Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Chrześcijanie w więzach Egiptu i Babilonu

Francis Frangipane

Wierzę, że grzech świata jest uosabiany przez przywiązanie Izraela (pierwszego ludu wybranego przez Boga) do „rozkoszy Egiptu”.  Babilońska niewola Izraela jest typem naszego religijnego związania, które wywołuje duszewną aktywność. Działalność  religijną, a nie duchową. Jeśli mamy w pełni manifestować duchową aktywność Ducha Świętego, aby świat mógł zostać uwolniony od swego związania zepsuciem (Rzym. 8:19-22), musimy zostać uwolnieni zarówno z cielesnej rzeczywistości jak i religijnej aktywności w obszarze duszy. Jak świat może zobaczyć Jezusa w nas przy całej ciemności panującej na naszych drogach?

Prawdziwie najtrudniejsze dla nas, chrześcijan, do wykonania jest zrezygnowanie z własnej pracy i wejście do Jego odpocznienia, w którym są „przygotowane od założenia świata uczynki, w których mamy chodzić” (Ef. 2:10 przekł. z ang.). Wypełniliśmy naczynia, którymi jesteśmy, wszelkiego rodzaju rzeczami, które produkują wyłącznie martwe uczynki religii. Odpadliśmy od łaski, nawet nie będąc tego świadomi. Zostaliśmy złapani w pułapkę wykonywania różnych religijnych praw różnych denominacji, nie zdając sobie sprawy z tego, że one nas dosłownie w wymiarze duchowym zabijają.

To JEGO łaska poprzez JEGO wiarę będzie przejawiać się w tych uczynkach Ducha Świętego, w których powinniśmy chodzić i które przygotował dla nas OD założenia świata (Ef. 2:8-10, Hebr. 12:2).  Porzućmy korzeń Egiptu, pożądliwość oczu, pożądliwość ciała i pychę życia. Porzućmy piękne pułapki ozdobnej aktywności religijnej Babilonu, które mówią o religijnym zamieszaniu, o budowaniu religijnych wierz Babel w naszych duszewnych pragnieniach. Mówię o zwiedzeniu przez mężczyzn i kobiety używających imienia Bożego i życia (czasu i pieniędzy) Bożych ludzi, aby budować własne królestwa i zachowywać imiona ich religijnych martwych przodków. Dziesiątki tysięcy denominacji chrześcijańskich na świecie o sprzecznych ze sobą doktrynach i koncepcjach Boga nie mówi o zjednoczonej miłości do siebie nawzajem, o którą Jezus modlił się – mówi o zamieszaniu, o tym wszystkim czym był Babilon. Religijne uczynki NIE SĄ duchowymi dziełami, które zostały dla nas przygotowane przez Boga i w których mamy chodzić, a jednak wydaje się, że większość z nas nie widzi różnicy.

Jeśli chcemy, aby przez nas manifestowały się dzieła i owoce Ducha Świętego to musimy opróżnić się ze wszystkiego, co w duchowym wymierza, reprezentują Babilończycy i Egipcjanie. Będziemy musieli opróżnić siebie z wszelkiej działalności, zaniechać dzieł, które budują ich system, wejść do totalnego odpoczynku w Nim, stać się niczym, umrzeć dla tego wszystkiego – nie wspierać ich, poświęcając im czas i pieniądze. Tylko wtedy, gdy umrzemy dla mocy tego systemu, będziemy w stanie zacząć rozpoznawać jakiego rodzaju działalność w światowym kościele jest z Boga, a jaka jest po prostu religijnym działaniem natury niższej niż natura Boga. Musimy stać się niczym po to, aby On mógł byś Wszystkim we Wszystkim (1 Kor. 15:28). Musimy uniżyć siebie samych, odwrócić się od NASZYCH złych dróg i modlić się, aby świat został uzdrowiony (2 Kor 7:14).

Musimy opróżnić się i stać się martwi dla martwego systemu religijnego.

Złodziej przychodzi, aby kraść, zarzynać i wytracać. Ja przyszedłem, aby owce miały życie i miały je w obfitości (J. 10:10).

Jezus wraz z apostołami ostrzegał niemal 2000 lat temu, że Szatan zmieni siebie i swoich pracowników w „sługi światłości” i będzie zwodził wielu poprzez fałszywych apostołów, proroków, nauczycieli, pastorów, ewangelistów, misjonarzy itd. (2 Kor 12:15,  1 Tym 6:20/21, 1 J 4:1, Gal 4:20-5.10,  Gal 2:3, Gal. 5:7-12, 1 J 2:18-20, 1 J. 2:26,27, 1 Tym 4:1-3, 1 Tym 6:20-21, 2 Tym. 4:9-16, Dz. 20:26-31, Gal 3:1-3,  1 Kor. 1:10-15, 2 Ptr. 3:15-18, Tyt 1:7-16, 2 Tymot. 1:13-15 itp.). Zbyt często czytamy te ważkie ostrzeżenia Jezusa i apostołów i umieszczamy je w przyszłości, podczas gdy ci fałszywi „słudzy światłości” zostali wprowadzeni do kościołów już wtedy, 2000 lat temu. Religijny system, który oni budują jest obecny tutaj, dziś, a przez stulecia zostało dodanych ich o wiele więcej. Religijne ciemności pokrywały całą Europę i Azję Mniejszą, aż do czternastego wieku.

Gdy w naukowych centrach Europy zostały ożywione języki grecki i hebrajski, zaczęły pojawiać się tłumaczenia Biblii na narodowe języki całej Europy. Prawdy przez stulecia pogrzebane, zaczęły wychodzić na powierzchnię. Duch Święty zamiast przychodzić do pojedynczych jednostek w drobnych kropelkach zaczął poruszać się falami. Lecz, gdy Bóg porusza się, aby odkryć więcej objawienia, które stracono przez Wieki Ciemności, ci, którzy otrzymali poprzednie objawienie, nie zgodzili się na ruch do przodu. Oni stwardnieli i uczepili się starego poruszenia Bożego i form denominacyjnych, mając za kamień węgielny to objawienie, które Bóg dał  w poprzednim poruszeniu. Każde nowe poruszenie Ducha Świętego zawsze było zwalczane przez tych, którzy nie zgodzili się wejść na głębsze wody. W miarę jak Duch Święty poruszał się dalej od jednej odnowionej prawdy ku następnej, ci którzy nie poszli do następnego objawienia pozostawali z tyłu, podobnie jak ci, którzy na pustyni pod Mojżeszem nie poszli za obłokiem i ogniem. Duch przesuwał obóz 42 razy. Ci, którzy nie poszli za obłokiem i ogniem, pomarli. Jest wiele denominacji chrześcijańskich i wiele z nich reprezentuje stare poruszenia Ducha Świętego. Prawda, która została przyniesiona w czasie poprzedniego poruszenia nadal jest prawdziwa, lecz Ducha Świętego już w niej nie ma. Litera (prawda) bez ducha jest martwa (2 Kor 3:6) i efektem jej działania jest wyłącznie legalizm i martwe rytuały. Duch stale odnawia coraz to nowe  prawdy. Każde poruszenie Ducha Świętego odnawia to, co zostało stracone. W miarę jak mężczyźni i kobiety usiłują to wykorzystać i wstawić w ramki, On idzie dalej, pozostawiając poza sobą tych, którzy usiłują manifestować cieleśnie to, co może być przyniesione wyłącznie przez Ducha Świętego.  Prawda bez Ducha Świętego nie jest prawdą. Nawet Biblia bez Ducha Świętego udzielającego zrozumienia daje wyłącznie cielesne poznanie, to jest śmierć (Rzym. 8:6). Można nauczyć się na pamięć całej Biblii i wcale nie dojść do poznania prawdy. W samej rzeczy, niektórzy z najbardziej anty-Chrystusowych (zastępujących Ducha Świętego czymś innym) chrześcijan i kościelnych przywódców jakich znam, bardzo szybko cytują wersety wyrwane z kontekstu po to, aby wesprzeć swoje anty-chrześcijańskie, anty-Namaszczone, tj. anty-Duchowe stanowiska.  Pismo jest wspaniałym narzędziem, jeśli jest używane jako pomoc do zrozumienia rzeczy, które są z Ducha, lecz jeśli ktoś używa Pisma do potępiania innych, równocześnie usprawiedliwiając siebie tym samym Pismem uważaj, bo możesz rozmawiać z kimś, kogo przodkowie byli faryzeuszami. Ludźmi, którzy liczyli kreski i joty (najdrobniejsze znaki w hebrajskim języku) myśląc, że to uczyni ich bardziej sprawiedliwymi, podczas gdy równocześnie lekceważyli ważniejsze elementy sprawiedliwości – miłosierdzie i wiarę. Wielu z nas rozwinęło w sobie takie zachowania jak starożytni faryzeusze, którzy przełykali wielbłąda lecz byli bardzo zajęci przecedzaniem komara.

Wielu Bożych ludzi znajduje się w babilońskim systemie religijnym wykonując religijne uczynki i ufając, że one doprowadzą ich do zbawienia, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że odpadli od łaski, o ile kiedykolwiek w niej tkwili. Pamiętaj Chrystus wzywał do „wyjścia” z systemu tego świata zbudowanego przez ludzi do Syna Bożego przez Ducha Świętego. NIE mamy się nazywać pawłowymi, apollosowymi, czy kefasowymi (p. 1 Kor. 1:10-15,  3:1-7). Nie mamy się też nazywać papistami, luteranami, kalwinistami, weslejowcami czy jakkolwiek jeszcze. W pierwszym Liście do Koryntian Paweł, apostoł, całkowicie wyraźnie stwierdził, że NIE mamy dzielić ciała Chrystusa idąc za nauczaniem ludzi, a jednak zrobiliśmy dokładnie to, przed czym nas ostrzegano – podzieliliśmy się na tysiące różnych denominacji zbudowanych wokół nauczania i zasad mężczyzn i kobiet.

Zostaliśmy wezwani do Jezusa Mesjasza, który nas pociągnął do Swojego Ojca, Stworzyciela wszechświata. Nie możemy działać na rzecz naszego Ojca wykonując uczynki „przygotowane od założenia świata, dla nas, abyśmy w nich chodzili”, jeśli jesteśmy zajęci utrzymywaniem systemu śmierci i systemów żywych ludzi, którzy tworzą religijne systemy, dzięki którym uwielbiają siebie samych. Ten rodzaj działalności zwyczajnie zachowuje te systemy, które bardziej trzymają Boży lud w więzach ciała i duszewnej działalności niż prowadzą do dzieł pobudzanych przez Ducha Świętego. Religijna działalność ani nie zachowuje, ani nie ułatwia rozwoju prawdziwego królestwa Bożego, faktycznie powstrzymuje te manifestacje! Duchowe uczynki Królestwa Bożego są W osobie Jezusa Mesjasza. Z dala od Niego nie możemy zrobić NICZEGO.

Jest nam bardzo trudno zmierzyć się z tym. Nie chcemy zrezygnować z naszej babilońskiej działalności łatwo. Wielu z nas, którzy byliśmy przez długi czas w religijnych organizacjach, zainwestowało wiele czasu, energii i pieniędzy w uczynki, które podchodzą pod kategorię „szmat menstruacyjnych” (w polskim przekładzie jest „szaty splugawione”-przyp.tłum.) i z reguły nie porzucamy tego rodzaju czynów z łatwością. Te działania stały się istotą naszego życia, używaliśmy ich jako platformy, z której mogliśmy patrzeć na ludzi z góry. Odbieraliśmy chwałę i cześć od siebie nawzajem za te dzieła. Nie chcemy ich nazywać „gnojem” jak Paweł nazwał stertę obornika swej religijnej aktywności wynikającej z duszewnej gorliwości, a nie z gorliwości Pańskiej. Kochamy się w ludzkiej chwale. Nie mądry,… ależ wcale nie mądry,… a jednak okazuje się, że zostajemy zwiedzeni przez tego kłamliwego religijnego ducha. Ciągle jest tak trudno duszy ukrócić tą religijną działalność i pójść na pustynię, gdzie Bóg może zacząć pokazywać nam różnice między działalnością religijną i prawdziwymi duchowymi uczynkami. Wezwanie Pańskie: „wyjdź z niego ludu mój” (Obj. 18) jest wezwaniem, które pada w uszy daleko bardziej zatwardziałe od tych, którzy mogą je usłyszeć i wykonać. Czy będziesz jednym z tych, którzy wezmą to wezwanie pod uwagę?

Duch Święty nadal wzywa ludzi do wyjścia z cielesnych i religijnych uczynków do pracy Jezusa Chrystusa. Musimy wyjść z Babilonu i w ten sposób zmniejszyć jego moc na ziemi, lecz równocześnie musimy pozbyć się Babilonu z nas samych, z naszej postawy. Musimy wyjść z Babilony głodząc go w ten sposób, że nie będziemy dawać naszych pieniędzy na niego.  Następnie musimy oczyścić się z wszelkiej mentalności duszewnych, religijnych uczynków. Musimy opróżnić siebie samych, stać się niczym, abyśmy mogli zostać napełnieni Duchem Świętym i dziełami Bożymi. Tylko w taki sposób możemy prawdziwie i legalnie zbierać się razem i manifestować zbiorowo prawdziwe duchowe uczynki dzięki prowadzeniu Ducha Świętego. Wtedy, gdy zbieramy się razem jako ciało, będziemy pełni Ducha Świętego i będziemy manifestować królestwo Boże na ziemi. Tylko przez Ducha Świętego możemy wejść w dzieło Pańskie przygotowane od założenia świata w Chrystusie Jezusie. Jeśli słyszysz to wezwanie dziś… namawiam cię..
bądź posłuszny!

Ukorzcie się pod mocną ręką Bożą, a On wywyższy was czasu swego (1 Ptr.5:6, Jk. 4:10). Sprawdź, czy w twoim życiu jest taki czas, w którym Duch Święty doprowadził cię do tego, że jesteś niczym, aby twój niebiański Ojciec mógł prawdziwie stać się wszystkim w Chrystusie Jezusie. Wtedy rzeczywiście będziesz miał to życie, które przyszedł przynieść Jezus i ci dać.

Ja przyszedłem, aby owce miały życie i miały je obfitości  (Jh. 10:10).

продвижение

Błogosławieństwo okazywania szacunku, przekleństwo braku szacunku

Nie wiemy, czy to było po raz pierwszy, dla niego czy jakiegokolwiek innego człowieka, że zakosztował efektów działania wina, lecz wiemy, że wypił i tak się upił, że padł pijany w swoim namiocie. Wielki mąż Boży leży nieświadomy i nagi, w pijackim amoku.  

Luty 27, 2000

W całej okolicy Noe był najbardziej Bożym człowiekiem, on jeden został dostrzeżony przez Wszechmogącego jako czysty. W czasie gdy straszliwy Boży gniew miał być wylany, jeden Noe zyskał upodobanie Pana. Zwróćmy uwagę na Noego i na to co go spotkało: Przekonany o tym, że koniec jego świata jest blisko, wiernie głosił pokutę przez ponad 100 lat, lecz jego głos nie został uznany. Jego oczy widziały straszliwe skutki zesłania Bożego gniewu; jego uszy słyszały okropne krzyki, ostatnie wołania, całej cywilizacji. Jego umysł przeżył straszliwe zniszczenie każdego mężczyzny, kobiety i dziecka, którzy byli poza arką.

CÓŻ ZA KOSZMAR!
Jaki ciężar takie doświadczenie mogło wywołać w ludzkiej duszy? Cóż za koszmar?  Nie wiemy w jaki sposób radził sobie Noe z tym katastroficznym końcem świata, lecz wiemy o tym, że: Po potopie, rozpoczął podróż ludzkości od nowa. Uprawiał winnice, z owoców wytwarzał sok, który po sfermentowaniu dawał wino. Nie wiemy, czy to było po raz pierwszy, dla niego czy jakiegokolwiek innego człowieka, że zakosztował efektów działania wina, lecz wiemy, że wypił i tak się upił, że padł pijany w swoim namiocie. Wielki mąż Boży leży nieświadomy i nagi, w pijackim amoku.

SPRAWIEDLIWY KAZNODZIEJA UPADŁ
Oto mamy sprawiedliwego kaznodzieję, który, bez względu na przyczynę, daleko odszedł od swoich własnych standardów. Na to wszystko wchodzi Ham, jeden z jego trzech synów. Ham wszedł do namiotu i zobaczył żałosny stan w  jakim się znalazł jego ojciec. Wtedy przekazał to wydarzenie swoim dwóm braciom. Zamiast po cichu i dyskretnie ukryć hańbę swego ojca, znalazł okazję, aby go obnażyć. Jego bracia Szem i Jafet, jak mówi nam Pismo, weszli do namiotu tyłem i przykryli swego ojca. Zwróć uwagę na to, że Ham zniesławił swego ojca obnażając jego sytuację, zaś Szem i Jafet uhonorowali go przykrywając jego słabość. Twoja przyszłość i przyszłość twoich dzieci zależy od tego w jaki sposób zrozumiesz wartość czci i przekleństwa, które przychodzi przez ducha zniesławienia, zhańbienia.

CZEŚĆ I HAŃBA
Chcę z wami pomówić o honorze (oddawaniu czci) i hańbie. Zgodnie z naszym kulturowym pojmowaniem, Amerykanie byli odważnymi i często bardzo opornymi ludźmi. Nasi ojcowie, założyciele, w reakcji na tyranię królów i biskupów marzyli o ziemi wolnej od apodyktyzmu.  Odwrócenie się od czci, rzuciło nas jednak w błąd po przeciwnej stronie: niesławę, hańbę. W konsekwencji ponieważ nauczyliśmy się barku czci dla cywilnych i kościelnych instytucji, staliśmy się bardziej bezprawni i nieuporządkowani; doświadczamy niszczenia rodzin, kościoła i w ogólności społeczeństwa. Ameryka stała się jednym potężnym sprzeciwem wobec tradycji; nawet tej tradycji, która niosła pokój, stabilizację a szacunek dla ludzkiego stanu jest postrzegany jako wróg dla naszej natury.

NIE DEPCZ PO MNIE
Przypomnienie: Kilka wczesnych Amerykańskich flag stanowych pokazuje węża skręconego wokół laski,  a podpis mówi „nie deptaj po mnie.” Te mosiężne flagi utożsamiały ludzi, którzy na nie spoglądali z nastawieniem na  sprzeciwianie się każdemu prawu, nawet prawu Samego Chrystusa. Większość narodów posiada pojedyncze centralne punkty, w których streszcza się ich kultura. Dla narodów azjatyckich jest to cześć i honor oddawany ich społeczeństwu; dla Niemców standardem jest dyscyplina i posłuszeństwo, a dla Ameryki centralnym tematem będzie wolność i bunt przeciw tradycji. Wyrażanie czci i uległości jest uważane za słabość.

PROTEST-ANTS (gra słów dosłownie: PROTEST –  MRÓWKI) Nawet pośród amerykańskich chrześcijan początku istnienia państwa, istniało silne nastawienie na niezależność. Większość naszych przodków pochodziła z gruntu „protestanckiego”: byli protest-mrówkami. Nie tylko protestowali przeciwko błędom katolicyzmu, lecz w różnych okresach protestanckie denominacje protestowały i prześladowały również siebie nawzajem.  Ich widzialne i głośno wyrażane prawo do odróżniani się od innych, jako środek wprowadzania zmian, został wbudowany w Amerykańską podświadomość; to prawo definiuje wiele z naszej socjologicznej mieszaniny.  Dla świeckich,  takie prawo oznaczało drogę heroizmu i patriotyzmu, zaś dla religijnych dusz przeciwstawienie się edyktowi królewskiemu czy kapłańskiemu był zachęcające i nobilitujące; było pójściem w sprawiedliwe ślady proroków Starego Testamentu. Tak więc, w Ameryce konfrontacja wyłoniła się jako środek przez który realizowały się przemiany. Z pewnością odważne mówienie przeciw złu jest zaletą serca, jednak „konfrontacyjna duchowość” została zaszczepiona w skrajnym rozmiarze. Jest widziana jako legalna amerykańska forma komunikacji, zarówno miedzy religijnymi jak i nie religijnymi ludźmi. W Ameryce nasze „prawo do protestu” nie jest po prostu przywilejem, lecz moralnym a nawet duchowym obowiązkiem; musi być wykorzystywane z ogniem.

NIEZALEŻNY AMERYKANIN
Tak więc, typowy Amerykanin jest określony jako osoba, która jest sobie sterem i okrętem; jest niezależny, nie  boi się mówić tego, co myśli nikomu. W jakimkolwiek stopniu ta konfrontacyjna motywacja jest postrzegana w naszym społeczeństwie jako cnota, z całą pewnością nie jest to życie pod łaską w Królestwie Bożym. Pisma Nowego Testamentu w samej rzeczy, wzywają nas do dokładnie przeciwnego stanowiska w naszych relacjach, do czczenia i szanowania ludzi. Oto co nakazuje Słowo Boże:Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie. Domownicy, bądźcie poddani z wszelką bojaźnią panom, (1 Ptr 2:17-18a).

WSZYSTKICH SZANUJCIE (CZCIJCIE).
Szanujecie wszystkich? Czcijcie króla? Słudzy bądźcie poddani z bojaźnią?

Z pewnością ten apostolski lider nie mówił do kościoła w Ameryce! My chcemy naszych praw! Nie boimy się nikogo, czy to króla czy kapłana. Tak, lecz rzecz nie w tym czy się boimy, czy nie, lecz czy jesteśmy zdolni okazywać szczery szacunek?

Jest w nas coś, co nam zgrzyta, gdy chodzi o ideę czczenia wszystkich ludzi. Mówimy, często całkiem słusznie, że czcimy tylko Boga. Czujemy, że to jest nasze zadanie aby innych utrzymywać w pokorze, bo inaczej zwycięży ich pycha. W rzeczywistości to nasza pycha bierze górę, a nie ich i jest ona napędzana przez naszą zazdrość o sukcesy innych.

Bóg wzywa nas aby czcić (szanować) wszystkich ludzi z tego prostego powodu, że to On zdecydował o tym, aby im dać życie. Jezus żył i zmarł po to, aby grzeszny człowiek mógł być zbawiony. Ludzie są cenni dla Ojca; są dla Niego tak cenni jak Jego Syn. Tak, dziś osoba stojąca przed tobą jest grzesznikiem, lecz okaż jej cześć mówiąc, że jest ważna dla Wszechmogącego. Niektórych mamy czcić dla ich osiągnięć; innych szanujemy dla ich wewnętrznej wartości dla Boga, lecz wezwani jesteśmy do szanowania wszystkich. Nie masz czcić działań grzeszników, lecz ich człowieczeństwo. Nie mamy uwielbiać ludzi, jak zamroczeni w obrzędach, lecz mamy okazywać część wszystkim ludziom.

KOGO PRZYPROWADZISZ DO CHRYSTUSA? TEGO, KTÓREMU NIE OKAZAŁEŚ CZCI?
Nie możesz przyprowadzić do Chrystusa kogoś komu okazałeś brak szacunku. Nie możesz szczerze przekazywać Bożej miłości, jeśli nie szanujesz osoby, z którą rozmawiasz. Nasza tradycja nie szanowania ludzi nie pochodzi od Boga. W rzeczywistości Królestwo Boże wymaga całkowicie innego ducha. Królestwo jest kulturą przepełnioną czcią i szacunkiem dla boskości wszystkich ludzi.

CZEŚĆ WEWNĄTRZ CIAŁA
Zauważ: w Ciele Chrystusa mamy przykazane szanować każdego członka, oddając „nieprzyzwoitym członkom” nawet większą cześć. Jak przykazano nam aby „szanować wszystkich ludzi” tak również mamy „czcić króla” (1 Ptr.2,17). Co więcej, wymaga się od nas czci dla starszych zboru (1 Tym 5,17); w pracy, powinniśmy czcić i szanować naszych pracodawców (1 Tym 6,1). Mamy czcić wdowy (1 Tym 5,3), współmałżonków (1 Ptr 3,7 i Ef 5,22)  „nieprzyzwoitych” (1 Kor 12,23-25) oraz ludzi w podeszłym wieku (III Mój 19,32). W zasadzie, gdy wchodzi człowiek z siwizną, poleca się nam przerwać rozmowy, wstać i potwierdzić z szacunkiem, że zauważyliśmy wejście starszej osoby. Kiedy takie coś miało miejsce w Ameryce ostatni raz? Sam Pan oddaje cześć ludziom: Jan 12,26 mówi: „jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój,” Ps. 91,14-15 : „Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, Wywyższę go, bo zna imię moje.” Jeśli więc Bóg nie ma problemów z szanowaniem ludzi, co powoduje, że opóźniamy się z oddawaniem czci siebie nawzajem?

TRWAŁA CNOTA.
Słowo „cześć” w grece znaczy trwałą wartość, cenioną ze względu na ukryte znaczenie i godną czci. Wyobraź sobie dom, w którym dzieci czczą swych rodziców, a mąż i żona szanują siebie nawzajem. Musimy cenić i przypisywać wartości sobie nawzajem. Cześć tworzy duchowy bufor przed atakami przeciwnika, które w przeciwnym razie zniszczą jakość twojego życia. Co więcej, cześć uwalnia moc Bożą, podczas gdy jej brak uniemożliwia jej przejawy. Jezus nauczał: „ A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie i w swoim domu. I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary” (Mat 13.57-58).

Ludzie z  rodzinnego miasta Jezusa nie uczcili Go, a ich brak czci, Jezus nazwał „niewiarą.” Innymi słowy, gdy nie czcimy mężów i niewiast Bożych, wyłączamy moc.

ZDOLNOŚĆ DO POSTĘPU
Paweł przypomina nam, jedno z przykazań: „Czcij ojca i matkę swoją (jest to pierwsze przykazanie z obietnicą), abyś długo żył… (Ef 6,2-3).

Wróćmy teraz do historii o Noem. Gdy Ham wyjawił stan swego ojca, Noe przeklął syna Hama, Kanaana. Dlaczego Noe nie przeklął samego Hama, lecz jego syna?  Noe wiedział o tym, że tym, czym był Ham dla niego, był Kanaan dla Hama. Przekleństwo Noego było całkowite, powiedział, że Kanaan będzie sługą sług (patrz I Mój 9,25). Dlaczego? Ponieważ, jeśli nie potrafisz czcić niedoskonałego przywódcy, nigdy nie będziesz mógł w życiu awansować, zawsze będziesz w życiu niewolnikiem.

Widzicie nie ma innych przywódców niż przywódcy niedoskonali. Twój szef, twój pastor czy nauczyciel, twój przełożony, ojciec czy matka są niedoskonali. Jeśli wystawiamy ich na upokorzenie czy zniesławienie mówiąc innym o ich słabościach, wywołuje to przekleństwo na nas samych. Nigdy w życiu nie będziemy  awansować z taką mentalnością.

„LECZ JA SIĘ CZUJĘ ULEGŁYM CZŁOWIEKIEM!” 
Aby odnosić sukcesy, musisz umieć poddać się przywódcom, którzy nie są doskonali bez okazywania im braku szacunku. Możesz powiedzieć „jeśli tak zrobię, będę się czuł jak hipokryta, człowiek uległy.” Jeśli nie okazujesz czci, już jesteś hipokrytą, ponieważ prawdziwy chrześcijanin ceni i szanuje ludzi; nie musisz im ufać, lecz masz obowiązek szanować ich.

CIĄGLE MOŻESZ MIEĆ DOBRE RADY I OBJAWIENIE
Nie oznacza to, że, gdy widzisz problem, nie musisz się trapić. Możesz mieć rzeczywiście dobrą poradę czy nawet objawienie, które może pomóc liderom, lecz nigdy nie otwieraj drzwi zniesławiania liderów, szczególnie w kościele! Jeśli widzisz problem, nie idź za przykładem Hama, nie opowiadaj braciom swoim; zamiast tego, zasłoń sytuacje miłością. Idź za sposobem podanym przez Jezusa w Mat 18, gdy szukasz sposobu na wyrugowanie grzechu z życia innej osoby, pozostając w szacunku i uniżeniu.

SKAZY TWOICH LIDERÓW
Pamiętaj, że przeklęty jest każdy, kto szuka sposobu, by objawić skazy swych liderów! Pokolenie Hama stało się niewolnikami. Czy odnosiłeś się kiedyś do niedoskonałości twoich przełożonych determinując w ten sposób nie tylko swoją własną przyszłość lecz również przyszłość swoich dzieci. Czy słyszały one twoje narzekania na szefa? Czy słuchają twojego krytycyzmu wobec twojego pastora? Czy przekleństwo jest przekazywane na nie, gdy są zmuszane z powodu bliskości do słuchania twoich złych słów o innych przywódcach? Czy ty to widzisz? Właśnie uczysz ich w jaki sposób NIE robić postępów w życiu! Duch zniesławienia spowoduje, że będą żyli w biedzie, sfrustrowani i poza rzeczywistością błogosławieństwa i powodzenia.

PODOBNIE JAK RODZICE, TAK I DZIECI
Właśnie teraz, twoje dzieci, na twoim przykładzie, uczą się życia. Od  ciebie uczą się w jaki sposób radzić sobie z niedoskonałym życiem. Czy staną się  zgorzkniałe i złe na życiowe struktury władzy, czy też będą miały  wolność  w odnoszeniu się do niedoskonały autorytetów ustanowionych nad nimi i  będą  to robić z czcią? Czy kształtujesz pokolenie sług czy pokolenie wolnych  mężczyzn i niewiast?

http://www.storm-harvest.asn.au

Start Your Own FREE Email List at http://www.listbot.com/links/joinlb

комплексная продвижение сайтов сайт бесплатно

Wstęp

Durai Joe

Choroby i niemoce/słabości sieja dziś olbrzymie spustoszenie wśród ludu Bożego. Ludzkie życie, kariery, rodziny a nawet służby są niszczone przez dolegliwości, które kosztują góry naszych pieniędzy. Choroby i słabości zostały zaakceptowane jako normalna cześć życia. Nauki medyczne i lekarze, choć są darem Bożym, zajęli w naszych domach miejsce Słowa Bożego. Przykłady ludzi, którzy nie zostali uzdrowieni pomimo swej mocnej wiary i modlitw, choroby i nagle odejścia sług Bożych, jeszcze bardziej przyczyniły sie do osłabienia wiary w Chrystusa jako Uzdrowiciela.

Nie ma żadnych wątpliwości w umysłach ludu Bożego, ze Bóg może uzdrowić każdą chorobę i słabość. Lecz uporczywie powraca pytanie: … czy Bóg uzdrowi tym razem? Niewłaściwe nauczanie, prawdziwe wątpliwości wynikające z dorywczego czytania Pisma, używanie wersetów wyrwanych z kontekstu i doznane niepowodzenia zmusiły wielu wierzących do wykrzywienia sensu Pisma, tak aby stosować go raczej do swego stanu, niz do skierowania własnych doświadczeń na tory doskonalej woli Bożej.

Czyż nie ma balsamu w Gileadzie? Gdzie jest Bóg, który nas uzdrawia? Dlaczego choroby szerzą się w świątyni Bożej, w Jego Kościele? Gdzie jest Ten, który chodził czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich uciśnionych przez diabla? Gdzie jest ten, który jest wczoraj i dzisiaj, i na wieki ten sam, który uzdrawiał wszelka chorobę i niemoc wśród ludu? Co zrobiłby Jezus, gdyby był pośród nas dzisiaj?

Jeśli dziś nie ma boskich uzdrowień, zostawmy to, lecz jeśli one dziś istnieją – w życiu i współczesnej służbie zbawienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, to zajmijmy sie tym z całej siły.

Proszę czytaj te strony z nastawieniem modlitwy i pokory, pragnąć poznać doskonałą wolę Bożą w tej ważnej dziedzinie życia. Nie jest to strona przeznaczona do dyskusji, debat i sporów, a zwłaszcza niechcianych, nie bożych kłótni.

Artykuły te są przeznaczone głównie:

– dla chorych i szukających uzdrowienia,

– dla tych, którzy są szczerzy i pokorni w poszukiwaniu umysłu Chrystusa,

– dla tych, którzy chcą studiować temat boskiego uzdrowienia,

-dla tych, którzy chcą wzmocnienia Ciała Chrystusa przez wzrost poznania Jezusa Chrystusa, Wielkiego Lekarza,

– dla tych, którzy przygotowują sie do aktywnej i trwalej służby.

Sugerujemy, abyś przez każdy poszczególny punkt podążał powoli i z modlitwa, w społeczności z naszym zbawicielem każdego dnia.

Sugerujemy, abyś podczas studiowania poszczególnych tematów szkoły:

– nie oglądaj żadnej niechrześcijanskiej telewizji

– nie czytaj gazet i magazynów

– pość od 2 do 3 posiłków tak często jak tylko możesz

– unikał odwiedzin i niepotrzebnych rozmów

– czytał ewangelie oraz księgę Dziejów Apostolskich tak często jak tylko możesz.

Zdecyduj o wprowadzeniu zagadnienia Boskiego Uzdrowienia raz na zawsze w cale twoje życie (zamiast mieć o nim blade pojecie za każdym razem, gdy spotykasz sie z choroba).

Modląc sie na kolanach i uważnie idąc przez ten kurs możesz zmienić jakość swojego życia na lepsze, zredukować wydatki na lekarzy i leki. Możesz stać sie mocnym i użytecznym chrześcijaninem.

Za każdym razem, gdy prowadziliśmy te szkole w różnych kościołach czy miastach, odkrywaliśmy, ze w miarę zbliżania sie do końca, wiara ludzi była tak duża (ponieważ wiele wątpliwości i niezrozumienia było usuwane), ze niemal wszyscy chorzy ludzie byli uzdrawiani bez modlitwy czy specjalnego działania darów.

Tak wiec, proszę, potraktuj ten kurs poważnie. Jeśli trzeba, odłóż wszystko inne, co robisz, aby sie zaangażować w tę sprawę. Jeśli pod koniec tego kursu ciągle będziesz potrzebował pomocy, zrobimy wszystko, co możemy, aby Ci pomóc Słowem Bożym, rada i modlitwa.

Obyśmy wytrwale zmierzali do chwały w Jezusie Chrystusie, naszym Wielkim Lekarzu.

Cześć druga:

 Nazwy chorób

поисковое продвижение цена

Nazwy chorób

Czy choroby sa błogosławieństwem?

Durai Joe

Pierwszym krokiem na drodze do uzdrowienia i zdrowia jest zrozumienie, czym jest choroba. Jeśli zobaczymy choroby w świetle Pisma, będziemy wiedzieli czym jest uzdrowienie. Nie doświadczamy uzdrowień ponieważ nie wiemy jak je osiągnąć.

Lud mój ginie, bo brak mu poznania, mówi Pan.”

Słowniki definiują chorobę jako niemoc, osłabienie, dysfunkcję organizmu czy fizycznych organów.

Jak często my, chrześcijanie, nazywamy choroby ukrytym błogosławieństwem. W skrajnym przypadku choroba może zostać obrócona w błogosławieństwo na wiele różnych sposobów (ponieważ wszystko współdziała ku dobremu dla tych, którzy miłują Boga), lecz nie jest Bożym sposobem błogosławienia nas. Będziemy to widzieli wyraźnie, gdy przejdziemy przez wszystkie lekcje i biblijne referencje uważnie, z modlitwą i szczerze szukając doskonałej woli Bożej.

Jeśli choroba jest rzeczywiście błogosławieństwem, to czemu staramy się uciec i zabezpieczyć się przed nią? Dlaczego nie prosimy o nie, albo nie dopuszczamy ich więcej? Tak naprawdę nazwanie choroby ukrytym błogosławieństwem jest naszą terminologią. Boże nazwy chorób i niemocy w Biblii są zaskakujące. Spokojne studium Pisma pokaże nam, jak Bóg nazywa choroby.

1. Niewola

Job 42:10 „I Pan odwrócił niewolę Joba ” (przekład z ang.)
Cierpienia i choroby Joba nie były błogosławieństwem Pana lecz diabelską niewolą. Wielu z tych, którzy nauczyli się żyć ze swą chorobą nie przyznają, że choroba jest niewolą, lecz czy pamiętasz moment, gdy choroba się zaczęła? Czyż nie było wtedy poczucia frustracji i wielkiego pragnienia, aby być całkowicie wolnym?

W ew. Łuk, 4,18 Pan mówi:
Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym uzdrowił tych, których serce jest złamane, abym głosił jeńcom uwolnienie, ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność.”

2. Przekleństwo

V Moj. 28, rozdział „Błogosławieństwa i przekleństwa” wyraźnie pokazuje, że choroba jest przekleństwem, a zdrowie jest błogosławieństwem Pana. Werset 61 mówi: „Również wszelką chorobę, która nie jest zapisana w tej księdze, sprowadzi Pan na ciebie, aż będziesz zniszczony” – ostrzega Izraelitów, aby bali się Pana i słuchali Jego głosu, bo w przeciwnym razie plagi i choroby spadną na nich. Choroba była przekleństwem, owocem nieposłuszeństwa.

Gdy życie jest zniszczone, wielka ilość pieniędzy wydana i wszystkie zamierzenia nierealne lub zupełnie zmienione, czy rzeczywiście w swym sercu będziesz uważał chorobę z błogosławieństwo? Bóg położył przed nami błogosławieństwo i przekleństwo, życie i śmierć (V Moj 11,26 i 30,1; 19).

3. Zagłada

Psalm 107: 20 – Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć I wyratować ich od zagłady„.
Choroba jest dziełem tego, który przychodzi aby kraść, zabijać i niszczyć (J 10,10). Czyż choroba nie dołuje cię? Czy nie niszczy komórek w twoim ciele? Jeśli nie jest leczona, czyż choroba nie sprawi, że staniesz się zastraszony i nieskuteczny, a co najmniej mniej skuteczny w swej służbie? Wszelkie choroby są stadium początkowym śmierci jakiegoś elementu w naszej fizycznej czy mentalnej konstrukcji.

4. Uciśnienie

Dzieje Apostolskie 10: 38 mówią, „(…) Bóg namaścił go Duchem Świętym i mocą, (…)chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opętanych (w ang. uciśnionych) przez diabła, bo Bóg był z nim.”

W tym wersecie widzimy, jak przez służbę Jezusa Boże Osoby są złączone w wysiłku uwolnienia ludzi uciśnionych przez diabła. Czyż choroba nie jest rzeczywiście uciskiem? Możemy i powinniśmy wielbić Boga w każdej sytuacji, lecz zauważ w jaki sposób Jezus atakował choroby Swoją mocą ku uzdrawianiu.

5. Związanie

Łuk 13:16 „A czy tej córki Abrahama, którą szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od tych pęt w dniu sabatu?”

Gdy nasz drogi Pan uzdrowił tą kaleką, schyloną kobietę, powiedział, że uwolnił ją od związania przez diabła. To może znaczyć tylko jedno: choroba jest związaniem diabelskim. Umiłowane dziecko Boże, jeśli masz okaleczone (sparaliżowane) ciało, to Jezus postrzega to jako związanie i chce cię uwolnić.

Wielu chrześcijan przywiązało wielką wagę do błędnych przekonań na temat chorób, lecz nigdzie w Biblii Bóg nie nazywa choroby błogosławieństwem, lecz tylko powyższymi terminami. Jeśliby choroba była rzeczywiście błogosławieństwem (wielu wierzy, że tak jest) i jeśli uczyłaby nas Bożych dróg, to czyż Biblia nie zachęcałaby nas do modlitwy o to, abyśmy byli chorzy?

Dlaczego jest tak dużo chorób?

/spanсайт

Dlaczego jest tak dużo chorób?

Durai Joe

Wspólczesnie wystepuje wiecej chorób niz dawniej. Pomimo wielkiego rozwoju wspólczesnych nauk medycznych, obserwujemy wiecej chorób niz kiedykolwiek wczesniej. Dlaczego tak jest?

Jest to ogólnie przyjęty styl życia:
Choroba zdobyła sobie powszechną akceptację w ludzkim myśleniu. Gdy przychodzi, przyjmujemy ją zbyt łatwo. Choroba jest jak korupcja. Chociaż każdy wie, że korupcja jest zła i nie powinno jej być, bardzo niewielu ludzi jest zdziwionych, gdy się pojawia, a jeszcze mniej sprzeciwia się temu. Jak często słyszymy o tym, że jest zupełnie niemożliwe dojście do społeczeństwa wolnego od korupcji i przekupstwa. W podobny sposób ludzie w swych sercach przyjęli i utrwalili fakt, że niemożliwa jest wolność od chorób, a zatem musimy się z nimi pogodzić, gdy się pojawiają.

Jest to oczekiwany sposób życia:
Może to brzmieć dziwnie lecz jest prawdziwe: zbyt często spodziewamy się choroby. Na przykład, gdy zmienia się pogoda, możesz powiedzieć: „O, pada, znowu się przeziębię” – i przeziębiasz się. Zazwyczaj otrzymujesz to, czego się spodziewasz.Jak człowiek myśli w swym sercu, taki jest” (Przyp. 23,8 tłum. z ang.). Mądrość tego świata uczy nas żeby nawet przygotować sobie lekarstwa i ubezpieczenie, podczas gdy Bóg zapewnił nam dobre zdrowie!

Wzrastający grzech:
Grzech, choć nie jest jedyną przyczyną chorób, jest zdecydowanie z nimi związany. Pamiętaj, że nie było chorób, niemocy i śmierci przed nieposłuszeństwem i upadkiem człowieka. Śmierć zapanowała z powodu grzechu jednego człowieka (Rzym 5,17). Grzech panował aż do osiągnięcia całkowitej śmierci (Rzym 5,21). Grzech to stan niespełniania Bożych standardów (wymagań), braku żywej relacji ze Stworzycielem, czy też bycia poza aktywną społecznością z naszym Bogiem Ojcem. Były czasy, gdy ludzie żyli ponad 900 lat. Gdy grzech się wzmógł, czas życia zaczął spadać, aż do maksymalnej ustalonej wartość 120, a później 80 lat. Lecz, chwała Bogu za to, że przez Jezusa Chrystusa, który zniszczył grzech, tam, gdzie grzech obfituje, Jego łaska obfituje tym bardziej (Rzym 5,20), aż do całkowitej manifestacji życia wiecznego.

Brak duchowego sprzeciwu chrześcijan wobec chorób
Walkę zostawiliśmy lekarzom. Zbyt często pacjenci i ich bliscy tracą wolę walki z chorobą.
Nauki medyczne nie rozpoznają istnienia ducha świata, więc często niemożliwe jest dotarcie do korzeni-przyczyn choroby. Wiele chorób ma swoje pochodzenie w rzeczywistości duchowej i jeśli nie są one powstrzymywane duchowo, szerzą się błyskawicznie. Lekarze przynajmniej mają współczucie i chęć walki o życie pacjentów aż do końca. Lecz wiele zbawionych Bożych dzieci daje za wygraną zbyt szybko, mówiąc, że to Boża wola, odmawiając krótkie modlitwy, czy też ogłaszając, że zostawili wszystko w rękach Bożych, zamiast stanąć mocno w modlitwie, szukając oblicza i Słowa Bożego. Inni słowy, chrześcijanie nie dorośli w tej dziedzinie, więc nie mają duchowej wytrwałości, aby sprzeciwiać się chorobie i oglądać zwycięstwo.

Zarazki (wirusy) są złym życiem, lub złymi duchami.
Słowa duch i życie mogą być używane wymiennie. Nie ma zrozumienia (pojmowania) wirusów jako złych duchów. Jeśli wstawisz pod mikroskop zarazki, zobaczysz, że się ruszają. Posiadają one życie, złe życie, które niszczy komórki i powoduje uszkodzenie organizmu. Duchy jak wiemy, potrzebuję fizycznego ciała lub innego środka, przez który mogą działać. Duchy, jak również wiemy, reagują zarówno pozytywnie jak i negatywnie na ludzki głos. Jezus wypędzał duchy słowem (Mat 8,16). My jako chrześcijanie musimy nauczyć się sprzeciwiać tym zarazkom, tak jak sprzeciwiałbyś się diabelskiemu zastępowi upadłych aniołów.

Musimy nauczyć się wyganiać je w imieniu Jezusa.

Więcej jest zaufania do medycznej wiedzy niż do poznania Bożego.
W wielu domach Boże Słowo zostało odstawione na bok, a medyczne diagnozy stały się wszystkim i amen. Wielu chrześcijan zna diagnozy i kliniczną terminologię lepiej niż lekarze, lecz w Biblii będą szukać po omackuobietnic i wersetów dotyczących uzdrowienia. Jakież to tragiczne! Nie byłoby dalekie od prawdy powiedzieć, że lekarze zajęli miejsce Boga w wielu sercach. Czyż nie jest prawdą, że wielu wierzy w słowo lekarzy bardziej niż w Słowo Boże? Czyż nie jest prawdą, że wielu chrześcijan więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na nabożeństwach? Czyż nie jest prawda, że wielu chrześcijan może prowadzić bardzo mądre rozmowy ze swymi lekarzami, lecz okazuje się dla nich niemożliwe usłyszenie głosu ich Kochającego Pasterza i Wielkiego Lekarza?

To właśnie dlatego nawet najlepsze nauki medyczne czasami zawodzą. Chrześcijanie, bardziej niż ktokolwiek inny powinni nieustannie poznawać i potwierdzać publicznie fakt, że Bóg jest źródłem wszelkiego poznania i mądrości (p. Ps 31,19). Biblia opisuje niewierność króla Asy, który zaufał bardziej lekarzom niż Bogu, pomimo, że znał Go. 2 Kron. 16,12 mówi: W trzydziestym dziewiątym roku swojego panowania Asa zachorował na nogi, a jego choroba coraz bardziej się wzmagała; lecz nawet w swojej chorobie nie zwracał się do Pana, ale do lekarzy.”

Lecz nie jest to wzór Boski. Biblia nakazuje nam, aby, gdy chorujemy, wezwać starszych zboru.

List Jakuba 5,14/15 mówi: „Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim. A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone” Jeśli tego nie robimy, jesteśmy nieposłuszni i buntowniczy. W posłuszeństwie, najpierw wezwij starszych, a wtedy przekonasz się, że praca lekarzy przebiega znacznie łatwiej.

 

Przyzwolenie na zło

сайта

Chodzenie w Duchu – dylemat

Logo_Carpenter

Wstęp: Ani dusza, ani duch ludzki nie sa podobne do koła. Rysunki reprezentują są prostu graficzną demonstracją relacji między duchem, duszą i ciałem człowieka. Ich celem jest jasne zrozumienie tego, w jaki sposób relacje między tymi trzema elementami wpływają na funkcjonowanie ludzkości.

CarpenterIII - dylemat

Wewnętrzny krąg reprezentuje ducha ludzkiego. Zewnętrzny – duszę ludzką, która jest podzielona na dwie komory, które oddaja różne poziomy (?) osiągnietego poznania.


Krąg zewnętrzny, dusza, zbudowany jest z szeregu „pokoi”, z których każdy posiada drzwi otwierane z holu do wewnątrz, oraz okno znajdujące się na przeciwnej ścianie. Okna reprezentują „bramy zmysłów” przez któe dostają się do komór duszy informacje ze świata fizycznego.


Człowiek nautralny:Wiemy, że człowiek naturalny rodzi się z natruą Adama, duchem tego świata, duchem grzechu i śmierci. Na rysunku wewnętrzny krąg reprezentujący duszę naturalnego człowieka, jest czarny jak noc. Jako dziecko, człowiek rodzi się z praktycznie pustymi komorami duszy. Poprzez bramy zmysłów gromadzona jest w różnych komorach duszy w bardzo szybkim tempie wiedza o świecie i otoczeniu.  Początkowo wydaje się, że wszystkie drzwi są otwarte na ducha i naturalny człowiek podejmuje decyzje w duszy i nie są one w szczególny sposób obciążone „nartwą naturą” ducha. Typowym przykładem jest dwoje dzieci bawiąccy się wspólnie zabawkami. Poprzez bramę oczu jedno dziecko widzie, że drugie cieszy się bawiąc zabawką, której to pierwsze nie ma. Stojąc na pozycji swego zaciemnionego ducha, spogląda do komory duszy, gdzie ta informacja jest zbierana i dochodzi do następujących wniosków:


Zabawa tą zabawką przynosi szczęście.  Chcę być szczęśliwy.  Chcę tej zabawki..  Zabiorę tą zabawkę.

Oczywiscie, takie postępowanie Biblia nazywa „pożądliwością” i jest to naturalne wynik działaniu ducha grzechu i śmierci.Rodzi się ono w naturalnym człowieku.

Idac dalej, młodzieniec podchodzi do drugiego dziecka i usiłuje zabrać mu zabawkę. Tamten opiera się, więc ten pierwszy „wali” go w głowę, aby zmusić go do rezygnacji z zabawki. [To, co widzimy tutaj w małej skali precesem identycznym do tego, w jaki powstają wojny światowe]. Misja skończona! Dziecko, które teraz ma zabawkę nie czuje żadnego współczucia do drugiego dziecka, które płacze po stracie. Natura grzechu i śmierci służy całkowicie sobie.

Jeśli dziecko osiąga „sukcesy” częście metodami siłowego wymuszania na innych, to jego reakcja na taką metodę staje sie coraz bardziej pozytywna wzmacaniana. Dojdzie do wniosku: „To jest metoda na szczęscie.” Gdy dorośnie stanie się znakomitym złodziejem, jeśli nie dyktatorem. To właśnie z tego powodu, Biblia upomina nas:

Prov 19:18 Ćwicz swego syna, póki jest nadzieja, lecz nie unoś się przy tym.

Prov 23:13-14
NIe szczędź chłopcu karcenia, jeżeli go uderzysz rózgą, nie umrze. Ty go uderzysz rózgą, a jego duszę wyrwiesz z krainy umarłych.

Stosując tę prawde
do naszego przykładu, przypuśćmy, że dorosły nauczyciel jest w tym samym pokoju,  którym bawią się dzieci i spostrzega takie zdarzenia. Jego zadaniem jest podejść do dziecka, które wyrywa zabawkę siłą i oddać ją wcześniejszemu posiadaczowi, lecz dać również klapsa pierwszemu, wprowadzając przez drzwi wrażeń sygnał, który będzie silniejszy niż wcześniejsze zachowanie wymuszone pożądaniem rzeczy. Celem jest dostarczenie przez klapsa wystarczająco silnego impulsu, który napełni duszę procesem myślowym, który przebiega mniej więcej tak:

  1. Obieranie siłą czyjegość dobra powoduje karę.
  2. Ból ukarania powoduje niezadowolenie.
  3. Niezadowolenie spowodowane przez ból ukarania jest bardziej nieprzyjemne niż przyjemność posiadania ukradzionej zabawki.

Wniosek: „Nie kradnij” (Ex 20:15)

W tym momencie ważne jest zwrócenie uwagi na to, że duch grzechu i śmierci w dziecku NIE ZMIENIŁ SIĘ! Nie, komora „duszy” otrzymała bodziec (wrażenie), który wywołuje zmianę decyzji, która normalnie jest zupełnie naturalna dla ducha grzechu i śmierci. „Pożądanie” ciągle w duchu jest. Lecz teraz komora „duszy” została napełniona „instrukcją.” W miarę jak idzie przez życie i spotyka się z różnymi sytaucjami, w których musi ponownie wybrać między „kraść czy nie kraść,” człowiek ma już wyuczone blokowanie wpływu swojej martwej natury na podejmowane przez duszę decyzje.

W tym trwającym stale procesie, człowiek uczy się żyć według duszy, a nie ducha. Uczy się poprzez system „nagród i kar,” że lepiej jest NIE podążać za swoim upadłym duchem, lecz raczej wybierać zgodnie z informacjami zebranymi w komorze duszy. W rzeczywistości, uczy się tego, że im lepiej postępuje według duszy niż ducha, tym bardziej społeczeństwo pochwala go jako „dobrego” człowieka. Lecz, powtarzam ponownie, ważne jest aby zrozumieć, że JEGO DUCH NIE ZMIENIŁ SIĘ! W swej istocie ciągle ma ducha grzechu i śmierci, po prostu stał się specjalistą w chodzeniu nie według swego ducha, lecz według duszy.

Dla całkiem praktycznych buduje „barierę” między duchem i duszą. Stara się zablokować wpływy ducha grzechu i śmierci na jego decyzje. Stara się ze wszystkich sił podejmować decyzje oparte na wiedzy zebranej z „cywilizowanego świata,” która jest zachowana w różnych komorach duszy.

Lecz, w końcu, nawet ten proces jest produktem upadłej natury. Dlaczego tak mówię? Decyduje się żyćć „dobrym” (duszewnym) życiem, ponieważ TO JEST W „JEGO” NAJLEPSZYM INTERESIE!! Nawet ta decyzja chodzenia według duszy zamiast ducha, jest całkowicie służeniem „sobie.” W ten proces nie jest zaangażowana miłość Boża. Człowiek stara się byc „dobry.” ponieważ został nauczony przez światowy system cywilizacji „nagradzania i kary,” że „zamożniejszy” jest jeśli tak robi. Jego natura się nie zmieniła! Nadal spędza swoje życie słuąc „sobie.”

Uwaga: Drzewo poznania dobra i zła ma jeden korzeń. Ten korzeń to „swoje ja.” To, co upadli ludzie, jako społeczeństwo, uważają za „dobre” i „złe” zachowania, ciągnie soki z motywacji zachowania życia i osobistych korzyści dla „siebie” na poziomie „społecznym.” Prawodawstwo każdego kraju ma na celu ochronę człowieka przed człowiekiem.

Dylemat człowieka narodzonego na nowo:

Tylo dla celów nauczania, powiedzmy, że młody człowiek wspomniany wyżej nie narodził się na nowo, aż dorósł do wieku dojrzałego. Spędził życie starając się być „dobrym” budując mocną barierę między swoją duszą a duchem. Nauczył się – wszelkimi sposobami – nie chodzić według ducha, lecz podejmować decyzje wyłącznie na podstawie informacji zebranych w różnych komorach duszy.

W wizji widze kilka nazw drzwi, które prowadzą do różnych komór duszy. Niektóre z nich to: ETYKA, EKONOMIA, RZAD, RODZINA, BIZNES, DOKTRYNA, MODLITWA i tak dalej. Ten człowiek przez całe życie uczył się tego, jak bardziej żyć zgodnie z informacjami zebranymi w tych pomieszczeniach, niż zgodnie z upadłą naturą.

Teraz, jako dorosły, słyszy ewangelię Jezusa Chrystusa. Rozumie posłanie i przyjmuje Jezusa jako Pana i Zbawiciela – „rodzi się na nowo.” Jego stary duch, natura Adama, duch grzechu i smieci literalnie jest uśmiercony. W to miejsce zostaje włożony nowych duch, który jest „z Boga.” Często nazywamy to „nową naturą.”

W wizji, wewnętrzny krąg reprezentujący odrodzonego ducha człowieka jest teraz napełniony światłem. Ten odrodzony duch jest „z Boga” i rozumie sprawy Królestwa Bożego.

1
Kor 2:12
A my otrzymaliśmu nie ducha świata, lecz ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli czym nas Bóg łaskawie obdarzył.

Celem dla odrodzonego ducha jest, aby człowiek „chodził według ducha,” tzn., aby chodził zgodnie z nową naturą , którą Bóg umieścił w nim.

Gal 5:25
Jeśli żyjemy wdług Ducha, według Ducha też postępujmy.

Problem polega na tym, że człowiek nie ma żadnego pojęcia JAK to robić! Ze wszystkich sił unikał chodzenia według ducha, ponieważ- przed narodzeniem na nowo – był do duch grzechu i śmierci. Jego całe doświadczenie polega na tym, jak chodzić według duszy, a nie ducha.

Życie, moc i namaszczenie Boże, spływają na ziemię przez przewodnik odrodzonego ducha. Aby w ogóle widzieć „fizykę” Królestwa Bożego manifestującą się na ziemi, człowiek w jakiś sposób musi nauczyc się „chodzić w duchu.” Przez „fizykę” Królestwa Bożego mam na myśli niektóre dzieła jakie widzimy demonstrujące się w życiu Jezusa Chrystusa; cuda, uzdrowienia, panownie na siłami nautury i demonami itd. To wszystko dzieje się przez odrodzonego „ducha” człowieka przez namaszczenie Ducha Świętego. Nie pochodzi to z duszy. Pochodzi to od Boga i spływa przez „Jego ducha, który w sercu każdego narodzonego człowieka.

Będąc nastawieni na chodzenie według duszy, większość chrześcijan próbuje prowadzić swoje życie według duszy, nawet po tym, gdy ich duch został ożywiony ze śmierci do życia. Dla biznesmena ewagelii, skuteczna wspólpraca z przewodnictwem i namaszczeniem Ducha Świętego jest tak ważne, że musi nauczyć się jak niszczyć barierę budowaną przez całe życie po to, by chodzić według duszy a nie ducha. Jak to zrobić będzie przedmiotem następnej sesji tej serii.

раскрутка сайта

Przyzwolenie na zło

 

Durai Jeo

“Jesli choroba jest złem, to dlaczego Bóg je dopuszcza ?” Jest to czesto zadawane pytanie.

„Jeśli choroba jest złem, to dlaczego Bóg je dopuszcza ?” Jest to często zadawane pytanie. Jest tak wiele zła we współczesnym świecie, w różnych przejawach, że ludzie przede wszystkim dziwią się dlaczego Bóg pozwala na to wszystko. Jest to pytanie, z którym szukający boskiego uzdrowienia musi się spotkać.

„Przyzwolenie” na zło może być podzielone dla lepszego zrozumienia na dwie kategorie:

Przyzwolenie w Niebie i przyzwolenie na Ziemi:

Przyzwolenie w niebiosach na zło nie jest obecnie w centrum zainteresowania naszego studium. Niemniej jednak to w niebiosach w ogóle zaczął się bunt Lucyfera. Kto stworzył Lucyfera, głównego wykonawcę zła? Księga Genesis uczy nas, że na początku Bóg stworzył wszystkie rzeczy jako dobre. Bóg stworzył wszystko, włączając w to Lucyfera. Dlaczego więc Bóg stworzył Lucyfera?

Lucyfer był doskonały, gdy stworzył go Bóg. Ez. 28,15 mówi: nienaganny byłeś w postępowaniu swoim, aż od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość.” Lucyfer uznał siebie równym Bogu i został strącony z nieba z powodu swego buntu (Iż 14,12-15). Bóg w swej wszechwiedzy wiedział o tym, że Lucyfer zbuntuje się, a jednak go stworzył.

Nie do nas należy pytanie dlaczego, ponieważ: „To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego zakonu (V Moj. 29,28) oraz „Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany” (I Kor 13,12). Jednak wkrótce ta tajemnica zostanie odsłonięta, ponieważ Obj. 10,7 mówi:
„lecz w dniach, kiedy siódmy anioł się odezwie i zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boża, jak to zwiastował sługom swoim, prorokom.”

Aż do tej chwili, chodzimy w wierze w naszego Świętego, Wiernego i Mądrego Boga. Lecz powinniśmy pamiętać, że On przygotował również piekło dla diabła i jego aniołów. Ew. Mateusza 25,41: „Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.”

Na ziemi Zły otrzymał zgodę człowieka, nie Boga. W rajskim ogrodzie Adam mógł jeszcze wyrzucić Szatana. Miał wolny wybór, lecz to, co wybrał (nieposłuszeństwo Bogu) doprowadziło do jego upadku i wprowadzenia zła na świat. Bóg dał człowiekowi drogocenny i unikalny dar wolnej woli. Rola „tej wolnej woli” jest ważną sprawą w dyskusji „przyzwolenia na zło.” Tylko człowiekowi stworzonemu przez Boga, na Jego obraz, dał Bóg wolność i zdolność wybierania. Każdy z nas może wybierać sam posłuszeństwo lub nieposłuszeństwo Bogu. Wolna wola wyboru między dobrem a złem dziś nadal należy do nas. Naszym przywilejem jest wybieranie Bożych dróg i mówienie: „Nie moja lecz twoja wola niech się stanie.” Niech Pan da nam mądrość i łaskę do wybierania tego, co prawe, tak aby nasze różnorodne funkcje w Ciele Chrystusa oddawały mu chwałę.

Jakie więc jest „przeznaczenie” (predestynacja) w świetle „wolnej woli?” Jest to bardzo szczegółowy temat, lecz powinniśmy pamiętać kilka ważnych rzeczy na temat predestynacji jako objawionych w Biblii.

  1. Predestynacja jest oparta na Bożym poznaniu przyszłości. Rzym 8,29 mówi: „tych, których wcześniej znał, przeznaczył (predestynował)…”. Bóg wie, kto wybierze wiarę w Jego Syna i posłuszeństwo Mu, i ci właśnie zostali przeznaczeni do kształtowania na obraz Jezusa i bycie dziećmi Bożymi.
  2. Bóg pragnie, aby zło zostało usunięte przez Kościół (Ef. 1,20-23). Zło zostało dopuszczone na ziemi przez ludzi. Teraz Bóg chce, aby zło zostało wydalone przez niewiasty i mężczyzn, którzy wierzą w Jego zbawienie, pełne i darmowe. Syn Człowieczy odniósł na Kalwarii zwycięstwo nad Wykonawcą Zła. Teraz my, Jego Ciało, Kościół, jesteśmy przeznaczeni do usuwania zła. Bóg wkrótce umieści szatana pod waszymi stopami” mówi List do Rzymian 16,20. Dzieło zwyciężania Diabła przez Jezusa zostało zakończone na Kalwarii. Teraz ty i ja zmiażdżymy go pod naszymi stopami. To jest nasze chwalebne przeznaczenie w Chrystusie.

3. Doskonałą i dobrą wolą Pana jest abyśmy my, ciało Chrystusa, okazywali różnorodną mądrość Bożą siłom ciemności (Ef. 3,10) – aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą.”

 

Dlaczego nie ma dziś uzdrowień, takich jak możemy oglądać w Biblii? 

 seo оптимизация на сайт