Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Pierwszy grzech

Pierwotnym grzechem było zwątpienie

Tom Brown

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego wiara jest tak ważna dla Boga? Ja tak. Przygotowywałem się do czegoś, co miało być zwykłym przesłaniem na temat wiary. W czasie pracy nad usługą ogarnęło mnie zdumienie nad wagą wiary. Wiedziałem, że było w tym przesłaniu coś więcej niż do tej pory rozumiałem. Nie jestem kimś, kto z łatwością przyjmuje coś jako prawdę, zawsze chcę wiedzieć dlaczego to jest prawdą. Chciałem znać odpowiedź na pytanie: dlaczego wiara jest tak ważna. Dlaczego Bóg sprawił, że wiara jest warunkiem koniecznym do zbawienia czy otrzymania jakiegokolwiek błogosławieństwa obiecanego przez Boga? Dlaczego wiara, a nie miłość? Czyż Paweł nie powiedział, że: “teraz pozostają te trzy:wiara, nadzieja i miłość, a z nich najważniejsza jest miłość”? (1 Kor. 13:13). Jeśli najważniejsza jest miłośc to dlaczego wiara jest warunkiem zbawienia? Dlaczego nie miłość? Biblia mówi:

Ef. 2:8 Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;

Zbawienie jest z łaski przez wiarę. Miłość, jakkolwiek jest ważna, nie jest warunkiem wymaganym do zbawienia. Wiara jest! Biblia faktycznie mówi, że nie jest możliwe, aby podobać się Bogu bez wiary:

Hebr. 11:6 Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.

Autor Listu do Hebrajczyków podaje następnie imiona mężów wiary: Noe, Abraham, Mojżesz, Dawid, Eliasz itd., itd. Każdy z tych ludzi był inny, nikt z nich nie był doskonały. Gdy spojrzymy na pierwszy wspólny czynnik to okaże się, ża autor listu chce, abyśmy zdali sobie sprawę z tego, że jedna nić jest przepleciona wszędzie – i to jest ich wiara. Nie byli jakoś szczególnie dobrzy, miłujący, czy czyści. Niektórzy się upili, inni oddali swoje żony innym mężczyznom, a jeszcze inni brutalnie zabijali wspólnoty. Jeden szczególny bohater popadł w cudzołóstwo i popełnił morderstwo na mężu, a inny rozważał samobójstwo. Jednak pomimo ich wszystkich słabości, podobali się Bogu. Podobali się Jemu z powodu jednej rzeczy: mieli wiarę. Lecz co jest w tym tak przyjemnego? Gdy biblia mówi, że jest coś niemożliwego , to lepiej zwróć na to uwagę. Szczególnie wted, gdy mówi, że nie jest możliwe podobać się Bogu bez wiary. Możesz mieć wszystkie inne cechy jak: miłość, powściągliwość, radość, lecz bez wiary nadal nie podobasz się Bogu. Musisz dowiedzieć się dlaczego wiara tak bardzo podoba się Bogu. Bóg zaczął odpowiadać moje głębokie wołanie o temat wiary i jej ważności. Pokazał mi, że aby zrozumieć dlaczego wiara jest tak ważna, najpierw muszę zrozumieć pochodzenie grzechu.

Pierwszy grzech Spekulacje wokół natury pierwszego grzechu są niezwykle obfite. Niektórzy widzą ten grzech po prostu jako zjedzenie owocu, inni myślą, że chodziło o seks. Jeszcze inni pracują nad bardziej dziwacznymi pomysłami, wyobrażając sobie, że Adam i Ewa popełnili jakieś cięższe czy bardziej wymyślne przestępstwo. Prawda jest jasna: grzech Adama i Ewy jest tak oczywisty, że straciliśmy rzeczywiste znaczenie prostego aktu zjedzenia zakazanego owocu.

Dlaczego owc był zakazany? Po prostu dlatego, że Bóg tak powiedział:  Rodz. 2:16 I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, 2:17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.

Nic w wyglądzie owoców nie wskazywało na to, że są śmiertelnie groźne. Wyglądały bezpiecznie, a w istocie wyglądały na dobre jedzenie. Niemniej, gdyby Adam i Ewa wierzyli Bożemu Słowu, że ten owoc ich zabije to nie zjedliby go. Gdyby nie dowierzali Bogu, a uwierzyli w słowa kogoś innego, to jedliby go. Gdy zdecydowali się na zjedzenie owocu, wykazali jedną rzecz: nie uwierzyli Bożemu słowu. Grzechem pierworodnym była wątpliwość. Zanim nawet włożyli owoc do ust wątpili w to czy umrą. Wierzyli w to, że staną się mądrzejsi. Jak powiedział Paweł (Rzym. 14:23): Lecz ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem; wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, jest grzechem

Czy zdajesz zdajesz sobie sprawę z komplikacji jakie są komplikacje tego, że wątpliwość jest pierwszym grzechem? Aby Bóg mógł odwrócić efekty pierwszego grzechu, musi wymagać czegoś przeciwnego od tego pierwszego grzechu. Nie możes odwrócić czegoś, dopóki faktycznie nie odwrócisz czegoś. Grzech Adama i Ewy przyniósł przekleństwo. Ponieważ to zwątpienie było grzechem, jedyną rzeczą, która może odwrócić ten grzech to będzie coś przeciwnego do  zwątpienia, czyli wiara. Bóg nie miał wyboru nic innego jak tylko wymagać wiary jako warunku niezbędnego do zbawienie, ponieważ zwątpienie było przyczyną sądu. Gdydy piewszym grzechem było zjedzenie owocu to nie jedzenie jabłek odwróciłoby ten grzech. Gdyby było t seks, to abstynencja mogłaby nas zbawić od grzechu. Gdyby pierwotnie było to cudzołóstwo to tylko czystość mogłaby ludzi zbawić. Gdyby było to kłamstwo to tylko mówienie prawdy mogłby nas zbawić. Czy rozumiesz? Z powodu natury tego pierwszego grzechu Bóg musiał uczynić wiarę przyczyną zbawienia. Piewszy grzech ustanawia zasady, na których Bóg zbawia ludzkość. Skoro zwątpienia było problemem to wiara jest rozwiązaniem.

Czmu ten grzech był tak śmiertelny? Tak więc Adam i Ewa nie uwierzyli Bogu, lecz czemu było to tak śmiertelne? Dlaczego owoc spowodował śmierć? Aby zrozumieć jak śmiertelny był ten grzech, musisz zrozumieć fundament i pochodzenie wszechświata. Jak możesz zrozumieć pierwszy grzech, jeśli nie rozumiesz pochodzenia świata?

Hebr. 11:3 (BW) Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.

(BW)Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych.

Światy zostały stworzone przez słowo Boga. Ten wers mówi nam, że fundamentem i pochodzeniem światów jest słowo Boga. Bóg wszystko stworzył Swoim Słowem: Kol 1:16 mówi tak: Kol 1:16 ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane. Zwrot w Nim odnosi się tutaj do Pana Jezusa z czasu przed Jego wcieleniem. On jest przed wszystkimi rzeczami . Zanim było cokolwiek, On już istniał, ponieważ On jest drugą osobą wiecznego Boga. On był Słowem, zanim stał się człowiekiem. Jan potwierdza to:

(Jn 1:1-3)Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało . . Zanim Jezus narodził sie w Betlejem, był słowem Boga. To słowo Boga stworzyło wszystko i dlatego w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju drobiazgowo podkreśla słowo mówiona jako stwórczą moc Bożą. Co najmniej dziewięć razy Księga Rodzaju w pierwszym rozdziale mówi: “I rzekł Bóg … I rzekł Bóg … I rzekł Bóg …

Rdz. 1:3-4 I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. Zwróć uwagę na sekwencji: zanim Bóg “zobaczył”, najpierw “rzekł”. To, czego nie było widać uczynił widzialnym. W języku biblijnym “ co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych”. Niewidzialne Słowo Boży spowodowało, że wszystko rzeczy stały się widoczne. Ono stworzyło nawet aniołów, które są niewidzialne. Nie istnieje nic, co nie zawdzięczało by swego pochodzenia Słowu Bożemu.

Słowo Boga nie tylko stworzyło wszystko, lecz również Jego Słowo utrzymuje wszystkie światy: Hebr. 1:3 .. jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi,… Słowo Syna

Bożego podtrzymuje wszystko. Budynek ma nie tylko fundament,lecz również podpórki jak belki, ściany i filary. Boże słowo jest nie tylko fundamentem wszechświata, lecz podpiera i utrzymuje go. Bez Słowa wszechświat zapadł by się. Gdy zrozumiesz to w pełni, będziesz również w stanie docenić to jak okropny był pierwszy grzech. Adam i Ewa nie uwierzyli Słowu Bożemu, które jest źródłem wszystkiego. Odrzucili fundamentalną i podtrzymującą wszystko moc wszechświata. Jak mogli nadal żyć, jeśli sami odsunęli siebie od życia, które podtrzymuje cały wszechświat? To dlatego umarli. Człowiek stał się taki jak jeden z nas Reakcja Boga na ich niewiarę wydaje się niewygodna. Zauważ, że Bóg mówi tak:

Rodz.3:22 (ang.) Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak jeden z nas: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki. Jedzenie z drzewa żywota nadal dawałoby człowiekowi życie i wieczność. Czym jest drzewo żywota? Przyp. 3:18-19 (BT)

Jest drzewem życia dla tych, którzy się jej uchwycili, a ci, którzy się jej trzymają, są uważani za szczęśliwych.Pan mądrością ugruntował ziemię i rozumem stworzył niebiosa. Pismo uczy nas, że mądrość jest drzewem żywota. Mądrość jest greckim słowem – Logos. Możesz przypomnieć sobie to słowo ze swojego studium Biblii. Jest to słowo używane dla słowa Boga. Od “logos” pochodzi słowo “logika”. Logos oznacza słowo i mądrość Boga. Mądrość został spersonifikowana jako drzewo żywota, którym jest Jezus Chrystus. “On jest mądrością Bożą” (p. 1 Kor. 1;24)

Drzewo żywota w ogrodzie było słowem Boga. Czy rozumiesz dlaczego Adam i Ewa nadal mogli jeść z drzewa żywota i uniknąć śmierci? Śmierć przyszła do nich dlatego, że odeszli od słowa Boga, gdyby więc mogli przyjść ponownie do Słowa, to mogliby nadal żyć. Biblia zachęca nas do tego, abyśmy jedli z drzewa żywota, patrz Objawienie 2:7 oraz 22:14. Zauważ, co powiedział Bóg, że przydarzyło się Adamowi: “Człowiek stał się taki jak jeden z nas…” (wersja ang.)  Liczba mnoga “my” odnosi się do Trójcy: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zwróć uwagę na to, że Bóg nie powiedział, że “człowiek stał się taki jak my”. Człowiek nigdy nie będzie taki jak Trójca. Lecz Bóg powiedział: “Człowiek stał się jak jeden z nas”. Nie troje, lecz “jeden” z nas. Jeśli wstałyby trzy osoty i powiedziały: “Jeden z nas będzie twoim przyjacielem”, to myślałbyś, że wszyscy troje będa twoimi przyjaciółmi? Nie, ponieważ powiedziali: “jeden” z nas. Jeden to liczba pojedyncza. Człowek nigdy nie będzie podobny do Trójjedynego Boga. Trójca mówiła, że człowiek stał się jed jedna z osób Trójcy. Jaki więc stał się ten człowiek? To proste: przeciw komu zgrzeszył człowiek? Zgrzeszył nie przeciwko Ojcu czy Duchowi Świętemu.

Na szczęście nie zgrzeszył przeciwko Duchowi Świętemu, ponieważ nie było by wtedy przebaczenia, ponieważ kto bluźni przeciw Duchowi Święŧemu nie otrzyma przebaczenia. Człowiek zgrzeszył przeciwko Słowu, przez niewiarę  Słowu. Słowo jest jego źródłem życia, a oto człowiek zdecydował sie żyć korzystając z innego źródła – swego własnego słowa.

Teraz człowiek miał żyć posługując się swoim własnym poznaniem i mądrością. Zostawił Słowo po to, aby żyć swym własnym słowem. To dlatego Bóg powiedział: „Teraz człowiek stał się jak jeden z nas” – człowiek stał się jak Słowo w tym sensie, że będzie tworzył swoją własną egzystencję bazując na swym poznaniu dobra i zła. Taki jest też aktualny stan człowieka. Człowiek stracił swoją duchową jedność z Bogiem i jest wiedziony zmysłami. Jedyne poznanie jakie zdobywa dociera do niego poprzez pięć zmysłów. Wierzy w to, co zobaczy i czuje. Gdy Adam i Ewa zgrzeszyli odstąpili od duchowej rzeczywistości i przeszli do fizycznej.

Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy; spletli sobie liście figowe i zrobili sobie przepaski. (Rdz. 3:7) Przed upadkiem byli tak duchowo nastawieni, że nawet nie zauważyli tego, że są nadzy, lecz gdy tylko odeszli od wiary w Słowo, skupili się na tym, co widzieli – teraz strzegły ich oczy. To również wzrok spowodował ich upadek: A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała tez mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł. (Rz. 3:6).

Zobaczyła, że owoce są dobre. Oczy oszukały ją. Uwierzyła bardziej w to, co zobaczyła niż w to, co powiedział Bóg. Bóg powiedział, że owoce są śmiertelne niebezpieczne, lecz ona zobaczyla, że są dobre. Poszła za swoim wzrokiem i zostawiła na boku wiarę w słowo Boga. Myślała, że zdobędzie mądrość, lecz zamiast tego otrzymała śmierć. To, co zobaczyła, nie było tym, co otrzymała. Bóg miał plan odkupienia człowieka. Skoro człowiek odciął Słowo i w ten sposób, zastąpił Słowo swoim słowem, Bóg wiedział, że jedynym odkupieniem będzie ponowne uwierzenie człowieka w Słowo. Lecz jak Bóg miał to zrobić? Człowiek może uwierzyć tylko w to, co widzi. Tak jest! Wykrzyknął Bóg Skoro człowiek stał się jak Słowo to Słowo będzie musiało się stać takie jak człowiek. To wcielenie było sposobem na to, aby człowiek uwierzył ponownie w Słowo. A Słowo ciałem sie stało i zamieszkało między nami, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jak ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy (J. 1:14). Jedynym sposobem na to, aby człowiek znów uwierzył w Slowo było, aby zobaczył Jego chwałę. Bóg musi stać się ciałem, aby człowiek mógł uwierzyć. Bóg musi wejść na świat jako człowiek.

Co było od początku, co słyszeliśmy , co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i widzieliśmy , i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został. (1 J. 1:1-2).  Czy zwróciłeś uwagę na dominacje zmysłów?

Słyszeliśmy… widzieliśmy, czego ręce nasze dotykały… żywot objawiony, widzieliśmy go. Dopóki człowiek nie dotknie Słowa swymi zmysłami, nie może uwierzyć. Zatem Słowo musiało stać się ciałem.

Posłuchajcie, gdy niektórzy uwierzyli w Chrystusa, faktycznie uwierzyli w Słowo, które wszystko stworzyło. Wierzyć w Chrystusa to “odwrócić” grzech Adama i Ewy. Oni nie uwierzyli Słowu, zatem Słowo stało się ciałem dla nas, abyśmy uwierzyli. Wiara jest do uchwycenia dla każdego. Każdy może uwierzyć w to, co widzi. Chrystus przyszedł, apostołowie są świadczyli o tym, co widzieli a teraz my wierzymy w ich świadectwo, które jest świadectwem ich zmysłów. Widzieli zmartwychwstanie i powiedzieli nam to: my zatem albo decydujemy uwierzyć w ich świadectwo, albo nie wierzyć.

Gdy już uwierzymy ich świadectwu, opuszczamy rzeczywistość zmysłów i wchodzimy do rzeczywistości Ducha. Bóg nie zamierzył tego, abyśmy żyli dzięki naszym wykorzystaniu naszych zmysłów. Chrystus wszedł raz w rzeczywistość zmysłową po to, abyśmy uwierzyli Niego. Wtedy Bóg daje nam Ducha, abyśmy mogli żyć ponownie przez wiarę. Wiara wprowadza nas ponownie do pierwotnego stanu. Nasza wiara nie opiera się na naszych zmysłach, lecz na tym, co Bóg powiedział w swoim Słowie. Bóg powiedział Tomaszowi: “Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś, błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J. 20:29)

Bóg mógł zostawić Jezusa na ziemi, aby Go wszyscy mogli zobaczyć. Tłumy mogłyby dotknąć Jego ran i uwierzyć. To spowodowało by, że nasze zmysły stałyby się podstawą naszej wiary. Bóg nie chce, abyśmy żyli przez to, co widzimy. “Gdyż w wierze pielgrzymujemy, a nie w oglądaniu” (2 Kor. 5:7).

Zamiast tego, Bóg przyjął Jezusa do nieba, zabrał Go z naszego widoku tak, abyśmy byli zmuszeni do życia z wiary. Jezus powiedział: “Powiadam wam prawdę: lepiej dla was, abym ja odszedł” (J. 16:7). Gdyby został to nikt z nas nie żyłby z wiary. Jezus mówił dalej: “Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was” (J. 16:7). Przyjęcie Chrystusa jest pierwszym aktem wiary grzesznika, lecz przyjęcie Ducha Świętego jest naszym pierwszym aktem wiary, jako dziecka Bożego.

Wielu wierzącvych waha się w tym momencie, zbyt trudne stało się przyjęcie Ducha, ponieważ wierzący nie chce żyć w rzeczywistości zmysłów i przyjąć niewidzialnego Ducha. Chrystus jest fizyczny; ma ciało; chodził o ziemi. Łatwo jest przyjąć taką osobę, lecz z drugiej strony Duch nie ma ciała, nigdy nie był widoczny, zatem wielu chrześcijanom trudno jest przyjąć Ducha. Lecz ty możesz jeśil chcesz żyć z wiary. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co powiedział Jezus o Duchu: Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. (J. 14:16-17)

Zwróć uwagę na to, że świat go przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna. Świat nie może zaakceptować Ducha Świętego, ponieważ nie może Go zobaczyć. Słowo świat mówi o niezbawionych ludziach. Oni nie podjęli swej pierwszej decyzji o przyjęciu Chrystusa, który był widzialny; jak więc można oczekiwać, że podejmą jeszcze trudniejsze decyzję wiary, aby przyjąć Ducha, który nigdy nie był widoczny.

Dla ciebie, jako wierzącego, aktem wiary jest przyjąć Ducha Świętego. Jeśli nie możesz przyjąć Ducha Świętego to jak będziesz w stanie przyjąć jakąkolwiek inną obietnicę daną przez Boga? Jak powiedział święty Paweł: A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył.[…]Ale człowiek zmysłowy (bez Ducha) nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Boga, bo sa dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać.(1 Kor 2:12, 14)

Wielu chrześcijan uważa takie obietnice jak boskie uzdrowienie, mówienie językami, egzorcyzmy i dary Ducha jako głupstwa. Dlaczego tak uważają? Ponieważ nie przyjęli Ducha. Gdy przyjmujmy ducha, zaczynamy żyć w duchu, a nie w ciele czy cielesnej rzeczywistości. Żyjemy tym, czego naucza Duch. On otwiera Boże Słowo dla nas i zaczynamy ucyć się dowiadywać o tym, czym Bóg łaskawie nas obdarzył.

Tom Brown

P.O. Box 27275 El Paso,

TX 79926 (915) 857-0962

www.tbm.org

www.charismatic.org

сайта

Dwa rodzaje poznania

Francis Frangipane

Jest taki rodzaj poznania, który jest doktrynalny, teologiczny czy „instrukcyjny”, i jest taki, który jest zrodzony z objawienia Boga. Oba znane są jako „prawda” i oba generują pewne szczególne typu ludzie, jak też oba są akceptowane przez „chrześcijaństwo”.

Możesz być pewny tego, że Bóg chce, abyśmy mieli poprawne doktryny, lecz nigdy nie wolno nam zadowolić się zwykłą akumulacją poprawnych informacji. Dla niektórych, studiowanie Biblii może nie wydawać się czymś więcej niż zwykłym religijnym działaniem, gdzie Słowo Boże jest bardziej widziane jako muzeum niż „elektrownia”.

Gdy powstrzymujemy wznoszenie naszego ducha ku Bogu jako plateau doktrynalnej wiedzy, stajemy się ludźmi, którzy nigdy się rzeczywiście nie zmieniają. Zamiast tego, nasza stara natura po prostu udaje, że jest nowa. Im dłużej sadowimy się na intelektualnym poznaniu, tym bardziej nasze chrześcijaństwo staje degeneruje się do religijnego ducha. Potrzeba Boga, aby zmienić upartą, religijną naturę i nasz Wszechmocny Bóg nie chce, abyśmy fałszowali nasze chrześcijaństwo. Chce, aby było ono realne, gdzie poznanie, które mamy w głowie, stało się rzeczywistością w naszym sercu. Widzisz, prawda, z Bożego punktu widzenia, jest czymś więcej niż doktryną. Jest rzeczywistością.

Różnica między zwykłą doktrynalną prawdą, a prawdą objawioną jest taka, że prawda doktrynalna nie chroni serca przed zwiedzeniem pożądliwością, arogancją, a jednak ciągle zachowuje teologicznie prawdziwą opinię o Bogu.

Faryzeusze mieli, mniej lub bardziej, teologicznie prawdziwe zdanie o Bogu, lecz Jezus powiedział im, że wewnętrznie są pełni „łupiestwa i pożądliwości” (Mat. 23:25). Zewnętrznie wyglądali na świętych, lecz wszystko, co posiadali to było religijne ciało. Wewnętrznie byli fałszywi

Dawid znał Boga. On odwiedzał namiot Boży, gdzie uwielbiał Go i modlił się. W rzeczywistości, nawet po tym, gdy zgrzeszył z Batszebą nadal trwał w tej zewnętrznej formie więzi, choć jego serce było daleko od Boga. Gdy pokutował, z czcią uznał Boga: „Oto miłujesz prawdę, chowaną na dnie duszy” (Ps. 51:8).

Doktrynalna prawda to iluzja o niej: iluzja, że poznanie jest tym samym co sprawiedliwość. Tak nie jest. Wszyscy znamy ludzi, którzy są wykrywaczami błędów, krytykantami i plotkarzami, a jednak potrafią utrzymywać wszelkie poprawne doktryny o miłości. Gdy mówią źle o ludziach, robią to z odwagą, czując, że służą Bogu. To, co posiadają ci ludzie nazywane jest „religijnym ciałem”. Z drugiej strony, prawda, która przychodzi przez objawienie zawsze wywołuje zmiany; zawsze pozostawia nas mniej pewnych co do siebie samych, bardziej zależnych do Boga i bardziej kochających innych.

Obalanie starych systemów myślenia , wymaga, aby Bóg penetrował i usuwał arogancję, która strzeże ignorancji. Musimy zostać złamani w dziedzinie wiary w siebie, aby mieć pewność wobec Boga. Aby nas złamać, Bóg musi nas skonfrontować.

MIECZ PANA

Podstawowym sposobem w jaki dokonywane są zmiany jest działanie przesiąkniętego Duchem Słowa Bożego. I znów mamy tutaj dwa sposoby patrzenia na Biblię: doktrynalny oraz, czym jest w rzeczywistości, jako na dwusieczny miecz. Gdy czytamy Biblię tylko na poziomie intelektualnym to możemy posiąść wiedzę, która jest dobra, lecz takie poznanie samo w sobie nie dotyk nas. Jeśli, gdy czytamy Pismo, nie jesteśmy przekonywani, wyzywani lub doskonaleni na obraz Chrystusa to może być tak dlatego, że mamy religijnego ducha, który ogranicza penetrację naszego umysłu przez Boże Słowo.

Gdy Pan objawił się apostołowi Janowi przebywającemu na wyspie Patmos z „ostrym, mieczem dwusiecznym” wychodzącym z Jego ust, Jego oczy  były jak dwa płomienie ognia. Potrzebny nam jest ten obraz, ponieważ Słowo Boże jest mieczem. Na tyle na ile nie dostrzegamy tego, na tyle prawdopodobnie służymy raczej religijnemu duchowi niż Duchowi Świętemu.

Rozważmy również proroctwa Symeona przekazane Marii, matce Jezusa.  Powiedział „…aby były ujawnione myśli wielu serc; także twoją własną duszę przeniknie miecz. Zwróć uwagę na to, że on nie powiedział: „i nauczysz się wiele przydatnych faktów na temat Biblii, abyś mógł wygrywać biblijne quizy.

Powiedział, że miecz przeniknie twoje serce i nawet myśli twoje będą ujawnione.

Widzisz, gdy przychodzimy do Chrystusa, nie przychodzimy do religii, lecz do Osoby – Osoby, która zna nas tak dobrze jak zna Swoje własne ciało. On odkrywa nasze serca: naświetla te ciemne, ukryte obszary w nas, nie po to, aby potępiać, lecz aby uwolnić nas od więzów grzechu i zwiedzenia.

Możesz powiedzieć: „No, w porządku, potrzebuje jest słyszeć to, że Pan mnie kocha”. Tak, to jest najskuteczniej zmieniająca życie Prawda w Biblii. Niemniej, Jezus mówi, że tych, którzy Go kochają napomina i karci. Następnie mówi nam, żebyśmy byli gorliwi i gotowi do pokuty (p. Obj.3). Jego miłość nieleży na jakiejś tam półce, odsunięta od nas, aż do chwili, gdy zostaniemy zranieni. Nie. Jego miłość motywuje Jego Słowo, gdy mówi do naszych serc, aby nas uwolnić.

Rozważmy w jaki sposób Słowo opisuje samo siebie: “Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca  (Hebr. 4:12)

Powinno być zupełnie naturalne dla chrześcijanina, aby odkrywał te dziedziny, które Bóg chce zmienić. Dość typową prawdą dla chrześcijaństwa jest to, że nagle dostrzega ono, że masz złe myśli a zamiary serca są cielesne. Ten głos szepczący w sercu nie pochodzi od diabła, lecz jest Bogiem. On pragnie, abyś był wolny od religijnego ciała.

UTRZYMYWANY PRZEZ OBJAWIONEGO CHRYSTUSA

Gdy Bóg powołał Abrahama, wezwał go do obietnicy, która była zdumiewająca. Pomimo, że Abraham był stary i bezdzietny, Bóg powiedział mu, że będzie „ojcem wielu narodów”. Dwadzieścia sześć lat minęło od pierwszego spotkania Abrahama z Bogiem do narodzin syna i przez cały ten proces wzlotów i upadków Biblia mówi, że „Abraham wierzył Bogu”.

Chciałbym się wyrazić jasno: Abraham nie wierzył tak po prostu, że Bóg istnieje; nie. Abraham uwierzył, w to, co Bóg powiedział do niego osobiście. Miał spotkanie z Bogiem żywego Słowa, które, jak miecz, przenika serce. Abraham nie miał tylko religii mówiącej o Bogu, lecz otrzymał obietnice, na której zbudował swoje życie.

Wiara, która zbawia, jest żywą reakcją na Słowo Boże, które Bóg mówi do nas.

Cokolwiek Słowo mówi na temat Bożego Królestwa, Jego mocy, Jego łaski i możliwości do przemiany nas musimy przyjąć i wierzyć!

Religijne ciało jest przesiąknięte udawaniem, że jest (lub wygląda) dobre. Duchowa osoba jest skupiona na wielkości Boga, wierząc, że cokolwiek Bóg obiecał, ma też moc i wykonać (Rzym. 4:21).

Twoje przeżycie z chrześcijaństwem nigdy nie będzie w stanie utrzymać się w oparciu o cokolwiek mniejszego niż rozwijająca się więź z Jezusem Chrystusem! Siła chrześcijaństwa jest w Chrystusie! Jeśli jesteś zmęczony, On mówi: „przyjdź do Mnie” (Mat. 11:28). Gdy jesteś głodny przyjdź do Niego. Spragniony! Przyjdź do Niego. Bez względu na to czego potrzebujemy On jest drogą, prawda i życiem.

Jeśli nie udaje mi się pobudzić ciebie do zbliżenia się do Pana, gdzie usłyszysz Słowo od Niego i gdzie będziesz przez Niego podtrzymywany to zawiodłem w służbie. Religijne ciało jest przekonane, że wzrost jest mierzony religijnymi faktami. Prawdziwa duchowość jest mierzona głębokością naszego pragnienia Boga, gdzie nasza dusza pragnie „Boga żywego” jak jeleń pragnie wody.

Religijne ciało nigdy nie odziedziczy królestwa Bożego, lecz serce nastawione na szczerość z Bogiem znajdzie Bożą pełnię.

Pomódlmy się: Panie, działaj głębiej we mnie. Mistrzu, widzę podstawową różnicę między postawą faryzeuszy i postawą Twoich uczniów, którą jest łagodność (pokora), a bez łagodności (pokory) stanę się chrześcijańskim faryzeuszem. Uwolnij mnie, opróżnij moją duszę z postawy i myśli o własnej sprawiedliwości. Uwolnij mnie od religijnego ciała i prowadź k pełni Twojego Ducha. W imieniu Jezusa, amen.

aracer

SB00 – Wstęp i moje świadectwo

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.

28 kwiecień, 2005

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.Z nienasyconą ciekawością tego, w co wierzą inni, zacząłem w wieku 27 lat (1972 r.) odwiedzać inne kościoły i badać ich doktryny, słuchać różnych programów radiowych, aby dowiedzieć się więcej o Słowie Bożym.

Południowi Baptyści bardzo zdecydowanie promują Dziesięć Przykazań w szkołach i sądach. Nauczają, że dziesięć przykazań jest wiecznym, niezmiennym moralnym prawem Bożym. Gdy spotkałem się z naciskiem Adwentystów Dnia Siódmego na sabat z dziesięciu przykazań, odczułem, że nie mogę pozostać baptystą i nadal zmagać się z zachowywaniem Bożych przykazań.

Zdecydowana prezentacja dziesięciu przykazań przez Adwentystów przyciągnęła mnie do nich. Gdy zostałem (błędnie) przekonany, że tylko starotestamentowe ceremonialne sabaty zostały unieważnione, stało się to podstawową przyczyną tego, że czułem się przymuszony zostać Adwentystą Dnia Siódmego. Później dowiedziałem się, że ich najlepsza ewangelizacyjna strategia to było „zaczepienie” człowieka o sabat, a później nauczyć „reszty” prawd.

Zadziałało to w moim przypadku!

W tym czasie wydawało się, że logika Adwentyzmu Dnia Siódmego przeważyła tą Południowych Baptystów. Moje myślenie było takie:

(1) Skoro dziesięć przykazań jest niezmiennym, wiecznym moralnym prawem Bożym, jak to oba kościoły głoszą, to muszą one być przestrzegane!

(2) Skoro sabat jest częścią dziesięciu przykazań, to nie wolno tego zmieniać, ponieważ Bóg nie zmienia swojego charakteru.

(3) Sabat zniesiony przez Kol 2:16 musiał być tylko ceremonialnym sabatem, a nie siódmym sabatowym dniem z dziesięciu przykazań.

(4) Jeśli to jest prawda, to musze za wszelką cenę zachowywać sabat.

(5) Gdyby to była prawda to wszystkie kościoły, który upierają się przy tym, że dziesięć przykazań nadal pozostaje w mocy również powinny zachowywać sabat.

Pomimo, że byłem przekonany co do sabatu to czułem niepokój jeśli chodzi o inne doktryny. Było kilka ważnych pytań przy który upierałem się, żeby otrzymać pozytywną odpowiedź zanim przystąpię do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Zapytałem ewangelistę ADS o następujące rzeczy:

(1) Czy adwentyści wierzą, że “tylko Biblia” było podstawą określania ich doktryny?

(2) Czy wierzą w zbawienie z łaski przez wiarę wyłącznie?

(3) Czy wierzą, że ludzie zachowują sabat, “ponieważ” zostali zbawieni, a nie “po to, aby być zbawionymi”?

(4) Czy wierzą, że szczerzy wierzący innych chrześcijańskich wiar będą również zbawiony pomimo, że nie znają lub nie akceptują sabatu?

(5) Czy adwentyście uważają, że pisma Ellen G. White nie są równie natchnione co Biblia?

Później zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem świadomie okłamany i zawiedziony przez ewangelistę, któremu ufałem i którego szanowałem. Sposób w jaki mi odpowiedział usatysfakcjonował mnie, lecz te „odpowiedzi” w rzeczywistości nie znaczyły tego, co ja myślałem, że znaczą. Ten ewangelista zapewnił mnie, że odpowiedź na wszystkie moje pytania brzmi „tak”.Gdy spoglądam wstecz ciągle niepokojony jestem faktem, że kościół, który kładzie tak silny nacisk na dziesięć przykazań, może dobrowolnie i konsekwentnie kłamać tym, którzy szczerze szukają Boga, po to, aby ich pozyskać dla siebie.

Ewangelista przedstawił siebie jako zwolennika “wyłącznie biblii”. Pokazał mi nawet oficjalne stwierdzenie dyplomu chrztu, który potwierdzał, że odpowiedź na to pytanie jest „tak”.

Jak już wcześniej stwierdziłem, przyłączyłem się do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego początkowo z tego względu, żeby zachowywać sabat-sobotę. Jeśli chodzi o inne doktryny, myślałem, jeśli główna część chrześcijaństwa tak bardzo myliła się co do sabatu, to, być może, myli się również co do wielu innych doktryn.

W czasie swoich wstępnych badań okazało się, że ostatnia książka „Królestwo Kultów” Martina i Barnhouse’a nie nazwała ADS fałszywym kultem. Odpowiedź adwentystów na książkę Martina, „Pytania o doktryny”, wydawała się być konserwatywna i ewangeliczna. Nawet umniejszała wpływy Ellen G. White w określaniu doktryn.

Do czasu, gdy zorientowałem się, że zostałem zwiedziony, zaangażowałem się w ruchu ewangelizacyjnej „reformy” w ramach tego kościoła, który wkrótce został surowo stłumiony. Wielu wiodących teologów i nauczycieli zostało poddanych dyscyplinie za podjęcie prób zbliżenia się do ewangelików i zyskania większej akceptacji wśród innych denominacji. Nie adwentysta, Australijczyk, Geoffrey Paxton, opublikował książkę: „Wstrząsanie Adwentyzmem”, która z nadzieją przewidywała, że doktryna o „sprawiedliwości z wiary” zreformuje KADS. Tak się nie stało.

Szczere odpowiedzi na moje pytania powinny brzmieć;

(1) “Tylko Biblia” oznacza “Biblia I Ellen G.White”, ponieważ Biblia naucza, że prawdziwy kościół ma proroka, który jest równie natchniony co biblijni prorocy.

(2)“Zbawienie z łaski przez wiarę” nie oznacza “zbawienia z łaski przez wiarę wyłącznie”. W rzeczywistej praktyce zbawienie jest z łaski, lecz otrzymanie zbawienie jest dzięki posłuszeństwu takim rzeczom jak zachowywanie sabatu i unikanie nieczystego jedzenia. Idą znacznie dalej niż wpływy wczesnego etodyzmu w odrzucaniu wytrwałości świętych i wiecznego bezpieczeństwa. Absolutne bezpieczeństwo zbawienia nie jest możliwe dopóki Jezus nie „zamknie księgi” każdej osoby, po jej śmierci. W jednym punkcie, Ellen G. White stwierdza, że ci, którzy będą jedli nieczyste jedzenie, gdy Chrystus wróci, nie zostaną zabrani. Gdy Jezus wróci, aktywni czciciele soboty nie zostaną zbawieni. Dla adwentysty, jej stwierdzenia stanowią ostateczny argument i dalsze badanie sprawy nie może być prowadzone. Inne doktryny takie jak sen duszy i brak stałego miejsca cierpienia, piekła, są podkreślane, lecz brak im wagi czci sobotniej i wstrzymywania się od nieczystego jedzenia.

(3) Zachowywanie soboty jest równie ważne jak nawrócenie. W „Wielkim Boju” najbardziej promowanej książce Ellen G. White (pod wieloma różnymi tytułami) nieustannie podkreśla ona, że sobota jest TEMATEM, wokół którego kręci się cała historia kościoła. W książce naucza się, że wszyscy inni chrześcijanie będą ostatecznie na nich polować i starać się zabić, ponieważ będę odmawiać uznania niedzieli. Mówi się im, żeby gromadzili jedzenie i byli przygotowani na ucieczkę w chwili, gdy zauważą, że rząd Stanów Zjednoczonych wyda wyrok śmierci na tych wszystkich, którzy nie uznają niedzieli. Taka paranoja powoduje, że zachowywanie sabatu jest „uczynkiem” i „koniecznością” do zbawienia. Fantazyjne wyjaśnienia ich teologów nie są w stanie wytłumaczyć tak wyraźnego nauczania Ellen G. White. Zamiast bronić Biblii, spędzają mnóstwo czasu na dyskutowanie jej inspiracji i obronę tej interpretacji.

(4) Kościoły nie-adwentystyczne są „fałszywym Babilonem, nierządnym kościołem”. „Upadek” tych kościołów zaczął się wkrótce po lecie 1844 i nadal jest prawdą to, że one ciągle „upadają”. Dziś ADS zadowoleni z siebie widzą innych chrześcijan jako ignorantów i zwiedzionych. Niedzielni czciciele otrzymają znak bestii i będą straceni, ADS są jedynym prawdziwym kościołem. Wielu adwentystów naucza, że Chrystus nie wróci dopóki kościół ADS nie wyda 144.000 doskonale bezgrzesznych członków, którzy wykażą światu, że Boże Prawo może być w doskonały sposób zachowane.

(5) Ellen G. White jest równie często cytowana, o ile nie częściej, jak Biblia, aby udowodnić ich punkt widzenia. Zdecydowanie przyciśnięci przywódcy ADS przyznają, że ich doktryny nie mogą nie zgadzać się „natchnioną” interpretacją Biblii Ellen G. White, ich prorokini. Nie mogą odejść od tego, co ona wyraźnie napisała na jakiś temat. Jeśli ich teolodzy „pochylają się”, robią to nad jej różnymi stwierdzeniami, a nie nad jej wyraźnym biblijnym nauczaniem. Bez względu na to, co hebrajska, grecka czy ich własna Biblia pokazuje po badaniach, jeśli nie zgadza się to Ellen G. White to znaczy, że nie jest to prawda i musi być odrzucone. Prawdziwa nauka jest bardzo ograniczona.

Osobiście doszedłem do wniosku, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest fałszywym chrześcijańskim kultem. Dwie zasadnicze rzeczy czynią z nich kult.

Po pierwsze: ich doktryna o natchnieniu. Dodali do Biblii pisma Ellen G. White i traktują je jako równie natchnione i godne czci.

Po drugie: wyłączność. Nauczają, że oni są jedynym prawdziwym kościołem i całkowicie pogardzają innymi chrześcijanami, którzy nie zachowują sabatu i będą straceni jeśli Jezus przyjdzie i okaże się, że oni czczą niedzielę. Wyznaczyli komisję, która udzieliła odpowiedzi Martinowi i Barnhouse’owi w późnych latach 60tych, a które później zostały wyśmiane jako nie reprezentujące prawdziwego adwentyzmu. „Pytania o Doktrynę” nie były ponownie drukowane od 1960 roku ani polecane. Od tej pory, Kościół jest kontrolowany przez tych, którzy wynieśli Ellen G. White do poziomu Biblii a prawdziwa, dociekliwa bibilijna nauka została zgaszona.

…………………….

Od 1981 r jestem poza Kościołem ADS. Niemniej ich doktryna nie dojrzała i nie dojrzeje, ze względu na stagnację przywiązaniem do Ellen G. White. Ostatnia wizyta w koledżu adwentystów, który ukończyłem, była dla mnie bardzo zniechęcająca ze względu na panowanie pism Ellen G. White nawet w klasach biblijnych. Ich wersja Biblii, literatura sabatowa dla szkół i wewnętrzna literatura ciągle popiera niemal każdy paragraf cytatami z EGW. Dla mnie, ostatecznie, cofnęli się jeszcze bardziej w stronę kultowej skorupy i oddalili prawdziwego chrześcijaństwa.

Jednak dziś, dzielą wspólnie budynki kościelne i szpitalne ze swymi zaciekłymi wrogami, „fałszywym Babilonem”. Ich duchowni coraz częściej łączą się w stowarzyszeniach duchownych i pretendują do tego, aby być jeszcze jedną częścią ewangelicznej grupy. Wydaje mi się, że grają po obu stronach muru po to, aby nawracać inne kościoły.

Mam nadzieję i modlę się, aby ta książka uratowała wielu moich szczerych, bojących się Boga przyjaciół od strachu i niepewności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego i doprowadziła ich do pewności odpocznienia w prawdziwym Bożym sabacie – sprawiedliwości Jezusa Chrystusa.

Mam nadzieję, że protestanccy ewangeliczni duchowni oraz księża Kościoła Katolickiego zaczną kwestionować duchownych adwentystyczny, którzy chcą być uważani za „normalnych”, a jednak wewnętrznie boją się i odrzucają innych duchownych na spotkaniach dla nich.

aracer.mobi

SB07 – Chrześcijańska wolność, a święte dni

russkellyphd@earthlink.net

Rzym. (B.W-P)
14:5 Kiedy indziej znów ktoś sądzi, że pewne dni są szczególnie ważne, a dla drugiego wszystkie dni są jednakowe. Jeden i drugi może zostać przy swoim, byleby obaj byli przekonani o słuszności własnego sądu.

O ile wielu twierdzi, że święte dni zostały zniesione, wraz z sabatem dnia siódmego, ADS unieważniają Rzym 14:5 twierdząc, że jest to jeszcze jedno odniesienie dotyczące tylko ceremonialnych świętych dni.

Sabat dnia siódmego, twierdzą, nie może być włączony do tego tekstu, ponieważ nie „podlegał on negocjacjom” jako jedna z wiecznych moralnych zasad ustanowiona przez Boga i zapisana w dziesięciu przykazaniach. Z jednej strony żydowscy chrześcijanie mieli ogromny problem z natychmiastową rezygnacją ze wielowiekowej tradycji przestrzegania Zakonu Mojżeszowego, oddawania czci w Świątyni i zachowywania sabatu. Z drugiej, Paweł nigdzie nie nauczał chrześcijan pochodzących z pogan, aby zachowywali Zakon, oddawali cześć w Świątyni, czy przestrzegali sabatu. Dla Pawła doktryna o chrześcijańskiej wolności obejmowała święte dni, czy to sobotę, czy niedzielę, Wielkanoc, czy Boże Narodzenie! Rozdziały 8 i 9 z 1 Listu do Koryntian wyjaśniają „wolność” i „swobodę” wierzącego w Chrystusa. Doktryna o wolności chrześcijańskiej jest ważna w odniesieniu do „świętych dni” takich jak sabat siódmego dnia czy niedziela. Ta wolność dotyka różnic między Zakonem Mojżeszowy, a „Zakonem Chrystusowym”. Owa dyskusja tego tematu z Pierwszego Listu do Koryntian odnosi się również do stwierdzenia Pawła z Rzym 8:2, gdzie napisał:

Rzym.
8:2 Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci.

Ci, którzy nie rozumieją koncepcji chrześcijańskiej wolności łatwo się gorszą.

1 Kor.
8:9 Baczcie jednak, aby ta wolność wasza nie stała się zgorszeniem dla słabych.

9:22 Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić.

Jednym z przykładów „wolności w działaniu” jest żywność ofiarowana bałwanom. Ponieważ Paweł wiedział, że „bałwan jest niczym” (1 Kor. 8:4) nie gorszyło go jedzenie tego, co zostało ofiarowane bałwanom.

1Kor.
8:7 Lecz nie wszyscy mają właściwe poznanie; niektórzy bowiem, przyzwyczajeni dotąd do bałwochwalstwa, spożywają mięso jako składane w ofierze bałwanom i sumienie ich z natury słabe, kala się.

Zatem, aby nie gorszyć gorzej poinformowanych chrześcijan Paweł odmawiał jedzenia w obecności nowych wierzących, którzy kiedyś byli czcicielami pogańskich bożków, tego, co ofiarowane bałwanom (8:10-13).

Drugim przykładem Pawłowej „wolności w działaniu” jest przyjmowanie zapłaty za głoszenie. O ile on sam był „wolny” do tego, aby przyjmować pomoc dla swej służby, to również był wolny w tym, aby nie przyjmować finansowej asysty (1 Kor. 9:1-14). Jeśli to nie gorszyło innych Paweł żył w swej „wolności” i nie przyjmował pensji ani żadnej innej pomocy finansowej przez większość czasu od większości kościołów (Dz. 20:33-35). Ta „wolność” czy „swoboda” pozwalała mu na to, że głosił ewangelię w pełni i bez przeszkód (1Kor 9:15-19).

1 Kor.
9:19 Będąc wolnym wobec wszystkich, oddałem się w niewolę wszystkim, abym jak najwięcej ludzi pozyskał.

9:20 I stałem się dla Żydów jako Żyd, aby Żydów pozyskać; dla tych, którzy są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod zakonem nie jestem, aby tych, którzy są pod zakonem, pozyskać.

9:21 Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu.
9:22 Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić.
9:23 A czynię to wszystko dla ewangelii, aby uczestniczyć w jej zwiastowaniu.

Trzeci przykład „wolności w działaniu” dotyczy świętych dni. Po pierwsze, tylko z Żydami Paweł działał jak Żyd, zachowując Zakon Mojżeszowy, wraz z zasadami jedzenia, ofiar świątynnych i dni sabatowych, i to wyjaśnia dlaczego wchodził do synagog w sabaty i starał się wyjaśnić tym, którzy tam byli ewangelię Jezusa Chrystusa (9:20). Następnie widzimy, że tylko z wierzącymi z pogan Paweł działał tak, jakby był jednym z nich nie zgadzając się na jedzenie żywności składanej w ofierze bałwanom i ignorując święte dni (9:21). Ostatecznie, gdy Paweł był w towarzystwie obu grup wierzących, bardzo uważał na to, aby nie zgorszyć ani jednych, ani drugich, aby mógł ich poprowadzić do poznania ewangelii (9:22). Wszystko, co Paweł robił było nacechowane troską o „ewangelię” (8:13; 9:23).

Gal.
5:22 Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
5:23 łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.

Dopóki Pawłowa „wolność” w Chrystusie nie gorszyła tych, których starał się zdobyć, to nie było tu mowy o moralnym kodzie, czy zasadach prawa przeciwnych temu. O ile te rzeczy, które robił Paweł mogłyby wywołać oskarżenie go o „hipokryzję”, lub „dwulicowość”, jego działania były całkowicie pochodną „owoców Ducha”. Pawła wolność w Chrystusie sięga również do dni oddawania czci. Jak widzieliśmy w Księdze Dziejów, Paweł mógł przebywać z Żydami w dzień sabatu i był w tym wolny, mógł również być z poganami w każdy inny dzień i nadal być wolnym.

Paweł miał ewangeliczny „przywilej”, „prawo” czy „wolność” do wybrania DOWOLNEGO dnia tygodnia na oddawanie czci i mieć wolność, aby uważać każdy dzień za jednakowo ważny. Niemniej zgodnie z tym co napisał w Rzym 14:5 miał nadzieję, że każdy dogłębnie zbada temat i będzie „w pełni przekonany” osobiście.

Istotą jest to, że pod Nowym Przymierzem nie ma absolutnie żadnej szczególnej wagi danej jakimkolwiek świętym dniom! – czy to sobocie czy niedzieli! – awyłącznie Osobie Jezusa Chrystusa! „W Chrystusie” wierzący jest doskonały we wszystko, czego Bóg wymaga do zbawienia – zarówno usprawiedliwienia jak i uświęcenia (1 Kor. 1:30, Kol 2:10). Wierzący ma doskonałe odpocznienie w Nim przez cały dzień, każdego dnia (Hebr. 4:3).

Wielu chrześcijan wierzy, że na liście dziesięciu przykazań niedziele zastąpiła sobotę jako nowy święty dzień, który Bóg nakazał wszystkim chrześcijanom przestrzegać. Zarówno sobotni jaki niedzielni sabatarianie nauczają, że Kalwaria usunęła tylko żydowskie i ceremonialne aspekty Zakonu, lecz nie dziesięć przykazań. Takie myślenie doprowadziło mnie do ADS wiele lat temu. Odważnie zaoferowali 5000$ każdemu, kto znajdzie tekst pokazujący, że Bóg nakazał „zamianę” soboty na niedzielę. Nigdy nikt tych pieniędzy nie odebrał, ponieważ taki tekst nie istnieje!

W rzeczywistości Nowe Przymierze nie poleca wierzącym „pamiętać” jakiegokolwiek „dnia”, który mieliby zachowywać jako święty! ADS mają poważny problem ze zdefiniowniem słowa „Zakon” („prawo”). Ich wąska definicja “zakonu” jako “dziesięciu przykazań” jest niebiblijna. Zakon był niepodzielną całością, Starym Przymierzem, przeznaczonym wyłącznie dla narodu izraelskiego. Jest to wyraźnie stwierdzone wielokrotnie w ST. Albo CAŁY ZAKON jest nadal ważny – wszyskie jego przepisy, ustawy i zarządzenia – albo żaden z nich (Mat. 5:17-18). Przykład podany przez Jezusa w Mat 5:20-48 obejmuje trzy dziedziny Prawa Mojżeszowego. Pojawia się poważny problem, gdy ktoś usiłuje cytować wersy 5:17-19 i ograniczyć ich zakres do dzisięciu przykazań po to, aby utrzymać sabat.

Wierzący, którzy uznają zastępczą śmierć Chrystusa, jego pogrzeb, zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba są faktycznie martwi dla całego Zakonu (Jn 1Jn 1:7; Rzm. 6:14; 7:4, 6; 8:2-3; 2 Kor. 3:6-11; Gal. 3:19, 23-25; 5:18; Heb. 8:13).

Ta część Bożego Prawa, która jest wieczna i moralna jest obecnie wpisana w serce wierzącego a do posłuszeństwa zachęca Ducha Święty zamieszkujący w nim. Chrześcijanie są posłuszni Bogu, ze względu na „zakon Chrystusowy” (Rzym 8:2), „zakon miłości”(Rzym.10:10; Gal 5:14), „zakon wiary” (Rzym 3:27; Gal 5:22-25) czy „królewskie przykazanie” (Jk 2:8).

O ile tylko moralne części Bożego charakteru są powtórzone w warunkach Nowego Przymierza, nie powtarzają się żadne szczególne święte dni. Nie ma przykazania, aby zmienić sobotę na niedzielę; jest tylko przekonanie, że przykazania sabatowe zostało zakończone, ponieważ chrześcijanin nie jest już pod zakonem. Oznacza to, że ani sobota, ani niedziele nie są przykazanymi świętymi dniami! Pomimo, że większość wierzących dobrowolnie wybiera gromadzenie się na wspólne uwielbienie w niedziele czy środy, każdy dzień jest jednakowo właściwy.

O ile więc ADS mają rację wskazując, że NT nie zwiera żadnego tekstu zmieniającego sabat na niedzielę, nie zawiera on również żadnego tekstu utrzymującego sobotę, a jest wręcz przeciwnie jak czytamy w Dz. 15:5-11; Rzym 14:5, Kol 2:16 i Gal 4:9-11.

Niedziele nie spełnia zastępczej roli w dziesięciu przykazaniach. Inaczej, wprowadzało by to koniecznie wierzącego ponownie pod ostre ograniczenia sabatu Starego Przymierza obejmując karę śmierci za przekroczenie. Aby zejść się na czas zbiorowego oddawania czci pierwsi chrześcijanie wybrali niedzielę. Większość wierzy, że robią tak przez wzgląd na cześć dla zmartwychwstania Chrystusa. 1 Kor. 16:2 nie nakazuje przestrzegania niedzieli.

1 Kor.
16:2 Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.

Kontekstem jest tutaj 16:1

16:1 A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji.

Paweł zbierał żywność, aby ulżyć głodującym w Judei. Wierzącym przykazano nie cześć, lecz fizyczną pracę w niedzielę. Powiedziano im, aby „składki wnoszono nie dopiero jak przyjdę”. Oznacza to noszenie żywności do magazynów po to, aby uniknąć opóźniania wyjazdu Pawła. Tekst nie zajmuje się ofiarami na rzeczy kościelnych wypłat i budynków! Zbiorowe oddawanie czci nie jest nawet wymienione. Święte dni ograniczają jedność i wolność chrześcijan!

Jak czytamy w Ef. 2:10-17: „zakon przykazań i przepisów” był „stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni”, która uniemożliwiała Izraelowi braterstwo z innymi narodami. Tygodniowe i sezonowe sabatowe dni świąteczne były tymi zarządzeniami, które w szczególny sposób oddzielały Izraela od pogan. Chrześcijanie nawróceni z faryzeuszy chcieli wymusić te święte dni na nawróconych poganach, jednak Bóg zdecydował inaczej: On postanowił usunąć święte dni (Dz. 15:5-11, 24).

Gal
4:9 teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie?
4:10 Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata!
4:11 Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami.

Kol
2:16 Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.

2:17 Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Powrót do wzoru przykazanych świętych dni niszczy chrześcijańską wolność i umieszcza na powrót chrześcijan pod legalistycznym podejściem do uświęcenia. Jak to szczegółowo pokazano w innym rozdziale, sekwencja Gal 4:9-11 i Kol 2:16, 17 przechodzi od sabatów tygodniowych do sezonowych i rocznych i musi obejmować tygodniowy dzień sabatowy Domaganie się „świętych dni” nie ma miejsca w NT, ponieważ odciąga to uwagę od Chrystusa, tego który jest świętym „wszystko we wszystkim”. Każda obietnica, która była znaczone dniem świętym znalazła obecnie swoje „tak” w Chrystusie (2 Kor. 1:20). Niedziela jest dniem, który sami chrześcijanie dobrowolnie wybrali, aby gromadzić się na uwielbienie i oddawanie czci. Właściwie rozumiana niedziela NIE zastępuje dnia sabatowego z dziesięciu przykazań. Biblijny Słownik Unger’a (Moody Press) stwierdza pod hasłem „dzień Pański”:

„jest zaledwie usprawiedliwione próbowanie legalistycznego zachowywania go przez niezbawionych ludzi”. Unger cytuje innego teologa: „Ludzie nie mają usprawiedliwienia, aby wracać z powrotem do zasad przeznaczonych na potrzeby sabatu po to, aby zapewnić czas na zachowywanie Dnia Pańskiego”. Następnie mówi, że każdy dzień powinien być przedłużeniem Dnia Pańskiego.

Pawła „bojaźń” z Gal 4:11 przed kładzeniem nacisku na święte dni i święta ma zastosowanie również do chrześcijańskiego upierania się przy Niedzieli, Wielkanocy czy Bożym Narodzeniu. Podobnie jak sabatarianie, zbyt wielu czuje, że wypełniają swój obowiązek wobec Boga, gdy przestrzegają „świętych dni”.

aracer

SB06 – Sabat w Dziejach Apostolskich

Russell Kelly Earl
Sabatarianie często wskazują na księgę dziejów jako na dowód tego, że Paweł i pierwszy kościół wiernie kontynuowali przestrzeganie sabatu z Zakonu Mojżeszowego. Poniżej przyjrzymy się wszystkim sabatowym tekstom jakie znajdują się w Księdze Dziejów Apostolskich.

PIERWSZE PODRÓŻ MISYJNA:

CYPR: 13:4-12
13:5 a gdy przybyli do Salaminy, zwiastowali Słowo Boże w synagogach żydowskich; mieli też z sobą i Jana jako pomocnika.

W całej K.Dziejów Apostolskich widzimy, że Paweł wszędzie, gdzie tylko było to możliwe zaczynał swoje posługiwanie od głoszenia w synagogach. Robił tak ponieważ jako Żyd miał wolny wstęp do usługiwania. Tak jak to jego postępowanie nie dowodzi, że przestrzegał sabatu tak też nie powinno to być używane jako dowód na to, że odczuwał potrzebę czczenia sabatu. Konferencje kościoła z 15 i 21 rozdziału powinny dowodzić ponad wszelkie wątpliwości, że ani Paweł ani żydowski kościół w Jerozolimie nie chcieli umieścić chrześcijan pochodzenia pogańskiego pod jakimkolwiek obowiązkiem Zakonu.

ANTIOCHIA PIZDYJSKA 13:13-51 13:14 A oni z Perge powędrowali dalej i dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. A w dzień sabatu weszli do synagogi i usiedli.
13:15 Po odczytaniu ustępów z zakonu i proroków, zwrócili się do nich przełożeni synagogi, mówiąc: Mężowie bracia, jeżeli macie coś do powiedzenia ku zbudowaniu ludu, mówcie.
13:16 Powstał więc Paweł, skinął ręką i rzekł: Mężowie izraelscy i wy, którzy się Boga boicie, posłuchajcie!

Ponownie widzimy, że podstawową przyczyną tego, że Paweł poszedł do synagogi w dzień sabatu w Antiochii Pizdyjskiej był fakt, że jako Żyd miał otwarte drzwi do zwiastowania w żydowskiej synagodze. Zbór składał się zarówno z Żydów jak i pogan „bojących się Boga”.

13:39 i że w nim każdy, kto wierzy, bywa usprawiedliwiony w tym wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez zakon Mojżesza.

To jest bardzo silny argument za tym, że Paweł nie oddawał Bogu czci w sobotę, ponieważ uważał, że Mojżeszowe Prawo ciągle jest w mocy. W rzeczywistości w rozdziałach 15 i 21 żydowscy przywódcy poszli na kompromis rozłamu, gdy nakazali, aby chrześcijanie żydowscy byli nadal zobligowani do przestrzegania wszystkich przepisów Zakonu Mojżeszowego, lecz chrześcijanie z pogan nie.

13:42 A gdy opuszczali synagogę, prosili ich, aby w następny sabat opowiedzieli im znowu o tych sprawach.

To „ludzie”, a nie przywódcy tej synagogi, zaprosili Pawła do powrotu do ich synagogi w następny sabat, aby ponownie wspólnie spędzić czas. ADS utrzymują, że to dowodzi jakoby Paweł ciągle czuł się zobowiązany do oddawania czci w sobotę, ponieważ nie zmienił tego dnia na niedzielę. Niemniej Paweł zaznacza w 1 Liście do Koryntian 9:20-22 oraz Rzym 14:6, że nie miał on przekonania do żadnego z tych dni – ani soboty, ani niedziel!

13:43 Kiedy zaś zgromadzeni w synagodze się rozeszli, poszło wielu Żydów i nabożnych prozelitów za Pawłem i Barnabą, którzy z nimi rozmawiali i nakłaniali ich, aby trwali w łasce Bożej.
13:44 A w następny sabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego.

Jest to ulubiony fragment ADS używany do tego, aby dowieść, że Paweł czcił sabat. W rzeczywistości, Paweł nie pokazuje jakiejkolwiek preferencji, on szedł tam, gdzie byli ludzie i „wtedy” gdy można ich było znaleźć. Dla czczących niedzielę, którzy nauczają, że robią tak, ponieważ niedziele zastąpiła sabat, argumenty ADS nie mają wielkiego znaczenia. Paweł po prostu uhonorował życzenie ludzi. Pamiętajmy o tym, że „trwanie w łasce Bożej” nie nakazywało pogańskim chrześcijanom zachowywania Zakonu Mojżeszowego (Dz. 15:19-29 oraz Dz. 21:19-21).

13:46 Wtedy Paweł i Barnaba odpowiedzieli odważnie i rzekli: Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan.

Aż do tej chwili Paweł miał nadzieję na powodzenie ewangelii wśród Żydów i bojących się Boga pogan, którzy byli w synagodze. Później napisał do Rzymian

1:16 Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka,

Niemniej po tych słowach Paweł zdecydowanie opuścił synagogę i skupił się przede wszystkim na poganach z Antiochii Pizdyjskiej. Natchniony tekst nie wspomina nic o sabacie, gdy tylko jego działalność zaczęła się wśród pogan.

IKONIUM, LISTRA oraz DERBE: 14:1-23 14:1 A w Ikonium weszli również do synagogi żydowskiej i przemawiali tak, iż uwierzyło wielkie mnóstwo Żydów i Greków.
Po tym wersecie czytamy, że Żydzi z Antiochii Pizdyjskiej zaczęli ścigać Pawła, aby uniemożliwić mu korzystanie z synagog w sabaty.

PIERWSZY SOBÓR KOŚCIOŁA W JEROZOLIMIE: DZIEJE 15

15:1 A pewni ludzie, którzy przybyli z Judei, nauczali braci: Jeśli nie zostaliście obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni.

15:2 [Problem zostaje przedstawiony apostołom i starszym w Jerozolimie]

15:5 Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: Trzeba ich obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego.

Jest to ogromnie ważny fragment dotyczący zarówno Prawa Mojżeszowego jak i sabatu. Chrześcijańscy Żydzi faryzeusze, nie Paweł, upierali się, że pogańscy wierzący muszą przestrzegać Zakonu Mojżeszowego. Zauważ, że ich definicją „Zakonu” nie była ograniczona do dziesięciu przykazań. Skoro faryzeusze podkreślali znaczenie zarówno obrzezania jak i zachowywania sabatu to takie stwierdzenie musi zawierać również żądanie, aby nawróceni z pogan również zachowywali sabat!

15:6 Zgromadzili się więc apostołowie i starsi, aby tę sprawę rozważyć.
15:7 A gdy to już długo rozpatrywano, …..

Ta konferencja odbywała się około 20 lat po Kalwarii i problem z zachowywaniem przez pogan Prawa Mojżeszowego ciągle był gorąco dyskutowany. Wyraźnie widać z natury tej konferencji, że nawróceni poganie nie byli zmuszani do zachowywania sabatu.

15:10 [Piotr rzekł] Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść?

Cały zakon podlegał dyskusji, a w szczególności ulubione tematy faryzeuszy – obrzezanie i sabat.

15:19 [Słowa Jakuba, lidera] Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga,
15:20 ale polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.
15:21 Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach w każdy sabat.

Zauważ, że w 20 wersecie nie został nałożony na nawróconych pogan obowiązek przestrzegania sabatu!! Ani obrzezania!! Zatem nie mogli oni wchodzić w sabaty do synagog, aby oddawać Bogu cześć, jak to widzimy w przypadku żydowskich wierzących w 21 rozdziale Dziejów. Jaki sens ma 21 werset? Jeśli pogańscy chrześcijanie dobrowolnie poddali się obrzezaniu i stali się pełnymi Żydami to mogli to robić wraz z nimi w sabaty, jako prozelici.

DRUGA PODRÓŻ MISYJNA DERBE, LISTRA, IKONIUM 16:1-10 16:4 A gdy przechodzili przez miasta, przekazywali im postanowienia powzięte przez apostołów i starszych w Jerozolimie, aby je zachowywali.

16:5 Zbory zaś utwierdzały się w wierze i z każdym dniem rosły w liczbę.

Paweł przekazał kopie listu napisanego przez Jakuba i kościół w Jerozolimie stwierdzający, że chrześcijanie z pogan nie są zobowiązani do przestrzegania jakichkolwiek Praw Mojżeszowych. Kościół „rósł w liczbę z każdym dniem”, ponieważ ewangelia była zwiastowana „codziennie”. Skoro listy (dekrety) z Jerozolimy nie zwolniły nawróconych Żydów od zachowywania Zakonu, musimy dojść do wniosku, że w tym momencie historii, wielu żydowskich chrześcijan nadal zachowywało sabat. Dla nich zmiana z soboty na niedzielę zajęła wiele lat – co najmniej do czasu pojawienia się krążącego wyjaśnienia ap. Pawła statusu Zakonu w Listach do Rzymian i Galacjan

FILIPIA MACEDOŃSKA : 16:11-40

16:13 A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.

Widocznie w Filipii nie było żydowskiej synagogi i Paweł ponownie wybrał sabat, ponieważ wiedział o tym, że Żydzi zbiorą się gdzieś tego dnia na modlitwę.

16:17 Ta [dziewczyna z duchem wieszczym], idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia.

16:18 A to czyniła przez wiele dni. …

Zwróć uwagę na zwrot „przez wiele dni”. Paweł głosił i oddawał cześć każdego dnia.

TESALONIKA: 17:1-9
17:1 A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska.
17:2 Paweł zaś, według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism,

Ponownie widzimy, że Paweł poszedł tam „gdzie” była publiczność i „wtedy” gdy się zbierali ludzie, ponieważ, jako Żyd, miał otwarte zaproszenie, aby przemawiać. To nie dowodzi, aby Paweł szedł do żydowskiej synagogi, aby oddawać cześć w sobotę, ponieważ uważał, że to był właściwy na to dzień.

BEREA: 17:10-13

17:10 Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów,

17:11 …..przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.

Nadal widzimy ten sam wzór postępowania Pawła. Po przybyciu do Berei, najpierw udał się do żydowskiej synagogi, gdzie miał otwarte drzwi do głoszenia. Niemniej jednak, jego głoszenie i nauczanie odbywało się „codziennie”, ponieważ bereiczycy „badali Pisma codziennie”, gdy Paweł codziennie przedstawiał im argumenty.

ATENY: 17:14-34
17:17 Rozprawiał więc w synagodze z Żydami i z pobożnymi, a na rynku każdego dnia z tymi, którzy się tam przypadkiem znaleźli.

Będąc konsekwentny w swoich przekonaniach wyrażonych w 1 Kor. 9:20-22, Paweł oddawał cześć Bogu wraz z Żydami w synagodze w sabaty i bywał z poganami na rynku każdego dnia tygodnia.

KORYNT: 18:1-18

18:4 A w każdy sabat rozprawiał w synagodze i starał się przekonać zarówno Żydów, jak i Greków.

Później (wers 7) Paweł opuścił synagogę i głosił w domu Korneliusza, gdzie wielu uwierzyło i zostali oni ochrzczeni (w. 8). Paweł pozostał w Koryncie przez osiem miesięcy (w. 11).

EFEZ 18:19-23

18:19 I przybyli do Efezu; tu pozostawił ich, sam zaś udał się do synagogi i rozprawiał z Żydami.

TRZECIA PODRÓŻ MISYJNA : 18:23–1

GALACJA I FRYGIA: 18:23

EFEZ 18:23-28
APOLLOS W EFEZIE

18:26 Ten to [Apollos ]począł mówić śmiało w synagodze. A gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zajęli się nim i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą.

Apollos używał tej samej taktyki co Paweł, gdy korzystał z okazji otwartej kazalnicy w sabat synagodze.

EFEZ: 19
19:8 Odtąd przez okres trzech miesięcy chodził [Paweł] do synagogi, prowadząc śmiałe rozmowy i przekonując o Królestwie Bożym.

19:9 A gdy niektórzy nie dali się przekonać i trwali w uporze, mówiąc źle wobec ludu o drodze Pańskiej, zerwał z nimi, odłączył uczniów i począł codziennie nauczać w szkole Tyranosa.

Gdy Paweł przybył do Efezu po raz pierwszy, znalazł tam uczniów Apollosa, którzy nie znali Chrystusa i Zielonych Świąt. Pozwolono im przez trzy miesiące głosić w synagodze w sabaty, zanim zostali wyrzuceni. Potem Paweł głosił „codziennie” poza synagogą.

MACEDONIA , GRECJA I POWRÓT DO JEROZOLIMY – 20

DRUGA KONFERENCJA KOŚCIOŁA W JEROZOLIMIE – 21

21:20 A oni [kościół w Jerozolimie], gdy to usłyszeli, chwalili Boga i powiedzieli mu: Widzisz, bracie, ile to jest tysięcy Żydów, którzy uwierzyli, a wszyscy gorliwie trzymają się zakonu;

21:21 o tobie jednak powiedziano im, że wszystkich Żydów, którzy żyją między poganami, nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc, żeby nie obrzezywali dzieci ani też nie zachowywali zwyczajów.

Zauważ, że tysiące żydowskich chrześcijan wokół Jerozolimy ciągle zachowywało CAŁE Prawo Mojżeszowe, wraz z obrzezaniem i zachowywaniem sabatu. Jednak to ci żydowscy chrześcijanie oskarżyli Pawła o to, że nie wymaga tego samego od nawróconych pogan. Czy słusznie, czy nie, przeciwnicy Pawła myśleli, że on nie oczekuje ani od Żydów, ani od pogan przestrzegania sabatu, ulubionej doktryny faryzeuszy. Dz. 21:24

21:24 weź ich, poddaj się wraz z nimi oczyszczeniu i pokryj za nich koszty, aby mogli ostrzyc głowy; wtedy wszyscy poznają, że to, co im o tobie powiedziano, nie odpowiada prawdzie, lecz że i ty sam przestrzegasz zakonu.

Ten werset pokazuje z absolutną jasnością fakt, że chrześcijanie z Żydów ciągle przestrzegali obrzezania, ciągle oddawali cześć w Świątyni i ciągle zachowywali sabat zgodnie z Mojżeszowym Prawem.

21:25 Co się zaś tyczy pogan, którzy uwierzyli, wysłaliśmy na piśmie nasze zalecenie, aby się wystrzegali rzeczy ofiarowanych bałwanom i krwi, i tego, co zadławione, i nierządu.

Kompromisowa decyzja jerozolimskiego kościoła, której zapis znajdujemy w rozdziałach 15 i 21 powinny być wystarczającym dowodem na to, że od chrześcijan z pogan NIE wymagano ani NIE oczekiwano zachowywania sabatu. Powtórzmy słowa Piotr z tej konferencji:

15:10 Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść?

I Jakuba, przywódcy, który ogłosił:

15:19 Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga,

….

15:24 Ponieważ usłyszeliśmy, że niektórzy spośród nas zaniepokoili was naukami i wzburzyli dusze wasze [mówiąc, że musicie być obrzezani i zachowywać Zakon], bez naszego upoważnienia,

ADS, którzy ignorują powyższy tekst i upierają się przy tym, że sabat nie był tutaj tematem dyskusji ignorują również dwa nauczania faryzeuszy o zachowaniu przestrzegania – obrzezania i sabatu.

SB07 – Chrześcijańska wolność, a święte dni

topodin.com

SB05 – Jezus, a sabat

ADS uczą, że skoro Jezus honorował sabat z dziesięciu przykazań oddając cześć w sobotę to On jest naszym przykładem i wszyscy chrześcijanie powinni zachowywać ten sam Sabat-sobotę, jak to robił Jezus.

Ważnym zastrzeżeniem wobec tego typu logiki jest pozycja Jezusa wobec Zakonu Mojżeszowego. Gal. 4:4 mówi, że:

Gal 4:4 lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi,

Jezus przyjął człowieczeństwo jako Żyd, nasienie Abrahama. „Podlegał zakonowi” to znaczy, że znajdował się pod jurysdykcją Prawa Mojżeszowego po to, aby odkupić tych, którzy byli pod zakonem. Jezus nakazał swoim żydowskim uczniom, aby byli posłuszni tym, którzy są u władzy, którzy byli uznanymi interpretatorami Zakonu.

Mt 23:2 Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.

23:3 Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią.

Mt 5:24 zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.

Jezus polecił też Żydom, których uzdrowił (nie poganom), aby „pokazali się” kapłanom i złożyli nakazaną przez Mojżesza ofiarę, na świadectwo dla nich” (Mat. 8:4).
Ponieważ Jezus był doskonałym, bezgrzesznym człowiekiem, który przestrzegał Zakonu, mógł „imputować” czy „zaliczyć” sprawiedliwość wynikającą ze swego przestrzegania zakonu wierzącemu, który ma wiarę. Ponieważ Jezus był Żydem i był zobligowany do zachowywania całego Zakonu Mojżeszowego ta sprawiedliwość przestrzegania Zakonu dotyczyła całego prawa. Jezus przestrzegał Sabatu nie dlatego, że był człowiekiem w ogóle, lecz dlatego, że był Żydem.

Boże oczekiwania nawet wobec Żydów, którzy zachowywali Stare Przymierze zmieniły się. Rzym. 3:21-22 mówi:

Rzm 3:21 Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy,
3:22 i to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy,

Pomimo, że poganie nigdy nie zachowywali sabatu, nigdy nie przynosili ofiar do Świątyni i nigdy nie zaprzestali jedzenia ceremonialnie nieczystego pożywienia, również dostali prawo do otrzymania pełnej sprawiedliwości Chrystusa „bez zakonu” czy „oprócz zakonu”. Patrz również Dz. 15:1-20.

„”Teraz” ta sprawiedliwość wierzącego nie jest już w przestrzeganiu jakiegokolwiek prawa, włączając w to sabat.

Flp 3:9 i znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary,

Poniższe sabatowe teksty są ułożone w takim porządku, jaki znajdujemy w pełnej zgodności
z ewangeliami. (1) Łuk 4:15-31; (2) Jn 5:1-18; (3) Mat 12:1-14; Mk 2:23
– 3:6; Łuk. 6:1-11; (4) Jn 7:21-24; (5) Łuk.13:10-17; (6) Jn 9:1-16;
(7) Łuk. 14:1-5; (8) Mt. 24:20; (9) Mt 27:62 – 28:1; Mk 15:42 – 16:1;
Łuk.23:54 – 24:l; Jn 19:31-20:1.

Łk 4:15 On sam zaś nauczał w ich synagogach, sławiony przez wszystkich.
4:16 I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać.
4:17 I podano mu księgę proroka Izajasza, a otworzywszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
4:18 Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność,
4:19 abym zwiastował miłościwy rok Pana.
4:20 I zamknąwszy księgę, oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich w synagodze były w niego wpatrzone.
4:21 Zaczął tedy mówić do nich: Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych.

Pięćdziesiąty jubileuszowy rok sabatowy był koroną chwały wszystkich sabatów (por. Kapł 23, 25 i 27).

Jeden: w każdy siódmy DZIEŃ tygodnia Izrael odpoczywał.

Dwa: w każdy siódmy ROK rolnicy i ziemia odpoczywali.

Trzy: w każdy co pięćdziesiąty JUBILEUSZOWY rok odpoczywali rolnicy i ziemia, wszyscy uciśnieni ludzie byli uwalniani i przeżywano uwolnienie od długów i niewolnictwa. Tak więc, Jezus wykorzystał Jubileusz („pierwszy” rok jako sabatowy rok po zwykłym sabatowym roku) jak większy typ swej służby uwalniania niż sabat tygodniowy. Obecność i służba Jezusa wypełniły Sabat Jubileuszowy.

Co prawda najważniejszym DNIEM w hebrajskiej historii był dzień, w którym Bóg dał im Zakon – ten dzień, był PIERWSZYM dniem tygodnia.

Kapł.
23:16 Aż do następnego dnia po siódmym sabacie odliczycie pięćdziesiąt dni i wtedy złożycie nową ofiarę z pokarmów dla Pana.

Podobnie, oprócz zmartwychwstania Jezusa pierwszego dnia tygodnia, najważniejszego dnia dla kościoła Chrześcijańskiego jest dzień jego inicjacja w Dzień Zielonych Świąt, pierwszy dzień tygodnia. Zielone Święta są tym samym dniem, który Żydzi tradycyjnie obchodzą jako dzień nadania Zakonu na Górze Synaj.

Zatem Jezus wykorzystał Jubileuszowy Rok Sabatowy jako typ ewangelii zamiast siódmego sabatowego dnia tygodnia.

2. Jan 5: 1-18: Ponieważ uzdrowił kalekiego mężczyznę w dzień sabatu, był oskarżany o łamanie prawa. Po tym, gdy nazwał Boga Swoim Ojcem, wykorzystywali zarówno uzdrowienie jak i to stwierdzenie jako przyczyny spisku na Jego życie.

3. Mat 12:1-15; Mk 2:23-3:6; Łuk 6:1-11: Te fragmenty przedstawiają najbardziej szczegółową w Piśmie dyskusję na temat stosunku chrześcijan do Sabatu. Gdy uczniowie zrywali i wygniatali w dłoniach ziarna z kłosów, zostali oskarżeni o łamanie sabatu przez zbieranie plonów. (Faktycznie takie gromadzenie było dozwolone prawem dla biednych w Kapł 19:10). Niemniej, Jezus nie użył tego prawnego „gromadzenia” jako obrony przed oskarżeniem. Jakkolwiek było to legalne, było tylko dla biednych, a Jezus chciał wzbudzić większą prawdę

Zaczynając swoją odpowiedź na oskarżenia, Jezus dał dwie biblijne ilustracje. Po pierwsze, Dawida, namaszczonego przez Boga króla, który wszedł do świętego miejsca i zjadł chleby pokładne, nie będąc oskarżonym o grzech! Zatem, w czasach potrzeby, król Dawid złamał ceremonialne prawo bez winy (Mat. 12:3-4). Drugi przykład przedstawiony przez Jezusa to kapłani, którzy muszą łamać sabat wykonując swoje codzienne obowiązki składania ofiar (Mat. 12:5-6). Ostatecznie, Jezus podał przykład zwykłych obywateli, ratujących zwierzęta, które wpadły do dołu w sabat (Mat. 12:11).

Powiedział:
Mt 12:7 I gdybyście byli zrozumieli, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, nie potępialibyście niewinnych.

W ten sposób Jezus użył nauczania z poza Zakonu do wyjaśnienia znaczenia sabatowego przykazania (Izaj. 1:11-17; Oz 6:6; Mich. 6:6-8). Ponownie, podobnie jak w Mat 23:23; „miłosierdzie” jest ważniejszą częścią zakonu, ma „większą wagę”, choć dziesięć przykazań niczego nie mówi na temat okazywania łaski łamiącym przykazania. Jezus chciał, aby jego słuchacze zrozumieli, że sabat był przede wszystkim dniem okazywania łaski. Gdyby jego oskarżyciele byli miłosierni to dostarczyliby Jego uczniom żywności w sabat i uczniowie nie byliby zmuszeni do „zbierania”.

Mk 2:27 …: Sabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla sabatu.
Mk 2:27 (w wersji greckiej) Ta sabaton dia ton anthropon egeneto, kai ouch ho anthropos dia ton sabbaton.

Co literalnie znaczy: Sabat dla człowieka (liczba pojedyncza) stał się, a nie człowiek (lb.pojedyncza) dla sabatu.
Ten fragment ew. Marka można interpretować na trzy sposoby.

ADS twierdzą, że „człowiek” znaczy „ludzie w ogóle”, „wszystkich ludzi” lub „ludzkość”.

Wtedy ten tekst znaczył by: „Sabat został stworzony dla ludzkości, a nie ludzkość dla Sabatu”. Bóg oczekuje od całej ludzkości, aby zachowywała siódmy sabatowy dzień tygodnia, czy soboty jako świętą.

Jednak taka logika wykazuje kilka błędów. (1) O ile anthropos jest ogólnie tłumaczone jako „człowiek”, „ludzkość” czy „ciało” to nie wymagany jest w grece rodzajnik „ton”. Zazwyczaj wraz z tym przedimkiem pojawia się rozumienie, że chodzi o pojedynczego mężczyznę. Zatem „ten ludzkość” czy „ten szczególny ludzkość” nie ma sensu. Teksty, gdzie występuje w znaczeniu „człowiek ogólnie” nie zawierają w grece określonego przedimka (por. Mt. 4:4, Rzym. 1:8; 5:12). (2). Słowo Anthropos jest niezwykle powszechne w Nowym Testamencie i nigdy nie jest tłumaczone jako „ludzkość” w Wersji Króla Jakuba. Inne greckie słowo phusei jest tłumaczone jako „rasa”, „gatunek” czy „ludzkość” w Jak 3:7.

Bóg dał narodowi izraelskiemu sabat jako znak ich relacji Starego Przymierza, „jest to znak między mną w dziećmi Izraela na zawsze”. Równocześnie Bóg nakazał Izraelowi, aby nie dzielił się tym przymierzem i sabatem z innymi narodami. To dlatego Jezus nie kazał nie żydom, których uzdrowił, aby przestrzegali sabatu i reszty Zakonu. To dlatego też chrześcijanie pochodzenia żydowskiego na pierwszym soborze kościoła nie wymagali od chrześcijan z pogan, aby przestrzegali zakonu (Dz. 15:1-20). Zatem, siódmy sabatowy dzień tygodnia nie był dany całej ludzkości (Wyj. 19:5,6; 20:2; 31:13-18; Powt. 5:12-15; a szczególnie Wyj. 23:32 i Powt 7:1-6).

Drugie możliwe znaczenie Mar. 2:27 odnosi się do pytania na które odpowiada. Faryzeusze zapytali (i Łuk 6:2):

Mk 2:24 …: Patrz! Czemu czynią w sabat to, czego czynić nie wolno?

W odpowiedzi Jezus zapytał faryzeuszy:

Łk 6:9 …Zapytuję was, czy wolno w sabat dobrze czynić, czy źle czynić? Życie ocalić czy zatracić?

Ponieważ „oni” byli Żydami więc pytanie dotyczyło tylko hebrajskich mężczyzn, którzy byli pod Zaknem! Faryzeusze nie usłyszeliby tego pytania, gdyby byli poganami, którzy nie znajdowali się pod Zakonem! Jeśli takie myślenie jest poprawne to odpowiedź brzmiała by: „Sabat został stworzony dla Hebrajczyka (który są pod Zakonem), a nie Hebrajczyk dla sabatu”. Taka odpowiedź byłaby uczciwa zarówno wobec pytania jak i greckiej składni. Czy sabat był dniem odpocznienia od stworzenia, czy nie, jest bez znaczenia, ponieważ został zapomniany. Zaczynając od Wyj 16. Bóg wyraźnie wskazał, że ten dzień ma być przestrzegany przez Hebrajczyków.

Trzecia możliwa interpretacja fragmentu Mar 2:27 jest taka, że „tego człowieka” nie odnosi się ani do ludzkość w ogóle, ani do Hebrajczyków pod Zakonem, lecz do Samego Jezusa! Gdy grecki przyimek „ton” (Słownik Stronga 3588) i „człowiek” (Stron 444) łącza się w jeden zwrot to 13 z 21 takich przypadków w ew. Marka odnosi się do Jezusa Chrystusa jako Syna Człowieczego. Właściwie to nie jest jasne dokładnie dlaczego przed tym anthoropos występuje przedimek. Niemniej, wiemy, że Jezus był TYM Drugim Adamam (co oznacza człowieka), TYM Mesjaszem, i Tym Przedstawicielem Człowieka. On był Tym, który stworzył Sabat; wszystko zostało przez Niego i dla Niego stworzone (Kol 1:16). To mogło by znaczyć, że Mk 2:27 mówi nam tak: „Sabat zaistniał dla TEGO CZŁOWIEKA [Jezusa Chrystusa] a nie [Jezus Chrystus] TEN CZŁOWIEK zaistniał [jako człowiek] po to, aby przestrzegać sabatu”.

Być może podsumowujące stwierdzenie Jezusa z ew. Mateusza, Marka i Łukasza jest kluczem do właściwego zrozumienia Mar. 2:27.

Mt 12:8 Albowiem Syn Człowieczy jest Panem sabatu.

Mk 2:28 Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i sabatu.

(oraz Łuk 6:5)
Greckie słowo tłumaczona jako „stworzony” to egento, bierna forma „być” i lepiej jest tłumaczyć „zaistniał” czy „był”. Mając to na uwadze porównajmy te cztery możliwe interpretacje:

(1) „Ponieważ sabat został stworzony dla całej ludzkości …

(2) „Ponieważ sabat został stworzony dla TEGO Żyda, który jest pod zaknem…

(3) „Ponieważ sabat zastał stworzony dla TEGO CZŁOWIEKA Jezusa Chrystusa…

(4) ..Zatem Syn człowieczy jest Panem również i sabatu!

Skoro od czasów Ezechiela zwrot „Syn człowieczy” był niezwykle popularnym apokaliptycznym zwrotem dotyczącym Mesjasza, drugiego Adama to Chrystus stosował do siebie. Z trzech poprzednich przykładów podanych przez Jezusa wynika, że namaszczony przez Boga Król, kapłani i zwykli Hebrajczycy, mogli uchylać Prawo, gdy dokonywali dzieł miłosierdzia w dzień sabatu. Jeśli to jest prawdą to Jezus, Syn Człowieczy, Mesjasz, mógł z pewnością zrobić w sabat to samo. On już wcześniej ogłosił, że Sam jest większy od świątyni Mat. 12:6) a teraz ogłaszał siebie większym niż sabat!!

Żadna z tych trzech alternatyw interpretacji Mar 2:27 nie będzie do przyjęcia przez ADS. Wszystkie trzy niszczą ich twierdzenie, jakoby Jezus nauczał, że sabat został stworzony po to, aby go zachowywała cała ludzkość. Podczas Swojej służby pod jurysdykcją Prawa Mojżeszowego Jezus dokonał wielu znaczących cudów w dzień sabatu. Robiąc w ten sposób zademonstrował, że On jest Panem tego dnia i że On jest Panem każdego innego dnia (Mk 2:28). Przypomnijmy, że sabat, który Jezus wybrał do zilustrowania swojej ewangelii wolności to był Sabatowy Rok Jubileuszowy, a nie sabat dnia siódmego.

Jn 7:21-24: W czasie święta świątyni Jezus przyszedł do świątyni i zaczął uzdrawiać (7:2, 10, 14, 15).

Jan 7:23 Jeżeli człowiek w sabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w sabat uzdrowiłem całego człowieka?

Tak więc wskazał tutaj na hipokryzję zachowywania sabatu.

5. Łuk 13:10-17: W czasie nauczania w synagodze uzdrowił kobietę w sabat. Przełożony synagogi oskarżył Jezusa o to, że pracuje w sabat, ponieważ uzdrowił. Powiedział, że uzdrawiania należy dokonywać w pozostałe sześć dni tygodnia. Jezus nazwał go hipokrytą i przypomniał mu o tym, że oni sami odwiązują w sabat zwierzęta, aby je napoić.

6. Jan 9:1-16: w dzień sabatu Jezus uzdrowił mężczyznę, który był niewidomy od urodzenia (9:1-7, 14). Faryzeusze powiedzieli, że Jezus „nie jest z Boga, ponieważ nie zachowuje sabatu” (9:16).

7. Łuk 14:1-5: Jezus spożywał posiłek w domu faryzeusza w sabat, gdy pojawił się chory na puchlinę człowiek. Zapytał więc uczonych w Piśmie i faryzeuszy: „czy wolno w sabat uzdrawiać?”. Gdy odmówili odpowiedzi, Jezus uzdrowił tego mężczyznę, a następnie zapytał ich czy oni sami uwalniając swojego wołu czy osła od żłobu w sabat, na co „oni nie potrafili odpowiedzieć”.

8. Mat 24:20: „Lecz módlcie się o to, aby wasza ucieczka nie wypadła w ziemi czy w sabat”. ADS używają tego tekstu, aby dowieść, że prawdziwy chrześcijański kościół będzie nadal zachowywał sabat, gdy Jezus powróci. Uważają siebie za jedyną prawdziwą resztkę chrześcijan, którzy bezpiecznie przejdą przez okres gniewu Bożego z księgi Objawienia. Stosują zatem ten tekst proroczo do siebie jako jedynego prawdziwego kościoła, ponieważ oni zachowują sabat.

Faktycznie ten tekst posiada dwa prorocze znaczenia. Najważniejsze jest to, że wewnętrzny kontekst Mat 24, Mk13 i Łuk 21 odnoszą się do żydowskich chrześcijan znajdujących się w Jerozolimie, a nie do kościoła w ogóle. List do Hebrajczyków był napisany prawdopodobnie, aby zająć się problemami żydowskich chrześcijan, którzy odmówili odsunięcia się od swoich więzów ze świątynią i jej przepisów.

W 70 roku n.e. niewierzący Izrael został zniszczony przez rzymską armię. Przed ostateczną walką, krótka przerwa pozwoliła chrześcijanom uciec z miasta. Z powodu ścisłych ograniczeń sabatowych ucieczka w ten dzień byłaby znacznie trudniejsza.

Wielu wierzy, że drugie większe wypełnienie Mat 24:20 nastąpi w Obj.11, 12, 17. 144.000 to narodowi Izraelici (a nie bezgrzeszni ADS), którzy przyjęli Chrystusa i będą głosili resztce Izraela i innym narodom. Antychryst weźmie siłą Jerozolimę. W tym kontekście Żydzi nadal będą trzymali się ograniczeń sabatowych i, w tym kontekście, sabatowe ograniczenia nadal będą powodować trudności uciekinierom z Obj. 11 i 12. Zatem Mat 24:20 nie jest na poparcie świętości sabatu dla chrześcijan. Jest to zwykły opis trudności wywoływanych przez ścisłe żydowskie przestrzeganie sabatu.

9. Mt 27:52 to 28:1; Mk 15:42 do 16:1; Łuk. 23:54 to 24:1; Jn 19:31 to 20:1

ADS używają tych tekstów do dowodzenia, że sabat był czczony przez uczniów nawet po śmieci Chrystusa. Faktycznie, (1) większość nie zdawała sobie sprawy z tego, że zasłona w świątyni została zniszczona, gdy Chrystus umarł. (2) Nie zdali sobie sprawy natychmiast z tego, że Stare Przymierze skończyło się. (3) Nie rozumieli tego, co Chrystus rozumiał pod pojęciem Nowego Przymierza z Ostatniej Wieczerzy.

Zajęło wiele lat, aby w pełni uchwycić prawdziwe znaczenie Kalwarii. Chrześcijanie pochodzenia żydowskiego mieli z tym wiele więcej problemów niż chrześcijanie z pogan, ponieważ powinni byli odłączyć się od ścisłego przestrzegania starotestamentowych praktyk. Powtórzmy, że List do Hebrajczyków był potrzebny do rozwiązania dokładnie tego typu problemów. Ci nawróceni Żydzi nadal chodzili do świątyni, czcili arcykapłana, składali ofiary, zachowywali sabat i płacili dziesięcinę. Dopóki te wzorce nie zostały złamane, ich duch był by całkowicie zrujnowany, gdyby świątynia została szybko zniszczona a oddawanie tam czci niemożliwe. To zamieszanie co do statusu całego Zakonu ciągle wywoływało problemy jeszcze wiele lat później, gdy czytamy o wydarzeniach z 15 i 21 rozdziału Dziejów Apostolskich.

Podsumowanie: Skoro Stare Przymierze było jeszcze w pełni władne w czasie życia Chrystusa, prawa sabatowe działały również. Niestety, jak to już zbadaliśmy sabat był zawsze punktem spornym. Z powodu otwartych drzwi do synagogi dla żydowskich mężczyzn, Jezus zawsze korzystał z okazji pójścia do synagogi i nauczania w sabat, lecz gdy uzdrawiał w sabat i ogłosił się równym Bogu, został szybko wyrzucony z synagogi za łamanie sabatu.

Po Kalwarii Stare Przymierze zakończyło się (Hebr. 8:7, 13). Cotygodniowy znak, sabat, Starego Przymierza, zgodnie z Wyj 31;13-18, stracił znaczenie. Zanik wagi sabatu jest oczywisty. We wszystkich ewangeliach, w okresie między Starym Przymierzem a Dniem Zielonych Świąt sabat wspominany jest 50 razy. W księdze Dziejów – tylko 9 razy, gdy Paweł szedł do synagog, aby głosić Żydom i prozelitom.

W 22 listach jest tylko 2 razy bezpośrednie odniesienie, nigdy pozytywne. Taki spadek zainteresowania nie byłby widoczny dla doktryny mówiącej, że Bóg chce, aby sabat był zachowywane przez Jego Kościół.

SB06 – Sabat w Dziejach Apostolskich

 раскрутка

SB04 – Cień sabatów – wszystkie sabaty były jednakowo ważne

Kelly Russell

ADS uczą, że Bóg uczynił dwa różne rodzaje sabatowych dni. Najważniejszy jest tygodniowy sabat z dziesięciu przykazań, który jest wieczną, moralną i istotną częścią charakteru Boga. Ten tygodniowy sabat siódmego dnia (jak uczą) jest dla wszystkich narodów i ras na ziemi, i na wieki. Jest, zawsze tak było, ważniejszy od innych sabatów w Biblii. Inne, mniej ważne sabatowe dni (jak uczą) to comiesięczne sabatowe dni nowiu księżyca, sezonowe świąteczne dni sabatowe, coroczne sabatowe dni i jubileuszowy co 50-ty rok sabatowy.

Teksty w tym rozdziale są wykorzystane przez niesabatarian po to, aby pokazać, że sabatowy siódmy dzień tygodnia nie obowiązuje chrześcijan. Niemniej ADS odrzucają te teksty. Twierdzą oni, że te „dni”, „zarządzenia” i „cienie” Starego Testamentu, które zostały odrzucone, gdy Chrystus umarł, były tylko „ceremonialnymi” czy „rytualnymi” dniami.

Jeśli tylko nie chodzi o sabatowy siódmy dzień to ADS poprawnie nauczają, że te wszystkie „inne” sabaty były czysto ceremonialnymi ustawami czy zarządzeniami, które były przeznaczone wyłącznie dla Izraela. Były by to chwilowe „cienie” Chrystusa i ewangelii i, jako takie, nie są już więcej ważne. Gdy zatem czytają te teksty, interpretują je tylko jako odniesienia do „ceremonialnych sabatów”.

Niemniej niesabatrianie nauczają, że wszystkie sabaty był równie ważne dla narodu Izraelskiego.

Izajasz 1:13
Nie składajcie już ofiary daremnej, kadzenie, nowie i sabaty mi obrzydły, zwoływanie uroczystych zebrań – nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości.

1:14 Waszych nowiów i świąt nienawidzi moja dusza, stały mi się ciężarem, zmęczyłem się znosząc je.

Kapł. 23:2 Zwróć się do synów Izraela i powiedz im tak: Oto uroczystości Jahwe, na których obchody będziecie zwoływali święte zgromadzenia. Są to moje uroczystości.

23:3 (zgromadzenia cotygodniowego sabatu są wymienione na pierwszym miejscu listy)
23:4-44 (sezonowe sabaty i zgromadzenia)

Po latach odstępstwa Izraela i Judy od wypełniania przez nich tego, czego wymagało Stare Przymieze, Bóg ogłosił, że jest „zmęczony” ich wszystkimi „zgromadzeniami” – wraz z cotygodniowymi sabatami (Iz. 1:13,14). To ostre napomnienie nie byłoby właściwe, gdyby sabat tygodniowy był „moralny”, a pozostałe miesięczne, sezonowe i roczne sabaty rytualne.

(dalej cytaty za B.W-P)

…w każdy szabat, we wszystkie nowie księżyca i w święta,

2 Krn. 2:4 ….we wszystkie szabaty i nowie księżyca oraz w święta,…

2 Krn. 8:13 …we wszystkie szabaty, we wszystkie nowie księżyca i w trzy doroczne święta:…

2 Krn. 31:3 …. z okazji szabatów, świąt Nowiu Księżyca, a także innych świąt,..

Nej. 10:34 …..na ofiary szabatowe, na ofiary w dni nowiu księżycowego i we wszystkie święta,…

45:17  którzy, ze swej strony, są zobowiązani składać całopalenia, ofiary z pokarmów oraz ofiary płynne we wszystkie święta pielgrzymkowe, w dni nowiu księżyca i w szabaty oraz z okazji wszystkich zgromadzeń Domu Izraela. Oni mają się zatroszczyć o wszystko co potrzebne do ofiar przebłagalnych, ofiar z pokarmów oraz ofiar biesiadnych, aby się dokonało oczyszczenie Domu Izraela.

Oz 2:13 I kres położę wszystkim jej rozkoszom i świętom, i nowiom księżyca, i szabatom i uroczystościom wszelkim.

Tygodniowo: sabaty
Miesięcznie: nowie księżyca

Sezonowo: ustalone święta, święta Pańskie; zgromadzenia.

Powyższe teksty z ksiąg Kapłańskiej, Nahemisza, Izajasza, Ozeasza i Kronik wyraźnie umieszczają wszystkie sabaty na tym samym poziomie ważności. Wszystkie sabaty były w centrum izraelskiej czci tygodniowo, miesięcznie, sezonowo i rocznie. Jest niemożliwe zerwać łączność (jak to robią ADS) między tygodniowym sabatem a jego „towarzystwem” sabatów obchodzonych w innym niż tygodniowy cyklu. Przestępstwo wobec każdego sabatu było grzechem! Wszystkie sabaty były równie ważne i jednakowe potępienie spotykało Izrael, gdy zgrzeszył w tej dziedzinie. Powtórzmy, nie jest możliwe zerwanie połączenia (jak to robią ADS) między cotygodniowym sabatem, a jego „towarzystwem” sabatów o innym cyklu.

Bóg nakazał Izraelowi, aby przestali przynosić daremne ofiary podczas wszystkich trzech Sabatów (tygodniowych, miesięcznych i sezonowych).

Izaj.

Przestańcie mi już przynosić te niepotrzebne dary, gdyż ich dym napełnia Mnie odrazą. Święto nowiu
księżyca, szabaty, zgromadzenia: nie znoszę już więcej tych świąt i uroczystości.

Karą za grzech Izraela było to, że radość w Izraelu miała zaniknąć, a nawet w siódmy sabatowy dzień.

Ozeasz  2:13
I kres położę wszystkim jej rozkoszom i świętom, i nowiom księżyca, i szabatom i uroczystościom wszelkim.

Musiało to zawierać również sabatowy siódmy dzień tygodnia.

Kol 2:14 i zniszczył zapis naszych długów, zaciągniętych wskutek przekraczania różnych nakazów, i to, co
było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi przybiwszy do krzyża.

2:15 A wszystkie Zwierzchności i Władze, po uprzednim obezwładnieniu ich, wystawił na publiczne widowisko, powiódłszy je [jak pokonane wojsko] w triumfalnym pochodzie Chrystusa.

2:16 Nie pozwalajcie więc, by ludzie wyrokowali o tym, co jecie i pijecie lub jakie zachowujecie święta, czy przestrzegacie nowiu [księżycowego] albo szabatu.

2:17 Wszystko to jest zaledwie cieniem [a nie rzeczywistością] spraw przyszłych, rzeczywistością zaś jest sam Chrystus.

Hebr 10:1 (BW): Albowiem zakon, zawierając w sobie tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, nie może w żadnym razie przez te same ofiary, nieprzerwanie składane rok w rok, przywieść do doskonałości tych, którzy z nimi przychodzą.

Gal4:9 (BW)  teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie?

4:10 Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata!

4:11 Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami.

Tygodniowy, Miesięczny,  Sezonowy, Roczny

Kol 2:16   Sabatowe dni,  Nowie księżyca,  Święta

Gal 4:9, 10 dni,  miesiące, Pory roku,  lata

Kapł 23, 25;   23:1,2


23, 1, 4 – 44

25:2-17

Jeśli porównamy Kol 2:16 oraz Gal 4:9, 10 z zestawem dziewięciu tekstów Starego Testamentu, które już
przedyskutowaliśmy to jasne jest, że (1) Paweł odnosił się do jedności tych tekstów i (2) sabatowy, siódmy dzień tygodnia był włączony do tych świętych dni, które zostały odrzucone wraz ze wszystkimi innymi świętymi dniami Mojżeszowego Prawa.

Hebr. (BW)
4:3 Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy, zgodnie z tym, jak powiedział: Jak
przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpocznienia, chociaż dzieła jego od założenia świata były dokonane.
4:4 O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak: I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich.
4:5 A na tym miejscu znowu: Nie wejdą do odpocznienia mego.
4:6 Skoro więc jest tak, że niektórzy do niego wejdą, a ci, którym najpierw była zwiastowana dobra nowina, z powodu nieposłuszeństwa nie weszli,russell-kelly-earl
…..
4:11 Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem
nieposłuszeństwa.

Trzeci i czwarty rozdział Listu do Hebrajczyków nie pozostawiają żadnego cienia wątpliwości co do przyszłego odpocznienia, które jest w ewangelii. „Odpocznienie” występuje tutaj jedenaście razy w Hebr. 3: 11,18; 4:1, 3,4,5,8,9, 10 i 11. Sabatowe „odpocznienie” dnia siódmego nie było ostatecznym odpoczynkiem jaki Bóg dla swojego ludu przewidział. Po długiej liście niepowodzeń wejścia Izraela do prawdziwego odpoczynku Bożego, którego nigdy nie osiągnęli, teraz Nowe Przymierze krzyczy: „my którzy uwierzyliśmy, wchodzimy do jego odpocznienia”, zaznaczając, że prawdziwy Boży odpoczynek jest osiągany przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Wszyscy wierzący, zarówno Żydzi jak i poganie, obecnie odpoczywają w Chrystusie 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu!

W czwartym rozdziale Listu do Hebrajczyków jest takie subtelne umniejszenie wartości sabatowego dnia siódmego. Dwa zwroty „dzieła jego od założenia świata były dokonane” (4:3) oraz „odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich” bezwzględnie odnoszą się do sabatu stworzenia. .

Jednak stworzenie zostaje umiejszone przez stwierdzenie: „o siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak..” Co takiego? Wydaje się niegrzeczne mówienie o sabacie, w ten sposób, że „gdzieś powiedziano”, gdy każdy
Żyd wiedział dokładnie, gdzie takie stwierdzenia można było znaleźć w Słowie Bożym.

Pomimo, że Izrael zachowywał na pustyni sabat przez prawie 40 lat, Bóg wyraźnie stwierdził, że sabatowy odpoczynek jest sprawą wejścia do odpoczynku w Kanaanie: ‘

Powt 12:9 gdyż dotychczas nie doszliśmy jeszcze do miejsca spoczynku i do posiadłości, które Pan, Bóg twój, tobie daje.

Autor Listu do Hebrajczyków idzie nawet dalej wskazując, że odpoczynek w Kanaanie ciągle nie był tym ostatecznym odpoczynkiem, jaki Bóg pragnął dla swego ludu. Porównaj Powt 24:19 i Joz 21:44; 22:4. Zwroty: „Nie weszli do odpocznienia mego” prawdopodobnie odnoszą się do takich tekstów jak Powt. 28:65, które znajdują się w liście przekleństw za nieposłuszeństwo. Prawdziwe Boże odpocznienie nie da się znaleźć na warunkach Mojżeszowego Zakonu.

Zwrot: „pozostaje jeszcze odpocznienie” i „usilnie starajmy się wejść do odpocznienia” są kolejnym przypomnieniem tego, że prawdziwe Boże odpocznienie nadchodzi, nie dla ludzi zachowujących starotestamentowy sabat, lecz dla każdego nowotestamentowego wierzącego – „ponieważ do odpocznienia Jego wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy”.

Łuk. 4:18 Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność,

4:19 abym zwiastował miłościwy rok Pana.

4:20 I zamknąwszy księgę, oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich w synagodze były w niego wpatrzone.

4:21 Zaczął tedy mówić do nich: Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych.

Jezus przedstawił siebie samego w Nazarecie porównując swoją służbę do odpocznienia 50-tego roku jubileuszowego, a nie do siódmego dnia sabatowego. Sabatowe cykle odpoczynku tygodniowego, miesięcznego, sezonowego i rocznego skumulowały się w największym sabatowym odpoczynku ze wszystkich – Jubileuszowym sabacie 50 roku. Księga Kapłańska 25:8-17 opisuje Rok Jubileuszowy na takich warunkach, które są czymś znacznie większym niż połączenie wszystkich sabatów razem! Ziemia, Izraelici, ich słudzy a nawet obcy przybysze w Izraelu mieli odpoczywać. Ci, którzy zaprzedali się w niewolę mieli być uwolnieni. Stracona ziemi miała być zwrócona. Rozbite rodzinne więzi miały być odnawiane, wszelkie długi darowane, stracone ziemie odzyskane. wszelki ucisk zakończony. Izajasz używa obrazu Jubileuszowego Roku do opisania Mesjaszowego błogosławieństwa, jakie zstąpi na naród izraelski, gdy Duch Święty zstąpi na Mesjasza (Iz 61:1,2).

To jest właśnie ten sabatowy odpoczynek,który zapowiedział Jezus, gdy zaczynał swoją służbę w ew. Łk 4:16-18 – odpoczynek Jubileuszowego Roku Sabatowego, a nie odpoczynek siódmego dnia sabatowego. W rzeczywistości, „wydarzenie Chrystusa”, Jego narodziny, życie, śmieć i zmartwychwstanie „wypełniły” „odpocznienie” siódmego dnia sabatowego, „odpocznienia” sezonowych dni sabatowych, „odpocznienia” ziemi siódmego roku sabatowego a w szczególności wypełniły Jubileuszowy 50-ty rok Sabatowego odpocznienia dla ziemi i ubogich. Biedni, niewolnicy, obciążeni długami nie oczekiwali w szczególny sposób tygodniowego, miesięcznego, rocznego sabatu, lecz Jubileuszowego Roku Sabatowego, ponieważ znaczył on dla nich nowy star życiowy. Rok Jubileuszowy był „miłościwym ROKIEM Pana”. W Chrystusie cały dług grzechu został przebaczony a wierzący staje się nowym stworzeniem. W rzeczywistości Jubileuszowy Sabat jest szczytem wszystkich sabatów z tygodniowym sabatem na samym dole tego sabatowego crescendo..

Nic dziwnego, że pierwsze słowa wypowiedziane przez Jezus na opisanie Jego służby w ew.Łukasza 4:16-21 porównują ją z największym ze wszystkich sabatów, Jubileuszowym Rokiem Sabatowym! Powtórzmy, jest oczywiste, że każdy kolejny święty dzień sabatowy był organizowany w porządku wzrastającym, budowany na poprzednim sabacie, aby objawić Izraelowi Bożą prawdę.

Sabat siódmego dnia tygodnia miał zarówno przypominać Izraelowi o Bogu Stwórcy jak też być świętem wybrania ich przez Boga na Jego naród, po uwolnieniu z egipskiej niewoli (Wyj. 20:1, 31:13, 17; Powt. 5:6,15).

Sabaty nowiu księżyca, pierwszego dnia miesiąca uczyły Izraela, że każdy miesiąc należy zacząć od odpocznienia w Bożym

Sabat Paschalny uczył, że Bóg zapewnił zastępczą ofiarę za pierworodnych Izraela.

Sabat(święto) zbiorów przypominało o wszystkich błogosławieństwach Bożych

Sabat trąb nów księżyca dziesiątego miesiąca pobudzał Izraela do przygotowania się na Dzień Sądu.

Sabatowy dzień pojednania uczył tego, że Bóg ostatecznie wykorzeni grzech.

Święto Świątyni podobnie jak tygodniowy sabat wskazywało wstecz i w przyszłość. Wskazywało wstecz, aby przypomnieć Izraelowi o ich wędrówce po pustyni i wskazywało na przyszłość, aby przypomnieć Izraelowi o błogosławieństwach Mesjańskich. Oprócz siódmego sabatowego dnia tygodnia, żaden z tych sabatów nie wpadał w siódmym dniu tygodnia.

Poniżej znajduje się skrót biblijnych powodów do odrzucenia twierdzeń ADS, jakoby sabat siódmego dnia
tygodnia obowiązywał wszystkich wierzących, podczas gdy inne sabaty nie:

JEDEN:
Jak to już przedyskutowaliśmy w poprzednim rozdziale, sabat stworzenia NIE był pamiątką stworzenia, lecz
„odpocznienia” od stworzenia! Zatem, jako pamiątka odpocznienia stworzenia, gdy bezgrzeszny Adam chodził doskonałej harmonii z Bogiem, jest też „cieniem” „odpocznienia” i odnowienia przez nowe narodzenie, gdy wierzący chodzą w harmonii przez krew Jezusa Chrystusa. Podobnie jak Adam żył w codziennym odpocznieniu z Bogiem, zanim grzech wkroczył, tak i wierzący żyją teraz w codziennie w wypełnieniu sabatowego odpocznienia (Hebr. 4:3).

Zarzut ADS jakoby sabat siódmego dnia tygodnia był przede wszystkim pamiątką stworzenia jest błędny i ignoruje ważniejsze sformułowanie dziesięciu przykazań z Księgi Powtórzonego Prawa. O ile dokładne słownictwo sabatu siódmego dnia z K. Wyjścia 20:8-11 wskazuje wstecz na „odpocznienie” z czasu stworzenia w Rdz. 2:3 to ważniejsze ostateczne sformułowanie tego przykazania z Powt. 5:14, 15 wskazuje tylko na „odpocznienie” od egipskiej niewoli. Sabaty świąt sezonowych, sabat siedmioletni i Jubileuszowy Rok Sabatowy wskazują wstecz na „odpoczynek” od niewoli egipskiej oraz w przyszłość na wiek Mesjański. Jest to szczególnie dobrze widoczne w przypadku Święta Świątyni, które wskazuje zarówno wstecz na niewolę egipską jaki i w przyszłość na wiek Mesjański (Kapł 23:39:43).

DWA:
nie ma biblijnych wskazówek, aby sabat dnia siódmego był kiedykolwiek przestrzegany w okresie między wydarzeniami z Rodz.4 a Wyj 16 (co najmniej 2500 lat). Gdy sabat został ponownie wprowadzony w Wyj 16:23,
był przekazany wyłącznie narodowi izraelskiemu jako znak Starego Przymierza między Bogiem a nimi (Wyj. 31:13-17; 20:2 Powt. 5:6). Argument ADS, jakoby Bóg zamierzał, aby cała ludzkość zachowywała sabat jest nielogiczny, ponieważ Bóg nie dał sabatu nikomu innemu: ani nie przykazał Izraelowi, aby przekazywał go komukolwiek innemu. W rzeczywistości Izrael miał obowiązek NIE dzielić się niczym z ich przymierza z innym narodami – włącznie z sabatem. Wyj 23;32 „ Nie zawieraj przymierza ani z nimi, ani z ich bogami”. Patrz również Wyj 34:12, 15; Powt 7:2.

TRZY:
Sabat dnia siódmego nie był wynoszony bardziej niż pozostałe sabaty. Warto zwrócić uwagę na to, że pierwsze dni sabatowe to NIE był siódmy dzień tygodnia. Były to pierwszy i siódmy dzień pierwszego nowiu księżyca przeznaczone na Paschę.

Wj. 12:16 pierwszego dnia i siódmego dnia będzie u was święte zgromadzenie, w tych dniach nie wolno wykonywać żadnej pracy. Tylko to, co każdy potrzebuje do jedzenia, wolno wam przygotować.

(0raz Kapł 23:7,8).
Skoro złamanie Sabatu Paschy również powodowało „usunięcie” spośród Izraela to jest oczywiste, że te Sabatowe dni były co najmniej równie ważne jak siódmy dzień tygodnia (p. Lb 9:13)

CZTERY:
ADS błędnie ograniczają „moralne prawo” do dziesięciu przykazań działając tak, jakby wszystko inne było prawem nie-moralnym. Nie tylko wieczne „moralne” prawo jest wplecione w dziesięć przykazań, lecz również jest wplecione w ustawy, kary i proroków. Przestępstwo wobec jakiegokolwiek z praw było grzechem!

Na przykład, gdy Jezus zapytał: „Które przykazanie jest najważniejsze?” (Mt 22:36) cytował Powt. 10:12 (lub 30:6) oraz Kapł 19:18, a nie dziesięć przykazań. Zatem Jezus nie ograniczał grzechu do nie przestrzegania dziesięciu przykazań.

PIĘĆ:
Dziesięć Przykazań nie jest całkowicie „moralne”, ponieważ są tam specyficzne elementy przeznaczone tylko dla Izraela. Sabatowy dzień jest najbardziej oczywistym elementem tych kultowych składników. Na przykład Wyj 20:12 i Powt 5:14 wspominają o „tej ziemi” (Hebr. ‘eretz) Izraela. Oba te fragmenty – Wyj 20:12 i Powt 5:14 – sugerują przy opisie sposobu obchodzenia sabatu posiadanie niewolników. Jest nie do pomyślenia, aby wieczny moralny zapis Bożego charaktery istniejący przed stworzeniem człowieka i wejściem grzechu mógł brzmieć tak jak te dziesięć przykazań. Nawet ADS nie mają odwagi cytować „niewolniczej” części przykazania sabatowego na dowód, że „moralne” jest posiadanie dziś niewolników. Najlepszy opis charakteru czy „chwały” Bożej jaki istnieje nie znajduje się w dziesięciu przykazaniach lecz w Wyj 34:7!

SZEŚĆ:
Ci pierwsi chrześcijanie, którzy interpretowali Sabat jako obowiązujący, robili tak dlatego, że interpretowali CAŁY Zakon Mojżeszowy w ten sposób. Widzimy to w Księdze Dziejów Apostolskich wśród żydowskich chrześcijan i ich „bojących się Boga” pogańskich wiernych. Gdy faryzejscy chrześcijanie w Jerozolimie usiłowali wymusić swoją moralność na chrześcijanach z pogan (włączając w to obrzezanie i zachowywanie sabatu) po usłyszeniu świadectw Pawła i Piotr, Jakub ogłosił:

Dzieje (15:19-20) Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga, ale
polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.

Gdyby więc sabat był moralnym imperatywem to z pewnością znalazłby się w poleceniach Pawła i Jakuba przekazanych wierzącym poganom. Niemniej po wyjeździe Pawła w Dz. 15 widać wyraźnie z 21 rozdziału i Listu do Hebrajczyków, że kościół w Jerozolimie poddał się niewoli legalistycznych wpływów chrześcijan z faryzeuszy. Trwali oni również w oddawaniu czci w Świątyni Jerozolimskiej w sabaty wraz z
dziesięcinami i ofiarami.

Z drugiej strony Księga Dziejów Apostolskich pokazuje, że Paweł oddawał cześć „co dziennie” po wyrzuceniu z synagogi. Jego stwierdzenie z 1 Kor 9:19-22 pokazuje jego sposób odłożenia na bok żydowskich osobliwości, gdy świadczył wyłącznie poganom. Jeśli sabat miał by być wiecznym moralnym prawem to historia
pokazała by nam konsekwentne zachowywani sabatu w Rzymskim Imperium.

SIEDEM:
Paweł umieścił sabat dnia siódmego na swojej liście tych rzeczy, które zostały odrzucone jako „cienie rzeczy przyszłych”. W Liście do Kolosan pisze:

Kol 2:16 Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta (sezonowy sabat) lub nowiu księżyca (sabat miesięczny) bądź sabatu (sabat tygodniowy).

W Liście do Galacjan 4:19 odwrócił kolejność „słabych i nędznych żywiołów” :

Gal 4:10 Zachowujecie dni (siódmy dzień sabatowy) i miesiące (sabatowe dni), i pory roku (sezonowe sabaty), i
lata (sabaty)!

Ta czterostopniowa sekwencja „tygodniowe”, „miesięczne”, „sezonowe” i „roczne” najwyraźniej zawiera „tygodniowe”. Siódmy sabatowy dzień nie ma żadnych preferencji, czy wyjątkowej pozycji wśród świętych dni, które już nie mają dłużej zastosowania.

OSIEM:
Celem poprzedniego rozdziału na temat Kapł 23 oraz 25 było pokazanie wszystkich sabatów razem w celu porównania. WSZYSTKIE były jednakowo ważnymi przykazanymi (wymaganymi) dniami odpoczynku, świętami i zgromadzeniami istotnymi dla tożsamości narodu izraelskiego. Wszystkie miały te same wymagania co do odpoczynku i świętości.

Gdy porównujemy wymagane ofiary różnych sabatowych dni, tygodniowy siódmy dzień sabatowy wymagał NAJMNIEJSZYCH ofiar. Każdy kolejny sezonowy sabat był budowany na znaczeniu poprzedniego, aż crescendo osiągało szczyt w 50-tym Jubileuszowym Roku Sabatowym. Trudno zatem zrozumieć dlaczego Bóg miałby odrzucić ważniejsze Sabaty a zatrzymać (zgodnie z doktryną ADS) ten, który wymagał najmniej wysiłku, aby go zachować.

SB05 – Jezus, a sabat

aracer.mobi