Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Przekleństwa 10 – Ojciec i Jego dzieci.

Sapp Roger

Od 1992 Roger Sapp rozwinął całą swoją służbę poprzez objawienie Ojca jakie pozostawił nam Jezus Chrystus. Dało to zdumiewające wyniki w uwalnianiu mocy i możliwości Bożych w dwóch dziedzinach jego życia. Pierwszym były uzdrowienia i cuda 1). Od 1992 do 1994 codziennie medytował nad służbą uzdrawiania i cudów Pana. Duch Święty poprzez te medytacje złamał jego wątpliwości dzięki temu, że autor zobaczył w jaki sposób Chrystus objawił wolę Ojca w dziedzinie uzdrawiania. To spowodowało zdumiewające wyniki, które doprowadziły do tysięcy uzdrowień i cudów wędrownej służbie autora. W roku 2000 autor studiował dziedzinę finansów w taki sam chrystocentryczny sposób 2). To spowodowało szybkie dostosowanie jego zrozumienia woli Ojca i odrzucenia legalistycznych praktyk, a w szczególności dziesięciny. W ciągu jednego roku spowodowało finansowy przełom, wraz czterokrotnym wzrostem jego przychodów, przy czym stało się to bez jakiejkolwiek, nawet najmniejsze próby proszenia ludzi o cokolwiek. Te finansowe błogosławieństwa trwają nieprzerwanie aż do tej pory. Zatem, sądzimy, że właściwe będzie, aby zakończyć tą książkę tym, co Jezus mówił na temat Jego Ojca. Nie chcemy tutaj obejmować wszystkiego, co mogłoby być właściwe w tym rozdziale, lecz te stwierdzenia, które wydają się raczej oczywiste, a które dotyczą sprawy nauczania o Podatności na przekleństwa.

Wydaje się autorowi, że wielu ludzi, którzy uchwycili się nauczania oPodatności na Przekleństwa nie rozumie tego, że dobry Ojciec nie przeklina Swoich własnych dzieci.

Nie mamy nawet przeklinać naszych przeciwników mniej niż tych, których kochamy i z którymi jesteśmy w przymierzu. Bóg z pewnością nie robi nic takiego. On nie może aktywnie przeklinać Swoich własnych dzieci. Jeden z dwunastu apostołów, Mateusz, zapisuje słowa Jezusa Chrystusa na ten temat:

Mat.5:44-48

A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.

…..

6,35-36

Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych.  Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz.

Czy naprawdę myślimy, że Bóg działa inaczej niż objawia to Jezus Chrystus? Chrystus mówi nam, że Ojciec aktywnie pomaga złym, niesprawiedliwym i niewdzięcznym. Nie sądźmy, że przekleństwa z Zakonu Mojżeszowego są przez Boga używane do dyskryminowania wszystkich ludzi. Te przekleństwa dotyczą tylko tych, którzy usiłują żyć pod Zakonem. Bóg jest miłosierny, cierpliwy i dobry nawet dla złych wierzących. O ileż bardziej dla Swoich dzieci! Stwierdzenia Jezusa mówiące o tym, że Bóg pragnie dawać i błogosławić Swoje dzieci bardzo się nie zgadzają z nauczaniem prezentującym legalistycznego Boga. Posłuchaj słów, które Pan Jezus Chrystus mówi ponownie o Bogu, naszym Ojcu:

Mat 7,11

Jeśli tedy wy, będąc złymi, potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, o ileż więcej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.

Tutaj Chrystus mówi, że możemy zrozumieć to, czego Bóg pragnie przez proste pojęcie tego, co niedoskonały, ziemski rodzic chciałby życzyć swoim dzieciom. Jeśli zrozumiemy to, że dajemy swoim dzieciom różne rzeczy, ponieważ je kochamy to możemy zrozumieć jak to się dzieje, że Bóg daje również i nam. Nie dajemy naszym dzieciom rzeczy, ponieważ one wypełniły jakieś wymagania. To byłaby odpłata czy zapłata za pracę.Nie! Bóg daje nam prawdziwie niezasłużone dary, ponieważ nas kocha. Daje ze względu na Swoją łaskę, a nie zgodnie z naszymi uczynkami. To zdumiewające, że ci, którzy wierzą w nauczanie oPodatności na Przekleństwo wydają się nie dostrzegać tego, że sposób w jaki prezentował Ojca Chrystus, jest tak przeciwny temu legalistycznemu nauczaniu.

A co z tym sługami diabła, którzy mogą chcieć nas przeklinać?

Wydaje się, że nie ma w Nowym Testamencie ani jednej joty dotyczącej przekleństw złych ludzi wpływających na wierzącego. W rzeczywistości, słowa Chrystusa o Ojcu objawiają zupełnie inną postawę niż bojaźliwe nauczanie o Podatności na Przekleństwa. Chrystus mówi nam, że nasza postawa wobec wrogów powinna być taka:

Mat.10,28-31

I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle.  Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez woli Ojca waszego. Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli.

Nie mamy się bać tego, co ludzka istota może nam zrobić. Oto tutaj, Chrystus mówi nam, że ludzkie istoty mają moc, aby zabić ciało. Niemniej jednak, mówi nam też, że ludzkie istoty nie mają mocy, aby zabić duszy. To byłoby bardzo dobre miejsce, aby Chrystus powiedział nam na temat zdolności niektórych demonicznie inspirowanych ludzi do wpływania na duszę i ciało przekleństwem, a jednak jest zupełnie inaczej. Chrystus odwraca naszą uwagę od tego, że ludzie mogą mieć wpływ i możliwości szkodzić nam przenosząc nasz wzrok na moc i możliwości Boga, naszego Ojca, do troski o nas i ochrony. Chrystus opowiada o tym, że Ojciec dokładnie wie, co się dzieje z ptakami. Ojciec jest obecny i głęboko zainteresowany życiem najmniej wartościowego stworzenia. W porównaniu i w kontraście z intymnością jaką Bóg ma z tymi ptakami, Chrystus mówi, że nawet włosy na naszej głowie są policzone. Mamy ogromną wartość dla Ojca. Chrystus objawia Ojcowską troskę rozciągniętą nawet na najmniejszy i najmniej znaczący szczegół naszego życia. Ojciec ceni nas jako Swoje dzieci znacznie bardziej niż wiele wróbli. Chrystus dalej mówi nam, że powinniśmy w szczególny sposób reagować na objawienie tego, jak wartościowi jesteśmy dla Boga oraz Jego bliskości wobec nas. Jaka więc, jest prawidłowa reakcja na to objawienie? Po prostu, nie powinniśmy się obawiać. Nie powinniśmy się bać tego, co ludzie mogą nam zrobić. To powinno obejmować przekleństwa rzucane przez sługi diabła. To nauczanie, które obiecuje wolność majstruje przy wierze w Chrystusowe zaopatrzenie nas u krzyża. Dokładnie to samo nauczanie, które obiecuje błogosławieństwo umieszcza nas pod przekleństwem Zakonu Mojżeszowego. W ten sposób stają się oni diabelskim Koniem Trojańskim. Nauczanie Chrystusa o Ojcu, jakie tutaj znajdujemy, wydaje się być całkiem inne, niż to co jest prezentowane jako Bóg, który aktywnie czy pasywnie przeklina cię jeśli nie spełnisz Jego wymagań. Nauczanie o Podatności na przekleństwa przedstawia Boga, który nie chce, lub nie może pomóc, zatroszczyć się czy ochronić Swoich dzieci, jeśli legalistycznie nie wyrzekły się zaangażowania w okultyzm czy też odkryły ukryte przekleństwa w swych rodzinnych genealogiach. W tym nauczaniu diabeł wydaje się mieć zacznie więcej autorytetu i wolności do działania w życiu wierzącego niż Bóg Ojciec. Te wszystkie pomysły i praktyki po prostu nie istnieją w Nowym Testamencie. Ani razu nie znajdujemy tego, aby wierzący zajmowali się przekleństwami. Ani razu nie widzimy Chrystusa czy Jego uczniów zajmujących się w czasie służby przekleństwami czy też nauczających, że jest to konieczne. To nauczanie o Podatności na przekleństwa zasiewa niezdrowy i niesprawiedliwy strach w Bożym ludzie. Podkopuje ono naszą wiarę i przekonanie w Ojcowską troskę o nas. Ap. Paweł przypomina nam o naturze tego, co Bóg dla nas robi. Pisze tak:

Rzym 8,15

Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!

Przypomina nam, że już jesteśmy w intymnej relacji z Bogiem naszym Ojcem. Nie powinniśmy się znowu bać, ponieważ zostaliśmy zaadoptowani do rodziny Ojca w wyniku naszej wiary w Chrystusa. Potrzebne nam jest przekonanie, że wiara w Chrystusa daje nam pełny dostęp do naszego Ojca i zdolność do odważnego przychodzenia do obecności Ojca. Nie ma żadnych innych wymagań poza wiarą w Chrystusa.

Wszelkie nauczanie, które sugeruje, że Ojciec przeklina Swoje własne dzieci musi być natychmiast odrzucone. Wszelki strach, który wynika z myślenia, że musimy wypełnić jakiekolwiek szczególne wymagania, aby być zaakceptowanym przez Boga, musi umrzeć z Chrystusem na krzyżu. Musimy odrzucać wszelki legalizm, wszelkie wypełnianie warunków z naszej strony. Już zostaliśmy zaakceptowani dzięki

dziełu Jezusa Chrystusa. Już zostaliśmy zaadoptowani przez Ojca. Już jesteśmy błogosławieni przez Ojca. Nie ma najmniejszego cienia Ojcowskiego przekleństwa na Jego dzieciach. Są tylko błogosławieństwa. Apostoł Paweł pisze:

Ef.1,3

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios;

Oto Bóg już ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios. Nauczanie o przekleństwach, ma również Ojca przeklinającego Swoje dzieci. To jest Bóg pozwalający, aby przekleństwa pochodzące od ludzkiej istoty wpływały na Jego dzieci. To, oczywiście, byłoby dwójmyśleniem ze strony Ojca. On nie może przeklinać tych, których pobłogosławił. On nie może dopuścić do tego, aby zły człowiek skutecznie przeklinał tych, których On pobłogosławił.

Boże błogosławieństwo spoczywające na jego dzieciach nie może być zanegowane, przewrócone czy pokonane przekleństwem człowieka. To byłoby ze strony Boga Ojca jak zachowanie schizofrenika. Nie może tak być. Ap. Jakub deklaruje tą cudowną prawdę o naszym Ojcu:

Jk.1,17/18

Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości; u niego nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia. Gdy zechciał, zrodził nas przez Słowo prawdy, abyśmy byli niejako pierwszym zarodkiem jego stworzeń.

Jakub mówi nam, że wszelki dar dobry i doskonały pochodzi od naszego Ojca. Następnie przekazuje nam kilka interesujących informacji na temat natury naszego Ojca. Mówi nam, że Ojciec się nie zmienia. Ojciec nie ma najmniejszych cieni zmian. Oznacza to po prostu, że nie ma żadnych zmian w Ojcowskim zamiarze błogosławienia tych, którzy wierzą w Jezusa Chrystus. Ojciec konsekwentnie daje dobre rzeczy wszystkim. Nie zmienia ani nie urozmaica swych błogosławieństw dla Swoich dzieci. Jego wolą było na początku uczynić nas swoimi dziećmi i ten cel się nie zmienił. Wszelkie nauczanie, które mówi, że teraz Ojciec albo przeklina, albo dopuszcza do tego, że ludzkie istoty skutecznie przeklinają Jego dzieci jest niespójne z objawieniem Boga naszego Ojca pozostawionym nam przez Jezusa Chrystusa. Jezus modlił się do Ojca zaraz po tym, jak posłał siedemdziesięciu zwykłych mężczyzn na skuteczną służbę tak:

Mat 11,25/26

W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.

Mądrzy i roztropni ludzie w żydowskiej kulturze nie byli w stanie powielać służby Chrystusa.

Faryzeusze i Saduceusze nigdy nie osiągnęli tego, co tych siedemdziesięciu zwykłych mężczyzn było w stanie osiągnąć. Faryzeusze byli uzależnieni od wypełniania każdego, nawet najdrobniejszego przepisu i przykazania Zakonu Mojżeszowego. Usiłowali wypełnić warunki po to, aby otrzymać błogosławieństwo. Nie byli tak błogosławieni jak owych siedemdziesięciu, którzy po prostu wierzyli w Chrystusa. Saduceusze byli uzależnieni od swego kapłańskiego rodowodu i ich pozycji w Świątyni. Nie byli tak błogosławieni jak tych siedemdziesięciu. Ci zaś zwykli ludzie byli błogosławieni, ponieważ uwierzyli, a zatem nauczyli się od Chrystusa o Bogu. Byli w stanie robić to samo co On robił, ponieważ uczyli się z żywego Słowa, Słowa, które stało się ciałem.

Posłuszeństwo Zakonowi, autorytetom, pozycja i rodowód nie wydały w życiu faryzeuszy i saduceuszy służby podobnej do służby Chrystusa. Chrystus powiedział wtedy to samo:

Mat 11,27

Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Tutaj Chrystus mówi nam, że wszystko zostało mu dane przez Ojca. Stał się On jedną i jedyną drogą do Boga Ojca. Żaden człowiek, oprócz Jezusa Chrystusa nie wie niczego o Bogu Ojcu. Chrystus, Syn, objawia Ojca doskonale. Siedemdziesięciu widziało objawienie Ojca w Jezusie Chrystusie i to uzdolniło ich do powielenia służby Chrystusa. Oni znali wolę Boga, ponieważ widzieli Jezusa Chrystusa objawiającego ją, gdy uzdrawiał i uwalniał wszystkich, którzy przychodzili do Niego. Ci, którzy byli mądrzy i rozważni, którzy byli zależni od czegoś innego niż naśladowanie Jezusa Chrystusa stracili to wszystko. Wtedy Jezus powiedział:

Mat 11,28-30

Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

Jest to prosty klucz, którego zdaje się brakować w większości tego, co było nauczane przez głosicieli przekleństwa. Wydają się być obciążeni biorąc na siebie inne jarzmo. Jest to jarzmo Zakonu Mojżeszowego. Siedemdziesięciu nie nosiło tego jarzma, lecz inne – Chrystusowe. Zakon Mojżeszowy był jarzmem, którego dzieci Izraela nie były w stanie unieść jak to powiedział Piotr (Dz. 15:10). Nie jest to ani łatwe jarzmo, ani lekki ciężar.

Nie jest to jarzmo Jezusa Chrystusa. Chrystus nie wymusza jarzma, odkrywania ukrytych przekleństw. Chrystus również nie uczy ani nie demonstruje tego, że przekleństwa są obecnym problemem w życiu tych, którzy go naśladują. Zamiast tego, Chrystus objawia nam Ojcowskie wielokrotne błogosławieństwa dla tych, którzy wierzą.

Każdy wierzący powinien stanąć mocna na swej wolności w Panu Jezusie Chrystusie

A nie poddawać się strachowi przed tym przesądnym nauczaniem.

Skończone!

_______________________________

1) Autor wydał książkę na temat uzdrawiania, cudów i biblijnej medytacji

2) Autor wydał książki na temat finansów zwane serią „W pełni zapłacone”.

3)  patrz. Gal 4:6

продвижение сайта

Więźniowie nadziei

Francis Frangipane

Czasami, gdy oczekujemy na narodziny naszego przeznaczenia, czujemy się tak, jakbyśmy chcieli zrezygnować z nadziei, lecz Bóg nie pozwala nam na to. Czujemy się wtedy jak zniewoleni przez nadzieję.

Zachariasz 9:12 (tłumaczenie z wersji angielskiej na bazie BT)

Wróćcie do warownego miejsca, więźniowie nadziei. Dzisiaj  zapewniam cię o tym, że nagrodzę cię w dwójnasób„.

Bywa czasami tak, że w czasie, gdy rozwijają się twoje marzenia, wydaje się, że nadzieja zamieniła się w więzienie. Nie możesz sprawić, aby te marzenia się spełniły, lecz okazuje się niemożliwe, aby przestać w nie wierzyć. Nie możesz iść do przodu ani odrobinę szybciej, niż pozwoli ci na to Bóg, lecz nie możesz też wrócić do miejsca, gdzie już raz byłeś i począłeś z obietnicy Bożej. Bóg nie pozwoli na to, abyś zrezygnował! W takim stanie czujesz się tak, jakbyś chciał powiedzieć:

  • W porządku, Boże, mam już dość! Nie chcę żadnych nadziei więcej! Jestem już zmęczony  ciążą z twoich obietnic! Chcę się wydostać z tego więzienia nadziei!

To właśnie w takich chwilach twoje marzenie zdaje się być tak realne dla ciebie, lecz nie dla innych. Konflikt między tym, co czujesz w Duchu, a tym co jest oczywiste w naturze zgrzyta w twej duszy.

Teraz jest taki czas, że sprawą odległej przyszłości jest oglądanie jak wypełniają się twoje marzenia, lecz masz już za sobą taki czas, gdy nie widziałeś niczego. Myślisz sobie: „Czy jestem stuknięty myśląc, że Bóg mnie pobłogosławi?” Przeciwnik nachodzi cię jak powódź i zalewa wątpliwościami powodując cierpienia duszy. Jest to czas, gdy Bóg wykonuję w tobie największą pracę.

Ponieważ Cię kocha

Czujesz się tak, jakbyś już był gotowy na swoje przeznaczenie, lecz Bóg znów kieruje cię z powrotem do rafinerii celem dalszego oczyszczania. O, jakże już jesteś zmęczony tą obrzydliwą rafinerią i niekończącym się oczyszczaniem.

  • W porządku, Boże, możesz już teraz przestać – krzyczysz, lecz On nie przestaje.

Zostałeś złapany w więzieniu nadziei a On nie pozwoli ci wyjść dopóki nie skończy tego, co w tobie zaczął.

Czujesz się jak dziecko, któremu wbiła się drzazga. Nie chce tego bólu, który ona wywołuje, lecz nienawidzi nieszczęścia wyciągania jej. Wyciągnięcie drzazgi jest ważne, lecz ono tego nie rozumie. Nawet jeśli już zrozumiało to i tak trudno usiedzieć spokojnie w czasie wyciągania. Tak, wszyscy mamy duchowe drzazgi, które Bóg musi wyjąć i czasami to rzeczywiście rani, szczególnie jeśli ta drzazga tkwi głęboko w naszym sercu. To właśnie w takim momencie proces oczyszczania (rafinacji) sprawia PRAWDZIWY ból, ponieważ Pan wchodzi do samego rdzenia twojej duszy, głęboko w twoje serce.On rozwija w tobie takie rzeczy, o których ty nie wiedziałeś, że ci ich brakuje; rzeczy, o  których nawet nie wiedziałeś, że ci są potrzebne.

Myślisz: „W porządku, Boże, to już jest dość głęboko”, lecz każdy budowlaniec wie, że musi kopać głęboko, aby położyć właściwy fundament, zanim zacznie stawiać wysoką budowlę. A im większy budynek ma stać, tym głębsze muszą być fundamenty. To ogromna Boża miłość do nas nie pozwala nam wejść do naszego przeznaczenia, dopóki nie ma bezpiecznego fundamentu. Jeśli Pan cię powstrzymuje, a ty czujesz się jak więzień to robi to z wielkiej miłości do ciebie. On nie chce patrzyć na to jak wszystko, co w tobie zbudował, wali się, ponieważ nie miał czasu na postawienie solidnego fundamentu. On kocha cię tak bardzo!

Pomimo, że to sprawia ci ból, On chce trzymać się w więziennej celi nadziei dopóki nie będzie dla ciebie bezpiecznie z niej wyjść. Nawet jeśli masz już serdecznie dość nadziei, wiary i oczekiwania, On ciągle daje ci nadzieję, wiarę i jeszcze dłuższe oczekiwanie, i może to być najtrudniejsza rzecz, jaką ci kiedykolwiek dotąd poleciła. Lecz jeśli czujesz się już na granicy rezygnacji, a jednak trwasz dalej to zaczniesz odczuwać wzrastającą w tobie siłę, której wcześniej nie miałeś. I rzeczywiście, nie miałeś jej wcześniej, ponieważ jest to nagroda za znoszenie bolesnego procesu. Jest to dar Boży, którego przeciwnik nie może ci zabrać, ponieważ zasłużyłeś na niego.

Uchwyceni w niewolę przez nadzieję

W Słowie Bożym widzimy wielu ludzi, którzy byli zniewoleni przez nadzieję jak Mojżesz, Józef, Abraham, aby wymienić tylko kilku. Moim ulubieńcem jest Dawid – jego szczerość  wobec nieszczęścia zwraca i przyciąga moją uwagę.

Bóg obiecał Dawidowi, że będzie rządził królestwem Izraela i Samuel namaścił go do tego (p. 1 Sam 16:13). Jednak po namaszczeniu go na króla, musiał wrócić od pasienia owiec a było to na wiele lat przed wypełnieniem się obietnicy. Spędził wiele z tych lat ścigany przez człowieka, którego tron miał odziedziczyć. Tam na pastwiskach swego ojca nie przewidywał, że będzie się ukrywał w jaskiniach czy udawał nienormalnego, aby uratować swoje życie (p. 1 Sam. 22:11). Przede wszystkim to Bóg powiedział, że będzie królem, a król nie musi robić tych wszystkich rzeczy… nieprawdaż? W Ps. 119:82 Dawid woła do Boga:

Ps119,82 „Moje oczy wypatrują spełnienia się obietnic. Kiedyż więc mnie pocieszysz?

Rozumiem tęsknotę  serca wypowiadającego te słowa. Czasami człowiek czuje się tak, jakby obietnica  nigdy miała się nie wypełnić, lecz w rzeczywistości dla Dawida wypełniła  się i tak będzie i z tobą, jeśli nie zrezygnujesz.

Bez nadziei? Nie!  Bezradny? tak!

Czy czasami czujesz się jakbyś był bez nadziei? Nie jesteś bez nadziei, jesteś bezradny. Bóg umieścił cię w tej sytuacji bezradności czy całkowitej zależności od Niego, jesteś bezradny wobec niej. Walczysz, aby osiągnąć jakiś stopień kontroli nad swoim życiem, lecz twoja pycha (o której nawet nie wiedziałeś, że jest) jest miażdżona w tym kieracie bezradności, lecz właśnie ten stan bezsilności powoduje twój ból. Bóg chce, abyś całkowicie na Nim polegał i będzie cię trzymał w tym więzieniu nadziei dopóki tak się nie stanie.

Wróćcie do swoich miejsc warownych

Twoją warownią w takim czasie jest zaufanie Bożej miłości. Ufaj Mu, pomimo wszystkich rozmyślań umysłu i okoliczności otaczających cię. Byłeś zadowolony oddając Bogu kontrolę nad twoim życiem, dopóki On nie postanowił zrobić z nim czegoś , czego nie chciałeś. Byłeś szczęśliwy poddając Mu wszystko, dopóki On nie  zdecydował się promować cię do czegoś innego. Wierzysz w Jego suwerenność, dopóki Jego suwerenność nie wchodzi w konflikt z twoją wolą. Wtedy masz pewność,  że się pomylił. Chcesz od Niego uciekać, lecz On jest twoim schronieniem.  Jak możesz uciec od swego miejsca ucieczki? Jak możesz uciec od Tego jedynego,  który rzeczywiście rozumie i kocha cię? Odpowiedź…. nie możesz. Zatem wróć,  mój przyjacielu, do swojej warowni i bądź więźniem dopóki On nie skończy  z tobą; dopóki On nie zdecyduje, że faktycznie jesteś gotowy na to wszystko,  co dla ciebie ma.

To, co teraz wydaje  ci się więzienną celą, Bóg widzi jako warownię i, oczywiście, to On ma rację.  Kocha ciebie i jeśli tylko przekażesz mu kontrolę nad swoim życiem, On będzie  go strzegł. Być może, że to co dla ciebie wydaje się więzienną celą może  w rzeczywistości być miejscem bezpieczeństwa i ochrony. Dawid nie przepadał za siedzeniem w jaskiniach, lecz one chroniły go przed Saulem. Mogą nie podobać  ci się te okoliczności, w których się znajdujesz, lecz nie uciekaj od nich. Może on ratują ci życie.

Podwójna miara za problemy

Dlaczego przechodzimy przez to, przez co przechodzimy? Druga połowa Zach 9:12 daje nam odpowiedź, której szukamy. Mówi tak:

Dzisiaj zapewniam cię o tym, że nagrodzę cię w dwójnasób„.

Bóg mówi: „Dziś  zapewniam cię, że nie tylko odnowię ci wszystko, co zostało zabrane, lecz  dam ci podwójnie za wszystkie twoje problemy jakie zniosłeś”. Mówi: „nie  zatrzymuj się teraz…. ufaj mi, ponieważ ja widzę twoją przyszłość i jest  bardzo błogosławiona. Idź ze mną i ufaj mi a ja dam ci odpocznienie w samym środku burzy”.

Mat 11,28 „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście  spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie„.

Jeśli nauczyliśmy  się 'odpoczywać’ w Bogu w samym środku burzy, Bóg jest potężnie błogosławiony.  Dowodzi to, że ufamy Jego dobroci, bez względu na to, jak wyglądają okoliczności.  Jemu bardzo podoba się, gdy ufamy Mu a gdy jest zadowolony, wyleje błogosławieństwo  z niebios.

Pan, tak jak to  zrobił dla Izraela w Zach. 9:12, wstanie i ogłosi wszystkim, że jest dumny  z ciebie i zamierza oddać ci w podwójnie, jeśli ufał Mu we wszystkim przez co przechodzisz. I to jest początek spełniania  się twoich marzeń. Raduj się z tego, przyjacielu, ponieważ przeszedłeś przez rzekę przeciwności i twój niebiański Ojciec jest dumy z ciebie.

Wróćcie do warowni więźniowie nadziei.

aracer.mobi

SB01_Sabat

Napisane przez byłego pastora Adewentystów solidne studium biblijne tego tematu. Warto zajrzeć.

Grudzień 24, 2004

Wyj.

16,2 3A on im na to: Oto, co kazał wam powiedzieć Jahwe: Dzień jutrzejszy będzie świętem, szabatem uroczystym na cześć Jahwe. napieczcie sobie wszystkiego, ile chcecie, ugotujcie, co chcecie, a czego nie zdołacie spożyć dziś, zostawcie sobie na jutro.

16,24I zostawili sobie [jedzenia] do dnia jutrzejszego, tak jak im nakazał Mojżesz. Nic się nie zepsuło i nie pojawiło się żadne robactwo.

16,25Wtedy powiedział Mojżesz: Jedzcie, bo dziś jest szabat [święty] ku czci Jahwe. Dzisiaj nic nie znajdziecie na pustyni.

16,26Macie zbierać [to pożywienie] przez sześć dni, natomiast dnia siódmego jest szabat i wtedy nic już nie znajdziecie.

16,27Mimo to siódmego dnia również wyszli niektórzy, żeby poszukać pożywienia, ale nic nie znaleźli.

16,28Wtedy powiedział Jahwe do Mojżesza: Jak długo jeszcze będziecie się ociągali z zachowywaniem moich nakazów i pouczeń?

16,29Patrzcie! Oto Jahwe ustanowił dla was szabat i dlatego szóstego dnia dostarcza wam pożywienia na dwa dni. Każdy pozostaje tego [siódmego] dnia tam, gdzie jest. Dnia siódmego nikt nie opuszcza miejsca, na którym przebywa.

16,30Zaczął więc lud odpoczywać dnia siódmego.

Wyj. 16:23-30 jest pierwszym miejscem, gdzie słowo „Sabat” występuje w Biblii. Jest to również pierwszy raz od chwili, gdy grzech wszedł, aby do kogokolwiek z ludzi jakiegokolwiek narodu powiedziano, aby „odpoczął”w jakimś szczególnym dniu tygodnia. Jest to co najmniej 2.500 lat od chwili gdy w 3 rozdziale Księgi Rodzaju Bóg odpoczął dnia siódmego i jest wyraźnie nowym objawieniem danym przez Boga. Dzień jutrzejszy będzie świętem, szabatem uroczystym na cześć Jahwe (B.W-P) nie został dany (i nie obejmuje) żadnemu innemu narodowi na ziemi.

Wcześniej faraon powiedział w Wyj. 5:2 (BW): A faraon rzekł: Któż to jest Pan, bym miał słuchać głosu jego i wypuścić Izraela? Pana nie znam, a Izraela nie wypuszczę.

Nie tylko odpoczynek sabatowy nie był znany uniwersalnie, lecz Bóg jako PAN, JAHWE, nie był znany uniwersalnie. Sabat został objawiony wyłącznie potomkom Jakuba i to przez Boskie objawienie.

Izraelici nie wiedzieli, co właściwie należy robić w objawiony po raz pierwszy sabatowy dzień i natychmiast go zignorowali.

„Pan dał wam (Izraelu) sabat” znaczy tylko Izraelowi. Gdy Izrael przekroczył przykazania Boże dotyczące zbierania, pieczenia i gotowania manny, Bóg zapytał:

„Jak długo będziecie się wzbraniali przestrzegać moich przykazań i moich praw?”

Tak więc przykazanie o sabatowym odpoczynku stało się nie tylko pierwszym przykazaniem Zakonu, lecz stało się również pierwszym, które zostało złamane!

„Zostańcie każdy na swoim miejscu, niechaj nikt w siódmy dzień nie opuszcza swego miejsca. Odpoczywał więc lud dnia siódmego”( Wyj. 16:29b,30).

Zauważ, że dzień sabatu pierwotnie nie był dniem zbiorowego oddawania czci, czy uwielbienia w ogóle. Był to dzień całkowitego odpoczynku każdego w swoim domu, czy namiocie!

Skoro koncepcja Żydów i Adwentystów Dnia Siódmego zbiorowego oddawania czci w Świątyni, synagodze czy ich kościołach to tak bardzo rozwinięte koncepcje Wyj 16 to powinno być oczywiste, że obecna idea oddawania czci w Sabat po prostu nie może być odbiciem wiecznej moralnej zasady charakteru Boga.

19,3A Mojżesz wstąpił na górę do Boga, Pan zaś zawołał nań z góry, mówiąc: Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz synom izraelskim:

19,4Wy widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie.

19,5A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia.

19,6A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim.

Od stworzenia zapisanego w Księdze Rodzaju do 16 rozdziału Księgi Wyjścia dzień sabatu nie gra absolutnie żadnej roli w Przymierzu Abrahamowym i jego potwierdzeniach w rozdziałach 12, 13, 15, 17 i 22 Księgi Rodzaju.

Sabat nie był nawet wspominany w czasach, gdy Bóg zajmował się przodkami Izraela Abrahamem, Izaakiem, Jakubem. Pomimo, że łamanie pozostałych dziewięciu przykazań jest bardzo szczegółowo opisane i karane, łamanie sabatu nigdy nie było na liście przestępstw (w tym okresie).

Tuż przed przekazaniem Zakonu w 20 rozdziale i następnych Księgi Wyjścia, Bóg wyraźnie dał do zrozumienia, że Stare Przymierze, czy Przymierze Mojżeszowe, jest skierowane wyłącznie do narodu Izraelskiego. Żadnemu innemu narodowi nie nakazano przestrzegania zasad Starego Przymierza (19:3-6). Szczególne „uwolnienie narodu z Egiptu” jest takim punktem odnośnym i jest to temat bardzo często powtarzany w Piśmie. Tylko naród Izraelski spełnia ten warunek (19:4). Zwrot „synowie Izraela” jest powtarzany setki razy dla podkreślenia tego faktu, niemal w każdej mowie dotyczącej Prawa Mojżeszowego czy Starego Przymierza.

W przeciwieństwie do Przymierza Abrahamowego, Przymierze Mojżeszowe jest warunkowe tzn. uzależnione od posłuszeństwa narodu izraelskiego (19:5). Każde przykazanie, każdy statut, zarządzenie i sabat w tym przymierzu miał zostać zamknięty (jako przymierze) jeśli jego warunki nie zostały spełnione przez literalny Izrael (i nie zostały). Ten fragment 19:4-5 z Księgi Wyjścia jest ogromnie ważny! Albo Izrael miał być zbawiony pod tym przymierzem (a nie został), albo przez Nowe Przymierze (którego warunki zostały spełnione przez Chrystusa i który jest bezwarunkowy dla prawdziwych wierzących w narodzie izraelskim).

DWA RÓŻNE PRZYKAZANIA DOTYCZĄCE SABATU

Wyj.
20,1A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:

20,2Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

Powt.
5,1Mojżesz zwołał wszystkich Izraelitów i rzekł do nich: Słuchaj, Izraelu, ustaw i praw, które wam dziś ogłaszam, abyście się ich nauczyli i przestrzegali ich wykonywania.
5,2Pan, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na Horebie.
5,3Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze, lecz z nami, z nami, którzyśmy tu wszyscy dziś przy życiu.
5,4Twarzą w twarz Pan w wami mówił na górze z ognia.
5,5Ja zaś stałem wówczas pomiędzy Panem a wami, aby wam obwieszczać słowo Pana, gdyż baliście się ognia i nie wstąpiliście na górę. I rzekł:
5,6Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

W Słowie Bożym znajdują się dwie różne wersje Dziesięciu Przykazań.

O ile większość chrześcijan uważa za wersję standardową tą 20 rozdziału Księgi Wyjścia, Żydzi przykładają większą wagę do drugiej, końcowej wersji jaka znajduje się w Księdze Powtórzonego Prawa.

Gdy porówna się polecenia Wyj. 20:1,2 z Pwt. 5:1-5 widać wyraźnie, że Pan (Jahwe) dał całe swoje Prawo tylko narodowi Izraelskiemu (Pwt. 5:1), który Sam uwolnił z Egiptu (Wyj.20:2, Pwt.5:6).

Zakon jest tym samym co Mojżeszowe czy Stare Przymierze (Pwt. 5:3)

Gdy czytamy w Powt 5:3: „nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze” to odnosi się to do Abrahama, Izaaka, Jakuba i ich potomków aż do czasu uwolnienia z Egiptu. Powtórzmy, że nie ma żadnego powodu, aby uważać, że zachowywanie siódmego dnia, Sabatu, części Prawa Mojżeszowego był dane wcześniej, przez pokolenia sprzed okresu Księgi Wyjścia 16. W Księdze Powtórzonego Prawa Mojżesz wyraźnie pokazuje, że Dziesięć Przykazań, które ma właśnie ponownie przeczytać było częścią całego Prawa, całego Przymierza, wraz ze statutami i zarządzeniami. Te prawa były przeznaczone tylko dla narodu Izraelskiego i nie zostały dane Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, ich ojcom, „jako zestaw praw”.

PIERWSZE

Wyj.
20,3;Pwt 5:7
Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

DRUGIE
Wyj.20:4; Pwt. 5:8

Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, ….

TRZY
Wyj. 20,7; Pwt. 5:11

Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.

CZTERY
Wyj 20,8Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić.

Pwt 5,12Przestrzegaj dnia sabatu, aby go święcić,

……………..

PIĘĆ
Wyj.
20,12Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.

SZEŚĆ
Wyj.20,13Nie zabijaj.

SIEDEM
20,14Nie cudzołóż.

OSIEM
20,15Nie kradnij.

DZIEWIĘĆ
20,16Nie mów
fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

DZIESIĘĆ
20,17Nie pożądaj domu bliźniego swego,

Powyższe Dziesięć Przykazań jest skróconą wersją, która często pojawia się na najbardziej „oficjalnych” znakach. Z wyjątkiem 7-9, które dodają jedną spółgłoskę, aby zmienić „nie” na „ani”, wszystkie przykazania w języku Hebrajskim są niemal identyczne. Niemniej czwarte przykazanie (Sabat) zmienia „pamiętaj” (zaakor) na „przestrzegaj” (shaamor).

Może to wielu zaskoczyć, lecz krótsza wersja jest bliższa oryginałowi danemu przez Boga Mojżeszowi. Uważne czytanie, porównywanie i wewnętrzny dowód wskazują na to, że dodatkowe słowa, które są zazwyczaj pomijane to są wyłącznie słowa „wyjaśniające”.

Wyj. 20,10ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.

Powt. 5,14ale siódmego dnia jest sabat Pana, twojego Boga. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani twoje bydlę, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach, aby odpoczął twój sługa i twoja służebnica tak jak ty.

Zwróć uwagę na słowa pisane kursywą. Czy jest to komentarz Mojżesza do Słów Bożych, czy cokolwiek innego, Mojżesz ma tutaj niewyobrażalną wolność w zmianie dokładnego słownictwa.

Przykazanie w sposób pośredni zatwierdzają również niewolnictwo, które było akceptowane przez część Starego Przymierza. Już to samo powinno definiować Sabat jako tymczasowe, kultowe „zarządzenie”.

Wyj.
20,11Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

Pwt. 5,15Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że Pan, twój Bóg, wyprowadził cię stamtąd ręką możną i ramieniem wyciągniętym.

____

Dlatego rozkazał ci Pan, twój Bóg, abyś obchodził dzień sabatu.

WAŻNE! Te dwa zestawy wyjaśniające przyczynę sabatu są całkowicie różne w dwóch zestawach Dziesięciu Przykazań! Dlaczego? Jeśli stworzenie było tak ważne dla przykazania o zachowaniu sabatu, jak twierdzą ADS, to dlaczego nie zostało to włączone do ostatecznej, najbardziej istotnej, wersji Dziesięciu Przykazań jakie znajdujemy w Księdze Powtórzonego Prawa? O ile Mojżesz nie znał Bożego zamiaru, aby „pamiętaj” było „zachowuj” to nie mamy żadnego wyjaśnienia tej zmiany w podstawowym przykazaniu. Niemniej Pwt 5:15 musi być widziane jako rozwinięcie przyczyny zachowania dnia Sabatu dla naturalnego Izraela.

Zatem część dotycząca stworzenia z Wyj 20:11 prawdopodobnie mogła nie być częścią Bożego pisma na kamiennych tablicach – inaczej Mojżesz byłby winny ogromnie ważnej zmiany Bożego Prawa!

Między Wyj 20 a Pwt. 5 minęło prawie 40 lat. Poza Mojżeszem, Jozuem i Kalebem wszyscy dorośli, którzy byli obecni w zdarzeniu z 20 rozdziału Księgi Wyjścia zmarli.

Nowe pokolenie miało właśnie wkroczyć i zdobyć Kanaan mając taką samą liczbową siłę, przy której poprzednie pokolenie odmówiło walki.
Księga Powtórzonego Prawa ma w Judaizmie znacznie większe znaczenie niż Księga Wyjścia. W rzeczywistości jest to najważniejsza księga w Biblii! Lista Dziesięciu Przykazań z tej księgi jest ważniejsza niż lista z Księgi Wyjścia i z tego powodu różnica między sabatowym przykazaniem z Wyj. 20 i Pwt. 5 jest ważna.

Tuż przed Dziesięcioma Przykazaniami znajdowały się warunki przymierza tj. rozdział 19 Księgi Wyjścia.Zaczynają one całą prezentacją i re-prezentację Starego Przymierza zarówno Księgi Wyjścia jak i Powtórzonego Prawa i nie powinny być oddzielane do swego kontekstu Starego Przymierza. To przymierze było jako całość niewidoczne, a Dziesięć Przykazań jest w całości w kontekście Starego Przymierza Mojżeszowego Prawa. Jako takie, Dziesięć Przykazań jest skierowane tylko do narodu Izraelskiego, który został wyprowadzony z Egiptu. Jest to prawda trudna do przyjęcia, lecz żaden autor Starego czy Nowego Testamentu nie mógł sobie wyobrazić oddzielenia Dziesięciu Przykazań od pozostałej części Prawa Mojżeszowego.

Sabat z Wyj. 20 odzwierciedla Boży odpoczynek w stworzeniu. Jednak Sabat z Pwt. 5 ignoruje całkowicie stworzenie i kładzie nacisk na uwolnienie z egipskiej niewoli.

Decydujące dla zdobycia właściwej perspektywy i zrozumienia zasad przymierz jest to, że nie jest to przymierze takie samo jak zawarte z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem… z ojcami (Pwt. 5:3). Przymierze Abrahamowe było bezwarunkowe i dotyczyło egzystencji narodu na ziemi, dotyczyło potomków Abrahama i Nasienia, którym miał być Chrystus (Gal 3:16).

To Mojżeszowe (Stare) Przymierze było warunkowe i czasowe, aż do czasu przyjścia „wiary”, którą jest Chrystus. Nieposłuszeństwo opóźniło Boże bezwarunkowe obietnice, lecz nie anulowało ich (Gal 3:19-25).

Wyj.
23,9Przychodnia nie uciskaj, sami bowiem wiecie, jak się czuje przychodzeń; wszak byliście przychodniami w ziemi egipskiej.

23,10Przez sześć lat obsiewać będziesz ziemię swoją i zbierać jej plony,

23,11w siódmym zaś zostawisz ją odłogiem i nie uprawisz jej, niech pożywią się z niej ubodzy twego ludu, a tym, co pozostanie po nich, niech pożywią się zwierzęta polne; tak też postąpisz z twoją winnicą i z twoim ogrodem oliwnym.

23,12Sześć dni wykonywać będziesz swoje prace, ale dnia siódmego będziesz świętował, aby wypoczął twój wół i twój osioł i aby wytchnął syn twojej niewolnicy i przychodzień.

W Wyj 23:12 siódmy dzień, Sabat, znajduje się głównie w kontekście dostarczenia odpoczynku „obcemu”, ponieważ „sami wiecie, jak czuje się przychodzień, wszak byliście przychodniami w ziemi egipskiej” (23:9). Sąsiednie wersety są przykładem tego, że statuty i kary przypominały Izraelowi o niewidzialnej jedności Prawa. Na przykład, takim samym przestępstwem byłoby zignorowania odpoczynku siódmego roku ziemi (23:10,11), jak zignorowanie siódmego dnia odpoczynku człowieka i zwierząt (23:12). Nauczyciele naciskający na jedno, a ignorujący drugie są niekonsekwentni w swej interpretacji.

Wyj.
23,32Nie zawieraj przymierza ani z nimi, ani z ich bogami.

23,33Nie będą mieszkać w twojej ziemi, by cię nie zwiedli do grzechu przeciwko mnie; bo jeśli będziesz służył bogom ich, będzie to dla ciebie sidłem.

Powt.
7,2i wyda je Pan, Bóg twój, tobie, i ty je wytracisz: Obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza ani się nad nimi nie zlitujesz.

7,3Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw. Swojej córki nie oddasz jego synowi, a jego córki nie weźmiesz dla swojego syna,

7,6Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, spośród wszystkich ludów na ziemi, abyś był jego wyłączną własnością.

Trzy rozdziały dalej, po przekazaniu Dziesięciu Przykazań w 20 rozdziale Księgi Wyjścia i tylko dwa dalej po przekazaniu ich w 5 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa powiedziano narodowi izraelskiemu, aby nie dzielił się tym szczególnym przymierzem z innymi narodami i nie zawierał żadnych przymierz z jakimkolwiek innym narodem. Bożym nakazem było, aby nie mieszkali z nimi, nie zawierali mieszanych małżeństw, nie dzielili się ani nie oddawali czci zinnymi narodami. Gdy Izrael ignorował te polecenia, tamte narody stałwały się sidłami.Sam zakon stał się płotem czy „przepierzeniem” między Izraelem, a innymi narodami. Szczególnie dotyczyło to przykazania sabatowego (Mar. 12:1; Ef. 2:14).

Zatem żadne z Mojżeszowych Praw Starego Przymierze (jego przykazań, kar, statutów/zarządzeń) takich jak Sabat nie miało obowiązywać innych, dopóki tacy ludzie nie znaleźli się w obrębie miast izraelskich (polityczna kontrola) i wewnątrz izraelskich domów! Jakkolwiek dziwne może się to wydawać, Izrael nie szedł na zewnątrz i dobrowolnie nie ewangelizował, ani nie nawracał innych na swoje przymierze i styl życia (mat 10:5,6). Zatem, z trudnością można rzec, że „Sabatowy” dzień, tak jak jest rozumiany w Dziesięciu Przykazaniach, miał być przeznaczony dla wszystkich narodów.

31,13Powiedz synom izraelskim: Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich, gdyż to jest znakiem między mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja Pan, który was poświęcam.

1,14Przestrzegajcie więc sabatu, bo jest dla was święty. Kto go znieważy, poniesie śmierć, gdyż każdy, kto wykonuje weń jakąkolwiek pracę, będzie wytracony spośród swego ludu.

31,15Sześć dni będzie się pracować, ale w dniu siódmym będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, poświęcony Panu. Każdy, kto w dniu sabatu wykona jakąkolwiek pracę, poniesie śmierć.

31,16Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich jako przymierze wieczne.

31,17Między mną a synami izraelskimi będzie on znakiem na wieki, bo w sześciu dniach stworzył Pan niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.

31,18A gdy dokończył rozmowy z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, zapisane palcem Bożym.

Powyższy fragment, ulubiony przez ADS, jest skierowany w szczególny sposób do „synów Izraela” i tylko do Izraela. Wersy 13 i 17 wskazują, że siódmy, sabatowy, dzień był tylko znakiem Starego Przymierza między Jahwe i synami Izraela! Sabat nigdy nie był dany dla kościoła, jako znak Nowego Przymierza. Gdyby Izrael miał uczyć inne narody zachowywania Sabatu, to nie byłby to unikalny znak między Jahwe a nimi. Zatem Bóg nie zamierzał tego, aby inne narody zachowywały Sabat w czasie Starego Przymierza.

Nie tak jak w przypadku pozostałych dziewięciu przykazań, które zostały powtórzone w warunkach łaski po Kalwarii, nie ma świętego dnia wspomnianego w warunkach Nowego Przymierza. „Dzień” został zastąpiony „Osobą” Jezusa Chrystusa, który dostarcza wszechobecnego odpoczynku wierzącym (Hebr. 4:3). Współcześni tzw. „zachowujący sabat” niemal zawsze grzeszą przeciwko pierwotnemu ogłoszeniu Sabatu, nie zachowując „całkowitego odpoczynku” (31:15), ponieważ wiele rutynowych działań zachowujących sabat zmusza do pracy innych (elektryczność, ogień, wojsko, gaz ziemny, policja, telefony, woda – nawet stacje radiowe i telewizyjne przekazujące ewangelię i muzykę).

Łamanie Sabatu w Starym Przymierzu było karane śmiercią (31:15). Dlaczego nie namówić tych, którzy ściśle zachowują sobotę czy niedziele do tego, aby naruszających te dni karać śmiercią? Kara śmierci była również przewidziana za łamanie większości z pozostałych dziewięciu przykazań. Czy mamy prawo uważać siebie za „zachowujących przykazania” jeśli nie podajemy do sądu tych, którzy ich nie przestrzegają tak, jak te same przykazania nakazują? Albo sabatowe prawa zostały zniesione wraz z wejściem Nowego Przymierza, albo kara śmierci powinna być wymuszana. Jakie prawo daje komuś naciskanie na przestrzeganie „prawa”, lecz unikanie kary za łamanie tego „prawa”?

Kamienne tablice z wersetu 18 powinny być porównane z 2 Kor. 3:7 i 10. 2 Kor

3,7Jeśli tedy służba śmierci, wyryta literami na tablicach kamiennych taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza jego,

3,10Albowiem to, co niegdyś miało chwałę, teraz nie ma chwały z powodu chwały, która tamtą przewyższa.

(Porównaj również z Rzym 8:1-3)

Wyj.
34,21Przez sześć dni pracować będziesz, ale dnia siódmego odpoczniesz; w czasie orki i w czasie żniwa odpoczniesz;

Podobnie jak Wyj. 23:9-12 przykazanie sabatowe jest tutaj otoczone przez różne kary i statuty/zarządzenia takie jak pierworodne i rok świąteczny. Mają one tą samą wartość jako części niewidzialnego Zakonu!

35,2Przez sześć dni wykonywać się będzie pracę, a w dniu siódmym będziecie mieli święty sabat całkowitego odpoczynku dla Pana; każdy, kto w nim będzie wykonywał pracę, poniesie śmierć.

35,3Nie będziecie rozpalać ognia w żadnej z waszych siedzib w dzień sabatu.

Kontekstem tego sabatowego tekstu jest budowanie świątyni. Nawet prace przy tak ważnym projekcie miały być zatrzymane w czasie Sabatu. Nawet pocieranie o siebie kijków czy uderzanie w krzemieni w celu wykrzesania ognia, aby zagrzać domostwo.

Przestępstwo groziło śmiercią! Pamiętaj, że Sabat dotyczył również obcych (przybyszów) będących z zasięgu kontroli Izrealitów i w obrębie ich domów. Współczesne zastosowanie takiego prawa dotyczyłoby ludzi pracujących przy elektryczności i gazie służących ogrzewaniu mieszkań w Sabat. Ten fakt ogromnie zmniejszyłby przestrzeganie sabatu na tych obszarach Ziemi, gdzie temperatura jest zbyt niska!

Kapł
23,2Mów do synów izraelskich i powiedz im tak: Te są uroczystości świąteczne Pana, w które będziecie zwoływać święte zgromadzenia. Te są moje święta:

23,3Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dnia siódmego będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, uroczyście ogłoszone święto. Żadnej pracy nie będziecie wykonywać. Jest to sabat Pana we wszystkich waszych siedzibach.

23,4Te są uroczystości świąteczne Pana, święte zgromadzenia, które będziecie ogłaszać w ich oznaczonych czasach: …

W 23 rozdziale Księdze Kapłańskiej siódmy, sabatowy, dzień jest tylko jednym z wielu równie ważnych świąt i świętych zgromadzeń Pana (Jahwe) danych wyłącznie Izraelowi. Zaczynając od dnia sabatowego ten rozdział postępuje dalej wyszczególniając oznaczone czasy wymaganych świąt i ich sabatowych dni. Dni sabatowe świąt były określane od początku miesiąca, a nie w cyklu tygodniowym.

Powt.
6,20A gdy twój syn zapyta cię kiedyś: Co to za nakazy, ustawy i prawa, które nakazał wam Pan, Bóg wasz,

6,21to odpowiesz twojemu synowi: Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i Pan wyprowadził nas z Egiptu możną ręką.

Jakie jest „znaczenie” Prawa Mojżeszowego: świadectw, czy Dziesięciu Przykazań, statutów czy zarządzeń? Gdy Hebrajskie dziecko zadało takie pytanie, odpowiedź była tak samo ważna jak najważniejsza przyczyna Sabatu podana w 6 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa: „to odpowiesz twojemu synowi: Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i Pan wyprowadził nas z Egiptu możną ręką”

Ponieważ przymierze i jego prawa były dane wyłącznie narodowi Izraelskiemu, właściwa odpowiedź mogła być udzielona tylko przez nich. Odkupienie jest istotą CAŁEGO Prawa Mojżeszowego, włączając w to Dziesięć Przykazań (świadectw) – a szczególnie dotyczy to wykupienia z egipskiej niewoli (6:21).

Liczb
15,32A gdy synowie izraelscy przebywali na pustyni, napotkali człowieka, zbierającego drwa w dzień sabatu.

15,33Ci, którzy go napotkali zbierającego drwa, przyprowadzili go do Mojżesza i Aarona oraz do całego zboru.

15,34I osadzili go pod strażą, gdyż jeszcze nie było rozstrzygnięte, co ma się z nim uczynić.

15,35I rzekł Pan do Mojżesza: Mąż ten poniesie śmierć. Niech cały zbór go ukamienuje poza obozem.

15,36 I wyprowadził go cały zbór poza obóz, i ukamienowali go, i umarł, jak Pan nakazał Mojżeszowi.

Adwentyści Dnia Siódmego woleliby raczej nie dyskutować na temat tego tekstu. Wolą oni raczej opowiadać o tym jak piękny jest Sabat i jak Bóg pragnie, aby wszyscy go przestrzegali. W rzeczywistości był on w samym sercu bardzo surowego przymierza między Jahwe a narodem Izraelskim. Kara śmierci była przewidziana za złamanie większości z Dziesięciu Przykazań. Izrael był bardzo nieposłusznym narodem pod teokracją, bezpośrednimi rządami Boga. Jako wybrany Boży naród, Izrael, miał niesamowite objawienia, możliwości, odpowiedzialność i kary.

Była to natura Starego Przymierza, na którą zgodzili się w Pięcioksięgu. Z drugiej strony, chrześcijanin Nowego Przymierza nigdy nie otrzymał oferty takiego wyboru jak relacja starotestamentowa, włączając w to Sabat. Pomimo, że „karą za grzech” jest ciągle „śmierć”, fizyczna śmierć jest utrzymywana tylko poza teokracją.

Ezechiel
20:10-24 [liczne powtórzenie dla podkreślenia]

20,3Synu człowieczy! Przemów do starszych izraelskich i powiedz im: ..

20,5W dniu, gdy wybrałem Izraela, przysiągłem potomstwu domu Jakuba i objawiłem im się w ziemi egipskiej, przysiągłem im, mówiąc: Ja, Pan, jestem waszym Bogiem.

20,10I
wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej, i powiodłem ich na pustynię.

20,11I dałem im moje przykazania, i objawiłem im moje prawa, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim,

20,12nadałem im również moje sabaty, aby były ZNAKAMI między mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, jestem tym, który ich uświęca.

20,13Lecz dom izraelski był przekorny wobec mnie na pustyni, nie postępował według moich przykazań, wzgardził moimi prawami, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim; i bezcześcili bardzo moje sabaty. …

Relacja Starego Przymierza z Izraelem nie zaczęła się wcześniej niż odkupienie z Egiptu. Następnie Bóg dał Izraelowi spisany kod praw. Dał im Swoje statuty, zarządzenia, i Swoje Sabaty – wszystkie, nie tylko siódmy, sabatowy, dzień były „znakami” unikalnego przymierza zawartego tylko z Izraelem.

SB02 – Siódmy sabatowy dzień tygodnia

продвижение

Co uczynilismy 04 Biznesmeni słuchajcie.

Dough Perry

Bogaczom teo świata nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela, ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi,  gromadząc sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota prawdziwego„.

Jeśli chcesz wskazać palcem na coś, co jest złe w kościele współczesnej Ameryki to po prostu podążaj za pieniędzmi.

Widzisz, Bóg dał biznesmena, skutecznego i bardzo dużo pieniędzy. Bóg dał temu człowiekowi zmyślność, spryt i zdolności zarządzania. Bóg nauczył go, jak być dobrym szafarzem i zbudować coś trwałego. Bóg umieścił go w kościele, gdzie mógłby wykorzystać swoje talenty i umiejętności.

Wtedy… biznesmen sprawdził stan swego umysłu i przekazał wszystkie swoje skarby, tym NAJMNIEJ wykształconym i doświadczonym w zarządzaniu pieniędzmi. Oni nie mieli żadnego doświadczenia w tych sprawach ani w potencjalnie czających się zagrożeniach, lecz mają przecież dyplomy seminarium. Zatem, zanim się zorientujesz, zaoferują biznesmenowi, że umieszczą jego nazwisko na nowym skrzydle, wydadzą jego pieniądze jak szaleni na jakikolwiek głupi program, który wygląda na przyjemny i który robi już inny kumpel pastora. Jeśli faktycznie mają szczęście, grają zgodnie z zasadami to otrzymają ofertę, aby pójść i zrobić to samo w kościele z dwukrotnie większą ilością biznesmenów.

Kto będzie najbardziej odpowiedzialny? Najwyraźniej pastor jest winny niewłaściwego prowadzenia owcy i być może za zranienie go i pychę również.

Lecz, do  pewnego stopnia on robi to, czego go nauczono w seminarium.

Biznesmen został obdarzony licznymi darami, a pastor nie zadał mu ŻADNEGO z tych pytań, na które tamten był nauczony odpowiadać w dziedzinie biznesowego przedsięwzięcia, patrząc tylko na to, jak wydać jego kapitał. Nie zapytał go o dochód z inwestycji, ograniczenia czy opanowanie wydatków jakby to zrobił w odniesieniu do swej własnej działalności. Szczególnie, gdy starasz się być podobnym do Chrystusa. Największą stratą miejsc możliwych do wykorzystania w naszym kraju są te wszystkie place pod wielkie budynki kościelne,  które są wykorzystywane przez kilka godzin, dwa razy w tygodniu!

Biznesmeni nie chodzą do seminariów, lecz oni potrafią interpretować model Chrysusa i Jego nadzieje dla nas. Tak samo jak każdy inny. Biznesmeni powinni umieć przypisać priorytety i zaspokoić pilne potrzeby i problemy, rozwiązywać je i być przedsiębiorczy, lub co najmniej myśleć o ryzyku. Lecz nie umieli, pomimo tego, że byli grupą diakonów i szefami komitetu finansowego (wszystko światowe struktury, tak przy okazji). Przeważnie to przecież oni sami sprawdzali swoje umiejętnościumysłowe przez lata.

Myślę, że, świadomie czy nieświadomie, powodem tego, że amerykańscy chrześcijanieoddają tylko 2% dziesięciny jest to, że wiedzą, że gdyby dawali PIĘĆ razy więcej to na każdym rogu ulicy stałyby pokryte złotem mega kościoły a każdy pastor miałby swój własny telewizyjny show, zaś w każdym mieście byłby park rozrywkowy Jezusa. Było by wtedy WSZYSTKO oprócz surowej, skutecznej ewangelizacji i troski o tych, którzy najbardziej potrzebują.

{Nota od wyd. –  Zanim napiszesz do nas zobacz studium na temat dziesięciny.}

Nie jestem w stanie wyrazić wam jak źle zarządzamy pieniędzmi, jest to okropne. OKROPNE. Straszliwie złe … Ciągle usiłuję dojść do tego jak bardzo źle jest. Nic dziwnego że świeccy nas nienawidzą. Wszyscy jesteśmy hipokrytami najwyższego stopnia i to bardziej niż jakakolwiek inna część kościoła, gdziekolwiek indziej! Nawet Kościół Katolicki za czasów inkwizycji nie był tak zły! Ponieważ to, co mogliśmy mieć jako błogosławieństwo –a pozwoliliśmy milionom dusz iść do piekła i milionom braci i sióstr cierpieć głód niemal na śmierć – zachowaliśmy po to, aby sobie wyściełać ławki i kupić nowy dywan.

Wiem o pewnym ewangelicznym kościele, który wierzy w nadciągający powrót Chrystusa świecznikami za 1 000.000$!Pastor nie zapłacił tego z własnej kieszeni! To chłopaki z wielką kasą zapłacili za wszystko. Oni będą rozliczeni z podejmowanych decyzji za szafarstwo Bożym błogosławieństwem. Gdy „staną” przed Jezusem, aby rozliczyć się, wtedy będą chcieli się zapaść pod ziemię.

Mówię wam całkiem wyraźnie, że ci, którzy dokonali największych zniszczeń powinni być zmiażdżeni, po czym powinni zajrzeć do tego kościoła jak się zmienia. Spójrzcie na to inaczej – jeśli biznesmen nie będzie pokutował to zajrzy tam i zobaczy, że znaleźli innego pastora, zanim on zdążył porzucić ten lśniący budynek, który zafundował.

Dopóki nie staną się potężnym, miażdżącym ciężarem na duszy winnych to te ogromne sterty pieniędzy w tym kraju nigdy nie będą błogosławieństwem dla niezbawionych, wdów i sierot jak przykazano. Nigdy nie będziemy żyć zgodnie ze wzorem jaki zostawił Jezus i zawsze będziemy hipokrytami. Musi odezwać się trochę poważnego wołania serc, gdy to posłanie wsiąknie w nie. Mamy bardzo wiele do zadośćuczynienia.

Dość jasne?

(Łuk. 12:13-21, Łuk.14:8-14, Jak 5:1-6, I Tym 6, I Kor. 4:6-21, 2 Kor. 8:1-15, 2 Kor. 9:6-15 i wiele więcej.!)

продвижение

Co uczyniliśmy 03 Co osiągasz za swoje pieniądze?

Wtedy też zdobyłem naprawdę szokujące i kłopotliwie smutne statystyki. Zgodnie z Amerykańskim Centrum Światowej Misji, tylko 0.5% kościelnych budżetów.

To jest twoje wezwanie na pobudkę!

Doug Perry

(Styczeń 2006)

W ostatnim wydaniu namawiałem chrześcijan do tego, aby wspierali się nawzajem ekonomicznie i aby wykorzystywali zbiorowe bogactwo do osiągnięcia czegoś więcej niż tylko akumulacja dóbr. Przeżywam głęboko to, że Bóg zadziałał w bardzo znaczący sposób i wiele się wydarzyło od tego czasu.

Po pierwsze, ludzie zaczęli wpadać na mnie, aby mi usługiwać – prowadzić mnie do takich kontaktów dzięki, którym jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i tym czym jesteśmy i przekonali mnie o tym, co robimy wobec tego, co Bóg chce, abyśmy robili. Przez gwałtowne spory, badania i cichy czas z Bogiem zdobyłem znacznie szerszą wizję tego, co może skutecznie wpłynąć na świat dla Chrystusa. Dzięki temu procesowi, skupienie mojej uwagi zostało zawężone do jednego, absolutnego nieodwracalnego przykazania, które powinno kierować wszystkim, co robimy, zarówno indywidualnie jak i zbiorowo jako chrześcijanie – do Wielkiego Nakazu – ostatniego polecenia Jezusa, aby iść na cały świat i opowiadać o Nim.

Wtedy też zdobyłem naprawdę szokujące i kłopotliwie smutne statystyki. Zgodnie z Amerykańskim Centrum Światowej Misji, tylko 0.5% kościelnych budżetów tego kraju jest przekazywanych na głoszenie Chrystusa 3.8 miliardom niezdobytych ludzi na świecie. Ponad 95% wydawanych jest na miejscu. Z tych 5% wysyłanych na zagraniczne misje, 4.5% idzie na różnego rodzaju prace socjalne oraz projekty budowlane. W tym samym czasie, przeczytałem, że ewangeliczne kościoły w USA wydają 100.000$ na świeczniki i 50.000$ na kredyty hipoteczne!

Amerykanie są błogosławieni posiadając ponad 1.5 miliona ordynowanych sług, 600.000 kościołów, 6.100 chrześcijańskich księgarni i ponad 4.000 chrześcijańskich stacji radiowych i telewizyjnych. Podczas, gdy zaledwie 6% chrześcijan mieszka w Ameryce Płn, 95% chrześcijańskich zasobów finansowych jest wydawanych tutaj.

Mamy niezliczone ilości chrześcijańskich szkół, uniwersytetów i seminariów, mamy setki komentarzy tylko do jednej Księgi Dziejów! O ile tylko 8% ludności posługuje się językiem angielskim ponad 90% wszystkich chrześcijańskich materiałów jest wydawanych w tym języku. A jednak, pomimo tego wszystkiego, w tym kraju, w porównaniu z tym, co się dzieje gdzie indziej, jest bardzo niewielki ruch w kierunku Chrystusa.

Tutaj w Ameryce, cieniusieńki plasterek światowej populacji jest faszerowany Ewangelią stale i wciąż, podczas gdy większość świata ciągle czeka na pierwszy kąsek. Istnieje ponad 4.300 grup językowych na świecie, które ciągle nie mają przetłumaczonej biblii na swój język. Istnieją MILIONY ludzi, którzy nigdy nie słyszeli imienia „Jezus”. Wielu z nich w miejscach, do których jest zakaz wstępu dla ludzi z zachodu.

Istnieje ekscytujący i masowy ruch powołanych przez Boga rodowitych misjonarzy, którzy nie troszczą się o ubezpieczenia, ośrodki zdrowia, warunki życia czy nawet osobiste bezpieczeństwo. Ci bracia i siostry nie potrzebują wiz, znają język i zwyczaje, żyją na poziomie ludzi, którym usługują i pozostaną na polu misyjnym bez urlopów, sabatów, aż do zwycięstwa – lub zginą. Ponieważ wiele krajów na świecie ma średni przychód poniżej 1$ dziennie, te odważne dusze potrzebują zaledwie 1000$ rocznie wsparcia ich rodzin i zaopatrzenia ich w materiały czy sprzęt potrzebny do rozprzestrzeniania Ewangelii. (w porównaniu z 50.000$ czy więcej wysyłanymi do amerykańskich rodzin). W Chinach ponad 10.000 ludzi przyjmuje Jezusa każdego dnia. Kościoły w Chinach i Afryce już wysyłają misjonarzy do Europy i na Środkowy Wschód. Modlę się o to, aby przebudzenie przyszło do Ameryki zanim oni zaczną przysyłać misjonarzy do tutaj!

Żniwo jest już gotowe i chrześcijańscy bracia i siostry mają zamiar wykonać pracę – lecz wielu z nich nie jest Amerykanami. Lecz nie ma bez naszej pomocy wystarczająco dużo środków, aby wesprzeć ich. Gdy zacząłem dowiadywać się coraz więcej na temat tego, co się dzieje tutaj, stało się dla mnie jasne, że możemy pomóc. Bóg nauczył nas w jaki sposób prowadzić działalność gospodarczą, aby dobrze prosperowała i ten model może być wykorzystany, aby pomóc finansować ewangelizację i stworzyć samowystarczalność w docelowych krajach.

Jeśli nie jesteśmy w stanie przekazać 0.5 czy 1% z chrześcijańskich darów to znajdźmy trochę pieniędzy gdzieś indziej – poprzez sprzedaż detaliczną produktów wysokiej jakości zubożałej ludności i grup misyjnych, z przekazaniem wszelkich zysków na ewangelizację docelowych krajów. Jest to istota naszej nowej działalności gospodarczej i strony internetowej – AcrossCountries.com – co jest tylko niewyraźną ideą, która pojawiła się, gdy ostatnie wydanie poszło do druku. Argument jest prosty (choć nieco smutny), jeśli nie możemy przekonać Amerykanów, aby łożyli i DAWALI na misje więcej to być może możemy wykorzystać ich konsumpcyjne nastawienie i nakłonić, aby KUPILI coś, co będzie bezpośrednio wspierać misje.

Modlę się o to, aby amerykańscy chrześcijanie żyli odważnie i ogłaszali Chrystusa wszędzie wokół siebie, lecz również, abyśmy poświęcili nieco ze swych największych materialnych błogosławieństw i uczestniczyli gdziekolwiek Bóg działa. Musimy ponownie przeczytać Mat 25:14-30 i Łuk 12: 48 zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję co do pieniędzy i zdecydujemy czy wykorzystanie naszych środków przyniesie nam wieczną odpłatę czy tylko wygodę. Na sądzie ostatecznym będzie dokonane uzgodnienie ksiąg – czy podejmiesz mądre decyzje wobec tego, co ci powierzono?

Część czwarta

раскрутка

Co uczyniliśmy 02 Współcześni faryzeusze

Dough Perry

Czy znasz siedem “biada”, które Jezus wypowiedział nad faryzeuszami w ew. Mat 23?

Jasne jest, że niewiele myślał o nich jako o grupie. Byli krzykliwi, ekstrawaganccy; kochali się w honorach i poczuciu, że są czymś więcej niż ktokolwiek inny; ciężko pracowali, aby zdobyć jednego nawróconego, po czym psuli go w takim samym stopniu jak sami byli zepsuci; ufali bardziej swemu bogactwu materialnemu niż duchowemu; dawali pieniądze zamiast udzielania miłosierdzia, czasu i wierności; byli pełni zazdrości, nie stronili od przyjemności, wyglądali na zewnątrz lśniąco i odświeżająca, lecz wewnątrz byli puści.

Czy znałeś kogoś takiego? Czy widziałeś takich religijnych liderów działających w ten sposób? Jestem pewien, że wszyscy mamy kogoś takiego, kogo moglibyśmy wskazać i powiedzieć, że spełnia on co najmniej kila z cech charakterystycznych podanych przez Jezusa. Czy znasz ludzi takich jak ów młody bogacz, który kochał Boga, lecz nie mógł podjąć ostatecznego kroku posłuszeństwa?

W moim własnym doświadczeniu jako dzieciaka najpierw dorastającego na zagranicznych misjach, później dojrzewającego w organizacji misyjnej (AcrossCountries.com – rzuć okiem na ostatnie wydanie lub na naszą stronę) mieliśmy mnóstwo sposobności przyjrzeć się temu, jak amerykańścy chrześcijanie są postrzegani z zewnątrz.

Naprawdę straszliwa myśl targa mną ostatnio. W lokalnym kręgu wpływów możemy zazwyczaj wskazać na kogoś, kogo możemy określić jako „faryzeusza”, lecz jeśli zbierzesz chrześcijan z całego świata na jednym miejscu i poprosisz, aby wskazali na to kto jest najbardziej podobny do opisanych przez Jezusa faryzeuszy to okazuje się, że to MY JESTEŚMY tymi, naktórych oni wszyscy wskażą!

Tylko 6% z ogólnej liczby chrześcijan na świecie, żyje w Ameryce Płn. a jednak 95% dostępnych chrześcijańskich środków jest wydawanych tutaj. Zaledwie 8% świata mówi w j. angielskim, a jednak ponad 90% wszelkich chrześcijańskich materiałów (mówionych, radio, tv, druk) jest w tym języku. Połowa świata nigdy nie widziała nawet jednej strony z Biblii! Gdy wysyłamy tam misjonarzy i ktoś się nawróci, pierwszą rzeczą, którą robimy to narzucamy mu nasze denominacyjne różnice i usidlamy ich naszymi teologicznymi sprzeczkami nad sprawami, które nie są istotnedla prawdziwej wiary.

Są Bracia i Siostry bliscy śmierci głodowej, którzy są nadal wierni, dając dziesięcinę nawet w ubóstwie. Ich oddanie i radość w Panu jest niesamowita i powinna nas wszystkich zawstydzić. Idą i głoszą w najbardziej niebezpiecznych miejscach, wiedząc o tym, że mogą zostać zabici (i często są zabijani) – podczas, gdy my nie chcemy rozmawiać z naszymi sąsiadami bojąc się wyjść na „Jezusowego dziwaka”.

Wspomniałem na początku, że Produkt Krajowy USA wynosi około 10 Trylionów (trylion = milion milionów) dolarów rocznie. Regularnie uczęszczający do kościołów chrześcijanie kontrolują 3 tryliony dolarów rocznie jako osobiste dochody (kwota z grubsza równa WSZYSTKIM rocznym wydatkom rządu USA). Kontrolujemy znacznie, ZNACZNIE, więcej, jeśli doliczy się do tego wartość naszych zapasów, oszczędności, majątku trwałego, ubezpieczeń nażycie, biznesów i innych aktywów. Cóż przez to osiągamy?

Patrząc z perspektywy chrześcijan innych krajów zachłystujemy się sami, podczas gdy inni stoją i czekają na to, aby ich nakarmić- zarówno fizycznie jak i duchowo.

Nie mogę znaleźć w Biblii żadnego usprawiedliwienia dla chrześcijan, którzy posiadają aktywa warte dziesiątki trylionów dolarów, podczas gdy inni chrześcijanie (o przychodach rzędu 1 czy 2 dolary dziennie) trwają i  budują kościoły i służby dla innych wokół siebie. W rzeczywistości,  wydaje mi się, że jest kilka bardzo szczególnych wersetów, na które prawdopodobnie powinniśmy zwrócić większą uwagę.

Na przykład:

1 Tym. Bogaczom  tego świata nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w  niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego  obficie udziela,  ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi, gromadząc  sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota prawdziwego.

Lub być może ewentualnie:

Mk 10:23: A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym,  którzy mają  bogactwa, wejść do Królestwa Bożego!

(p. również 1 Tym 6:8-10, Łuk. 16, Mk.  12:41-44)

Wydaje ci się, że nie jesteś bogaty? W porównaniu z czym? Z twoim szefem czy tym facetem z wielkiego domu na twojej ulicy, czy kimś z telewizji? Myślisz, że Jezus mówi o kimś innym? Mam dla ciebie wiadomość. W dzisiejszym świecie, On mówi o TOBIE – i o mnie. A jeśli On mówi o kościołach, to NASZE kościoły będą miały ogromne trudności na Sądzie ostatecznym, a nie te z Indii, Chin, czy Etiopii. OGROMNA ilość spośród wszystkich chrześcijańskich środków pieniężnych znajduje się w zachodnich krajach; na kontach naszych i naszych kościołów. MILIARDY żyją za mniej niż 2 dolary dziennie.

Nie mówię ci, co masz zrobić ze swoim bogactwem. Po prostu proszę, abyś modlił się i słuchał Boga, abyś prosił Go o prowadzenie. Jeśli zdecydujesz się podjąć zobowiązanie pomocy, czuj się wolny i skontaktuj z nami lub przynajmniej przeczytaj więcej na temat tego, co się tutaj dzieje.Polecamy również Gospel for Asia (www.gra.org) jako znakomity sposób na zdobycie większej ilości informacji i przyłączenie się.

Część trzecia

раскрутка сайта

Co uczyniliśmy 01 – że jest tak źle?

Jak to się stało, że jest tak źle?! Przebacz nam, Boże!!

 Wielkie Rządy, Wielkie

Biznesy, Wielka Nafta, Wielkie Tabacco. WIELKI KOŚCIÓŁ

(Styczeń 2006).

Kościół stał się problemem, nie żyjemy jak Chrystus.

Oczywiście oni myślą, że jesteśmy hipokrytami – ponieważ nimi JESTEŚMY!

Przebacz nam, Boże.

Spodziewamy się, że odstąpisz od tego wściekły, lecz możesz wziąć pod uwagę to, że jedynym celem podjętego wysiłku jest wskazanie na fakty mówiące o tym jak ogromny jest to problem i na Prawdy Pisma, których prawdopodobnie nie usłyszysz od elit Wielkiego Kościoła. Z całą pewnością cierpimy na wielki brak ludzi mówiących Prawdę bez względu na koszty, niemniej tutaj ją usłyszysz.

Większość kościoła śpi – a nawet gorzej: złodziejstwo i malwersacja szerzą się.

Marnotrawstwo w naszych obecnych strukturach jest chroniczne i ma rozmiary epidemii (więcej o tym poniżej).

1 Tym.
Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku,

Gdy tego będziesz braci nauczał, będziesz dobrym sługą Chrystusa Jezusa, wykarmionym na słowach wiary i dobrej nauki, za którą poszedłeś.

2 Tym
A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj.

Straszna statystyka: 95% budżetu wszystkich kościołów w Stanach Zjednoczonych jest wydawanych na nasze własne wygody i programy. Tylko 0.01% przeznaczane jest na ewangelizację najbardziej niezdobytych regionów.

Straszna statystyka: Szacunkowo, kościół chrześcijański traci około 5.000.000$ dziennie na marnotrawstwo powodowane przez zaufanych przywódców.

To pieniądze sprawiają, że różne rzeczy dzieją się – i Amerykanie są tymi, którzy mają aktywa. Należymy też do tych, których dusze są w największym niebezpieczeństwie. (Więcej o tym: Co zrobiliśmy 04 ).

Mat.
Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie.  A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele majętności. Jezus zaś rzekł do uczniów swoich: Zaprawdę powiadam wam, że bogacz z trudnością wejdzie do Królestwa Niebios.  A nadto powiadam wam: Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.

Łuk

Ale biada wam bogaczom, bo już odbieracie pociechę swoją. Biada wam, którzy teraz nasyceni jesteście, gdyż będziecie cierpieć głód. Biada wam, którzy teraz się śmiejecie, bo smucić się i płakać będziecie.  Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich.

Łuk.
Powiedział też do nich: Baczcie, a wystrzegajcie się wszelkiej chciwości, dlatego że nie od obfitości dóbr zależy czyjeś życie.  I powiedział im podobieństwo: Pewnemu bogaczowi pole obfity plon przyniosło.  I rozważał w sobie: Co mam uczynić, skoro nie mam już gdzie gromadzić plonów moich?  I rzekł: Uczynię tak: Zburzę moje stodoły, a większe zbuduję i zgromadzę tam wszystko zboże swoje i dobra swoje. I powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się. Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie? Tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty.

Straszna statystyka: Jesteśmy w stanie pomóc Bratu lub Siostrze zacząć własną działalność gospodarczą w Indiach dzięki pożyczce wielkości zaledwie 25$.

Straszna statystyka: ponad 90% wszystkich chrześcijańskich materiałów jest dostępnych w języku angielskim, choć tylko 8% świata mówi tym językiem.

Należymy do tych, którzy skutecznie zarządzają. Jest już czas, aby powstać i przyjąć do wiadomości naszą odpowiedzialność i mówić prawdę w miłości do tych spośród nas i tych przywódców Kościoła, którzy śpią – a nawet gorzej. (Więcej liderzy biznesu, powstańcie.) Łuk.

Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

A słyszeli to wszystko faryzeusze, którzy byli chciwi i naśmiewali się z niego.

I powiedział im: Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.

1 Tym.
Przeciwko starszemu skargi nie przyjmuj, chyba że jest ona oparta na zeznaniu dwu lub trzech świadków.  Tych, którzy grzeszą, strofuj wobec wszystkich, aby też inni się bali.

Są ludzie, których grzechy są jawne i bywają osądzone wcześniej niż oni sami; ale są też tacy, których grzechy dopiero później się ujawniają.

Straszna statystyka: procent chrześcijańskich zasobów finansowych w krajach, które już są w ponad 60% chrześcijańskie wynosi 99.9%. Procent pieniędzy wydawanych w krajach, gdzie mniej niż połowa ludzi KIEDYKOLWIEK słyszała ewangelię wynosi 0.01.

Straszna statystyka: Szacuje się, że chrześcijanie na świecie wydają około 8 miliardów dolarów ROCZNIE na wyjazdy na ponad 500 konferencji, aby MÓWIĆ o misjach. Jest to ponad DWUKROTNIE więcej niż wydawane jest na DZIAŁANIA misyjne.

FAKTYCZNIE Straszna statystyka: Pełne koszty służb podzielone przez ilość chrztów rocznie. Koszt chrztu w Indiach – 9803$/na osobę. Koszt chrztu w USA – 1.550.000$/ na osobę.

Czas na to, aby powstać i być odpowiedzialnym. Już czas, aby wziąć nasze zdolności i aktywa i zdobyć coś gigantycznego dla Królestwa (Więcej wkrótce).

1 Tym.
Bogaczom tego świata nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela, ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi, gromadząc sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota prawdziwego.

Straszna statystyka: Chrześcijanie w USA kontrolują tryliony dolarów w aktywach, podczas gdy równocześnie 200 milionów Braci i Sióstr żyje w najgorszego rodzaju ubóstwie na samym skraju głodu. Czasu jest niewiele (więcej wkrótce)

Mat.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie. A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.

2 Ptr.
A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?

Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.

Straszna statystyka: Ponad 70% wszystkich chrześcijan żyje obecnie w krajach, gdzie przeżywają prześladowania. W niektórych przypadkach, SKRAJNE prześladowania.

Część druga

 

оптимизация сайта под поисковые машины