznych jagniąt bez skazy codziennie jako stałą ofiarę całopalną.

Pomimo, że to nie jest sabatowy tekst to jest fundamentalny dla wszystkich wymaganych sabtowych ofiar ze zwierząt. Jest również kontekstem do „stałych” czy „porannych i wieczornych” ofiar tak ważnych w dyskusji nad Dn 8:14.

SIÓDMY SABATOWY DZIEŃ TYGODNIA
Kapł. 23:3 Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dnia siódmego będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, uroczyście ogłoszone święto. Żadnej pracy nie będziecie wykonywać. Jest to sabat Pana we wszystkich waszych siedzibach.

………
Lb 28:9 W dzień sabatu zaś dwoje jagniąt rocznych bez skazy oraz dwie dziesiąte efy przedniej mąki na ofiarę z pokarmów, zaczynionej oliwą, wraz z jej ofiarą z płynów.

28:10 Jest to ofiara całopalna sabatu składana w każdy sabat oprócz całopalenia stałego wraz z jego ofiarą z płynów.

O ile teksty z Lb. 28 i 29 wydają się dla większości nieważne to twierdzenie ADS, że siódmy sabatowy dzień tygodnia był ważniejszy niż pozostałe sabaty staje się bardzo wątpliwe, ponieważ wymagał mniej ofiar zwierzęcych niż inne dni sabatowe. Powtórzmy, tylko codziennych dwóch baranków wymagano z całego hebrajskiego roku świątecznego, co było mniejszą ofiarą niż w tamte dni sabatowe!

DZIEŃ SABATOWU NOWI KSIĘŻYCA
Lb. 28:11 W każdy pierwszy dzień każdego waszego miesiąca złożycie Panu na ofiarę całopalną dwa cielce, jednego barana i siedem rocznych jagniąt bez skazy
…….
Lb28:15 Jednego kozła przyrządzisz na
ofiarę za grzech dla Pana oprócz stałej ofiary całopalnej oraz jej
ofiary z płynów. (p. również 10:10)

OFIARA DZIENNA: „stała” – 2 jagnięta całopalne – Lb. 28:3

SABAT: TYGODNIOWA: dodatkowe dwa jagnięta całopalne – Lb 28:9, 10

SABAT: MIESIĘCZNA:
Dodatkowe dwa cielce, 1 kozioł i 7 jagnią całopalnych plus 1 kozioł na ofiarę zagrzeszną – Lb. 28:11-15

Sabatowe dni nowiu księżyca były określane na podstawie pierwszego potwierdzonego widoku nowiu księżyca nad Jerozolimą. Dodatkowo do zwykłych codziennych ofiar całopalnych dodawano dwa woły, jednego kozła i siedem jagniąt całopalnych, plus jednego kozła na ofiarę zagrzeszną. Jeśli nów wypadł w tygodniowy siódmy dzień sabatowy to wymagane były wszystkie trzy zestawy ofiar. Jeśli ofiary zagrzeszne za zgromadzenie były składane w czasie sabatów miesięcznych i sezonowych to nie składano ich w siódmy dzień sabatowy! Zauważ, że w miarę jak waga sabatowego dnia wzrastała ponad siódmy dzień tygodnia to tak samo dzieje się z ofiarami.

SEZONOWE DNI SABATOWE

SABAT: PASCHA:
dzień 14: dodatkowy baranek paschalny Lb 28:16; Kapł. 23:5

SABAT:PASCHA:
dzień 15: Lb. 28:18; Kapł 23:7 dodatkowe ofiary dziennie 2 woły, 2 barany, 7 jagniąt;

od 15-21 dnia.
W SUMIE: 14 wołów, 7 barany, 49 jagniąt, 7 kozłów – Lb. 28:17-22

SABAT: PASCHA:
dzień 21: Lb. 28:15; Kapł 23:8 dzień 22: Kapł 23:11-14
ofiara potrząsania; 1 baranek

SABAT:TYGODNIOWY: 2 woły, baran, 7 jagniąt, kozioł: Lb 28:26-21;
Kapł 23:15-21

SABAT: POJEDNANIA:
siódmy nów księżyca: Lb. 29:1-38; Kapł. 23:25-36
dodatkowo 1 wół, 1 baran, 7 jagniąt; kozioł; Lb. 29:1-6; Kapł. 23:25-27

SABAT: POJEDNANIA: dzień 10; JOMKIPPUR; SĄD

dodatkowo 2 kozły: odkupienie i kozioł ofiarny
Kapł 16 dodatkowo: 1 wół, 1 baran, 7 jagniąt; kozioł;

Lb. 29:7-11; Kapł. 23:28-32

SABAT: NAMIOTÓW: DZIEŃ PIĘTNASTY
dzień 15 (1) dodatkowo: 13 wołów, 2 baranów,
14 jagniąt;kozioł;

Lb. 29:12-38; Kapł. 23

dzień 16 (2)dodatkowo: 12 wołów, 2 baranów, 14 jagniąt; kozioł
dzień 17 (3)dodatkowo: 11 wołów, 2 baranów, 14 jagniąt; kozioł
dzień 18 (4)dodatkowo: 10 wołów, 2 baranów, 14 jagniąt; kozioł
dzień 19 (5) dodatkowo: 9 wołów, 2 baranów, 14 jagniąt; kozioł
dzień 20 (6) dodatkowo: 8 wołów, 2 baranów, 14 jagniąt; kozioł
dzień 21 (7) dodatkowo: 7 wołów, 2 barany, 14 jagniąt; kozioł

SABAT NAMIOTÓW:
22 DZIEŃ MIESIĄCA Dzień 22 (8) dodatkowo 1 wół, 1 baran, 7
jagniąt; kozioł Sabat Paschalny był w pełnię księżyca czternaście dni od nowiu księżyca trzeciego miesiąca. Zazwyczaj nie nakładał się na siódmy sabatowy dzień tygodnia. Dwa dodatkowe Sabaty Paschalne w pierwszy i siódmy dzień świąteczny również były zachowywane jako „ustawa wieczna dla wszystkich pokoleń”. Sabatowe Święto Zbiorów lub Zielone Święta zaczynały się sabatem, który niekoniecznie był siódmym dniem tygodnia. Jego występowanie pięćdziesiątego dnia po potrząsani snopem pierwocin jęczmiennych było określane na podstawie tego, czy nów wypadał na Paschę. Siedem „sabatów” następujących po nim było „tygodniami”, a nie sabatowymi dniami chyba, że się nakładały się. Podobnie jak sabat siódmego dnia tygodnia, była to „ustawa na zawsze dla wszystkich domostw przez wszystkie wasze pokolenia”.
Sabat nowiu księżyca siódmego miesiąca zaczynał odliczanie do Dnia Pojednania czy Sabatu Jom Kippur. Dzień Pojednania był najważniejszym sabatowym dniem w ciągu całego hebrajskiego roku!

Święto Namiotów obejmowało dwa sabatowe dni: 15-tego i 22-go dnia siódmego miesiąca. Podobnie jak wszystkie pozostałe nietygodniowe sabaty kończący rok sabatowy dzień był również określany na podstawie nowiu książyca i również zazwyczaj nie pokrywał się z siódmym dniem tygodnia. Wskazywał wstecz na wędrówkę po pustyni i wskazywał również w przyszłość na Mesjański pokój w Ziemi Obiecanej. Trwał osiem dni i wymagał w sumie 71 wołów, 15 baranów, 105 jagniąt i 8 kozłów. Wniosek: mogliśmy tutaj zobaczyć, że sabat siódmego dnia tygodnia wymagał najmniejszej ilości ofiar, najmniejszych zgromadzeń i był tylko początkowym sabatem dla wszystkich bardziej ważnych sabatów w roku.

SABATOWE LATA
Kapł. 25:4 Lecz w roku siódmym będzie mieć ziemia sabat całkowity, odpoczynek, sabat dla Pana. Nie będziesz obsiewał swego pola ani obcinał swojej winnicy.
(p. Kapł. 25:1-7; Powt. 15:1-11; 31:10-13.)

Co siedem lat, w czasie Święta Świątyni, zaczynał się rok sabatowy. Podczas gdy tygodniowe, miesięczne i roczne sabaty były okazją do odpoczynku dla ludzi, co siedem lat ziemia odpoczywała przez okres całego roku wraz z ludźmi, który ją uprawiali. Obowiązywał zakaz siana, zbierania i przycinania, a wszyscy żywili się tym, co urosło spontanicznie. Co ważniejsze, rok sabatowy był rokiem „uwolnienia” dla Izraelitów. Długi były albo zapominane, albo (jak niektórzy to rozumieją) nie ściągane w czasie tego roku. Wszyscy w ziemi mogli jeść za darmo tyle ile potrzebowali na co dzień. Szczególną uwagę zwracano na biednych i potrzebujących w ziemi. Zatem ROK sabatowy dawał więcej odpoczynku i nadziei niż sabatowy DZIEŃ.

JUBILEUSZ: CO 50 LAT

Kapł.
25:10 Poświęcicie pięćdziesiąty rok i obwołacie w ziemi wolność dla wszystkich jej mieszkańców. Będzie to dla was rok jubileuszowy. Wrócicie każdy do dawanej swej własności i wrócicie każdy do swojej rodziny.

25:11 Rokiem jubileuszowym będzie dla was ten pięćdziesiąty rok. Nie będziecie obsiewać i nie będziecie żąć tego, co w ciągu niego samo wyrosło, i nie będziecie zbierać winogron z nie obciętych w ciągu niego pędów. 25:12 Gdyż jest to rok jubileuszowy. Będzie on dla was święty; lecz wprost z pola będziecie jedli jego plon. (P. Kapł. 25:8-16, 23-55.)
………………………

Izaj.
61:1 Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, Niemal wszystko co jest w jakiś sposób związane z liczbą „siedem” ma w Biblii znaczenie tj., siódmy dzień, siódmy miesiąc, siódmy rok. Siedem razy siedem tygodni (49) prowadziło do Święta Tygodni, gdy zaczynały się końcowe żniwa, gdy wspominano przekazanie Zakonu na Górze Synaj i gdy Duch Święty zstąpił na kościół w Dzień Zielonych Świąt. Biblia używa również liczb 70 i 7×70, czy 490.
Niemniej koroną wszystkich sabatów był Jubilesz, 50-ty rok następujący po siedmiu sabatowych latach. Podobnie jak w rok sabatowy, ziemia i rolnicy mieli wtedy całkowicie odpoczywać i żyć z tego, co urosło bez pracy. Bez względu na debatę nad tym czy rok sabatowy wymagał całkowitego uwolnienia od długów czy tylko nie ściągania ich w tym roku, nie ma żadnych wątpliwości co do roku jubileuszowego. Wszystkie izraelskie długi miały być z ksiąg wymazane, cała ziemia miała wrócić do swych pierwszych właścicieli; wszyscy Izraelici zaprzedani w niewolę mieli odzyskać wolność. TO był rok WOLNOŚCI, całkowitej odnowy. Jako taki, Jubileuszowy Rok Sabatowy dawał więcej fizycznego ODPOCZNIENIA niż wszystkie pozostały sabaty razem wzięta. Ten sabatowy rok wszystkich sabatowych lat było również Sabatem wszystkich Sabatów.

SB04 – Cień sabatów – wszystkie sabaty były jednakowo ważne

раскрутка

SB02 – Siódmy sabatowy dzień tygodnia

PRZEGLĄD STAREGO TESTAMENTU

K. Wyjścia (BW)

16:23 A on rzekł do nich: Tak powiedział Pan: Jutro będzie wypoczynek, poświęcony Panu, dzień sabatu. Upieczcie, co macie upiec, ugotujcie, co macie ugotować. Lecz wszystko, co zbędzie, przechowajcie do następnego rana.

16:24 I przechowali to do następnego rana, jak rozkazał Mojżesz, i nie zacuchnęło to ani też nie było w tym robactwa.

16:25 I rzekł Mojżesz: Zjedzcie to dzisiaj, gdyż dzisiaj jest sabat Pana; dzisiaj nie znajdziecie tego na polu.

16:26 Przez sześć dni będziecie to zbierać, ale dnia siódmego jest sabat. W tym dniu tego nie będzie.

16:27 A dnia siódmego wyszli niektórzy z ludu, aby zbierać, lecz nic nie znaleźli.

16:28 I rzekł Pan do Mojżesza: Jak długo będziecie się wzbraniali przestrzegać moich przykazań i moich praw?

16:29 Patrzcie! Pan dał wam sabat. Dlatego daje wam też dnia szóstego chleb na dwa dni. Zostańcie każdy na swoim miejscu, niechaj nikt w siódmy dzień nie opuszcza swego miejsca.

16:30 Odpoczywał więc lud dnia siódmego.

K. Wyjścia 16:23-30 jest pierwszym miejscem, gdzie wspomina się w Biblii sabat. Jest to również pierwszy raz od chwili, gdy grzech wszedł na świat, kiedy jakiejkolwiek grupie ludzi, narodowi powiedziano, aby „odpoczywał” w jakiś szczególny dzień tygodnia. Jest to co najmniej 2500 lat od wydarzeń trzeciego rozdziały K. Rodzaju i jest to wyraźnie nowe objawienie od Boga. „Jutro będzie wypoczynek, poświęcony Panu (JAHWE), dzień sabatu”, nie został dany żadnej innej rasie ludzkiej, ani nikogo innego nie dotyczył. Faraon powiedział najpierw (Wyj. 5:2): „A któż to jest PAN, aby miał słuchać jego głosu i wypuścić Izraela? PANA nie znam i Izraela nie wypuszczę”. Nie tylko odpoczynek sabatowy nie był znany, lecz Bóg jako PAN, Jahwe, nie był nawet znany uniwersalnie. Sabat teraz został przedstawiony tylko potomkom Jakuba przez boskie objawienie.

Izraelici nie wiedzieli jak się właściwie zachowywać w ten pierwszy nowo objawiony dzień Sabatu i natychmiast zignorowali go. „Pan dał ci Izraelu Sabat” znaczy tylko Izraelowi. Gdy Izrael przekroczył Boże przykazania dotyczące zbierania, gotowania i pieczenia manny, Bóg zapytał: „Jak długo będziecie się wzbraniali przestrzegać moich ustaw i moich praw?” Zatem sabatowe przykazania stało się nie tylko pierwszym przykazaniem zakonu jakie zostało dane, lecz również pierwszym, które zostało przekroczone! „Zostańcie każdy na swoim miejscu, niechaj nikt w siódmy dzień nie opuszcza swego miejsca. Odpoczywał więc lud dnia siódmego”. Zauważ, że dzień Sabatu początkowo nie był dniem zbiorowego oddawania czci czy dniem oddawania czci w ogóle! Był to dzień całkowitego odpoczynku wewnątrz swoich domów czy namiotów! Skoro żydowska i adwentystyczna koncepcja zbiorowego oddawania czci w Świątyni, w synagodze czy kaplicy ogromnie się przekształciła wobec Wyj. 16 to powinno być samo w sobie oczywiste, że aktualna idea sobotniego oddawania czci prawdopodobnie nie może odzwierciedlać wiecznej moralnej zasady charakteru Boga.

Wyj.
19:3 A Mojżesz wstąpił na górę do Boga, Pan zaś zawołał nań z góry, mówiąc: Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz synom izraelskim:

19:4 Wy widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie.

19:5 A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia.

19:6 A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim.

Od dzieła stworzenia w K. Rodzaju do szesnastego rozdziału K. Wyjścia sabat nie grał żadnej roli w Przymierzu Abrahamowym ani w miejscach, gdzie było ono potwierdzane jak rozdziały: 12, 13, 15, 17 i 22. Sabat w ogóle nie jest wspominany w okresie działania Boga z ojcami Izraela, Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. Choć złamanie każdego z dziewięciu przykazań jest szczegółowo opisane i ukarane, łamanie sabatu nigdy nie znalazło się na liście przestępstw.

Tuż przed przekazaniem Swego Zakonu w dwudziestym rozdziale K. Wyjścia i dalej, Bóg wyjaśnił, że Stare Przymierze czy Mojżeszowe Przymierze w piśmie jest skierowane wyłącznie do narodu Izraelskiego! Żadnemu innemu narodowi nie nakazano przestrzegania warunków Starego Przymierza (19:3-6). Szczególnie wyraźnie identyfikującym ich punktem jest „uwolnienie narodu z Egiptu”. Ten temat jest powtarzany bardzo często w Piśmie. Tylko naród Izraelski wychodzi naprzeciw tego kryterium (19:4). Zwrot „Synowie Izraela” jest powtarzany z naciskiem setki razy niemal przy każdej mowie dotyczącej Prawa Mojżeszowego czy Starego Przymierza.

Zupełni inaczej niż w przypadku bezwarunkowego Przymierza Abrahamowego Przymierze Mojżeszowe jest warunkowe i uzależnione od posłuszeństwa narodu Izraelskiego (19:5). Każde przykazanie, każda ustawa, każde zarządzenie i wszystkie Sabaty tego przymierza miały się zakończyć (jako przymierze) w przypadku nie wypełnienia ich przez literalnego Izraela (i nie zostały wypełnione). Ten fragment K. Wyjścia 19:4-6 jest niezwykle ważny! Izrael miał być zbawiony albo nie pod tym przymierzem (i nie został) lub przez Nowe Przymierze (którego warunki zostały wypełnione przez Chrystusa i jest ono bezwarunkowe dla prawdziwych wierzących z narodu Izraelskiego).

DWA RÓŻNE PRZYKAZANIA SABATOWE:

Wyj.
20:1 A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:

20:2 Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

Powt.
5:1 Mojżesz zwołał wszystkich Izraelitów i rzekł do nich: Słuchaj, Izraelu, ustaw i praw, które wam dziś ogłaszam, abyście się ich nauczyli i przestrzegali ich wykonywania.

5:2 Pan, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na Horebie.

5:3 Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze, lecz z nami, z nami, którzyśmy tu wszyscy dziś przy życiu.

5:4 Twarzą w twarz Pan w wami mówił na górze z ognia.

5:5 Ja zaś stałem wówczas pomiędzy Panem a wami, aby wam obwieszczać słowo Pana, gdyż baliście się ognia i nie wstąpiliście na górę. I rzekł:
5:6 Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

W Słowie Bożym istnieją dwie różne wersje dziesięciu przykazań. O ile większość chrześcijan przyjmuje jako standard wersję z dwudziestego rozdziału K. Wyjścia, Żydzi większą wagę przywiązują do drugiej i ostatecznej wersji jaka znajduje się w piątym rozdziale K. Powtórzonego Prawa.

O ile wstępy z Wyj 20:1 i Pwt. 5:1-6 są porównywalne to jasne jest, że PAN (Jahwe) daje cały Zakon wyłącznie narodowi Izraelskiemu (Powt. 5:1), który właśnie uwolnił z niewoli egipskiej (Wyj. 20:2, Powt 5:6). Zakon to jest to samo co Mojżeszowe czy Stare Przymierze. (Powt. 5:3).

Gdy K. Powt. 5:3 mówi: „Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze,…”, znaczy to, że odnosi się do Abrahama, Izaaka, Jakuba i ich potomków aż do uwolnienia z Egiptu. Powtórzmy, nie ma żadnego powodu przypuszczać, że sabat siódmego dnia kluczowa część Prawa Mojżeszowego został dany lub był przestrzegany przez wcześniejsze pokolenia, przed wydarzeniami z szesnastego rozdziału K. Wyjścia. W K. Powtórzonego Prawa Mojżesz wyraźnie przekazuje, że Dziesięć Przykazań, które właśnie ma przeczytać, było częścią całego Zakonu. Te prawa były przeznaczone wyłącznie dla narodu Izraelskiego i nie były dane Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, ich przodkom „jako zestaw przepisów”.

JEDEN: Wyj 20:3/ Powt. 5:7 Nie będziesz miał innych bogów obok mnie….

DWA: Wyj.20:4/Powt 5:8 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek,.

TRZY: Wyj. 20:7/ Pow 5:11 Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego,

……………………..

CZTERY: Wyj 20:8 Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić….

CZTERY Powt. 5:12 Przestrzegaj dnia sabatu, aby go święcić, ..

……………………..

PIĘĆ Wyj. 20:12/Powt 5:16 Czcij ojca swego i matkę swoją,…

SZEŚĆ: Wyj 20:13/ Powt. 5:17. 5:17 Nie zabijaj.

SIEDEM: Wyj 20:14/ Powt 5:18 Nie cudzołóż.

OSIEM: Wyj 20:15/ Powt 5:19 Nie kradnij

DZIEWIĘĆ: Wyj. 20:16/ Powt 5:20 Nie pożądaj domu bliźniego swego, ani….

Te Dziesięć Przykazań pokazanych wyżej to skrócona wersja, która pojawia się w większości „oficjalnych” wydań. Z wyjątkiem punktów 7-9, które dodają jedną spółgłoskę zmieniającą „nie” na „ani” są one niemal identyczne z Hebrajskimi. Niemniej jednak czwarte przykazania, Sabatowe, zmienia „pamiętaj” (zaakor) na „zachowuj” (Shaamor).

Ku zaskoczeniu wielu, ta krótka wersja jest najbardziej bliska oryginałowi danemu przez Boga Mojżeszowi. Uważne czytanie i porównanie oraz wewnętrzny dowód sugerują, że dodatkowe słowa, które są zazwyczaj pomijane mają za zadanie tylko „objaśnienie”.

Wyj.
20:10 ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.

Powt.
5:14 ale siódmego dnia jest sabat Pana, twojego Boga. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani twoje bydlę, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach, aby odpoczął twój sługa i twoja służebnica tak jak ty.

Zwróć uwagę na słowa zaznaczone kursywą. Albo jest to komentarz Mojżesza do Słowa Bożego, albo Mojżesz miał niewyobrażalną wolność zmienić dokładny Boży zapis. To przykazanie pośrednio akceptuje niewolnictwo, które było przyjętą częścią Starego Przymierza. Już samo to powinno zdefiniować Sabat jako czasowe, kultowe „zarządzenie”.

Wyj.
20:11 Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

Powt.
5:15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że Pan, twój Bóg, wyprowadził cię stamtąd ręką możną i ramieniem wyciągniętym. Dlatego rozkazał ci Pan, twój Bóg, abyś obchodził dzień sabatu.

WAŻNE!
Dwa wyjaśnienia Sabatu są całkowicie inne w dwóch zestawach przykazań! Dlaczego?

Jeśli stworzenie było tak ważną częścią przykazania sabatowego, jak twierdzą ADŚ to dlaczego nie zostało to włączone do ostatecznej, ważniejszej wersji dziesięciu przykazań, jaką znajdujemy w K. Powtórzonego Prawa? O ile Mojżesz nie wiedział, że Bożym zamiarem „pamiętania” było „zachowanie” to nie mamy żadnego wyjaśnienia zmiany dokonanej w podstawowym przykazaniu. Niemniej Powt. 5:15 musi być widziane jako pewien postęp, którego przyczyną było to, aby cały naród Izraelski zachowywał sabat. Zatem część stworzenia z Wyj. 20:11 nie mogła być faktycznym Bożym rękopisem na kamieniach – inaczej Mojżesz byłby winny nadzwyczaj poważnej zmianie Bożego Prawa!

Niemal 40 lat minęło między Wyj. 20 a Powt. 5. Z wyjątkiem Mojżesza, Jozuego i Kaleba wszyscy dorośli, którzy byli obecni w zdarzeniach z Wyj. 20 pomarli. Nowe pokolenie miało wejść i zdobyć Kanaan mając taką samą ilościową siłę przy której poprzednie pokolenie odmówiło walki.

Księga Powtórzonego Prawa ma w Judaizmie znacznie większe znaczenie niż Księga Wyjścia. W rzeczywistości jest to najważniejsza księga Biblii! Umieszczona w niej lista dziesięciu przykazań jest ważniejsza niż lista znajdująca się w Wyj. 20. I z tego powodu różnica między sabatowymi przykazaniami pojawiająca się między tymi księgami jest ważna. Po owych dziesięciu przykazaniach następowała prezentacja oraz powtórzenie warunków przymierza w K. Wyjścia i Powtórzonego Prawa. Nie powinny być one oddzielane od ich starotestamentowego kontekstu. To przymierze było niepodzielną całością a dziesięć przykazań było całkowicie zanurzone w kontekście Zakonu Mojżeszowego. Jako takie, dziesięć przykazań było skierowanych tylko do narodu izraelskiego, który został wyprowadzony z egipskiej niewoli. Jest to trudna do przyjęcia prawda, lecz żaden pisarz Starego czy Nowego Przymierza nie był stanie wyobrazić sobie oddzielenia ich od całej reszty Zakonu.

Sabat z Wyj. 20 odzwierciedla Boży odpoczynek po stworzeniu, a jednak sabat z Powt. 5 ignoruje całkowicie stworzenie i kładzie nacisk na uwolnienie z egipskiej niewoli. Decydujące dla właściwej perspektywy i zrozumienia tych przymierz jest fakt, że nie jest to takie samo przymierze jakie Bóg zawarł z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem… ojcami (Powt. 5:3). Przymierze Abrahamowe było bezwarunkowe jeśli chodzi o egzystencję narodu na ziemi, jeśli chodzi o potomków Abrahama i Nasienie, którym był Chrystus (Gal 3:16).

To Mojżeszowe (Stare) Przymierze było warunkowe i czasowe, aż do chwili, gdy przyszła „wiara”, czyli Chrystus. Nieposłuszeństwo opóźniało bezwarunkowe obietnice Boże, lecz ich nie anulowało (Gal. 3:19-25).

Wyj.
23:9 Przychodnia nie uciskaj, sami bowiem wiecie, jak się czuje przychodzeń; wszak byliście przychodniami w ziemi egipskiej.

23:10 Przez sześć lat obsiewać będziesz ziemię swoją i zbierać jej plony,

23:11 w siódmym zaś zostawisz ją odłogiem i nie uprawisz jej, niech pożywią się z niej ubodzy twego ludu, a tym, co pozostanie po nich, niech pożywią się zwierzęta polne; tak też postąpisz z twoją winnicą i z twoim ogrodem oliwnym.

23:12 Sześć dni wykonywać będziesz swoje prace, ale dnia siódmego będziesz świętował, aby wypoczął twój wół i twój osioł i aby wytchnął syn twojej niewolnicy i przychodzeń.

W Wyj 23:12 siódmy sabatowy dzień znajduje się w głównym kontekście dostarczenia odpoczynku „obcemu”, ponieważ „sami bowiem wiecie, jak się czuje przychodzeń; wszak byliście przychodniami w ziemi egipskiej. (23:9), Najbliższe wersety są przykładami ustaw i kar, które przypominały Izraelowi o niepodzielnej jedności Zakonu. Na przykład, jednakowym przestępstwem byłoby zignorowanie odpoczynku ziemi mającego miejsce co siedem lat (23:10, 11) jak ignorowanie odpoczynku siódmego dnia człowieka i zwierząt (23:12). Nauczyciele sabatu, którzy upierają się przy jednym, a ignorują drugie są niekonsekwentni w swej interpretacji.

Wyj.
23:32 Nie zawieraj przymierza ani z nimi, ani z ich bogami.
23:33 Nie będą mieszkać w twojej ziemi, by cię nie zwiedli do grzechu przeciwko mnie; bo jeśli będziesz służył bogom ich, będzie to dla ciebie sidłem.

….

Powt 7:2 i wyda je Pan, Bóg twój, tobie, i ty je wytracisz:
Obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza ani się nad nimi nie zlitujesz.

7:3 Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw ….

7:6 Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, spośród wszystkich ludów na ziemi, abyś był jego wyłączną własnością.

Trzy rozdziały po przekazaniu dziesięciu przykazań w Wyj. 20 i zaledwie dwa po Powt. 5, naród Izraelski otrzymał polecenie, aby nie dzielić się tym szczególnym przymierzem z innymi narodami. Bóg nakazał Izraelowi, aby nie żyli z nimi, nie zawierali związków małżeńskich i nie oddawali czci wraz z innymi narodami. Dotyczyło to również zawierania sojuszy militarnych z nimi. Gdy Izrael zignorował te ograniczenia tamte narody stały się dla nich sidłem. Sam zakon stał się „żywopłotem” czy „murem oddzielającym” między Izraelem, a innymi narodami. W szczególny sposób dotyczyło to przykazań Sabatowych (Mk. 12:1, Ef. 2:14).

Zatem nic z Mojżeszowego Prawa Starego Przymierza (z jego przykazaniami, karami, ustawami/zarządzeniami) w tym Sabat, nie było obowiązkowe dla innych, dopóki nie znaleźli się oni wewnątrz miast izraelskich (kontrola polityczna) lub wewnątrz izraelskiego domostwa! Jakkolwiek może się to wydawać dziwne, Izrael nie szedł na zewnątrz, aby dobrowolnie ewangelizować innych i nawracać innych na swoje przymierze i styl życia (p. Mat 10:5,6). Tak więc trudno stwierdzić, że dzień „sabatowy” tak, jak jest rozumiany w dziesięciu przykazaniach, miał być dla wszystkich narodów.

Wyj 31:13 Powiedz synom izraelskim: Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich, gdyż to jest znakiem między mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja Pan, który was poświęcam.
31:14 Przestrzegajcie więc sabatu, bo jest dla was święty. Kto go znieważy, poniesie śmierć, gdyż każdy, kto wykonuje weń jakąkolwiek pracę, będzie wytracony spośród swego ludu.

31:15 Sześć dni będzie się pracować, ale w dniu siódmym będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, poświęcony Panu. Każdy, kto w dniu sabatu wykona jakąkolwiek pracę, poniesie śmierć.

31:16 Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich jako przymierze wieczne.

31:17 Między mną a synami izraelskimi będzie on znakiem na wieki, bo w sześciu dniach stworzył Pan niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.

31:18 A gdy dokończył rozmowy z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, zapisane palcem Bożym.

Ulubiony przez ADS fragment Wyj. 31:13-18 jest skierowany w szczególności do „synów Izraela” i tylko do Izraela. Wersy 13 i 17 wskazują na to, że siódmy, sabatowy dzień był znakiem Starego Przymierza tylko miedzy Jahwe a synami Izraela! Sabat nigdy nie był dany kościołowi jako znak Nowego Przymierza. Gdyby Izrael uczył inne narody zachowywać sabat to nie byłby on unikalnym znakiem między Jahwe a nimi. Zatem Bóg nigdy nie zamierzał tego, aby inne narody zachowywały sabat w czasie Starego Przymierza.

Inaczej niż w przypadku pozostałych dziewięciu przykazań, które zostały powtórzone w warunkach łaski po Kalwarii, nie ma żadnego świętego dnia wspominanego w warunkach Nowego Przymierza. „Dzień” został zastąpiony „Osobą” Jezusa Chrystusa, który daje codzienny odpoczynek wierzącym (Hebr. 4:3). Obecnie tak zwani „sabatarianie” niemal zawsze grzeszą przeciwko oryginalnej deklaracji sabatu, przez to, że nie zachowują „całkowitego odpoczynku” (31:15), ponieważ wiele z ich rutynowych działań sabatowych powoduje, że inni muszą pracować (jak elektrycy, straż, wojsko, obsługa gazu ziemnego, policja, telefony, woda – a nawet stacje radiowe i telewizyjne przekazujące kazania i muzykę).

Łamanie sabatu w Starym Przymierzu obciążone było karą śmierci (31:15). Dlaczego ci surowi sabatarianie (sobotni i niedzielni) nie pragną, aby przestępcy byli uśmiercani? Kara śmieci również była w szczególny sposób związana z przestępstwami wobec wszystkich dziesięciu przykazań. Czy mamy prawo uważać siebie za „zachowujących przykazania” jeśli nie oskarżamy przestępców tak, jak wymagają tego również warunki przykazań. Czy zasady zachowywania sabatu zostały obalone, gdy Stary Tesament został rozwiązany, czy stało się z nimi coś innego to kara śmierci powinna być wykonywana. Powtórzmy, co daje komuś prawo do upierania się przy tym, aby „zakon” był zachowywany, lecz nie poszczególne kary za łamanie „zakonu”?

„Kamienne tablice” z wersu 18 powinny być porównane z 2 Kor. 3:7 i 10.

2 Kor 3:7 Jeśli tedy służba śmierci, wyryta literami na tablicach kamiennych taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza jego,

3:10 Albowiem to, co niegdyś miało chwałę, teraz nie ma chwały z powodu chwały, która tamtą przewyższa.

Przeczytaj cały rozdział. Przymierze symbolizowane przez dziesięć przykazań „nie ma chwały” w porównaniu z przekraczającą wszystko chwałą Nowego Przymierza Ducha Świętego (por. też Rzym 8:1-3).

Wyj 34:21 Przez sześć dni pracować będziesz, ale dnia siódmego odpoczniesz; w czasie orki i w czasie żniwa odpoczniesz;

Podobnie jak w Wyj. 23:9-12 przykazanie sabatu jest otoczone przez różne kary i ustawy/zarządzenia, takie jak sprawa pierworodnych czy corocznych świąt. Wszystkie one miały taką samą wartość jako część niepodzielnego Zakonu!

Wyj
35:2 Przez sześć dni wykonywać się będzie pracę, a w dniu siódmym będziecie mieli święty sabat całkowitego odpoczynku dla Pana; każdy, kto w nim będzie wykonywał pracę, poniesie śmierć.

35:3 Nie będziecie rozpalać ognia w żadnej z waszych siedzib w dzień sabatu.

Ten sabatowy tekst znajduje się w kontekście budowy świątyni. Nawet tak ważne wydarzenie nie miało powstrzymać ludzi od zachowywania sabatowego dnia. Nawet pocieranie patyków czy uderzenie krzemieni o siebie, aby zapalić ogień nie było dozwolone. Przestępstwo było karane śmiercią! Pamiętaj o tym, że sabat dotyczył również obcych znajdujących się pod izraelską kontrolą oraz tych znajdujących się w ich domach. Współczesne zastosowania powodują, że inni ludzie jak elektrycy czy stacje gazowe muszą pracować, aby w sabat dostarczyć ciepła. Ten fakt zdecydowanie ogranicza przestrzeganie sabatu w tych rejonach Ziemi, gdzie temperatury są zbyt niskie!

Kapł 23:2 Mów do synów izraelskich i powiedz im tak: Te są uroczystości świąteczne Pana, w które będziecie zwoływać święte zgromadzenia. Te są moje święta:

23:3 Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dnia siódmego będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, uroczyście ogłoszone święto. Żadnej pracy nie będziecie wykonywać. Jest to sabat Pana we wszystkich waszych siedzibach.

23:4 Te są uroczystości świąteczne Pana, święte zgromadzenia, które będziecie ogłaszać w ich oznaczonych czasach: …

W 23 rozdziale K. Kapłańskiej sabat dnia siódmego jest tylko jednym z jednakowo ważnych świąt i świętych zgromadzeń Pańskich (Jahwe), które zostały przekazane wyłącznie Izraelowi. Zaczynając od cotygodniowego sabatu rozdział ten idzie dalej ku wymaganiom sezonowych świąt i ich dni sabatowych. Sabatowe dni świąteczne były określone na podstawie nowi księżyca, a nie w cyklu tygodniowym.

Powt 6:20 A gdy twój syn zapyta cię kiedyś: Co to za nakazy, ustawy i prawa, które nakazał wam Pan, Bóg wasz,

6:21 to odpowiesz twojemu synowi: Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i Pan wyprowadził nas z Egiptu możną ręką.

Jakie jest „znaczenie” Zakonu Mojżeszowego, świadectw czy dziesięciu przykazań, ustaw i kar? Gdy Hebrajskie dziecko zada to pytanie, odpowiedź jest taka sama jak najważniejsza przyczyna powołania Sabatu dana w Powt. 6,21 „to odpowiesz twojemu synowi: Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i Pan wyprowadził nas z Egiptu możną ręką.”. Ponieważ przymierze i jego prawa dane były tylko narodowi Izraelskie, więc prawidłowa odpowiedź może być udzielona tylko przez nich. Odkupienie jest podstawowym znaczeniem CAŁEGO Mojżeszowego Zakonu, wraz z dziesięcioma przykazaniami (świadectwami) – szczególnie odkupienie z egipskiej niewoli (6:21).

Liczb
15:32 A gdy synowie izraelscy przebywali na pustyni, napotkali człowieka, zbierającego drwa w dzień sabatu.

15:33 Ci, którzy go napotkali zbierającego drwa, przyprowadzili go do Mojżesza i Aarona oraz do całego zboru.

15:34 I osadzili go pod strażą, gdyż jeszcze nie było rozstrzygnięte, co ma się z nim uczynić.

15:35 I rzekł Pan do Mojżesza: Mąż ten poniesie śmierć. Niech cały zbór go ukamienuje poza obozem.

15:36 I wyprowadził go cały zbór poza obóz, i ukamienowali go, i umarł, jak Pan nakazał Mojżeszowi.

ADS raczej woleliby nie dyskutować takich tekstów. Wolą rozmawiać o tym jak cudowny jest sabat, jak Bóg chce, aby wszyscy go zachowywali. W rzeczywistości był on w samym centrum bardzo surowego przymierza – relacji między Jahwe a narodem Izraelskim. Kara śmieci była przewidziana za przestępstwo wobec większości z dziesięciu przykazań. Izrael był bardzo nieposłuszny pod panowaniem teokracji, bezpośredniego panowania Boga. Jako Boży wybrany naród Izraelici mieli wspaniałe objawienie, cudowne możliwości, ogromną odpowiedzialność i ogromne kary. To była prawdziwa natura Starego Przymierza, na które zgodzili się w Pięcioksięgu. Z drugiej strony chrześcijanom Nowego Przymierza nigdy nie był oferowany taki wybór jak relacja starego przymierza wraz z sabatem. Pomimo, że „zapłatą za grzech” nadal jest „śmierć” to fizyczna śmierć została przedłużona tylko poza teokracją.

Ezechiela 20:10-14 (liczne powtórzenia dla podkreślenia)

Ez 20:3 Synu człowieczy! Przemów do starszych izraelskich i powiedz im: …..

20:5 …W dniu, gdy wybrałem Izraela, przysiągłem potomstwu domu Jakuba i objawiłem im się w ziemi egipskiej, ….

20:10 I wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej, i powiodłem ich na pustynię.

20:11 I dałem im moje przykazania, i objawiłem im moje prawa, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim,

20:12 nadałem im również moje sabaty, aby były znakami między mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, jestem tym, który ich uświęca.

20:13 Lecz dom izraelski był przekorny wobec mnie na pustyni, nie postępował według moich przykazań, wzgardził moimi prawami, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim; i bezcześcili bardzo moje sabaty.

Starotestamentowa relacja z narodem izraelskim nie zaczęła się przed odkupienie z Egiptu. Bóg dał następnie Izraelowi spisany kod prawny. Dał im Swoje ustawy i zarządzenia, Swoje sabaty wszystkie razem, a nie po prostu sabat siódmego dnia, były „znakami” unikalnego przymierza zawartego tylko z Izraelem!

Podczas gdy wszystkie sabatowe dni w Kapł 23 były „znakiem” obietnic Bożego Starego Przymierza dal narodu izraelskiego, Duch Święty jest „znakiem” czy „pieczęcią” Bożych, pewnych obietnic dla Kościoła. Starotestamentowy Izrael nie miał Ducha zamieszkującego wnętrza ludzkie. Dla kościoła, Bóg obiecał: „

Ef. 1:13 W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym,

O ile Izrael otrzymał swoje „sabaty”, aby przypominały im o odkupieniu z Egiptu (Powt. 5:12-15) kościół otrzymał pieczęć Ducha Świętego, aby przypominał o jego przeszłym, obecnym i przyszłym odkupieniu:

Ef 4:30 A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia.

Neh 9:2 A rodowici
Izraelici odłączyli się od wszystkich obcoplemieńców. Potem powstali i wyznali swoje grzechy oraz przewinienia swoich ojców.

9:13 Potem zstąpiłeś na górę Synaj i rozmawiałeś z nimi z niebios, i dałeś im prawe ustawy, nauki prawdziwe, dobre przepisy i przykazania.

9:14 Ogłosiłeś im swój święty sabat, nadałeś im przykazania, przepisy i naukę przez Mojżesza, swego sługę.

Nehemiasz oddzielił prawdziwych Izraelitów od fałszywych, po czym, odnowił obowiązki kapłanów i lewitów. Ponownie około 444 roku przed Chrystusem, Zakon i Sabat zostały zarezerwowane wyłącznie dla prawdziwych Izraelitów. Ostatecznie w tym czasie, skierowano wszystkie wysiłki ku temu, aby wyłączyć nie żydów z udziału w świętach i wszelkiej służby czci w sabat.

Neh 10:32 A jeśli poganie tej ziemi będą wystawiali na sprzedaż towary, i różnorodne zboże w dzień sabatu, nie będziemy go od nich kupować w sabat lub w dzień święta; zrzekniemy się także plonów w każdym siódmym roku oraz długu od każdego dłużnika.

Ponownie widzimy, że siódmy, sabatowy dzień jest równie ważny jak sabatowy siódmy rok. ADS powinni równie gorliwie przestrzegać nie uprawiania ziemi i nie domagania się zwrotu długów w siódmym, sabatowym roku.

Neh 13:19 Wydałem więc zarządzenie, że gdy w przeddzień sabatu będzie się ściemniać wokół bram jeruzalemskich, ma się zamknąć wrota. Nakazałem też, żeby ich nie otwierano, aż dopiero po sabacie. Postawiłem też przy bramach niektórych z moich sług z poleceniem: W dzień sabatu nie przejdzie tędy żaden ciężar.

(Patrz jako kontekst wersy 15-22.)

Nehemiasz nie pozwolił na jakikolwiek ruch w społeczności żydowskiej w dniu sabatu, a jednak społeczności ADS mają wiele ruchu w sabaty, gdy przychodzą do swoich kościołów czy pracy misyjnej. Pomimo tego, że „dobrze czynią” w sabat to powodują, że „obcy” tacy jak kontrolerzy ruchu i personel komunalny muszą pracować w sabat – a to jest przestępstwem wobec zapisu dziesięciu przykazań. Czy „czynienie dobrze” w sabat anuluje wyraźne przykazania Boże dla Izraela Starego Przymierza?

SB03 Wszystkie dzienne i roczne dni sabatowe

продвижение сайта

Doskonale słaby

Jako mąż „wykształcony we wszystkich naukach Egiptu” w ciągu pierwszych czterdziestu lat życia Mojżesz stał się „mężem dzielnym potężnym w słowie i czynach” (Dz. 7:22). Trudno jest porównać tego elokwentnego, zegipcjanizowanego Mojżesza z pasterzem, który kilkadziesiąt lat później był przygnieciony swymi słabościami, który prosił Boga, aby wybrał kogoś innego. Pan wziął pewnego siebie światowego lidera i zredukował go do sługi. Teraz mógł go używać. Będąc całkowicie przekonanym o swojej niezdolności do przywództwa Mojżesz teraz kwalifikował się do prowadzenia ludu Bożego.

Po jakimś czasie, Pan objawił się Mojżeszowi i całemu Izraelowi jako Jehowa – Rafa: „Ja jestem Pan, który cię uzdrawia”. Ręce Boże często ranią, zanim zaczną uzdrawiać. Pan musi złamać naszą pewności siebie, zanim staniemy się naprawdę pewni Boga; łamie naszą pychę I opróżnia nas z niej tak, abyśmy jako ludzie, którzy kiedyś byli pełni siebie, mogli być napełnieni Bogiem.

Pan wezwał Mojżesza do powrotu do Egiptu, na co Mojżesz zareagował prośbą (Wyj. 4:10):

A Mojżesz rzekł do Pana:

Proszę, Panie, nie jestem ja mężem wymownym, nie byłem nim dawniej, nie jestem nim teraz, odkąd mówisz do sługi swego, jestem ciężkiej mowy i ciężkiego języka.

Nigdy nie był wymowny? A co z Egiptem? „Wymowny Mojżesz” stał się „Mojżeszem jąkałą”. Wyrafinowany lider, który znał najwyższe kondygnacje kultury już nie istniał. Teraz, ten nowy prostszy człowiek miał tylko jedno wspomnienie z Egiptu – upadek. Bóg tak upokorzył Swego sługę, że ten nie mógł sobie nawet przypomnieć dni swej potęgi w mowie i czynie.

Dla Mojżesza każde wymienienie słowa „Egipt” powodowało zalew myśli o słabości; bał się wrócić do miejsca swego upokorzenia, a szczególnie do przywództwa.
Tak, Bóg nie powołał go do tego, aby był liderem, lecz sługą, a aby być sługą nie potrzeba być elokwentny, lecz posłusznym.

TO BYŁ BOŻY POMYSŁ
Mojżesz jest pewien, że ta szczególna słabość, jąkanie, dyskwalifikuje go. Jak ktoś, kto nie może mówić za siebie, ma mówić dla Boga? A jednak, Bogu nie utrudniają ludzkie słabości, lecz On pyta: „Kto dał człowiekowi usta? Albo kto go czyni niemym lub głuchym? Czy nie Ja, Pan” (Wyj. 4:11). Zdumiewające, Pan nie tylko przystosowuje się do stanu Mojżesza, On bierze za nią odpowiedzialność!

Jest tutaj zawarta głęboka myśl: Bóg obdarł Mojżesza z jego światowego miejsca I wyszkolenia, dotknął go ciężkim I powolnym językiem, po czym nakazał, aby Mu służył właśnie w tej specyficznej dziedzinie słabości: mowie!

Bóg mógł natychmiast uzdrowić Mojżesza! Mógł dać mu zdolności oratorskie, które przewyższały by te zdobyte w Egipcie, lecz niczego nie zrobił, aby go uzdrowić.

Powolna mowa była pomysłem Boga.

Być może zbyt wiele czasu spędzamy na oskarżaniu diabła o ograniczenia, które faktycznie pochodzą od Boga. To, co rzeczywiście liczy się u Boga to nie nasza wymowność, lecz jego moc do wypełnienia ich. Jest to dobrze dopasowana kombinacja: jąkające słowa poparte niezmienną mocą. „Ja… będę z ustami twymi” (Wyj. 4:12). To jest przymierze, które daje zwycięstwo.

Dlaczego Boga tak pociągają skromni? On wie o tym, że im słabszy jest Jego sługa, tym bardziej szczerze będzie oddawał Bogu chwałę. Tak więc, Pan utrzymywał Mojżesza w słabości przez cały okres pustyni. Zapomnij o hollywoodzkiej wersji „Mojżesza” – Bóg nigdy nie zatrzymał tego jąkania

Stojąc przed faraonem ubranym we wszystkie insygnia władzy jąkający Mojżesz powiedział:

– Wwww ypuść nn,,nnaród mmm,,mmm ój!

Mając za plecami konie i rydwany armii faraona gnających na zapędzonych na brzeg Hebrajczyków, Mojżesz odwrócił się i ogłosił swym przerażonym krajanom:

-Ssssstttttttańcie i oOoooglądajcie ratunek Pana!

Któż nie byłby kuszony, aby błagać: „Panie, prędzej – uzdrów tego jąkałę!”

A jednak Morze Czerwone rozstąpiło się. Bogu nigdy nie przeszkadzały oratorskie niedostatki Jego sługi. To jest chwała krzyża: ego jest ukrzyżowane tak, że Chrystus może być objawiony w mocy.

Faktem jest to, że Pan szuka takich, którzy znają swoje słabości. Paweł świadczy o tym, że „Bóg wybrał to, o co jest słabe, aby zawstydzić to, co jest mocne… i w ogóle to, co jest niczym, aby to co jest czymś zawstydzić, aby żaden człowiek nie chlubił się przed obliczem Bożym”.

„Aby nikt nie chlubił się przed obliczem Bożym”. Twoje słabości są twoim atutem. Bóg wybrał ciebie nie dlatego, że jesteś silny, lecz dlatego, że jesteś słaby. Nie wymawiaj się przed Bożym powołanie dlatego, że wydaje ci się, że jesteś „niczym”

Przed Bogiem wszyscy jesteśmy niczym i poza Nim nie możemy zrobić niczego o trwałej wartości. Gdy On stanie się wszystkim we wszystkim, znajdziemy nasze miejsce w Jego chwale. To w naszym uniżeniu Boża chwała świeci najjaśniej.

Być może ostatniemu miejscu twojej służby Panu całkowicie brakowało namaszczenia. Czujesz się tak, jakbyś zawiódł Boga, a jednak jest taka możliwość, że to po prostu Pan doskonalił twoje słabości. Być może teraz jest czas na to, aby Chrystus objawił Siebie jako doskonale mocnego w tobie.

Pomódlmy się: Panie Jezu, ty sam robiłeś tylko to, co widziałeś, że Ojciec czyni; Twoja moc wobec ludzi była spowodowana twoją „słabością” wobec Boga. Święty Panie, wyrzekam się polegania na swojej sile. Stwórz we mnie serce, które nieustannie polega na Tobie.страница для продвижения

Zrozumieć świętość

Brown Tom

Świętość.

To słowo wywołuje takie legalistyczny obrazy jak długie suknie, brak makijażu, zasady dotyczące tego, co wolno, a czego nie wolno; jak oglądanie telewizji, zakaz tańczenia czy grania w gry. Wydaje się, że wszystko co cieszy jest zakazane. Ci, którzy zostali wpakowani w „Holiness churches” (Kościoły Uświęceniowe) przysięgali później, że będą trzymać się z dala od wszystkiego, co choćby przypomina świętość. Wynik jest taki, że wielu z powodu błędnej idei świętości poszło w drugą skrajność, gdzie wszystko ujdzie.

Niemniej należy pamiętać apostolskie napomnienie:

Hebr. 12:14 Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,

Świętość jest tak ważna, że bez niej, nie zobaczysz Pana, ani tutaj w tym życiu, ani w tym, które ma przyjść. Ludzie zastanawiają się nad tym czy będą mogli wejść do nieba nawet jeśli żyją bardzo grzesznym życiem. Biblia bardzo wyraźnie ostrzega mówiąc o tym, że grzeszne życie może nie dopuścić ludzi do nieba:

Gal. 5:19-21 Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą.

Ja tego nie napisałem, Paweł to zrobił. Jeśli więc nie lubisz tego, co napisał porozmawiaj o tym z nim. Jestem tylko chłopcem na posyłki. Jeśli ten fragment nie wystarczy ci to co powiesz o tym:

1 Kor  6:8-10 Tymczasem wy sami krzywdzicie i szkodę wyrządzacie, i to braciom. Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą.

To jest ostrzeżenie skierowane do wierzących, ponieważ mówi: “tymczasem wy sami krzywdzicie i krzywdę wyrządzacie, i to braciom”. Widać wyraźnie, że Paweł ostrzega kościół. Rozumiem również, że każdy szczery wierzący może upaść i popełnić błąd. Bóg nie spieszy się z sądzeniem nas. On obiecał, trwać przy odstępcach:

Jer 3:14 Wróćcie, synowie zbuntowani, mówi Pan, bo to Ja jestem waszym Panem.

Bóg nie tylko nie odstąpił od odstępczych dzieci, choć Jego dzieci mogą odstąpić od Niego. Prawdziwe dzieci będą pokutować i pójdą dalej drogą świętości i będą zbawione. Nie błądźcie w tej sprawie i nie dajcie się zwieść; świętość jest istotna dla zbawienia.

Świętość jest jak małżeństwo

Świętość jest dwukierunkowa: jest to oddzielenie od świata po to, aby przyłączyć się do Pana. Dobrym obrazem jest małżeństwo. W małżeństwie żona i mąż „opuszczają wszystkich innych, aby przylgnąć do siebie nawzajem”. Para faktycznie nie jest połączona, jeśli wszystko co robią to powstrzymywanie się od spotykania z innymi ludźmi, lecz nigdy nie wchodzenie w intymną relację ze sobą.

Świętość została niestety połączona z oddzieleniem od świata i grzechu, lecz bez intymnego połączenia z Panem. Intymność sprawia, że świętość jest radosna. Jeśli stale koncentrujesz się na tym czego ci nie wolno to nie będziesz szczęśliwy ze świętości. To jak małżeństwo, które nigdy nie zdradza, lecz też nie sypia ze sobą. Czy to jest dobre? Nigdy, nigdzie, z nikiminnym nie spali, lecz jeśli nie mają intymnej relacji ze sobą nawzajem to mają tylko połowę małżeństwa.

Niektórzy chrześcijanie mają tylko połowę relacji z Bogiem. Abstynencja od grzechu jest środkiem twojego otwarcia się dla Boga. Jeśli twoje życie jest grzeszne to grzech odwraca twoją uwagę i oddanie od Boga, a relacja z Nim cierpi na tym.

Ludzie często pytają mnie: “Dlaczego nie mogę robić tego czy tamtego?” i zazwyczaj odnoszą się do jakichś grzesznych rzeczy. Jest tak dlatego, że te rzeczy stają się jak kochanka czy żigolo odwracający uwagę od Boga. W końcu okaże się, że bardziej jesteś zainteresowany grzechem niż kultywowaniem relacji z Bogiem.

Prawdą jest to, że najbardziej szczerzy wierzący popadają w grzech dlatego, że ich relacja z Bogiem cierpi. Usłyszysz jak zagubiony współmałżonek mówi: „To nie ta inna kobieta rozbiła moje małżeństwo, ponieważ ono już od dawna miało problemy”. To samo dotyczy grzechu: większość ludzi wpada w grzech ponieważ nie przylgnęli intymnie do Boga. To dlatego musimy kultywować relację z Bogiem przez czytanie Biblii, modlitwę, społeczność w kościele i wydawania dobrych owoców, a szczególnie zdobywanie dusz. Gdy nieustannie to robisz nie będziesz tak podatny na grzech, a dodatkowo zbliżysz się do Boga.

Nie używaj tego, co napisałem jako wymówki pozwalającej na to, aby grzech pozostał w twoim życiu. Nie błądź w tej sprawie: grzech spowoduje, że twoja miłość do Boga oziębnie. Mogło być prawdą, że małżeństwo przeżywało problemy zanim pojawiła się ta druga kobieta, lecz ta inna zdecydowanie pogorszyła ten stan. Podobnie jest z grzechem. Może twoja relacja z Bogiem już przeżywa problemy, lecz grzech tylko je powiększy.

Świętość pozwala ci widzieć.

Najważniejszą rzeczą jaką trzeba zrobić, aby się do kogoś zbliżyć to “zobaczyć” go. Relacja na dużą odległość są trudne do utrzymania. Tak samo jest z Bogiem: musisz „widzieć” Pana, jeśli chcesz się do Niego zbliżyć. Hebrajski autor gra na słowie „widzieć”. Bez świętości nikt nie ujrzy Pana. Mógłby powiedzieć, że nikt nie zostanie „zbawiony”, lecz zamiast tego wybrał słowo „ujrzeć”, ponieważ to słowo sugeruje relację, a nie tylko wysiłki podejmowane w celu podobania się Bogu, abyś mógł być zbawiony. Zauważ, jak często używa tego słowa w tym rozdziale (w j. angielskim gra słów – przyp. tłum.).

w. 15 „BACZCIE…..

w. 16 „BACZCIE…

w. 25 ” STRZEŻCIE SIĘ (BACZCIE…)

(Najbliższej jest „baczenie” – według Słownika Języka Polskiego – „sposób patrzenia na coś, słuchania czegoś: z największą uwagą, czujnie (spodziewając się jakiegoś zagrożenia) – przyp. tłum.)

Świętość otwiera twoje oczy na wielkość Boga i na to jak paskudna jest światowość. Grzech zaślepia cię na kilka ważnych prawd, a świętość uzdalnia cię do widzenia wielu rzeczy.

Patrzcie na cenną łaskę Bożą.

List do Hebrajczyków mówi: 12:15 Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej …

Był pewien człowiek, któremu podarowano bardzo cenną i droga wazę, lecz on nie wiedział o tym jak jej używać, więc korzystał z niej jako popielnicy. Tak dzieje się z chrześcijanami, którzy idą w grzech wierząc, że Bóg szybko im przebaczy. Sprytnie używają łaski Bożej do praktykowania niemoralności. Racjonalizują swoje zachowanie mówiąc: „No, w końcu nikt nie jest doskonały, skoro więc Bóg przebaczy wszystko to mogę również zrobić cokolwiek”.

Listu Judy ostrzega nas przed takim myśleniem:

Judy 1:4 Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa

Możesz korzystać z Łaski Bożej, aby powiedzieć “nie bezbożności” lub zrobić z niej licencję dającą ci zgodę na powiedzenie „tak niemoralności” (p. Tyt. 2:12).

Gdy masz na coś licencję, masz skłonność do korzystania z niej do tego celu, do którego cię uprawnia. Na przykład, przed otrzymaniem prawa jazdy rzadko kiedy lub nigdy nie prowadziłeś samochodu, lecz po jej otrzymaniu prowadzisz cały czas. Juda ostrzega nas, że przed pewnymi nauczycielami, którzy zachęcają świętych do grzechu. Nauczają w taki sposób, że świętym wydaje się, że w porządku jest grzeszyć. Pod koniec szkoły średniej była pewna nauczycielka na zastępstwie, która zaczęła mówić nam o Jezusie. Byłem podekscytowany słysząc ją, ponieważ byłem „nawróconym” wierzącym. Pewien uczeń zapytał ją: „Czy w porządku jest palić narkotyki i nadal być chrześcijaninem?”

Nauczycielka zszokowała wszystkich: „oczywiście ja sama palę. Widzisz, nie ma znaczenia co robisz, liczy się tylko to, w co wierzysz. Zatem, dopóki wierzysz w Jezusa, będziesz zbawiony, nawet jeśli robisz takie rzeczy, które wydają się złe”.

Właśnie przed tego typu nauczaniem ostrzegał nas apostoł. Prawdziwa wiara prowadzi do zmiany stylu życia. Takie nauczanie w rzeczywistości odrzuca to, że Jezus Chrystus jest naszym Suwerenem i Panem.Ludzie pytają mnie: „Czy wierzysz w Pańskie zbawienie?” Chodzi im o to, czy musisz uczynić Jezusa Panem, aby być zbawionym czy też może On być po prostu twoim Zbawicielem, a nie Panem?

W Liście do Rzymian Paweł pisze:  10:9 Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem,……, zbawiony będziesz

Nie wystarczy, że wyznacz, że On jest twoim Zbawicielem, On musi być twoim Panem po to, aby mógł być twoim Zbawicielem. Jezus nie będzie twoim Zbawicielem, jeśli nie jest twoim Panem. Juda mówi nam, że ludzi, którzy zamieniają łaskę Bożą na licencję do grzechu nie mają Jezusa za swojego Pana i mówi, że potępienie takich jest pewne.

Baczcie na zanieczyszczenie zgorzknieniem

List do Hebrajczyków mówi  12:15: baczcie, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej, żeby jakiś gorzki korzeń rosnący w górę, nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu,

Gdy ktoś podąża za świętością to wyraźniej widzi swoje własne słabości, zatem jest cierpliwy wtedy, gdy inni go ranią. Pokaż mi osobę zgorzkniałą wobec innych a ja pokaże ci kogoś, kto nie jest wdzięczny Bogu za przebaczenie, które sam otrzymał.

Zgorzknienie spowodowało, że wielu wierzących odpadło od Boga. Przestali chodzić do kościoła, ponieważ ktoś w kościele zranił ich. Gdy zrozumiesz najwyższą cenę jaką Jezus zapłacił za to, abyś mógł otrzymać przebaczenie, zostaniesz przygnieciony jego miłosierdziem dla ciebie i szybko będziesz przebaczał każdemu i wszystko, cokolwiek ci złego się stanie.

Jezus opowiedział przypowieść, aby to zilustrować. Oto był pewien król, który zaczął robić rozrachunki i przyprowadzono do niego człowieka, który był my winien miliony dolarów. Skoro nie był w stanie oddać, pan nakazał, aby jego wraz z żoną i dziećmi sprzedano, aby dług spłacić. Sługa rzucił się na kolana i zaczął błagać: „Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko”. Pan sługi użalił się nad nim, dług mu darował i puścił go wolno. Jednak, gdy tylko wyszedł znalazł swego współsługę, który był mu winien kilka dolców. Złapał go, zaczął dusić: „Oddaj coś mi winien!” zażądał. Tamten padł na kolana błagając go: „Okaż mi cierpliwość, a ja ci oddam”. Lecz ten nie zgodził się i zamiast poczekać jeszcze wrzucił tego człowieka do więzienia. GDy inni zobaczyli, co się stało dotknęło ich to, poszli i powiedzieli swemu panu o tym. Wtedy pan przywołał sługę i powiedział mu: ”Sługo zły, cały tamten dług darowałem ci, ponieważ błagałeś mnie o to. Czyż ty nie powinieneś okazać miłosierdzia współsłudze swemu, jak ja tobie?” i w złości wrzucił go do więzienia, aby był torturowany dopóki nie zwróci wszystkiego, co jest winny.

Jezus podsumował tą przypowieść mówiąc (Mat 18:35): Tak też uczyni wam Ojciec mój, który jest w niebie, jeśli każdy nie przebaczy całym sercem swojemu bratu.

Ten człowiek nie docenił Królewskiego przebaczenia i w swej własnej sprawiedliwości zaczął źle traktować tego, kto go źle potraktował w przeszłości. Wielu chrześcijan działa w taki sam sposób. Zamiast docenić wartość Bożego miłosierdzia dla ich dusz, reagują źle wobec tych, którzy zgrzeszyli. Jeśli podążasz za świętością to będziesz łagodny i przebaczający wobec innych.

Baczcie na koszty seksualnej niemoralności.

Hebr. 12:16 mówi, “Baczcie, aby się nie znalazł jakiś rozpustnik lub cudzołożnik….

W ciele Chrystusa panuje ogromna epidemia, stałą się rakiem i rozszerza się gwałtownie wśród kościołów a nawet przywództwa, a jest to seksualna niemoralność. Jeśli nie odetniemy tego szybko to zniszczy ciało Chrystusa.

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, żyjemy bezprecedensowych czasach, w których niemoralność seksualna otacza nas wszędzie. Nie przejedziesz samochodem daleko, aby nie zauważyć erotycznych obrazów, weź do ręki gazetę i oto jest i tam. Włącz telewizor a zaraz zacznie stamtąd do ciebie krzyczeć. Wybierz się na mecz piłki nożnej, a zatańczy przed tobą. Otwórz e-mai, a wyskoczy na ciebie. Nie da się żyć w tym wieku i nie oglądać tych zdjęć nie powinno więc szokować nas to, że seksualna niemoralność jest najbardziej powszechnym grzechem naszych dni. Tak jest. Musimy rozumieć to, jakie są koszty tego grzechu. Zobacz na telewizyjne służby, które już nie istnieją czy straciły swoją oglądalność a będziesz wiedział jak wysoka jest cena popadnięcia w tą nieczystość. W przypadku, gdy to świat mruga do tego grzechu, Bóg zapewnia, że jest do zapłacenia cena za seksualne grzechy: „rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg” (Hebr 13:4)

Geje mogą sobie maszerować w żądaniu swoich praw, lecz długość ich życia jest najkrótsza za wszystkich grup w naszym kraju. Nikt nie może kpić z Boga, gdy chodzi o seksualną niemoralność. Wysoko postawieni usługujący czasami używali swoich pozycji do nagabywania sióstr w Panu. Sądzili, że to jakoś przejdzie, lecz bam¸ spadł osąd.  Nie zrozumcie mnie źle, Bóg przebacza, On przebaczy każdemu pokutującemu wierzącemu, lecz, pomimo, że przebacza, często jest do zapłacenia cena za niedyskrecje. Czasami Bóg może użyć Prawa do sprowadzenia sądu. Znałem ludzi, którzy wykorzystali dzieci i teraz siedzą za kratkami. Kiedyś siadywali w ławkach, lecz to się skończyło. Musimy przyjąć to ostrzeżenie i uciekać od seksualnej niemoralności.

Patrzcie na korzyści wiary

Hebr. 12:16 (BT) i aby się nie znalazł jakiś rozpustnik i bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo.

Być bezbożnym nie oznacza, że jesteś ateistą, lecz, że żyjesz w taki sposób, jakby Bóg nie istniał. List do Hebrajczyków mówi, że Bóg odpłaca tym, którzy mu ufają. Często chrześcijanie zniechęcają się, gdy nie widzą Bożego błogosławieństwa nad swoim życiem. Czasami sprzedają swoje pierworództwo, aby cieszyć się rozkoszami grzechu, lecz przyjemności trwają tylko krótko. Wkrótce jednak odkryją, jak bardzo upadli.

Czasami ludzie upadają tak dalece, że tracą wszelką realne pragnienie zmiany. To właśnie zdarzyło się Esauowi. Stracił swoje prawo syna pierworodnego, a gdy błagał ze łzami, nie mógł już osiągnąć zmiany (w. 17 BT), A wiecie, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie znalazł bowiem miejsca na nawrócenie, choć go szukał ze łzami

Kenneth Hagin opowiadał historię pewnej ewangelistki, która była potężnie przez Boga używana, miała wspaniałą służbę uzdrawiania. Któregoś dnia opuściła męża i dzieci, aby romansować z żonatym mężczyzną. Ludzie usiłowali odciągnąć ją od tego, lecz nie chciała słuchać. Hagin zaczął się modlić o nią i w czasie modlitwy miał wizję. Zobaczył, że do jej drzwi podszedł mężczyzna ubrany w todze , a ona mu otworzyła. Mężczyzna przy drzwiach usiłował odwieść ją od współżycia z tym mężczyzną, lecz ona powiedziała mu: „Posłuchaj, wynoś się stąd. Nie chcę mieć nic do czynienia z tobą i twoim Bogiem”. Całkowicie odrzuciła wiarę, którą kiedyś głosiła.

Zbawienie jest jak węgiel, świętość jak diament. Możesz być zbawiony, lecz poprzez dyscyplinowanie Pańskie i boskie naciski węgiel zmienia się w diament. Nie pozwalaj na to, aby wystarczało ci samo zbawienie, pragnij również świętości.

Widzisz, bez świętości nie możesz „widzieć” Pana. Jesteś ślepy na twoje własne upadki, grzechy i jesteś oziębły w swej relacji z Bogiem. Zachęcam cię do naciskania w stronę prawdziwej świętości z Bogiem, a zostaniesz obficie wynagrodzony przez Pana.

Tom Brown

P.O. Box 27275

El Paso, TX 79926

(915) 857-0962

aracer

Duchowe rozeznawanie


Chrześcijanie muszą nauczyć się sztuki rozróżniania


Dr Roger Sapp

Copyright 2005

All
Nations Ministries & Publications



http://www.allnationsmin.org/

We współczesnym kościele jest całkiem sporo zamieszania jeśli chodzi o temat rozróżniania i sądzenia. W NT znajdują się setki wersetów używających słów, które mogą być poprawnie przetłumaczone jako rozeznawanie lub sądzenie. Jest też spora liczba greckich słów, które można do nich odnieść, lub nie, a które są tłumaczone jako rozeznawanie lub sądzenie. Jest całe mnóstwo innych rzeczy, które są tłumaczone z jednego z tych słów w angielskiej wersji NT;nawet  słowo wątpliwość jest tłumaczone z jednego z tych słów, które normalnie znaczą rozeznać lub sądzić. Znaczy to, że uzyskanie istotnej jasności w tej sprawie będzie wymagało intensywnego studium wszystkich fragmentów. W tym artykule będziemy starali się zorganizować te fragmenty w logiczny i szczery sposób tak, aby czytelnik uzyskał jasność nie poświęcając godzin na studium greckiego NT.

Niektóre z nich mówią nam o tym, że wierzący musza rozróżniać i sądzić coś, a inne zniechęcają do tego. Ta niewątpliwa sprzeczność będzie miała krótki żywot w tym studium. Ci z was, którzy poświęcą czas na studiowanie tej książki odkryją, że NT jest bardzo spójny w tym, co mówi na temat osądzania. Wiele z tych wersów wydaje się być ważnych a w szczególności tych na temat zachowań i natury dojrzałych chrześcijan, którzy są poddani Chrystusowi. Ważne jest zatem, aby wszyscy wierzący mieli jasność w tej sprawie.

Osądzenie jest grzechem czasów

Zaczniemy od tych fragmentów, które zachęcają do osądzania. Wydaje się właściwe w świetle naszej nieustannej koncentracji na Chrystusie, aby rozważyć najpierw słowa Pana Jezusa Chrystusa. Jezus upominał faryzeuszy mówiąc do nich w ew. Mateusza (16.1-3) tak:


I przystąpili do niego faryzeusze i saduceusze, i kusząc, prosili go, żeby im pokazał znak z nieba. A On, odpowiadając, rzekł im: Gdy nastanie wieczór, mówicie: Będzie pogoda, bo się niebo czerwieni; a rano: Dziś będzie niepogoda, bo się niebo czerwieni i jest zachmurzone. Oblicze nieba umiecie ROZPOZNAWAĆ, a znamion czasów nie potraficie?

Mateuszu używa tutaj formy greckiego słowa diakrino . Słowo to znaczy: „oddzielić, dyskryminować, określić i zdecydować, zakreślić rozróżnienie”. Chrystus mówi tutaj faryzeuszom, że powinni byli być w stanie zinterpretować znaki czasów i przewidzieć przyszłość w podobny sposób, jak to robią, gdy interpretują stan nieba i przewidują pogodę. Wydaje się, że jest to minimalna dawka rozeznania jakiej Jezus wymagał nawet od tych, którzy nie byli Jego uczniami. Sam Jezus był zdumiewającym znakiem tego, że czasy się zmieniają. Wyraźne jest to, że większość faryzeuszy nie rozpoznali znaku czasu odrzucając Jezusa Chrystusa.

Drugie słowo rozpoznać w tych wersach zostało dodane przez tłumaczy dla jasności i nie ma go w greckim oryginalnym tekście . Jest podobny wers, który znajdujemy w ew. Łukasza. W innym kontekście Chrystus wyciąga ten sam wniosek:

Łk. 12:54-57


Powiedział też do tłumów: Gdy zobaczycie chmurę pojawiającą się od zachodu, zaraz mówicie: Deszcz nadchodzi, i tak jest. A gdy południowy wiatr zawieje, mówicie: Będzie upał, i tak jest. Obłudnicy! Zjawiska ziemi i nieba umiecie
rozpoznawać a jakże więc nie umiecie rozpoznać obecnego czasu? Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić co jest sprawiedliwe?

W tym miejscu Łukasz używa innego greckiego słowa: dokimazo , które oznacza: sprawdzać, testować, dowodzić, analizować, przypatrywać się, jak również decydować i interpretować.
Różne formy tego słowa pojawiają się 21 razy w NT. W tym przypadku jest to słowo tłumaczone jako „rozpoznawać” (w wersji ang. analizować – przyp. tłum.).

Chrystus mówi również powyżej słuchaczom o tym, że powinni osądzać, co jest sprawiedliwe. Jest to następne greckie słowo krino
które oznacza: oddzielać, selekcjonować, określać, jak również sądzić i ogłaszać wyrok. Jest to bardzo powszechne słowo i pojawia się 98 razy w Nowym Testamencie.
Rzeczownikowa postać jest zazwyczaj tłumaczona jako sędzia i występuje 17 razy w NT. Chrystus mówi, że powinniśmy sądzić sprawiedliwie.
Całe wrażenie oznacza, że słuchacze Chrystusa powinni byli być w stanie osądzić, co jest właściwe czy sprawiedliwe.

Podsumowując, w tych dwóch fragmentach Chrystus używa trzech różnych greckich słów w wymienny sposób.  O ile mogą występować pewne drobne odcienie różnic w znaczeniu tych dwóch fragmentów, słowa używane na określenie sądzenia wydają się funkcjonować wymiennie.
Chrystus mówi nam, że Jego słuchacze, zarówno faryzeusze jak i tłumy, powinni być zdolni do interpretowania i analizowania znaków, a zatem do właściwego przewidzenia przyszłości i osądzenia, co jest sprawiedliwe. Może to być zaskakujące dla słuchaczy, którzy myśleli, że oni nigdy nie powinni sądzić. Ten rodzaj sądzenia wydaje się być minimalnym oczekiwaniem jakie Chrystus nakłada nawet na tych, którzy nie należą do Jego uczniów. Chrystus był w Swej własnej Osobie i przez Swoje zdumiewające czyny najwyraźniejszym znakiem ich czasów. Oni sami oceniając to co słyszeli i widzieli w Jezusie Chrystusie, gdy ogłaszał i demonstrował nadejście Królestwa Bożego na Ziemię, powinni byli przewidzieć, że przyszłość będzie uderzająco odmienna.



Człowiek duchowy osądza duchowe rzeczy

Apostoł Paweł pokazuje podobną prawdę na temat sądzenia w swym 1 Liście do Koryntian.
Pisze tak (1 Kor. 2:14):


Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać.
Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. BO KTÓŻ POZNAŁ MYŚL PANA? KTÓŻ MOŻE GO POUCZAĆ? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.

Ap. Paweł ujawnia, że duchowy człowiek przyjmuje (ang. Rozumie – przyp.tłum.)
duchowe rzeczy przez duchowe rozeznanie.
Następnie mówi, że duchowy człowiek rozeznaje wszystko. Greckie słowo tłumaczone jako rozeznanie to tutaj anakrino
Jest to bardzo intensywne słowo i jest użyte 14 razy w NT. Korzeniem jest to samo słowo, co dla diakrion, które jest powszechnym krino, oznaczające sądzić. Znaczy ono: zbadać dokładnie, analizować dokładnie, wykonywanie uprzednich lecz intensywnych badań przed podjęciem ostatecznej decyzji. Użycie tego słowa sugeruje, że po wcześniejszym badaniu ma nastąpić dalsze, bardziej szczegółowe.

Przedmiot lub podmiot owego rozeznania tutaj to rzeczy, które są z Ducha Bożego. Ten fragment odnosi się również do tej prawdy, że naturalny człowiek nie będzie w stanie zrozumieć czy przyjąć rzeczy, które są z Ducha Świętego. Będzie on uważał rzeczy pochodzące od Ducha Świętego za głupstwo. To, oczywiście, mówi nam o tym, co powinno być osiągane poprzez duchowe rozeznanie. Duchowa osoba ma rozeznawać te rzeczy, a zatem rozumieć rzeczy od Ducha i przyjmować je. Słowo przyjmować to grecka forma słowa dechomai
co oznacza przyjmować, lub przywłaszczać sobie dobrowolnie i chętnie. Mamy rozeznawać duchowe rzeczy tak, abyśmy byli mogli ochoczo i dobrowolnie przyjąć je od Boga. Kontekst tego wersetu daje nam dodatkowe informacje na temat tego, co mamy odkrywać przez duchowe rozeznania. Kilka wersów wcześniej Paweł pisze (1 Kor. 2:9-10:


….głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.
Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże.

Mamy rozeznawać to, co Duch Święty objawia o rzeczach, które Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują. Te rzeczy były całkowicie nieznane przed przyjściem Chrystusa i nie mogą być poznane przy pomocy naturalnych zmysłów, lecz teraz zostały objawione przez Ducha Świętego. Dwa wersy dalej Paweł powtarza tą prawdę pisząc (2:12):

A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył.

Duch Święty objawia te rzeczy, które Bóg przygotował dla nas. Nie jest tutaj mowa po prostu o Niebie i życiu wiecznym. Duch Święty objawia te rzeczy, które należą do nas również teraz.
Właściwe duchowe rozeznanie powinno prowadzić nas do poznania tego, co Bóg dla nas przygotował. Duchowe rozeznanie powinno powodować w nas wiarę i umożliwić przyjęcie tych rzeczy, którymi nas Bóg łaskawie obdarzył.

Bez właściwego rozeznania, odrzucimy to, co jest z Ducha jako głupstwa i nie przyjmiemy to, co Bóg dla nas przygotował. W podobny sposób przyjmujemy rzeczy, których nie powinniśmy przyjąć. Podobnie jak przyjęcie prawdy uwalnia nas, tak też przyjęcie błędu wiąże nas.

Ten fragment mówi nam również o tym, jaką obiektywną miarę powinniśmy stosować rozeznając te rzeczy, które są z Ducha Bożego. Jest to kluczowa prawda dotycząca sposobu rozeznawania rzeczy duchowych. Fragment mówi o tym, że jesteśmy umysłu Chrystusowego.
Jezus Chrystus objawia wolę Bożą w sposób doskonały, On objawia rzeczy, które Bóg dla nas przygotował, objawia nam te rzeczy, którymi Bóg nas łaskawie (za darmo) obdarzył.

Możemy sądzić właściwie i obiektywnie wiedząc w jaki sposób myślał Chrystus przez Jego słowa i czyny. Pierwsi uczniowie Chrystusa dobrze wiedzieli co On myślał o różnych rzeczach. Oni widzieli Jego działania, reakcje, słyszeli słowa, które wypowiadał w różnych sytuacjach i przy różnych ludziach. Wiedzieli co Chrystus myślał o tych sprawach. To jest umysł Chrystusowy (myśl Chrystusowa). Otrzymujemy umysł Chrystusowy medytując nad Chrystusem w Ewangeliach i jesteśmy przemieniani w naszych umysłach przez Ducha Świętego. Jezus Chrystus konsekwentnie pokazuje nam to, co jest łaskawie (za darmo) dostępne dla nas, gdy usługuje poszczególnym ludziom i całym tłumom przychodzących do Niego ze swymi potrzebami.

Mamy analizować te rzeczy, które są dla nas dostępne jako nauczanie i objawienie. Czy te rzeczy pasują do objawienia jakie zostawił nam Chrystus swoimi słowami i czynami? Czy jest to coś, z czym zgodzili by się Jego uczniowie, którzy Go widzieli jak usługiwał tłumom? Czy jest to nauczanie czy objawienie, które przystaje do umysłu Chrystusa?

Jest to bardziej zaawansowany sposób sądzenia, którego oczekuje Chrystus od swoich uczniów.

Paweł czyni w tym fragmencie rozróżnienie między dwoma rodzajami osób. Duchowa osoba rozróżnia rzeczy, które są z Ducha Bożego, a ktoś inny, cielesny, nie będzie w stanie takiego osądu dokonać. Paweł nie mówi nam tutaj, że niektórzy chrześcijanie są cielesnymi ludźmi, lecz że są powody, aby wierzyć, że jest to prawda dla niektórych chrześcijan.
Kontekst wydaje się sugerować, że Paweł pisze o tym, że niektórzy chrześcijanie nie są duchowi.

Być może jest to dziś główną słabością współczesnego kościoła. Często nie mierzymy i nie osądzamy duchowych rzeczy przez Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem.  Możemy próbować naszego „czucia”, gdy przebijamy się przez duchowe rzeczy. Jednak nawet pobieżne zbadanie naszych uczuć może tylko ujawnić fakt, że nie została nam przedstawiona rzeczywista prawda. Wiele z tego, czego nauczał Chrystus w NT nie jest nauczane we współczesnym kościele. Możemy zatem nie czuć się wygodnie z jakąś prawdą tylko dlatego, że jest dla nas nowa.

Z drugiej strony, przedstawiona nowa prawda, może w ogóle nie być prawdą. Podobnie, niektóre bardzo znane nauczania mogą być po prostu odgrzanymi lekcjami ze Średniowiecza, które sprzeciwiają się nauczaniu Chrystusa i temu co osobiście demonstrował Swoim uczniom. Wiele z tego rodzaju nauczania może być niesprawdzone, po prostu dlatego, że jest powszechnie akceptowane i wielokrotnie powtarzane. To średniowieczne nauczanie może być znajome i zaakceptowane, lecz dokładnie zbadane w świetle nauczania Chrystusa i Jego usługiwania, może wykazać, że jest błędne. Znane i powszechne nauczania mogą nie przystawać do duchowej rzeczywistości, gdy zostaniemy odpowiednio wyposażeni, aby rozeznawać je na własną rękę.

Te błędne nauki mogą powstrzymać nas od przyjęcia rzeczy łaskawie nam przez Boga danych i często osłabiają naszą wiarę w Chrystusa. W następnym rozdziale zobaczymy, że rozeznanie jest silnie związane z radzeniem sobie z wątpliwościami, modlitwami z odpowiedzią i z mocą Bożą. Istotą jest tutaj to, że na uczuciach, jako pierwszej podstawie rozeznania, nie można zbytnio polegać. Subiektywne uczucia często zawodzą nas. Bez takiego intensywnego rozeznania, prawdopodobnie stracimy wiele z tego, co Bóg łaskawie dla nas jako uczniów Chrystusa przeznaczył.

Ten fragment mówi nam również o tym, że duchowa osoba nie jest osądzana przez nikogo.
Chrześcijanie sami nie są właściwym przedmiotem ani podmiotem tego rodzaju rozeznawania. Zbadamy ten zakazany rodzaj rozeznawania w następnym rozdziale.

Dojrzały jest wyćwiczony w osądzaniu dobrego i złego

Auto Listu do Hebrajczyków również zaznacza sprawę rozeznawania. Mówi nam, że niektóre zaawansowane nauczania są trudne do wyjaśnienia ludziom, którzy są głusi na słuchanie, ponieważ nie nauczyli się rozeznawać. Nazywa zaawansowane nauczanie stałym jedzeniem.
Mówi w ten sposób (Hebr. 5:11-14):


Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego.
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem; pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.

Słowo, które tutaj jest tłumaczone jako rozróżnianie to greckie diakrisis.
Oznacza ono: rozróżnianie, wyraźna dyskryminacja, rozeznanie czy sądzenie. Występuje w NT tylko trzy razy i jest odnoszone do diarkrino.

Ten fragment mówi nam, że dojrzały chrześcijanin ma dzięki praktyce wyćwiczone swoje zmysły do rozróżniania,. Słowo praktyka tutaj oznacza nawyk, doświadczenie. Słowo zmysły nie wydaje się nie dotyczyć pięciu naturalnych zmysłów. Jest to greckie słowo aistheterion, które oznacza zdolność postrzegania, narząd zmysłów. Jestpokrew ny do aisthanomai, znaczącego tyle co postrzegać, zdolność do duchowego postrzegania.
Pojawia się ono w greckim ST w Księdze Jeremiasza 4:19 i w tłumaczeniu wygląda tak: „Boleję…. we wrażliwych mocach (mego serca)” (z wersji ang. – przyp.tłum.) Słowa tłumaczone tutaj jako wrażliwe moce to greckie słowo wykorzystane w Liście do Hebrajczyków jako „zmysły”. Takie użycie tego słowa w greckim ST całkiem wyraźnie nie jest związane z naturalnymi zmysłami.
Wydaje się, że greckie słowo mogło być równie dobrze przetłumaczone jako percepcja.

Następne słowo pojawia się w tym fragmencie w następnym wersie. Zaczyna się on od dlatego. Jest to wyraźnie nie zainspirowane miejsce na przedzielenie rozdziałem, skoro myśl poprzednich wersetów jest podsumowana w tym. Czytamy (Hebr. 6:11a BT):

Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie, przenieśmy się do tego  co doskonałe…

Ponownie widzimy, że nauczanie o Jezusie Chrystusie jest elementarne. Jest to niezbędny fundament, który pozwala nam na naukę rozeznawania. Nie możemy przechodzić do tego, co doskonałe (w wersji ang.: do dojrzałości- przyp.tłum.) nie znając tego nauczania jako fundamentu.
Nie będziemy w stanie rozróżniać prawdy od kłamstwa bez poznania tego, co Chrystus objawił przez Swoje nauczanie, motywacje i czyny. Musimy rozumieć to, że Chrystus objawił nam doskonale wolę i cele Boga Ojca.

Autor Listu do Hebrajczyków mówi nam, że dojrzały chrześcijanin ma duchową zdolność do zdecydowanego sądzenia jeśli chodzi o różnego rodzaju nauczania i objawienia. Będzie w stanie oddzielić to co dobre od złego znając Chrystusa. Implikacja jest taka, że niedojrzały chrześcijanin może mieć trudności dopóki nie będzie miał ułożonego właściwego fundamentu poznania Jezusa Chrystusa.


Ten fragment mówi nam, że dojrzały chrześcijanin rozwinął w sobie tą duchową zdolność przez praktykę. Sugeruje to, że ci, którzy nie praktykowali wystarczająco, nadal mogą popełniać poważne błędy w sądzeniu. Dojrzałychrześc ijanin będzie oceniał nauczanie i objawienia, które są stałym pokarmem. Wynika stąd też mocna implikacja, że nie można być dojrzałym chrześcijaninem bez rozwinięcia zdolności do zdecydowanego sądzenia nauczania i objawień.

Ten fragment rysuje zdecydowane rozróżnienie między dwoma rodzajami osób: dojrzałym i niedojrzałym. Chrześcijaninem.
Pierwszy fragment z 1 Kor. 2 również daje rozróżnienie między duchowym i naturalnym człowiekiem. Nie możemy być pewni dokładnie, że jest to, to samo, lecz jedno jest z pewne: duchowo dojrzała osoba musi uczyć się przez praktykę właściwego sądzenia rzeczy, które są z Ducha Bożego i dokonywać właściwych sądów na temat zaawansowanego nauczania, dobrego czy złego. Dojrzałość znaczy, że musimy brać na siebie odpowiedzialność za osądzanie tych rzeczy. Nie możemy pozwolić na to, aby inni, bez względu na to kim lub czym są, dyktowali nam, co jest prawdziwe, a co nie. Musimy być tak wyposażeni, aby decydować samemu. Musimy dojrzeć do zdolności poprawnego osądzania dla siebie samych nauczania i objawienia, które jest nam przedstawiane.

Szlachetni Berneńczycy osądzali to, co słyszeli

Łukasz, uczeń Chrystusa I kompan ap. Pawła opisuje szlachetną cechę ludzi, którym głosił Paweł w Berei (Dz. 17:11-12) :

którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają. Wielu też z nich uwierzyło, również niemało wybitnych greckich niewiast i mężów.

Łukasz mówi, że ci ludzie byli szlachetniejszego usposobienia. Jest to grecki przymiotnik eugenes, co literalnie znaczy dobrze urodzony w sensie szlachty, królewskości. W tym przypadku to słowo jest w stopniu wyższym czyli bardziej szanowni niż inni. W dodatku do oryginalnie pojawiającego się tutaj greckiego słowa oznaczającego umysł, znaczenie tego zwrotu jest takie, że pozytywnie odróżniali się od innych, przez swoją doskonałą reakcję na zwiastowanie Pawła. W jaki sposób zareagowali? Ten wers mówi nam dwie rzeczy: przyjmowali przesłanie z całą gotowością i badali (egzaminowali) Pisma codziennie, czy tak się rzeczy mają.

Ci ludzie byli ogromnie podatni na nauczanie i otwarci naprawdę, lecz nie przyjmowali od razu jako pewnej prawdy tego, co słyszeli. Nie byli głupkami, wzięli odpowiedzialność za rozpoznanie czy to, co słyszą, jest prawdą. To właśnie uczyniło z nich ludzi szlachetnego usposobienia i to jest cecha, której potrzebujemy.

Słowo tłumaczone tutaj jako badać to greckie anakrino


Jest to bardzo intensywna forma tego, co wcześniej odkryliśmy w stwierdzeniu Pawła w 1 Kor. 2, gdzie mówi, że osoba duchowa rozsądza wszystko. To słowo znowu znaczy: rozeznawać, rozdzielać jakby przeprowadzać dochodzenie w poszukiwaniu szczegółów. Oznacza egzaminować, analizować, prowadzić wstępne badanie poprzedzające ostateczną decyzję.
To pierwsze badanie sugeruje następne, które będą później.

Zwróciliśmy uwagę na to, że ci ludzie badali nauczanie, które Paweł im przedstawiał tak, że ostatecznym wynikiem była wiara w Chrystusa. Ich intensywne badania w Pismach zwiastowania Pawła zaowocowały wiarą w Chrystusa. O ile widać wyraźnie, że ci ludzie nie byli chrześcijanami przed prowadzeniem badań Pism to te badanie doprowadziły ich do rzeczy, które są z Ducha i rzeczy, którymi Bóg łaskawie ich obdarzył w Chrystusie.

Przypomnijmy, że Nowy Testament daje nam bardzo silne powody do tego, aby rozeznawać. Próba poznania czegokolwiek przez subiektywne uczucia czy duchowe przeżycia nie osiągnie tego. Musimy obiektywnie rozwijać to, co jest nam przekazywane w formie nauczania czy objawienia. Musimy badać te rzeczy przez cudowne objawienie Ojca, jakie pozostawił nam Jezus Chrystus, Jego woli i celu. Chrystus jest objawieniem Ojca. Jego czyny, motywacje, nauczanie, reakcje na Swoich uczniów stają się probierzem tego, co naprawdę jest chrześcijańskie. Możemy więc właściwie sądzić i decydować, co jest religijnym błędnym przekonaniem, co tradycyjnym średniowiecznym błędem a co trującym zabobonem.

Rozeznanie i walka duchowa

Odpowiedzialność za osądzanie tego, co słyszymy na leży do nas. Ap. Paweł przypomina nam w 2 Liście do Koryntian, o tym, że (10:4-5):


Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi,

Pisze Paweł tutaj, że są złe zamysły i pycha, które podnoszą się przeciwko poznaniu Boga. Są takie myśli, które należy zatrzymać. I rzeczywiście, są takie warownie fałszywych doktryn i idei, które muszą zostać zniszczone. Dzieje się to wtedy, gdy każda myśl jest poddana w posłuszeństwo Chrystusowi. Przypomnijmy ponownie, że gdy widzimy doskonałe posłuszeństwo woli Bożej Chrystusa to jest ono środkiem, który musimy używać do badania każdej idei, spekulacji i myśli, która jest nam przedstawiana. Choć ten fragment nie używa żadnego z greckich słów oznaczających sądzenie to Paweł z pewnością zachęca nas do intensywnego badania każdej pojawiającej się idei na bazie doskonałego posłuszeństwa Chrystusa Bożej woli. Żaden chrześcijanin nie powinien nigdy uważać siebie za dojrzałego wierzącego czy nawet duchowego bojownika, jeśli nie potrafi poddać każdej myśli w posłuszeństwo Chrystusowi.

List do Efezjan 4 i dary służb

Nauka rozeznawania jest z pewnością zgodna z tym, co ap. Paweł pisze na temat natury tych obdarowanych sług, o czym często mówi się jako o pięciorakiej służbie.
Jak czytamy (Ef. 4:11 BT):

I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami…

W następnym wersecie mówi o tym, dlaczego te służby zostały dane Kościołowi i podaje bardzo szczegółowe powody. Te służby mają na celu wyposażenie chrześcijan do pracy w chrześcijańskiej służbie – do wykonywania posługi. Idea, że powinien być jeden sługa, pastor, wykonujący całą służbę w grupie wierzących jest z pewnością średniowieczna i nie jest odzwierciedleniem Nowego Testamentu. Te różnorodne dary-służby powinny funkcjonować stale wśród uczniów Jezusa Chrystusa i wyposażać ich do służby. Paweł ujawnia to w następnym wersie, gdzie pisze tak (4:12 BT):

dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego,

Święci, wierzący w Chrystusa, mają być wyposażani do chrześcijańskiej służby czy posługi. Kolejny wers podaje nam cztery obszary na jakie to wyposażania będzie miało wpływ. Podzielimy ten wers na cztery ekspozycje:

(4:13a)

.…aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego….

Na chwilkę pominiemy pierwszą część tego wersetu lecz będziemy mówić o tych ważnych sprawa jedności kościoła nieco później.
Przypomnimy czytelnikowi tą część wersu przy tej okoliczności. Druga część mówi, że dary-służby mają wyposażać wierzących w poznanie Syna Bożego.
Jest to zawsze aktualna i stała potrzeba kościoła. Przeciwnik dusz naszych wie, że jeśli wierzący nie mają jasnego obrazu Jezusa Chrystusa to będą mieli sporo zamieszania wobec tego, co Ojciec od nich chce. Jeśli wierzącym nie przypomina się nieustannie o stałej wadze Chrystusa to będę dryfować w kierunkubezpłodn ych religijnych uczynków. Jasność co do woli Bożej w Nowym Testamencie można znaleźć przede wszystkim w objawieniu Jezusa Chrystusa oraz wielu innych miejscach NT. Jeśli wierzący nie mają jasności, co do woli Bożej to ich wiara do przyjmowania tego, co jest z Ducha będzie słaba i popadną we frustrację. Jeśli wierzący nie są w stanie rozeznać Bożej woli i celu to będą mieli trudności z przyjęciem tych ważnych rzeczy od Boga.

Dary pięciorakiej służby są nieustannie odpowiedzialne za wyposażanie wierzących w poznanie Syna Bożego.
Gdy wierzący są wyposażani i znają  zczegółowo Chrystusa z czterech Ewangelii to zaczynają zauważać, że wiele z tego, co słyszą o Bogu nie pasuje do objawienie Boga Ojca objawionego w Jezusie Chrystusie..

Ci ludzie wypracowali sobie zdolność do sądzenie tego, co słyszą. Autor tego artykułu widział w ciągu ostatniego dziesięciolecia zdumiewającą moc objawiania poznania Syna Bożego w dzisiejszym kościele.
Widział to jak owo wyposażanie w poznanie zmienia zdolności wierzących do rozeznawania prawdy i przyjmowania tych rzeczy, których Bóg łaskawie nam udzielił. Na przykład, gdy ktoś dowiaduje się o Chrystusie, który uzdrawiał chorych to znacznie łatwiej jest mu osądzić nauczanie na temat uzdrowienia i zatem łatwiej mu przyjąć uzdrowienie dla siebie. Dzięki temu poznaniu potrafi odrzucić pomysły, które są złe i sieją w nim zwątpienie. Paweł daje nam jeszcze w drugiej części tego wersu dwie dodatkowe dziedziny na które wyposażanie wierzącego wpływa (4;13b):

….. aż dojdziemy do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.

W pierwszej części tego wersu Paweł używa podobnego słowa na określenie dojrzały (doskonały) do tego jakie znaleźliśmy u autora Listu do Hebrajczyków we wcześniej dyskusji na temat rozeznawania. Jest to grecki przymiotnik teleioteros, co znaczy rozwinięty w pełni we wszystkich aspektach. Zajmiemy się tym przez chwilę, aby zobaczyć, o co mu chodzi. Być w pełni rozwiniętym – Paweł mówi nam, że dla wierzącego konieczne jest, żeby był tak wyposażony do służby, aby mógł przystąpić do jedności wiary i mieć prawdziwe poznanie Syna Bożego. W Liście do Hebrajczyków autor mówi nam, że dojrzały chrześcijanin umie rozróżniać dobro i zło.

Końcowy zwrot tego wersetu mówi, że wierzący mają być wyposażeni do tego, aby przystąpili do miary wielkości według pełni Chrystusa. Jest to wspaniały zwrot, mówiący, że kościół ma osiągnąć zdolności i naturę Chrystusa tak, aby mógł reprezentować Go fizycznie na Ziemi.
Jakże cudowne przeznaczenie dla Kościoła, aby był jako On w każdej dziedzinie.
Jest przed nami, oczywiście, jeszcze trochę wzrostu! Ostatecznie, Paweł mówi nam o tym, jakie są praktyczne efektyi zdobycia wyposażenia (4:14-15):

…abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu,
lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa,

Jest to bardzo spójne z nauczaniem innych nowotestamentowych pisarzy mówiących o rozeznawaniu w innych miejscach. Osoba duchowa i dojrzała potrafi rozeznać, co jest dobre, a co złe.
Człowiek wyposażony w rozeznawanie może rozsądzać nauczania i objawienia i poznać to, co Bóg chce, aby z tego przyjął.

Potrafi rozsądzić fale i wiatry doktryn i w ten sposób uniknąć braku stabilności, może trwać niewzruszenie, umocniony na skale, którą jest Chrystus.

Paweł mówi wierzącym, że przyjdą tacy, którzy będą starali się zwieść wierzących przedstawiając im różne doktryny. Ci zaś będą w stanie zmierzyć to, co słyszą i nie pozwolić się zwieść czy kontrolować przez ludzi używających biblijnego nauczania do swoich własnych celów.
Z całą pewnością powinniśmy być powściągliwi wobec każdego, kto usiłuje zrobić z nas swoje sługi i trzymać nas w uzależnieniu od siebie. Prawdziwy dar-służba Chrystusa nie uzależnia od siebie, lecz zachęca do zależności od Chrystusa. Przede wszystkim, nasz Zbawiciel żyje i zwraca się bezpośrednio do wszystkich odnowionych wierzących przez Ducha Świętego. Prawdziwe dary-służby z Ef. 4 starają się wyposażyć wierzących w zdolność osądzania spraw dla siebie samych poprzez cnotę poznania Chrystusa.

Dobrzy rodzice zrobią wszystko, co mogą, aby wyposażyć swoje dzieci do funkcjonowania w tym świecie bez nich, lecz nie znaczy to, że nie ma między nimi stałego związku. Ta wzajemna relacja musi być po prostu zdrową relację między dorosłymi.
Znaczy to po prostu, że przeznaczeniem każdego normalnego dziecka jest przestać być dzieckiem i zacząć funkcjonować jako dorosła osoba

Każdy zaczyna jako duchowe dziecko, lecz nikt nie powinien pozostawać w niebezpiecznej zależności od dojrzałości innych, aby rozsądzać to, co jest prawdziwe od fałszywego. Każdy musi dorosnąć we wszystkich aspektach do obrazu Jezusa Chrystusa.


Podsumowanie rozdziału pierwszego

W ewangeliach Chrystus mówi swoim słuchaczom, że powinniśmy być w stanie rozeznać czy analizować znaki czasów. Wydaje się wyraźnie widoczne, że Sam Chrystus był największym znakiem tych czasów. To zaś wydaje się być swego rodzaju minimalnym rodzajem sądzenia jaki oczekuje się od każdego, nawet od tych, którzy nie są uczniami Chrystusa.

Ap. Paweł pokazuje, że duchowa osoba rozsądza wszystko a w szczególności te rzeczy, które dotyczą spraw Ducha. Ujawnia, że umysł Chrystusowy jest środkiem umożliwiającym to rozeznawanie.

Autor Listu do Hebrajczyków mówi, że dojrzały chrześcijanin ma rozwinięte duchowe umiejętności do rozróżniania dobra od zła. Ujawnia fakt, że wierzący po zbudowaniu właściwego fundamentu mają dojrzewać do pełnej dorosłości. Powiada, że początkowe (elementarne) nauczanie o Chrystusie jest pierwszym aspektem tego fundamentu.

W II Liście do Koryntian Paweł pisze o walce duchowej pokazując, że złe zamysły i inne rzeczy zostały podniesione przeciwko poznaniu Chrystusa, a zatem, mamy poddawać wszelkie myśli w posłuszeństwo Chrystusowi.

Pisząc do Efezjan Paweł zaznacza, że dary-służby, które Chrystus ustanowił w Kościele, mają na celu wyposażanie wierzących do takiego poziomu, aby nie byli już więcej podatni na doktrynalne wiatry i zwodnicze czy manipulacyjne nauczanie. Częścią tego wyposażenia jest poznanie Syna Bożego.

Widać wyraźnie, że wierzący mają osądzać doktryny, praktyki, idee i myśli do czego środkiem jest objawienie Samego Chrystusa. Bez tej umiejętności będą oni mieli trudności z przyjmowaniem tych rzeczy, którymi Bóg łaskawie ich obdarzył, a będą za to podatni na przyjmowanie błędu i manipulacji tych, którzy będą chcieli kontrolować ich.

W następnym artykule dokonamy przeglądu tych rzeczy, który wierzący nie powinni osądzać.


1252 – numeracja według słownika Strong’a.

Jest to powszechna praktyka I nie powinna być uważana za zło. Niektóre słowa nie są powtarzane w greckich tekstach a które są przez greckich czytelników rozumiane dzięki ich wcześniejszemu użyciu w greckim fragmencie. Tłumaczenia na inne języki wymagają, aby te słowa były wstawiane, aby uzupełnić zdania.


1381 – numeracja według słownika Strong’a


2919 – numeracja według słownika Strong’a


350 – numeracja według słownika Strong’a


1209 – numeracja według słownika Strong’a


1252 – numeracja według słownika Strong’a

Jest to część odpowiedzialności pięciorakiej służby. Ci muszą położyć fundamenty poznania Syna Bożego.

350 – numeracja według słownika Strong’a


Rozumiemy, że naturalna relacja dziecko-rodzic może mieć pewne wyjątki związane z chorobą, niesprawnością, wadami urodzenia I innymi wpływającymi na zdolność dziecka do dojrzewania. Niemniej dobrzy rodzicie mają stałe pragnienie, aby ich dziecko dojrzewało do możliwie najwyższego poziomu i nie chcą utrzymywać je w zależności od siebie dłużej niż to jest konieczne.

продвижение

Słuchaj Izraelu!

Logo_Frangipane

Asher Intrater jest bardzo cenionym głosem w Izraelu i poza nim, jest też osobistym przyjacielem pastora Frangipane. Asher jest Żydem wierzącym w Jezusa, Mesjasza.  Doszedł do wiary w czasie potężnej konfrontacji z Bogiem w górach Centralnej Afryki.
http://www.revive-israel.org/

Słuchaj Izraelu
Asher Intrater 2005

Najwieksze przykazanie wszechczasów zaczyna się od słowa „Słuchaj” – w j.hebrajskim „szema”.

Powt.  6:4-5  Słuchaj, Izraelu! Jahwe, nasz Bóg, jest jedynym Bogiem. Będziesz miłował Jahwe, Boga twego, z całego twojego serca, z całej twojej duszy i ze wszystkich sił twoich,

Ten wers był mobilizującym wołaniem Żydów przez trzy tysiące lat. Naoczny świadek Holokaustu opowiada o tym, jak żydowskie rodziny trzymając swoje dzieci w rękach, szepcząc do nich i wskazując na niebo śpiewały głośno „Słuchaj Izraelu”, gdy Naziści otwierali do nich ogień nad masowymi grobami.

Chciałbym w tym artykule skoncentrować się na pierwszym słowie – „Słuchaj”. Niestety, jego znacznie zostało zaciemnione przez religijne spory (tak, jakby ten wers był podstawową teologiczną defensywą Żydów przeciwko chrześcijańskiej „pogańskiej” wierze w trzech bogów) i przez religijne rytuały (niektórzy Żydzi cytują ten werset z trzema środkowymi palcami skierowanym w górę na czoło, z kciukiem i mniejszym palcem w stronę rogu prawego i lewego oka, wypowiadając litery „Shaddai”; podczas, gdy inni Żydzi zawijają swój tallit – szal modlitewny – wokół swej głowy jak Mojżesz zakrywając twarz przed ogniem chwały Bożej).

Słuchaj i bądź posłuszny (wykonaj)
Słowo “Szema” bardzo podobnie jak słowo “słuchaj” w innych językach ma dwa znaczenia: słuchaj i bądź posłuszny. Tak więc, Bóg mówi do nas, aby słuchać – zwrócić uwagę, słuchać i zrozumieć, co On mówi; a następnie, gdy już pojmiemy, mamy być posłuszni czyli wykonać to – podjąć działania na podstawie słowa, które powiedział. Jest to podobne do tego, jak podsumował pastor Joggin Cho z Korei sukcesy swojej służby mówiąc po prostu: „Modlę się i wykonuję”.

Bóg mówi więc do nas, abyśmy rozwinęli w sobie serce, które słucha i starali się zrozumieć Jego wolę. Nic nie usłyszysz z radia jeśli go wpierw nie dostroisz do odpowiedniej długości fali. Zanim będziemy mogli „usłyszeć” Boży głos, musimy „wsłuchiwać się” w niego. Rzym. 10:17 mówi nam, że „wiara bierze się ze słuchania”. To również ma podwójne znaczenie. Nasza wiara rozwija się, gdy słyszymy głos Boży naszym wewnętrznym uchem, lecz rozwija się również, gdy „jesteśmy posłuszni wszystkiemu co Ja (Jeszua) nakazuję wam”.

Słuchanie z wiarą jest jest równie moralne co mistyczne. Wiara bez posłuszeństwa jest fałszywą wiarą, podobnie jak lotne piaski, chmura bez wody i ciało bez ducha.  Pewien znany wers w żydowskiej tradycji stawia oddanie posłuszeństwu nawet przed umiejętnościa słuchania Wyj. 24:7 – “Będziemy posłuszni i będziemy słuchać”.

Prorocze namaszczenie
Był taki czas w Izraelu, gdy nie było niemal nikogo otrzymującego prorocze słowo od Boga. Ludzie ani nie słuchali, ani nie byli posłuszni. Bóg znalazł jednego małego chłopca, który miał wraliwe serce na Niego, było to Samuel. Lecz on sam nie wiedział jak się przyjmuje proroctwo, musiał się tego nauczyć. Eli, stary kapłan, powiedział mu, aby następnym razem, gdy odczuje, że Pan mógł do niego mówić, odpowiedział: “Mów PANIE, sługa twój słucha”. (1 Sam 3:9)

To jest postawa, nastawienei serca, pragnienie ducha, które powoduje, że jesteśmy gotowi i jesteśmy w stanie usłyszeć słowo od Boga. Musimy słuchać wewnątrz i być oddanymi posłuszeństwu. Nie możemy zmusić Boga, aby do nas mówił, lecz możemy ćwiczyć się we wrażliwości i koncentracjina słuchaniu, a Bóg z pewnością chce do nas mówić. Nie ma nic złego z Jego strony jako “nadajnika”, to nasz odbiornik wymaga dostrojenia.

Nasz zespół oraz studenci poświęcamy dwie godziny wspólnie w czasie poranków proroczej chwały i modlitwy. Jest to czas słuchania głosu Bożego i rozwijania proroczych darów Ducha Świętego. Wierzymy, że Bóg pragnie wzbudzić pokolenie lokalnych, mówiących po hebrajsku proroków tutaj w Izraelu, podobnie jak chce tego w każdym plemieniu, narodzie czy języku. Widzimy tego rodzaju “szkoły prorocze” w 1 Sam 10:5.

face=”Arial CE, sans-serif”>Daj przeto twemu słudze serce rozumne, aby umiał sądzić twój lud, rozróżniać między dobrem i złem, inaczej bowiem któż potrafi sądzić ten twój ogromny lud

Królewski Autorytet
Następny przykład znajdujemy w znanym śnie Króla Salomona, w którym zapytano go, co chciałby otrzymać od Boga. Ponad wszelkie materialne błogosławieństwa tego świata on poprosił: “serce, które słucha, aby umiał rozróżniać między dobrem a złem..” (z j.ang. 1 Król. 3:9). Użyte tutaj słowo tłumaczone jako “słuchające” czy “posluszne”serce to “lev szomea” o tym samym korzeniu co szema w obu powyższych fragmentach.

ZwróĆ ponowinie uwagę na moralny wymiar słuchania: abyśmy mogli rozróżniać między dobrem, a złem. To właśnie owo słuchające serce sprawiło, że Salomon stał się warty królestwa. To samo słuchające serce daje nam mądrość do wykorzystywania duchowego autorytetu, niemniej ten autorytet wymaga również integralności. Tron króla umacnia się sprawiedliwością (przyp. 16:12; 25:5).

Nie sądź, że będziesz dysponował wszelkim duchowym autrytetem, bez odpowiedniego obowiązku integralności i sprawiedliwości. Uczymy się panować przez jakość sprawiedliwości (Rzym 5:17) i to Duch Święty daje nam jako królom mądrość do rządzenia (przyp. 8:15)

Zatem, cokolwiek się dzieje:

Kochaj Pana ze wszystkich sił.

Przyjmuj prorocze dary i namaszczenie

rozwijaj autorytet przywódczy i królewski,

a wszystko zaczyna się od słuchania i posluszeństwa Panu. Podobnie jak liść trzepoczący pod nadrobniejszym podmuchem wiatru (Jn 3:8) tak my mamy być wrażliwi na wszelkie podpowiedzi udzielane na boku przez Ducha Świętego.раскрутка

Wykrzykujcie: ŁASKA!

Logo_Frangipane

Śpiewamy pieśń “Cudowna Łaska Twa”, lecz nie sądzę, abyśmy zdawali sobie sprawę z tego, jak cudowna ta Łaska jest faktycznie. Łaską jest Bożą mocą, motywowaną przez Jego miłosierdzie, działającą tak, aby wypełnić Jego współczucie. Jesteśmy zbawieni z łaski, lecz to, co jest kulminacyjnym przeżyciem „dnia zbawienia”, jest w rzeczywistości długim procesem trwającym dni, miesiące i lata cichej, a jednak o potężnej sile Bożej pracy w naszych sercach. Pamiętasz, że Jezus powiedział: „Nikt nie przychodzi do mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał” (J 6:44a). Czy przypominasz sobie tą pociągającą moc? Zanim poznaliśmy Boga, boska moc niewidzialnie działała w naszych sercach, przyciągając nas i ubiegając się o nas dla Chrystusa.

Pozwólcie, że pójdziemy w tym cudzie łaski dalej, ponieważ zaraz po słowach Jezusa o pociągającej mocy Ojca, powiedział znów: “…a ja go wzbudzę w dniu ostatecznym” (Jn 6:44b). Jest to moc i oddanie miłości naszego Ojca: od dni naszego grzechu i buntu, aż nawet do dni, które nastaną po naszej śmierci, Łaska nieustannie pracuje, aby zjednoczyć nasze serca z Bożym. Od naszych całkowicie bezradnych początków, aż do bezradnego końca, od śmierci w grzechu do śmierci w grobie, Łaska niesie nas w ramiona Boga.

Jak otworzyć mocy łaski:

List do Efezjan:

2:4 A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował,

2:5 i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.

2:6 Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie,

2:7 aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie.

2:8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga:

Paweł pisze, że Łaska zbawiła nas “przez wiarę”. Wiara otwiera moc łaski i uwalnia ją do działania w naszym świecie – a sama wiara jest następnym darem Bożym. Różnica jak występuje między tymi dwoma darami jest taka, że dar-Łaska musi zostać uruchomiony przez dar-wiarę. Musimy wierzyć w to, że Bóg jest „bogaty w miłosierdzie” i przyjąć tą prawdę, że Bóg umiłował nas „wielką miłością”. Nie wolno nam wątpić w to, że odpokutował za „nasze przewinienia”. Musimy być pewni tego, że wszyscy „żyjemy wraz z Chrystusem”.

Łaska działa przez wiarę. Wierzenie słowom Łaski otwiera moc Łaski; moc Łaski do pełnej przemiany nas przez wiarę. Jak napisano: „Z Jego pełni wszyscy wzięliśmy łaskę za łaskę” (J 1:16). Prawdziwym marszem naprzód chrześcijanina to marsz w „łasce za łaską”. Ta sama Łaska, która zwróciła nasze serca ku Chrystusowi działa w nas nadal, przemieniając nawet nasze cierpienia i próby w cnotę i moc. Czy jesteś w trakcie walki? Czy zmagasz się ze sprawami finansowymi, zdrowiem, sprawiedliwością, relacjami? Twój cud-Łaska już został przygotowany, lecz musisz wierzyć, że Bóg nie tylko stworzył łaskę-zaopatrzenie dla ciebie, lecz Chrystus motywowany miłością, pragnie okazać ci przychylność.

Możesz czuć się jak nieudacznik, grzesznik, osoba zawsze odrzucana przez innych – i być może tak jest! Celem odkupienia było, aby Bóg mógł przez nas okazać „ogrom bogactwa swej łaski”. Możesz być ubogim w tym świecie, lecz możesz być bogaty w przemieniającą łaskę Bożą. Wierz Mu. Przyjdzie taki dzień w przyszłym świecie Bożym, gdy On wskaże na ciebie i na mnie, kiedyś upadłych i zdeprawowanych, brudnych i izolowanych, i ukaże nas przed niebem i ziemią jako promienne, przemienione istoty – chwała dla Jego mistrzostwa i miłości. I stanie się to, ponieważ wierzymy w łaskę Bożą, która nas zmienia.

Kogo to obchodzi, co inni ludzie myślą o tobie? Bóg mówi, że cię kocha! Jego Łaska działa, aby cię uwolnić. Bóg wie o tym, że zmagasz się z desperacją i to jest właśnie przyczyna tego, że zainspirował to przesłanie. Jego Łaska dosięga ciebie, aby cię uwolnić.

Środkiem do twojego zwycięstwa nie jest więcej modlitwy czy więcej studium biblijnego, lecz aktywowana wiarą Łaska. Oczywiście, zdecydowanie wierzę zarówno w modlitwę jaki studiowanie Pisma, lecz moc do uwolnienia każdego z nas jest bezpłatnym darem Łaski. Nie odkładaj na później swego przełomu, wierz, że Boża Łaska jest tutaj, aby cię uwolnić!

Czego nie możemy zrobić z siebie sami.
Zostaliśmy nauczeni, że Boża Łaska to niezasłużona przychylność i, oczywiście, tak jest. A jednak niezasłużona przychylność jest tylko jednym jej aspektem. W rzeczywistości, Łaska jest obietnicą Boga, że zrobi dla nas to, czego my sami nie możemy zrobić

Biblia mówi, że „Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość” (Rzym 4:3). Nie znaczy to, że Abraham wierzył, że jest Bóg. Nie. Demony też wierzą, że Bóg jest jeden i drżą! Gdy Biblia mówi: „Abraham uwierzył Bogu”, znaczy to, że uwierzył w to, że to, co Bóg obiecał, stanie się. Bóg obiecał zrobić dla Abrahama to, czego Abraham i Sara nie mogli zrobić sami. Pan obiecał Abrahamowi, że będzie ojcem wielu narodów. To jest chwała Bożej Łaski: czyni ona to, co w żaden inny sposób nie jest możliwe. Widzisz, Łaska nie tylko wybrała mnie, zbawiła mnie wiecznie i okrywa moje życie Łaską, lecz Łaska również wypracowuje we mnie takie rzeczywistości, które bez boskiej pomocy są niedostępne.

Rozważmy historię Zachariasza i Zerubabela, który rządził Izraelem. Żydzi byli w niewoli babilońskiej przez 70 lat i oto teraz następowało odnowienie ich życia w Jerozolimie. Zadaniem Zerubabela było nadzorowanie odnowy miasta pośród zmagań walki, zmęczenia towarzyszących władzym, więc Pan dał mu obietnicę mówiąc: „Nie dzięki mocy ani sile, lecz dzięki Mojemu Duchowi to się stanie, mówi Pan zastępów” (Zach 4:6).

Faktycznie Bóg mówił: „Napracowałeś się, twoi przeciwnicy są liczni i silni, lecz ta praca, którą przed tobą postawiłem nie jest na twoje możliwości, lecz chodzi tu o to, co Ja mogę zrobić przez ciebie”. Podobnie jak z naszym zbawieniem – nie jest to dzieło mocy czy siły, lecz dzieło wiary w moc Ducha Świętego i łaski Bożej. Pan dał Zarubabelowi ważne słowo, powiedział:

4:7 Kim ty jesteś, wysoka góro? Wobec Zorobabela staniesz się równiną! On położy kamień na szczycie wśród okrzyków: Cudny, cudny
(“Cudny, Cudny” w j. Ang. Jest przetłumaczone „Grace, grace to it” Grace – również Łaska lub „dzięki” – przyp. tłum.)

W życiu Zorobabela istniała góra dla niego zbyt wysoka. Miał zadanie, które przekraczało jego możliwości, jednak Bóg obiecał, że Jego Duch pomoże, a gdy to dzieło będzie skończone, tłumy będą krzyczały „cudny, cudny” („Łaska, Łaska”).

Posłuchaj, mój przyjacielu, nie uciekaj od gór twego życia, wyjdź im naprzeciw z wiarą – po czym krzycz do nich „Łaska, Łaska”. Pozwól Bogu, aby twoje góry zamienił „w równinę”. Nie wydawaj z siebie mamroczącego szeptu o Łasce, lecz wykrzykuj ją głośno! Tam nie jest napisane: „myśl o Łasce”, więc uwolnij swoją wiarę i krzycz „Łaska, Łaska!” Boża niezasłużona przychylność została wylana na ciebie; mów do góry zniechęcenia, choroby, potrzeb finansowych – ŁASKA! ŁASKA!
Błogosławiony Boże, to Ty przyciągnąłeś mnie do siebie i ukryłeś moje życie w niezdobytej twierdzy Twojej Łaski. Przebacz mi cofanie się w stronę zaufania w moje uczynki i zdolności. Panie, wierzę w twoja Łaskę! Krzyczę „Łaska, Łaska!” w stronę gór, które stoją przede mną! W imieniu Jezusa!продвижение