Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Prorocze słowo na ciemny czas: Bóg oferuje nadzieję

J. Lee Grady
2.10.2022

Znam tak wielu ludzi, którzy ostastnio kogoś stracili. Jedna kobieta z Alabamy, Sharlene, straciła męża pod koniec 2021 roku. W tym samym roku mój przyjaciel, Abdiel, stracił przez covid matkę. Córka innego przyjaciela odeszła od Boga. Młode małżeństwo właśnie straciło dziecko z powodu poronienia. Inni cierpią z powodu finansowych problemów, powracających problemów zdrowotnych i rodzinnego dramatu.

Pandemia skończyła się, lecz czarne chmury, które przyszły razem z wirusem, utrzymują się dłużej niż trzeba. Zastanawiam się, czy niektórzy ludzie nadal noszą maski dlatego, że chcą ukryć smutny wyraz twarzy. Życie zdaje się trudniejsze z powodu kosztów żywności, paliwa, wzrostu przestępczości w naszych miastach, zagrożenia wojną i tak ogromnej retoryki nienawiści wywołanej przez polityczne podziały.
Moja matka zmarła w czasie pandemii, podobnie jak jeden z moich najbliższych przyjaciół, James. Jednak smutek spowodowany tymi stratami nie jest tak ciężki jak to, co czuję za każdym razem, gdy sprawdzam nagłówki informacji. Nie poznaję już mojego kraju. Moralny i duchowy grunt pod naszymi nogami usunął się. Chrześcijańskie wartości, które kiedyś uważaliśmy za mainstreamowe teraz są atakowane.

W czasie, gdy przerabiałem swoje emocje i modliłem się o odpowiedzi, Pan zabrał mnie do Księgi Rut, w której w historii Noemi znajduję tak wiele nadziei. Wraz z Jobem, ta pobożna święta zasługuje na nagrodę za wytrwałość wobec przeciwności. Zachęcam do ponownego przeczytania tej opowieści.

Continue reading

Namaszczenie

Stephen Crosby

Niewiele terminów jest równie pozbawionych znaczenia, jak to stało się z tym.

  • Intelektualne pobudzenie („głębokie studiowanie Biblii”) nie jest namaszczeniem.
  • Emocjonalne pobudzenie nie jest namaszczeniem.
  • Głoszenie, które potwierdza twoje doktrynalne nastawienie, nie jest namaszczeniem.
  • Muzyka, która cię porusza, nie jest namaszczeniem.
  • Ekscytacja i entuzjazm nie są namaszczeniem.
  • Wielkie tłumy i celebryci nie dowodzą namaszczenia.
  • To, co wzmacnia twoja kościelną kulturę i tradycje nie jest namaszczeniem.

Potwierdzenie, aprobata i utrzymanie „takich rzeczy” jest bez znaczenia i nie ma żadnego związku z tym, co jest namaszczone. Bardzo, bardzo lubimy to wszystko, i chcemy tego więcej, co później nazwiemy przebudzeniem.

Wcielenie, przemienienie, krzyż, zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba, to wszystko było namaszczone.
Żadnych tłumów, żadnego aplauzu. Żadnych doniesień w mediach. Tutaj nikt nie „buduje swojej marki’ ani nie identyfikuje swojego plemienia.
Kalwaria była bardzo namaszczona – a nikt z nas nie zarejestrował się i nie zapłacił za to, żeby być na tej konferencji, aby nauczyć się 7 kroków do następnego poziomu autorytetu i władzy.

Posłowie do wojny duchowej

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Kilka końcowych, praktycznych przemyśleń na temat duchowej walki.

Demony nie potrafią czytać w twoich myślach
Demony, a nawet sam Szatan, to tylko stworzenia – nie potrafią czytać w naszych myślach. Dla ludzi, których nauczono zwracać uwagę na działania diabła, jest wciąż bardzo istotną kwestią, czy demony znają nasze myśli. Bardzo trudno im uwierzyć, że tak nie jest.
Zastanawiają się też, czy demony rozumieją, gdy modlimy się językami. A jakie to ma znaczenie? Modlimy się do Ojca, więc kogo to obchodzi, kto rozumie lub też nie, o co się modlimy? Jeśli już uświadomisz sobie, że demony nie mają autorytetu w twoim życiu, tak naprawdę staje się wtedy bez znaczenia, co demon wie i co rozumie, gdyż jest to po prostu całkowicie nie istotne. To, co się liczy, to tylko to, że Chrystus jest w nas.

Na przykład: Ile otrzymałeś od Boga objawienia, ile wiedziałeś, zanim narodziłeś się na nowo? Odpowiedź– bardzo niewiele. Dopiero po tym, jak twój duch został odtworzony przez Ducha Świętego, Boże sprawy stały się dla ciebie znajome i nagle wszystko zaczęło nabierać sensu. Przedtem byłeś w ciemności – oddzielony od Boga, mając bardzo mało objawienia, ale gdy stałeś się częścią rodziny, prawdy Ojca zostały ci objawione.

Continue reading

Słowo życia – 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

W zeszłym tygodniu zadałem pytanie: Dlaczego nawróciłeś się oraz, czy powód, dla którego chodzisz z Bogiem zmienił się, odkąd uwierzyłeś?

Kiedy uświadomiłeś sobie fakt, że masz w sobie życie?
W przypadku Piotra stało się to dość szybko, ponieważ w Jan. 6:68 czytamy, że gdy Jezus powiedział kilka bardzo trudnych przypowieści i wielu uczniów go opuściło i spytał, czy i oni chcą to uczynić, to Piotr odpowiedział: „Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego”.

Piotr i Jan zrozumieli prawdę, którą Jezus powiedział w Jan. 5:26: „Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie”.

To, co czyni chrześcijan wyjątkowymi, to fakt, że: mamy (w sobie) życie.
Bycie chrześcijaninem nie oznacza trzymania się jakiejś filozofii, jak postrzega nas większość niewierzących. Patrząc na nas często widzą, że mamy zdecydowane opinie w temacie Jezusa, lecz jednocześnie rezygnujemy z normalnego myślenia i wierzymy w bajki. Niestety wielu wierzących wydaje się w imię „wiary” odkładać na bok swój zdrowy rozsądek i logikę.
To, że jesteśmy „narodzeni na nowo” w naszym duchu oznacza, że mamy w sobie życie. Często w Nowym Testamencie życie Boże jest połączone ze słowem „wieczne” lub „nigdy nie kończące się”. Wydaje mi się, że tak często słyszeliśmy określenie „życie wieczne”, że zobojętnieliśmy na to, co to tak dokładnie oznacza.

Wszyscy ludzie mają w sobie życie wieczne, co oznacza, że będą żyć wiecznie, ponieważ są istotami duchowymi. To samo tyczy się aniołów i upadłych aniołów. Kiedy ktoś umiera, trafia od razu do królestwa, którego jest obywatelem – albo królestwa ciemności, którym rządzi upadły cherubin*, który nie chce mieć nic wspólnego z Bogiem ani Jego życiem, albo do królestwa życia i światła, aby być z Ojcem i Panem, ponieważ kochają życie, światło i Boże rzeczy *Ez. 28: 16.

Continue reading

Nieukrzyżowana miara powodzenia





Stephen Crosby
Przeżywam ostatnio  zdumiewające zjawisko.
 Niemal 25 lat temu napisałem książkę, która była błogosławieństwem dla nielicznych, i z pewnością nie należała do ekonomicznych sukcesów. Straciłem na ten trud tysiące dolarów, których wówczas nie miałem.
 Jakoś tak się stało, że dzieci i wnuki tych, którzy wówczas byli moimi rówieśnikami w grupie, z której wyszedłem 40 lat temu, odkryły tą książkę i stała się ona ogromnie im pomocna w procesie wychodzenia z tego samego rodzaju kultowej grupy, w której byłem 40 lat temu. Otrzymuję emaile z podziękowaniami za jej napisanie od ich dzieci i dzieci ich dzieci. Trzy pokolenia później wysiłek, który uznałem za całkiem bezużyteczny, jest ważny dla ratowania i uzdrowienia wnuków tych samych ludzi, którzy byli źródłem niewyobrażalnego cierpienia dla mnie – niemal niszcząc po drodze moja rodzinę. Przetrwaliśmy dzięki niezgłębionej łasce Bożej, choć zajęło mi 6 lat pozbieranie się z tego, co nam uczyniono.
Przebaczyłem i zapomniałem lata temu – a tu, znikąd, przychodzą emaile. Jest to dla mnie zaskoczeniem na kilka sposobów: 
Jak nasz Ojciec może zrekompensować dla swojej chwały i korzyści innych niewyobrażalny ból w 40 lat później!
Jakże jest to skuteczna lekcja odrzucania KAŻDEJ NIEUKRZYŻOWANEJ MIARY SUKCESU, które w naszej kulturze – zarówno CYWILNEJ JAK I KOŚCIELNEJ - są nam wpychane do gardeł.
 – 

Słowo życia – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Dlaczego zostałeś zbawiony? Czy nawróciłeś się z tego samego powodu, dla którego teraz z Nim chodzisz? W tej serii zajmiemy się tą kwestią i przyjrzymy temu, co mamy – z tego konsekwencjami jak i korzyściami.

Moja mama została zbawiona, gdy jej mąż a mój ojciec nas zostawił, a było nas czwórka dzieci -11, 9, 7 i 5 lat. Sama starała się nas wychować, utrzymać dom i zarobić na życie. Zwróciła się do Boga, gdy spotkała ją tragedia.
Ja zostałem zbawiony kilka lat później. Stało się tak, ponieważ brakowało mi ojca i takiego znalazłem! Przyprowadziłem swoją dziewczynę i przyszłą żonę do Pana. Ona nawróciła się po części z powodu tego, by móc poradzić sobie z własną dysfunkcyjną rodziną.

Co się tobie przytrafiło, że zostałeś zbawiony w tym szczególnym momencie swojego życia?
W Jan. 1:41-42 Andrzej przyprowadził swojego brata Piotra, aby spotkał Jezusa. „Znaleźliśmy Mesjasza!” – to dlatego przedstawił Jezusowi swojego brata. Dla Żyda z pierwszego wieku pojawienie się Mesjasza oznaczało, że wyrzuci teraz Rzymian i przywróci Izraelowi jego dawną chwałę. Z tego powodu „zostali zbawieni”.

Być może Piotr potrzebował dowodu, że Jezus był Mesjaszem, może musiał na własne oczy zobaczyć, co jego brat twierdził o Jezusie. W tym momencie jeszcze nie zostawił wszystkiego, aby pójść za Nim.

Continue reading

Stan 04.10.2022

Stan Tyra
Królestwo, żeby było Królestwem, a więc przemieniającym doświadczeniem, musi wychodzić poza logikę i powtarzanie w kółko tego samego. Podobnie jak uczniowie Jezusa słuchamy kazań, po czym wracamy wprost do tego, co zawsze. Może zostaliśmy zachęceni, zapaleni entuzjazmem czy nawet emocjonalnie podekscytowani, lecz nic nie uległo zmianie. Królestwo musi wywrócić to dobrze nam znane życie do góry nogami. Gdzie więc jest Królestwo? W zasięgu ręki, twojej ręki. Jest dokładnie tam, gdzie ty jesteś, niemniej postrzegane przez zupełnie inne okulary.

Uczniowie po całej nocy łowienia, nie złapawszy niczego, usłyszeli od Jezusa, który nie był rybakiem, radę dotyczącą łowienia ryb. Oni byli rybakami, znającymi się na tej robocie, ale tej nocy byli nieskuteczni. Ten nie-rybak mówi do nich: „zarzućcie sieć po drugiej stronie łodzi”. Musieli pomyśleć, że to głupi pomysł!! „Jak ci się wydaje, coś ty za jeden?”

Gdy mowa o „duchowych” rzeczach, wydaje nam się, że wiemy, co robimy. Przyjmujemy, że zawsze będzie parę rzeczy, których trzeba się nauczyć, lecz, zasadniczo, jesteśmy doświadczonymi teologami. Wtedy pojawia się ktoś i zaprasza was do czegoś tak prostego i nielogicznego, że również myślicie: „jakże to głupie!”. „Kim ty jesteś?”

Królestwo musi wywrócić naszą doświadczoną logikę do góry nogami. Królestwo zawsze zaprasza cię do wyjścia poza to, co sensowne. Musisz usłyszeć zaproszenie, aby nakarmić tysiące, patrząc równocześnie na koszyk, w którym widzisz tylko pięć chlebów i dwie ryby. Metaforycznie mówiąc, musisz łowić całą noc, niczego nie złapać, po czym być gotowy do łowienia w tym samym miejscu przez nielogiczne zaproszenie do zmiany i doświadczyć obfitości wiary. Przenosi nas to od ludzkiej logiki do nielogicznej logiki Bożej.

W tym Królestwie twoje słabości są bardziej wartościowe niż mocne strony. Kiedyś myślałem, że Bóg ceni moje mocne strony, a toleruje słabości. Taka była moja przeinaczona teologia łaski, teraz wiem, że jest dokładnie odwrotnie. Bóg ceni moje słabości i toleruje moje mocne strony.